arek_k
19.08.04, 09:57
Nie lubię niedzielnych dyżurów.I nie dlatego ze normalni ludzie spedzają
niedzielę z rodziną a ja w pracy,ale dlatego że w ten dzień jest najwięcej
wypadków drogowych.Karetki nie nadążają z przywozem pacjentów.Najciężej
rannych z odległych miejscowości transportuje się helikopterem.Wiem,że każdy
taki przylot to nowa tragedia.
Wczoraj była matka z pięcioletnim dzieckiem.W wypadku zginął mąż,ona
pokaleczona, z połamaną ręką i żebrami,z rozbitą i umazaną krwią głową nie
odstępowała dziecka na krok.Nie pozwoliła pomóc sobie.Była z dzieckiem....do
jego końca......
A helikopter lądował wczoraj 7 razy.....
istraj.blox.pl/html