robert_c
15.04.09, 23:43
www.polskatimes.pl/warszawa/105701,30-tys-ludzi-jezdzi-droga-z-trzeciego-swiata,id,t.html
POLSKA
30 tys. ludzi jeździ drogą z trzeciego świata
Grzegorz Bruszewski
2009-04-15 23:15:55, aktualizacja: 2009-04-15 23:15:55
Gehenna kierowców mieszkających w podwarszawskich miasteczkach powiatu
wołomińskiego trwa już 15 lat.
I napewniej potrwa jeszcze kilka, bo w Ząbkach, Zielonce i Kobyłce wciąż nie
wykupione są grunty pod przebudowę drogi 634. Z każdym dniem upodabnia się ona
do tras, jakie spotkać można w krajach trzeciego świata. Co prawda burmistrz
Zielonki po cichu wydał ostatnio decyzję środowiskową, która daje nadzieję na
remont, ale przedsiębiorcy posiadający zakłady przy drodze już zapowiadają
blokady. Eksperci twierdzą, że droga powstanie najwcześniej w 2016 roku.
I to pomimo tego, że na zlecenie Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich trasa
jest już zaprojektowana. Od Wołomina do ronda w Zielonce, gdzie krzyżuje się z
wojewódzką 631, ma być bezkolizyjną dwupasmówką. Inne rozwiązanie nie wchodzi
w grę, bo na tym odcinku jest olbrzymie natężenie ruchu, nawet do 30 tys.
samochodów na dobę.
Wiele kontrowersji podczas długich konsultacji społecznych wzbudzały
zaprojektowane co kilkaset metrów bezkolizyjne zjazdy, które zdaniem
przedsiębiorców z Zielonki, doprowadzą ich firmy ulokowane wzdłuż drogi do
bankructwa.
Liczący ponad 200 tysięcy mieszkańców powiat wołomiński jest największym
powiatem ziemskim w Polsce. Codziennie do Warszawy dojeżdża stąd kilkadziesiąt
tysięcy ludzi. - Droga musi być zbudowana natychmiast, bo zwyczajnie się
zatyka - grzmi Rafał Pazio, radny powiatu wołomińskiego. Obecnie przejazd 20km
do rogatek Warszawy w godzinach szczytu zajmuje aż godzinę.
Urzędy odpowiedzialne za inwestycję przerzucają się nawzajem
odpowiedzialnością za fiasko rozbudowy. Do niedawna odium blokującego spadało
na burmistrza Zielonki, który ociągał się z wydaniem decyzji środowiskowej dla
drogi. - Proponujemy inne rozwiązania dotyczące wykonania projektu. Może nawet
zmianę kategorii drogi i jej zwężenie - mówił Zenon Popławski, wiceburmistrz
Zielonki. Okazuje się jednak, że jego przełożony, burmistrz Adam Łossan
niedawno tę decyzję podpisał.
- To kłamstwo, że my blokujemy drogę. W tej chwili zajmuje się nią już tylko
Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzki - zarzeka się Piotr Gołębiewski z wydziału
dróg i mostów gminy Zielonka. Z kolei w MZDW usłyszeliśmy, że to Wołomin i
Zielonka mają teraz opracować kolejną dokumentację dotyczącą drogi. Ale pomimo
tych piętrzących się biurokratycznych schodów, w urzędzie marszałka są pełni
optymizmu.
"Realizacja inwestycji jest w zaawansowanym stadium. Na terenie Zielonki i
Wołomina prace drogowe mają ruszyć już w przyszłym roku" - napisali nam urzędnicy.
- To dziwne, bo marszałek województwa przewiduje ukończenie tej drogi w 2016
roku - mówi Tomasz Kret, mieszkaniec Ząbek i ekspert komunikacyjny ze
Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. - Przynajmniej dwa lata
potrwa wykup gruntów pod inwestycję - twierdzi. Monika Burdon, rzecznik MZDW
uważa natomiast, że dzięki specustawie ministra infrastruktury o ważnych
drogowych inwestycjach, działki pod trasę uda się uzyskać wcześniej.
- Działka jest moja i nigdzie się z niej nie ruszam - przekonuje właściciel
sklepu z artykułami sanitarno-instalacyjnymi Assan-Bud, który znajduje się
przy wyznaczonej trasie w Zielonce. - Już kilka lat temu zabrano mi kawałek
posesji. I to wystarczy - dodaje.