Dodaj do ulubionych

Przejazd kolejowy a piesi

22.12.10, 12:01
Witam,

Pisze tutaj do wszystkich, którzy korzystają z PKP.
Chodzi mi o przechodzenie przez jezdnię nie na pasach a na wysokości stacji (pomiędzy torami).
TAM NIE MA PRZEJŚCIA!
Kurcze czy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że jak się jedzie samochodem to mimo tego, że przejazd jest strzeżony to i tak powinno się upewnić, że nic nie jedzie?
Kierowca nie jest w stanie kontrolować jednocześnie tego czy jakiś debil nie wchodzi mu pod koła i patrzeć czy nie jedzie pociąg. Czy naprawdę jest tak trudno przejść te parę metrów do przejścia dla pieszych?
Dodatkowo przechodząc tam jeszcze bardziej tamujecie ruch samochodowy i zmuszacie samochody do hamowania na torach. Czy musi dojść do jakiegoś wypadku aby Policja się tym zajęła?
To samo jest z przejściem dla pieszych od strony parku, przejście jest jakieś 4m od samego skrętu w prawo ale 95% pieszych nic to nie obchodzi, włażą prosto pod koła skręcającego samochodu i nic sobie z tego nie robią. Gdzie Wy ludzie macie rozum?

Napiszę jeszcze to do Policji i do burmistrza, może jak parę osób dostanie po 100zł mandatu to rozumu nabierze...

Obserwuj wątek
    • lalamido28 Re: Przejazd kolejowy a piesi 22.12.10, 13:51
      mnie też to czasem ciekawi...
      że pieszy uważa, że może chodzić po jezdni gdzie chce i jak chce. Natomiast jak auto stoi na chodniku, to..........
      Także albo zróbmy równouprawnienie - albo pilnujmy się określonych zasad!

      Ja jestem jednak za przepisami - oczywiście w wielu przypadkach są z kosmosu i przedawnione - ale jednak np. w takich przypadkach jaki opisałeś byłoby po prostu bezpieczniej.
    • kriis.borowski Re: Przejazd kolejowy a piesi 22.12.10, 13:56
      Popieram! Często przejście przez pasy i "nadrobienie" kilkudziesięciu metrów wychodzi czasowo tak samo jak czekanie na okazję przejście w "niedozwolonym" miejscu.
      Do tego dołożyłbym jeszcze wymuszanie pierwszeństwa przejazdu przed opuszczonym przejazdem kolejowym przez "cfaniaczków" > więcej na miastozabki.blogspot.com/2010/12/jak-mina-prawie-tydzien.html pkt 2 :)
      • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 22.12.10, 16:49
        W zasadzie, to macie rację - przejścia tam nie ma.
        Ale wyobraźcie sobie, że dojeżdżacie pociągiem.
        Pociągi jeżdżą (jak wszyscy wiemy) całkowicie niezależnie od oficjalnego rozkładu jazdy. Przejazd zamykany jest przed wjazdem na peron, nawet gdy pociąg jedzie do Warszawy i stoi jeszcze 10 minut, aż pasażerowie z braku miejsc w wagonach wejdą na dach.
        W rezultacie dość często widzicie zamykany właśnie przejazd, a pociąg za chwilę wjedzie na peron. Na przejściach dla pieszych stoją samochody, a między przejściami usypane są góry śniegu.
        Kto z was spokojnie będzie czekał przy szlabanie obserwując jak nawet staruszki o kulach są w stanie dojść do pociągu? Kto z was zaryzykuje pozostanie przy szlabanie mając świadomość, że najbliższy pociąg może być np za godzinę, a ten co właśnie przyjechał jest opóźniony ze 40 minut?
        Do czasu budowy tunelu powinno być zrobione niezależne przejście dla pieszych (takie samo, jak od strony wschodniej dworca). Mijając barierki mamy czas, aby rozejrzeć się, czy nie nadjeżdża pociąg.
        • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 22.12.10, 18:04
          Znaczy się ja tutaj nie mówię o ludziach, którzy przechodzą przez same tory przy zamkniętym szlabanie a o pieszych przecinających jezdnię, ja sam czasem też korzystam z PKP i zawsze idę do przejścia, to minuta dłużej max a nie stwarzam sobie i innym niepotrzebnego zagrożenia...
          • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 09:05
            Najciekawsze jest to, że do pilnowania tego przejazdu zatrudnione są osoby, które obserwują przejście non-stop.
            Jak to możliwe, że przy tak perfekcyjnym monitoringu zdarzają się wypadki?
            Dróżnik ma możliwość biegania, machania chorągiewką, świecenia latarką oraz złorzeczenia niczym kibic piłki nożnej na każdego, kto się zbliży do torów, czy przechodzi przez jezdnię.
            Jak to możliwe, że pociąg jadący 5 km/h przez przejazd pilnowany przez wyspecjalizowanego i trzeźwego dróżnika może spowodować wypadek? A co do przecinania jezdni przez pieszych - wystarczy oddzielić peron od drogi barierką metalową, wykonać przejścia wyłącznie po bokach i kłopot z głowy.
            • kriis.borowski Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 12:27
              Bardzo ciekawi mnie jak to fizycznie byś zrobił :) Postawił barierki w poprzek torów? Czy może jakieś automatycznie zamykane gdy pociąg nie jedzie i otwierane gdy jedzie...
              Dróżnik może złorzeczyć, krzyczeć, trąbić i grać na bębnach non stop, ale nie może fizycznie takiej osoby zawrócić lub zatrzymać. Nie może być też przy dwóch szlabanach w tym samym czasie - no chyba że zatrudnią drugiego. Zresztą takie działanie (krzyczenie itp.) po pewnym czasie spowszechnieje i ludzie nie będą zwracali na to uwagi.

              Istnieją dwa problemy.
              Jeden to przechodzenie ludzi wzdłuż torów/przez jezdnię gdy otwarty jest przejazd. Tutaj mają przepisy ruchu drogowego.
              Drugi to przechodzenie gdy szlaban jest zamknięty - czyli w miejscach do tego niewyznaczonych, które jest wykroczenie wg Rozp. Min. Infrastruktury, i podlega karze grzywny którą mogą nakładać Policja i Straż Ochrony Kolei.
              Zgodnie z tym rozp źródło
              § 2. Na obszarze kolejowym zabrania się ponadto:
              3) przechodzenia i przejeżdżania przez tory w miejscach do tego niewyznaczonych;
              7) przechodzenia i przejeżdżania oraz przepędzania zwierząt przez przejazdy lub przejścia, gdy:
              a) zbliża się pociąg lub inny pojazd kolejowy, a przejazdy lub przejścia nie są zabezpieczone urządzeniami, o których mowa w lit. b i c,
              b) zapory są zamknięte, zamykanie ich zostało rozpoczęte lub otwarcie niezakończone,
              c) zbliżanie się pociągu lub innego pojazdu kolejowego zapowiada sygnalizacja świetlna lub akustyczna,
              d) zatrzymanie nakazuje sygnał dawany przez pracownika zarządcy lub przewoźnika kolejowego;

              I tu pojawia się problem w przypadku gdy widzimy że pociąg stoi na peronie i chcemy się do niego dostać a szlaban jest już zamknięty (czasami nawet dużo wcześniej niż wynikałoby to z logiki - ale to już sztywne przepisy kolejarzy). Dobrym rozwiązaniem jest - jak napisałeś - zrobienie przejścia podobnego do tego co jest po stronie wschodniej peronu. Ale może doczekamy się takiego rozwiązania gdy zostanie wybudowany tunel.
              • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 14:03
                Mamy przejazd pilnowany non-stop, mamy pociąg, który powinien zwolnić do bezpiecznej prędkości i mamy wypadki.
                W ostatnich wypadkach tramwajowych (z udziałem nowych maszyn, gdyż te mają zapis prędkości) okazywało się, że tramwaj jechał zdecydowanie zbyt szybko.
                Moim zdaniem wystarczy, jak dróżnik wyjdzie na zewnątrz i np zadzwoni dzwonkiem elektrycznym zamontowanym do ściany kanciapy 20 sekund przed wjazdem pociągu na przejazd, a maszynista odpowiednio zwolni.
                To nie jest pierwszy wypadek w tym miejscu, i jeśli nie przeanalizujemy przyczyn - zapewne nie ostatni.
                • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 15:34
                  Jeżeli idzie o wypadki z udziałem pociagu i pieszego to moim zdaniem winny jest tylko i wyłącznie PIESZY. Po to są szlabany aby gdy są zamknięte to stać przed nimi. Jak komuś tak śpieszno na tamten świat to jego problem. Ja nie chce aby pociąg przez takich idiotów co im się śpieszy musiał zwalniać i toczyć się po torach.
                  Ale to jest rozmowa na inny temat. Mi chodziło tylko o przechodzenie przez jezdnię.
                  • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 15:45
                    Dla Pana istotą sprawy jest odpowiedź na pytanie - kto jest winny, dla mnie - czy i jak uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości. (do przemyślenia)
                    • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 24.12.10, 09:47
                      Bo ja poprostu wiem jak tego uniknąć, nie wchodzić na przejazd jak jest zamknięty szlaban i nie trzeba nic więcej.
        • vovv3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 27.12.10, 13:29
          Skoro juz mowa o przestrzeganiu przepisów: piesi/kierowcy...???
          We czwartek 9 grudnia miało miejsce potrącenie pieszego NA PASACH (dobrze oświetlonych)oznakowanych dodatkowo znakiem pionowym przy gimnazjum na Batorego na wysokosci Carefour Express.
          Niwe wymagajcie od pieszych przestrzegania zasad, skoro sami ich nie przestrzegacie (tam na pociąg nie trzeba było uważać)...
          • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 11:50
            Co ma jedno do drugiego? Wypadki się wszędzie zdarzają.
            Nie znam tego konkretnie przypadku i czyja była wina, pewnie z idiotycznym polskim prawem nawet gdy ten pieszy wszedl prosto pod kola samochodu to i tak bedzie wina kierujacego bo przeciez samochod w przeciwienstwie do pieszego ma 0m drogi hamowania...
            Moim zdaniem kazde potracenie pieszego, nie liczac tych na skrzyzowaniach z sygnalizacja swietlna i wtedy gdy samochod wjedzie na chodnik, sa wina pieszego. Pieszy ZAWSZE ma mozliwosc unikniecia wypadku, ale jak ktos wlazi prosto pod kola to coz zrobic. Ludzie mysla ze jak sa pasy to moga sobie robic co chca a to wcale nie jest tak. Tak samo azyle (wyspeki), po to sa wlasnie aby z nich korzystac a nie jak wejdzie taki pieszy na droge to mija wyspeke i nie patrzy czy cos jedzie....
            Ogolnie temat pieszych na drogach to temat rzeka. Trzeba by zmienic przepisy i mentalnosc ludzi ale tego nikt sie nie podjemie bo straci spora ilosc wyborcow, ktorzy wola byc swietymi i martwymi krowami...
            • kriis.borowski Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 20:17
              xil napisał:
              "...pewnie z idiotycznym polskim prawem nawet gdy ten pieszy wszedl prosto pod kola samochodu to i tak bedzie wina kierujacego..."

              Nie do końca. Zgodnie z PoRD:

              Art. 14. Zabrania się:
              wchodzenia na jezdnię:
              -bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
              -spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

              ale też

              Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
              2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.

              Moje doświadczenia przy przechodzeniu przez pasy w Polsce i np. UK czy Hiszpania jest takie że w Polsce rzadko który kierowca zatrzyma się przed pasami a w pozostałych krajach gdy człowiek zbliży się do przejścia kierowcy się zatrzymują. W UK w przypadku przechodzenia przez jezdnie nie przez pasy kierowcy nie pobłażają pieszym, nie hamują, trąbią itp. (wyjątek Londyn gdzie przynajmniej w centrum ludzie to "święte krowy" i łażą wszędzie przez ulicę, a kierowcy i policja nic z tego sobie nie robi)

              Temat rzeka - zgoda, tak samo jak tematem rzeką jest jazda tzw. kierowców.
              Przykład - cfaniakowanie przy przejeździe - odkąd piszę blog, a jest to raptem niecały miesiąc, już 2 razy miałem okazję udokumentować (bo świadkiem takiego zachowania to byłem razy kilkanaście) delikwentów. Tutaj np. sytuacja z wczoraj link
            • vovv3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 08:08
              To znaczy, ze pieszy jest winien - po co w ogóle piesi, samochód rządzi. W myśl przepisów, pieszy powinien poczekac az samochody przejadą - tylko, że w praktyce oznacza to bardzo długie czekanie, bo żaden z samochodów jadących jednym ciągiem nie raczy zatrzymać się. Jedynym rozwiazaniem byłoby chyba postawienie sygnalizacji świetlnej ("bardzo lubianej przez kierowców"), skoro brak dobrej woli.
              • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 08:52
                Napewno sygnalizacja świetlna jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem.
                A co do czekania to zależy, ja jakoś nigdy nie mam problemów z przechodzeniem przez jezdnię a od jakiegoś już czasu korzystam własnie z komunikacji miejskiej do której musze się dostać pieszo. Prawda jest taka, że jak jedzie parę samochodów to i dla nich jak i dla pieszego jest szybciej i bezpieczniej jak sobie przejadą niż jak któryś z nich zacznie hamować, bo to dłuzej trwa i stwarza większe zagrożenie (zwłaszcza w zimę) niż nie zatrzymywanie się.
                Oczywiście są sytuacje, gdzie ruch jest faktycznie ciągły ale też myślę, że warto jest poczekać nawet minutę dłużej niż wejść pod koła samochodu.
                • corrida_pl Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 09:07
                  odnośnie pasów robię tak:

                  z pozycji kierowcy - jak za mną jedzie sznur samochodów staram się zatrzymać i przepuścić pieszego, jak za mną pusto to przejeżdżam i po mnie pieszy może spokojnie przejść

                  z pozycji pieszego - jak widzę sznur samochodów to że tak powiem delikatnie wymuszam (jak nikt nie wykazuje chęci zatrzymania się), natomiast jak widzę, że za 2 czy 3 samochodem jest przerwa to czekam na swoją kolej
    • mpw_3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 23.12.10, 19:57
      Jeżeli chodzi o pieszych przechodzących przez jezdnię pomiędzy torami to robili tak zawsze w tym miejscu. Zmiana tego przyzwyczajenia będzie niezwykle trudna. Proszę także zwrócić uwagę na aspekt praktyczny: ile drogi trzeba nadłożyć aby zgodnie z przepisami przejść na drugą stronę jezdni? Nie piszę tego aby usprawiedliwić takie zachowania, ale próbując wyegzekwować stosowanie się pieszych do przepisów trzeba także pomyśleć o ich wygodzie. Jeżeli będziemy próbowali zmusić ich do przechodzenia w danym układzie drogowym tylko w miejscach wyznaczonych, będzie to dla nich bardzo niepraktyczne (uciążliwe) i zamiast szacunku dla prawa wygenerujemy przekonanie, że wszystko w tym kraju jest popaprane. Kiedy powstanie tunel, przejazd zostanie zamknięty zatem problem przestanie istnieć. Ciekawe, czy powstanie w miejscu przejazdu przejście dla pieszych?
      • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 24.12.10, 09:53
        Czyli jak mi będzie wygodnie zaparkować na miejscu dla niepełnosprawnych to też będzie OK? Czy jak będzie mi wygodniej jechać chodnikiem to też będzie OK?
        Dla pieszego nadłożenie to max 1 minuta ale jak ktoś dla wygody własnej chce ryzykować swoje zdrowie i bezpieczeństwo swoje jak i innych no to coż... Przyzwyczajenia to jedno a prawo i jego respektowanie to drugie. Podam taki przykład:
        Obok mojej pracy był taki punkt, w którym mimo zakazu parkowania notorycznie były zaparkowane samochody. Nic nie pomagało. W końcu postawili jeszcze znak ostrzegający przed sholowaniem samochodu, oczywiscie nikt na to uwagi nie zwracał, ale w końcu SM dzień w dzień holowała samochód za samochodem i się skończyło, tylko pojedyńcze przypadki się po tym przytrafiły.
        Czemu np. w Zielonce czegoś takiego nie ma?
        • motyl-icaa Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 14:39
          ustosunkuję się do wypowiedzi robert 8882 - skoro piesi sa usprawiedliwieni (byle zdążyć na pociąg, no bo po co wyjśc wcześniej) to może niech kierowcy zaczną jeżdzić po chodnikach? bo jemu też pewnie się spieszy...
          piesi na przejeździe to święte krowy jak w Indiach
          nie ważne co robią - no bo i po co się zastanowić - zgodnie z brakiem kultury w naszym kraju - JA MUSZĘ !!! MNIE BLIŻEJ
          ten temat to jest jakiś kolejny paradoks
          co to znaczy że się przywzyczaili? po co nowe barierki? Polak i tak wejdzie tam gdzie nie powinien
          nie chcę nikogo osądzać bo sama niekoniecznie zawsze chodzę po pasach, ale pod koła też nikomu nie wchodzę, a tam dokładnie to tak wygląda, gwałtowne hamowanie bo ludzie wyszli z pociągu, jakiś horror
          środki na to są tylko gdzie są ludzie do egzekwowania?
          niesteyy ludziom chodzącym i bez prawa jazdy brakuje wyobraźni, a szkoda bo trochę ostrożności po obydwu stronach i może nie byłoby tyle płaczu i tragedii...
          • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 18:54
            Powtórzę streszczenie moich poprzednich wypowiedzi, gdyż nie zostały one niestety zrozumiane: Skoro w tym miejscu są wypadki, to (o ile jest to możliwe, a sądzę że jest) należy dodać barierki, które odgrodzą strefę pieszych od strefy samochodów. Poza tym należy wymagać od dróżnika (a jest to jego obowiązek) żeby zamiast spać w kanciapie wyszedł z niej i sprawdził, czy nikt nie stoi na torach.
            • motyl-icaa Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 20:12
              zrozumiałam chyba bardzo dobrze!
              "Ale wyobraźcie sobie, że dojeżdżacie pociągiem.
              Pociągi jeżdżą (jak wszyscy wiemy) całkowicie niezależnie od oficjalnego rozkładu jazdy. Przejazd zamykany jest przed wjazdem na peron, nawet gdy pociąg jedzie do Warszawy i stoi jeszcze 10 minut, aż pasażerowie z braku miejsc w wagonach wejdą na dach.
              W rezultacie dość często widzicie zamykany właśnie przejazd, a pociąg za chwilę wjedzie na peron. Na przejściach dla pieszych stoją samochody, a między przejściami usypane są góry śniegu.
              Kto z was spokojnie będzie czekał przy szlabanie obserwując jak nawet staruszki o kulach są w stanie dojść do pociągu? Kto z was zaryzykuje pozostanie przy szlabanie mając świadomość, że najbliższy pociąg może być np za godzinę, a ten co właśnie przyjechał jest opóźniony ze 40 minut? "
              to chyba nawet nic skomplikowanego - nawet dla blondynki :)
              • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 13:16
                Bardzo dobrze mnie Pani zrozumiała, idealnie, fantastycznie i super.
                Sama więc Pani widzi, że piesi będą tędy przechodzić czy się to komuś podoba, czy nie.
                A skoro przechodzą, to albo pilnujemy przejazdu, albo go modernizujemy, albo jedno i drugie. A przy okazji przesyłam ciekawostkę:

                1. Do obowiązków dróżnika przejazdowego należy :
                1) czuwanie nad bezpieczeństwem ruchu na przejeździe lub przejściu dla pieszych ,
                2) strzeżenie przejazdu i kierowanie ruchem drogowym w strefie przejazdu,
                3) obsługa urządzeń zabezpieczenia ruchu na przejeździe lub przejściu,
                4) obserwowanie terenu w obszarze skrzyżowania drogi i linii kolejowej,
                5) prowadzenie na bieżąco dokumentacji techniczno - ruchowej,
                6) utrzymywanie porządku i czystości na przejeździe lub przejściu dla pieszych.
                • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 14:55
                  Piesi przechodzą bo ich nikt nie kontroluje, zamiast fotoradaru wystarczy postawic policje na tym przejezdzie i dziennie moga tam dziesiatki mandatow wystawic to sie moze ludziom zechec ruszyc swoje cztery litery i przejsc ledwie pare metrow wiecej. Idac tym tokiem myslenia to jak zacznie byc komus wygodnie wywalac smieci do lasu/na ulice to tez mamy to tolerowac? Z papierosami sie dalo wygrac w pubach to tym bardziej z tym sie da.
                  • robert8882 Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 17:29
                    Zabraknie w mieście podróżnych, gdyż wszyscy będą pracowali w policji, która będzie stała na nie-pasach, żeby pilnować pieszych czy nie przechodzą w miejscu niedozwolonym.
        • mpw_3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 28.12.10, 22:07
          Rozmawiamy o Ząbkach i nie o Zielonce.

          Zmuszenie pieszych do prawidłowego zachowania w tym miejscu jest praktycznie bardzo trudne. Albo zbudujemy barierki uniemożliwiające przechodzenie przez jezdnię albo postawimy tam dwóch policjantów aby non stop pilnowali przejścia. Dlatego uważam, że zmiana wymaga także chwili zastanowienia nad organizacja ruchu i umieszczeniem przejść dla pieszych tak aby zachowanie zgodne z przepisami było bardziej praktyczne niż wynika to z obecnego układu.

          Czy możesz z ręką na sercu stwierdzić, że ZAWsZE zachowujesz się jako kierowca zgodnie z przepisami np. w obszarze zabudowanym ZAWSZE zachowujesz dozwoloną prędkość 50km/h a tam gdzie masz idiotyczny znak, niczym nie uzasadniony ograniczający prędkość do 30km/h to ZAWSZE stosujesz sie do tego ograniczenia?

          pozdrawiam
          • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 08:57
            Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zawsze jako kierowca zachowuję sie odpowiedzialnie i nie cwaniakuje dla własnej wygody. Oczywiście nie jadę zawsze 50kmh ale to są trochę różne sprawy, to jest bardziej tak jakbym sobie przejechał skrzyżowanie w miejscu niedozwolonym i zablokował kilkadziesiąt samochodów i zmusił ich do hamowania.
            Zielonka była podana jako przykład, jakoś tam ludzie sobie radzą. Tutaj w Ząbkach jedyne co powoduje takie zachowanie to poprostu wygoda, nikomu się nie chce przejść ledwie parę metrów dalej...
            • motyl-icaa Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 15:39
              zgadzam się z przedmówcą
              niestety taki naród - trudnoreformowalny
              i wszystko sprowadza się do kultury, której niestety większości brakuje
              za to tupetu od groma....
            • mpw_3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 21:12
              Czyli klasyka: kolega kierowca może nie przestrzegać przepisów ale pieszy musi się do nich bezwzględnie stosować. Każdy kto nie przestrzega przepisów może powiedzieć, że jego przypadek to akurat inna sprawa. Pieszy na przejeździe kolejowym też może powiedzieć nie cwaniakuję, przechodzę ostrożnie i odpowiedzialnie. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy przekraczaniem dozwolonej prędkości a przechodzeniem przez jezdnie w niedozwolonym miejscu. Twoja postawa do zwykła hipokryzja. Jeżeli przypisujesz sobie prawo do decydowania kiedy możesz przekroczyć dozwoloną prędkość to nie możesz odbierać pieszym prawa do decydowania kiedy mogą sobie przechodzić w niedozwolonym miejscu.
              • mpw_3 Re: Przejazd kolejowy a piesi 29.12.10, 21:14
                Dodam tylko aby nie zostać źle zrozumianym. Zgadzam się, że nikt nie powinien w tym miejscu przechodzić przez jezdnię.
                • motyl-icaa Re: Przejazd kolejowy a piesi 30.12.10, 00:29
                  każdemu kto ma wątpliwości proponuje parę razy przejechać sie tym przejazdem i zobaczyć jak to wygląda, bo to nie jest zwyczajne przechodzenie i tylko lamanie przepisów, to jest po prostu wchodzenie pod koła i wstrzymywanie ruchu przez tabun ludzi;
                  pisze się tutaj o tym właśnie problemie a nie o kierowcach, oczywiście że nie ma ludzi co w każdej sekundzie żyją w zgodzie z przepisami, ale nie o to chodzi aby teraz wytykać co kto robi źle

                  tam po prostu jest to robione w sposób bardzo niebezpieczny, bezczelny i bez wyobraźni i mam nadzieję, że przynajmniej parę osób przechodzących tamtędy to przeczyta
                  mi kiedys Pani weszła pod koła właśnie w tamtym miejscu i\ musialam gwałtownie hamować bo ona chyba uznała, że każdy tam się zatrzymuje a ja nie sądziłam, że ktoś wejdzie mi pod samochód, no i tylko moja przezornośc uratowała sytuację,a gdyby nie....
                  najlepsze są i tak matki z wózkami !!!! gratuluje rozumu
              • xil Re: Przejazd kolejowy a piesi 30.12.10, 12:13
                Mylisz się, nawet w sądzie można udowodnić, że znak był w danym miejscu postawiony bez sensu i prędkość z którą jechałem była bezpieczna.
                Przechodzenie przez jezdnie na przejezdzie kolejowym jest stwarzaniem zagrożenia i do tego tamowaniem ruchu samochodowego własnie na przejeździe, więc taka osoba stwarza zagrożenie sobie, ludziom w samochodach i pociągom. Więc nie ma co tutaj porównywać.
                To nie jest żadna hipokryzja, to ze na 50 jade 70 a to że przejadę drogę w poprzek zmuszając wszystkich do hamowania to 2 zupełnie inne sprawy. To poprostu logika.

                Wczoraj testowałem ile daje takie przejście przez przejazd i efekt jest taki, że idąc normalnym tempem i zgodnie z przepisami byłem szybciej niż ludzie przechodzący przez przejazd :)
                • ratatuj.1 Re: Przejazd kolejowy a piesi 30.12.10, 13:26
                  Przez ten przejazd kolejowy to ludzie chodzą jak święte krowy. Ale prawdziwą zgrozą napawa przechodzenie pieszych przy opuszczonych zaporach. Ludzie sami proszą się o nieszczęście. Po wybudowaniu tunelu w miejscu przejazdu przydałaby się kładka lub podziemne przejście dla pieszych z wejściem na peron.
          • awawawaw Re: Przejazd kolejowy a piesi 30.12.10, 01:31
            mpw_3 napisał:
            >Albo zbudujemy barierki uniemożliwiające przechodzenie przez jezdnię
            Barierki niewiele dadzą, wszyscy będą śmigali po torach.
      • mbwa-mwitu Re: Przejazd kolejowy a piesi 30.12.10, 10:12
        Jeżeli chodzi o pieszych przechodzących przez jezdnię pomiędzy torami to robili tak zawsze w tym miejscu. Zmiana tego przyzwyczajenia będzie niezwykle trudna. Proszę także zwrócić uwagę na aspekt praktyczny: ile drogi trzeba nadłożyć aby zgodnie z przepisami przejść na drugą stronę jezdni?

        Gwarantuję, że postawienie Policji przez tydzień i wystawienie kilkudziesieciu mandatów doskonale zmieni przyzwyczajenia:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka