Dodaj do ulubionych

Lubię, a nawet uwielbiam

27.08.12, 14:51
Robić przetwory z pomidorów. Są takie kolorowe, nasycone. Takie "na bogato" :)
Dzisiaj robię pomidory pieczone. Jak wyjdzie z nich coś dobrego, to się podzielę doświadczeniem oraz zdjęciami. Bo robię. Póki co, pachną po prostu zjawiskowo. Szkoda, że nie ma jakiegoś czegoś co by zapach potrafiło zapamiętać i przesłać.
Obserwuj wątek
    • hesperia1 Re: Lubię, a nawet uwielbiam 27.08.12, 15:55
      Daj znać koniecznie bo brzmi zachęcająco.
      • lellapolella Re: Lubię, a nawet uwielbiam 27.08.12, 16:37
        robiłam dwa lata temu, też mnie zachwyciły, choć było z tym trochę zachodu, a zwłaszcza bajzlu wokół;) ale potem już nie były takie fajne:( Dorkasz, a ta Twoja pasta paprykowa sprawdziła się? Myślę o niej intensywnie.
        • dorkasz1 Re: Lubię, a nawet uwielbiam 27.08.12, 17:24
          Pastę paprykową robię obowiązkowo. Używam jej do tak wielu potraw, że moja kuchnia bez niej chyba by nie istniała. Zimne sosy majonezowe i jogurtowe, spaghettowe ciepłe, pizza, zapiekanki, bruchetta, kanapki, tosty. Zastosowań bez liku. Tylko co roku robię coraz ostrzejszą, aż się boję co wycuduję w tym roku :)
          Zapomniałam Ci dać do spróbowania rzadki sok pomidorowy, który jest ubocznym produktem powstającym przy produkcji przecieru. Nie gotuję pomidorów godzinami, aby je odparować, tylko odcedzam na sitku ten rzadki sok. Doprawiam go solą, pieprzem i bazylią i wrzący wlewam do butelek lub małych słoiczków. Jest rewelacyjny do picia.
          • andziaos Re: Lubię, a nawet uwielbiam 27.08.12, 23:25
            O, dobry pomysł na sok do picia:) Dzięki.
            Ja uwielbiam babrać się w papryce pieczonej. No tak mam i juś. W zeszłym roku wypróbowałam robienie pieczonej na zimę - z dwóch słoików dwa były pyszne, więc tylko czekam aż cena trochę spadnie i znooooowu przerób:)
            Zresztą - jak kiedyś pisałam - jako jedyna z całej rodziny uwielbiam babrać się z obieraniem maślaków.
            Mhmmm. Jak poczytać w czym lubię się babrać to fuj:D
            Ale do chleba z masełkiem - ech!
    • hesperia1 Dorkasz 28.08.12, 09:03
      a ta pasta z papryki to bardzo pracochłonna?
      I jak wyszły pomidory pieczone?Do czego się ich używa?
      • dorkasz1 Re: Dorkasz 28.08.12, 20:12
        Pomidorów pieczonych używa się do jedzenia jako dodatku albo samodzielnego, lekkiego danka czyli takie antipasti. Wyszły bardzo dobre. Pożarliśmy prawie wszystko w towarzystwie fasolki szparagowej oraz kotlecików mielonych. Resztkę zapakowałam do słoika i zapasteryzowałam krótko.
        A pasta paprykowa jak dla mnie jest świetna i "szybko robiąca się". Szybkość zależy od tego czy ma się elektryczną maszynkę do mielenia mięsa. Jak się ma, to jest ekspress. Przepis poniżej wklejam:

        PASTA PAPRYKOWA

        3 kg czerwonej papryki surowej oczyścić z gniazd nasiennych i zmielić przez maszynkę do mielenia mięsa, dodać:
        5 łyżeczek chili
        25 dkg cukru
        8 dkg soli
        0,4-litra oliwy najlepsza jest Extra Virgin ale może być też Sansa
        Gotować 15-20 minut, następnie dodać:
        200 ml octu 10 % (niepełną szklankę)
        3 słoiczki przecieru pomidorowego – 200 gramowe (ja dodaję swój przecier ile mi tam wyjdzie. Jak nie miałam swojego, to dodawałam 1 kartonik takiego włoskiego)
        3 liście laurowe
        4 ząbki czosnku (zmiażdżone)
        Gotować 5 minut. Wyjąć liście, rozłożyć do słoiczków i pasteryzować 5 minut.
        (ja nie pasteryzuję, tylko nakładam gorące i odwracam słoiczki do góry dnem. Myślę, że większe słoiczki należałoby pasteryzować)

        Z tej porcji wychodzi 16-18 słoiczków 200 ml (po musztardach Kamisa).
        • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 09:02
          Wciep to może Dorkaszek do Kina do przepisów, albo może osobny wątek z przetworami...

          Robiłam kiedyś susz pomidorowy wg przedwojennej książki kucharskiej. Pracochłonne, ale na długo starcza i zapach zachowuje. Jak kogo interesuje, to mogę poszukać.
          • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 09:47
            Właśnie się wybieram po pomidory na przetwory. Między innymi na susz. Tyle tego zjadamy, że moich 105 krzaków jest za mało.
            • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 09:48
              A w kinie pasta chyba jest. Wieczorkiem sprawdzę.
              • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 10:01
                Jak to w przyklejonym wątku, nikt nie zagląda :)
                • lellapolella Re: Dorkasz 30.08.12, 14:13
                  a nieprawda, ja zaglądam(pod warunkiem, że pamiętam, że COŚ tam jest)
                  a papryka jak raz podrożała, hmm
                  • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 16:09
                    jak żyć, panie premierze?
                    • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 16:51
                      Na hurtowym targu dzisiaj zakupiłam paprykę płacąc 13 pln za 5 kilogramów czyli wychodzi 2,60 za kilogram. Pomidorce limopodobne były po 0,90 pln za kilogram, nabyłam skrzyneczkę 20 kg.
                      • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 17:53
                        Bogowie, kobieto, mało masz swoich??
                        • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 19:10
                          W ubiegłym roku oprócz swoich przerobiłam 40 kg. W tym roku pewnie będzie podobnie.
                          Pomidory krojone z bazylią i czosnkiem, przeciery, pulpa (całe pomidory gotowane i mielone przez maszynkę do mięsa) no i ketchup. No i produkt uboczny - rzadki sok.
                          • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 19:13
                            pomidoroholicy :P
                        • lellapolella Re: Dorkasz 30.08.12, 19:26
                          oświadczam, że chłop w drodze z pracy dopadł jednak tańszą paprykę i zrobiłam pastę Dorkasz. Włożyłam wsio do gara, soli mi się wydało za dużo, więc dałam pół i zaczęłam gotować. Po 20 min. spróbowałam i stwierdziłam, że niewypał, sypnęłam więc resztę soli, bo już nic nie mogło temu zaszkodzić. Potem dodałam resztę ingrediencji, bez przekonania, no ale jak się powiedziało A... Nie miałam chęci tego próbować, ale mi kapnęło na łapę przy nakładaniu do słoików i zlizałam. Bogowie! Kiedyż z tej podłej papy zrobiła się taka ambrozja?!
                          To jest rewelacyjnie boskie! Przypomina węgierską pastę w tubkach, co się ją za komuny kupowało na ciuchach ale jest jeszcze lepsze:)
                          Dorkasz, cmok:D
                          Jutro druga tura.
                          • newill6 Re: Dorkasz 30.08.12, 20:57
                            fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/jvvtRYWusPWR0OjaCB.jpg
                            Dorcia..takie pomidorki z Twoich nasion..ale pasty se nie zrobie.
                            • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 21:24
                              Lella, a wiesz że mi do głowy nie przyszło wcześniej tego próbować? Może i dobrze? Cieszę się, że jednak dobre :)
                              Newill, no cieszę się jak nie wiem co, że się udały. Widzę, że Cytrynków masz całkiem sporo. Ja je uwielbiam. Swoje pomidorce przerabiam tylko te, którym uda się przejrzeć albo są jakieś "niewydarzone". Jemy takie ilości, że niewiele zostaje. W sezonie pomidorowym bardzo rzadko jemy ziemniaki. Dzisiaj na przykład, pieczone pstrągi robiłam. Zwykle robię w folii aluminiowej, ale tym razem postanowiłam upiec gołe. Po 10 minutach, gdy przełożyłam je na drugi boczek, to przysypałam je pomidorcami obranymi ze skórki i pokrojonymi w grubą kostkę. Oprószyłam solą, pieprzem, wraziłam ścieżynkę świeżo posiekanych ziół. Miodzio oraz poezja. A zawsze mi się wydawało, że do pieczonej ryby pieczone pomidory nie pasują. A pasują jak nie wiem co. W zimie będą te ze słoików z bazylią i czosnkiem. Mniam :)
                              • yoma Re: Dorkasz 30.08.12, 21:31
                                Sorry... ale ja już teraz dłuuuugo pstrąga na nizinach nie zjem...
                                • dorkasz1 Re: Dorkasz 30.08.12, 21:43
                                  Myślę, że kurczak dobrze dosmaczony ziołami i posypany pomidorami też byłby niezły.
                                  • newill6 Re: Dorkasz 30.08.12, 23:24
                                    ..a u nos najtańsza papryka 3.90
                                    ..jednak pasta będzie robiona,muszem się przekonać czy to takie palce lizać:)
                                    • dorkasz1 Re: Dorkasz 31.08.12, 09:40
                                      Wiesz Newill jak to jest, to dobre, co komu smakuje. Choć przyznam, że ta pasta, dla lubiących paprykę (bo moja Synowa np. nie lubi) zawsze była smakowita. Moja znajoma nie kupuje ketchupów, a w zamian za to, robi tę pastę z kilku porcji. Ja tak jak pisałam używam jej zarówno do dań ciepłych jak i na zimno. Do grilla robię sos, który powstaje ze zmieszania tej pasty z majonezem i jogurtem naturalnym albo z samym majonezem, to zależy. Często robię grzanki z lekko czerstwego pieczywa (najlepiej bułek pszennych). Moczę takie bułki w jajku (szybko, aby za bardzo nie nasiąkły) i albo obsmażam na patelni, ale częściej wstawiam do bardzo gorącego piekarnika (żeby się jajka ścięły), wyciągam, smaruję każdą pastą paprykową, przykrywam plasterkiem sera, zapiekam i już. Dla facetów albo wybitnych głodomorów, pod ser wkładam plasterek szynki lub kilka plasterków kiełbasy.
                                      Pierwszy raz zrobiłam tę pastę jakieś 12 lat temu. Od tamtego czasu były lata, gdy nie robiłam ogórków kiszonych, ale papryka była zawsze :) Z prostego powodu, ogórki można w sklepie kupić, a takiej pasty nie.
        • leloop pytanie 02.09.12, 09:24
          czy ta papryka to może być taka zwykła, unijna ? czy musi być ze szpicem jak to drzewiej bywało. bo u nas tylko unijna :/
          czy zamiast oliwy może być olej ? bo ja niespecjalnie lubię smak oliwy.
          kupiłam wczoraj kilogram papryki, mam nadzieje, ze się nie walne w proporcjach.
    • leloop tarta* pomidorowa 02.09.12, 09:59
      dla tych co "cierpią" na nadmiar pomidorów, wrrr ...
      pistachio-lo.blogspot.fr/2011/10/tarta-na-pazdziernik-pomidorowa-tarta.html
      robiłam, pycha :)
      *nie lubię używać obcych nazw ale ani zapiekanka ani placek mi tu nie pasują ;)
      • dorkasz1 Re: tarta* pomidorowa 02.09.12, 12:52
        Tarta na tyle się przyjęła w języku polskim, że chyba nikogo to nie razi.
        Do pasty paprykowej zawsze daję tę paprykę z tępym końcem, ma grubsze ścianki, jest bardziej soczysta. Olej może być jak najbardziej. Poniżej proporcje na 1 kg.

        PASTA PAPRYKOWA

        1 kg czerwonej papryki surowej oczyścić z gniazd nasiennych i zmielić przez maszynkę do mielenia mięsa, dodać:
        2 niepełne łyżeczki chili lub ostrej papryki
        8 dkg cukru
        2,5 dkg soli
        130 ml (pół szklanki) oliwy najlepsza jest Extra Virgin ale może być też Sansa
        Gotować 15-20 minut, następnie dodać:
        67 ml octu 10 % (1/4 szklanki)
        1 słoiczek przecieru pomidorowego – 200 gramowy(ja dodaję swój przecier ile mi tam wyjdzie. Jak nie miałam swojego, to dodawałam 1 kartonik takiego włoskiego)
        1 liść laurowy
        2 małe ząbki czosnku (zmiażdżone)
        Gotować 5 minut. Wyjąć liść, rozłożyć do słoiczków i pasteryzować 5 minut.
        • leloop Re: tarta* pomidorowa 02.09.12, 20:30
          Poniżej proporcje na 1 k
          > g.
          Bóg zapłać dobra kobieto :)
          z tępym końcem czyli unijna ;)
          jak jestem w PLu w sezonie paprykowym to zawsze kupuje do jedzenia te polska żółtą, przypomina mi trochę papryki bungarskie albo węgierskie z czasów komuny, tamte to miały smak :)
          • dorkasz1 Re: tarta* pomidorowa 02.09.12, 20:47
            A powiem Ci, że ta czerwona, którą kupiłam, to miała trochę cieńsze ścianki niż ta zimowa ze szklarni, ale miała zapach i smak. Po prostu papryka, która smakowała papryką :)
            • dorkasz1 Pomidory suszone 02.09.12, 21:31
              Pomidory suszę na siatkach. Mam takie drobniutkie metalowe, które rozpinam na kratkach piekarnikowych. Pomidory Limy lub "limopodobne" np. moje Amerykańskie lub San Marzano, kroję w grube, ok. 1 cm plastry. Suszę w temp. ok. 60 stopni dotąd aż będą miały taką giętkość jak kalifornijskie śliwki suszone. Czyli nie są wysuszone na wiór, ale z wierzchu suche, a w środku mają wyczuwalną jeszcze wilgotność. Jak mi się przesuszą za mocno, zostawiam na wierzchu na jakieś dwa dni, aby wchłonęły trochę wilgoci z otoczenia. Pakuję je ciasno do malutkich słoiczków, dokładam gałązki tymianku (dla aromatu i ślicznego wyglądu), po kilka plasterków czosnku i zalewam dobrze gorącą oliwą (może być dobry olej). Próbę temperatury robię tak, że nalewam troszkę oliwy na pomidora, jak jego powierzchnia smaży się pod wpływem tej oliwy, to czekam aby się trochę ochłodziła. Musi być mocno gorąca, ale nie może tych pomidorów usmażyć. Zalewam do pełna, zakręcam i stawiam na jakieś 5 minut na zakrętce. Obracam i zostawiam do zassania. Oliwę później zużywam do surówek i sałatek. Wyjątkowo lubię sałatkę z sałaty lodowej (albo innej mocno chrupiącej), paseczków suszonych pomidorów, orzechów włoskich i niewielkiego dodatku rukoli. Można też zrobić z samej rukoli z pozostałymi składnikami. Vinegret wtedy robię z tej oliwy z pomidorów. Jak pomidory mam za mocno ususzone, to w filiżance zalewam je na chwilkę wrzątkiem, aby spęczniały. Mają troszkę inny smak niż suszone bezpośrednio ze słoika, ale też są pyszne.
              • leloop Re: Pomidory suszone 02.09.12, 21:57
                > Pomidory suszę na siatkach.
                może widziałaś, wrzuciłam w KiNie tomates confites czyli takie w sosie własnym i oliwie.
            • leloop Re: tarta* pomidorowa 02.09.12, 21:55
              > ta zimowa ze szklarni, ale miała zapach i smak.
              no właśnie ..., ech ...
        • leloop Re: tarta* pomidorowa 03.09.12, 18:39
          > PASTA PAPRYKOWA
          zrobiłam, zrobiłam, zrobiłam :) polecam, polecam, polecam !!!
          wyszły mi 4 słoiczki, na pewno będzie kolejna produkcja tylko, ze zredukuje ilość cukru bo jak na nasze gusta za słodko deczko, dam 40 g na kilogram papryki. dałam tez trochę pieprzu bo ja bez pieprzu to nie umiem i oczywiście okazało się, ze nie mam chilli a miałam mieć i chlusnęłam tabasco :)
          Dzieki Dorkaszu :*
          • dorkasz1 Re: tarta* pomidorowa 03.09.12, 18:54
            :) Cieszę się, że Wam smakuje. Ja też daję mniej cukru, ale mniej więcej o 1/4, jak kiedyś zmniejszyłam o połowę, to jednak było za mało. Zamiast chilli daję czasem ostrą paprykę.
            • lellapolella Re: tarta* pomidorowa 03.09.12, 20:50
              ja dałam tyle co w przepisie ale dowaliłam świeżej pepperoni oprócz chilli:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka