Dodaj do ulubionych

Partyzantka z Kauflandzie

12.10.11, 21:00
W dniu 11 października 2011 o godz. 16.15 zostałem zatrzymany przez człowieka podającego się za "ochroniarza" w Kauflandzie w celu zrewidowania zawartości mojej osobistej torby.
Człowiek ten, w ubraniu cywilnym (nie miał uniformu służb ochronnych) okazujący mi plastikową kartę na której nie było żadnych informacji: zdjęcia, imienia i nazwiska, numeru służbowego oraz nazwy organu, który ją wydał, stwierdził że jest uprawniony do takich czynności.
Odmówiłem. Zostałem więc zmuszony do pozostania w sklepie (uniemożliwiono mi wyjście pod pretekstem użycia siły - Pan zastawił mi drogę wyjścia). Wezwano Policję.
Po 50 minutach pojawił się patrol w składzie aspirant i sierżant.
W ustronnym miejscu, na zapleczu sklepu, nie zwracając uwagi na zajście osób postronnych dokonali czynności służbowych (zachowali się profesjonalnie, nie jak ten anonimowy człowiek "pseudo-ochroniarz", który swoim zachowaniem wskazał wszystkim przechodzącym obok mnie ludziom, że złapał "potencjalnego złodzieja").
Udostępniłem bez zawahania panom Policjantom zawartość mojej torby, bo są do tego uprawnieni.
Nie wnieśli żadnych zastrzeżeń do mojej postawy. Zapytali czy będę chciał wnieść jakieś zażalenie do tej sprawy. Odmówiłem, bo szanuje pracę mundurowych i wiem, że biurokracja niszczy ich jako funkcjonariuszy publicznych i nie pozwala często na realne działanie w terenie.
Natomiast morał tej sprawy jest taki.
Do końca nie poznałem personaliów tego "psedoochroiarza". Dla mnie do dziś to obcy człowiek. Właściwie gdyby nie obecność ludzi i kamer to w drugiej minucie jego działania dałbym mu po pysku, sądząc, że chce mnie obrobić.

Nie okazał żadnego dokumentu uprawniającego go do dokonania jakichkolwiek czynności interwencyjnych w miejscu publicznym.
Zachowanie "pseudoochroniarza" zdecydowanie zwracało uwagę osób trzecich na zdarzenie, co krępowało moja osobę, również obecną przy tym zdarzeniu moją żonę oraz zdecydowanie wprowadziło mnie w dyskomfort psychiczny.
Od "pseudoochroniarza" czuć było woń alkoholu (co potwierdzili mi później w osobistej rozmowie Panowie Policjanci), więc w grę wchodził na pewno stan po użyciu alkoholu (jak nie stan nietrzeźwości) "funkcjonariusza publicznego na służbie".
Żenada. Nie pozwolę, aby tak traktowano przeciętnego obywatela.
Często ulegamy takim zachowaniom, działając w strachu przy całkowitym zaskoczeniu, bo boimy się konsekwencji.

Dziś przekazałem te informacje kierownikowi zmiany Kauflandu.
Obiecał, że przekaże je dyrekcji sklepu.
Nie omieszkam zapytać.
Jak by przez przypadek moją relację przeczytał "pseudoochroniarz" z Kauflandu to niech uderzy się w pierś anim zaprzeczy tym faktom, bo czekając na Policję 50 minut udało mi się telefonie komórkowym nagrać cztery filmy (raze 9min43sek) dokumentujące całe zdarzenie łącznie z interwencją Policji.
Jak by miał jakieś wątpliwości i czegoś by nie pamiętał z tego zdarzenia to portal YouTube podobno ożywia umysł i ciało (chętnie wrzucę).
Pozdrawia wszystkich klientów Kauflandu w Ząbkach.
Stały klient Kauflandu od pierwszego dnia jego otwarcia.


