Dodaj do ulubionych

maliny jesienne

08.09.12, 19:10
kupiłam kiedyś, zmarzły w pień, jedna mi została i teraz cudownie się rozmnożyła na tyle, że myślę o małej plantacji. Tu pojawia się problem, nic nowego- nie mam miejsca:( Pytałam posiadaczy ziemskich, mówią, że należy ciąć późną jesienią i wtedy sadzić. Ale, po pierwsze, patrz wyżej, a po drugie- jak mi znów zmarzną?! Czy ja tę całą operację mogę przeprowadzić wiosną- cięcie a zwłaszcza przenosiny? Jakieś sugestie, rady?
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: maliny jesienne 08.09.12, 19:35
      Maliny jesienne... czy masz na myśli taką odmianę jak np. Polana? Ona owocuje na pędach jednorocznych, więc owocowanie zaczyna później. Gdzieś tak w połowie lipca. Mam takie. Mam tylko takie, bo te wcześniejsze miały u mnie mnóstwo robaków. Ja je ścinam do gołej ziemi wiosną albo w środku zimy, w piękny słoneczny dzień. Wtedy, gdy mi się strasznie chce ryć w ogrodzie, a wszystko zamarznięte.
      Sadziłam je w wielu ogrodach. Zarówno wiosną jak i jesienią. Jak chcesz, to mogę Ci wiosną podesłać trochę, bo wylazły mi za płot, więc spokojnie mogę pójść i ukopać. Przypomnij mi tylko.
      Chyba Yomce wysyłałam tej wiosny. Nie wiem jak się zachowują, bo nic nie sprawozdawała. Posadziłaś Yomka?
      • lellapolella Re: maliny jesienne 08.09.12, 20:02
        nie wiem, Dorkasz, co to za odmiana, bo kupowałam kilka, ale chyba nie Polana. Owocuje dopiero od tygodnia, taka bardziej wrześniowa jest ale pyszna. Starczy mi tego, co mam, ja ją sukcesywnie rozmnażałam ale wtykałam na gdziebądziach, teraz muszę porządek zrobić:) Tzn. wiosną akurat będzie miejsce. Ale dzięki wielkie za propozycję:)
      • yoma Re: maliny jesienne 08.09.12, 20:25
        Yomce jeszcze jesienią wysyłałaś. Yomka posadziła (dziękuję!), przyjęły się pięknie i zachowują się tak:

        część zaowocowała i była do zeżarcia zgadza się w lipcu, po czym sama powiedziała, że ma dosyć i domaga się ścięcia, bo uwiędła i zdechła, no to urżłam

        część nie zaowocowała i wygląda nadal zielono i świeżo, no to nie urżłam

        a poza tym się rozlazły po terenie, mam je w porzeczkach, w kasztanie jadalnym i w Karpatii. Tę z KArpatii chyba też urznę, bo mi ją zdominuje. Albo mi się pokrzyżują i będę miała malinowe róże...
        • dorkasz1 Re: maliny jesienne 09.09.12, 08:45
          A to ciekawie się u Ciebie Yomko zachowują. A raczej powiedziałabym... nieciekawie.
          To jest taka odmiana, która wiosną odbija od korzenia i na tych odbitych owocuje. A owocuje wielkimi owocami aż do przymrozków. U mnie jest teraz pełnia owocowania, część wciąż kwitnie całymi wiechami. Warunek jest tylko taki, że wiosną muszą być ścięte do gołej ziemi. Wtedy są zdrowe i piękne. Kiedyś zrobiłam eksperyment i część ścięłam wiosną do połowy. Były trochę wcześniej, ale bardzo liche. Dlatego uznałam, że nie warto.
          No, a rozłażą się jak wszystkie maliny. Nie poznałam jeszcze takich, które by nie łaziły.
          • leloop Re: maliny jesienne 09.09.12, 09:09
            to ja sobie u Ciebie zaklepuje jedna roślinkę na kiedyś tam jak będzie okazja :)
          • yoma Re: maliny jesienne 10.09.12, 21:50
            A bo u mnie robią tak, że te, co zaowocowały, to zdechły, a te, co nie zaowocowały, owocują teraz... Czyli się zgadza. One chyba po prostu chcą być ścięte jesienią.
            • yoma Re: maliny jesienne 11.09.12, 16:15
              Doczytałam u prof. Miki, żeby pędy, które owocowały, niezwłocznie wycinać niezależnie od odmiany i sposobu owocowania.

              Hm. No to one mądre, te maliny. Same się stosują do prof. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka