michalbardock
04.03.05, 19:02
Czesc mam problem z tym ze nie wieze w siebie, chociaz bardzo juz sobie
pomoglem i zmienilem swoje zycie na lepsze, nadal sie boje i czesto watpie w
siebie.
Juz wyjasniam o co mi chodzi.
Zawsze, przynajmniej kiedy bylem mlodszy (jakam sie, kiedys mialem tradzik,
teraz pozostaly mi juz glownie blizny ktore lecze), bardzo sie wstydzilem,
kiedy chodzilem barki mialem podniesione do gory, nogi mnie dziwnie bolaly,
rece trzymalem przy sobie, po prostu chodzilem bardzo sztywno, ludzie się
czasami ze mnie śmiali. Teraz nauczylem sie normalnie chodzic, mam ladna
twarz, jestem przystojny (wiem ze podobam sie dziewczyna i kobieta), coraz
mniej sie tez jakam, czesto mowie po prostu normalnie, jestem mily i
inteligentny, pomagam innym, ale nadal ciezko jest mi w siebie uwiezyc. Wiem
ze chodze normalnie, ostatnio czesto sie obserwuje w lustrze, szybach i widze
ze ładnie ode, wyprostowany, normalnie chodze, powiem nawet ze chodze ladniej
od wiekszosci ludzi, szczegolnie kiedy patrze w szybe to zaczynam w siebie
wierzyc, ale ta wiara po jakims czasie mija i znowu sie boje, nawet jakam sie
dla tego ze sie po prostu przez cale zycie boje i nie wierze w siebie.
Boje się ze ktoś się zaśmieje.
Czesto jak slysze smiech, lub jak przechodze kolo grupki ludzi to zawsze
wmawiam sobie ze oni sie ze mnie smieja, ze kazdy sie na mnie gapi, ja wiem
ze to nie prawda, ludzie czesto tak dziwnie chodza, a nikt sie z nich nie
smieje, wiec nie rozumiem dla czego ktos mial by sie ze mnie smiac, nie chce
zyc cale zycie w strachu.
Napiszcie mi co mam zrobic zeby przestac sie bac i zeby uwierzyć w siebie i
żyć normalnie.
Co jest ze mną nie tak bo ja nie rozumiem.
Prosze pomóżcie mi.