pochwała gryki

23.10.12, 09:22
wysiana onegdaj jako zielony nawóz, przetrwało kilka siewek i od tego czasu co roku wysiewa mi się gdzie popadnie. jest urocza na każdym etapie rozwoju i na dodatek pięknie pachnie :)
gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem cielęcina pała ;)
https://konfraternia.org/blogi_autorskie/wordpress_piotrsobun/wp-content/uploads/2009/01/gryka-kwiat.jpg
    • hesperia1 Re: pochwała gryki 23.10.12, 10:47
      Piękna:)Trzeba będzie posiać.
      • lellapolella Re: pochwała gryki 23.10.12, 14:18
        Hes, nam nie będzie rosła co roku, nie ma opcji... Zmarznie. My to sobie możemy ewentualnie świerzop posiać;)
        a gryka cudna:)
        • hesperia1 Re: pochwała gryki 23.10.12, 14:38
          Palmy ludzie sadzą a nam gryka nie urośnie?Damy radę:)
          • lellapolella Re: pochwała gryki 23.10.12, 14:53
            urosnąć, urośnie ale się nie zasieje na przyszły rok. U mnie dużo jest, chyba się jakoś wpisuje w dopłaty unijne;)
            • dorkasz1 Re: pochwała gryki 23.10.12, 19:18
              U mnie kosztuje dychę za kilogram. Jak u Ciebie tak dużo, to może w przyszłym roku będzie tańsza? Mój M. pasjami uwielbia, ja tak sobie. Ale kwiatuszek niczegowaty.
              • lellapolella Re: pochwała gryki 23.10.12, 19:48
                Ja też bardzo lubię, sentyment mam:) Nie sądzę, żeby te zasiewy u mnie przekładały się na ceny, chyba chodzi tylko o to, żeby z satelity było je widać:/ znam tylko jednego rolnika, który zbiera- dla kur, bo one sobie wydziobią z tej twardej osłonki. Szczerze wątpię, czy w ogóle jakiś skup jest.
                A po mleko, tak BTW, dowiedziałam się, cysterna CO RANO przyjeżdża aż z Bydgoszczy:-O
                No i jak ma dobrze być?
            • leloop Re: pochwała gryki 23.10.12, 21:23
              > urosnąć, urośnie ale się nie zasieje na przyszły rok.
              nasionka trza zebrać i zasiać na wiosnę :)
              naprawdę warto, jesienią cala roślina robi się pięknie czerwona :)
              BTW - fota nie moja

              U mnie dużo jest, chyba s
              > ię jakoś wpisuje w dopłaty unijne;)
              coś chyba jest narzeczy, bo i u nas tego sporo a teraz zamiast zbierać leży toto i dogorywa :/ Bretania słynie z gryczanych naleśników, grykę na make sprowadza się z Chin, to tak à propos cysterny z Bydgoszczy :]
              • dorkasz1 Re: pochwała gryki 24.10.12, 08:21
                Bo ten świat w ogóle jakiś popieprzony jest. Z jednej strony wciąż zbierają się mądre głowy i radzą jak ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, wydaje się kupę kasy na wciąż nowe rozwiązania, a przysłowiowa cysterna na mleko nadal jeździ z Bydgoszczy co rano. I jak znam życie, jest to stara, rozgruchotana ciężarówka, zostawiająca za sobą spalinową zasłonę dymną, bo pije olej jak smok. Wciąż mam takie momenty zrywu, że chcę zmieniać świat, ale czasem tak mi opadają gałązki, że nie widzę dla tego świata żadnej nadziei. Od czasu do czasu muszę sobie robić post informacyjny, bo zalew głupoty spływający od strony rządzących, przytłacza mnie. Jutro idę na randkę z lokalną władzą. Randka jest pod tytułem "unijne dopłaty" i aż się boję. Muszę dzisiaj jakieś afirmacje zacząć powtarzać, bo mówiąc delikatnie - nie mam pozytywnego nastawienia.
                I tak od gryki do polityki. Przepraszam.
                • leloop Re: pochwała gryki 24.10.12, 09:01
                  > Bo ten świat w ogóle jakiś popieprzony jest.
                  Dorkasz, gazy cieplarniane, ekologia to tak dla zmydlenia oczu dla takich durniów jak my. przecież wiadomo, ze chodzi o kasę. ty myślisz, ze skąd te dopłaty, z portfela dobrej ciotki Unii ?
                  ci wszyscy producenci rondapow, gmo i innych podobnych świństw wywalają kasę, żeby unii gębę zatkać. będziesz uprawiać ekologiczne warzywa za pieniądze od rondapa ;D
                  • lellapolella Re: pochwała gryki 24.10.12, 09:51
                    no, ja też niestety, nie mam złudzeń. Jakiś czas temu był w DF artykuł o tym, jak Europę widzą Azjaci, no i cóż, mają nas za rodzaj historycznego skansenu, który nie odgrywa wielkiej roli. I ja się wcale nie dziwię, twór polityczny, który oddaje w obce ręce całą produkcję żywności, zdając się przy tym na ewentualną łaskę i niełaskę obcej kultury i interesów, to nie jest poważne. To jest bardzo niepoważne i bardzo groźne.
                    • yoma Re: pochwała gryki 24.10.12, 13:28
                      Spoko. Jak dupnie, to zrobimy sobie kołchoz, dzieląc zadania wedle areału i klasy gleby. Ja mogę uprawiać ziemniaki, Dorkasz pomidory. ty Lella dajmy na to warzywa liściowe, mam jeszcze kumpla z pasieką i przeżyjemy :)

                      BTW temu kumplu wyrosła 18-kg dynia...
Pełna wersja