Dodaj do ulubionych

~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    • zamyslona_7 Na długie jesienne wieczory 03.11.13, 03:54
      O śmierci jednego z bohaterów tej powieści brytyjska telewizja donosiła zaraz po wiadomościach z Syrii, a zrozpaczeni czytelnicy tweetowali do autorki. Wydawcy nowych „Dzienników Bridget Jones” nie mogli marzyć o lepszej reklamie.

      Ma 51 lat i dwoje dzieci. Jest wziętą scenarzystką, jednak straciła męża Marka Darcy’ego w wybuchu miny w Sudanie. Niedawno poznała młodszego o 21 lat kochanka Roxby McDuffa „Roxstera”. Rzuciła palenie. Zamiast kopcić Silk Cuty, żuje gumę Nicorette. Liczy kalorie i zmarszczki na twarzy („Czy lepiej umrzeć po przedawkowaniu botoksu, czy z samotności?”wink. Czyści synowi i córce włosy z wszy, które przynoszą ze szkoły, i zastanawia się bezwstydnie, jak nie puszczać bąków (problem powraca w książce 30 razy). Głowi się, czy zaprosić boyfrienda 30-latka na 60. urodziny swojej najlepszej przyjaciółki, a potem szuka opiekunki do dzieci, by móc wypuścić się z nim na seksualne wakacje. Czasem tylko tęskni za swoim zmarłym mężem dżentelmenem. Pije jak nastolatka, randkuje i uprawia clubbing. Od ekskluzywnych winiarni woli jednak hipsterskie nory we wschodnim Londynie.

      Poznajecie ją? To wasza ukochana Bridget Jones – starsza o kilkanaście lat bohaterka kultowej powieści Helen Fielding.

      Powieść symbol

      „Bridget Jones: Mad About the Boy” (Bridget Jones: Szalejąc za chłopakiem) – trzecia część perypetii neurotycznej, wiecznie spragnionej wielkiej miłości Angielki wylądowała w połowie października na pierwszym miejscu brytyjskiej listy bestsellerów (na polskie tłumaczenie poczekamy do wiosny). Sprzedano na pniu ponad 45 tysięcy egzemplarzy. Książce nie zaszkodziły kiepskie recenzje. „Dlaczego Bridget nie dojrzała?”, „Nie ten ton”, „Mnóstwo naiwności i kalek”, „Nie umiałam się z tego śmiać” – pisały anglosaskie media od „New York Timesa” po „Guardiana”. A jednak „Dzienniki Bridget Jones” to wciąż dobra brytyjska marka, niczym agent James Bond.
      • samanta_ewa Re: Na długie jesienne wieczory 03.11.13, 05:16
        "Ocalone z Titanica"
        Wszyscy znamy historię zatonięcia Titanica. Ale co zdarzyło się później? Ta wspaniała opowieść odsłania kulisy życia po katastrofie, które stało się udziałem dzielnej młodej dziewczyny, pragnącej w Ameryce zacząć nowe życie w fascynującym ją świecie wielkiej mody.
        Tess, ambitna krawcowa, zostaje zatrudniona przez słynną projektantkę, lady Lucile Duff-Gordon, jako jej osobista pokojówka na czas fatalnego rejsu Titanica. Na pokładzie statku Tess wpada w oko dwóm mężczyznom: sympatycznemu marynarzowi i pewnemu tajemniczemu milionerowi z Chicago. Niestety, czwartej nocy podróży dochodzi do katastrofy. Wśród chaosu, pod wpływem rozpaczliwych nalegań dwóch konkurentów, Tess udaje się przeżyć. Marynarz również ratuje się z katastrofy, ale staje się świadkiem budzącego wątpliwości postępowania lady Duff-Gordon podczas tragedii. Inni ? włącznie z milionerem ? nie mają tyle szczęścia. Po dotarciu ocalałych z katastrofy Titanica na ląd, zaczynają krążyć związane z nimi plotki, a burza medialna, która się rozpętuje, nie pozwala wrócić im do normalnego życia...
        Kate Alcott, autorka książki, pracowała jako dziennikarka polityczna w Waszyngtonie, gdzie nadal mieszka razem z mężem.
    • samanta_ewa Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 03.11.13, 05:13
      Slowa ze sluchawki dlugo jeszcze dudnily w uszach mlodej sekretarki: "Zabilam go". Mówila ksiezniczka. Gdy przyjechala policja, cialo narzeczonego ksiezniczki Zofii Zyty wciaz lezalo w sypialni. Ksiezniczka brala kapiel. Zrozpaczona, doprowadzona na skraj zalamania kobieta czy bezwzgledna morderczyni? Bronila swojego honoru czy zabila dla pieniedzy? Sledztwo i proces toczyly sie w równym stopniu w salach sadowych i na lamach bulwarówek.
      Inspektorowi Niedzielskiemu nie trzeba bylo wiele, by zorientowac sie, ze w sprawie rzekomego porwania malej Zosi cos nie gra. Wiedzial tez, ze to moze byc jego zyciowa szansa. Na takich sprawach robi sie policyjne kariery. Zainteresowanie mediów bylo gwarantowane. Ale czy morderczynia dziecka mogla byc jego wlasna matka? I dlaczego mialaby zabic swoja dwunastoletnia córke?
      Morderczynie, oszustki, dzieciobójczynie, szantazystki, burdelmamy i przywódczynie gangów. Bezradne i doprowadzone do rozpaczy ofiary czy po prostu brutalne i zle zbrodniarki? Historie zebrane w tej ksiazce opowiadaja o kobietach, które nie chcialy ulec losowi, nawet jesli oznaczalo to wejscie na droge przemocy i okrucienstwa.
      Kamil Janicki, autor bestsellerowych "Pierwszych dam II Rzeczpospolitej", odslania przed czytelnikami nieznane fakty. Choc zycie elit bylo pelne przepychu i elegancji, to miedzywojenna Polska miala i inne oblicze. Szczególnie kobieca droga do zyciowego sukcesu i niezaleznosci uslana byla przeszkodami. Takiej ksiazki o II Rzeczpospolitej jeszcze nie bylo!

      autor: Kamil Janicki
    • mala200333 ~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~dobre ksiazki~~~~ 03.11.13, 18:58
      https://scontent-a-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q77/s720x720/1375918_733983403295952_591344083_n.jpg
    • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 05.11.13, 19:50
      https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/q71/1451383_10152355988104768_1262097952_n.jpg
    • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 05.11.13, 19:52
      https://www.dealsofscale.com/inc/img/3364/360/330/inside/
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 05.11.13, 23:45
      https://styl.fm/newsy/wp-content/uploads/2013/10/Ukryci_w_Paryzu.jpg
    • dunant Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 06.11.13, 01:42
      31 października nakładem wydawnictwa Agora SA i Fundacji Świat Ma Sens ukaże się książka Witolda Beresia i Krzysztofa Brunetki „Andrzej Wajda. Podejrzany”. Autorzy książki opisują w niej życie reżysera na styku polityki, codzienności i pracy nad kolejnymi filmami, sięgając po nieznane materiały z archiwów - również PRL-owskiej bezpieki i rozmawiając z samym Andrzejem Wajdą. Książka, jak deklarują, ma być dopełnieniem dyskusji, toczącej się wokół ostatniego filmu Andrzeja Wajdy, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, trzeciego z tryptyku ujmującego w klamrę lata komunizmu w Polsce. Dwa pierwsze to: „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza”.

      Autorzy książki Witold Bereś i Krzysztof Burnetko współpracują od lat 80., gdy redagowali podziemne pismo „Promieniści” i byli korespondentami Radia Wolna Europa. Wspólnie napisali m.in: wywiady-rzeki z Markiem Edelmanem, Krzysztofem Kozłowskim, Januszem Onyszkiewiczem i księdzem Stanisławem Musiałem, książki: Kapuściński: nie ogarniam świata oraz Nasza_historia. 20 lat RP.pl, biografię Kazika Ratajzera Bohater z cienia czy ostatnio monografię Krąg Turowicza. Tygodnik, czasy, ludzie 1945-99 (wspólnie z Joanną Podsadecką) oraz biografię Marka Edelmana „Marek Edelman. Życie. Do końca“.
    • jutta_t ''Knajpa Jankiela: Żydzi, gorzała i życie w.. 07.11.13, 20:19
      https://izrael.org.il/images/fbfiles/files/jankiel.jpeg
      Na rynku pojawi się za moment smakowita książka pt. ''Knajpa Jankiela: Żydzi, gorzała i życie w Królestwie Polskim". Autorem książki jest Glenn Dynner, amerykański badacz, który studiował w Izraelu oraz USA. Dynner specjalizuje się w polsko-żydowskiej historii.
      ''Knajpa Jankiela: Żydzi, gorzała i życie w Królestwie Polskim" (Yankel's Tavern: Jews, Liquor, and Life in the Kingdom of Poland) to opis zwyczajów z dawnej "kongresówki". W XIX wieku w Polsce Żydzi bardzo często prowadzili karczmy czy knajpy. Było to bardzo na rękę polskim panom. Żydowskie knajpy były nie tylko miejscem, gdzie się tęgo piło, ale także załatwiało interesy, szukało porady lekarskiej czy zaciągało pożyczki. Autor opisuje jak Żydzi byli oskarżani o rozpijanie polskich chłopów, co z czasem skutkowało próbami ograniczenia żydowskiego nomen omen monopolu.
      Dynner opisuje jak polska szlachta próbowała omijać zakazy carskie (takie wtedy były interesy szlachecko-żydowskie) i jak organizowała polskich chrześcijan, którzy służyli jako "słupy". Oficjalnie lokal trafiał w chrześcijańskie ręce, ale nadal był prowadzony przez Żydów. Książka opowiada też o pijackich maratonach wśród chasydów, którzy pod względem spożycia szli równo z polskimi chłopami. Wreszcie książka pokazuje jak wówczas działało podziemie gorzelnicze - czasem polskie, czasem żydowskie, a nierzadko polsko-żydowskie.
      Carska Rosja często traktowała "kongresówkę" jako laboratorium do eksperymentów społecznych w myśl zasady "dziel i rządź".
      Glenn Dynner jest również autorem innej znakomitej książki pt. ''Faceci w jedwabiach: chasydzki podbój społeczności Żydów polskich'' (Men of Silk: The Hasidic Conquest of Polish Jewish Society).
      Obie książki nie ukazały się jeszcze po polsku, ale można je zamówić po angielsku.
    • seremine Kiedyś był tu koniec świata 08.11.13, 16:43

      "Kiedyś był tu koniec świata"
      Autor:
      Klenk Florian

      Generał Terekow, ubrany w mundur maskujący i futrzaną czapę, stoi przy szlabanie obozu Pawszino na słowacko-ukraińskiej granicy. Za sto pięćdziesiąt euro miesięcznie pilnuje zamkniętych tu uchodźców. Pakistańczycy grają z Hindusami w krykieta, zamiast dresów mają na sobie stare żołnierskie płaszcze i niekształtne puchowe kurtki, zamiast kijów do gry - drewniane pałki. Do Wiednia można dojechać stąd samochodem w pięć godzin. Od rozszerzenia strefy Schengen w grudniu 2007 roku Pawszino stało się obozem przejściowym dla schwytanych na próbie nielegalnego przekroczenia granicy UE. Są wśród nich uciekinierzy wojenni i tacy, którzy mieli nadzieję na lepsze życie. A teraz?
      Florian Klenk opowiada o ich losach lakonicznie, rzeczowo, podobnie jak pisze o handlu kobietami, prostytucji na terenach przygranicznych Niemiec, Czech i Austrii czy o metodach stosowanych przez narkotykowych dealerów.
      Jego reportaże śledcze, pisane w duchu Kurta Tucholskiego i Egona Erwina Kischa, dotykają granic wyobrażalności.
      • samanta_ewa Re: Kiedyś był tu koniec świata 08.11.13, 20:16
        Spróbuje ja zdobyć..
    • jane_doe_hej O Krystynie Skarbek 08.11.13, 22:45
      https://www.forbes.pl/g/i.aspx/620/0/forbes/635194376084391453.jpg
    • nefretete993 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~Papusza 09.11.13, 01:07
      Inowrocław, lata osiemdziesiąte XX wieku. Codzienny rytuał powrotów ze szkoły do domu, Z paczką kolegów lub samotnie. Przez osiedle, a innym razem przez park. Nasze powroty były bardzo ważne, zależały od naszego humoru to budowały wspólną więź, tym bardziej, że zdarzało się nam po drodze nieźle narozrabiać. Droga przez park najczęściej wiodła również przez ulicę Czarnieckiego. A tam mieszkali Cyganie. Jedna cyganka chodziła z nami do szkoły, a my czasami dokuczaliśmy jej, śpiewając i improwizując naprędce „cygańskie” tańce. Kiedyś nie wróciła do szkoły. Ktoś nam powiedział że jakiś cygan ją porwał ale nie znaliśmy cygańskich zwyczajów. Czasami baliśmy się chodzić koło tych cygańskich domów bo dorośli mówili nam że, oni porywają dzieci i jeszcze cyganią ludzi. Nasza ciekawość była silniejsza niż strach. Lubiliśmy zaglądać za płot, żeby zobaczyć co się u nich dzieje. To była jakaś fascynacja kolorowymi spódnicami kobiet, kwiecistymi chustami, złotem i dziwnym, egzotycznym językiem, tak niepodobnym do żadnego innego.

      Bywało, że ze szkoły wracałem sam, bo tam była Ona. Fascynowała mnie i w jakiś sposób przyciągała. Często stała w oknie poważna i zamyślona. Nie…nie uśmiechała się.. .nie pamiętam zresztą. Czasami widywałem ja także na podwórku na ławce w przydomowym ogrodzie. Czas jednak zatarł ślady w pamięci…czas zatarł starą kobietę…

      Nie przypuszczałem, że po wielu latach Angelika Kuźniak odświeży w mojej pamięci wspomnienie kobiety w oknie. Wtedy nie wiedziałem, że codziennie widuję Papuszę. Dziś wiem, kim Ona była.

      Stara, złamana kobieta umarła. Na cmentarzu p.w. Św. Józefa pochowali ją z daleka od grobów współbraci. Nawet wtedy ją wykluczyli. Pod koniec życia powiedziała "Gdybym się nie nauczyła czytać i pisać, ja głupia, byłabym może szczęśliwa".

      Kiedy urodzona? Trudno orzec, bo u Cyganów inna miara. Słońce i księżyc to zegar, pory roku to lata. Ot, kiedyś przed wojną. Pierwszy rok życia dziecka decyduje o jego przeszłości. U Papuszy stało się inaczej. Na trzeci dzień od jej urodzin zjawił się duch. Przeliczywszy dobro, które ją spotka i zło, które przeżyje, pozostawił wróżbę, której stare Cyganki nie mogły powtórzyć. Szeptały między sobą :”Albo będzie z niej wielka duma, albo wielki wstyd”. Ochrzcili we wsi i dali imię Bronka, ale nikt tak nie wołał, tylko „Papusza” - lalka. Duch musiał ją zacnie obdarzyć, bo bystra była, przedsiębiorcza i chciała się uczyć czytania. Kura za lekcję – to wysoka cena. Wyższą przyjdzie Papuszy jeszcze zapłacić. Zresztą od początku wydawała się inna, dzika. Drobna, czarna jak heban i nadwrażliwa…chodziła po lasach, coś tam do siebie gadała…być może już rodziła się w niej poezja. Miłość trwała krótko. Na zawsze w jej sercu została zadra. W końcu wydali ją za mąż za starszego o 25 lat Dionizego Wajsa, z którym jeździła po wioskach i koncertowała. A Wajs? Cudne dłonie harfiarza potrafiły sprać na kwaśne jabłko. Wytrzymała…wszak to obowiązek być posłuszną mężowi. Szczęścia i macierzyństwa nie zaznała. Czas wojny wstrząsnął nią do głębi. Zewsząd bieda, głód i morze krwi. Tabory chowały się po bagnach i lasach przed zagładą. Przyszło jeść konie z głodu co u Cyganów wielką zbrodnią. Szero Rom wybaczył Przestała marzyc i zacięła się w sobie, co być może wpłynęło na jej gila romane, które zaczęła układać z głowy. Podobno sam Wajs się nimi zachwycał. Dzieci nie mieli. Przygarnęli cudze. Nazwali go Tarzanek.

      W lesie na jej drodze stanął Jerzy Ficowski. Jakież to dziewczę piękne i młode, jakiż to obok poeta? Poeta za udział w AK ukrywał się przed łapami bezpieki i urzeczony słuchał Papuszowych pieśni. A że piękne były to zapisuj - powiadał… Organizował papier na którym Papusza wieczorami skrobała kulfony.” Czytać umiem dobrze, ale pisać - szkaradnie, bom mało pisała, a czytałam dużo". Pisała podobno wcześniej. Ni to dziennik, ni pamiętnik. ” Tak sobie nabrałam do głowy, że w życiu coś musi po mnie zostać na tyle żalu i smutku, co ja przechodzę w życiu.” Braciszek, jak pisała do niego Papusza, zabrał owe wytwory cygańskiej duszy do Warszawy, gdzie pokazał Tuwimowi. Zachwyt i zauroczenie. Pierwszy wiersz w prasie. Przez jakiś czas korespondowali ze sobą. „Panu Tuwimowi napiszę prawdę, że jestem tylko wróżka, a nie poetka". Z jednej strony była dumna z poezji a z drugiej strony bardzo się wstydziła. Silnie przeżyła śmierć poety.

      Cygańskie taborowe życie stawało się coraz trudniejsze. Milicja nakazywała stałe osiedlanie a tabory nadal uciekały w leśną wolność. Nikt nie zwracał na pisanie Dyźkowej kobiety do czasu wydania przez Ficowskiego książki „Cyganie polscy”. Starszyzna Cygańska uznała ją za zdrajczynię.” Falorykta” zabrzmiało jak wyrok śmierci. Musiała z Dyźkiem opuścić tabor. Oskarżenia za zdradę tajemnic gadziom, groźby włóczenia końmi a nawet pobicia złamały jej psychikę. Wydawało się, że była taka mocna, niezłomna. To tylko skorupa. Wrażliwa i krucha, pełna nieśmiałości, braku pewności siebie, choć mająca swoją dumę i system wartości. Dumna i szczęśliwa z wierszy a jednocześnie nieszczęśliwa.

      ” Ja się na poetkę nie prosiłam, a że wyście mnie wybrali, to trudno, zobaczymy, jak nie pomrzemy”

      Miewała okresy powrotu do zdrowia. Coś tam pisała, a potem w szale darła i paliła Przyjęli ją do Związku Literatów Polskich. Pomagali życiowo .Kiedy w na początku lat 70 umarł Dyźko, umilkła i Ona. Zamknęła się w sobie i swoim świecie a potem zawzięcie czekała na swojego Tarzanka. Stała w oknie i czekała. Jej dramat odcisnął silne piętno w tradycji cygańskiej. Podobno do dziś stare Cyganki plują wymawiając jej imię. W pamięci gadziów zachowała się w postaci trzech nagród ,trzech tomików wierszy, trochę muzyki i piosenke. To dużo i mało. Co to to dla nas znaczy?

      „A może kiedyś w świecie zrozumieją, że ja nic złego nie zrobiłam, i nikomu nie zrobiłam krzywdy, i nie staram się o to".

      „Papusza” Angeliki Kuźniak to dla mnie książka intymna i osobista. O wrażliwości, odmienności przy uwikłaniu w tradycję, obowiązek, rodzinę a próbą znalezienia osobistego szczęścia. O kosztach dokonywanych wyborów. W swojej reporterskiej opowieści autorka nie interpretuje faktów i nie dodaje niczego od siebie. Raczej stoi z boku ,pozwala wypowiadać się swojej bohaterce i splata kruche nici w jedną opowieść. Opowieść o Cygańskiej poetce, która nikogo nie udawała i za próbę bycia sobą zapłaciła wysoką cenę.



      Robert Mielcarek

      Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne



      Seria wydawnicza Reportaż

      Autor okładki Agnieszka Pasierska / Pracownia Papierówka

      Liczba stron 200

      WYDANIE 1

      Okładka twarda, foliowana i lakierowana
    • rawik-is-me Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 09.11.13, 06:22
      https://www.newsweek.pl/g/i.aspx/720/0/newsweek/635181395903453803.png
    • zamyslona_7 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 12.11.13, 03:08
      https://m.ocdn.eu/_m/9d20897de2b0bbc40202ae7a9f776c74,10,1.jpg
      • zamyslona_7 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 12.11.13, 03:10
        Ten piękny świat dworów, balów i wielowiekowej tradycji legł w gruzach we wrześniu 1939 roku. Nie zachowały się żadne niemal materialne jego ślady; czego nie zniszczyła wojna, dokonał nienawidzący szlachty komunizm. Polska szlachecka przetrwała w literaturze i sercach tych, którym udało się przeżyć wojnę. Szczególnie cennym świadectwem tego czasu jest w części opublikowany w książce "Adam i Jadwiga Czartoryscy. Fotografie i wspomnienia" zbiór fotografii, przedstawiający codzienność członków jednej z najznakomitszych rodzin ziemiańskich.
    • ewelina333.3 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 12.11.13, 06:10
      https://merlin.pl/Gajos_Elzbieta-Baniewicz,images_big,1,978-83-6365-688-1.jpg
    • seremine Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 12.11.13, 19:36
      https://i.wpimg.pl/r,id,d14xNzA7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA2LzM2LzAwMDYzNjQ3X29yaWdpbmFsXzFGQkRDNTM0QTBEOEJGMEMuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
      Dobrze jest poznać muchomora ..
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 13.11.13, 02:36
      https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/1470219_10152380719629768_1729028631_n.jpg
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 13.11.13, 04:20
      https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/1395238_10152380719694768_2021333618_n.jpg
    • nefretete993 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 15.11.13, 02:27
      https://ocdn.eu/images/pulscms/NGQ7MDMsMjZjLDAsMCwx/e07debc416115b7d1224af675b73b5dd.jpg
    • jane_doe_hej Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~Alex 16.11.13, 04:23
      Powiesc tegorocznego laureata nagrody Goncourtów Pierre'a Lemaitre'a, autora wielu bestsellerów. Lemaitre mawia o sobie, ze "nie pisze ksiazek, których nie sfilmowalby Hitchcock". Thriller psychologiczny "Alex" potwierdza, ze ma racje.

      Piekna i ponetna Alex zostaje porwana i doprowadzona na skraj czlowieczenstwa. Brutalnosc, której pada ofiara, rzuca cien na jej psychike. Alex juz nigdy nie bedzie ta sama osoba. Nigdy tez nie zapomni tego, co sie stalo i nie wybaczy swym oprawcom. Rozpoczyna sie mroczna i bezwzgledna gra, w której stawka jest zycie i prawo do zemsty.

      Zgodnie z regulami Hitchcocka, powiesc zaczyna sie od trzesienia ziemi, potem zas napiecie stopniowo wzrasta. Pelna przemocy i okrucienstwa scena porwania Alex to dopiero poczatek. Kobieta okazuje sie nietypowa ofiara - jest inteligentniejsza od swego kata. Jednoczesnie z losami Alex, czytelnik sledzi dzialania policji. Wszyscy bohaterowie zblizaja sie do tajemnicy, jednak zamiast odpowiedzi, znajduja tylko nowe sekrety.

      " - Wlaz? - mówi mezczyzna zniecierpliwionym tonem. I pokazuje na skrzynie.
      Alex nie jest juz soba, kiedy sie odwraca i wchodzi do skrzyni, nie pozostalo z niej juz nic w tym skulonym ciele, które siedzi w niej z rozstawionymi, stopami wspartymi o deski, obejmujac ramionami zacisniete kolana, jakby ta skrzynia byla nie jej grobem, tylko ostatnim schronieniem, jakie jej zostalo." (fragment powiesci)

      Przykuwa uwage kazdym elementem swej nieprzewidywalnosci. Fascynujaco oryginalna.
      -"The Times"

      Absolutny klejnot.
      -"Eurocrime"

      Brutalny kryminal z posmakiem papierosów Gauloise... Genialne!
      -"Daily Mail"

      Pierre Lemaitre - francuski pisarz, autor bestsellerowych powiesci, laureat nagrody Goncourtów w 2013 r. za powiesc "Au revoir la-haut". Jego thriller "Alex" zostal uhonorowany CWA International Dagger 2013 za najlepsza powiesc kryminalna (angielski przeklad). Do tej pory w wydawnictwie Muza ukazaly sie dwie jego powiesci: "Slubna suknia" (glówna nagroda czytelników Gouette se Sang d'encre, Wieden 2009) oraz "Zakladnik" (nagorda za europejski kryminal roku 2010 - Prix du polar européen 2010). Przez wiele lat pracowal jako nauczyciel literatury. Oprócz powiesci pisze takze scenariusze filmowe.
    • kaczorek_dwa Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 17.11.13, 03:37
      https://culture.pl/sites/default/files/images/imported/literatura/okladki/szpakowska-wiadomosci-literackie-wydawnictwo-wab-2012-09-05.jpg
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 17.11.13, 09:46
      Sara, 30-letnia feministka, żona i matka, odkrywa pewnego dnia, że zamieniła się w zgorzkniałą p... Wyjeżdża więc na samotne wakacje ze swoją ulubioną lekturą „Strachem przed lataniem” Eriki Jong. Jednak zamiast jak bohaterka Jong korzystać ze swobody, ma ciągłe poczucie winy, że nie spełnia swoich obowiązków. Kiedy Sara opowiada o sobie, o traumie macierzyństwa, o dzieciństwie z umęczoną matką i nieobecnym ojcem – jest naprawdę ciekawie. Trafne są też jej obserwacje wakacyjne smutnych małżeństw, w których kobiety podlegają ukrytej władzy mężów. Jednak ogólne teorie, które próbuje ciągle wysnuwać bohaterka, są potwornie naiwne. A to twierdzi, że w latach 70. (w czasach Eriki Jong) kobietom było lepiej, a to że wszystkie kobiety rozkwitają po rozwodzie. Miłość to dla niej albo hollywoodzki cukierek, albo patriarchalna przemoc w małżeństwie. Sama w dodatku ulega stereotypom, kiedy dziwi się, że kobieta ładna może być niegłupia. „Zgorzkniała pizda” nie wytrzymuje porównania z genialnym i autoironicznym „Strachem przed lataniem”, bo jest w gruncie rzeczy tylko poradnikiem (bardzo kiepsko przetłumaczonym), jak nie być sfrustrowaną matką i mężatką. Trzeba mianowicie być egoistką, wyjechać czasem samotnie na wakacje, zaakceptować to, co przynosi życie, bo każde życie jest inne. Wszystko prawda, tylko dlaczego rzecz sprowadza się to takich banałów: „Życie może być magiczne i wielkie, ale chyba równie często jest nieciekawe i pełne nudnej rutyny”. Naprawdę trudno było się tego spodziewać po książce z takim tytułem.

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1560969,1,recenzja-ksiazki-maria-sveland-zgorzkniala-pizda.read#ixzz2ktHtBB9r
    • dunant AmbaSSada 18.11.13, 00:58
      https://fzp.net.pl/sites/default/files/u126/ambassada_2.jpg
      • dunant Re: AmbaSSada 18.11.13, 00:59
        Dwie błyskawice SS w tytule książki, a na okładce wcielający się w postać Adolfa Hitlera Robert Więckiewicz w sytuacji intymnej, zatopiony w kultowej lekturze wszystkich małych chłopców. Będzie o II wojnie światowej, będzie wesoło!
        Jak można żartować z wojny?! Czy to aby nie profanacja? “AmbaSSada” z pewnością nikogo nie urazi i nie chodzi jedynie o fanów Quentina Tarantino, który w “Bękartach wojny” posunął się o wiele dalej. Na ich tle “AmbaSSada” to niewinna igraszka, w dodatku - jeśli chodzi o ramy czasowe - nie wychodząca poza wrzesień 1939.
        Zazwyczaj scenariusze filmowe powstają w oparciu o książki, w przypadku “AmbaSSady” jest odwrotnie. Za całym tym “zamieszaniem” stoją niezłe nazwiska: wspomniany już Robert Więckiewicz w podwójnej roli Hitlera i jego sobowtóra - Lepkego, Jan Englert - wuj Oskar, Adam “Nergal” Darski - Joachim von Ribbentrop, wreszcie reżyser - Juliusz Cezar (Machulski) polskiego kina.
        Są i młodzi: Magdalena Grąziowska - Melania i Bartosz Porczyk - Przemek / Anton, którym - jak to młodym - przyjdzie ocalić świat. Zupełnie nieoczekiwanie i wbrew własnej woli, a wszystko za sprawą dwóch wehikułów czasu: windy i szafy. Nie bez znaczenia okaże się także smartfon, sprytny dozorca z gmachu Kancelarii Rzeszy i media, które bez względu na czasy i obyczaje zawsze łakną jednego - sensacji!
        Czy zdarza wam się fantazjować na temat przeszłości? Wyobrażać sobie, jak dane miejsce wyglądało pięćdziesiąt, sto i więcej lat temu? Przekopywać książki, internet, archiwa by zaspokoić ciekawość? Dziś apartamentowiec, wczoraj pałacyk Klary Dillenius zamieniony w ambasadę Niemiec, a w końcu III Rzeszy, zbombardowany na początku wojny przez, a jakże - Luftwaffe. Okruch historii doprawiony fantazją na temat “co by było, gdyby…” Ot i przepis na dobrą komedię!
        Gdy już naprawimy przeszłość i zmienimy bieg historii, to jak ona wpłynie na naszą przyszłość? W “AmbaSSadzie” kolorowo, gwarnie i przede wszystkim smacznie. W sumie dość przewidywalnie, ale… komu by to mogło przeszkadzać?! W końcu ziści się sen o “szklanych domach”. Walorem “AmbaSSady” - poza czystą rozrywką jest i to, że ciepło kpi z nas samych.
        Sięgnijcie po książkę, a potem wybierzcie się do kina, lub odwrotnie. Będzie o wojnie, będzie wesoło. Z zachowaniem granic dobrego smaku.



        Aleksandra Buchaniec-Bartczak
    • zamyslona_7 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 19.11.13, 04:34
      https://i.iplsc.com/upadle-damy-ii-rp/0002MEBPJK9L7AS7-C102.jpg
    • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 19.11.13, 19:32
      https://fzp.net.pl/sites/default/files/u126/Rydlowa_Moje%20Bronowice_m_0.jpg
      • mala200333 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 19.11.13, 19:32
        20 listopada mija sto trzynaście lat od ślubu Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną. Mezalians intelektualisty z chłopką, Wielka Literatura i… już na zawsze rozsławione Bronowice Małe. Przyłączone do Krakowa w 1945 roku chyba wolałyby pozostać wsią.



        Tu wielcy panowie za żony brali urodziwe i niezmanierowane panny, tu malarze z miasta szukali “plainerów” i artystycznych podniet, tu pod rękę z sielanką spacerowała bieda, którą mniej, lub bardziej skutecznie kojono “mądrą herbatką” w karczmie Hirscha Singera.



        Jak Bronowice, to oczywiście “Rydlówka” - od lat wielu Muzeum Młodej Polski; jak “Rydlówka” - to Maria z Trąbków Rydlowa - mieszkanka, wielbicielka i kustosz tego miejsca. U siebie, a jakże, wszak jej nieżyjący mąż - Jacek to nikt inny, tylko wnuk Lucjana Rydla!



        Komu dane było zwiedzać “Rydlówkę” ten wie, że z Panią Marią nie ma żartów. Wizyta w t a k i m miejscu zobowiązuje. Miły, grzeczny, uważny przeżyje. Reszta niech się strzeże! Ostre zwrócenie uwagi na niestosowne zachowanie, czy wyproszenie za drzwi nie należą tu wcale do rzadkości. Gdy Pani Maria snuje swą opowieść, oprócz jej głosu słychać tylko brzęczenie owadów i bicie własnego wystraszonego serca, a jednak… niewielu obraża się i narzeka, bowiem opowieści Marii Rydlowej są wspaniałe!



        Podobnie wspomnienia z czasów dawnych i dawniejszych. “Moje Bronowice mój Kraków” to wielka czytelnicza gratka! Tom pełen rodzinnych zdjęć i pysznych anegdot. O prawiącym damom komplementy francuskim oficerze; o dwóch literkach, z powodu których Maria straciła pracę; o tym do jakiego stopnia w Bronowicach ceniono rozum i dlaczego na partyjnych zebraniach mógłby wytrzymać jedynie Światowid.



        Autorka poświęca dużo ciepłej uwagi ludziom, którzy byli dla niej wzorem. Babci Katarzynie nie wahającej się przygarnąć poniewierane nieślubne dziecko i zapraszającej do wspólnego posiłku odtrąconą Żydówkę. Teresie Kulczyńskiej - wnuczce Karola Estreichera, poliglotce, tłumaczce, współtwórczyni nowoczesnego pielęgniarstwa, wreszcie Annie Rydlównej - siostrze Lucjana, pielęgniarce i działaczce społecznej. Ukazuje te osoby przez pryzmat osobistej, nierzadko intymnej (towarzyszenie w umieraniu) relacji.



        We wspomnieniach Marii Rydlowej poczesne miejsce zajmują bronowiccy Żydzi. Karczmarz Hirsch Singer i jego córka - Perel-Pepka-Józefa Singer - pierwowzór Racheli z “Wesela” Wyspiańskiego, dokarmiany przez Niemców na złość donosicielom Dolek Zanger, uznający tylko piękno Krakowa Michał Borwicz i wielu, wielu innych.



        To Maria Rydlowa - już jako redaktor w Wydawnictwie Literackim doceniła wagę Pamięci, inicjując druk serii wspomnień ocalałych z Holokaustu krakowskich Żydów. Wiele książek w swojej bibliotece zawdzięczam zatem nikomu innemu, jak Pani Marii, a teraz mogę do nich dołączyć jeszcze jedną - jej własną. Zamiana ról z redaktorki w autorkę cieszy, co łatwo wytłumaczyć parafrazą z ks. Twardowskiego: “Spieszmy się słuchać Świadków, tak szybko odchodzą…”



        Sięgając po “Moje Bronowice mój Kraków” sobie zrobimy przyjemność, a Marii Rydlowej udowodnimy przekornie, że komu, jak komu, ale nam wciąż jeszcze “telewizor nie wytrącił książki z ręki.”



        Aleksandra Buchaniec-Bartczak

    • zamyslona_7 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 23.11.13, 02:47
      https://scontent-a-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q80/s720x720/1474394_613333275380605_457620719_n.jpg
      • zamyslona_7 Re: ~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~ 23.11.13, 02:48
        W salonach Empik już dostępny owoc naszej wakacyjnej współpracy z Grupą Foksal - kalendarz ze zdjęciami Wojtka Korsaka.

        Wygląda na to, że tylko w salonach, bo ze względu na gabaryty (330x600mm) nie jest zbyt poręczny do wysyłki.

        Można go też nabyć w naszym biurze na Bacha (metro Służew).

        Zdjęcia 100% analogowe. Kadrowane jest tylko jedno, pozostałe to autentyczne panoramy wykonane na czarno-białych negatywach aparatem z ruchomym obiektywem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka