Dodaj do ulubionych

Zmiany, zmiany, zmiany...

02.02.11, 17:27
Do przemyślenia:

1. Wiceburmistrz Mickiewicz już na długo przed wyborami zapowiadał, że nie będzie pracować w Ząbkach po wyborach i jak się okazało nie miał żadnego zapewnionego zajęcia w biznesie. Został wice w Wołominie.

2. Mimo, że od wyborów minęły 2 miesiące nie ma nowego wice w Ząbkach. Kierownikiem referatu d/s inwestycji jest tymczasowo Kierownik referatu d/s unijnych. A przed nami kilka dużych inwestycji.

3. Nowowybudowane ulice już wymagają poprawek.

4. Pani Skarbnik Żmijewska stara się o posadę Sekretarza w Zielonce i Skarbnika w Tłuszczu.

5. Brak pieniędzy na łatanie dziur w ulicach. Będzie likwidacja becikowego. Wszelkie wnioski Komisji Inwestycyjnej - nawet drobne - 3 lampy na Bocianiej, 5 na Wybickiego - zostały przez burmistrza odrzucone.

radny Waldemar Stachera
Obserwuj wątek
    • cocteau99 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 02.02.11, 17:45
      Ma Pan w tym oczywisty udział jako radny, więc taki wpis wygląda dziwacznie. Nawrócony? Zawrócony? Ale wciąż przy k...
      • wstachera Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 02.02.11, 18:12
        Ja mam taki wpływ na decyzje burmistrza Perkowskiego, jak poseł Błaszczak (PiS) na decyzje premiera Tuska.
        Mogę sobie co najwyżej pogadać.

        Co do tematu k....
        Chociaż radnym jestem od dawna, to
        - ulica przy której mieszkałem i mam teraz firmę nie ma asfaltu i nie ma wodociągu
        - ulica przy której mieszkała moja żona nie ma asfaltu i nie ma wodociągu
        - ulica przy której obecnie mieszkam nie ma asfaltu i nie ma wodociągu

        WS
        • atna_01 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 02.02.11, 18:55
          zastanawiające jest to że jako radny może Pan tylko pogadać....tylko tym się zajmujecie???
          polecam wziąć się do działania a nie narzekania
        • pavelll Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 12:19
          Po takiej wypowiedzi wypada sie tylko zastanowić nad jakością samorządowców w Polsce. Bo niby są wybory, kampanie, bilbordy, obietnice, spoty potem sesje rady, głosowania, interpelacje a okazuje się, że radny może tyle co nic. To może za mało się Pan stara! albo po prostu niech Pan zrezygnuje ! chyba obowiązku bycia radnym w naszym kraju nie ma?? A tak na marginesie sens Pańskiej wypowiedzi jest taki, że najlepiej by było gdyby system polityczny w Polsce nie przewidywał wielopartyjności. Mielibyśmy jedną partie, i premier, prezydent miasta, posłowie, radni , burmistrzowie, wójtowie, wszyscy byli by z jednej partii i byłby święty spokój. Ale to już chyba było o ile się nie myle.

          wstachera napisał:

          > Ja mam taki wpływ na decyzje burmistrza Perkowskiego, jak poseł Błaszczak (PiS)
          > na decyzje premiera Tuska.
          > Mogę sobie co najwyżej pogadać.
          >
          > Co do tematu k....
          > Chociaż radnym jestem od dawna, to
          > - ulica przy której mieszkałem i mam teraz firmę nie ma asfaltu i nie ma wodoci
          > ągu
          > - ulica przy której mieszkała moja żona nie ma asfaltu i nie ma wodociągu
          > - ulica przy której obecnie mieszkam nie ma asfaltu i nie ma wodociągu
          >
          > WS
          >
          • wstachera Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 13:13
            Sens mojej wypowiedzi jest następujący:

            "Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz."

            Jeżeli w wyborach mieszkancy wybierają tych, którzy ładnie wyglądają i dużo obiecują, a nie tych, którzy piszą im prawdę, to niech się nie dziwią, że mają jak mają i niech nie obarczają za ten stan rzeczy tych, którzy przed wyborami pisali im prawdę.

            WS
            • pi0trw Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 13:24

              > Jeżeli w wyborach mieszkancy wybierają tych, którzy ładnie wyglądają i dużo obi
              > ecują, a nie tych, którzy piszą im prawdę, to niech się nie dziwią, że mają jak
              > mają i niech nie obarczają za ten stan rzeczy tych, którzy przed wyborami pisa
              > li im prawdę.

              Na dobra, historia wszystkich rozliczy. Tylko za co w takim razie pobiera Pan dietę w wysokości ok. 1,3 tys. zł (bo tyle chyba otrzymują radni przewodniczący komisjom), skoro nie ma Pan żadnego wpływu na to, co dzieje się w mieście?

              Owszem, na coś tam się dzieje na posiedzeniach rady, tylko jak to "posiadywanie" przekłada się na rozwój miasta?

              PS. We wcześniejszej wypowiedzi napisał Pan, że skończyła się kasa na bieżące naprawy ulic. Słucham?
            • pavelll Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 15:34
              Świętnie to Pan ujął: "a nie tych, którzy piszą im prawdę". Rzecz w tym, że wybór jest pomiędzy tymi którzy ładnie wyglądają a tymi którzy ładnie gadaja. Obiektywanie rzecz biorąc na jedno wychodzi. Wolałbym takich co działają. A w Ząbkach takich brakuje.

              wstachera napisał:

              > Sens mojej wypowiedzi jest następujący:
              >
              > "Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz."
              >
              > Jeżeli w wyborach mieszkancy wybierają tych, którzy ładnie wyglądają i dużo obi
              > ecują, a nie tych, którzy piszą im prawdę, to niech się nie dziwią, że mają jak
              > mają i niech nie obarczają za ten stan rzeczy tych, którzy przed wyborami pisa
              > li im prawdę.
              >
              > WS
              >
              • matmir Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 18:11
                > Świętnie to Pan ujął: "a nie tych, którzy piszą im prawdę". Rzecz w tym, że wy
                > bór jest pomiędzy tymi którzy ładnie wyglądają a tymi którzy ładnie gadaja. Ob
                > iektywanie rzecz biorąc na jedno wychodzi. Wolałbym takich co działają. A w Ząb
                > kach takich brakuje.

                To masz pole do popisu. Czemu nie dałeś mieszkańcom szansy, aby ciebie wybrali na radnego? Najlepiej się krytykuje. Gorzej wychodzi, gdy trzeba samemu coś pokazać.
                • pavelll Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 08:34
                  matmir napisał:

                  > > Świętnie to Pan ujął: "a nie tych, którzy piszą im prawdę". Rzecz w tym,
                  > że wy
                  > > bór jest pomiędzy tymi którzy ładnie wyglądają a tymi którzy ładnie gadaj
                  > a. Ob
                  > > iektywanie rzecz biorąc na jedno wychodzi. Wolałbym takich co działają. A
                  > w Ząb
                  > > kach takich brakuje.
                  >
                  > To masz pole do popisu. Czemu nie dałeś mieszkańcom szansy, aby ciebie wybrali
                  > na radnego? Najlepiej się krytykuje. Gorzej wychodzi, gdy trzeba samemu coś pok
                  > azać.

                  A skąd wiesz ze nie dałem???
                  • jozef.balcerek Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 11:06
                    a dales? :>
          • cocteau99 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 17:08
            pavelll napisał:

            > To może za mało się Pan stara! albo po prostu niech Pan zrezygnuje ! chyba obowiązku byc
            > ia radnym w naszym kraju nie ma??

            100% racji.
        • xil Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 09:42
          > Chociaż radnym jestem od dawna, to
          > - ulica przy której mieszkałem i mam teraz firmę nie ma asfaltu i nie ma wodoci
          > ągu
          > - ulica przy której mieszkała moja żona nie ma asfaltu i nie ma wodociągu
          > - ulica przy której obecnie mieszkam nie ma asfaltu i nie ma wodociągu

          To jakiś żart? Co z Pana za radny jak Pan nawet własnej ulicy nie potrafi zrobić? To co jak trzeba by innym pomóc?
          Nic dziwinego, że w tym kraju jest tak jak jest jak tacy ludzie są radnymi....
          • wstachera Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 10:45
            xil napisał:

            >
            > To jakiś żart? Co z Pana za radny jak Pan nawet własnej ulicy nie potrafi zrobi
            > ć? To co jak trzeba by innym pomóc?
            > Nic dziwinego, że w tym kraju jest tak jak jest jak tacy ludzie są radnymi....

            Nic dziwnego, że w tym kraju jest tak jak jest, gdy są tacy wyborcy, dla których dobry radny, to ten, który grabi do siebie.

            WS
            • xil Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 11:18
              > Nic dziwnego, że w tym kraju jest tak jak jest, gdy są tacy wyborcy, dla któryc
              > h dobry radny, to ten, który grabi do siebie.
              No nie wiedzialem, ze sa to ulice na ktorych nikt inny nie mieszka i nikt inny poza Panem z nich nie korzysta. Wtedy to faktycznie można by nazwać grabieniem. W innym przypadku nie potrafi Pan zadbać o ludzi, którzy na Pana liczyli i tyle.
    • ross-jac Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 13:51
      wstachera napisał:


      > 1. Wiceburmistrz Mickiewicz już na długo przed wyborami zapowiadał, że nie będz
      > ie pracować w Ząbkach po wyborach i jak się okazało nie miał żadnego zapewnione
      > go zajęcia w biznesie. Został wice w Wołominie.

      A to chłop ma szczęście-gorzej z mieszkańcami Wołomina.
      "Uszczęśliwi" Wołomin zbieraniem podpisów na Kaczyńskiego pod którymś z kościołów przy najbliższych wyborach, bo tak zrobił poprzednio w Ząbkach.
    • kalbud Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 03.02.11, 19:44
      Jak pamiętam , całe życie "szczekał" pan na wszystkich i wszystko !
      • wstachera Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 10:43
        kalbud napisał:

        > Jak pamiętam , całe życie "szczekał" pan na wszystkich i wszystko !

        Źle Pan pamięta i zwyczajnie kłamie.
        Przez wiele lat dość ostro atakowałem Boksznajdera i dzisiaj z perspektywy czasu, chyba mało kto ma wątpliwości, że odsunięcie go od władzy przysłużyło się Ząbkom.

        WS
    • marczef1 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 13:28
      wstachera napisał:


      > 5. Brak pieniędzy na łatanie dziur w ulicach. Będzie likwidacja becikowego. Wsz
      > elkie wnioski Komisji Inwestycyjnej - nawet drobne - 3 lampy na Bocianiej, 5 na
      > Wybickiego - zostały przez burmistrza odrzucone.

      Zaraz, zaraz. To w Ząbkach nie będzie się remontować dróg w tym roku?
      R
    • marczef1 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 04.02.11, 13:48
      Jeśli chodzi o remonty dróg. Właśnie dowiedziałem się od uprzejmego Pana w UM, że w dniu wczorajszym nastąpiło otwarcie ofert dot. przetargu na bieżący remont dróg. Termin na podpisanie umowy z wykonawcą to 1 tydz. W związku z tym na dniach najbardziej zdewastowane ulice (m.in. 11 listopada, Powstańców), mają być naprawione.
      Zobaczymy.
      R
      • tedglen Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 08.02.11, 18:08
        marczef1 napisał:

        > Jeśli chodzi o remonty dróg. Właśnie dowiedziałem się od uprzejmego Pana w UM,
        > że w dniu wczorajszym nastąpiło otwarcie ofert dot. przetargu na bieżący remont
        > dróg. Termin na podpisanie umowy z wykonawcą to 1 tydz. W związku z tym na dni
        > ach najbardziej zdewastowane ulice (m.in. 11 listopada, Powstańców), mają być n
        > aprawione.

        A co z remonterem zakupionym za niemałe pieniądze kilka lat temu? Ile on kosztował? Dlaczego nie pracuje?
        • zaza4.4 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 08.02.11, 21:09
          tedglen napisał:
          A co z remonterem zakupionym za niemałe pieniądze kilka lat temu? Ile on kosztował? Dlaczego nie pracuje?

          A jakie to ma znaczenie, nie pracował latem, jesienią a i tak twoim wybrankiem był miłościwie panujący Rabert I Wspaniały. Czy zatem brak napraw dróg zima może być dla ciebie kłopotem?
        • marczef1 Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 10.02.11, 09:46
          tedglen napisał:

          > A co z remonterem zakupionym za niemałe pieniądze kilka lat temu? Ile on koszto
          > wał? Dlaczego nie pracuje?

          Podobno istnieje i należy do PGK, które to również startowało do przetargu. Wnioskuję, zatem że jest szansa (wyjątkowa), że ujrzymy remonter na ulicach miasta.
          R
          • wstachera Re: Zmiany, zmiany, zmiany... 10.02.11, 12:58
            marczef1 napisał:

            > tedglen napisał:
            >
            > > A co z remonterem zakupionym za niemałe pieniądze kilka lat temu? Ile on
            > koszto
            > > wał? Dlaczego nie pracuje?
            >
            > Podobno istnieje i należy do PGK, które to również startowało do przetargu. Wni
            > oskuję, zatem że jest szansa (wyjątkowa), że ujrzymy remonter na ulicach miasta
            > .
            > R

            Niestety PGK nie wygrało przetargu i nie zobaczymy remontera kupionego za setki tysięcy złotych.

            Z tego co wiem, to PGK zamierza sprzedać niedawno zakupioną śmieciarkę.

            Zmiany, zmiany, zmiany...

            WS
    • wstachera Re: Nowy wiceburmistrz 08.02.11, 17:47
      Niestety - dla Ząbek - burmistrzowi nie udało się zaangażować na stanowisko swojego zastępcy żadnej doświadczonej w inwestycjach osoby. Fatalnie to wróży inwestycjom.

      Artur Murawski to bardzo sympatyczny i skromny człowiek, ale Ząbkom potrzebny jest specjalista.

      Dlaczego ludzie kompetentni nie chcą współpracować z burmistrzem?

      WS
      • antykaczor2010 Re: Nowy wiceburmistrz 08.02.11, 17:57
        Panie Waldemarze odpowiedź jest prosta - burmistrz się boi, że go wygryzą przecież wszędzie każdy tylko czycha aż mu się noga powinie, ale może z czasem wygramy jako pierwsze gmina w powiecie wybory na zadłużenie, będzie się czym pochawlić

        pozdrawiam i podziwiam Pana, że jeszcze ma Pan energię dla naszego miasta ja już dawno się pogodziłem z faktem, ze co ma być to będzie i nic się nie zmieni

        powodzenia !!!
        • robert8882 Re: Nowy wiceburmistrz 09.02.11, 11:32
          Są kraje bardzo zadłużone jak Japonia...
          Są też takie, których dług jest stosunkowo niewielki jak Czad, Sudan, Uganda Mozambik...
          Realizowane obecnie inwestycje są konieczne do prawidłowego funkcjonowania miasta, i będą wpływać na jego rozwój, a co za tym idzie ilość mieszkańców.
          Oszczędnościowe argumenty brzmią trochę tak, jakby radzić taksówkarzowi, żeby nosił klientów na plecach do momentu aż zarobi na kupno pierwszego samochodu.
          • wstachera Re: Nowy wiceburmistrz 09.02.11, 12:04
            robert8882 napisał:

            > Realizowane obecnie inwestycje są konieczne do prawidłowego funkcjonowania mias
            > ta, i będą wpływać na jego rozwój, a co za tym idzie ilość mieszkańców.
            > Oszczędnościowe argumenty brzmią trochę tak, jakby radzić taksówkarzowi, żeby n
            > osił klientów na plecach do momentu aż zarobi na kupno pierwszego samochodu.

            Tak, ale trzeba wybierać mądre i ekonomicznie uzasadnione inwestycje.

            To tak, jakby taksówkarz, którego nie stać na załatanie dziury w dachu domu, kupował sobie za kredyt nowiutkiego mercedesa zamiast zwykłego samochodu. A wcześniej za milion kupił sobie super maszynę do łatania dachów, tylko, że do innego typu dachu niż ma.

            WS
            • pi0trw Re: Nowy wiceburmistrz 10.02.11, 10:59

              > To tak, jakby taksówkarz, którego nie stać na załatanie dziury w dachu domu, ku
              > pował sobie za kredyt nowiutkiego mercedesa zamiast zwykłego samochodu. A wcześ
              > niej za milion kupił sobie super maszynę do łatania dachów, tylko, że do innego
              > typu dachu niż ma.

              Sugeruje Pan, że super sprzęt do łatania nie pasuje do ząbkowskich ulic? Za duże dziury już urosły?
              • wstachera Re: Nowy wiceburmistrz 10.02.11, 12:30
                pi0trw napisał:

                > Sugeruje Pan, że super sprzęt do łatania nie pasuje do ząbkowskich ulic? Za duż
                > e dziury już urosły?


                Pomimo, że PGK miało remonter kupiło zwykłą asfalciarkę. Jak widać remonter nie załatwia sprawy.

                Jeżeli nie naprawi się małej dziury, to z niej robi się duża i już zwykłe łatanie remonterm nie wystarcza. Trzeba wyciąć kawałek asfaltu, czasami naprawić podbudowę, wszystko ubijarką zagęścić. Z małego problemu robi się duży.

                Ja kiedyś zakładałem, że remonter jest po to, aby permamentnie jeździć po ząbkowskich ulicach i na bieżąco łatać ubytki w asfalcie. Według decydentów wystarczą okresowe akcje.

                WS
                • pi0trw Re: Nowy wiceburmistrz 10.02.11, 13:06

                  > Ja kiedyś zakładałem, że remonter jest po to, aby permamentnie jeździć po ząbko
                  > wskich ulicach i na bieżąco łatać ubytki w asfalcie. Według decydentów wystarcz
                  > ą okresowe akcje.
                  >
                  > WS

                  Czyli nie ma na to środków? A ile kosztuje roczne utrzymanie nieużywanego remontera?

                  A może orientuje się Pan, kiedy takie akcje wreszcie ruszą - choćby na głównych ulicach? Nie jestem chyba jedynym użytkownikiem tego forum, który twierdzi, że od wyborów w zasadzie żadnych napraw nie było. Gwoli ścisłości - chlapnięcia smołą lub żwirem i przyklepania łopatą za naprawę nie uznaję...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka