iza1973
23.08.13, 20:59
Udało mi się znaleźć sensowną pracę w Warszawie i szczęśliwie wróciłam z Wlk. Brytanii. Doświadczenie było bardzo ciekawe i dosyć ciężkie, ale to oddzielna historia. Cieszę się, że śpię we własnym łóżku itp. W miniony weekend byłam na działce - wszystko pięknie rośnie (dzięki opłaconemu pieleniu, podlewaniu i koszeniu), w końcu mam zielony trawnik (ale nie z trawy tylko z koniczyny), warzywa dobrze sobie dają radę, większość kwiatów przekwitła jak mnie nie było, ale podobno kwitły pięknie ;). czyli prawie super. Niestety okazało się, że facet który do tej pory budował mi domek, traktował mnie jak warszawiankę, którą można skubać do woli (pewno tak się zachowywałam, ale to dlatego, że miałam do niego zaufanie) , więc miałam dosyć ciężkie rozmowy... Tak czy inaczej mam nadzieję, że znajdę inną ekipę do wykończenia i w przyszłym roku uda mi się w końcu nocować u siebie, a nie tułać się po okolicznych agroturystykach: siedzieć przy ognisku do oporu, rano pić kawę u siebie, itp.