Dodaj do ulubionych

Przerywnik

25.06.14, 21:14
Uznany za najlepszy do tej pory gol obecnych mistrzostw

www.youtube.com/watch?v=021I-j8QrA8
I uznany (przeze mnie smile ) za najlepszy do tej pory mecz to Ghana z Niemcami –genialny, pełen sportowy odjazd, emocje zdecydowanie intensywniejsze, niż przy taśmach po(d)słuchanych. Widział kto?
Obserwuj wątek
    • podjadek57 Re: Przerywnik 25.06.14, 22:22
      Dla mnie najlepszy był ten:
      youtu.be/yYMZJ6WGtsU
      No i Van Persie'go główką w meczu z Hiszpanią:
      youtu.be/qOwsn01HpVM
      A Meczyk Ghana-Nemcy faktycznie smakowity. I "nasz" strzelił bramkę. Wiedział gdzie nóżkę podstawić.
      • gaika Re: Przerywnik 25.06.14, 23:44
        podjadek57 napisał:

        > Dla mnie najlepszy był ten:
        > youtu.be/yYMZJ6WGtsU

        No tak, bezdyskusyjnie bezkonkurencyjny.


        > No i Van Persie'go główką w meczu z Hiszpanią:
        > youtu.be/qOwsn01HpVM

        Tę też widziałam. Racja, że piękna.

        > A Meczyk Ghana-Nemcy faktycznie smakowity. I "nasz" strzelił bramkę. Wiedział g
        > dzie nóżkę podstawić.

        Nasi zawsze się potrafią ustawić i za to kochamy naszych.
    • uff.o Re: Przerywnik 26.06.14, 00:17
      Ghana-Niemcy - rewelacja. Z zapartym tchem. Też uważam że jak dotąd najlepszy mecz. Ghana -USA też niezły, chociaż nie aż tak. USA -Portugalia też mi się podobał ze względu na dramę USA i Ronalda. Ronaldo pomimo niedysponowania pokazał jednak błysk klasy w ostatnim momencie. Amerykanie dali ciała w przetrzymywaniu piłki. Gdyby poszli za ciosem....Ale wszystko się rozwija. Jutro zapowiada się niezwykły żywioł w ich grupie. Miłych wrażeń. Pozdrawiam.
      • gaika Re: Przerywnik 30.06.14, 21:53
        Wrażeń rzeczywiście nie brakuje, choć mecz Niemcy-USA rozczarował, za to Rosja -Algieria był pełen ikry.
        Rozpacz Chile- rozdzierająca serce; no i nowy mistrzowski gol

        www.youtube.com/watch?v=Foy61srUo9A
        Dziś miło było patrzeć na odbudowującą się w bólach Francję.

        Pogoda jest nieludzka i uważam, że jak się w takich warunkach organizuje imprezę, nie powinno być dogrywek, tylko od razu karne. Zawodnicy po dodatkowych 30 minutach słaniają się z wyczerpania, nie wspominając o tym, że nawet jeden kibic kopnął w kalendarz- od samego patrzenia.
        • grzespelc Re: Przerywnik 02.07.14, 23:48
          no i nowy mistrzowski gol

          Przegapiłem , bo mi kolega coś pierdzielił o Wandei, musiałem w powtórce zobaczyć...

          > Dziś miło było patrzeć na odbudowującą się w bólach Francję.

          I to w bólach rywali. Jak nie zagra Giroud to będą mieli spore szanse na ogranie Niemców.
          Szkoda mi Chorwatów, bo im kibicowałem, chyba niepotrzebnie trener zmaneił pozycjami Rakiticia z Modriciem, a jeszcze bardziej mi szkoda Meksyku i Chile, bo mieli trudnych rywali, a gdyby nie to, mogliby zajść dalej.
          Mundial ogólnie jest zachwycający.
          • gaika Re: Przerywnik 03.07.14, 22:02
            Chorwacji nie widziałam, Chile żal, ale kibicowałam Ghanie i USA (bardzo)… teraz została chyba Belgia.

            A propos

            www.youtube.com/watch?v=Yvclq8h5YeE

            I nie a propos

            www.youtube.com/watch?v=hfOkfmPABJw
            • uff.o Re: Przerywnik 03.07.14, 22:49
              Niemcy -USA to były szachy i konserwowanie energii. Gra pozorów. USA - Belgia Mr. Tim podbił serca milionów. Pełny profesjonalizm i dojrzałość osobista. Będzie/jest pięknym mentorem dla młodych pokoleń. Piłka nożna w USA to chyba najbardziej dynamicznie rozwijający się sport. Chyba głównie dzięki rosnącej lawinowo populacji latynoskiej. Uważam, że mecz przegrał taktycznie Klinsman, znany ze swojego konserwatyzmu, kładąc zbyt duży nacisk na grę defensywną. Prawdziwy szał zaczął się dopiero w dogrywce, kiedy trzeba było podejmować ryzyko a nie grać samozachowawczo. Gdyby zespół cały mecz grał bardziej ofensywnie, Tim Howard może i puściłby więcej bramek, ale mecz byłby na pełnym gazie, wysoki wynik, a wygrałby...może...lepszy bramkarz. Z takim zapleczem można puścić się w żywioł. A myślę że lepszy jest jednak Tim, którego zawsze oglądam w Evertonie (jako były bramkarz, darzę specjalną uwagą ten specjalny gatunek ludzi), a czasem słucham jak komentuje dla ESPN inne mecze ligi angielskiej.

              Dogrywki są bardziej dramatyczne dzięki wypompowaniu i grą niemal samą siłą woli. Jak w życiu, szczególnie na starość... Można czasem piękne nektary wycisnąć. szokując siebie i wszystkich wokoło. Bardzo irracjonalne nektarki... Zależy od kontekstu, rodzaju przyjaciół, przeciwników, etc. Owszem, Fifka chce pozwolić na jednego dodatkowego zawodnika do wymiany w dogrywce, ale tak czy siak, lubię dogrywki i karne. Szczególnie w tych mistrzostwach. Bardzo dramatyczne. A drama to przecież też przygoda.
              Mam nadzieję że Argentyna rozjedzie Belgię. Nie lubię tych bubków, szczególnie Hazarda, który w jednym meczu ligowym Chelsea, skopał chłopca od podawania piłek za opieszałe podawanie. O Fellanim czy Lukakim nie wspominając. Choć podobno ten drugi ma móżdżek nie od parady, zna siedem języków, czy coś w tym rodzaju. Mourinhio go jednak wyrzucił z Chelsea, podejrzewam że z zarozumialcem ciężko się było bosowi dogadywać. Takim ambitnym ciężko stosować się do taktycznych popisów trenerskich.
              Kibicuję Brazylii i Neymarowi, Marcello, Luizowi, pomimo wszystkich przekrętów, cwaniaczeń, etc. Należy im się mistrzostwo u siebie, bo jak nie to będzie narodowy kataklizm. Ale pewnie wygrają Niemcy albo Holandia (też by im się przydało po latach krążenia wokół szczytu). Gospodarze są pod zbyt dużą presją, a wtedy działa się poniżej swoich prawdziwych możliwości. Mam jednak nadzieję że się rozkręcą. Gdyby zagrali tak żywiołowo i radośnie jak rok temu z Hiszpanią, to rozniosą każdego. Ale, ciekawe jak sobie poradzi Kostaryka która zaimponowała mi od samego początku, choć ostatni mecz grała tak jakby była przestraszona swoimi osiągnięciami. Może wyrzucą Holendrów? To by było. Bratoibójcza walka malutkich narodów, wychowanych w germańskich szkółkach....no nie tylko, dzisiaj wszystko się miesza, i w efekcie rośnie jakość zarówno tego co przewidywalne jak i nieprzewidywalne.
              • gaika Re: Przerywnik 08.07.14, 21:43
                Zgodnie z Twoim życzeniem Brazylia trwa(choć mecz był paskudny, a sędzia dość nieporadny). Holandia przerzuciła się na triki (od kamizelek kuloodpornych po szkolenie psychologiczne dla Krula).

                I teraz nie wiem, kto miałby wygrać: doceniam dopracowanie szczegółów u Holendrów, stabilność Niemców(choć to nie artyści), rozumiem determinację gospodarzy (bo inaczej będą zamieszki) i lubię bardzo Messi’egosmile

                • uff.o Re: Przerywnik 09.07.14, 04:56
                  no to masakra Niewiniątek i po Brazylii. Tak czy owak Brazylia w czwórce. Tak jak Polska w 1974 (tylko że Polska zdobyła 3 miejsce, a Brazylia nie wiem czy podoła). Messi też (a może i wyżej). Na razie wygrywa chirurgia. Pozostała zdziesiątkowana Argentyna, z żywiołowych zespołów. Niemcy to rzemieślnicy. Fajny byłby finał Argentyna vs. Niemcy. Tak to już bywa z emocjonalnymi zespołami, że jak są na fali, to szybują wysoko jak nikt, ale jak przetrąci się kręgosłup to wszystko się wali na dno. A rzemieślnicy idą mniej więcej równo. Zresztą Niemcy wchłonęły dużo aspektów emocjonalnych. Oezil jest takim przykładem, Podolski, Klose (z Opola). Niemcy przez wiele lat usiłowali też wchłonąć brazylijski styl (a teraz barceloński). Natomiast Brazylia składa się w większości z zawodników grających w Europie, po europejsku (Chelsea, Barcelona, Real, Bayern). Wszystko się poprzewracało. Luiz starał się grać po holendersku, długimi podaniami. Ale z braku Neymara nie było zwieńczenia.A gdzie zawodnicy o typowej brazylijskiej technice? Podobno na ławie rezerwowych. W ogóle te mistrzostwa to wielka klęska Wielkich. Ciekawe. To zapowiada mocne transformacje.
                  Po wygranej Holandii, dzięki psychologicznym trikom trenera i Krula, życzę Holendrom sromotnej klęski, czy to z Argentyną, czy Niemcami. Myślałem że po rewii gwiazd jaką zaprezentowali na ME w Polsce i Ukrainie, nabrali trochę pokory, ale gdzie tam! Niemcy są najlepszymi rzemieślnikami piłki na świecie (Holendrzy to wszak też odgałęzienie germańskie). Jeszcze co do Brazylii to po kopanym meczu z Kolumbią (totalna destrukcja za którą moim zdaniem winę ponosi sędzia...hiszpański) kompletnie stracili radość gry. Przestali być sobą. Utrata Neymara i Silvy, plus presja...religijna, kompletnie ich ścieły. Brazylia gra najlepiej kiedy się bawi piłką. Tak było rok temu kiedy wygralli Puchar Konfederacji. Zresztą zazwyczaj gospodarze mistrzostw przegrywają mistrzostwa. Z wyjątkiem chyba Niemców. Presja bardzo ogranicza rzeczywiste możliwości ludzi zdominowanych emocjonalnie. Trzeba mieć naprawdę nieludzką zdolność do trzymania emocji na staloiwych sznurkach. A Niemcy są w tym wyćwiczeni od wieków. Robocops! wink
                  Argentyna gra również poniżej swoich rzeczywistych możliwości, ale zobaczymy, jeden geniusz może odmienić losy całego meczu. Teraz pozostało mi kibicować Argentynie. Holendrów i Niemców nie lubię. Ale trener Niemców to porządny gość. Ale, czyż nie ultra-logiczni rzemieślnicy rządzą naszym współczesnym padołem? A może to Niemcy i Holendrzy osiągnęli tę optymalną równowagę emocji i intelektu? Messi w tej elicie, jako geniusz indywidualności, bez sdoówki, nie dziwi mnie. Zyczę Argentynie żeby się maksymalnie zmobilizowała na ostatnie mecze i zrobiła kuku przodownikom techno-logicznej cywilizacji zachodniej. To byłby miły akcent na lepszą Przyszłość.


                  gaika napisała:

                  > Zgodnie z Twoim życzeniem Brazylia trwa(choć mecz był paskudny, a sędzia dość n
                  > ieporadny). Holandia przerzuciła się na triki (od kamizelek kuloodpornych po sz
                  > kolenie psychologiczne dla Krula).
                  >
                  > I teraz nie wiem, kto miałby wygrać: doceniam dopracowanie szczegółów u Holendr
                  > ów, stabilność Niemców(choć to nie artyści), rozumiem determinację gospodarzy (
                  > bo inaczej będą zamieszki) i lubię bardzo Messi’egosmile
                  >
                  • podjadek57 Re: Przerywnik 09.07.14, 13:12
                    Moim skromnym zdaniem mamy jednak pozytyw wczorajszego meczu – racjonalność wygrała z wiarą.
                    Być może sędziowie ukrzywdzili Brazylię w meczu z Chorwacją – nie wyszłaby z grupy wstyd byłby mniejszy. Bo co we wspomnieniach pozostanie po tych mistrzostwach? Lanie Brazylii, wiele bramek w rozgrywkach, mistrz, zmiana holenderskiego bramkarza przed karnymi (kolejność nieprzypadkowa).
                    Może Niemcy są rzemieślnikami, chociaż z Algierią ciężko im szło ale jak trafili na kelnerów czy mówiąc współcześnie ogórki, to nie było zmiłuj i za to brawa.
                    Uważam, że podmianka bramkarza na Krula była świetnym pomysłem. Inna sprawa, że dla bramkarza, który stojąc musi schylać głowę aby nie uderzać głową w poprzeczkę a jak wyciągnie łapy to skutecznie zasłania okienka powinna być bramka podwójnie większa.
                    Nie uznaję pojęcia gry „poniżej możliwości”. W każdym meczu gra się tak jakie ma się danego dnia rzeczywiste umiejętności, więc jeżeli sędziowie nie wypaczają, piłkarze nie kombinują, na pewnym poziomie nie ma pewniaków.
                    Dzisiejszy meczyk zapowiada się smakowicie. Nie mam nic przeciw zwycięstwu Holendrów nad Argentyną przede wszystkim ze względu na Robena, jego pasję gry i robi na mnie większe wrażenie niż Messi.
                    • uff.o Re: Przerywnik 09.07.14, 15:17
                      przesadzasz z tym 'pojedynkiem wiary z rozumem,' Chyba nie widziałeś rozmodlonych na boisku Niemców. Chodzi mi raczej o aspekty dominujące, a nie o sztuczny podział. A co do Robbena i Messiego, to nie przypominam sobie Messiego w roli nurkującego cyrkowca. Różnica klas jest jednak widoczna jak się spojrzy ogólnie wedle zasady: 'Po owocach poznać.' A Robben zawsze jakoś po fakcie ma wyrzuty sumienia i kaja się publicznie,jak pewien boiskowy urugwajski gryzoń, i znowu robi to samo (co by świadczyło o natręctwie obsesyjnym). Chyba nie może się powstrzymać gdy nadarza się okazja. Z drugiej strony rozumiem iż u takich kruchych napastników instynkt samozachowawczy zmusza ich do ciągłych symulacji i cwaniaczeń, w przeciwnym razie każdy mecz kończyliby w szpitalach. Ale to jednak również świadczy o znacznie wyższej klasie Messiego, który nie musi uciekać się do takich sztuczek, gdyż najwidoczniej posiada lepiej rozwiniętą moralność pozwalającą mu panować nad instynktem samozachowawczym nawet w sytuacjach...podbramkowych. Gdyby Krull nie podchodził do zawodnika który właśnie ustawił sobie piłkę do strzału, nie przygadywał mu, macał go, i piłkę, to pomyślałbym że jego nadprzeciętny wzrost nie jest wyrazem poczucia zakompleksienia w pewnym względzie...tylko sporym atutem. Takiemu wystarczy strzelać bardzo mocno pod nogi albo w dolne rogi. Można też mocno koło głowy. Zaplątałby się we własne łapska albo rozwalił łeb o poprzeczkę. Dlatego najwidoczniej nie sprawdza on się w regularnym czasie meczowym, posiada natomiast cechę zastraszającą, która nie wątpię natchnęła trenera ażeby ją wzmacniać machaniem, gadaniem, nerwowym łażeniem przed oddaniem strzału, etc. Prymitywne i odzwierzęce metody uwłaczające kulturze sportowej, zasadom gry, i kulturze osobistej jako takiej. Kto wygrywa takimi metodami, prędzej czy później będzie doświadczał goryczy ich konsekwencji.

                      podjadek57 napisał:

                      > Moim skromnym zdaniem mamy jednak pozytyw wczorajszego meczu – racjonalno
                      > ść wygrała z wiarą.
                      > Być może sędziowie ukrzywdzili Brazylię w meczu z Chorwacją – nie wyszłab
                      > y z grupy wstyd byłby mniejszy. Bo co we wspomnieniach pozostanie po tych mistr
                      > zostwach? Lanie Brazylii, wiele bramek w rozgrywkach, mistrz, zmiana holendersk
                      > iego bramkarza przed karnymi (kolejność nieprzypadkowa).
                      > Może Niemcy są rzemieślnikami, chociaż z Algierią ciężko im szło ale jak trafil
                      > i na kelnerów czy mówiąc współcześnie ogórki, to nie było zmiłuj i za to brawa.
                      > Uważam, że podmianka bramkarza na Krula była świetnym pomysłem. Inna sprawa, że
                      > dla bramkarza, który stojąc musi schylać głowę aby nie uderzać głową w poprzec
                      > zkę a jak wyciągnie łapy to skutecznie zasłania okienka powinna być bramka podw
                      > ójnie większa.
                      > Nie uznaję pojęcia gry „poniżej możliwości”. W każdym meczu gra się
                      > tak jakie ma się danego dnia rzeczywiste umiejętności, więc jeżeli sędziowie n
                      > ie wypaczają, piłkarze nie kombinują, na pewnym poziomie nie ma pewniaków.
                      > Dzisiejszy meczyk zapowiada się smakowicie. Nie mam nic przeciw zwycięstwu Hole
                      > ndrów nad Argentyną przede wszystkim ze względu na Robena, jego pasję gry i rob
                      > i na mnie większe wrażenie niż Messi.
                      • podjadek57 Re: Przerywnik 09.07.14, 15:33
                        Wybacz jestem "znieczulony" ligową piłką więc widocznie na pewne sprawy nie zwracam już uwagi.
                        Fajnie byłoby, gdyby dziś wygrał lepszy bez tego boiskowego nabieractwa i chamstwa.
                        Niech dziś Messi błyśnie talentem, Roben lewą nogą - aby było sporo bramek z obu stron.

                        • gaika Re: Przerywnik 09.07.14, 18:17
                          Ja tu współodczuwam z Uffo, bo choć Roben power ma nieziemski to jednak postawił na aktorstwo. Podobnie z Krulem-zmiana była dobrym posunięciem, ale ktoś go dodatkowo przetrenował w upokarzaniu(abuzowaniu) przeciwnika. Od pierwszych chwil, gdy pojawił się na boisku, stwierdziłam, że to broń psychologiczna. Cokolwiek nie jest zakazane, jest dozwolone, ale ja czuję głęboki niesmak po jego zachowaniu. Dyskusja była już przy pajacyku Dudka(teraz wielu bramkarzy stosuje ten manewr), ale to jednak nie to samo, co deprecjonowanie (wręcz fizyczne) oponenta.
            • grzespelc Re: Przerywnik 04.07.14, 04:07
              > I nie a propos

              Cholera z tymi jego piosenkami - jedna smutniejsza od drugiej...
            • podjadek57 Re: Przerywnik 04.07.14, 11:40
              gaika napisała:

              > I nie a propos

              sad
              • gaika Re: Przerywnik 04.07.14, 21:31
                Drodzy Grzesiu i Turbinowy Podjadku-
                c’est la vie.

                P.S. Jeśli artysta potrafi tak zagrać na naszych emocjonalnych strunach, to całkiem dobrze świadczy o artyście.
                • grzespelc Re: Przerywnik 09.07.14, 13:19
                  Tak. To, że utwór wierci dziurę w głowie, świadczy o tym, że jest dobry.
    • diabollo Boniek w Amazonii 28.06.14, 09:12
      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ameryka-lacinska/20140627/domoslawski-boniek-w-amazonii
    • gaika Etyka piłkarska 30.06.14, 22:00
      'Gryzoń' nie przez wszystkich jest potępiony, a wręcz przeciwnie, zawodnicy udają cierpienie, a z kolei leżący są kopani. Co się porobiło z tzw. postawą sportową?
      Kiedyś kibice nie gwizdali na przeciwnika przy piłce na takich eventach…
      Ani chybi-cywilizacja śmierci.
      • podjadek57 Re: Etyka piłkarska 02.07.14, 17:41
        Z tymi gwizdami bywało różnie. Nawet naszego reprezentanta potrafili i potrafią wygwizdać nasi.
        Ze wspomnień - najwyższą obelgą były okrzyki z trybun do sędziego: Paduranu, Paduranu...
        pl.wikipedia.org/wiki/Victor_P%C4%83dureanu
        Twórczy wkład sędziów w wyniki meczów mogłaby ograniczyć technika, przynajmniej tych mistrzowskich. Coś tam FIFA kombinuje, zobaczymy.
        Ale wczoraj był piękny meczyk Belgia-USA, a dogrywka to już uczta smile
        Tym razem nasz człowiek Wondolowski, nie potrafił podstawić nóżki w ostatnich minutach meczu. Pewnie i tak by brameczki sędzia nie uznał, bo gwizdnął nieisteniejącego, moim zdaniem, spalonego. Paduranu.
        Życzę Belgom aby dali radę Argentynie.
        • gaika Re: Etyka piłkarska 02.07.14, 18:55
          podjadek57 napisał:

          > Twórczy wkład sędziów w wyniki meczów mogłaby ograniczyć technika, przynajmniej
          > tych mistrzowskich. Coś tam FIFA kombinuje, zobaczymy.

          No mamy już piankę do golenia-postęp jest.

          ***
          Generalnie, chciałam właśnie napisać, że częściowo odszczekuję, bo mecz wczorajszy nie tylko genialny (około 15 razy groził mi zawał, a Tim Howard jest –moim- na -zawsze -idolem), ale i fenomenalnie kulturalny. Nie ta planeta. Niestety 'nasz' zawiódł i lepiej było zamiast Wondołowskiego od razu wstawić Green’a, ale czy nas kto pytał?

          Jak już nie ma USA, to oczywiście solidnej nad wyraz firmie, pt. Belgia, się należy półfinał.

          P.S. Pan dziennikarz z Washington Post powiedział ostatnio, że piłka nożna nigdy się w Stanach nie przyjmie, bo to sport nie do ogarnięcia: boisko za duże, a piłka za mała.

          • podjadek57 Re: Etyka piłkarska 03.07.14, 12:56
            Z tego meczu, koniecznie wolny:
            sport.tvp.pl/2014fifaworldcup/15883187/belgia-usa-rzut-wolny-dla-amerykanow-belgowie-oszukani-jak-dzieci
            Też bajka, szkoda, że nie zakończona bramką. Widać, że Klinsmann wiele ich nauczył. Lubiłem grę Klinsmanna, chociaż niezły z niego gorączko:
            www.youtube.com/watch?v=41y22-6RcTk

            P.S.
            Ja tam zupełnie nie kumam ich miłości do palanta, dla szpanu nazywanego bejsbolem.
            Ponadto "to sport nie do ogarnięcia: boisko za duże, a piłka za mała."
            • grzespelc Re: Etyka piłkarska 03.07.14, 14:00
              > Z tego meczu, koniecznie wolny:
              > rel="nofollow">sport.tvp.pl/2014fifaworldcup/15883187/belgia-usa-rzut-wolny-dla-amerykanow-belgowie-oszukani-jak-dzieci
              > Też bajka, szkoda, że nie zakończona bramką.

              O tak, gdyby wpadła, to byłby gol roku bez żadnej dyskusji.
            • gaika Re: Etyka piłkarska 03.07.14, 22:12
              podjadek57 napisał:

              > Z tego meczu, koniecznie wolny:

              Pierwszy link odmawia współpracy; gol Klinsmann’a –malina.

              > P.S.
              > Ja tam zupełnie nie kumam ich miłości do palanta, dla szpanu nazywanego bejsbol
              > em.
              > Ponadto "to sport nie do ogarnięcia: boisko za duże, a piłka za mała."

              Mało tego: publiczność może zmienić losy meczu.

              Palant czy nie palant płacą za to taką kasę, że piłka kopana szans nie ma, tym bardziej, że nawet nie jest futbolem, bo futbolem dysponują własnym.

              Pustki na trybunach…

              www.ussoccer.com/stories/2014/06/17/19/23/140617-wnt-vs-fra-flh
              Żadnych tutaj chichów i śmichów

              www.youtube.com/user/NWSLsoccer
              • podjadek57 Re: Etyka piłkarska 04.07.14, 12:16

                > Pierwszy link odmawia współpracy;
                Widocznie nie uiściłaś opłaty za abonament RTV.
                Tu wersja free:
                youtu.be/xPe8-L2e0IU
                > Żadnych tutaj chichów i śmichów

                Wręcz przeciwnie, z szacunkiem:
                eurosport.onet.pl/pilka-nozna/kadra/me-u-17-polki-mistrzyniami-europy/q9kvt

                I jeszcze najpiękniejsze brameczki tu:
                youtu.be/86wwvPv2s0o
    • diabollo Re: Przerywnik 04.07.14, 19:44
      Kochani,
      bardzo Was kocham i szanuje, choć piłki kopanej (i związanymi z nią emocjami) zupełnie nie łapie...

      Kiedy grają Polacy to rzeczywiście wkurwia mnie po nacjonalistycznemu , że przegrywają z kretesem.
      Wkurwia mnie wtedy nawet własne wkurwienie, wszak nacjonalizm mnie brzydzi...

      Kiedy grają inni i wygrywają bądź przegrywają, to mnie to nudzi...
      Wygrane Niemiec są problematyczne... z jednej strony czuję pewną sympatię, z drugiej strony...

      Pamiętam słynny mundial w Barcelonie, pacholęciem będąc.
      Zrozumiałem wtedy, że pomimo tego, że dorośli tak strasznie się podniecają (i ja się, kurwa, nie wiadomo dlaczego podniecam naszą drużyną), przecież rzecz nie ma najmniejszego wpływu na nasze życie - moje, a nawet tych podnieconych dorosłych.
      Ktoś ich robi tym podnieceniem najwyraźniej w chuja. I mnie robi...

      Kłaniam się nisko tym razem z Filipin.
      • gaika Re: Przerywnik 04.07.14, 21:38
        Myślę, że można być zrobionym w organ męski, kiedy się traci kontakt z rzeczywistością i w związku z doznawanymi emocjami popada w nienawiść, czy okazuje agresję. Natomiast emocje związane z umiejętnościami, których to przypadkowe społeczeństwo nie posiada plus rywalizacja na określonych zasadach, wydają mi się zupełnie fajne (tym bardziej, że w żaden sposób nie układają się u mnie nacjonalistycznie) -taka trochę inna forma ekscytacji artystycznej.
        • uff.o Re: Przerywnik 05.07.14, 04:47
          A mnie zadziwia np. taka waleczność Kostaryki, która nawet nie ma własnej armii, liczy sobie kilka milionów, a dotarła do półfinału. A taki olbrzym Rosja z petro-gazo dolarami i wielomilionowymi narodami - kompromitacja. Wszystko na tym padole to naczynia połączone. Sport, szczególnie ten który ekscytuje naród, tak jak i sztuka, odzwierciedla wewnętrzną i zewnętrzną kondycję narodu. A osiągnięcia w tych dziedzinach poprzedzają lub wyrażają, w pewnej mierze nadchodzące lub dziejące się przemiany w innych dziedzinach życia społecznego. Pewne charakterystyczne cechy. Np. w dzisiejszych czasach Polacy mają spore osiągnięcia indywidualne, energia jednostek wzmacnia się, natomiast wysiłek grupowy, współpraca, jak też zdolność do kompromisów osłabły, co również widać w osiągnięciach sportowych. szczególnie tych wzbudzających szczególną ekscytację społeczną, gdyż odzwierciedlają one zadania społeczne, pragnienia i potencjał, które istotne są dla rozwoju narodu, jak też jednostek. Nic dziwnego że Holandia, Niemcy przodują. Brazylia jako nowe imperium też się budzi, no i ten temperament. Hiszpania przeżywa kryzys, choć jej osiągnięcia są znamienne i na pewno inspirujàce. Myślę że warto zbadać dlaczego np. taka Kostaryka posiadła taką witalność i siłę przebicia, którą widać w piłkarskim zespole narodowym. Co do ekscytacji polskiej to przyznam iż w latach 70-ątych energia przemian polityczno-społecznych wpierw uwidoczniła się w bardzo ambitnych osiągnięciach, zarówno w piłce noźnej, jak i sportach indywidualnych, jak też w sztuce współczesnej, filmie, teatrze, etc. I nie sądzę iż działo się to jedynie za sprawą koniuktury propagandowej. Dzisiaj niepowodzenia kadry piłkarskiej odbieram jako wyraz marazmu i jałowości energetycznej kolektywnej psyche narodu. Spektakularne osiągnięcia należą głównie do jednostek. Może to i dobrze, bo zanim przyjdzie czas na wzmacnianie działania grupowego, musi być może istnieć odpowiednia ilość mocnych jednostek. Małysz, Lewandowski, Kubica, Kowalczyk. To są herosi, autorytety. I inspiracja dla milionów. Ale do osiągnięcia takiego szczytowania energetycznego, konieczna jest otwartość, zdolność do wyjścia poza własną nacjonalistyczną/egoistyczną sferę bezpieczeńsrwa. Cieszę się natomiast iż owa ekscytacja piłką nożną z młodości towarzyszy mi również teraz w Stanach, gdzie pasja uprawiania tego sportu rośnie jak na drożdżach, gdyż to napawa mnie nadzieją iż kraj ten, pomimo wielkich trudności, idzie w kierunku koniecznych reform społecznych, choć nie wątpię iż nie obejdzie się bez takiej czy innej walki. Tak jak to miało miejsce w Polsce. A jako że każda wygrana czy przegrana bitwa jest początkiem następnej, to o co chodzi? Dobry mecz nie jest zły. Ale ze złego meczu też moźna się czegoś dobrego nauczyć. Ekscytacja masowa projektuje nie tylko charyzmatycznych wodzów, ale też róźnych herosów, którzy odzwierciedlają wiele prawd o naturze danego społeczeństwa, ukrytych przed dumną świadomością, nie tylko prawd filozoficznych, i wcale nie tak chujowych, jak mogłoby się na pierwszy rzut chuja wydawać.
          • grzespelc Re: Przerywnik 05.07.14, 14:22
            Rosja zagrala bardzo dobrze w eliminacjach, ale ich kadra się zestarzała, już na Euro mieli najstarszy zespół i nie wytrzymali 3 meczów, a teraz ich zespół, który na eliminacje się jeszcze zebrał i zaczął je świetnie, zaczął się powoli rozsypywać, kiedy starszych zawodników trzeba było po kolei zastępować młodszymi gorszej klasy. A że lata 90. w Rosji to demograficzna implozja - nie bardzo jest w kim wybierać, a że rosja nie slynie z jakiegośsuper szkolenia, to i talentów niewiele.
            A jeśli chodzi o Polskę, to wybór też niewielki, a nasze szkolenie to piłkarskie średniowiecze.
    • gaika Re: Przerywnik 08.07.14, 21:47
      Wicie, rozumicie, czyli na układy nie ma rady:
      seria bolesnych zastrzyków w brzuch i po sprawie.


      Kilka dni temu informowaliśmy o wpłynięciu do FIFA oficjalnego odwołania o zmniejszenie kary dla Suareza wystosowanego przez urugwajską federację. Jak informuje Agencia News doszło w tej sprawie do wstępnego porozumienia, według którego urugwajski snajper ma pauzować przez pięć meczów swojej reprezentacji, a z całkowitej działalności piłkarskiej ma być wykluczony "tylko" na miesiąc.


      www.sport.pl/mundial2014/1,128351,16283170,Agencia_News__Doszlo_do_porozumienia_w_sprawie_kary.html#BoxSlotII3img
      • uff.o Re: Przerywnik 09.07.14, 09:32
        bardzo nieeleganckie i nie edukacyjne załatwienie sprawy. Notoryczny gryzoń powinien być na leczeniu a nie obsypytwany nagrodami i premiami. Niestety, ale tak ten świat jest urządzony w wielu dziedzinach. Liczy się zdolność przebicia...po trupach....A maszynka do robienia goli jest maszynką do robienia kasy. Można jej wybaczyć jakieś niedoskonałości. Co tam reguły gry. Szkoda.
        • grzespelc Oj tam oj tam 09.07.14, 17:59
          Giroud złamał Szwajcarowi kość policzkową i jakoś nie słyszałem żeby ktos, się domagał dyskwalifikacji, Zuniga za rozwalenie Neymarowi kręgosłupa też nie został ukarany, a ten za ugryzienie ma pół roku wisieć? Nonsens i totalne pomiesanie proporcji.
          • gaika Re: Oj tam oj tam 09.07.14, 18:22
            Żadne oj tam. W sportach kontaktowych szczególnie często zdarzają się kontuzje i uszkodzenia(ostrość gry rośnie wraz z przyzwoleniem sędziów/działaczy). Kąsanie nie należy do tej kategorii, to repertuar 'spoza'. Co więcej, gryzoń ma na koncie kilka takich wybryków i to się absolutnie nadaje do leczenia, jako przejaw braku samokontroli przy pojawiającej się frustarcji (tak się zachowują b. małe dzieci).
    • gumpel Spisek Watykanu? 10.07.14, 11:40
      KK to naprawdę potężna organizacja z koneksjami ...

      https://restlesspilgrim.net/blog/wp-content/uploads/2014/07/Pope-Off-2.jpg

      wink

      G.
    • gaika Z pamiętnika młodej lekarki 14.07.14, 15:48
      Już po wszystkiem.
      • podjadek57 Re: Z pamiętnika młodej lekarki 14.07.14, 16:28
        Nieźle wyszło.
        Nasi górą smile
        • uff.o Re: Z pamiętnika młodej lekarki 15.07.14, 05:14
          ładne były. pewnie dlatego że odbyły się w Królestwie Piłki. No i na szczęście nie było trombit, jak poprzednio w Afryce Poł.. No nie, raz były, intensywne woodoo boodoo bębny, na meczu Wybrzeża Kości Słoniowej z Japonią, ale chyba Fifka im zabroniiła, bo potemn już ucichli. Argentyna byłaby mistrrzem gdyby DiMaria nie był kontuzjowany a Aguero był w formie (świeżo po kontuzji). Roznieśli by ich razem z Messim. No i gdyby Higuain nie zmarnował kilku szans, a sędzia nie dał ciała kiedy należał się karny dla Argentyny. No ale cóż, C'est la vie, albo Ars Longa Vita Brevis... Messi osamotniony. Szkoda mi go trochę. Wszyscy się śmieją z niego. To spora niewdzięczność i hipokjryzja. Człowiek stał się natchnieniem dla mas, dla nowych mistrzów, a masy, jak się bohaterowi noga omsknie, gotowe zaszczuć go na śmierć. Przecież mecz był wyrównany, a scczęście uśmiechnęło się do Niemców. No i dobrze. Raz na wozie raz pod wozem. Mistrzem jest tylko jeden zespół. Ale Niemcom udało się również dlatego że potrafili w kadrze zasymilować różne narodowości. Dlatego że Niemcy tak w ogóle są od dawna w miarę otwarci na imigrantów. A to maksymalizuje różnorodność i dynamikę rozwoju.W przeciwnym razie graliby pewnie na poziomie Rosjan, którzy jako jeden z ostatnich nielicznych zespołów europejskich, ogranicza się jak mniemam do samych Wielkorusinów (pomimo holenderskjiego trenera). Za wszelką cenę chcą zachować jednolitość nacjonalistyczną w kadrze, uniemożliwiając zaistnienie futbolu różnorodnego, dynamicznego, który teraz liczy się najbardziej. Taki Wielki naród narodów, taki potencjał marnotrawiony. A Brazylia pewnie wygra następne mistrzostwa. Ma teraz nie lada motywację. Następna uczta piłkarska dopiero po wakacjach - liga angielska i Liga Mistrzów, no i pojedynki Realu i Barcy.
          wink
    • podjadek57 Re: Przerywnik 11.10.14, 23:23
      smile)))
      Warto było czekać na te piękne czasy
      I na własne oczy cuda te zobaczyć
      Aż z uciechy westchnął osłupiały świat
      Warto było czekać klepiąc biedę tyle lat.

      ...biedę w nóżkę kopaną.
      • gaika Re: Przerywnik 12.10.14, 19:52
        Muszę przyznać, że tylko streszczenie internetowe osiągnęłam, ale tak czy siak: wychodzę i wychodzę ze zdumienia i wyjść nie mogę-przypadek to, czy nowe otwarcie?
        • podjadek57 Re: Przerywnik 13.10.14, 12:40
          gaika napisała:

          > Muszę przyznać, że tylko streszczenie internetowe osiągnęłam, ale tak czy siak:
          > wychodzę i wychodzę ze zdumienia i wyjść nie mogę-przypadek to, czy nowe otwar
          > cie?

          O nowym otwarciu jeszcze za wcześnie mówić. Wynik o niebo lepszy niż gra.
          Niewątpliwie była ambicja, wola walki (to pewne novum), Glik, Szczęsny, Lewandowski zagrali na europejskim poziomie, było też sporo fartu a przeciwnik nie zagrał na mistrzowskim poziomie. Niewykluczone, że wszystko wróci do normy i zwycięstwo będzie tak samo pamiętane jak w hokeju nad Związkiem Radzieckim w Katowicach.
          Ale wynik poszedł w świat i jest radocha smile
          Jutro w meczu ze Szkocją okaże się czy coś się zmienia. Jestem ostrożnym optymistą wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka