Dodaj do ulubionych

Rozebrałam choinkę

24.01.11, 11:48
przedtem stał tam kwiatek, który wyjechał do sieni zrobić miejsce na choinkę, ale już nie wróci, bo mu w sieni dobrze.

Chłop chodzi i marudzi, że mu luźno i pusto w pokoju. Tłumaczę jak chłopu na rowie, że tam jest za ciemno na kwiatki, ale i tak się boję.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 11:52
      Boisz się, że coś kupi i postawi? Skoro on maniak jest, to "banie się" jest jak najbardziej uzasadnione...
      • yoma Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 11:57
        Otóż to.

        Się dzisiaj miniemy, jak wróci, to mnie nie będzie, więc nie wiem, co będzie, jak ja wrócę.
        • dorkasz1 Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 13:27
          Paproć na pół pokoju
          swiatbiologii.com/local/cache-vignettes/L336xH448/zdj.roslin_279-cb994.jpg
          Gorzej jak będzie taka:
          images28.fotosik.pl/189/619adfef96b87eff.jpg
          • yoma Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 14:18
            Parsk :)

            Tam koło tej na pół pokoju to jakaś alokazja?
            • dorkasz1 Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 14:56
              A nie wiem. Nie znam się. U mnie w ogrodzie takie nie rosną. To Ty jesteś ekspert dżunglowy. Ale tak mi wygląda.
              • yoma Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 15:19
                Alokazję bym jeszcze z biedą upchnęła :)

                Ale, pokazywałam wam foto kolokazji? Czyli taro?
    • hesperia1 Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 14:53
      Marudzisz,fajnego Chłopa masz.A co by było gdyby zielonego nie trawił?
      • yoma Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 15:17
        No marudzę, bo jak przywlecze coś słońcokochającego, to ni chuchu nie będę miała gdzie postawić :) Paproć pół biedy, ale paproci nie przywlecze, bo paprocie nie kwitną.

        Jest jeszcze oczywiście opcja, że zrobi dowcip i nic nie przywlecze :)

        A jakby nie trawił zieleniny, to proste, nie bylibyśmy razem :) Fakt, żeśmy się sobie udali...
        • moonshana Re: Rozebrałam choinkę 24.01.11, 17:19
          mój kochany w takiej sytuacji to by pewnie natychmiast zastawił wolny kąt czymkolwiek:) z obawy, że ja coś przytaskam. też lubi zielone, ale jeszcze bardziej lubi poruszać się po mieszkaniu bez maczety.
          ale za to jest niesamowitym kradziejem zaszczepek. co ukradnie - to urośnie, takie ma magiczne rączki:)
          Yoma, jak Twoje obawy są uzasadnione, to może rzuć chłopu jakąś sugestię co do kwiecia? po co masz się potem stresować niespodzianką?
          • yoma Re: Rozebrałam choinkę 25.01.11, 19:53
            E, to fajnego masz chłopa :)

            mój nie kradnie, ale namawia do złego i jak ja kradnę, to stoi na czatach oraz robi dowody zbrodni. Fotograficzne. Mam piękne zdjęcie z ostatniego urlopu, jak kucam w białej sukni na nieużytku i ryję pazurmi :)

            Ad rem chłop zachował się przyzwoicie i uwzględnił, że miejsce po choince nadmiarem światła nie grzeszy i przywlókł eschynanta. Fajną jakąś odmianę, o liściach czerwonawych od spodu i zwiniętych w trąbkę. Zobaczymy...

            Maczeta... świetny pomysł na prezent... aluzyjny taki...*


            * BTW właśnie przeczytałam książkę faceta, który podczas rzezi w Ruandzie ocalił ponad 1200 ludzi, schowawszy ich w luksusowym hotelu, którym kierował. Dobre. Paul Rusesabagina "Zwykły człowiek".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka