13.07.13, 14:06
jesienią dostałam w gratisie powojnik 'Mr. President' i postanowiłam go posadzić pod czarnym bzem aurea. Już mi się widziały wielkie fioletowe kwiaty przeplatające się na złotym tle z kiściami równie ciemnych owoców. Niestety, bez jako partner okazał się całkowicie nieodpowiedzialny: mimo bardzo ostrego wiosennego cięcia(a może dzięki niemu) rozrósł się niemożliwie i zaczął wszystkich dookoła zjadać. Uratowałam już spod niego pierwiosnki i kokorycze, teraz pora na powojnik, który, co prawda, zakwitł jednym kwiatem wczesną wiosną ale na jesienne kwitnienie szans nie ma, nie przedrze się. Wyraźnie marnieje i nie wiem, czy jest sens czekać. Co robić? Czekać jednak, czy przyciąć pędy i wykopać? Jak myślicie?
Przycinanie czarnego nic nie da, jest jak hydra stugłowa.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: powojnik 13.07.13, 16:48
      IMHO kop, póki upału nie ma.
      • asta6265 Re: powojnik 13.07.13, 17:58
        Przekop go, bo szkoda biedaka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka