Dodaj do ulubionych

zmiany w statucie miasta

15.11.07, 17:04
Jak widać władze czytajš forum i do statutu miasta, czyli
konstytucji Zabkowskiej, postanowiły dopisać sposób podpisywania się
na liscie obecnosci:

"Radni potwierdzajš swojš obecno?ć na sesji Rady, składajšc podpis
na li?cie obecno?ci przed rozpoczęciem i po zakończeniu sesji.?


Osobi?cie składałem wniosek o zakupienie tzw. maszynki do
głosowania, co lepiej by odzwierciedliło, tak obecno?ć, jak i
stanowisko, jakie dany radny zajšł w konkretnej sprawie.

No cóż wracamy do starego sposobu działania Rady. Sš bowiem radni,
którzy byli na poczatku posiedzenia, aby podpisac listę, następnie
udawali się w sobie wiadomym kierunkach, aby wrócić na koniec
posiedzenia by ponownie podpisac listę. Była to jak widac patologia
i fikcja.


pozd.
Obserwuj wątek
    • robert8882 Re: propozycje zmian 15.11.07, 17:20
      Można zrobić tak, że w sali w której odbywają się obrady będzie dwa razy mniej
      miejsc, niż liczba radnych. W ten sposób nawet jeśli połowa nie przyjdzie - i
      tak będą wszystkie miejsca zajęte.

      Można też wprowadzić listę na której będą zapisy osób uczestniczących w
      obradach. Dzięki temu będzie przewidywalna ilość radnych i nie będą raziły puste
      krzesła.

      Można prowadzić obrady drogą mailową.
      Zorganizować na stronie miasta forum dla radnych na którym każdy będzie mógł z
      domu zabrać głos. Nie będą konieczne protokoły.

      Gdzie wola tam znajdzie się i sposób :)
    • bereniku Re: zmiany w statucie miasta 15.11.07, 23:09
      kristoflaskowski napisał:

      > Jak widać władze czytajš forum i do statutu miasta, czyli
      > konstytucji Zabkowskiej, postanowiły dopisać sposób podpisywania się
      > na liscie obecnosci:
      >
      > "Radni potwierdzajš swojš obecno?ć na sesji Rady, składajšc podpis
      > na li?cie obecno?ci przed rozpoczęciem i po zakończeniu sesji.?
      >
      >
      > Osobi?cie składałem wniosek o zakupienie tzw. maszynki do
      > głosowania, co lepiej by odzwierciedliło, tak obecno?ć, jak i
      > stanowisko, jakie dany radny zajšł w konkretnej sprawie.
      >
      > No cóż wracamy do starego sposobu działania Rady. Sš bowiem radni,
      > którzy byli na poczatku posiedzenia, aby podpisac listę, następnie
      > udawali się w sobie wiadomym kierunkach, aby wrócić na koniec
      > posiedzenia by ponownie podpisac listę. Była to jak widac patologia
      > i fikcja.
      >

      i kto to mmówi?? Radny Krzysztof Laskowski, którego frekwencja na obradach sesji
      miasta jest jedną z najsłabszych ze wszystkich radnych. Czyżby się Pan Panie
      Radny obawiał bardziej wnikliwej kontroli pełenienia swojej funkcji społecznej??

      proszę się nie martwić, mieszkańcy ząbek chcieliby wiedzieć czy wszscy radni
      uczestniczą do końca w obradach sesji rady miasta ;-)

      ...nawet jeśli się to Panu nie podoba.

      ps. różnica między Panem a radymi o których Pan wspomina jest taka, że oni
      przynajmniej wracali podpisać listę obecności na koniec trwania sesji, Pan
      natomiast kilkurotnie już nie wrócił podczas obrad tej kadencji rady miasta,
      • hellas1 Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 08:41
        bereniku napisał:
        > ps. różnica między Panem a radymi o których Pan wspomina jest
        taka, że oni
        > przynajmniej wracali podpisać listę obecności na koniec trwania
        sesji, Pan
        > natomiast kilkurotnie już nie wrócił podczas obrad tej kadencji
        rady miasta,


        No i kogo tu mamy? Kto to jest "bereniku"?
        Nowo założony nick i pierwsza wypowiedź na forum. Widać jasno, że
        jeden z panów pisowiaków z rady miasta chce się odgryźć na K.
        Laskowskim. Ale dlaczego zza zasłony anonimowości.
        Z formy wypowiedzi mam pewne podejrzenia kim może być ta osoba, ale
        nie chcę siać zamieszania. Może sam się ujawni?

        A tak na marginesie:
        Panie Laskowski, brawa za krytyczne wypowiedzi, które Pan publikuje
        nie ukrywając się pod anonimowymi nickami
        • palio9 Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 10:11
          hellas1 napisała:
          > No i kogo tu mamy? Kto to jest "bereniku"?
          > Nowo założony nick i pierwsza wypowiedź na forum. Widać jasno, że
          > jeden z panów pisowiaków z rady miasta chce się odgryźć na K.
          > Laskowskim.

          Chyba to prawda. Facet se założył nowe konto tylko po to.
          Pisuar boi się polemiki na forum z Laskowskim
      • robert8882 Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 08:43
        Ale Pan Krzysztof wnioskował o zakup maszynki.
        Czyli
        Albo się jest na zebraniu i aktywnie w nim uczestniczy, albo nie przychodzi i
        nie stwarza pozorów.
        Popieram
        Nie ma nic gorszego niż hipokryzja.

        Ciekawe jak taka maszynka wygląda, i czy nie trzeba będzie wprowadzić nowych
        etatów w Dziale Obsługi Maszynki.
      • kristoflaskowski Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 10:24
        jak rozumiem pod tym nicki-em kryje się radny, a właściwie radna,
        która nie jest w stanie zabrać głosu na sesji.

        Ja w przeciwieństwie do pani przychodze na sesję, aby zabrać udzial
        w dyskusji wyrazić swój pogląd w danej sprawie. Zdaje sie, ze nawet
        nazwa "radny" wywodzi się od słowa radzić, a jak można radzić bedąc
        niemową?

        Co zaś do frekwencji to pragnę zauważyć, że jest to już totalna
        obłuda z pani strony. Pragnę zauważyć, że nie razi pani fakt,iż ktoś
        podpisuje się na poczatku i końcu sesji, tylko fakt, że osoby
        obrażane podczas sesji lub nie chcące słuchać długich tyrad o
        genialnych pomysłach i świetlanej przyszłości opuściły salę obrad.

        Chcę też dodać, ze sesje są zwoływane notorycznie w terminach, które
        kolidują z moimi obowiazkami służbowymi, i dlatego proponowałem, aby
        sesje odbywały się w pierwszej lub drugim tygodniu miesiaca.
        Zważywszy na takie a nie inne terminy zwoływanych sesji, zwracam
        uwagę, ze moja absencja nie jest duża.

        Zważywszy, ze pani ciagnie już ten temat to pozwolę sobie zauważyć,
        ze sesje sa zwoływane w co prawda ustawowym terminie 7-dni, ale jest
        on za krótki na to, aby zmienić zaplanowane obowiązki. Co prada
        ustawodawca wyznaczył taki najkrótszy termin, jednak nie powinna to
        być reguła, ale wyjątek.

        Nie będę takze obecny na najbliższej sesji zwołanej w podobnym
        trybie. Natomiast nie bedę się już wypowiadać jakie to ważne sprawy,
        nie cierpiace zwłoki będą rozpatrywane na tym posiedzeniu(uwaga
        zdanie ironiczne).

        pozd.
        • bereniku Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 11:24
          Panie Krzysztofie może mnie Pan równie dobrze nazywac krolowa angielska,
          zapewniam Pana że nie ma to dla mnie większego znaczenia, gdyż tak samo jak
          znakomita większość obecnych na tym forum jestem tylko anonimowym nickiem -
          anonimowym celowo, lecz napewno nie po to aby kogoś obrażać, a jedynie negować
          obłudę i hipokryzję

          temat wątku dotyczy zasadności wprowadzenia dwóch list obecności na sesji rady
          miasta, gdyż radni - w tym Pan często nie uczestniczą w obradach do końca, w
          konsekwencji występują problemy z zebraniem kworum co ma przełożenie na sprawne
          funkcjonowanie sesji, a także jest wyrazem braku taktu, nawet i szacunku wobec
          pozostałych uczestników obrad, mieszkańców naszego miasta

          proszę się nie bać wprowadzenia dwóch list obecności




    • netgater Czas ochłonąć 16.11.07, 12:11
      Widzę, że temperatura sporów politycznych ostatnio się podniosła.
      Nie wiem czy to z winy tegoż forum, czy to na Radzie poszły jakieś
      kłótnie i ma to tutaj odzwierciedlenie, ale faktem jest że coś
      ostatnio goręcej.

      Przede wszystkim ja gratuluję tej pewności, która bije z postów
      niektórych osób, że doskonale wiedzą kto się kryje pod nickami.
      Bardzo ciekawe. Jakoś na razie nie doczekałem się telefonu od
      p.Stachery, choć zrozumiałem, że zostałem "zdemaskowany" (jakbym
      miał co ukrywać, ale czegoś wstydzić z tego co napisałem).

      Po drugie, widzę, że wszelkie objawy poparcia, albo zadowolenia z
      działań burmistrza, spotykają się z natychmiastową ripostą, że to
      działania PiSiorków. Chciałbym tylko przypomnieć, że Perkowski
      uzyskał w ostatnich wyborach kilka tysięcy głosów (myślę, że
      obecnie wynik mógłby tylko poprawić) - więc zakładanie, że
      burmistrza popiera, czy też broni tylko wąska grupa radnych PiS'u
      jest śmieszne i naiwne. Spory na forum pokazują, że są tacy którzy
      popierają PiS, albo CNZ, albo PO, nie rozumiem skąd przekonanie że
      tylko radni mają jakieś poglądy i chęć ich prezentowania.

      Po trzecie wreszcie, to forum czyta bardzo mała grupka osób. Dla
      całej reszty śmiem twierdzić, że nie liczą się wogóle szyldy
      partyjne, ani to kto jest "opozycją" a kto "koalicją", tylko co
      Rada potrafi zrobić wspólnie jako całość (dla mnie zagadką jest to
      że dzień przed terminem jakieś wnioski do budżetu zgłasza PO, a w
      dniu terminu swoje wnioski zgłasza CNZ; to się pytam jak ta Rada
      pracuje, że nawet jednego stanowiska sobie nie wypracowała?). Te
      publiczne słowne przepychanki i oskarżenia nie dodają Wam chwały.
      • net_nick Re: Czas ochłonąć 16.11.07, 12:16
        po telefonie od p. Stachery posty będą takie jak u zulu2000
        "Psie parchaty, butów nie jesteś godny p. Stacherze i jego rodzinie lizać"
        • net_nick Re: Czas ochłonąć 16.11.07, 14:09
          "Po pewnym czasie nawet zadzwoniłem do tej osoby, żeby potwierdzić
          swoje przypuszczenia i podyskutować nad formą wypowiedzi"

          radny Waldemar Stachera
      • wstachera Re: Czas ochłonąć 16.11.07, 12:35
        netgater napisał:
        > w dniu terminu swoje wnioski zgłasza CNZ;

        Klub radnych CZAS NA ZĄBKI złożył swoje wnioski w dniu 16
        października 2007 r., czyli MIESIĄC TEMU, a radny Grzegorz Majtyka
        PONAD miesiąc temu.

        Napisałem to WYRAŹNIE w swoim poście.

        > Jakoś na razie nie doczekałem się telefonu od
        > p.Stachery, choć zrozumiałem, że zostałem "zdemaskowany" (jakbym
        > miał co ukrywać, ale czegoś wstydzić z tego co napisałem).

        Nikt nie mówi o "zdemaskowaniu". Co więcej uważam, że prezentujesz
        wysoki poziom dyskusji na forum i poza nim, więc zwyczajnie chętnie
        z Tobą podyskutuje poza forum. Bez poźniejszego rozpisywania się, że
        netgater to ten czy tamten. Możemy się umówić, że przebieg dyskusji
        nie będzie upubliczniony. Zadzwonię dzisiaj wieczorem.

        Pozwól jednak na pewną dygresję. O ile pamiętam to Ty pierwszy
        zacząłeś na forum dociekać kto to jest zulu2000.

        radny Waldemar Stachera
        CZAS NA ZĄBKI
        • netgater Re: Czas ochłonąć 16.11.07, 12:48
          > Co więcej uważam, że prezentujesz
          > wysoki poziom dyskusji na forum i poza nim

          Wprawdzie nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek mieli okazję
          prowadzić dyskusję poza forum, ale dziękuję za miłe słowa.

          > O ile pamiętam to Ty pierwszy
          > zacząłeś na forum dociekać kto to jest zulu2000.

          Nie ja, ale tedglen. Ja próbowałem dopytać o dodatkowe szczegóły.
          Poza tym czym innym jest "dociekanie", a czym innym "zgadywanie"
          graniczące niemal z pewnością.
        • gosia1976 Wstachera dzwoni do netgater 16.11.07, 13:00
          wstachera napisał: (do netgetera)
          > Zadzwonię dzisiaj wieczorem.

          Super, w tym całym natłoku chamstwa wreszcie coś ciekawego, coś na
          co będę czekała. Czy Wstachera dodzwoni się do netgatera, czy do
          kogoś innego? Bardzo proszę zainteresowane osoby o informację czy do
          rozmowy doszło. Szczegóły rozumiem, że nie będą jawne, OK. Ale czy
          faktycznie radny Stachera rozszyfrował anonimowego forumowicza?
          Jeśli tak to może wcześniej też jego domysły były prawdziwe.
          Okazałby się lepszy od Laskowskiego, który kiedyś kompletnie
          niecelnie rozszyfrowywał hankow.

          Przypuszczam, że Pan Stachera może mieć kilka typów, więc być może
          zadzwoni do kilku osób. Jeśli trafi na jakiegoś innego niż netgater
          forumowicza to też dajcie znać.

          CZekamy do wieczora

          • libromante Re: Wstachera dzwoni do netgater 16.11.07, 21:16
            gosia1976 napisała:
            > wstachera napisał: (do netgetera)
            > > Zadzwonię dzisiaj wieczorem.
            > Czy Wstachera dodzwoni się do netgatera, czy do
            > kogoś innego?

            Super. Mam nadzieję, że sam do siebie nie będzie musiał dzwonić. No cóż, w końcu
            netgaterem może być każdy, nawet On.
            • netgater Nie zadzwonił!!! 17.11.07, 11:55
              Wszystkich oczekujących niecierpliwie informuję, że P.Stachera do
              mnie nie zadzwonił. Czego się w zasadzie spodziewałem. Niech żyje
              anonimowość w sieci ;-)

              Tak swoją drogą nie wiem po co wogóle była cała ta akcja. Czego
              miała dowieść, co miała udowodnić? Teraz jestem pewny, że wczoraj
              wieczorem któryś z ranych PiSu lub pracowników urzędu do którego
              zadzwonił p.Stachera miał niezły ubaw. Albo nieźle się wkurzył. No
              ale raczej napewno netgater był poszukiwany wśród tych osób. Ja
              kiedyś już podawałem receptę jak wykluczyć kogoś z kręgu podejrzeń -
              wystarczy przecież sprawdzić kiedy ktoś pisał na forum w czasie
              posiedzeń rady lub komisji, zrobić tabelkę i od razu kilka typów
              ubywa. A p.Stachera zazwyczaj był skrupukatny. A tu taka wtopa.

              Ja rozumiem, że radny Laskowski ("zlokalizował" już kiedyś hankow,
              teraz radną PiS-u) albo zulu2000 (pisze na tym forum
              do "burmistrzów") mają jakieś obsesje i się ośmieszają, ale Pan? Czy
              spiskowa teoria dziejów jest zaraźliwa? Pan się z nimi lepiej nie
              zadaje.

              Panie Radny, to miasto liczy ponad 20 tys. mieszkańców. Pan wyjdzie
              z tego kręgu osób w Urzędzie i zacznie patrzeć na ludzi na ulicy.
              Spojrzy im Pan na twarze. Oni też mają poglądy, swoje osądy oraz
              oczekiwania. To nie są bezwolne maszynki do głosowania, motłoch.
              Dlaczego tylko radni mieliby coś pisać na forum?

              Na koniec chciałbym zapytać: czy Pana przekonała ta osoba (osoby) do
              której Pan zadzwonił, że nie jest netgaterem? Ile Pan jeszcze osób
              na forum tak "odgaduje" jak mnie? Chciał Pan dzwonić akurat do
              netgatera bo wydawał się Panu to najbardziej wiarygodne rozpoznanie?

              Nie musi Pan odpowiadać na forum, proszę na gazetowy adres, jeśli
              tak Pan woli, obiecuję dyskrecję.
              • robert8882 Re: Nie zadzwonił!!! 17.11.07, 14:23
                Pewnego dnia zadzwoni czerwony telefon...
                Odwagi!
              • wstachera Wyszło szydło z worka 18.11.07, 00:04
                netgater napisał:
                > Niech żyje anonimowość w sieci ;-)

                Z tej Twojej wypowiedzi widać wyraźnie, że zależy Ci na
                anonimowości. Nie chcesz aby ktokolwiek dowiedział się kim jesteś.
                Dla odmiany we wcześniej wypowiedzi na moją prośbę: „Tylko potwierdź
                na forum, że jak do Ciebie zadzwonię, to nie będziesz się zaklinał,
                że to nie ty.” Odpowiedziałeś:

                > Śmiało, zapraszam :-)

                Nie jesteś więc szczery. Przyjmujesz pozy. Grasz. Wnioskuję, że nie
                miałeś zamiaru przyznawać się przede mną do pisania pod nickiem
                netgater, wbrew deklaracjom na forum.

                Po tych Twoich wypowiedziach przestałem Cię postrzegać, jako osobę
                wiarygodną, Twoje posty jako wartościowe, a dzwonienie uznałem za
                stratę czasu.

                Pozwolę sobie jednak na skomentowanie dwóch rzeczy z Twoich
                wypowiedzi.

                netgater napisał:
                > Tak swoją drogą nie wiem po co wogóle była cała ta akcja. Czego
                > miała dowieść, co miała udowodnić?
                i dalej
                > Czy spiskowa teoria dziejów jest zaraźliwa? Pan się z nimi lepiej
                > nie zadaje.

                O jakiej akcji mówisz. Pozwól, że przypomnę Ci chronologię.

                Tedglen zapytał się czy znam osobiście zulu2000. Odpisałem, ze znam.
                Wtedy TO TY zacząłeś dociekać i pytać się mnie, czy zulu2000 był
                radnym.

                Jak nie odpisałem, to mnie ponownie wywołałeś pisząc:
                > Ot, choćby moje pytanie o to, czy zulus był kiedykolwiek radnym
                > pozostało bez odpowiedzi (pojawiła się tylko wypowiedź że nie
                > kandydował z listy CNZ).

                Wtedy napisałem:
                > Ale skoro zulu2000 to taki ciekawy temat, to powrócę do niego. Nie
                > mam zwyczaju na pytanie anonimowego nicka odpowiadać, kto jest pod
                > innym anonimowym nickiem. Jeżeli się zgodzisz, to zadzwonię do
                > Ciebie i umówimy się na rozmowę bezpośrednią.

                Gdzie tu spisek? Zwyczajnie chciałem pogadać z osoba, która wydawała
                mi się wiarygodną, chociaż wcale ze mną nie sympatyzującą. To Ty
                próbujesz domyślić się kim jest zulu2000, to Ty zbierasz o nim
                informacje. A niby tak Ci zależy na anonimowości w sieci. Zakręciłeś
                się. Sam sobie przeczysz. Potwierdza się Twój brak wiarygodności.

                I druga sprawa, do której się odniosę.

                netgater napisał:
                > Ja kiedyś już podawałem receptę jak wykluczyć kogoś z kręgu
                > podejrzeń - wystarczy przecież sprawdzić kiedy ktoś pisał na forum
                > w czasie posiedzeń rady lub komisji, zrobić tabelkę i od razu
                > kilka typów ubywa. A p.Stachera zazwyczaj był skrupukatny. A tu
                > taka wtopa.

                Żadna wtopa. Ja po prostu nie prowadzę żadnego śledztwa, nie robię
                tabelek, nie spisuje dat i godzin postów. Szkoda mi na to czasu.
                Mnie takie pomysły nie przychodzą do głowy. Taki sposób myślenia,
                jaki opisałeś, może prezentować tylko ten kto pisuje anonimowo i
                szuka sposobów, jak tu odwrócić od siebie uwagę. Ja od początku
                pisuje na forum pod swoim imieniem i nazwiskiem i nie musze uprawiać
                takich kombinacji. Jestem przekonany, że dużo większa satysfakcję
                można osiągnąć polemizując bez ukrywania się pod anonimowymi
                nickami.

                A tak na marginesie, ta Twoja tabelka, to żaden dowód. Możemy się
                umówić, że np. o 12.00 będę siedział na ławce w parku (bez laptopa,
                super-komórki i innych cudów techniki), a post pod moim nickiem
                pojawi się na forum. Na forum wrzuci go żona, brak lub przyjaciel.

                Reasumując. Szkoda czasu... chyba, że Ty do mnie zadzwonisz i
                umówimy się jednak na rozmowę. Mój numer telefoniczny łatwo
                znajdziesz. Jeżeli zadzwonisz, to będzie znaczyło, że jednak mylę
                się co do Ciebie i że zależy Ci na wiarygodności. Ja obiecuję, że
                nie będę się zaklinał, że nie jestem radnym Waldemarem Stachera.
                Jeżeli nie zadzwonisz, pewnie już do końca życia będę samotnie nosił
                brzemię wiedzy kim jest zulu2000.

                Pozdrawiam
                Radny Waldemar Stachera
                CZAS NA ZĄBKI
                • netgater Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 09:07
                  > Wnioskuję, że nie
                  > miałeś zamiaru przyznawać się przede mną do pisania pod nickiem
                  > netgater, wbrew deklaracjom na forum.

                  Szkoda że nie odpowiedział Pan na pytania, a dziecinnie się na mnie
                  obraził. To ja jestem wienien, że Pan się mylił?

                  Dziękuję za wnikliwą psychoanalizę, ale przypominam, że to forum
                  Ząbek i lepiej będzie jeśli skupi się Pan na sprawach miasta, a nie
                  forumowiczach. Wszystko mi jedno za kogo Pan mnie uważa.
                  • wstachera Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 10:24
                    netgater napisał:

                    > dziecinnie się na mnie obraził.

                    Ależ nic podobnego. Przecież, gdybym sie obraził, to nie zachęcałbym
                    Pana do dzwonienia do mnie. Po prostu przestałem Pana postrzegać
                    jako osobę wiarygodną i tyle.

                    > Dziękuję za wnikliwą psychoanalizę, ale przypominam, że to forum
                    > Ząbek i lepiej będzie jeśli skupi się Pan na sprawach miasta, a
                    > nie forumowiczach. Wszystko mi jedno za kogo Pan mnie uważa.

                    Czyli anonimowemu forumowiczowi wolno obsmarować nieanonimowego
                    radnego na tym forum, ale żeby radny wykazał anonimowemu
                    forumowiczowi jego nieuczciwość, to jest niedopuszczalne.

                    Anonimowy nick domaga się: "ale przypominam, że to forum Ząbek
                    lepiej będzie jak się Pan skupi na sprawach miasta". A równocześnie
                    zarzuca mi anonimowy nick: "Szkoda że nie odpowiedział Pan na
                    pytania". Przecież pana pytania nie dotyczyły spraw miasta, tylko
                    naszego ewentualnego spotkania i zulu2000. A może jestem już persona
                    non grata na tym forum? Może wyznaczy mi Pan co i kiedy mogę pisać
                    na forum?

                    Szanowny Panie,
                    widzę sporą nerwowość w Pana postach. Przepraszam za porównanie, ale
                    zachowuje się Pan trochę jak zwierzę w potrzasku. Miota się Pan.
                    Przeczy sam sobie.

                    Jeszcze w czwartek pisał Pan na forum: "Ja też lubię czytać jego
                    komentarze i odpowiedzi", a dzisiaj odbiera mi Pan prawo swobodnej
                    wypowiedzi.

                    Polecam chwilę refleksji nad słowami Kazimierza Marcinkiewicza:
                    "... uważam, że w polityce trzeba z podniesionym czołem robić to, co
                    się robi, nie pod stolikami, nie po kryjomu, tylko na wierzchu"

                    Pozdrawiam
                    radny Waldemar Stachera
                    • netgater Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 11:41
                      Widzę, że moje tłumaczenia na niewiele się zdały i wszczyna Pan
                      kolejną krucjatę i na siłę szuka wrogów. Trudno, chciałem ten
                      wstydliwy dla Pana temat zamknąć, ale skoro Pan chce dalej
                      polemizować...

                      > Czyli anonimowemu forumowiczowi wolno obsmarować nieanonimowego
                      > radnego

                      Gdzie się pytam to obsmarowywanie? Gdzie to obrzucanie błotem? Czy
                      każda forma polemiki musi być dla Pana osobistą obrazą? Dziwi się
                      Pan mojej anonimowości? Wolę być oskarżany o najgorsze nie z
                      imienia i nazwiska. I tyle. Po tym co Pan pisze trudno takiego
                      ataku się nie spodziewać.

                      Skoro Panu się wydawało że wie kim jestem to dosyć ciekawy sposób
                      weryfikacji Pan wybrał. Nie lepiej od razu było dzwonić "do
                      podejrzanego"? Po co te przechwałki na forum publicznym? Miały
                      wszystkim dowieść przenikliwości i nieomylności?
                      Pana pycha została zwyczajnie obnażona, samodzielnie się Pan
                      publicznie upokorzył. Mój w tym udział jest prawie żaden!

                      Nagle wysoki poziom prowadzonej przeze mnie polemiki przestał się
                      Panu podobać? A co takiego w niej się zmieniło przez ten weekend?
                      Jasne, że teraz to wygodniej jest powiedzieć "bo to zły forumowicz
                      był", miał od początku złe intencje i tak by się nie przyznał, a
                      wogóle to intrygę knuł od miesięcy we współpracy ze swoją żoną i
                      jeszcze paroma agentami, którzy dla niepoznaki wysyłali za niego
                      posty. Pan naprawdę w to wierzy?

                      Panie Radny, nikt do Pana dzwonić nie będzie. To przecież Pan miał
                      zadzwonić! Nie zadzwonię ani ja, ani podejrzewam żaden inny
                      forumowicz. Zwyczajnie Panu już nie ufam, że Pan chciałby
                      porozmawiać tylko o starych Polakach. Gdyby to Pan do mnie
                      faktycznie zadzwonił, proszę mi wierzyć lub nie, na pewno bym się
                      nie wyparł.

                      Zadziwia mnie że z taką konsekwencją trzymacie się (CNZ) tezy
                      ukrytych pod nickami działaczy PiS. Z tego co pamiętam, swego czasu
                      sławny katmandu4 przyznał się że jest raczej związny z lokalnym PO
                      (zresztą zamilkł jak tylko staliście się wspólną opozycją). Nie
                      dziwne? Wszędzie jednak nadal doszukujecie się podstępnych działań
                      PiSu i zawsze podkreślacie, że jeśli ktoś Was atakuje to na pewno
                      jest z wiadomego ugrupowania. Jakby wyborcy MWS was kochali.

                      To forum dotyczy Ząbek i jakby nie patrzeć one mnie bardziej
                      interesują niż Pana osoba. Ja potrafię przejść do porządku
                      dziennego nad takimi wycieczkami osobistymi jakie Pan zapoczątkował
                      w stosunku do mnie (nie odwrotnie!). I dlatego apelowałem i
                      apeluję - rozmawiajmy o mieście i jego problemach a te zabawy w
                      detektywów zostawmy na bok.
                      • wstachera Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 12:30
                        netgater napisał:

                        > Gdzie się pytam to obsmarowywanie? Gdzie to obrzucanie błotem? Czy
                        > każda forma polemiki musi być dla Pana osobistą obrazą?

                        Ja nie pisałem o sobie. Mnie na prawdę trudno obrazić.
                        Przyzwyczajony jestem do krytyki i polemizuje z krytykującymi, a nie
                        obrażam się na nich. To duzo lepsza metoda postępowania.

                        > rozmawiajmy o mieście i jego problemach a te zabawy w
                        > detektywów zostawmy na bok.

                        Tu jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

                        Proszę tylko nie wywołuj mnie więcej do tablicy, jak nie odpowiem na
                        Twoje pytanie dotyczące zulu2000, czy innych spraw nie związanych z
                        pełnieniem przeze mnie funkcji radnego.

                        Pozdrawiam
                        Waldemar Stachera
                • gosia1976 Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 11:59
                  Ja troche inaczej skomentuje te same wypowiedzi netgetera:

                  wstachera napisał:
                  > netgater napisał:
                  > > Niech żyje anonimowość w sieci ;-)
                  >
                  > Z tej Twojej wypowiedzi widać wyraźnie, że zależy Ci na
                  > anonimowości. Nie chcesz aby ktokolwiek dowiedział się kim jesteś.
                  > Dla odmiany we wcześniej wypowiedzi na moją prośbę: „Tylko
                  potwierdź
                  > na forum, że jak do Ciebie zadzwonię, to nie będziesz się
                  zaklinał,
                  > że to nie ty.” Odpowiedziałeś:
                  >
                  > > Śmiało, zapraszam :-)
                  >
                  > Nie jesteś więc szczery. Przyjmujesz pozy. Grasz. Wnioskuję, że
                  nie
                  > miałeś zamiaru przyznawać się przede mną do pisania pod nickiem
                  > netgater, wbrew deklaracjom na forum.

                  Zaproszenie do telefonu było chyba ironią osoby, która jest pewna,
                  że i tak Pan Stachera nie zna jej numeru telefonu. Jakby mi napisał
                  Pan Stachera, że do mnie zadzwoni też bym powiedziała "śmiało,
                  zapraszam :-)". Natomiast stwierdzenie później: "Niech żyje
                  anonimowość w sieci ;-)" jest po prostu dowodem na to, że Panu
                  Stacherze nie udało sie rozszyfrować anonimowego forumowicza.

                  "Wyszło szydło z worka", czyli Pan Stachera prawdopodobnie dzwonił
                  do jakiejś osoby, którą uważał za netgatera, ale sam sie przekonał,
                  że to nie ta osoba i teraz próbuje odwrócić kota ogonem. W sumie
                  lepiej tak niż miałby napisać np.: "Dzwoniłem do Ciebie, ale wbrew
                  wcześniejszym deklaracjom nie przyznałeś się, że to Ty i udawałeś
                  zaskoczonego telefonem ode mnie". To już by była kompromitacja
                  totalna.

                  Tak jak kiedyś pisałam jestem zwolenniczką założenia jakiegoś
                  ząbkowskiego forum zupełnie nieanonimowego, tam powinny toczyć się
                  dyskusje z radnymi. Jeśli jednak Ci radni chcą funkcjonowac na forum
                  anonimowym to niechże zaakceptują zasady tu obowiązujące. A jak
                  kogoś rozszyfrowują, to przecież wolny kraj, niech to robią. Ale
                  skoro mogą się narazić tym na śmieszność to ich sprawa.


                  • wstachera Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 12:15
                    gosia1976 napisała:
                    > Zaproszenie do telefonu było chyba ironią osoby, która jest pewna,
                    > że i tak Pan Stachera nie zna jej numeru telefonu.

                    Chyba się jednak mylisz.

                    Sam netgater napisał juz po Twoim poście:
                    > Gdyby to Pan do mnie faktycznie zadzwonił, proszę mi wierzyć lub
                    > nie, na pewno bym się nie wyparł.

                    Pozdrawiam
                    Waldemar Stachera
                    • netgater Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 12:29
                      Gosia się nie myli: nie chciało mi się wierzyć, skąd Radny może
                      wiedzieć kim jestem (pewności 100% nie miałem) i jeszcze mieć do
                      mnie telefon. No ale jeśliby go jakoś zdobył i zadzwonił, to jest
                      tak jak napisałem.
                      Ponieważ nie zadzwonił - to stałem się niewarygodny. Zdecydowanie
                      karkołomna logika.
                      • wstachera Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 12:58
                        OK, ironizowałeś.
                        Po tej Twojej wypowiedzi nie mam już wątpliwości, że nie chciałeś i
                        nie chcesz bezpośredniej rozmowy. Nie chcesz się ujawnić i nie
                        zadzwonisz do mnie. Przyjmuję to.

                        Nie jest to dla mnie jakiś problem, bo to Ty chciałeś się ode mnie
                        czegoś (tzn. kim jest zulu2000) dowiedzieć. Ja niczego od Ciebie nie
                        chciałem.

                        Z tej całej sytuacji wniosek dla mnie jest taki, że nie mogę brać na
                        poważnie tego co piszesz.

                        Pozdrawiam
                        Waldemar Stachera
                        • netgater Re: Wyszło szydło z worka 19.11.07, 13:13
                          > Z tej całej sytuacji wniosek dla mnie jest taki, że nie mogę brać
                          > na poważnie tego co piszesz.

                          Z całej sytuacji wnioski dla mnie są takie:
                          1. nie pytać o zulusa
                          2. nigdy nie podawać swojego imienia i nazwiska, bo to może tylko
                          posłużyć do personalnych ataków
                          3. nie traktować poważnie demaskujących postów radnych CNZ.
                        • gosia1976 Zulu2000 też ma prawo być anonimowym!!! 19.11.07, 13:27
                          wstachera napisał:
                          > Nie jest to dla mnie jakiś problem, bo to Ty chciałeś się ode mnie
                          > czegoś (tzn. kim jest zulu2000) dowiedzieć.

                          Czy mam rozumieć, że Pan chciał wyjawić netgaterowi telefonicznie
                          tajemnicę kim jest zulu2000? Jakoś mi to wcześniej umknęło. To kpina
                          z zulusa, uwaga bo straci do Pana zaufanie. Czy zdaje Pan sobie
                          sprawę, że mógłby do Pana zadzwonić ktokolwiek i Pan by sprzedał
                          przyjaciela! To było chyba bezmyślne. Precyzując, bo może Pan mnie
                          źle odebrać, czy gdyby ktoś zadzwonił do Pana po Pana zaproszeniu do
                          rozmowy telefonicznej skierowanym do netgetera i
                          powiedział: "Dzieńdobry, tu Jan Kowalski, jestem forumowiczem o
                          nicku netgeter, proszę powiedzieć kim jest zulu2000, obiecuję
                          zachować tajemnicę". A czy wie Pan, że mógłby zadzwonić każdy, czyli
                          ktoś kto nie jest netgaterem? A potem podałby informację na forum
                          nie licząc sie z danym słowem. Czy Pan by zdradził swojego
                          przyjaciela? No chyba tak.
                          Oczywiście istnieje też druga mozliwość, że tylko Pan chciał się
                          dowiedzieć kim jest netgater, a potem odłożyłby Pan słuchawkę.
                          • wstachera Re: Zulu2000 też ma prawo być anonimowym!!! 19.11.07, 14:04
                            gosia1976 napisała:
                            > Czy mam rozumieć, że Pan chciał wyjawić netgaterowi telefonicznie
                            > tajemnicę kim jest zulu2000? Jakoś mi to wcześniej umknęło. To
                            > kpina z zulusa, uwaga bo straci do Pana zaufanie. Czy zdaje Pan
                            > sobie sprawę, że mógłby do Pana zadzwonić ktokolwiek i Pan by
                            > sprzedał przyjaciela!

                            1. Ja nigdy nie twierdziłem, że zulu2000 to mój przyjaciel.
                            Napisałem tylko, że go znam.

                            2. Netgater zadał mi pytanie, czy zulu2000 był kiedyś radnym i na to
                            pytanie gotowy byłem w bezpośredniej rozmowie odpowiedzieć. Nazwiska
                            bym nie podał. To byłoby rzeczywiście nadużycie z mojej strony.
                            Chyba... żeby zulu2000 chciał wziąć udział (a netgater wyraził zgodę)
                            w takim spotkaniu - szczerej dyskusji o... dyskusji w internecie. To
                            mogłoby być ciekawe i porządkujące pewne rzeczy. Ale ponieważ
                            wyjaśniło się, że netgeter tylko ironizował, do spotkania nigdy nie
                            dojdzie.

                            3. Miałem świdomość, że każdy mógłby zadzwonić. Proszę nie uważać
                            mnie za idotę.

                            Pozdrawiam
                            Waldemar Stachera
                            • net_nick Re: Zulu2000 też ma prawo być anonimowym!!! 19.11.07, 14:29
                              zulu2000 pisał wielokrotnie:
                              "Pies liże rękę, która go karmi"

                              Czy pan mu płaci?
    • gosia1976 Re: zmiany w statucie miasta 16.11.07, 12:45
      kristoflaskowski napisał:

      > Osobi?cie składałem wniosek o zakupienie tzw. maszynki do
      > głosowania, co lepiej by odzwierciedliło, tak obecno?ć, jak i
      > stanowisko, jakie dany radny zajšł w konkretnej sprawie.

      W pełni popieram, dostęp do takich danych mógłby wiele rozjaśnić, bo
      przyznam, że dostępne informacje o pracach rady to jedynie
      subiektywne i skrajnie różne nasycone socjotechniką relacje, brak
      konkretnych danych. Można oczywiście odsłuchiwać sesje, ale
      próbowałam, nie ma takiego człowieka, który dałby się tak katować
      każdą sesją. Zresztą na tych taśmach nie słychać czy radny wychdzi z
      obrad czy nie.

      Panie Laskowski, konkretne pytanie, kiedy składał Pan ten wniosek i
      dlaczego został odrzucony przez radę, może może Pan wskazać protokół
      z sesji gdzie był rozpatrywany, chętnie poczytam kto ten pomysł
      obalił i jakimi argumentami. Bo rozumiem, że wniosek był oficjalny i
      starał się go Pan forsować w każdy możliwy sposób, tylko ktoś na
      złość Panu pomysł ten torpedował. A jeśli zgłaszał to Pan np. tylko
      jakiejś grupie radnych w rozmowie kuluarowej to proszę nie pisać, że
      Pan wnioskował, bo to przecenianie własnych działań.
      • anka.k76 Absencja na sesjach. 16.11.07, 17:13
        I oto kolejny Radny, który w zwiazku z obowiązkami służbowymi nie
        moze uczestniczyć w obradach RM. To po co było sie tam pchać?
        Pracuję, nie będę mieć czasu na udział w sesjach, komisjach, nie
        kanduduję, niech moje miejsce zajmie ktoś, kto będzie miał czas i
        ochotę pracować dla tego miasta. Dla dobra mieszkańców proszę
        zastanowić sie nad swoją dyspozycyjnością przed następnymi wyborami.
        Nieobecność na sesjach nie tylko świadczy o pewnego rodzaju
        ignorancji wyborców, ale także dezotrganizuję pracę pozostałych
        aktywnych radnych (brak kworum). Nie takiej Rady chcieliśmy oddając
        swój głos.
        • hellas1 Re: Absencja na sesjach. 16.11.07, 18:16
          anka.k76 napisała:
          > Nieobecność na sesjach dezotrganizuje pracę pozostałych
          > aktywnych radnych (brak kworum).

          Ja bym tu dodał, że nie chodzi tu tylko o brak quorum (podobno
          jeszcze się to w tej kadencji nie zdażyło), ale o możliwość
          uzyskania większości w głosowaniach. Z tego co wiem, zdarzało się,
          że jakieś ciekawe wnioski formalne zgłaszane przez CNZ czy PO,
          przepadały, bo nie było większości. A jakby tak Pan K. Murawski i K.
          Laskowski zawsze byli, to ta "koalicja" CNZ i PO miała by 9 głosów.
          Przypomnieć należy, że jeden z Pisowców, Bławdziewicz również nie
          przychodzi na sesje (wpada tylko na moment, podpisuje listę i
          znika). Wtedy PiS i Wspólnota mają 10 głosów. Można wówczas
          powalczyć czy nie?
          Panowie Krzysztofowie: Laskowski i Murawski - to właśnie jest ważny
          problem odnośnie waszych ciągłych nieobecności. Przez was inni radni
          z PO i CNZ mogą czuć się w ogromnej mniejszości. Jest to swego
          rodzaju z waszej strony podejście egoistyczne i nie mówcie mi, że
          nie mam racji, bo mam!
          • anka.k76 Re: Absencja na sesjach. 16.11.07, 19:50
            Dokładnie tak, jak napisał helles1, i nawet Wasza skądinąd cenna
            aktywność na tym forum w kwestii obrad RM niczego nie zmieni.
          • krzysztof.murawski Re: Absencja na sesjach. 16.11.07, 20:06
            Och, proszę, błagam, na kolanach, proszę, już nie, już więcej nie
            rolować mnie.

            Ten wątek - mojej przynajmniej obecności - będzie już uwieczonony na
            tym forum na najbliższą całą kadencję i może na następną i myślę, że
            już wszystko co było można w tej sprawie powiedzieć zostało
            powiedziane i to nie raz.

            Proponuję zająć się budżetem na rok następny. w moim pojęciu projekt
            powinien być dostępny publicznie i mam nadzieję, że będzie.
            • libromante Radny jest jak dobry rodzic - angażuje się. 16.11.07, 21:27
              krzysztof.murawski napisał:

              > Och, proszę, błagam, na kolanach, proszę, już nie, już więcej nie
              > rolować mnie.
              > Proponuję zająć się budżetem na rok następny. w moim pojęciu projekt
              > powinien być dostępny publicznie i mam nadzieję, że będzie.

              Och tak. Trzeba przecież znaleźć temat zastępczy. Szczerze mówiąc to bardzo Pan
              taki temat próbuje znaleźć: śmieci, budżet, cenzura w gazecie itp.

              Niestety popieram głosy przedmówców. Radny największy wpływ na kształt miasta ma
              poprzez wyrażanie swojego zdania w głosowaniu i udział pracach rady. Oczywiście
              pozostałe działania wspomagają jego aktywność ale to tak jakby dobry ojciec
              dawał kasę szczeniakowi i umywał ręce od bezpośrednich kontaktów ze swoim
              potomkiem. To nie jest dobry rodzic.
              • krzysztof.murawski Re: Radny jest jak dobry rodzic - angażuje się. 16.11.07, 21:36
                Oczywiście, ma Pan prawie rację - budżet, śmieci, wszystkie inne
                sprawy - to tematy zastępcze. Cenzura, to nie ja, choć oczywiście to
                też temat zastępczy. Pewnie ktoś inny zastępczo się nim zajął
                zamiast zająć się naprawdę ważnymi sprawami.

                Jest piątek wieczór, to pewnie już zmęczenie, ale pozdrawiam.
            • hellas1 Uciekanie od odpowiedzi. 19.11.07, 11:47
              Widzę, że P. Laskowski pożegnał się z nami w tym wątku. Trudno.
              A czy P. Murawski w końcu powie nam, czy zgadza się z tym, że nie
              biorąc udziału w głosowaniach osłabia pozycje swoich koleżanek i
              kolegów z PO i CNZ?
        • kristoflaskowski Re: Absencja na sesjach. 18.11.07, 20:59
          Odpowiem w jednym poście na kilka tematów:
          1. Zdaję sobie sprawę, że nie głosowała Pani na listę radnych CNZ i
          dlatego nie dziwię się, ze oczekiwała Pani innego składu rady.
          2. Jeśli tak bardzo zależy Pani, abym mógł wziąć udział w każdej
          sesji rady, to niech Pani zwraca się do przewodniczącego rady(
          startującego już z właściwej dla Pani listy), aby właściwie
          wyznaczał terminy sesji oraz co więcej właściwy porządek sesji.
          Prywatnie uważam, ze terminy zwoływania sesji sa formą odgrywania
          się na radnych tzw. opozycji. W poprzedniej kadencji był podobnie
          zachowujący się przewodniczący i o ile Ziemskiemu to wówczas
          przeszkadzało, to obecnie czerpie z tych standardów pełnymi
          garściami.
          3. W polityce nie ma znaczenia, że ma się chwilową większość, bo
          później podjęte niewygodne dla koalicji uchwały można w każdej
          chwili zmienić, twierdząc, że są niezgodne z prawem (przylad
          zawłaszczenia gazety samorządowej "Co słychać") lub z innej błahej
          przyczyny (przykład zmian do budżetu, kiedy przez wiele miesięcy nic
          się nie robi, a potem wykreśla się z budżetu inwestycje twierdząc,
          ze nie da się ich w danym roku zrealizować, więc po co ludzi i RIO
          mają kłuć w oczy).
          4. Jak wskazuje historia problem z zebraniem większości ma rządząca
          koalicja, bo na posiedzenia nie przychodzą jej radni, dlatego robi
          się rwetes, aby to ukryć.
          5. Jak do tej pory rządząca koalicja odrzuca wszelkie propozycje
          zgłaszane przez "wrogi" jej obóz, na zasadzie nie my to zgłosiliśmy
          to tego nie bedzie.
          6. Kiedy skarbnik miasta została przez radę przyjmowana głosiła
          wszem i wobec, że nie będzie skarbnikiem koalicji rzadzącej lecz
          skarbnikiem miasta, obecnie sekretarz miasta ma na ten temat odrębne
          zdanie.
          7. Zwracam uwagę, ze brałem udział w większości posiedzeń Rady, w
          tym i takich, na które sa podejmowane decyzję mające decydujący
          wpływ na życie miasta i jego mieszkańców. Czy to coś zmieniło, sądzę
          że nic, mimo moich apeli i argumentów rządząca koalicja postąpiła
          podjęła całkowicie odmienne decyzje (przykład podatków).
          8. Wolę być radnym, który potrafi przedstawić swój punkt widzenia,
          niż "niemową" podnoszącą rękę tak ja jej karzą i tylko z tego tytułu
          pobierającą diety.
          9. Z licznych postów wynika, ze w dyskusji pod anonimowymi nick-ami
          biorą udział radni lub członkowie zarządu miasta (burmistrzowie,
          sekretarz). Zasób informacji i fakty, które mogą znać w danym czasie
          tylko nieliczni na to wskazują. No cóż jest to wygodniejsza forma
          obrzucania błotem przeciwnika, tylko widać, ze po prostu jest im
          wstyd za to co piszą i publicznie pod swoim nazwiskiem już by tego
          nie powtórzyli.

          pozd.


          ps.
          jest to mój ostatni post w temacie absencji na sesjach i jak sądzę
          dalej będzie padać na mnie błoto ze strony: netgater, anka.k76 -
          hankow, monic18 itd. Jak widać dla nich najlepiej by było, aby
          przegrał w wyborach :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka