Dodaj do ulubionych

a u mojej mamy

05.12.13, 13:33
A u mojej mamy zakwitł jaśmin! Jak tylko będzie gdzie to introdukuję go do siebie!
Obserwuj wątek
    • yoma Re: a u mojej mamy 05.12.13, 21:10
      Jaśmin czy jaśminowiec? :)
      • horpyna4 Re: a u mojej mamy 05.12.13, 21:22
        O tej porze to jaśmin, a nie jaśminowiec.
        • yoma Re: a u mojej mamy 05.12.13, 21:47
          Pytam nie bez kozery, bo jesień była długa, może i jaśminowiec zakwitł.
          • leloop Re: a u mojej mamy 06.12.13, 07:56
            tez chciałam zapytać ale mi się nie chciało stukać ;)
            logicznie rzecz ujmując gdyby to był jaśmin to Edzia by się może nie chwaliła, natomiast jaśminowiec o tej porze roku ..., z Pyrlandia jednak nie do końca wiadomo co się jak nazywa ;)
            u nas kwitną na nowo rododendrony i to całkiem sporo, u mnie jeszcze rozwijają się ostatnie pąki róż a z ziemi wychodzą już krokusy :}
            • horpyna4 Re: a u mojej mamy 06.12.13, 08:32
              No, fakt. Chociaż u nas jaśmin jest jeszcze dość rzadko spotykany, więc nie wszyscy masowo widują go w porze kwitnienia.

              A moje róże - miniaturki teraz właśnie kwitną najobficiej. W lecie miały okres spoczynku spowodowany suszą, już nie pierwszy raz tak się stało. Cholera wi, może i jaśminowiec też gdzieś się obudził?
              • edziakrys Re: a u mojej mamy 06.12.13, 09:33
                Wyjaśniam: jaśmin nagokwiatowy. Śliczniutki, żółciutki. Ja po prostu bardzo lubię żółte kwiatki, szczególnie w zimie :D
                • yoma Re: a u mojej mamy 06.12.13, 10:09
                  A to ci nie dam; już miałam powiedzieć, że ci mogę wiosną naciąć skolko ugodno, ale ja mam ten biały. Jak mu tam. Jasminum alzheimerum...
                • horpyna4 Re: a u mojej mamy 06.12.13, 10:39
                  A dereń jadalny masz? Bo on właśnie żółto kwitnie w zimie i kapitalnie wtedy wygląda. Nie mówiąc o pożytkach z niego, mniammm...
                  • edziakrys Re: a u mojej mamy 06.12.13, 14:38
                    Też już upatrzyłam derenia. Tylko mi się miejsce z wiosny przygotuje. Ale to muszę gdzieś z dalszej okolicy zakupić, bo u nas w gruncie rzeczy mało toto popularne. W Poznaniu widziałam, nawet przy AR (obecnie UP), ale na zachodnich rubieżach wielkopolandii mało ich.
                    Yoma, a mówisz o tym officinale, domowym co tak bardzo intensywnie pachnie?
                    • yoma Re: a u mojej mamy 06.12.13, 14:57
                      O polyanthum mówię, o. Też nieźle daje.
                  • szadoka Re: a u mojej mamy 07.12.13, 17:56
                    W zimie? moj kwitnie na wiosne, wczesnie, ale jednak na wiosne
                    • horpyna4 Re: a u mojej mamy 07.12.13, 19:44
                      Bywa różnie, to zależy od pogody. Czasem robiłam z niego kompozycje do wazonu w połączeniu z wawrzynkiem wilczełyko. Ale wawrzynek też nie ma ściśle ustalonej pory kwitnienia; raz mi się zdarzyło, że zakwitł już na Boże Narodzenie. Dereń chyba najwcześniej zakwitł mi w lutym, przeważnie kwitnie w marcu.

                      W każdym razie kwitnący dereń jadalny na tle śniegu nie jest niczym nadzwyczajnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka