grgkh
05.07.11, 11:56
forum.gazeta.pl/forum/s,95165.html?t=1309858458456
____________________________________________
Brakuje danych, ile dzieci rodzi się z problemami związanymi z ustaleniem ich płci. Niektóre szacunki mówią, że jest to jedno dziecko na trzysta, inne, że jedno na dwa tysiące. Nieznana jest też do końca przyczyna tych zaburzeń. Wiemy, że mogą być rezultatem wad genetycznych lub nieprawidłowości hormonalnych. Co gorsza problem nie zawsze ujawnia się po porodzie. Zdarza się, że normalnie zbudowane dziecko zaczyna mieć kłopoty dopiero w okresie dojrzewania. Np. dziewczyna nie dostaje menstruacji, bo w miejscu jajników ma produkujące testosteron jądra. Często jednak wada jest widoczna gołym okiem. Są to zaburzone narządy płciowe: źle wykształcone prącie, w połączeniu z niedorozwiniętą waginą i macicą oraz ze szczątkowymi gruczołami płciowymi. Różnorodność deformacji jest duża. Kiedy tuż po porodzie matka takiego dziecka pyta położną, co urodziła, zapada krępująca cisza.
Jak ustalić płeć dziecka
Dr Jan Karol Wolski - urolog zajmujący się problemami interseksualności od lat mówi, że w takiej sytuacji szpital powinien niezwłocznie skierować dziecko do specjalistycznego ośrodka, np. Centrum Zdrowia Dziecka. Tam specjaliści przeprowadzą badania genetyczne, hormonalne i obrazowe (USG, tomografia komputerowa) oraz chirurgiczną i mikroskopową ocenę narządów z jamy brzusznej, aby ustalić płeć dziecka. Każda komórka człowieka zawiera chromosomy płci. Zazwyczaj dziecko posiadające chromosomy XX jest płci żeńskiej, natomiast z jednym chromosomem X i jednym chromosomem Y - płci męskiej. Badanie genetyczne robi się pobierając krew dziecka. Oprócz ustalenia płci genetycznej (chromosomalnej), sprawdza się również płeć gonadalną - związaną z obecnością jajników lub jąder. Obojnactwo bowiem może wiązać się z występowaniem zarówno tkanki jajnikowej jak i jądrowej u tego samego osobnika. Kolejnym badaniem jest diagnostyka obrazowa mająca na celu ustalenie płci genitalnej czyli związanej z budową wewnętrznych i zewnętrznych narządów płciowych. Narządy płciowe mogą również mieć charakter obojnaczy. Po takich badaniach zespół lekarzy (pediatra, endokrynolog dziecięcy, genetyk, urolog dziecięcy) informują rodziców, jakie i w jakiej kolejności planowane są operacje, ostatecznie ustalające płeć ich dziecka. Niekiedy trzeba zabiegi przeprowadzić natychmiast, ponieważ wadliwe narządy mogą istotnie utrudniać prawidłowe wydalenie moczu lub w inny sposób zagrażać zdrowiu dziecka.
Z reguły wybiera się najbardziej prawdopodobną płeć dziecka i nadaje pożądany kształt jego narządom płciowym podczas wieloetapowych operacji rekonstrukcyjnych oraz wspomaga rozwój wybranych cech płciowych poprzez podanie hormonów. Niestety, zdarza się tak, że z powodu niedoskonałej ciągle diagnostyki czy niemożności pełnego określenia dalszego rozwoju psycho-seksualnego małego pacjenta, następuje niewłaściwa kwalifikacja i takie dziecko w przyszłości nie utożsamia się z płcią wybraną przez zespół lekarzy. Wtedy zaczyna się dramat.
Adaś był dziewczynką
Adaś urodził się ze szczątkowym penisem. W zasadzie trudno było to nazwać penisem. Jąder nie było wcale. Nigdy nie rozbierał się przy rówieśnikach i sam nie mógł patrzeć na to, co miał między nogami. Wykonane zaraz po porodzie badania hormonalne i genetyczne wskazywały, że dziecko jest płci żeńskiej. Ojciec Adama nigdy nie zaufał tej diagnozie. W małym miasteczku, gdzie mieszkali poradził się zaprzyjaźnionego chirurga, z którym doszli do wniosku, że skoro dziecko jest trochę kobietą i trochę mężczyzną, to lepiej będzie jak zostanie chłopcem, bo coś na kształt penisa już ma, a poza tym facetom jest w życiu lepiej. Adaś od dziecka był faszerowany męskimi hormonami. Jednak kiedy zaczął mówić, używał żeńskich form czasownika. Był bardzo ładnym dzieckiem o cherubinkowym wyglądzie. – Odkąd pamiętam zawsze wiedziałam, że jestem dziewczynką – wspomina po latach. Kiedy Adaś miał 10 lat rodzice postanowili skorzystać z pomocy psychologa. – Pamiętam, że straszył mnie domem dziecka, ponieważ uważał, że mówię o sobie jako o dziewczynce, żeby zrobić rodzicom na złość – opowiada.
Dziecko coraz bardziej zamykało się w sobie. Nie ufało rodzicom, lekarzom, rówieśnikom.
Ponieważ Adam wyglądał jak bardzo ładna dziewczyna, chłopcy z innych klas, którzy nie wiedzieli jak się nazywa, podrywali go będąc przekonani, że mają do czynienia z atrakcyjną koleżanką. Prawdę wyjawiła im przyjaciółka Adama. W zemście uczniowie siłą zaprowadzili go do lasu. Rozebrali, przywiązali do drzewa i sikali na niego.
Rzeź niewiniątek
Dzieci w przypadku, których doszło do pomyłki w określeniu ich płci przeżywają dramat. Operacje, które im wykonano we wczesnym dzieciństwie traktują jak najgorszą traumę, która ich oszpeciła i okaleczyła. Najczęściej przeszły po kilka zabiegów rozłożonych w latach, były cewnikowane, odarte z intymności. Nienawidzą okolic swojego krocza.
Organizacje zrzeszające ofiary takich pomyłek apelują do lekarzy, aby nie operowali niemowląt. Uważają, że już w wieku przedszkolnym zacznie ujawniać się prawdziwa płeć dziecka. Przekonują, że warto na to czekać.
Dziś podejście medycyny zmienia się i lekarze nie chcą podejmować już zbyt pochopnie takich decyzji. Niegdyś wielu z nich było przekonanych, że stymulacja hormonalna i psychologiczne wsparcie są w stanie narzucić obojnakowi wybraną płeć. Nie zastanawiano się, jakiej płci jest mózg u osób z interseksualizmem. Sądzono, że jest on na początku życia neutralny płciowo i można go ukształtować. O wczesnym wyborze płci przesądzała też presja rodziców. Wielu z nich chciało natychmiast wiedzieć, czy mają syna czy córkę. Psychologowie straszą też, że dziecko bez ustalonej płci może mieć problemy w kontaktach z rówieśnikami, zwłaszcza jeśli wygląd jego narządów płciowych jest bardzo odmienny. - Właśnie dlatego, warto zrobić u małego dziecka tzw. „operację maskującą”, która nie przesądzi jednoznacznie o wyborze płci, ale upodobni jego narządy płciowe do normalnych. Wytwarza się całkiem zgrabne prącie, ale z pozostawieniem elementów żeńskich w brzuchu – mówi dr Wolski. Dzięki temu dziecko nie będzie stygmatyzowane przez środowisko rówieśników i wychowawców już w przedszkolu, a jednocześnie pozostawi się mu możliwość wyboru płci, w której będzie się czuł dobrze.
CDN