Obserwuj wątek
    • raptor73 Re: Partyzantka z Kauflandzie 12.10.11, 23:17
      Pięknie - mam nadzieję, że wrzucisz info co dalej zrobiła dyrekcja...
      Ci ochroniarze w dresach wyglądający jak z pod budki z piwem od początku wzbudzali nasze wątpliwości..
      Ciekawe czym ich sprowokowałeś do interwencji - czyżbyś wyglądał jak potencjalny żul złodziejaszek? Żart :)

      Pozdrawiam i gratuluję cierpliwości...
    • hania_1976 Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 08:44
      Ja też wczoraj w godzinach południowych byłam świadkiem jak "panowie z ochrony" prowadzili starszego pana do swojego biura w korytarzu, gdzie znajdują się łazienki. Nie mam pojęcia czy ów pan był winny czy nie jednakże robienie z tego przedstawienia i "popychanie" go dosłownie kolanem było mocno nie na miejscu, wyglądało agresywnie i było zaskakujące. Zaskakujące głównie z tego powodu, że pan nie szarpał się, nie wyrywał, nie był w żaden sposób zagrażający dla "ochrony" a był fatalnie traktowany.
      Poniżej zamieszczam link co może ochrona w sklepie
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=189
      • corrida_pl Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 08:50
        Że też mnie nigdy żaden "ochroniarz" nie zaczepił. Oj fajnie by było :D
    • ranoma Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 09:39
      No nieźle... a ja się dziwiłam, czemu nie widzę tam ochroniarzy, a tymczasem oni się ukrywają pod dresikami... Daj znać oczywiście co powiedziało kierownictwo sklepu
      • cynista Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 09:49
        A mnie bardzo dziwi pewien brak logiki. Skoro byli policjanci dlaczego nie zażądałes wyelgitymowania owego "pseudoochroniarza" Dlaczego zona tego nie zrobiła? Skoro, jak piszesz, miałes dyskomfort psychiczny to naturalną rzecza byłoby chciec sie oczyścic, czyż nie? Dla mnie tu coś smierdzi....
        • extreme78 Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 11:31
          Tak zwany pracownik ochrony, (szczególnie jeżeli jest nieumundurowany) podejmujący działania wobec jakiejkolwiek osoby powinien: wylegitymować się i przedstawić oraz podać podstawę prawną (w tym wypadku poszczególny art. ust. o ochronie osób i mienia) i podstawę faktyczną podejmowanych działań (UZASADNIONE podejrzenie popełnienia jakiegoś czynu zabronionego). Delikwent taki może POPROSIĆ nas o okazanie zawartości np torebki ale nie musimy tego robić. Jeżeli pracownik ochrony nie dopełni powyższych formalności możemy mówiąc krótko kazać mu się dy...
          • extreme78 Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 11:35
            I jeszcze jedno, pracownik ochrony w markecie nie jest ""funkcjonariuszem publicznym".
            • mariuszmiodzio Re: Partyzantka z Kauflandzie 13.10.11, 17:39
              Co do konsekwencji w wylegitymowaniu i ustaleniu tożsamości "pseudoochroniarza" to nie ma co tu węszyć smrodu, bo ani Policja , ani tym bardziej moja żona.nic tu nie wskórali.
              Ten obywatel po prostu nie posiadał żadnego dokumentu uprawniającego go do takich czynności, czy nawet przebywania na obiekcie jako "ochroniarz". Posiadał jedynie dowód osobisty i te śmieszna kartę plastikową która nic nie wnosiła.

              Oto treść odpowiedzi którą trzymałem od Kauflandu:
              Dzień dobry,
              dziękujemy za wiadomość z 2011-10-12.
              Bardzo nam przykro, że w naszym markecie miała miejsce nieprzyjemna sytuacja związana z postępowaniem pracownika ochrony. Chcielibyśmy Pana bardzo serdecznie przeprosić za trudności i wszelkie nieprzyjemności z tym związane.
              Pragniemy poinformować, że odpowiedzialność za zachowanie pracowników służb bezpieczeństwa ponosi agencja ochrony oraz że przekazaliśmy wszystkie Pana uwagi do pionu rewizji, który odpowiada za kontakty z firmą ochroniarską.
              Pion rewizji skontaktuje się z Panem ponownie po zbadaniu zaistniałych okoliczności.
              Mamy nadzieję, iż w przyszłości taka sytuacja się nie powtórzy i wierzymy, że pozostanie Pan nadal naszym Klientem.
              W przypadku dodatkowych pytań lub uwag prosimy o kontakt z pracownikami Centrum Obsługi
              Klienta: telefonicznie, pod numerem 800 300 062 lub na adres:reklamacje-uwagi@kaufland.pl
              Z wyrazami szacunku,
              Katarzyna Bockowska
              Centrum Obslugi Klienta
              Kaufland Polska Markety
              PL9540-000 Centrum Obsługi Klienta / Kundendienst-Center
    • gilka75 Re: Partyzantka z Kauflandzie 14.10.11, 11:52
      Witam,
      mieliśmy z mężem identyczną sytuację,a że mąż nie głupi chłopak;-) poinformował pana pseudochroniarza o jego obowiązkach (było to samo-plastikowa karta, bez zdjęcia, bez pieczątki, pan w klapkach, w kamizeleczce).Wyszedł za nami,aby spisać numery rejestracyjne, dogadując głupio i strasząc. Ponieważ nam się spieszyło,mąż wrócił po 2 godzinach do sklepu,aby złożyć oficjalna skargę.W ramach przeprosin dostał od kierownika sklepu bombonierkę.
      Jakąś lipną firmę ochroniarską Kaufland zatrudnił!
      • husky_ Re: Partyzantka z Kauflandzie 16.10.11, 10:33
        Ochraniarz z supermarketu
        • mariuszmiodzio Re: Partyzantka z Kauflandzie 01.11.11, 19:45
          Finał sprawy jest taki.
          Spotkałem się z szefem firmy ochraniającej Kaufland, przeprowadzili szkolenie z pracownikami, głównie w zakresie zachowania w pierwszych chwilach, podania przyczyn zatrzymań i dyskrecji z tym związanej ze strony ochrony. Zobaczymy czego się nauczyli. Podziękowali za konstruktywną krytykę i przeprosili.
          Dostałem oficjalne przeprosiny od Dyrekcji Kauflandu z nadzieją, że dalej będę wydawał u nich pieniądze. Będę bo mam najbliżej.
          Tymczasem czekam na modernizację "depozytu" przy wejściu do marketu, bo póki co bezpiecznie tam nie można pozostawić rzeczy osobistych, tym bardziej torby z dokumentami.
          Dowód? Postójcie przez chwilę, jak ktoś zdaje puste butelki i zobaczcie jak pani znika na kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt sekund na zapleczu pozostawiając "depozyt" bez nadzoru, Zwinąć torbę z dowolnej półki - od 3 do 5 sekund.
          Póki co do Kauflanda wchodzę z torbą.
          • turof Re: Partyzantka z Kauflandzie 02.11.11, 17:02
            więc albo szkolenie było wczoraj albo poszło na marne.
            nie dalej jak w sobotę widziałam pana ochroniarza jak rzucił się z rękami na klientkę wyzywając ją od złodziejek i kurew.
            dodam, ze nie wiem kim była pani i czym sprowokowała pana ochroniarza
            aczkolwiek nic go nie jest w stanie wytłumaczyć.
    • kobie-tka22 Re: Partyzantka z Kauflandzie 03.11.11, 14:47
      witam ochrona kauflandu mysli ze wszystko im wolno ja rownierz mam nagranie z tel komorkowego jak ochroniaz pobil dziewczyne ... policja rowniez swierdzila ze byl on pod wplywem alkoholu jestem bardzo ciekawa tego filmu chciala bym zobaczyc jak on wygladal gdyz stalo sie to dosyc nie dawno a byc moze to ten sam ochroniaz nie mozemy pozwolic na takie zachowanie bez karne ochroniarzy.... a co do kierownicwa to powiem tak nie raz bylo zglaszane to pani dyrektor oraz kierownikowi zmiany w efekcie jak rozmawialam z pania dyrektor ostatnio powiedziala ze jestem pierwsza klijentka ktora ja informuje o pracy ochrony a wiec zaden kierownilk nic nie przekazuje oni trzymaja razem jesli byl by pan tak uprzejmy prosze o kontakt jakis dziekuje pozdraswiam
      • kosmat21 Re: Partyzantka z Kauflandzie 08.11.11, 16:18
        Prosze napisać email i określić temat. Napisać, że posiada Pani nagranie z zaistniałą sytuacją. uwaga@tvn.pl
      • forumowy_wyjadacz Re: Partyzantka z Kauflandzie 08.11.11, 16:54
        Co to jest? Raz piszesz, że masz jakiś tam film, a drugi raz piszesz, że jesteś ciekawa tego filmu...
        • kobie-tka22 Re: Partyzantka z Kauflandzie 19.11.11, 22:40
          DO "FORUMOWY WYJADACZ" W ODPOWIEDZI NA PYTANIE "CO TO JEST ?" ZE RAZ PISZE ZE MAM FILM A RAZ ZE CHĘTNIE BYM GO OBEJRZAŁA A WIĘC PAN DODAJĄCY TEN WĄTEK NAPISAŁ CYTUJE:" Jak by przez przypadek moją relację przeczytał "pseudoochroniarz" z Kauflandu to niech uderzy się w pierś anim zaprzeczy tym faktom, bo czekając na Policję 50 minut udało mi się telefonie komórkowym nagrać cztery filmy (raze 9min43sek) dokumentujące całe zdarzenie łącznie z interwencją Policji.
          Jak by miał jakieś wątpliwości i czegoś by nie pamiętał z tego zdarzenia to portal YouTube podobno ożywia umysł i ciało (chętnie wrzucę). DLATEGO TEZ NAPISAŁAM IZ JESTEM CIEKAWA TEGO POWTARZAM TEGO FILMU !!! A WIEC DROGI PANIE TRZEBA PRZECZYTAC ZE ZROZUMIENIEM NAJPIERW A DOPIERO PUZNIEJ WYSWNOWAĆ ZBĘDNE INSYNUACJE GDYZ JA NAPISALAM DO PANA DODAJACEGO TEN OTO WATEK ZE JESTEM CIEKAWA JEGO FILMIKU KTORY ON NAGRAL GDYZ JA TEZ MAM I JESTEM CIEKAWA CZY TO NIE ABY ZNOWU TEN SAM OCHRONIARZ ZACHOWAL SIE NIE PROFESIONALNIE POZDRAWIAM :)
          • raptor73 Re: Partyzantka z Kauflandzie 20.11.11, 01:32
            OMG... przeglądarki internetowe nawet mają sprawdzanie pisowni...
            • sapporo-2 Re: Partyzantka z Kauflandzie 20.11.11, 08:27
              Wszystkie kierowniki to kanalie i jełopy.
              A tego o którym mowa to wystarczy olać i mieć daleko gdzieś jako człowieka.
          • madameblanka Re: Partyzantka z Kauflandzie 20.11.11, 10:13


            Co tam partyzantka w kauflandzie, twój post to dopiero partyzantka!

            Co do wątku,
            W piątek widziałam policję przed kauflandem, rozmawiali z jakimś gościem, potem przed wejściem relacjonował kolegom o cóż to niebiescy się czepiali. Być może znów ochroniarze się popisali nadgorliwością i klient zadzwonił po mundurowych....

            Nie wierze, że kierownictwo/dyrekcja nie wie kogo zatrudnia toć panowie mieli na twarzy wymalowane - Brzeska, Szmulki, Wrzeciono, Stalowa....
            • raptor73 Re: Partyzantka z Kauflandzie 20.11.11, 13:22
              Coś mi Wrzeciono nie pasuje... takie twarze nie tylko na Pradze, w Ząbkach też takich pełno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka