Dodaj do ulubionych

napady lęków

15.04.06, 20:51
Jak przebiegaja u Was napady lęków ?? Jakie macie objawy ??
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: napady lęków 15.04.06, 20:58
      pluto
      o lękach to na tym forum jest wątków w h... i jeszcze troche
      looknij i poczytaj
      • pluto84 Re: napady lęków 15.04.06, 21:08
        Iso...ale nie ma posta o objawach. A ja chcialam przeznaczyc ten wlasnie na
        same objawy.
        • ida37 Re: napady lęków 15.04.06, 21:20
          po co to drążyć i pogrążać siebie i innych? Są i tyle. Każdy pewnie odczuwa je
          w subiektywny sposób. Objawy lęków wychodzą często w innych wątkach, ludzie
          piszą o sytuacjach i przeżyciach w danej chwili. Tak naprawdę chcesz znać
          objawy innych? Po co Ci to. Nie wystarczą Ci własne?Przecież wiesz, że to na
          pewno lęki. Szukasz dodatkowego potwierdzenia? Naprawdę się męczyłaś przez
          ostatnie dni. Masz siłę na cudze bolączki? Piszę to z własnej perspektywy, więc
          nie gniewaj się:)
          • pluto84 Re: napady lęków 15.04.06, 21:21
            nie gnewam sie Ida...masz racje...tylko ja juz po prostu nie wiem co mam robic..
            • ida37 Re: napady lęków 15.04.06, 21:23
              pobierzesz leki i będzie dobrze, zbyt krótko je przyjmujesz :))) głowa do
              góry:)))
              • aga1980 Re: napady lęków 16.04.06, 13:23
                ja mam lęki ostatnio dość silne. u mnie jest to uczucie jakiegoś niepokoju,
                jakby strachu przed czymś nieokreślonym, jakies poddenerwowanie (bez wyraźnego
                powodu), jakby coś za chwile miało się wydarzyć. do tego dochodzi uczucie
                zacisnietego dołka między piersiami, walące serce, bardzo płytki oddech. do
                tego odruch wymiotny. poprostu masakra.
                • edytunia86 Re: napady lęków 16.04.06, 13:41
                  Ja wtedy cała drże i nie potrafie przestać aż mi to nie minie.
                  • pluto84 Re: napady lęków 16.04.06, 18:53
                    jak jest lekki lęk to tylko panicznu strach...chęć zaśnięcia..schowania sie
                    gdzies do jakiegos kata...potem przychodzi sennosc...drgawki...uczycie
                    zimna...nudnosci...bol glowy...zaburzenia wzroku...uczucie braku kontroli nad
                    umyslem..koszmar.
                    • lamazz Re: napady lęków 16.04.06, 19:00
                      a ja mam uczucie,ze zle jakos sie zachowuje wtedy i ,ze kazdy widzi ten lęk
                      ktory jest we mnie jesli ktos jest obok i ze stroje dziwne miny.czy to normalne?
                      • pluto84 Re: napady lęków 16.04.06, 19:06
                        Chyba normalne...w koncu lek sprawia ze czujesz sie niekomfortowo....chyba nie
                        ma sie czego obawiac..inni przeciez nie widza Twojego leku..nie masz wypisane
                        na czole : Boje sie! Jak ja sie strasznie boje!! ...chyba ze zeczywiscie
                        zachowujesz sie wtedy inaczej ??...ja osobiscie gdy lapie mnie lek zachowuje
                        sie tak jakbym miala silna depresje...wogole sie nie odzywam.. i gapie w jedno
                        miejsce. wylanczam sie kompeltnie z rozmowy luz z sytuacji w jakiej lęk mnie
                        zastal.
                        • lamazz Re: napady lęków 16.04.06, 19:11
                          ale mnie wlasnie te lęki łąpia przy innych osobach najczesciej i wlasnie wtedy
                          sie czuje niekomfortowo i nie wiem co powiedziec,spiety sie robie po prostu i
                          mam wrazenie ,ze to widac.
                          • pluto84 Re: napady lęków 16.04.06, 20:06
                            kurcze..to nie wiem co Ci doradzic...no pewnie widac skoro sie spiety
                            robisz...nie wiem...nie mam takiego lęku..
    • lamazz Re: napady lęków 16.04.06, 20:51
      no bo nie masz fobii :)
      • suchyxxx Re: napady lęków 16.04.06, 21:40
        mnie juz prawie nie łapią napady lęków/paniki.Tzn. zdarza się napad ale nie
        jestem za bardzo świadomy tego ataku tj. lęk jest na tyle słaby jak mnie złapie
        że nie mam dolegliwości psychicznych typu że piekielnie się boję i mnie
        paraliżuje-nic z tych rzeczy-poprostu idę gdzieś w ciemnym korytarzu i nagle
        zaczyna mi prąd przechodzić od szyi do rąk oraz w głowie takie zawroty i uczucie
        słabości.Wtedy wiem że to jest panika ale co dziwne podczas tak9ego ataku nie
        czuję strachu-kiedyś to mnie paraliżowało i czułem strach że zaraz przyjdzie
        potwór i mnie zabije itp ale teraz napady są rzadkie i trwają może 3 minuty i są
        prawie nieodczuwalne oprócz wspomnianych dolegliwości fizycznych.Poprostu lek
        dobrze działa
    • medusse Re: napady lęków 16.04.06, 23:09
      a ja mam zakodowany w sobie lęk przed wyjściem z domu, np mam pojechac do
      marketu czy wyjsc na miasto lub wyjsc do jakiejs kolezanki, ktora mieszka
      troche dalej od mojego domu; jak juz jestem w takich miejscach czuje, ze musze
      szybko wracac do domu, bo w nim moge sie wyluzowac,bo czuje sie tam bezpiecznie
      i nie mysle o lęku...nie umiem zyc bez kontroli wyjscia z domu, inaczej, jak
      mam sie przejsc z męzem po osiedlu, w strone dzialek (wtedy wiem, ze spacer
      jest zdrowy, wiec mniej mnie przeraza, ale tez nie zawsze...)

      jednak czasem mam lęki w domu, dzieje się to wieczorem (za dnia nie mam lękow
      w domu), jak juz zaczyna sie robic pozniejsze popoludnie i wieczór, zaczynam
      czuc napięcie w środku, oddech jest jakis taki...nieswobodny, jakby mnie cos
      zatykalo, dziwnie kręci mi się w glowie (jakby chwilami obraz przed oczami sie
      kiwał), czasem się trzęsę, mierzę wtedy ciśnienie (czasem mam normalne czasem
      skok)czasem mam zwiekszone tętno (ale mierzę je nawet w chwili spokoju, tak z
      ciekawości, i tez jest podwyzszone), najgorsze jest to, ze staram sie z tym
      walczyc sama - bez farmakologii i "cudnych znachorów" (juz od kilku
      lat)...minusem jest to, ze uzalezniłam sie w ten sposob od dwoch osob, mojej
      mamy, z ktora musze isc, bo sama sie boje, ale najpewniej czuje sie idac z
      mezem, od niego uzaleznilam sie jeszcze bardziej...jak mam gdzies dalej pojsc,
      to wole z nim, sama chyba sie boje...jej chaotycznie napisalam, ale to byla
      chwila wyrzucenia z siebie tego, co od lat mnie męczy :(

      nadmienię, ze czasem uda mi się to samej w sobie zwalczyc, a czasem nie
      (poddaję się)
      • pluto84 Re: napady lęków 18.04.06, 10:18
        To dobrze za masz ludzi ktorzy sa zawsze dookola Ciebie i Ci pomagaja jak
        przychodza leki. Chyba lepiej byc uzaleznionym od kogos niz od czegos..nie
        wiem. Ja o sowich lękach wogóle nie mówie moim bliskim..to jeszcze bardziej
        pogorszyłoby mój stan. To często trudne..szczegolnie jak sie mieszka
        razem...nie chcialabym zeby wiedzieli..ukrywanie zblizajacych sie atakow..tez
        nie jest dobre..i pewnie nie wplywa kojaco na lęki..ale lykam wtedy po kryjomu
        tabletke , zamykam sie , udaje ze sie ucze..i czekam az aszystko sie uspokoi.
        Tez mam lęki wieczorami i w nocy..nawet jezeli dni sa spokojne to prawie zawsze
        wieczorem prtzychodzi lek..i to ten ochydny lęk przed snem i smiercia.. prze
        zamykaniem oczu..Tak jak ktos napisal w jednym z postow..staram sie wtedy
        myslec o samych pozytywnych rzeczach..przytulam sie do swoich pozytywnych mysli
        i nie daje lękowi przejac kontroli nad umyslem.Mowie sobie po sto
        razy: "uspokój sie..to zaraz minie.. tylko sie uspokoj" To strasznie
        trudne...ale nie moge pozwolic na to by lęk i moja słabość uzaleznilu mnie od
        leków . Bo to przyniesie ze soba tylko kolejne lęki.
        Zycze duzo sily :)
    • aga1972 Re: napady lęków 18.04.06, 14:35
      Ja mam straszne kołatanie serca, ciśnienie i puls na maksa, zimne ręce, płaczę
      do tego dochodzi automatyczne rozwolnienie...własnie wczoraj w nocy miałam-
      horror!
      • ade1 Re: napady lęków 18.04.06, 14:41
        walenie serce i silne uczucie strachu w klatce piersiowej ( nie wiem wtedy
        przed tym ten strach, taki nieokreslony w sferze psychiki nie fizyczny) a
        choelry mnozna dostac z ta glupia nerwica.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka