chyba znalazłam

10.11.12, 14:21
sobie niszę w dziedzinie hodowli domowej:)
www.fatalii.net/growing/index.php?option=com_content&task=view&id=95&Itemid=105
    • yoma Re: chyba znalazłam 10.11.12, 19:19
      > In less than a year,

      Jako jednoroczne, rozumiem? :)
    • yoma Re: chyba znalazłam 10.11.12, 19:24
      PS Czy ty łapiesz głoda, że chodzisz po takich stronach?
      • lellapolella Re: chyba znalazłam 10.11.12, 20:08
        one tylko u nas są jednoroczne, nawet wuj chłopa Leloop ma wieloletnie w ogrzewanej szklarni:) A głoda troszkę ale głównie planuję jakieś ekstrawaganckie papryki ostre i się natknęłam- widziałaś te czterometrową?
        • yoma Re: chyba znalazłam 10.11.12, 20:24
          No ba :) Coś mi się majaczy, że coś niedawno czytałam o paprykach i niektóre są jednoroczne, a niektóre wielo. Tylko nie wiadomo, które są które.
          • dorkasz1 Re: chyba znalazłam 11.11.12, 11:28
            Lella, a nie myślałaś o papryce w donicy na swoim mostku kapitańskim?
            • lellapolella Re: chyba znalazłam 11.11.12, 11:36
              wiesz, Dorkasz, tam teraz chłopaki urzędują, po co mam sobie nerwy psuć? Teoretycznie oni są grzeczni ale jak jakaś walnięta sikora tam wpadnie, co nie zdarza się tak rzadko, to wszystko fruwa. No i nie bardzo wiem, po co trzymać w doniczce coś, co może rosnąć w gruncie? Ani nie urośnie równie duże, ani nie zaplonuje porównywalnie a jeszcze wszelkie robactwo na pochyłe drzewo wlezie... Rada bym wiedzieć, jak ten gość pozbywa się mszyc z papryk? Przecież one łapią je w mgnieniu oka! Trzeba by chyba pałeczki owadobójcze wtykać i traktować te papryki li tylko jako ozdobę...
              • dorkasz1 Re: chyba znalazłam 12.11.12, 09:00
                W tym roku miałam pomidory w donicach na tarasie. Zostało mi sadzonek, a poza tym chciałam zobaczyć co będzie. No i powiem Ci, że to były najzdrowsze pomidory "z całej wsi". Fakt, że mój taras odkryty, nie przeszkodził im w niczym. Nie było na nich żadnej zarazy ani innego robactwa.
                Donice były faszerowane kurzakiem, więc pomidorce miały co jeść, a owoców było więcej niż na niektórych w gruncie. W przyszłym roku spróbuję z papryką.
                • yoma Re: chyba znalazłam 12.11.12, 11:11
                  Powiem, że miałam kiedyś pomidory na balkonie, ale nie w skrzynce, tylko na parapecie i urosły potwory do sufitu, więc chyba lubią takie osłonięte miejsca.
                • lellapolella Re: chyba znalazłam 12.11.12, 13:27
                  pomidory to trochę inna historia, ja też mam zawsze kilka w donicach, żeby daleko nie łazić i dłużej mieć. Ale ilekroć miałam papryki, to mszyce je obłaziły niemożebnie i wcześniej czy później badyle lądowały w gruncie. Kupiłam dziś jakieś pałeczki z guana i naturalnych helperów, cokolwiek to jest i będę wsadzać w doniczki róże chińskie, com je miała z nasion od Legutki- może jakoś przetrzymają do przyszłego roku.
                  • yoma Re: chyba znalazłam 12.11.12, 20:22
                    A myśmy byli w sklepie na L i chłop dorwał pachypodium...

                    Mamy już trzy. Każde inne i z inną osobowością. To też jest inne. Przede wszystkim dużo większe od tamtych. Tak.

                    Aha, Kokardka, u ciebie nie, ale w Wołominie sklep na L jest :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja