nevada_blue
25.07.04, 18:46
i znów mnie nosi, zeby sobie coś zrobić..
wróciła fascynacja ostrymi przedmiotami..
nożyk łagdnie tnący moją skórę..
przeliczyłam po raz kolejny kolorowe pastylki
w których ponoć zamknięte jest moje szczęście..
co zrobić jesli nie można inaczej?
co zrobić kiedy mysli nie dają spokoju?
kiedy każda próba skierowania emocji na zewnątrz to poczucie winy..
i jeszcze gorzej..
jesli tylko w ten sposób można osiągnąć spokój..