Tak się jeździ ...

31.12.09, 11:13
www.youtube.com/watch?v=QhYMEg49_gE
    • corrida_pl Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 11:16
      normalka, niestety...

      kiedyś jednego przyblokowałem/nie chciałem wpuścić to mnie jeszcze obtrąbił :D
    • tedglen Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 11:18
      Wręcz regułą jest taka jazda na przejeździe kolejowym na ul.
      Chełmżyńskiej.
    • cypr01 Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 11:56
      tia.. ja mam zasade - cwaniaczkow nie puszczam. Kiedys stoje
      pierwszy przy zamknietym szlabanie, standardowo kolejka samochodow
      do skretu w lewo z Chlopickiego na Chelmżynska a tu jakies marna
      chamka myk... omija cala kolejke migajacych w lewo aut zamiast sie
      grzecznie ustawic w kolejce i hop.. wciska sie przedemnie. Cos sie
      we mnie zagotowalo - no trzeba byc naprawde ostrym prostakiem zeby
      cos takiego zrobic. Szlaban sie otworzyl a ja jade. Kobieta probuje
      sie wcisnac wiec po klaksonie... jaka obruszona byla, no
      niewyobrazalne! Gdyby nie przyhamowala to na stluczke bym jechal,
      moze malpiszon jak raz postoi czekajac na policje to sie czegos
      nauczy.
      ehhh
      prymitywnym cwaniaczka mowimy "nie" -))))

      a jakie zachowania kierowcow Wam podnosza cisnienie?
      • zulek3000 Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 12:07
        cypr01 napisał:
        > Kobieta probuje
        > sie wcisnac wiec po klaksonie... jaka obruszona byla, no
        > niewyobrazalne! Gdyby nie przyhamowala to na stluczke bym jechal,

        Idź na jakieś testy psychologiczne, gościu, jesteś zagrożeniem na
        drodze!!!!!!!!!!! Serio, nie chcę usprawiedliwiać tamtej kobiety, ale dorośli
        ludzie powinni panować nad emocjami. Twoje zachowanie nie było normalne.
      • madameblanka Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 12:15
        normalnie jakbym słuchała męża:)
        On też cwaniaczkom mówi nie, czasem musze go trzymać zeby z owym cwaniaczkiem
        ręcznie nie pogadał.
        Swoją droga cholernie ciężko jest wyjechać z Chłopickiego, na Chełmżyńskiej nikt
        nie chce ustąpić, stąd pewnie cwaniakowanie.
      • kradam Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 12:51
        > tia.. ja mam zasade - cwaniaczkow nie puszczam. Kiedys stoje
        > pierwszy przy zamknietym szlabanie, standardowo kolejka samochodow
        > do skretu w lewo z Chlopickiego na Chelmżynska a tu jakies marna
        > chamka myk... omija cala kolejke migajacych w lewo aut zamiast sie
        > grzecznie ustawic w kolejce i hop.. wciska sie przedemnie. Cos sie
        > we mnie zagotowalo

        Po co te gotowanie, ja na zimno czasem tak robię. Zawszę przecież mogę nie
        dostrzec cfaniaczka :-)



      • robert8882 Re: Tak się jeździ ... 31.12.09, 14:11
        Nie tyle podnoszą ciśnienie, co śmieszą:
        - dłubanie w nosie - kierowcy myślą, że ich nie widać
        - wyrzucanie petów za okno
        - kiwanie głową na wzór kaczki w rytm muzyki
      • a_fikus Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 01:26
        a ja się zgadzam z cypr01. Ja wiem że nie da się jeździć przepisowo w 100% ale
        cwaniactwo też ma swoje granice i wkurza mnie jak stoję z dzieciakiem w korku na
        Batorego a przed przejazdem upychają się samochody po 3 rzędy z uliczek
        podporządkowanych. I można śmiało powiedzieć że wymuszają pierwszeństwo nie
        tylko Ci co się ustawiają przed zamkniętym przejazdem ale i podczas ruchu na
        Batorego. Jeszcze się nie dziwię tym co długo stoją, ale są niecierpliwe
        cwaniaki- przypuszczam że tamta baba do takich cwaniaków nalezy co ledwo dojadą
        do skrzyżowania a już chcą się włączyć do ruchu najlepiej bez zmiany biegu na
        niższy.
        Ja najcześciej miło się uśmiecham i zawsze się znajdzie kierowca co mnie
        przepuści i zawsze też dziękuję światłami lub ręką bo taki gest jest miły.
        Czasem żałuję że nie mam kamery z przodu bo to co czasem kierowcy wyprawiają to
        przechodzi ludzkie pojęcie, a kobiety.... Sama jestem kobietą i powinnam ich
        bronić ale niestety większość nawet nie cwaniakuje tylko po prostu nie zna chyba
        przepisów. Jak już ktoś jedzie bez świateł to tylko patrzę która płeć,
        najczęściej kobieta. Jakieś dziwne zwroty, zmiany pasów bez kierunkowskazów,
        parkowanie.... szkoda słów.



        cypr01 napisał:

        > tia.. ja mam zasade - cwaniaczkow nie puszczam. Kiedys stoje
        > pierwszy przy zamknietym szlabanie, standardowo kolejka samochodow
        > do skretu w lewo z Chlopickiego na Chelmżynska a tu jakies marna
        > chamka myk... omija cala kolejke migajacych w lewo aut zamiast sie
        > grzecznie ustawic w kolejce i hop.. wciska sie przedemnie. Cos sie
        > we mnie zagotowalo - no trzeba byc naprawde ostrym prostakiem zeby
        > cos takiego zrobic. Szlaban sie otworzyl a ja jade. Kobieta probuje
        > sie wcisnac wiec po klaksonie... jaka obruszona byla, no
        > niewyobrazalne! Gdyby nie przyhamowala to na stluczke bym jechal,
        > moze malpiszon jak raz postoi czekajac na policje to sie czegos
        > nauczy.
        > ehhh
        > prymitywnym cwaniaczka mowimy "nie" -))))
        >
        > a jakie zachowania kierowcow Wam podnosza cisnienie?
      • marczef1 Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 11:59
        cypr01 napisał:

        > tia.. ja mam zasade - cwaniaczkow nie puszczam.
        [...]
        Ty nie wpuszczasz, większość niestety takich "omijaczy" wpuszcza.
        Dlatego ja robię tak. Jeżeli jestem pierwszy na tym skrzyżowaniu
        Chłopickiego/Chełmżyńska (zdarzyło mi się już kilkukrotnie), to zajmuję to
        miejsce, które "czeka" na omijacza. Czasem zdarza się, że samochód za mną
        również. Kierowcy stojący na głównej pod szlabanem zdają się być wyrozumiali
        widząc, że wjeżdżam z pierwszego miejsca i pozwalają nam (mi i czasem drugiemu
        samochodowi) na ruszenie przed nimi.
        I teraz to co bezcenne. Jeden raz omijający już sporej długości kolejkę
        czekających, natknął się na stojącego tam mnie i kogoś jeszcze. Postał chwilę,
        pozastanawiał się, chyba nawet się zdenerwował, ale zrezygnował z całkowitego
        zblokowania skrzyżowania i skręcił w przeciwną stronę. Bez zagrożeń, bez
        przepychanek i bez nerwów, mam nadzieję że tylko z mojej strony.
        Na koniec - edukacja cwaniaków może mnie kiedyś kosztować mandat, może lepiej
        dać się robić w wałka i pokornie czekać aż zaczną takich wychowywać przeznaczone
        ku temu służby...
    • zulek3000 I co się stało? Nic 31.12.09, 12:02
      Że też macie ochotę się takimi sprawami zajmować, przejmować, bulwersować itp.
      Po co się tym denerwować, zaprzątać umysł, nie rozumiem. Żadnego zagrożenia nie
      było, gościu ryzykował mandat to fakt, ale to jego ryzyko, co Wam do tego,
      nikomu krzywdy nie zrobił. A może się spieszył w ważnej sprawie?

      A gdyby tak płacili po 500 za wykroczenie drogowe, tak jak płacą za śmieciarzy?
      Też można by zarobić, co? Każdego dnia jadąc do pracy powiedzmy do centrum W-wy
      można nagrać kilku-kilkunastu kierowców, którzy przekraczają jakieś przepisy.

      Ale pytanie, czy za obsługiwanie telefonu kom. z kamerą za kierownicą nie
      dostałbyś przy okazji również mandatu. Nie wiem czy wolno.
      • tedglen Re: I co się stało? Nic 31.12.09, 13:05
        zulek3000 napisał:

        > Że też macie ochotę się takimi sprawami zajmować, przejmować,
        > bulwersować itp.

        Ano chce nam się.


        > Po co się tym denerwować, zaprzątać umysł, nie rozumiem.

        Nasze nerwy, nasz czas, nasze pieniądze...


        > Żadnego zagrożenia niebyło,

        Było zagrożenie. Akurat nic się nie stało, ba, w większości
        przypadków takiego kozaczenia nic się nie dzieje.


        > gościu ryzykował mandat to fakt, ale to jego ryzyko, co Wam do
        > tego, nikomu krzywdy nie zrobił.

        Nie zrobił, ale mógł zrobić. I po to są przepisy aby chronić innych
        uczestników ruchu przed mistrzami kierownicy, którzy uważają, że ich
        wyczyny na drodze to tylko ich prywatna sprawa (i ewentualny
        mandat). Skoro 100 razy on tak zrobił i nic się nikomu nie stało, to
        znaczy, że jest to bezpieczne i za 101 razem nie zepchnie kogoś na
        czołówkę?


        > A może się spieszył w ważnej sprawie?

        Nie usprawiedliwia to go.
    • ttjj11 Re: Tak się jeździ ... 03.01.10, 21:46
      Jak na panujące w tym miejscu "standardy", to był kulturalny kierowca.
      Kiedyś widziałem lepszy numer, jak samochód wjechał na prawie zamknięty przejazd
      ponieważ "kierowcy się spieszyło" i dostał barierką po dachu.
      Nie przejął się wcale i pojechał...
      • niemaly Re: Tak się jeździ ... 03.01.10, 23:44
        milo jest jak wszyscy fajnie jezdza, ale tak mówiac czy nikomu nie
        zdarzyło sie spieszyc czy też stanąc w takim miejscu ze nie wiedomo
        czy stac dalej i blokowac kogos kto skręca w innym kierunku czy też
        własnie tak podjechac, no cóz nie zręczenie napewno i czy go od
        razu na szubiwnice? czy też mandat? powiedzmy ze nie miał racji ale
        w wialu przypadkach widze wąłsnie takie sytuacje chociaz sa też i
        oszołomi jak to sie mówi wariaci pozdr.
        • niemaly Re: Tak się jeździ ... 03.01.10, 23:46
          mysle że kultura jadzy u nas juz postepuje daleko, natomiast ta
          zazdrośc która wstepuje w kierowców to szok /czemu cwaniak podjechał
          tak do przodu /własnie czemu? zastanówmy sie czasem też czasmi to
          widze
          • kradam Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 09:15
            > mysle że kultura jadzy u nas juz postepuje daleko, natomiast ta
            > zazdrośc która wstepuje w kierowców to szok /czemu cwaniak podjechał
            > tak do przodu /własnie czemu? zastanówmy sie czasem też czasmi to
            > widze
            ??? Jaka zazdrość? Gdybyśmy nie reagowali to co raz więcej osób zaczęłoby
            blokować pas dla jadących z przeciwka i zastanów się jak by to wyglądało.
            Równie dobrze można powiedzieć, że jeśli ktoś komuś ukradł jakąś drobną
            kwotę to nie należy nic z tym robić bo przecież problem z utratą 10 zł można
            tłumaczyć tylko zazdrością.
            Trochę mi to przypomina sytuację na Dworcu Wschodnim gdy stałem w długiej
            kolejce do pośpiesznych i z daleka zauważyłem, że chyba ludzie podchodzą do kas
            z boku (bez kolejki). Stałem na końcu w sporym oddaleniu i nawet nie byłem do
            końca pewien, czy ktoś się wcina. Wobec tego zwróciłem uwagę osobom na początku
            kolejki, czy mogłyby jednak jej przypilnować. Pan stojący na samym początku był
            bardzo zaskoczony moją prośba i wyraźnie nie miał na to ochoty. Ręce mi opadły :-).
            • corrida_pl Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 09:24
              Polska mentalnie tkwi jeszcze w komunie, gdy cwaniakowanie (przeważnie w
              stosunku do władzy) było czymś pozytywnym... no i tak zostało
              • mariapolo Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 09:56
                Na przejezdzie kolejowym Batorego 3 Maja, nagminnym jest to ze samochody jadace
                od ul Batorego, przez przejazd nagminnie nie sygnalizuja migaczami tego w ktorym
                kierunku 3 Maja jada czy w lewo czy w prawo. To powoduje gigantyczne korki bo ci
                co skrecaja z 3 Maja w Batorego nie wiedza czy juz jechac bo kierowca skreci
                sobie, czy dalej stac bo jakis kierowca ,,bezmigaczowy,, przywali w bok jego
                pojazdu. A wystarczy odrobina pomyslunku. Inna sprawa to to ze wychodzacy z
                perony ludzie ida jak krowy do obory przez przejazd nie patrza czy ktos jedzie
                autem tylko wlaza na sile pod kola, nie raz i nie dwa widzialam na na torowisku
                auta gwaltownie hamowaly bo jeden ,,slepak,, z drugim wlazily autkom na sile pod
                kola. A juz chyba w przedszkolu ucza by jak sie wchodzi na jezdnie to najpierw
                trzeba sprawdzic czy cos nie jedzie.
                • kriis.borowski Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 11:00
                  Inna sprawa to taka, że gdy człowiek stoi przy przejściu dla pieszych to rzadko zdarza się, że jakiś samochód się zatrzyma.
                  Wystarczyłoby aby przejazd był otwierany gdy ludzie przejdą na drugą stronę ulicy :P ale wtedy korki by się zwiększyły.
                  Trzeba niestety czekać na zamknięcie przejazdu i otwarcie tunelu...wtedy i problem korków i problem "świętych krów" zostanie rozwiązany :D - przynajmniej w tym miejscu.
            • rifley Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 12:01
              kradam napisał:

              > Trochę mi to przypomina sytuację na Dworcu Wschodnim gdy stałem w długiej
              > kolejce do pośpiesznych i z daleka zauważyłem, że chyba ludzie podchodzą do kas
              > z boku (bez kolejki). Stałem na końcu w sporym oddaleniu i nawet nie byłem do
              > końca pewien, czy ktoś się wcina. Wobec tego zwróciłem uwagę osobom na początku
              > kolejki, czy mogłyby jednak jej przypilnować. Pan stojący na samym początku był
              > bardzo zaskoczony moją prośba i wyraźnie nie miał na to ochoty. Ręce mi opadły
              > :-).

              To mi z kolei przypomina sytuację na Żołnierskiej przy Marsa, gdzie ludzie
              wpuszczają wszystkich "zagapionych" kierowców wciskających się ze środkowego
              pasa w prawo tuż przed skrzyżowaniem (nagminne cwaniactwo). Widać niektórzy mają
              wystarczająco dużo czasu na stanie w korkach, lub nie potrafią powiązać faktu
              stania w korku z wpuszczaniem ludzi ze środkowego pasa...
              • corrida_pl Re: Tak się jeździ ... 04.01.10, 12:24
                większość ma blachy WWL, w sumie przyjezdni nie wiedzą że korek jest do
                prawoskrętu :D
    • ttjj11 Re: Tak się jeździ ... 10.01.10, 15:36
      Coś na temat przejeżdżania przez tory:

      pomiaryruchu.eu/zachowania.html
      przecież wiadomo,że znaki drogowe są postawione bez sensu ...

      A teraz skutek, jak ruszając spod świateł dodaje się gazu zamiast hamować:

      pomiaryruchu.eu/filmy/bronisze.html
      "Każdy" kierowca wie, że w samochodzie najważniejsza jest moc silnika i
      przyspieszenie. Jakby jechał Porsche to by się wyrobił na czołówkę ...
    • husky_ Re: Tak się jeździ ... 28.01.14, 10:47
      www.youtube.com/watch?v=ivhIsmgDmBY&edit=vd
      • corrida_pl Re: Tak się jeździ ... 28.01.14, 11:12
        Baranów nie brakuje. Ostatnio jak była śnieżyca + masa śniegu na drodze, pewien mistrz jechał około 1 metra za mną mrugając światłami i biorąc każdy zakręt na ręcznym, po czym na prostej na Batorego z trudem mnie wyprzedził po czym dał po hamulcach i skręcił w prawo ...

        MISTRZ
      • xsqr Re: Tak się jeździ ... 28.01.14, 14:02
        husky_ napisał:
        > www.youtube.com/watch?v=ivhIsmgDmBY&edit=vd

        Oczywiście, nie nie usprawiedliwia łamania przepisów i stwarzania zagrożenia, ale ja sam, dziś stojąc na Chełmżyńskiej 20 minut przed przejazdem kolejowym miałem naprawdę dość. Przejechało 7 pociągów, a dziecko mało nie dostało szału.
    • tomek19641 Re: Tak się jeździ ... 28.01.14, 12:26
      bohaterem filmu jest Volkswagen Passtuch, a to wyjaśnia wszystko :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja