Dodaj do ulubionych

co podczas treningu

25.03.11, 17:34
Witam,

Jutro czeka mnie 3-3,5 godzinny wysiłek fizyczny podobny powiedzmy do wysiłku jaki jest podczas chodzenia po niezbyt stromych górach. W tym czasie można zgłodnieć i może zabraknąć energii. Niestety opcja, że zatrzymujemy się na pół godziny w grę nie wchodzi "stopy" będą tak 3-5 minutowe. Co mogę wziąć ze sobą aby w razie spadku energii się pożywić? Niestety większość dukanowego jedzenia trawi się bardzo powoli i bardzo powoli dodaje energii a takie jedzenie nie jest zalecane podczas treningu (nawet przeszkadza). Trener mówi, że najlepsza w takich chwilach czekolada lub jakiś batonik fitness (ogólnie węglowodany proste dające natychmiastowy zastrzyk energii). Myślicie, ze mogę sobie wziąć taki batonik lub też pasek czekolady i jeśli dopadnie mnie spadek energii go zjeść? Jeśli energii ze śniadania będzie wystarczająco to "słodycz" zostanie nietknięty...
Obserwuj wątek
    • lucjola Re: co podczas treningu 25.03.11, 18:49
      Gorzka czekolada ? Mus jabłkowy ?
    • marisella Re: co podczas treningu 28.03.11, 00:08
      Ja bym sobie pojadła chyba przed wysiłkiem tak, żeby nie zgodnieć przez te 3 czy 4 godziny i nie zakładała spadku energii, a w razie czego, jakby mi to spokoju nie dawało, wzięłabym jakiś jogurt do przekąszenia lub placuszki otrębuszki. Ale znając siebie nie brałabym nic, bo wyszłabym z założenia, że przez trzy godziny szlag mnie nie trafi ;)

      Z doświadczeń osobistych:
      a) w wakacje byłam na rowerze nad morzem, jechaliśmy ze Świnoujścia na Hel, więc generalnie cały dzień (to jest 2-3 razy po kilka godzin, bo przerwy oczywiście zdarzało nam się robić ;)) się pedałowało na obładowanym namiotem i całą resztą szczęścia rowerze, nieraz zaliczając całkiem niezłe podjazdy (niech mi ktoś powie, że nad morzem jest płasko ;)) i dało się obejść bez przekąsek prostowęglowych i takich tam dziwów. Byłam przez cały czas na zwykłym dukanie, na II fazie, i zupełnie w niczym to wysiłkowi nie przeszkadzało :) No ale może nie wiedziałam, że powinno, więc się nie wgłębiałam w temat i nie szukałam u siebie symptomów osłabienia :)

      b) miewam 3-3,5 godzinne, porządne treningi dwa razy w tygodniu (kardio na sali+siłownia) i jeszcze w życiu nie odczuwałam jakiejś szczególnej potrzeby jedzenia w trakcie. Nieszczególnej w sumie też nie :)

      Więc albo ja tak mam po prostu, albo drastycznych spadków energii na dukanie się aż tak znów nie doświadcza :) (to by w sumie było logiczne, bo jak człowiek zje porządny posiłek białkowy przed, to on na dłużej mu starcza niż gdyby zjadł węglowodany, więc i nie musi szybko dorzucać do pieca - ale to tylko takie moje laickie gdybania, pewnie z prawdą związane bardzo luźno ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka