leloop
07.02.14, 21:58
z dziury w deszczu czyli słonecznej polowy dnia przekopałam moje grzędy, zadałam im kupy i posadziłam eksperymentalnie część ech-szalotek i cebul. podwyższone grządki przy takich opadach to jednak zbawienie, zero błota, kalosz się nie zasysa do kolana.
wykopałam również nasturcje bulwiasta, z trzech malutkich bulwek zrobiła mi się cala masa bulw, niektóre nawet 12-15 cm. doczytałam, ze dzięki zawartym związkom nasturcja bulwiasta jest niezwykle odporna na insekty, bakterie i pasożyty, w Peru sadzi się ja na uprawach ziemniaków bo działa jak naturalny pestycyd. posadzę ja może razem z pomidorami.
jeszcze tak wcześnie nie zaczynałam ;)