robert8882
06.03.15, 16:00
Skoro szkoły są przeciążone maksymalnie, a gminy nie stać na bardziej humanitarne rozwiązania w postaci wykupienia miejsc w przedszkolach prywatnych, to może przedszkola publiczne powinny pracować na dwie zmiany, a w szkołach zorganizować zerówki tylko dla dzieci mających odroczenie (6latków)?
Budynki przedszkolne są lepiej przystosowane do przebywania w nich maluchów, więc w sumie będzie to z korzyścią dla dzieci, bo będą przebywać w lepszych warunkach. W przedszkolu tez można wyznaczyć jedną salę na jeden rocznik, w której będzie zorganizowana świetlica za złotówkę.
Skorzystają też uczniowie szkół podstawowych, bo będzie można łatwiej zorganizować tam zajęcia i może przynajmniej niektórzy nie będą musieli chodzić na trzecią zmianę.