Ząbki - 50 tys. mieszkańców?

26.03.07, 14:02
Burmistrz Robert Perkowski na łamach Co Słychać napisał:

"(...) Miasto Ząbki od kilkunastu lat intensywnie się rozwija. Obecnie ma ok.
23 tys. zameldowanych mieszkańców, a drugie tyle faktycznie zamieszkuje
miasto. Według niektórych szacunków jesteśmy prawie 50 tys. miastem. (...)"

Jeśli to by była prawda to wpływy do budżetu Ząbek tylko z tytułu podatku
dochodowego od osób fizycznych powinny wynosić 20 milionów zł więcej niż
obecnie. Wiele by można zrobić za te pieniądze, wszystkie drogi gminne
najdalej w ciągu kilku lat powinny być równe jak stół...

Inna sprawa, że mało prawdopodobne, aby tyle ludzi było niezameldowanych,
ciekawe według jakich szacunków mamy 50 tys. mieszkańców. Jednak warto byłoby
zorganizować jakąś akcję informacyjno-promocyjną dla mieszkańców, co daje
miastu zameldowanie się, o ile wtedy wzrasta budżet, jakie korzyści dla
miasta, itd. Wiele ludzi po prostu nie jest tego świadoma. Dodatkowo można
byłoby w jakiś sposób ułatwić możliwość zameldowania się. Zdaje się kiedyś
chyba Piaseczno za zameldowanie się dawało prezenty :)

Zameldowanie się dodatkowo choćby kilku tysięcy mieszkańców to ogromny wzrost
pieniędzy w budżecie.
    • bartek9630 Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 14:50
      Ta pozostała liczba to osoby mieszkające na stancjach, których nikt nie melduje
      i nie płaci za nich podatku od wynajmu, na Górnośląskiej pełno tablic zza Buga
      pod domami właścicieli.
      • tijufit Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 15:44
        bartek9630 napisał:

        > Ta pozostała liczba to osoby mieszkające na stancjach, których nikt nie
        melduje
        >
        > i nie płaci za nich podatku od wynajmu, na Górnośląskiej pełno tablic zza
        Buga
        > pod domami właścicieli.

        Ale aż 25 tys. na stancjach?

        Bardziej tu chodzi o osoby, które kupują mieszkania na nowopowstających
        osiedlach i się nie meldują, jednak nie sądzę, aby było ich aż tyle.
        • netgater Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 16:02
          Z artukułu p.Majtyki w tym samym numerze CS, wynika że szacunki jego to jakieś
          2 tys. niezameldowanych (8%) co o rząd wielkości różni się od szacunków
          burmistrza. Jak jest naprawdę - tego nie wie pewno nikt.

          Jeżeli prawdą jest natomiast, że można pozostać zameldowanym gdzieś w Polsce, a
          wystarczy wpisać inne miejsce zamieszkania do PIT-u (dokładniej do formularza
          aktualizacyjnego NIP-3), aby podatki wpływały do Ząbek, to dziw bierze, że o
          tym tak mało się mówi, zwłaszcza w obliczu końca okresu rozliczenia podatku za
          2006 rok!

          Cytuję p.radnego, bo wierzę że przynajmniej część osób zareaguje i złoży NIP-3
          w zmienionej postaci:

          "W tym miejscu chcę nawiązać do wspomnianej powyżej konieczności współdziałania
          mieszkańców w zakresie wspólnego tworzenia budżetu miasta. Wysokość dochodów z
          tytułu udziału gminy w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych skarbu
          państwa jest uzależniona od liczby mieszkańców składających rozliczenia PIT-u w
          Urzędzie Skarbowym w Wołominie oraz podanie jako miejsca zamieszkania adresu w
          Ząbkach. Wszystkim mieszkańcom Ząbek, a w szczególności również pracownikom
          Urzędu powinno zależeć na tym, aby te wpływy do budżetu były jak najwyższe. Z
          przykrością zauważam, że referaty Urzędu Miasta nie są przygotowane do
          sprawnego przeprowadzenia akcji zachęcającej do składania formularzy NIP-3,
          które umożliwiałyby rozliczania się z miejscowym fiskusem z podatków za 2006 r.
          Referat ewidencji ludności nie dysponuje wykazem lokali mieszkalnych w bud.
          wielorodzinnych oddawanych do użytkowania od 2003 r. Rozpropagowanie
          akcji „mieszkasz – korzystasz – przekaż podatki swojemu miastu” z pewnością
          przyniesie dodatkowe wpływy do budżetu. Jak wysokie, ilu naszych mieszkańców
          nie jest zameldowanych i nie rozlicza się z fiskusem w Wołominie – tego jeszcze
          nie wiemy. Szacunkowo określa się nawet 8 %. Gdyby udało się zwiększyć budżet o
          ok. 1,2 mln zł to jest to kwota, o którą warto zabiegać. Nie
          trzeba nikogo przekonywać, że każde dodatkowe środki przełożą się na zwiększony
          zakres wykonywanych inwestycji miejskich oraz uregulowanie spraw
          własności gruntów."
          • tijufit Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 27.03.07, 09:45
            netgater napisał:

            > Z artukułu p.Majtyki w tym samym numerze CS, wynika że szacunki jego to
            jakieś
            > 2 tys. niezameldowanych (8%) co o rząd wielkości różni się od szacunków
            > burmistrza. Jak jest naprawdę - tego nie wie pewno nikt.

            Wydaje się to bliższe prawdy, ale nawet 2 tys. dodatkowo zameldowanych to
            ogromny wzrost dochodów miasta.

            > Jeżeli prawdą jest natomiast, że można pozostać zameldowanym gdzieś w Polsce,
            a
            >
            > wystarczy wpisać inne miejsce zamieszkania do PIT-u (dokładniej do formularza
            > aktualizacyjnego NIP-3), aby podatki wpływały do Ząbek, to dziw bierze, że o
            > tym tak mało się mówi, zwłaszcza w obliczu końca okresu rozliczenia podatku
            za
            > 2006 rok!

            Trudno powiedzieć czy tak faktycznie jest. Jest natomiast prawdą, że aby złożyć
            PIT do Urzędu Skarbowego nie trzeba być zameldowanym w danym miejscu, wystarczy
            w NIP-3 wpisać adres zamieszkania, który może być inny niż adres zameldowania.
            Jednak czy pieniądze do budżetu gminy wpływają na podstawie ilość osób
            zameldowanych czy ilości osób składających PIT do US w Wołominie trudno
            powiedzieć, trzeba to byłoby sprawdzić w przepisach.
    • tomkrt Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 16:15
      Cos te szacunki są chyba mocno przesadzone.
      Wg BIPu - w Ząbkach mieszka 22 253.
      W rzeczywistości moze być ok 25-30 tys.
      50 tys przy takiej średniej gęstości i wysokości zabudowy - to raczej mrzonka.
      Pozatym w pewnym momencie mieszkańcy są zmuszani do zameldowania się.
      np. zeby zapisać dziecko do szkoły w Ząbkach muszą się wykazać meldunkiem.
      dodatkową zachętą stało się uchwalone niedawno - becikowe, które jest wypłacane tylko tym co odprowadzają podatki do tego rejonu.
      • ponponka1 Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 20:56
        Dziecko do szkoly mozna zapisac bez meldunku
        U mnie, w niewielkim bloku, zameldowanych w Zabkach jest ok 30%
        argumenty za nieprzemeldowaniem sa rozne
        - w mojej gminie jest znany mi US
        - place mniejsce OC
        - pracuje w Warszawie i zalatwiam tam sprawy
        Ja sie przemeldowalam, ale czuje po kieszeni OC i niewygode jezdzenia do
        Wolomina za sprawami samochodowymi lub skarbowymi....i w sumie nie bede nikogo
        namawiala do prawnego przeniesienia sie do Zabek, to indywidulany wybor

        W kazdym razie realna liczba mieszkancow wcale by mnie nie
        zdziwila....popatrzcie na rejestracje pod blokiem......
        • bonel Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 22:26
          W gazecie "Echo" można przeczytać gdzie w Warszawie i okolicach zamieszkują
          jakie nacje. Z kilku miejsc wymienione są również Ząbki - to tu usadowili się
          Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie. Może to oni zawyżają "czarną" liczbę
          mieszkańców. Więc co drugi w Ząbkach to jeden z tych trzech nacji.

          Co do jeżdżenia do Wołomina - gdzieś jakieś granice muszą być. Według mnie to
          powinniśmy się cieszyć że mieszkamy blisko Wawy a jeszcze w niej nie jesteśmy.
          Dopiero wtedy byśmy odczuli wyższe różne podatki, a OC? Jak się dobrze poszuka
          to nie jest takie strasznie drogie, no chyba że ma się super brykę. Ale jak stać
          kogoś na buty to żałuje na skarpetki?
          • monic18 Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 26.03.07, 22:39
            50 tys. to raczej w Ząbkach nie ma. Ale 30 tys jest całkiem możliwe.

            O ile w domkach jednorodzinnych szczególnie tych starszych brak meldunku jest
            raczej rzadkością, to w blokowiskach w południowej części miasta jest sporo
            osób zameldowanych w Warszawie lub na przysłowiowej prowincji. Trudno to
            jednoznacznie oszacować. Jest też także na Powstańców trochę mieszkań
            wynajmowanych przez młode osoby pracujące w Warszawce, oczywiście tutaj nie
            zameldowane.

            Ale patrząc na to ile domów i bloków buduje się teraz z Ząbkach całkiem możliwe
            że za kilka lat będziemy mieli legalne 30 tys.
            • tijufit Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 27.03.07, 09:48
              monic18 napisała:

              > Ale patrząc na to ile domów i bloków buduje się teraz z Ząbkach całkiem
              możliwe
              >
              > że za kilka lat będziemy mieli legalne 30 tys.

              Tak, to kwestia kilku lat.
              Tylko, że bez inwestycji w infrastrukturę wtedy się udusimy. Szczególnie jeśli
              chodzi o drogi dojazdowe do W-wy.
              • zulu2000 Niezameldowani - donos to zmieni!!! 27.03.07, 13:11
                Aż dziw bierze, że p. Perkowski nie poprosił jeszcze o donoszenie na
                niezameldowanych. A może ja jeszcze nic o tym nie wiem?
                To by dopiero zwiększyło wzrost zameldowań. Wszak wiadomo, ze donoszenie na
                sasiadow i na wszystkich, to jedyna forma walki z patologiami!
                I po 100 PLN prezentu za każdy donos.
                Niektórzy z tego forum jeździliby zaraz mercedesami. Prawda tijufit?
        • matmir Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 27.03.07, 22:11
          ponponka1 napisała:

          > Ja sie przemeldowalam, ale czuje po kieszeni OC i niewygode jezdzenia do
          > Wolomina za sprawami samochodowymi lub skarbowymi....i w sumie nie bede nikogo
          > namawiala do prawnego przeniesienia sie do Zabek, to indywidulany wybor

          Ja mam akurat inne doświadczenia. Dopóki mieszkałem w Warszawie to załatwienie jakiejś sprawy w urzędzie to był koszmar. Jak przeprowadziłem się do Ząbek - różnica diametralna. Urząd Skarbowy, Urząd Miasta, Zakład Energetyczny, Gazownia itd. - wszystko załatwiałem bez kolejek. A jeżeli już była to 1-2 osobowa. W Warszawie traciłem całe dnie na załatwienie spraw urzędowych. Moje doświadczenia warszawskie skończyły się 10 lat temu. Może teraz się zmieniło i urzędy warszawskie z uśmiechem czekają na petenta.
          • pablowskixxx Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 28.03.07, 09:06
            Potwierdzam. Tak miłej i szybkiej obsługi jak w wołomińskich urzędach nie
            widziałem jeszcze nigdzie.
            Pozdrawiam
            • sz0rstki Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 28.03.07, 11:29
              Dokładnie. Mieszkałem w Wawce ponad 30 lat i zawsze załatwienie
              spraw urzędowych oznaczało stratę czasu, tasiemcowe kolejki i
              z reguły niemiłych urzędników. Zameldowałem się w Ząbkach i wielokrotnie
              załatwiałem różne sprawy w Wołominie i naszym urzędzie. Najbardziej zaskoczył
              mnie Sąd wołomiński i wydział ksiąg wieczystych w którym musiałem kilka razy
              załatwiać jakieś sprawy. Polecam zameldowanie się w Ząbkach :)

              pzdr
              • tijufit Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 28.03.07, 11:37
                sz0rstki napisał:

                > Dokładnie. Mieszkałem w Wawce ponad 30 lat i zawsze załatwienie
                > spraw urzędowych oznaczało stratę czasu, tasiemcowe kolejki i
                > z reguły niemiłych urzędników. Zameldowałem się w Ząbkach i wielokrotnie
                > załatwiałem różne sprawy w Wołominie i naszym urzędzie. Najbardziej zaskoczył
                > mnie Sąd wołomiński i wydział ksiąg wieczystych w którym musiałem kilka razy
                > załatwiać jakieś sprawy. Polecam zameldowanie się w Ząbkach :)

                Nie wiem jak jest teraz w urzędach warszawskich, ale generalnie w wołomińskich
                jest ok, raczej bez większych kolejek, utrudnień. A jak składałem wniosek o
                dowód w urzędzie w Ząbkach, to po prostu bajka. Nawet chwaliłem ich za to na
                forum:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=43263677&a=43263677
                • sz0rstki Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 28.03.07, 11:43
                  "A jak składałem wniosek o dowód w urzędzie w Ząbkach, to po prostu bajka.
                  Nawet chwaliłem ich za to na forum:"

                  ...

                  Tijufit, nie prowokuj trolla bo zaraz usłyszysz mantrę o "wazeliniarstwie i
                  donosicielstwie". ;))))

                  pzdr :)
                  • tijufit Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 28.03.07, 11:46
                    sz0rstki napisał:

                    > "A jak składałem wniosek o dowód w urzędzie w Ząbkach, to po prostu bajka.
                    > Nawet chwaliłem ich za to na forum:"
                    >
                    > ...
                    >
                    > Tijufit, nie prowokuj trolla bo zaraz usłyszysz mantrę o "wazeliniarstwie i
                    > donosicielstwie". ;))))

                    Prawda, trzeba się pilnować :)
            • niuta_s Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 31.03.07, 20:22
              pablowskixxx napisał:

              > Potwierdzam. Tak miłej i szybkiej obsługi jak w wołomińskich urzędach nie
              > widziałem jeszcze nigdzie.
              > Pozdrawiam

              spróbuj iść do wydziału ksiąg wieczystych.
              o ile w wawie wpis hipoteki trwa 1-2 m-cy, to ja w wołominie na wpis czekam już
              1 rok, a pisałam już nawet prośby o przyśpieszenie mają to w d...
              • zabki_be Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 01.04.07, 00:02
                niuta_s napisała:
                > spróbuj iść do wydziału ksiąg wieczystych.
                > o ile w wawie wpis hipoteki trwa 1-2 m-cy, to ja w wołominie na wpis czekam już
                > 1 rok, a pisałam już nawet prośby o przyśpieszenie mają to w d...

                Nie wiem skąd masz te dane, że w Warszawie trwa to tylko 2 miesiące.... ja KW
                załatwiałem grubo ponad rok.
                A z resztą była tu rozmowa o urzędzie a nie o sądach. Wydział Ksiąg Wieczystych
                to sądownictwo.......
    • igawa Re: Ząbki - 50 tys. mieszkańców? 30.03.07, 07:56
      50 tys. to może Ząbki nie mają, ale 30 tysięcy to na pewno, zważając,że teraz
      jest oficjalnie 24 474 (dane z 30 czerwca 2006 -
      pl.wikipedia.org/wiki/Z%C4%85bki )i dodać jeszcze niezameldowanych. Za
      kilka lat bez wątpienia liczba mieszkańców powiększy się, wystarczy tylko
      spojrzeć ile się buduje. Więcej ludzi to więcej podatków i większe mozliwości
      dla miasta. Ja oczywiście jestem zameldowana i to już kilkanascie lat :)
    • tijufit liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 11:31
      Podaję kilka danych historycznych według GUS jak kształtowała się liczba
      mieszkańców Ząbek w ostatnich 4 latach:

      30.06.2002 21864
      30.06.2003 22392
      31.12.2003 22571
      31.12.2004 23277
      30.06.2005 23574
      31.12.2005 23974
      30.06.2006 24474

      Przez ostatnie 4 lata (od czerwca 2002 do czerwca 2006) przybyło nas 2610 osób.

      Roczny przyrost mieszkańców to w ostatnim roku 900 osób, w poprzednich latach
      był to wzrost 500-700 osób rocznie. Zakładając, że w ciągu najbliższych lat
      będzie nas przybywać 1000 osób rocznie, w czerwcu 2010 roku będzie nas 28500 :)
      • zabki_be Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 11:39
        tijufit napisał:
        > Przez ostatnie 4 lata (od czerwca 2002 do czerwca 2006) przybyło nas 2610 osób.


        Tak. Ale w analogicznym okresie przybyło ponad trzy tysiące mieszkań w których
        mieszkają ludzie. Każde mieszkanie to średnio 2,5 osoby, co daje przyrost prawie
        dziesięć tysięcy osób faktycznie zamieszkałych w Ząbkach.
        • tijufit Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 11:52
          zabki_be napisał:

          > Tak. Ale w analogicznym okresie przybyło ponad trzy tysiące mieszkań w których

          Nie twierdzę, że tak nie jest, ale poproszę o źródło tej informacji.
          • robert8882 Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 13:25
            Nietaktem jest powoływanie się na GUS (który podał, że cena mieszkań od roku
            2001 do 2007 obniżyła się) i proszenie innych i źródła informacji ...

            dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3849350.html
            Wystarczy przejść się ulicami
            • tijufit Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 13:45
              robert8882 napisał:

              > Nietaktem jest powoływanie się na GUS

              Ok nietaktem, w takim razie podaj źródło, gdzie można znaleźć dokładne,
              wiarygodne dane historyczne liczby mieszkańców.

              > (który podał, że cena mieszkań od roku
              > 2001 do 2007 obniżyła się)

              W artykule:
              <<GUS zastrzega, że ustalany przezeń wskaźnik cena 1 m kw. powierzchni
              użytkowej budynku mieszkalnego jest wyliczany "wyłącznie dla celów określonych
              w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych,
              udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii
              gwarancyjnych" i jest też wykorzystywany do ustalania różnych limitów w kilku
              innych ustawach. "Nie może być wykorzystywany jako cena 1 m kw. powierzchni
              użytkowej budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania - oferowana na rynku
              mieszkaniowym - lub do analiz takich cen" - stwierdza stanowczo GUS.>>


              > i proszenie innych i źródła informacji ...

              Czy to źle, że chcę poznać to źródło? Proszę bo sam nie mogłem za pomocą googli
              znaleźć... Jak wiesz, gdzie można znaleźć takie dane to podaj, wiele osób
              skorzysta.

              >
              > dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3849350.html
              > Wystarczy przejść się ulicami

              I idąc ulicami policzysz, oszacujesz ilość oddanych mieszkań w ciągu ostatnich
              4 lat?

              P.S.
              Wklejam cały podany przez Ciebie artykuł, bo nietaktem jest podanie linka bez
              treści. A dlatego nietaktem, bo link wkrótce przestanie działać, a jeśli
              wkleisz całą treść, to za rok jak ktoś będzie przeglądał archiwum forum będzie
              wiedział o czym jest dyskusja, sam link niewiele wtedy mówi.

              "Według GUS mieszkania są tanie niesłychanie

              Piotr Skwirowski2007-01-15, ostatnia aktualizacja 2007-01-15 07:36

              Ceny mieszkań gwałtownie rosną. Mimo to limit podatkowej ulgi na spłatę odsetek
              od kredytów mieszkaniowych ustalany na podstawie kosztów wybudowania 1 m kw.
              powierzchni użytkowej budynku stoi w miejscu. Jakim cudem?

              Ulga odsetkowa zniknęła wprawdzie z początkiem tego roku, jednak podatnicy,
              którzy się na nią przed tym terminem załapali, będą mogli korzystać z odpisu
              jeszcze przez wiele, wiele lat. Nawet do końca 2027 r.

              Ulga na spłatę odsetek obowiązuje od 2002 r. Jej limit ustalono wówczas na 189
              tys. zł. Tyle można było odliczyć odsetek od kredytu. Jeśli kredyt był wyższy -
              odpisowi podlegały odsetki od jego części (właśnie od 189 tys. zł). W kolejnych
              latach limit ulgi nie urósł ani o złotówkę. Także limit na 2007 r. to 189 tys.
              zł.

              Limit ulgi określono jako "iloczyn 70 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej
              i wskaźnika przeliczeniowego 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku
              mieszkalnego, ustalonego do celów obliczenia premii gwarancyjnej od wkładów na
              oszczędnościowych książeczkach mieszkaniowych za III kwartał roku
              poprzedzającego rok podatkowy". Według danych GUS wskaźnik ten wyniósł w III
              kwartale 2006 r. 2557 zł. Po jego przemnożeniu przez 70 otrzymujemy kwotę
              niespełna 179 tys. zł. Tyle więc powinien wynosić tegoroczny limit ulgi. Ustawa
              o podatku dochodowym od osób fizycznych zaznacza, że limit tej ulgi "w
              kolejnych następujących po sobie latach podatkowych nie może ulec
              zmniejszeniu". W tej sytuacji, jeśli dotąd wynosił 189 tys. zł, to i w tym roku
              wynosi tyle samo.

              Jak to możliwe, że ogłaszana przez GUS cena 1 m kw. powierzchni użytkowej
              budynku mieszkalnego z III kwartału 2006 r. jest niższa niż w III kwartale 2001
              r.? Wtedy sięgnęła 2700 zł i po przemnożeniu przez 70 m kw. dała obowiązujący
              do dziś limit 189 tys. zł. Z danych GUS wynika, że od tamtej pory cena 1 m kw.
              nigdy nawet nie zbliżyła się do 2700 zł. Tymczasem na rynku ceny mieszkań
              galopują. W większości dużych miast bez większego wysiłku można dziś znaleźć
              mieszkania z ceną przekraczającą 10 tys. zł za m kw.

              - W 2002 r. zmieniła się nieco metodologia badania ceny metra kwadratowego
              powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego - tłumaczy Janusz Kobylarz z
              Departamentu Statystyki Gospodarczej GUS. Wyjaśnia ponadto, że GUS zbiera dane
              o kosztach ponoszonych przez inwestorów z całego kraju. Nie tylko z wielkich
              miast, gdzie te koszty są wyższe. - Z tego wynikają też różnice w wysokości
              ceny metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego w
              poszczególnych kwartałach - mówi Janusz Kobylarz. - Jeśli w danym kwartale
              dostaniemy więcej informacji o kosztach inwestycji z mniejszych miejscowości,
              to jest on nieco niższy niż w kwartale, w którym więcej danych pochodzi z
              dużych miast - dodaje.

              GUS zastrzega, że ustalany przezeń wskaźnik cena 1 m kw. powierzchni użytkowej
              budynku mieszkalnego jest wyliczany "wyłącznie dla celów określonych w ustawie
              o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu
              premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych" i
              jest też wykorzystywany do ustalania różnych limitów w kilku innych
              ustawach. "Nie może być wykorzystywany jako cena 1 m kw. powierzchni użytkowej
              budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania - oferowana na rynku
              mieszkaniowym - lub do analiz takich cen" - stwierdza stanowczo GUS.

              Niestety, także limity kwotowe innych ulg podatkowych nie rosną. W 2007 r., tak
              jak w zeszłym, limit odliczanej od dochodu ulgi za wydatki na dostęp do
              internetu wynosi 760 zł. Nie zmieniły się też limity ulg rehabilitacyjnych dla
              osób niepełnosprawnych. W przypadku leków mogą one nadal odliczać od dochodu
              nadwyżkę wydatków ponad kwotę 100 zł miesięcznie, zaś przysługujące im inne
              limitowane odpisy (np. na opłacenie przewodników osób niewidomych) nie mogą być
              wyższe niż 2280 zł rocznie. Limity te zapisano w ustawie o podatku dochodowym
              od osób fizycznych i przy okazji nowelizacji tej ustawy na 2007 r. po prostu
              ich nie zmieniono.

              • W poprzednich latach w oparciu o wskaźnik ceny 1 m kw. powierzchni użytkowej
              budynku mieszkalnego wyliczano też limity innych ulg podatkowych - m.in.
              budowlanej i remontowej.

              Źródło: Gazeta Wyborcza"
              • netgater Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 30.03.07, 15:10
                Niestety nikt nie przeprowadził dokładnego szacowania liczby oddanych mieszkań
                w Zabkach - choć w sumie taka wiedza jest dość łatwa do pozyskania. Urząd ma
                przecież dostęp (pośredni) do projektów osiedli jakie powstają w Ząbkach. Każdy
                projekt ma określoną liczbę mieszkań, więc stosunkowo łatwo policzyć
                przynajmniej budownictwo wielorodzinne, a to głownie ono generuje przyrost
                ludności w mieście.
                • tijufit Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 02.04.07, 11:52
                  netgater napisał:

                  > Niestety nikt nie przeprowadził dokładnego szacowania liczby oddanych
                  mieszkań
                  > w Zabkach - choć w sumie taka wiedza jest dość łatwa do pozyskania. Urząd ma
                  > przecież dostęp (pośredni) do projektów osiedli jakie powstają w Ząbkach.
                  Każdy
                  >
                  > projekt ma określoną liczbę mieszkań, więc stosunkowo łatwo policzyć
                  > przynajmniej budownictwo wielorodzinne, a to głownie ono generuje przyrost
                  > ludności w mieście.

                  Ktoś gdzieś kiedyś pisał albo mówił, że jeśli liczyć po 3,5 osóby na mieszkanie
                  to mieszkańców jest za mało w stosunku do ilości mieszkań, jeśli natomiast
                  policzyć, że na mieszkanie przypada 2,5 osoby, to ilość mieszkańców mniej
                  więcej się zgadza.

                  Chyba 2,5 osoby na mieszkanie jest bliższe prawdy, bo wiele osiedli ma małe
                  mieszkania 40-to metrowe (choćby osiedla JW). No i zawsze jakaś część mieszkań
                  jest niezamieszkałych, więc liczenie po 2,5 osoby na mieszkanie jest chyba
                  słuszne.
                  • netgater Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 02.04.07, 12:42
                    nie chodzi o to ile przyjmujemy średnio osób na mieszkanie, tylko o to, że nie
                    wiadomo ile tych mieszkań jest! W ostatnim CS było coś o tym: nikt nie
                    prowadził w ostatnich latach statystyki oddanych mieszkań. Bez takiej wiedzy
                    strzelanie czy jest nas 2 czy 20 tys. więcej niż oficjalnie pozostanie tylko
                    domysłami.
                    • tijufit Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 02.04.07, 13:16
                      netgater napisał:

                      > nie chodzi o to ile przyjmujemy średnio osób na mieszkanie, tylko o to, że
                      nie
                      > wiadomo ile tych mieszkań jest! W ostatnim CS było coś o tym: nikt nie
                      > prowadził w ostatnich latach statystyki oddanych mieszkań.

                      Ale przecież naliczając w Urzędzie Miasta podatek od nieruchomości musi być
                      jakiś spis, rejestr nieruchomości w Ząbkach.

                      P.S.
                      Nie mogę znaleźć, w jakim dokładnie artykule CS jest mowa o tym?
                      • netgater Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 02.04.07, 15:06
                        > Nie mogę znaleźć, w jakim dokładnie artykule CS jest mowa o tym?

                        Uściślam i prostuję, to nie burmistrz, a p.Grzegorz Majtyka napisał: "Referat
                        ewidencji ludności nie dysponuje wykazem lokali mieszkalnych w bud.
                        wielorodzinnych oddawanych do użytkowania od 2003 r.".
                        • tijufit Re: liczba mieszkańców - dane historyczne 02.04.07, 15:58
                          Na stronie GUS znalazłem taką oto statystykę:
                          www.stat.gov.pl/urzedy/warsz/publikacje/rocznik_pow/infrastruktura_komunalna_mieszkania/06p06_04.pdf


                          Według niej w Ząbkach na dzień 31.12.2005 mamy 8963 mieszkania, na jedno
                          mieszkanie przypada 2,67 osoby. Jeśli wierzyć tym danym, to nie podstaw sądzić
                          aby wiele ludzi było niezameldowanych. W okolicznych miejscowościach (Zielonka,
                          Marki) stosunek ilości mieszkańców do ilości mieszkań jest podobny, a np. w
                          całej W-wie wynosi 2,25 osoby na jedno mieszkanie. To w takim razie w W-wie
                          ludzie się nie meldują a nie u nas.

                          Jest też podana informacja, że w roku 2005 w sumie oddano do użytku 389
                          mieszkań w Ząbkach (w Markach więcej, 541). Takiego rzędu mamy więc wzrost
                          ilości mieszkań (choć pewnie w 2006, 2007 będzie więcej).
Pełna wersja