asta6265 23.10.13, 17:14 Wyprzedażami promocjami, obniżkami cen. W poniedziałek w biedronce załapałam się na: 0,99 groszy za 15 sztuk cebulek:) Dzisiaj w netto byliny: Opakowanie 3,49zł w środku po trzy żywe kłącza:) I co przejść obojętnie? To nie na moje nerwy:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edziakrys Re: Jeszcze kuszą 23.10.13, 18:50 Nikt normalny nie przeszedłby obojętnie ;D Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 23.10.13, 19:22 Ja często zamawiam rośliny przez internet i niestety mam problem z wyborem (za dużo mi się podoba), poza tym przy większych zakupach mam większy rabat. Zakupy przychodzą do pracy. Koleżanki patrzą jak na wariatkę, mąż z dezaprobatą. Jak dobrze, że znalazłam to forum, jak dobrze przeczytać, że to normalne! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jeszcze kuszą 23.10.13, 20:00 Pewnie, że normalne. Wszyscy agroholicy tak mają :) Pogoda cudna, cały dzień na działce - trzeba wykorzystać i sadzić, przesadzać co się da. Odpowiedz Link
newill6 Re: Jeszcze kuszą 24.10.13, 06:41 ..normalne..w pewnym czasie.,nie dziwię się wcale,...ale i z tego się wyrasta..przynajmniej ja tak mam..:) Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 24.10.13, 09:12 A po jakim czasie się wyrasta? Ja po raz pierwszy w tym roku nie miałam obstawionych parapetów roślinami jednorocznymi (dużo pracy zawodowej, nie miałam czasu), ale taki miałam przez to taki niedosyt, że zaszalałam późnym latem/jesienią i mam wielkie plany na wiosnę. Posadziłam ponad 200 wrzosów, kilkanaście odmian irysów, 150 tulipanów i tylko brak czasu powstrzymuje mnie przed kolejnymi zakupami. A na wiosnę muszę (bo się uduszę) posadzić róże i lilie. Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 25.10.13, 10:34 No właśnie, to co mi się znudzi i/lub rozmnoży zbyt mocno oddaję sąsiadom i znajomym. Czasem coś wymarznie, uschnie, nornice zjedzą. Czasami padam na twarz i zastanawiam się za jakie grzechy muszę tak ciężko pracować - samotnie (mąż tylko kosi trawę) obrabiam 21 arów. Możliwe, że to jakieś zboczenie, ale ja to naprawdę lubię. P.S. Byłam dzisiaj w Biedronce, duży wybór i ceny cebulek naprawdę nieprzyzwoicie kuszące Z grupona też dostałam ofertę zakupów w sklepie ogrodniczym, rabat 51% i są tam cebule lilii drzewiastych Odpowiedz Link
leloop Re: Jeszcze kuszą 25.10.13, 12:34 > Czasami padam na twarz i zastanawiam się za jakie grzechy muszę tak ciężko prac > ować - samotnie (mąż tylko kosi trawę) obrabiam 21 arów. Możliwe, że to jakieś > zboczenie, ale ja to naprawdę lubię. no chyba, ze lubisz. bo myślenie o pracy w ogrodzie jako karze za grzechy ..., coś mi tu nie pasuje. mam podobne zdanie jak Newill w kwestii ilości nabytków. czas szaleństw chyba mam za sobą, staram się robić selekcje i skłaniam się bardziej ku odmianom długotrwałym niż modnej galanterii. dokupuje oczywiście co roku trochę cebul bo wiadomo, ze są ubytki. w zeszłym roku zaszalałam w Melonie, wszystko pięknie wyrosło i zakwitło, mam nadzieje ze tez się pomnożyło. w tym roku tylko inny kolor krokusów dokupiłam. Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 25.10.13, 13:31 > no chyba, ze lubisz. bo myślenie o pracy w ogrodzie jako karze za grzechy ..., > coś mi tu nie pasuje. Uwielbiam, ale jest to ciężka praca, zwłaszcza, że mój ogród był na początku zarośniętym chwastami po szyję polem. Poza tym intensywnie pracuję zawodowo, w tygodniu mam mało czasu, więc często po weekendzie nie mogę się wyprostować. Na ogół jestem też bardziej rozsądna i wolę rośliny sprawdzone, wieloletnie, ale w tym roku byłam wyjątkowo długo i mocno zapracowana, więc musiałam odreagować. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Jeszcze kuszą 28.10.13, 20:21 Do lerroya zajrzałam: rośliny z ogrodu zewnętrznego 50% off, cebulki tylko 25%... Chłop ze mną był i NIC nie pozwolił kupić, bo po inne pierdoły tam byliśmy :( Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 29.10.13, 09:06 We Wrocławiu w Leroy cebulki -50%, też weszłam po coś innego, ale bez męża... Na szczęście był już mały wybór. Odpowiedz Link
leloop Re: Jeszcze kuszą 29.10.13, 10:25 > .. Chłop ze mną był i NIC nie pozwolił kupić, bo po inne pierdoły tam byliśmy : co znaczy NIC, wkładasz do koszyka i po sprawie ;) Odpowiedz Link
edziakrys Re: Jeszcze kuszą 30.10.13, 08:47 Po prostu sprowadził mnie na ziemię, że na razie nie mam gdzie posadzić. Na wiosnę będziemy dosypywać ziemi (mam nadzieję), bo mam góry i doliny w ogrodzie-pozostałości po placu budowy. Tam gdzie mogłam cos posadzić już jest napchane, więc cierpliwie czekam na nowe miejsce (miejsca). Odpowiedz Link
leloop Re: Jeszcze kuszą 30.10.13, 11:11 > Po prostu sprowadził mnie na ziemię, że na razie nie mam gdzie posadzić. i Ty się tak łatwo dałaś ? ;) na parę tulipanów ZAWSZE się miejsce znajdzie :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Jeszcze kuszą 30.10.13, 14:25 czas szaleństw chyba m > am za sobą, a ja nie, cóż by to była za pasja bez nowych pomysłów;) Kupuję tylko przez net, dlatego mam czas, żeby dokonać selekcji, posprawdzać nowe chciejstwa, poczytać o nich... Galanterii nigdy nie lubiłam, jakieś pelaśki, surfinie, komarzyce i inne mody mnie nie kręcą. Ale się zmieniam, a ogród wraz ze mną:) Na myśl, że miałabym tylko plewić ustalony wystrój, włosy stają mi dęba, bo, podobnie jak nowa koleżanka, tyram ciężko;) Nienienie. Muszę mieć radość, patrząc jak kwitnie coś całkiem nowego, nauczyć się, jak się to coś rozmnaża, poznać od A do Z. A jak się już znudzę, sprzedam to i kupię coś całkiem innego, albo rzucę na wymianę, jak się trafi okazja. Bezruch mój wróg:) PS. Właśnie mi zakwitł przepiękny biały ciemiernik z wymiany miesiąc temu. A mówią, że nie lubi przesadzania, ech. Odpowiedz Link
d.wludyka Re: Jeszcze kuszą 30.10.13, 14:39 Ale się zmieniam, a ogród wraz ze mną:) Na myśl, że m > iałabym tylko plewić ustalony wystrój, włosy stają mi dęba, bo, podobnie jak no > wa koleżanka, tyram ciężko;) Nienienie. Muszę mieć radość, patrząc jak kwitnie > coś całkiem nowego, nauczyć się, jak się to coś rozmnaża, poznać od A do Z. A > jak się już znudzę, sprzedam to i kupię coś całkiem innego, albo rzucę na wymia > nę, jak się trafi okazja. Bezruch mój wróg:) Bardzo ładnie to ujęłaś, mogę się tylko podpisać Odpowiedz Link