Dodaj do ulubionych

korzystając

07.02.14, 21:58
z dziury w deszczu czyli słonecznej polowy dnia przekopałam moje grzędy, zadałam im kupy i posadziłam eksperymentalnie część ech-szalotek i cebul. podwyższone grządki przy takich opadach to jednak zbawienie, zero błota, kalosz się nie zasysa do kolana.
wykopałam również nasturcje bulwiasta, z trzech malutkich bulwek zrobiła mi się cala masa bulw, niektóre nawet 12-15 cm. doczytałam, ze dzięki zawartym związkom nasturcja bulwiasta jest niezwykle odporna na insekty, bakterie i pasożyty, w Peru sadzi się ja na uprawach ziemniaków bo działa jak naturalny pestycyd. posadzę ja może razem z pomidorami.
jeszcze tak wcześnie nie zaczynałam ;)
Obserwuj wątek
    • newill6 Re: korzystając 08.02.14, 08:42
      ..bardzo dobrze..ruszamy więc...sieje dzisiaj pod folią rzodkiewkę ,sałatę w skrzyneczkę na parapecie
      • edziakrys Re: korzystając 08.02.14, 10:07
        W ubiegłym roku drugiego lutego siałam rzodkiewkę w "małym" foliaku; w tym roku nie dość, że już rośnie tam cebula na szczypior to mam chwilowy zakaz wyłażenia z łóżka :( A pogoda zachęca do działania...
        • leloop Re: korzystając 08.02.14, 10:28
          Edzia - witaj w klubie ;) wczorajsza ogródkowa dłubanina odbywała się z cieknącym nosem a dziś rano łamanie w kościach, dreszcze i ból głowy, grypa jak nic :( na "szczęście" pogoda sprzyja siedzeniu w betach, kolejne ulewy i wichura ;)
          Newill, tak jest ZACZYNAMY :)
          • se_nka0 Re: korzystając 08.02.14, 15:39
            Byłam dziś chwilę na działce. Rusza się .. tylko kot działkowy rezydent, reszta pod śniegiem. Teren otwarty, bardzo nawiało, powoli się śnieg topi.
            • horpyna4 Re: korzystając 08.02.14, 15:47
              U mnie dużo się stopiło w ogródku południowym, bo ostatnie dwie noce powyżej zera, a w dzień dziś +8. Zresztą od kilku dni jest słonecznie, to też pomaga - od północy wolny od śniegu jest tylko pasek wzdłuż ściany. Reszta pewnie czeka na deszcz.

              Lada moment rozwiną się przebiśniegi, bo one miały wyraźne pączki tuż przed tymi ostatnimi śniegami i mrozami, tylko je przysypało. Ale dziś już są na wierzchu.
              • yoma Re: korzystając 08.02.14, 18:41
                Na Wsi śniegu po niebo. Ciekawe, bo w mieście całą noc lało, a tu ani dudu.
                • horpyna4 Re: korzystając 08.02.14, 20:32
                  U mnie chyba nie lało. No, niby mogło trochę kapać, ale dużego deszczu nie było. Pewnie jak zwykle deszcz zatrzymał się na Potoku Służewieckim. A Wieś jest przecież jeszcze dalej.
                  • yoma Re: korzystając 09.02.14, 12:19
                    To na Potoku staje? Patrz, nie wiedziałam.

                    Potok w ogóle zaczyna się na lotnisku, więc dziwnie :)
                    • horpyna4 Re: korzystając 09.02.14, 13:46
                      Nieraz to widziałam. Dawno temu wracaliśmy z Cmentarza Północnego na Ursynów; metra jeszcze nie było, był za to autobus pospieszny A. Lało jak z cebra w prawie całej Warszawie (jechaliśmy tym autobusem spod huty), a od Potoku zupełnie sucho. A z roboty w tamtych czasach wracałam przeważnie autobusem 195; jak na Stegnach lało, to do Ursynowa nie dochodziło. I to powtarzało się wielokrotnie.
                      • edziakrys Re: korzystając 09.02.14, 20:22
                        U nas po 10 i dziś do połowy dnia słonecznie. nawet solary zdążyły nagrzać lekko wodę.
                        Jutro mam plany siewne między jednym a drugim napadem kaszlu :(
                        Leloop, jak Twoje samopoczucie? Mam nadzieję, że lepiej?
                        • leloop Re: korzystając 09.02.14, 20:41
                          > Leloop, jak Twoje samopoczucie?
                          nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)
                          grypa uchroniła mnie przed obiadem w rodzinnym grobowcu, znaczy się u teściów dokąd zjechał na 5 minut z wyspy mój szwagier marniestrawny i trzeba to było uczcić michą. z relacji męża wiem, ze rozmowa przy stole dotyczyła problemów z komputerem szwagra oraz problemów komunikacyjnych na Reunion.
                          a tak poza tym dziękuję lepiej choć po raz pierwszy od wieków boli mnie również ucho :/ samotny dzień bez konieczności wyłażenia z domu każdemu robi lepiej ;)
                          w Bretanii po ulewach i wiatrach pozalewane drogi, jak nie zalane to wyrwy zrobione przez wodę, powalone drzewa, które już nie maja się czego trzymać korzeniami, o pozalewanych miasteczkach nadbrzeżnych nawet nie wspominam. a póki co deszczom nie ma końca, może tylko wiatru będzie mniej.
                          • dorkasz1 Re: korzystając 09.02.14, 21:43
                            Zdechlaki jakieś... wiosna idzie, kurujcie się! U mnie w tunelu dwie odmiany rzodkiewki, dwie odmiany sałaty i długaśny rządek rukoli, wszystko już zasiane :)))
                            • edziakrys Re: korzystając 10.02.14, 09:01
                              Leloop. to co piszesz o pogodzie to dla mnie najgorszy scenariusz; mokro i wietrznie... Mnie powitało poranne piękne słońce i lekko poniżej zera, ale już na słońcu szron stopiony więc mam nadzieję się to nie zmieni.
                              Dorkaszku, to teraz zapraszam do mnie; dziś dojadą nasiona rzodkiewki (i ogórka) i trzeba wysiać raptem jakieś 30 000 nasion.... żmudna robota :( Chyba sę kupię maszynkę wysiewajkę :)
                              • lellapolella Re: korzystając 10.02.14, 19:39
                                u mnie ziemia jeszcze zmarznięta ale słońce napergala i chce się żyć:) Uwijam się budując czarny obelisk z krowiej kupy, dla rozrywki parując ziemię do rozsad i grabiąc liście ze skarpy podżywopłotowej, gdzie wkrótce(mam nadzieję) pojawią się krokusy.
                                Wylazły mi obrazki włoskie i najstarsze tulipsy, ciemierniki podnoszą głowy... Ech, życie jest jak chrupiąca skórka indyka (powiedziała wegetarianka;P)
                            • leloop Re: korzystając 10.02.14, 12:41
                              > Zdechlaki jakieś...
                              Młode i chłop ze szkol przywlekli, najpierw swoje odchorowali i sprzedali mnie ale już lepiej, zaraz wypełzam bo nie pada a nawet jest słońce :)
                              Dorkaszu wiesz, głupiam jak potorocze, na nic zdały się rady Twojego dziecka, komp jak milczał tak milczy :( wstyd mi już bardziej głowę zawracać. zawołam mechanika do domu, Młody będzie musiał wyskoczyć z kasy, może go to wyleczy z bezmyślności.
                              • dorkasz1 Re: korzystając 10.02.14, 13:22
                                Poczekaj do popołudnia. Zapodam temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka