11.10.13, 09:08
Zostałam uszczęśliwiona jedenastoma siewkami daktyla.
I co dalej? Jakieś specjalne traktowanie sobie życzą?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: daktyle 11.10.13, 09:19
      Chyba nie, skoro dawniej dość popularne było hodowanie w mieszkaniach palm wyrosłych właśnie z pestki daktyla. Ewentualnie można kupić w kwiaciarni tzw. "ziemię do palm", ale nie wiem, czym specjalnym ona się odznacza. Aha, o ile dobrze pamiętam, to doniczki powinny być niezbyt szerokie, ale wysokie - proporcje klasycznego wiadra, a nie miski. Oczywiście wielkości odpowiedniej do wielkości rośliny.

      Tyle pamiętam z dawnych czasów. Na pewno ktoś to zweryfikuje i uzupełni.

      Aha, ja bardzo dawno temu w pracy wyhodowałam siewkę z pestki. Urosło toto bez jakiejś specjalnej opieki i podobno dalej tam żyje, chociaż ja już nie pracuję od 10 lat.
      • horpyna4 Re: daktyle 11.10.13, 09:24
        Aha, tylko u mnie w pracy pomieszczenia miały wysokość ok. 4 m i toto spokojnie stoi na niezbyt wysokiej szafie. Więc lepiej się zastanów, czy masz kogo cholerstwem uszczęśliwić, jak będzie dużo takich przerośniętych. Chyba, że masz palmiarnię.
    • leloop Re: daktyle 11.10.13, 10:00
      Edzia, moje dzieciństwo to palma kolo balkonu w małym M3, kłujący koszmar.
      pozbądź się tego albo hoduj w szklarni, ani to ładne ani praktyczne, ktoś pozbył się kłopotu :} i doniczka wąska i wysoka, jak Horpyna pisze.
      • horpyna4 Re: daktyle 11.10.13, 10:28
        Ktoś powtykał wyplute pestki do ziemi, a potem nie wiedział, co z tym zrobić.

        Słyszałam jeszcze, że niektórzy, co lubią palmy, hodują je u siebie, dopóki nie są za wielkie. A te przerośnięte odnoszą do kościoła i niech se proboszcz robi z tym, co chce. Proboszcz zwykle jest zadowolony, bo duża palma na ogół nie jest za duża w stosunku do rozmiarów wnętrza kościoła. Amator tymczasem bawi się już następnymi palmami, jeszcze niewyrośniętymi. Ale to trzeba rzeczywiście lubić palmy w mieszkaniu.
        • szadoka Re: daktyle 11.10.13, 20:59
          ja osobiscie nie lubie, bo wogole nie lubie kwiatow na podlodze . Ale Tesciowa ma calkiem juz duza i sie z nia nie cacka. ot podleje od czasu do czasu.
    • yoma Re: daktyle 14.10.13, 13:32
      Edzia, mogłabyś mnie uszczęśliwić jedną? Miałam i nie przeżyła mojego szpitala.

      Lubi światło, ale nie słońce i na suszę czuła, choć przelania też nie lubi, trzeba wyczuć.
      • edziakrys Re: daktyle 14.10.13, 20:36
        Yoma, mówisz-masz. Jutro wyślę póki mrozów nie ma.
        Adres ten sam?
        To nic, że wyżute i wyplute; chatę mam dużą, sufity wysoko, niech se rosną. Może za jakiś czas kolejna Yoma da się uszczęśliwić ;)
        A propos uszczęśliwiania: Yoma, mam 6 pięknie ukorzenionych trzmielin oskrzydlonych od Ciebie :D
        • yoma Re: daktyle 15.10.13, 11:57
          Super, moja się cieszyć :) i dzięki za palmę. Adres ten sam.
          • horpyna4 Re: daktyle 15.10.13, 14:02
            Będziesz mieć palmę rówieśniczkę Jaremki. Jak za kilkanaście lat ktoś zapyta o wiek tej palmy, to odpowiesz bez namysłu.
            • yoma Re: daktyle 15.10.13, 17:59
              Jak jej znowu kto nie zasuszy po drodze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka