effectin

10.09.03, 05:14
Ktos tutaj pisal ze to taki wspanialy lek. Ja jakos nie mam powodzenia z
lekami, chcialabym sprobowac chociaz ten. CZy on zabiera uczucie zmieczenia i
jak wogole pomaga. Prosze napiszcie wszystko :-)
    • maagda_w Re: effectin 10.09.03, 09:43
      Mnie wyleczył. Po pierwszych dwóch tygodniach miałam tyle energii, że zrobiłam
      generalne porządki w mieszkaniu z czyszczeniem fug włącznie. Zaczęłam udzielać
      się towarzysko i poznałam wspaniałego człowieka.
      Zaczęłam brać effectin, gdyz pomógł on mojej przyjaciółce na której lekarz
      testował latami inne leki, które nie pomogły. Ja zaczęłam i skończyłam na
      Effectinie. Zostało mi jeszcze 1 opakowanie, które chcę sprzedać.
      • krawca Re: effectin 10.09.03, 10:36
        maagda_w napisała:

        > Mnie wyleczył. Po pierwszych dwóch tygodniach miałam tyle energii, że
        zrobiłam
        > generalne porządki w mieszkaniu z czyszczeniem fug włącznie. Zaczęłam
        udzielać
        > się towarzysko i poznałam wspaniałego człowieka.
        > Zaczęłam brać effectin, gdyz pomógł on mojej przyjaciółce na której lekarz
        > testował latami inne leki, które nie pomogły. Ja zaczęłam i skończyłam na
        > Effectinie. Zostało mi jeszcze 1 opakowanie, które chcę sprzedać.

        A dlaczego chcesz je sprzedac jezeli dobrze na tobie dziala:-)
        Podnioslas mnie na duchu bo nic na mnie nie dziala. A jak dlugo na nim jestes?
        • blue_a Re: efectin 10.09.03, 10:56

          - cztery z trudnego egzaminu, yes!
          - radość życia,
          - tajemnicza wewnętrzna siła,
          - ogólnie bardzo mocno do przodu.

          Nie wiem, czy to dzięki Efectinowi...
          Zadziałało pierwsze przepisane lekarstwo.
          Próbowałam to zrozumieć.
          Nic ważnego, ale Leny3 w innym wątku zapytał, skąd we mnie tyle tego jest...
          Nie chodzi o to, że się sobą chełpię, bo nie.

          Ale to fakt, że w końcu mocno siebie lubię. Bo - subiektywnie - jest za co.
          Teraz wiem, że długo długo coś robiłam, starałam się, ale to było takie
          mozolne wchodzenie pod trudną górę.

          Teraz jest czas, gdy z tej "szuflady" mogę sporo wyjąć. Bo wkładałam. Zatem
          nie wiem, czy tylko Efectin. Ale on też, jak najbardziej. Plus to forum, za co
          wciąż jestem bardzo wdzięczna.
          • zdesperowana2 Re: efectin 10.09.03, 11:25
            blue jak ja Tobie zazdroszcze (ale w dobrym tego slowa znaczeniu)
            Na mnie zadna tabletka nie dziala
            Napisz prosze wszystko: po jakim czasie zaczal dzialac jak dlugo go bierzesz
            jakie masz skutki uboczne
            • blue_a Re: efectin 10.09.03, 11:51
              Odezwę się jutro na priva, o.k.?
              Pozdrawiam.
              Uśmiechy.
              I bądź dobrej myśli.
              Bo warto.
              Bardzo.
              • zdesperowana2 Re: efectin 10.09.03, 11:55
                blue_a napisała:

                > Odezwę się jutro na priva, o.k.?
                > Pozdrawiam.
                > Uśmiechy.
                > I bądź dobrej myśli.
                > Bo warto.
                > Bardzo.

                Dobrze, dziekuje:-)
                • grzegorz961 Re: efectin 10.09.03, 12:19
                  a tak z ciekawosci ile kosztuje u Ciebie ten lek?:)
                  • maagda_w Re: sprzedam effectin 10.09.03, 13:30
                    Chcę sprzedać bo już mi niepotrzebne. Wyleczyłam się, zakochałam...a rodzice
                    tak o mnie dbali, że kupili mi od razu trzy opakowania wypisane przez lekarza.
                    Zapłacili ok. 120 zł za każde, ja chcę sprzedać za 80 zł. Po prostu leży bez
                    sensu. Kupione było w kwietniu.
                • blue_a Re: efectin 21.09.03, 14:50
                  Chodzi za mną, że nie napisałam do Ciebie, ale piszę teraz i tu.
                  Po kolei: łykam go 4. miesiąc. Najpierw dawka 75 mg, potem 150. Teraz, jak w
                  tańcu, wróciłam do 75 mg.

                  Objawy uboczne. Mam opisywać swoje, czy rżnąć z ulotki dołączonej do leku? :)
                  Być może narażę się na zarzut, że robię sobie śmiech z choroby (trudno), ale
                  na poczatku bawiły mnie rozszerzone źrenice. Niemal jak wkropleniu atropiny.
                  Faktem było zmniejszone łaknienie. Pamiętałam o śniadaniu. I o kolacji. Między
                  tymi dwoma posiłkami wciągało mnie Życie. Na poczatku czułam obojętność,
                  emocje gdzieś sobie poszły. Nie było to takie bardzo złe. Wszystko odbierałam
                  na poziomie głowy. Intelektualnie. To trwało jakiś czas. Może z miesiąc.
                  Emocje (smutek) włączały się sporadycznie. Potem pojawiła się radość z Bycia.
                  Fajne nagle stało się to, że istnieję. Byłam prawdziwe zdumiona tym, że po
                  obudzeniu się, od razu chce mi się wstać. Dalej jestem zdania, że doba jest
                  jakby za krótka. Problemem staje się dokonywanie wyboru między tysiącem
                  możliwości. Osiołkowi w żłoby dano...
                  Przyszła jesień. W pochmurne poranki funkcjonuję sobie faktycznie wolniej
                  (powiedziałabym jednak, że nie gorzej niż przeciętnie zdrowy człowiek :)
                  Jesteś dorosła? Musiałam zapytać :) No to tak. Efectin faktycznie początkowo
                  upośledza funkcjonowanie na poziomie seksualnym (fajnie to brzmi), ale z
                  czasem, jakby tu rzec, wszystko wraca do normy. Uff :) Kompletnie nie wiem,
                  jak to wyglada u panów. Z ulotki wiem, ze czasowo mogą stać się impotentami.
                  Tymczasowo.
                  Resztę objawów przytaczam z ulotki:

                  - osłabienie/zmęczenie,
                  - nadwrażliwośc na światło (tak, było, i jakby podwójne widzenie, problemy
                  przy czytaniu, ale naprawdę do wytrzymania)
                  - bruksizm, czyli zgrzytanie zębami (mnie szczęśliwie nie dotknęło)
                  - nadmierne pocenie się (tak, ale tylko na początku przyjmowania)
                  - niezwykłe sny (było :)
                  - ziewanie (było)
                  - alergie (też, ale szybko ustąpiło)

                  Lejarz uprzedziła mnie na początku, że mogą wystąpić drgawki. Dodatkowo
                  przyjmowałam na początku Lorafen. Szczęśliwie nie drżałam.

                  Wniosek: większość objawów "in minus" ustępuje. Jakie jest długotrwałe
                  działanie leku na organizm - nie wiem. To pytanie do Pani Ekpert.

                  Pozdrawiam Cię serdecznie.
                  Decyzję o leku i tak podejmie lekarz.
                  To nie groszki w czekoladzie.

                  :)
      • grzegorz961 Re: effectin 23.09.03, 13:31
        wzialbym to opakowanie od Ciebie jesli jeszcze jest - zza 60 zl. dobijemy
        targu?:)
    • suave32 Re: effectin 10.09.03, 18:35
      Effectin zadziałał na mnie tak że jak szalona zaoferowałam w zeszłym roku
      umycie 12 okien we własnym domu i rodziny i zrobiłam to. Nagle była nieopisana
      energia, radość i uśmiech od rana do wieczora. Ostrzegam tylko przed zbyt
      pochopnym odstawianiem, ponieważ u mnie nieskończyło się to dobrze.
    • apokalipsa86 Re: effectin 10.09.03, 19:42
      a mi nie pomógł...tzn. nie byłam ani przygnębiona ani nie miałam energii..ale
      pewnie jestem tym jednym przypadkiem na tysiąc co to im nic nie pomoże!
      pozdróffka dla wszystkich którym udało się posprzątać dom!;-)
      • grzegorz961 Re: effectin 12.09.03, 13:46
        czy ktos moze zna dzialanie tego leku na sen? jak to wyglada? jakies
        doswiadczenia/obserwacje macie?
        • blue_a link 12.09.03, 13:59

          http//:www.efectin.pl

          Poczytaj. Ładna, kolorowa strona

          :)

          P.S. A ten Mianserin w końcu wziąłeś?
          To dobrze, że nie.
          Nie lecz się na własną rękę.

          :)
          • zdesperowana2 Dziekuje bardzo blue:)) 21.09.03, 15:05
            za tak wyczerpujaca informacje. I jescze jedno pytanie: czy mozna normalnie
            wydajnie pracowac w pracy?


            P.s. Ja trosszke sie tylko wystraszylam, ze jak sie schodzi z leku to sa
            problemy.
            • blue_a oj, to Ty faktycznie czekałaś.. 21.09.03, 15:19
              To kajam się ogromnie.

              I już mówię, że można z powodzeniem pracować. Uczyć się też. Powiedziałabym
              nawet, że jest łatwiej, bo skupiasz się na czekającycm Cię zadaniu, zamiast na
              emocjach, które bywają nie na miejscu i w pracy np. Ci nie pomogą. Funkcje
              intelektualne nie są upośledzone. Jakkolwiek w ulotce piszą, że "badania na
              zdrowych ochotnikach nie wykazały..., ale należy pamiętać, że ..."

              Niech ktoś mi odpowie, dlaczego Efectin jest testowany na zdrowych
              ochotnikach? Moim zdaniem to jakieś kosmiczne nieporozumienie.

              Prowadzisz samochód? Tu musisz uważać, podobno E. może mieć wpływ na
              kierowanie pojazdami i pracę przy obsłudze maszyn. Ale to już musisz ustalić
              ze swoim lekarzem (mrugam okiem, bardzo prawdziwe zdanie, ściągnięte od Pani
              Iwony Grobel). I proponuję zajrzeć do dawniejszych wątków nt. Efectinu. Twoja
              wiedza na jego temat będzie pełniejsza. Uśmiechy. I dużo wiary w siebie. Ona
              też leczy.
              • blue_a Odstawienie 21.09.03, 15:22
                W lit. przeczytałam o tzw. zespole odstawienia (Pani Iwono, proszę ratować :)
                i korygować mnie), ale jeśli E. odstawiany jest stopniowo, poprzez
                zmniejszanie dawek, nie powinna dziać Ci się krzywda.

                (przyznam Ci się, że też mam obawy, czy będę sobie normalnie żyć "bez", ale
                mam nadzieję, że nie powinno być gorzej..)
                • suave32 Odstawienie 22.09.03, 09:17
                  Zejście z effectinu nie jest przyjemne ale da się przeżyć. Gdy nadchodził ten
                  czas kiedy zawsze go brałam zaczynałam się jakby trząść wewnętrznie, poza tym
                  co jakiś czas miałam takie uczucie jakby ktoś mnie wystraszył, ale to też tylko
                  wewnętrznie. Prawie nic nie widać na zewnątrz. Odstawianie jest długim
                  procesem, schodzi się czasem i z pół roku w zależnmości od dawki wcześniejszej.
                  Jako pomoc w uspokojeniu brałam xanax który wyciszał mnie dla odmiany tak, że
                  było mi wszystko jedno.
                  Przestrzegam natomiast przed pochoponą rezygnacją z effectinu, gdy wydawało mi
                  się że czuje się dobrze namówiłam swojego psychiatrę na próbę i nie zakoła się
                  najlepiej, więc chyba jednak epiej brać go trochę dłużej ale skutecznie.
                  :) M
                  • fruvru Re: Odstawienie 22.09.03, 11:25
                    a czy przez pierwsze 2 tydnie (podczas przyzwyczajania sie) mozna jako tako
                    funkcjonowac w odpowiedzialnej pracy?
                    • zdesperowana2 Re: Odstawienie 23.09.03, 11:45
                      Moj 1szy dzien effectinu. Biore 37.5 x 2 = 75/dzien
                      czuje sie spiaca troche, ale ogolnie takie poczucie ze jestem otulona (chyba
                      poczucie bezpieczenstwa?). Czuje sie bardziej ciezka, nie taka pusta wsrodku,
                      nie taka zmeczona. Ale glod mam.

                      Tak, blue, widze troche gorzej, ale widze i to sie liczy. Chec na Sx tez
                      poszla w las (mam nadzieje ze WROCI :))
                      • blue_a Branie Efectinu 23.09.03, 12:28
                        Suuper!

                        Miałam podobne odczucia. Że nagle bezpieczniej. Bo pewnie już wiesz, że ten lek
                        działa też przeciwlękowo.

                        Trzymaj się ciepło! I bierz systematycznie - będę sprawdzać :)
                        • zdesp2 Re: Branie Efectinu 24.09.03, 08:52
                          blue_a napisała:

                          > I bierz systematycznie - będę sprawdzać :)

                          Dziekuje blue:)

                          w nocy spalam dobrze, ale mialam troche bol glowy. Ale to chyba z podwyzszonego
                          cisnienia, bo podobno effectin podnosi cisnienie.

                          Wzielam rano 37.5 (Pozniej popoludniu wezme drugie 37.5).
                          Chce mi sie spac i chyba jestem glodna.CZuje troche beznadzieje.Powtarzam sobie
                          ze musze przetrwac 2 tygodnie zeby sie poczuc lepiej.



                          • zdesp2 Branie Efectinu - dzien 2 cont 24.09.03, 09:20
                            ziewanie, czuje troche dreszcze
                            • blue_a tu ja, Twój bez stetoskopu lekarz 24.09.03, 10:00
                              :)

                              Ej, a oprócz brania Efectinu i bacznego rejestrowania jego działania na
                              organizm coś jeszcze robisz? :)

                              - wyrzuć śmieci, dobrze?
                              - pozmywaj naczynia, proszę..
                              - poczytaj coś
                              - zakładam, że prysznic wzięłaś i jesteś już ubrana :) a jeśli nie - to
                              przynajmniej spróbuj, dobrze?
                              - byłaś już na spacerze?

                              Ja też ziewałam i było mi głupio. Bo ziewałam w dzień. Na ulicy też. Idę, a za
                              mną maszeruje ziewanie. Ale to przejściowe.

                              Trzymaj się bardzo, odwiedzę Cię jutro :)

                              p.s. (i pamiętaj o śniadaniu..)
    • zdesp2 Re: effectin 28.09.03, 23:59
      jem jak glupia po tych tabletkach - czy to normalne? tzn ze przytyje o zgrozo???
    • maagda_w Re: effectin- schudniesz 30.09.03, 12:32
      Nie przytyjesz. Po effectinie się chudnia, bardzo! Całkowity brak łaknienia.
      • ona_au Re: effectin- schudniesz 30.09.03, 12:49
        maagda_w napisała:

        > Nie przytyjesz. Po effectinie się chudnia, bardzo! Całkowity brak łaknienia.

        magda no co Ty??? przeciez dziewczyna pisze ze jest na effectinie i je jak
        glupia!
        • blue_a pytanie 30.09.03, 14:30
          Pewnie różne osoby w różny sposób reagują na różne leki. Powiedzmy, że lekarz
          zaordynuje zmianę leku, bo pacjentka przybiera... Może się ze mną nie
          zgodzicie, ale uważam, że branie antydepresantów jest jednak czymś innym niż
          choćby przyjmowanie antykoncepcji doustnej, która może powodowac podobne efekty
          (przybieranie) i wtedy sensownym jest zastąpienie jednej tabletki inną.

          A co powiecie na homeopatię (choćby Dagomed 17), aby nie przybrać, ale jednak
          Efectin (czy coś innego, przepisanego przez lekarza)?

          Chyba jest coś takiego jak priorytety, co nie?

      • miriam_73 Re: effectin- schudniesz 30.09.03, 16:37
        Ja przy Efectinie utyłam i to bardzo. Też miałam dziki apetyt. I mocno miałam
        podniesione trójglicerydy. Zresztą jak juz po odstawieniu Efectinu przeczytałam
        dokładnie ulotke to włos mi sie na głowie zjeżył. Odstawianie nie było
        przyjemne. Wręcz przeciwnie.
        • lajdaczek miriam73 - czemu wlos Ci sie zjezyl? 01.10.03, 00:54
          Mozesz prosze napisac jakie sa uboczne skutki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja