Dodaj do ulubionych

Czystość na klatkach schodowych

29.01.08, 20:30
Nawiążę do czyjejś wypowiedzi nt. czystości na klatkach schodowych.
Jeśli chodzi o jakość wykonywanych przez panie sprzątające
porządków, to jest raczej kiepska. schody i klatkę niby myją (nawet
regularnie), ale jakby tylko po wierzchu, schody mają to do siebie,
że 1 schodek ma 2 powierzchnie, a Pani myje tylko 1. Dobrze, że myje.
Jednak jest problem innego rodzaju.
Sami porządnie brudzimy nasze klatki (a na pewno moją).
Wchodząc schodami mijam często ślady po butach - zdaje się, że mocno
zabłoconych, ciągnących się co najmniej do mojego tj. 2 piętra.
MASAKRA. Idę wężykiem, bo nic innego mi nie pozostaje, bo sprzątać
tego codziennie nie mam czasu i zamiaru.
Dbajmy więc o nasze wspólne mienie. Wszak to Nasze:)
Jest jeszcze temat podrapanych ścian na klatkach.
Trzeba byłoby chyba je lekko odświerzyć, oczywiście jak już wszyscy
się ostatecznie wprowadzą.
Pozdrawiam serdecznie (B1)
Obserwuj wątek
    • jok5 Re: Czystość na klatkach schodowych 30.01.08, 10:39
      Ja dokładnie tak samo uważam. Najbardziej denerwuje mnie różnica
      płytek pod wycieraczka. To nie sztuka pomachać mopem i rozmazać
      wszystko po całej klatce. Jeśli na dole znalazłyby się wycieraczki i
      każdy by wytarł o nie buty to na naszych pietrach byłoby czysto.
      Przed windą tez jest czymś pochlapane i nikt nie raczy tego
      wyczyścić.
      • maagda78 Re: Czystość na klatkach schodowych 01.02.08, 21:40
        To jest fakt - nie ma wycieraczek przed drzwiami wejściowymi, co
        m.in. jest przyczyną tych brudów na klatce. Sama na to zwróciłam
        uwagę, kiedy pogoda sprzyjała błocku.
        Wycieraczki to może być temat na kolejne zebranie wspólnoty.!!!! (Na
        pierwszym niestety nie byłam, ale na kolejne na pewno nie omieszkam
        się wybrać).
        A co do palenia na klatkach, to u nas na klatce (B1- klatka B)
        również często ktoś smrodzi fajkami (windą nie jeżdżę, więć nie
        wypowiadam się, ale to musi być bardzo nieprzyjemne, w tak małym
        pomieszczeniu i to jeszcze generalnie zamkniętym!, taki "zapach"
        pewnie dość długo się utrzymuje).
        Ja, jeśli palę (raczej rzadko, ale jednak) to robię to na balkonie,
        póki co zima jest, więc mam nadzieję, że nikomu to nie przeszkadza,
        bo mamy raczej jeszcze pozamykane okna.
        Pozdrawiam serdecznie
        M. :)
    • domagoj Re: Czystość na klatkach schodowych 01.02.08, 13:36
      Istotnie panie które sprzatają to tak właściwie tylko rozmazują to
      co zostało przez lokatorów nabrudzone.
      Ale to nie wszystko zastanawiam się jakim trzeba być chamem żeby
      wychodząc z mieszkania wsiadać do windy z petem w gębie
      (prostactwo)!!!! już nie wspomne o paleniu na klatce, my z żoną też
      palimy ale robimy to w domu a nie na klatce, no ale widać więkrzość
      naszych sąsiadów wprowadziła się do bloku z domków jedno rodzinnych
      tak myślę.

      Pozdrawiam wszystkich sąsiadów palących i niepalących he he he
      • jok5 Re: Czystość na klatkach schodowych 01.02.08, 15:45
        A może zainwestowanie w naklejkę ZAKAZ PALENIA pomoże. Nie ukrywam
        ale u nas pomogło. Naklejka została naklejona nad przyciskami tam
        gdzie jest wolne miejsce i jakoś nikt z petem nie wchodzi do windy.
        • jok5 Re: Czystość na klatkach schodowych 05.02.08, 11:54
          Ostatnio zaczęłam szorować Klatkę na swoim piętrze ponieważ nie mogę
          się patrzeć na te plamy po fugowaniu i ten czerwony flamaster na
          płytkach i słuchajcie UDAŁO SIĘ TO ZMYĆ. Polałam to płynem PALEMKA
          firmy YPLON, który można kupić w prawie każdym PSSie za około 6zł/l.
          I ku mojemu zdziwieniu myjąc mopem - wszystkie plamy zaczęły
          schodzić i ten uporczywy flamaster też, więc dla chcącego nie ma nic
          trudnego. Może firma sprzątająca wejdzie na nasze forum i zakupi
          pani sprzątaczce owy płyn i nasza klatka będzie wyglądała normalnie
          tak jak powinna i nie będzie obrzydliwie rozmazana.
          • maagda78 Re: Czystość na klatkach schodowych 05.02.08, 19:42
            Co do sprzątania klatek, to ja koło swoich drzwi miałam mnóstwo
            cementu, albo fug. musiałam je zdrapywać szpachelką, ale udało
            sie :).
            Ale u mnie na klatce jest jeden wielki dramat i poskarżę się, bo już
            nie mogę.!!!!!!!
            Od piątku lub soboty na pewno nie było sprzątane, bo jest syf i
            malaria.

            Znowu chodzę wężykiem po schodach, co by mi się do butów nie
            poprzyklejało.
            I niestety to jest również wina czyichś chyba dziurawych worków na
            śmieci, bo jakieś skórki po mandarynkach się walają (albo nie daj
            Bóg !!!! ktoś chodzi po klatce i obiera sobie owoc wyrzucając skórki
            gdzie popadnie).
            No i znów pełno błota i piachu.
            Matko kochana, nie wiem - może to mój problem, że to ja jestem
            uczulona na bród….

            No i kwestia dbania o mienie znów wraca.
            U mnie na klatce ktoś majstrował przy drugich drzwiach wejściowych,
            na początku myślałam, że to tak specjalnie zostały zostawione nie
            zamknięte, bo robią coś przy domofonach, ale kiedy kolejny dzień
            wracałam do domu i widziałam że się nie domykają, zainteresowałam
            się.
            Nie wiem, czy kogoś (jakiegoś faceta przynajmniej) to w ogóle
            zainteresowało, ale widocznie nie.
            Wystarczyło pomajstrować przy dzyndzlu i już się zamykają, ale
            gdybym tego nie zrobiła, pewnie przy kolejnym trzaśnięciu by się ten
            dzyndzel wykrzywił na amen, i byłoby po dzyndzlu i z zamykaniem
            drzwi moglibyśmy się pożegnać.


            WRRRRRRRRRRR
            Ponawiam APEL: DBAJMY O NASZE MIENIE!!!!!

            Pozdrawiam.
          • maagda78 Re: Czystość na klatkach schodowych 05.02.08, 19:44
            Acha kwestii wystawianych na klatkę worków na śmieci..... komentować
            nie będę. Bo komentować nie ma czego.
            • jok5 Re: Czystość na klatkach schodowych 05.02.08, 21:59
              Worki na śmieci?? Któryś z przemiłych sąsiadów ma problem ze
              zniesieniem ich do śmietnika i stawia mi przy ścianie. Któregoś
              pięknego dnia zastanawiałam się co mi tak śmierdzi, obwąchałam
              wszystko i dopiero po otworzeniu drzwi dojrzałam cuchnące śmieci.

              Drogi sąsiedzie są inne sposoby zaczepienia sąsiadów i zapoznania
              się z nimi ale nie szczeniackie podrzucanie śmieci.!!!!

              Proszę tych którzy palą w klatce "B" by schodząc po schodach
              donosili tego zgaszonego peta do śmietnika a nie rzucali na schody.


              Mieszka nas tu 12 rodzin , z czego wiem że jeszcze 2 mieszkania są
              chyba nie zamieszkane i aż wstyd jest,że nie dbamy o czystość.
              Wszystko co jest na klatce wnosimy do domów - czy nikomu to nie
              PRZESZKADZA!!! Widać ,że chyba tylko mi i maagda78. :(((
          • lolek126-1 Re: Czystość na klatkach schodowych 08.02.08, 17:18
            Witam prosze napisac konkretnei na jakiej ulicy i w jakim sklepie
            mozna kupic ten plyn PALEMKA firmy YPLON. Pozdrawiam
            • jok5 Re: Czystość na klatkach schodowych 09.02.08, 12:30
              Witam

              Na rogu Piłsudskiego i Targowej tam koło rynku , dzisiaj kupiłam i
              zapłaciłam 4,50zł.Ten płyn jest do czyszczenia ubikacji , bardzo mocny
              ale bardziej skuteczny niż domestos. Polałam po płytkach i szczotka
              mała do zmiatania potarłam , zaraz po tym zmyłam mopem ze zwykłym
              płynem. Efekt jest. Proszę w momencie polania nie zostawiać tylko od
              razu czyścić i spłukać, np. sedes ponieważ później wydziela się
              niemiły zapach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka