cenjar
17.02.09, 18:29
Właśnie byliśmy zaszczyceni obecnością duchownego. Szkoda tylko, że
wizyta ta trwała uwaga! 3 minuty... Gdy nagle ksiadz wstał i
stwierdził, że juz idzie. I nie był to odosobniony przypadek..
nistety... poprostu przez nasze osiedle przemknął prawie i dosłownie
niezauważony.
Smutne to jest, że w taki sposób traktuje się parafian. Tyle się
mówi o znaczeniu wizyty duszpasterskiej.. No cóż... Może warto
pomyśleć o innym sposobie odwiedzin? Może przez internet?
Zaoszczędzi to przynajmniej co niektórym czasu...