Dodaj do ulubionych

kot, oczko, ryby

07.07.13, 08:26
sąsiadka ma oczko i ryby, ja mam koty. wiadomo w czym problem :}
wprawdzie sąsiadka gupia ale nie mam zamiaru wszczynać z nią wojny, bo wiadomo jak się skończy, kot straci życie (bo konkretnie jedna kotka uprawia proceder). może znacie jakieś sposoby, żeby skutecznie odstraszyć kota od oczka. dwa dni temu złapałyśmy winowajczynie z ryba w pysku, na szczęście ryba żyła. wrzuciliśmy do naszego oczka, kotka-rybaczka natychmiast wyczaiła rybę (to durnowate pływa pod powierzchnia przy samym brzegu) i usadowiła się do polowania, wrzuciliśmy kota do wody i od tego czasu obchodzi nasze oczko wielkim łukiem. późnym wieczorem "podrzuciłam" rybę właścicielce. od tego czasu kot na noc zostaje w domu, niestety jak tylko słońce wzejdzie zaczyna się miaukot, przed chwila wypuściłam ja na dwór i 10 minut później siedziała nad oczkiem sąsiadki, ledwo ja wygoniłam stamtąd :} HELP !!!
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: kot, oczko, ryby 07.07.13, 09:08
      Pozostaje wrzucić kota do oczka sąsiadki pod jej nieobecność. Zwierzaki nie kojarzą w ten sposób, co ludzie - jedno miejsce określonego rodzaju nie przenosi się automatycznie na inne.

      Kot nie załapał, że wpadnięcie do każdego oczka wodnego jest mało komfortowe. Tylko że do tego konkretnego.
      • leloop Re: kot, oczko, ryby 07.07.13, 09:49
        oczywiście, ze o tym myślałam, kot kojarzy konkretne miejsce a nie wodę ale nie mogę bo jej oczko jest z folii, kot chcąc się wydostać zrobi dziury. pójdziemy w koszta :/
        moje oczko to wydmucha z plastiku.
        • lellapolella Re: kot, oczko, ryby 07.07.13, 11:22
          a sąsiadka może o tym wiedzieć, czy wszystko jest ściśle tajne? Jeśli może, to trzeba skojarzyć w umyśle kota zaglądanie do bratniego oczka z poważną nieprzyjemnością. Można na przykład zaczaić się z opryskiwaczem i psikać kota, gdy się tylko zbliży. Można by rzucać czymś ale woda jest jednak najłatwiejsza, bo ziemię czy kamyki pewnie by trzeba wyciągać z oczka. Raz nie wystarczy, na mojego Pankota trzeba by się zaczaić ze cztery razy, bo uparty jest i własnym oczom nie wierzy, jak mu na czymś zależy.
          • leloop Re: kot, oczko, ryby 07.07.13, 15:07
            tez wpadłam na ten genialny w swej prostocie pomysł :)
            przyznałam się wprawdzie tylko do jednej, żywej ryby ale wespół w zespół, zasieki z kolczastych krzewów + pistolet na wodę dalekiego rażenia. co jak co, mimo, ze somsiadka gupia nie ma sensu wszczynać wojny o kota. ona jest za, tym bardziej, ze kot łapie również myszy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka