Dodaj do ulubionych

TAK TO SOBIE

    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 00:52
      Tragedia w Wejherowie. Rodzina znalazła ciało kobiety i jej 3-miesięcznej córki
      We wtorek po południu w jednym z domów w Wejherowie (woj.pomorskie) rodzina znalazła ciało 31-letniej kobiety. W łóżeczku obok leżały zwłoki jej 3-miesięcznej córki.
      • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 00:52
        Pierwsza zakłada, że kobieta najpierw udusiła córeczkę, a potem popełniła samobójstwo. Według drugiej matka znalazła martwe dziecko, a potem odebrała sobie życie. Dziewczynka mogła np. umrzeć w wyniku zakrztuszenia.
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 15:19
      Wyczyściliśmy problem, który był sygnalizowany przez polskie środowisko muzealników i znawców sztuki od wielu lat - tłumaczył się minister
      - Transakcja obejmowała całość kolekcji Czartoryskich, czyli 86 tys. obiektów muzealnych i 200 tys. bibliotecznych - wyjaśniał
      - To nie są środki, które można było przeznaczyć na emerytury czy dzieci. Można było je przeznaczyć tylko na jednorazowy zakup dóbr bezcennych dla polskiego narodu - wyjaśnił wicepremier na konferencji prasowej. Dodał, że według ekspertyz, polski rząd za kolekcję zapłacił mniej niż pięć procent ceny rynkowej.

      REKLAMA
      - Transakcja obejmowała całość kolekcji Czartoryskich, czyli 86 tys. obiektów muzealnych i 200 tys. bibliotecznych, a także roszczenia w przyszłości. Wśród praw do przyszłych obrazów, które mogą zostać odnalezione, są prawa do "Portretu młodzieńca" autorstwa Rafaela Santiego - powiedział Piotr Gliński. - Otrzymaliśmy także nieruchomości rodziny Czartoryskich - dodał.

      - Wyczyściliśmy problem, który był sygnalizowany przez polskie środowisko muzealników i znawców sztuki od wielu lat. Próbując rozwiązać problem, postulowali oni zakup tej kolekcji. Do takiego zakupu próbowano doprowadzić. Senator Kazimierz Kutz opisywał taką próbę, którą podjął minister Zdrojewski. Nasi poprzednicy nie potrafili doprowadzić tego do finalizacji. Wiemy, że ceny wtedy negocjowane były trzy razy wyższe - poinformował wicepremier.

      Dziś politycy PO zapowiedzieli, że złożą do prokuratury i CBA zawiadomienia ws. zakupu kolekcji obrazów należącej do Fundacji Książąt Czartoryskich. Chodzi m.in. o niedopełnienie obowiązków przez ministra kultury Piotra Glińskiego. - Mamy do czynienia z gigantyczną aferą - powiedział Paweł Olszewski.

      Na działania PO zareagował na konferencji prasowej Piotr Gliński. - Można powiedzieć, że dziś trzej młodzi politycy składają donos także na swoich starszych kolegów partyjnych, bo nasi poprzednicy także chcieli kupić kolekcję, tylko im się nie udało. Nam się udało. Jedni potrafią, inni nie potrafią. Z punktu widzenia prawnego przeprowadziliśmy to bez zarzutu - skomentował Piotr Gliński.

      - Mam nadzieję, że istnieje dobra wola po stronie osób związanych z Fundacją Czartoryskich. Jednak nie musimy się teraz martwić o to, bo Polska zabezpieczyła swój interes - ocenił.

      - Ekspertyza wykazała, że są podstawy do zakupu, a nawet do zakupu za wyższą kwotę. Uważaliśmy, że Polskę stać na zakup kolekcji za tak relatywnie niską cenę - powiedział Gliński.

      Wicepremier powiedział także, że zakup kolekcji został poparty jednoznacznie przez kilka organizacji.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:48
      Komisja Europejska apeluje, by państwa członkowskie obowiązkowo wprowadzały w dowodach tożsamości dane biometryczne, czyli odciski palca i wizerunki twarzy. Powód jest prosty: ochrona przed terroryzmem. Nielegalnie przekraczający granice mogą dziś fałszować dokumenty, ale gdyby biometria potwierdzała tożsamość właściciela, o przekręty byłoby trudniej. Dlatego też Komisja Europejska chce, żeby nowe przepisy zostały przyjęte przez Parlament Europejski i kraje członkowskie w trybie pilnym. Z danych wynika, że dziś 80 mln Europejczyków nie posiada dokumentów pozwalających na elektroniczną i biometryczną identyfikację.

      Odcisk palca znajdziemy już w polskich paszportach. Ale powszechny staje się nie tylko w dokumentach. Niedawno zaakceptowany standard sprawia, że własnym odciskiem palca będziemy mogli zalogować się do niemal każdego serwisu internetowego. Technologię wdrożyć chcą najważniejsze przeglądarki dostępne na rynku, więc kwestią czasu jest, kiedy nie trzeba będzie wpisywać haseł. Wystarczy przyłożyć palec w odpowiednie miejsce.
      • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:50
        W 2016 roku Niebezpiecznik pisał o policji, która odblokowała telefon zmarłego wydrukowaną kopią odcisku palca. Niedawno w ręce służb wpadł diler narkotykowy, bo na jednej z fotografii wysłanej do klientów znalazła się jego dłoń. To pozwoliło technikom odczytać odcisk palca i następnie zidentyfikować przestępcę, którego dane biometryczne były już w policyjnej bazie. Zdjęcie ręki potwierdziło tylko, że chodzi właśnie o niego.
        • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:51
          W przyszłości, skoro już nasze odciski będą na paszportach i dowodach, powiązać osobę będzie jeszcze łatwiej. I to tylko na podstawie jednego zdjęcia. To pole do nadużyć nie tylko dla służb, ale też dla cyberprzestępców, skoro od odcisków tyle będzie zależeć. Tym bardziej że pozyskanie ich jest bardzo proste - wystarczy, że pokaże się znak "V" ręką na zdjęciu, a uda się je odczytać. Udowodnili to japońscy naukowcy.

          - Wykonanie silikonowego odlewu na podstawie zdjęcia odcisku palca pozwala na oszukanie jedynie najbardziej podstawowych czytników. Nawet te, które są wbudowane w nowoczesne telefony, nie dadzą się na to nabrać - analizują one szereg dodatkowych parametrów. Teoretyzując jednak, w warunkach laboratoryjnych tego typu działanie mogłoby się powieść, jednak prostsze byłoby raczej złamanie hasła - uspokaja w rozmowie z WP Tech Piotr Kupczyk z Kaspersky Lab.

          Dodaje jednak, że biometria ma podstawową wadę: dysponujemy ograniczonym zestawem cech biometrycznych. Posiadamy w końcu tylko dziesięć odcisków palców, dwie tęczówki, jedną twarz. Potencjalny wyciek takich danych może stanowić olbrzymi problem dla bezpieczeństwa. W przypadku wycieku haseł z jakiegoś serwisu online czy innej bazy danych, wystarczy hasło po prostu zmienić, a możemy robić to nieskończoną liczbę razy.

          Wbrew pozorom już dziś nie brakuje okazji, by odciski palca mogły wyciec. Osoby, które zgadzały się z tym, że droga DW 933 potrzebuje przebudowy, miały odcisnąć swój kciuk. Za zbieranie głosów “za” odpowiedzialny był Urząd Gminy w Mszanie. Nietypowa petycja wprawiła w osłupienie nie tylko specjalistów do spraw bezpieczeństwa, ale też niektórych mieszkańców. Wprawdzie urząd tłumaczył, że dane były anonimowe i nie dało się ich przypisać do mieszkańców, na dodatek arkusze z zebranymi odciskami palców zostały komisyjnie zniszczone, to cała sytuacja rodziła spore podejrzenia. To był na razie nowatorski sposób wyrażania opinii, ale im więcej takich przypadków, tym większa szansa, że w końcu dane wyciekną. W końcu nie takie informacje potrafią ujrzeć światło dzienne.
          • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:52
            Już żyjemy w czasach, kiedy to nasze ciało jest jednym, dużym nośnikiem informacji. W obozie dla uchodźców w Jordanii przebywający płacili za produkty własną tęczówką. Po jej zeskanowaniu, system automatycznie łączył się z bazą Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Po potwierdzeniu tożsamości, pieniądze były pobierane z konta klienta. Wszystko trwało tylko chwilę, a na dodatek było niezwykle praktyczne. Kartę płatniczą ktoś może zgubić lub zostanie ukradziona, zdarza się, że PIN wyleci z głowy - wówczas zostaje się bez grosza przy duszy. Oczy ma się przy sobie zawsze, nie licząc skrajnych przypadków.
            • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:53
              Jeden z przedstawicieli UNHCR twierdził, że taka metoda płatności to "przywracanie godności uchodźcom". Ale nie wszyscy się z tym zgadzają. Już w 2015 roku Jędrzej Niklas z Fundacji Panoptykon pisał, że przez biometrię "człowiek jest tylko i wyłącznie ciałem, które ma zostać odczytane". Do czego to może doprowadzić? Do całkowitego zaniku prywatności i anonimowości. Z wygody - bo przyłożenie palca jest łatwiejsze i szybsze niż zapamiętywanie oraz wpisywanie skomplikowanej kombinacji - wszędzie będziemy zostawiali ślady. Niklas zauważał, że dawniej odciski palca zbierano tylko od marginalizowanych grup społecznych, dziś pobierane będą niemal od każdego.
              Nie bądź leniwy

              Można by teraz zadać kultowe pytanie: "Jak żyć?".

              - Najważniejsze, by nie zostawiać swoich odcisków palców w niepewnych miejscach, gdy nie mamy wiedzy, w jaki sposób dane biometryczne są przechowywane i przetwarzane - mówi Piotr Kupczyk.

              Należy też pamiętać, by biometria była dodatkowym, a nie jedynym zabezpieczeniem - dodaje.

              - Odradzam zabezpieczanie urządzeń wyłącznie jedną metodą – przy użyciu hasła, numeru PIN czy odcisku palca. Najlepiej połączyć hasło z dodatkowym zabezpieczeniem, np. wspomnianą biometrią, która sprawi, że dostęp osób niepowołanych do naszego urządzenia będzie znacznie trudniejszy. Należy jednak mieć świadomość tego, że skuteczność tego rodzaju zabezpieczenia zależy ściśle od jakości danego skanera oraz oprogramowania, które odpowiada za proces weryfikacji zgodności odcisku palca - przypomina Kamil Sadkowski.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 17:59
      Kiedy niedawno sądowy psycholog po rozmowie z córkami aktorki stwierdził, że są bardziej zżyte z matką, Figura miała powody do radości. Artystka myślała, że wreszcie uda się jej rozwieść z mężem i zatrzymać dziewczynki przy sobie. Jednak nagły wypadek Kaia Schoenhalsa może pokrzyżować te plany.

      3 kwietnia w Hondurasie mężczyzna uległ poważnemu wypadkowi motocyklowemu. Kai złamał nogę w taki sposób, że kość piszczelowa i strzałkowa przebiły skórę. Grozi mu nawet amputacja kończyny. Kiedy Figura dowiedziała się o zdarzeniu, robiła wszystko, by jej córki nie dowiedziały się o problemach ojca.

      Jednak kiedy 15-letnia Koko i 13-letnia Kashmir trafiły na informację w internecie, były przerażone.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 18:49
      Statek TS Maksim Gorki znany również jako "jacht Stalina" zostały wykupiony przez Rosję z rąk rosyjskiego przedsiębiorstwa żeglugi rzecznej. Cena jednostki wyniosła 280 tys. euro, co w przeliczeniu daje 1,16 miliona złotych. Luksusowy okręt trafi teraz do muzeum.
      6
      ‹ wróć

      Statek został zbudowany na rozkaz Józefa Stalina w 1934 roku. Miał być najwspanialszym transportowcem, który kiedykolwiek przepłynie przez wtedy nowo otwarty kanał Moskwa-Wołga, dziś znany jako Kanał imienia Moskwy.

      REKLAMA
      Wnętrze "jachtu" zbudowane jest z 170 różnych rodzajów drewna. Wąskie korytarze i drzwi ułatwiały ochronie statku zablokowanie drogi niechcianym pasażerom. W środku znajdowało się również specjalne pomieszczenie przygotowane na spotkania liderów ZSRR.

      Na pokładzie statku przebywali m.in. Leonid Breżniew i Nikita Chruszczow. Choć obecność samego Józefa Stalina na statku nie została nigdy udokumentowana, jest ona wysoce prawdopodobna.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 19:43
      Inwazja jadowitej egzotycznej ryby w Morzu Śródziemnym

      Po skolonizowaniu części Oceanu Atlantyckiego na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i Karaibów, egzotyczna ryba skrzydlica przypuszcza obecnie atak na Morze Śródziemne. Na Cyprze trwają próby zapanowania nad tym inwazyjnym gatunkiem zagrażającym równowadze ekosystemu.
      • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 19:46
        Zygmunt
        51 min. temu

        I co Polacy mieli z tego? Po wojnie zostali potraktowani jak niepotrzebne śmieci a Polsce wystawiono rachunek na ok 109 mln funtów za zużyty sprzęt w obronie Anglii.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 20:40
      jacekfedor
      15-04-2018

      Byłem na Caya Coco i w Trinidadzie. Fajne miejsca choć bez takich senasacji
      jak u autorki. Tylko Kubańczyków było mi szkoda. Wszędzie straszna bieda, puste półki w sklepach. Jak w PRLu.
      ben
      15-04-2018

      chcac zwiedzic i poznac kube nie jedzie sie do turystycznej enklawy.Leci sie do hawany bierze rower i sie podrozuje czesto rower rzucajac na ciezarowke a potem znowu na 2 kolach
      Andrzej
      15-04-2018

      Byłem i cayo Coco oraz w Havanie..jest dokładnie tak jak opisałaś..jednak morze plaże..przepiękne..havana no cóż..jeżeli nic nie zrobią za kilkadziesiąt lat zostaną same gruzy..wszystko niszczeje..
      siwydarek
      16-04-2018

      co za nonsensy i klamstwa......
      Bylem na kubie tylko 2 razu ( havana i barracoa ) ale mam przyjemnosc znac Polakow mieszkajacych tam srednio 4 miesiace w roku ( "ucieczka" z zimowego Ontario .).
      Bajeczny kraj , piekne plaze , nie ma absolutnie zadnego problemu z podrozowaniem , ludzie serdeczni ......... SYSTEM POLITYCZNY JEST JAKI JEST ,,,,,,,,, Jezdzi sie tam po slonce , muzyke , rum , plaze . nocne zycie .......
      olo
      15-04-2018

      Do tego doprowadzają ruscy i współpraca z nimi.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:02
      W latach 70. marihuanę przemycano do Kalifornii z Tajlandii. Towar przewozili surferzy szukający w Azji wysokich fal i jeszcze wyższych zarobków. Dwóch z nich wpadło w ręce Czerwonych Khmerów. Szybko trafili do więzienia S-21, które w języku khmerskim nazywano Tuol Sleng, co oznacza Wzgórze Trujących Drzew. Dla wielu był to kres drogi – z około 20 tys. ludzi, którzy przekroczyli bramę, przeżyło kilkunastu.
      • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:03
        Agresywni mężczyźni z karabinami AK-47 wdarli się na pokład, obezwładnili Amerykanów, zasłonili im oczy i odholowali żaglówkę do portu. Reszta ich oddziału, powiadomiona drogą radiową, czekała na nabrzeżu. Wielu z tych kambodżańskich żołnierzy niedawno walczyło zaciekle przeciwko amerykańskim marines na wyspie Koh Tang. Starcie w maju 1975 r. pomiędzy Czerwonymi Khmerami a Stanami Zjednoczonymi było ostatnią oficjalną bitwą w wojnie wietnamskiej. Czerwoni Khmerzy zaatakowali i przejęli amerykański statek handlowy s/s Mayaguez, co wywołało zbrojną odpowiedź USA. Marines wylądowali na wyspie Koh Tang i spotkali się z twardym oporem zahartowanych w bitwach Czerwonych Khmerów. Podczas trzydniowych walk kambodżańscy żołnierze zestrzelili trzy amerykańskie helikoptery. Zginęło 15 żołnierzy amerykańskich i 13 Czerwonych Khmerów.
        • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:04
          Tydzień po finalnej bitwie Czerwoni Khmerzy zauważyli, że każdej nocy ktoś podkrada im zapasy ryżu. Początkowo podejrzewali siebie nawzajem, ale kiedy zastawili pułapkę, złapali dwóch marines – Gary’ego Halla i Danny’ego Marshalla. Jak wspomina Nek Long, jeden z Czerwonych Khmerów, „wyglądali na wygłodzonych i nie stawiali oporu, chcieli tylko przetrwać. Sprowadziliśmy ich do naszej bazy, lecz nikt tam nie mówił po angielsku ani francusku. Zrozumieliśmy tylko, że nie zdołali się ewakuować samolotem”. Obydwu zabito.
          • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:05
            Teraz kambodżańscy żołnierze przyglądali się Michaelowi i Chrisowi i zastanawiali, czy właśnie złapali szpiegów. Po incydencie Mayaguez byli wyczuleni na agentów wywiadu amerykańskiego, więc uznali, że Deeds i Delance „mogą być szpiegami, którym kazano fotografować działania militarne w ramach przygotowań do kolejnej bitwy. Wywnioskowaliśmy, że mieli wsparcie z oddalonego statku, a dla niepoznaki żeglowali sami” – wspomina Nek Long.
            Czytaj także
            Poznaj Azję. Kontynent zupełnie inny WIĘCEJ ❯
            Pol Pot był jednym z najkrwawszych zbrodniarzy XX wieku. Nie poniósł kary WIĘCEJ ❯
            Alkohol, prostytutki, HIV. Tę misję polskich żołnierzy okryła zmowa milczenia WIĘCEJ ❯

            Sok Sann, żołnierz Czerwonych Khmerów, który zestrzelił amerykański helikopter za pomocą granatnika przeciwpancernego, przyglądał się dwóm białym i ich dziwnej łodzi. Później powiedział: „Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego, ta łódź nie była zrobiona ani z metalu, ani z drewna”. Kiedy Sann i jego ciekawscy towarzysze podeszli, aby przyjrzeć się bliżej, ktoś włączył reflektory i kazał Amerykanom wejść na przystań. „Ponieważ mieli zawiązane oczy, więc trzymano ich za ramiona i prowadzono” – wspomina Sann. Był pewien, że ci dwaj niechcący zapędzili się na kambodżańskie wody i zostaną uwolnieni po przesłuchaniu w Phnom Penh.
            • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:05
              „Mieliśmy wątpliwości. Nie czuliśmy do nich nienawiści takiej jak do Wietnamczyków” – mówi Sann. „Myślę, że gdybyśmy wtedy złapali Wietnamczyków, zostaliby zastrzeleni od razu po wejściu na ląd”.
              Wśród trujących drzew

              Deedsa i Delance’a wepchnięto do samochodu, który wiózł ich przez kilka godzin w głąb kraju, zanim skręcił w zakurzoną drogę na przedmieściach Phnom Penh. Zatrzymał się przed strzeżoną bramą liceum Tuol Svay Prey. Czerwoni Khmerzy w 1976 roku przemianowali szkołę na S-21. Była ona znana także jako więzienie Tuol Sleng, co w języku khmerskim oznacza Wzgórze Trujących Drzew. Był to dla wielu kres drogi – z około 20 tys. ludzi, którzy przekroczyli bramę, przeżyło kilkunastu.
              • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:06
                W przeciwieństwie do większości kambodżańskich więźniów – którym najpierw robiono zdjęcia, a potem umieszczano ich w wieloosobowych celach, przykuwając do stalowych rur – Amerykanów zabrano do budynku poza bramami, przeznaczonego dla „specjalnych” więźniów.

                S-21 zarządzał były wykładowca akademicki Kaing Guek Eav, znany jako Towarzysz Duch. Natomiast torturującymi, strażnikami i personelem więziennym (w sumie około 1,5 tysiąca osób) byli młodzi ludzie obojga płci w wieku 15-19 lat o chłopskim rodowodzie. Zanim zostali wybrani do pracy w więzieniu, miesiącami byli poddawani ciężkim treningom wojskowym w obozie pod Phnom Penh, gdzie kazano im zapomnieć o rodzicach i myśleć tylko o rewolucji. Ich racje żywieniowe składały się z łodyg bananów, korzeni papai i robactwa. Nawet najmniejsze wykroczenia były surowo karane, wielu z nich stracono.

                Można przytoczyć chociażby wspomnienia byłego strażnika z S-21 o procesie „hartowania”: „Czerwoni Khmerzy uczyli nas, aby nienawidzić rodziców i nie nazywać ich »Pok« i »Me« (mamą i tatą), gdyż nie zasługują oni na to miano. Tylko »Angkar« (naród) zasługiwał na to, aby być rodzicem”.

                Choć nastolatki odgrywające role pretorianów rewolucji Pol Pota były zadufane w sobie, ich życie znaczyło niewiele więcej niż życie osadzonych. 563 strażników i innych pracowników więzienia zostało straconych w latach 1976-1979. Jednego ze strażników zabito za to, że spalił gniazdo os, innego, bo krzyczał przez sen: „Dom się pali!”. Żyli we wszechogarniającej atmosferze paranoi – każdy sojusznik był jednocześnie potencjalnym wrogiem.
                REKLAMA

                Personel więzienny pracował w trzech głównych departamentach: przesłuchań, dokumentacji i ochrony. Podczas śledztwa wielu więźniów było fotografowanych. Są to jedne z najbardziej przerażających obrazów XX wieku.

                Największą grozę budzili „łapacze” – odpowiedzialni za uprowadzanie ludzi, dostarczanie ich do więzienia, a następnie likwidowanie ich po przesłuchaniu. Do 1977 roku liderzy Czerwonych Khmerów zlecili tak wiele zabójstw, że co kilka tygodni ciężarówki wyładowane związanymi ludźmi z zakrytymi oczami jechały do Choeung Ek, 15 kilometrów na południowy zachód od Phnom Penh. „Łapacze” zmuszali więźniów do klękania nad wykopanym dołem i uderzali ich metalowym prętem w tył szyi. Płytkie masowe groby, w których byli zakopywani, stały się symbolem kambodżańskich Pól Śmierci.
                • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 21:06
                  Przesłuchujący nie byli lepsi. Pracowali w trzyosobowych zespołach składających się z zapisującego, przesłuchującego i torturującego. Tortury przyjmowały wiele form: bicie pięściami, stopami, kijami, kablem elektrycznym, przypalanie papierosami, elektrowstrząsy, zmuszanie do jedzenia odchodów, nakłuwanie igłami, wyrywanie paznokci, duszenie plastikowymi torbami, podtapianie, kładzenie na ciele jadowitych skolopendr i skorpionów.
                  Techniki tortur

                  Różne zespoły specjalizowały się w torturach „lekkich”, „parzących” lub „gryzących”. Wiele pytań dotyczyło zarzutów o podburzanie. Więźniowie byli oskarżani o szpiegostwo na rzecz „C” lub „K”, czyli CIA lub KGB. Przeważnie ofiara musiała zmierzyć się z ogromną liczbą pytań, na które nie znała odpowiedzi.

                  Instrukcja znaleziona w S-21 odradzała tortury, które kończyły się śmiercią, czyli – jak to nazywano – „błędem w sztuce”. Chciano wydobyć jak najwięcej informacji przed zakatowaniem więźnia. Celem tortur było, jak twierdził Towarzysz Duch, uwolnienie wspomnień: „Bijcie, dopóki nie powie wszystkiego, bijcie, aby dokopać się do najgłębszych pokładów”.

                  Przesłuchujący byli szczegółowo instruowani, jak spisywać osobiste historie więźniów uzyskane za pomocą tortur. Oto przykład notatki sporządzonej przez przesłuchującego z typowej sesji: „Po południu i wieczorem 21.7.1977 znowu go zmuszałem za pomocą elektrycznych kabli i gówna. Przy tej okazji obraził on osobę, która go biła. Powiedział »Bijecie mnie, więc pewnie zabijecie«. Dostał 2-3 pełne łyżki gówna do zjedzenia i po tym był w stanie odpowiedzieć na pytania o godnym pogardy Hingu, Chau, Sacu, Va i innych. Tej nocy znowu biłem go kablem elektrycznym”.
                  REKLAMA

                  Jeden z „wykrywających kłamstwa” był wyjątkowo surowy. Jeżeli podczas zakładania plastikowej torby na głowę podejrzanego zauważył, że jego tętnica szyjna mocniej pulsuje – uznawał, że osoba była winna.
                  Zmyślone zeznania

                  Zeznania od Amerykanów wydobywał prawdopodobnie Mam Nai, przydomek Chan, siejący terror „główny przesłuchujący” więzienia, który znał angielski. Wyjątkowo wysoki jak na Kambodżanina, o pełnych ustach, miał oczy i skórę tak jasne, że wielu myślało, iż jest albinosem. Kiedy wiele lat później zetknął się z nim dziennikarz Nate Thayer, opisał go jako „najbardziej przerażającego” człowieka, jakiego kiedykolwiek widział.

                  W notatniku pozostawionym w S-21 Chan napisał: „Zastosować presję polityczną, a następnie bić ich, dopóki prawda nie wypłynie na wierzch. Myśleć tylko o torturach to jak chodzić na jednej nodze – musi być także zastosowany nacisk polityczny, abyśmy mogli chodzić na dwóch nogach”.

                  W grudniu 1978 r. Mike Deeds i Chris Delance byli torturowani i zmuszani do składania zeznań. Ich wyznania były świadectwem wyjątkowej ludzkiej zdolności do kreatywnego myślenia w momencie ogromnego stresu. Obaj przeplatali fakty z życia z fikcją, aby ich historia była jak najbardziej przekonująca.

                  Delance napisał, że jego misja w Kambodży miała na celu nawiązanie kontaktów z miejscowymi rybakami, nakłanianie ich do fotografowania baz wojskowych Czerwonych Khmerów.

                  Mike Deeds twierdził, że został zwerbowany przez agenta CIA o pseudonimie Lazeby. Po taktycznym szkoleniu w stanie Wirginia i Kalifornia oraz 16-tygodniowym kursie w jednostce wywiadu CIA i szkole operacyjnej w Waszyngtonie uzyskał certyfikat, który nadał mu tytuł oficera operacyjnego CIA. Zanim wyjechał do Kambodży, CIA wysłała go na Uniwersytet Long Beach, aby inwigilował organizacje studenckie, które działały przeciwko rządowi USA. Pojechał na misję śledzenia kolumbijskiego przemytnika narkotyków i działacza rewolucyjnego. Trafił aż na Hawaje, gdzie infiltrował radykalne ugrupowanie ekologiczne. Celem Deedsa miało być „skuteczne hamowanie wpływów komunistycznych”.

                  Chris Delance napisał, że CIA zwerbowała go w roku 1969, aby zinfiltrował radykalne organizacje studenckie i „bronił kraju przed komunistycznymi rebeliantami”. Twierdził, że był szkolony przez „komendanta Branleya” w Szkole Służb Specjalnych w USA. Jego „numer CIA” 570 80 5777 był dziwnie podobny do numeru ubezpieczenia społecznego.
                  REKLAMA

                  Zgodnie z jego zeznaniami, gdy przeniósł się na hawajską wyspę Maui, CIA poinstruowała go, aby inwigilował sektę zwaną Źródłem i Świątynię Hare Kryszny. Potem wysłała go na Jamajkę i Haiti, aby udawał hipisa w celu zdobycia informacji o przemycie broni i narkotyków.

                  Delance napisał, że jego misja w Kambodży miała na celu nawiązanie kontaktów z miejscowymi rybakami, nakłanianie ich do fotografowania baz wojskowych Czerwonych Khmerów.

                  Amerykanie starali się przypochlebić oprawcom, wyolbrzymiając ich polityczne znaczenie. „Rząd w Kampuczy [nazwa Kambodży za czasów Czerwonych Khmerów] jest silny i świetnie funkcjonuje. Ekonomia kraju jest w dobrym stanie, kraj prosperuje. Jedynym sposobem pokonania Kambodży będzie atak nuklearny, bez żadnych wątpliwości – napisał więzień. – A co do sił lądowych, Kampucza zademonstrowała swoją wyższość nad siłami Stanów Zjednoczonych”.

                  Delance twierdził, że zanim zobaczyli kambodżański statek, przez godzinę robili zdjęcia, a następnie wyrzucili aparat za burtę. Po serii strzałów ostrzegawczych zostali obezwładnieni przez pięciu czy sześciu żołnierzy, którzy „natychmiast nas związali i zasłonili nam oczy”.

                  W pierwszym tygodniu stycznia 1979 r. armia wietnamska zdobyła Phnom Penh. Przywódcy Czerwonych Khmerów i ich chińscy doradcy uciekli pod granicę z Tajlandią. Zaledwie dwa dni przed odkryciem więzienia S-21 przez armię wietnamską Deeds i Delance zostali spaleni żywcem.

                  „Ludzie z Zachodu chodzili parami, a w tamtym czasie Nuon Chea (zwany też Bratem Numer Dwa, drugi po Pol Pocie) nakazywał, aby długonosi więźniowie byli eliminowani. Zostałem przez niego poinstruowany, aby palić ich na popiół i nie zostawiać żadnych śladów” – zeznał Towarzysz Duch przed trybunałem wojennym ONZ w 2011 roku. Ho Van Tay, wietnamski fotograf wojenny, wiedziony odorem gnijących ciał do bramy S-21 pierwszy odkrył pośpiesznie opuszczone więzienie.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 18.04.18, 23:16
      O tej historii napisało warszawskie Muzeum Literatury. W zbiorze rękopisów Jerzego Kamila Weintrauba przez wiele lat leżał stary, zielony zeszyt, w którym napisano powieść. Na okładce zeszytu znajdował się odręczny rysunek mężczyzny z globusem i jamnikiem. Odkrycia, że powieść jest dziełem Krzysztofa Kamila Baczyńskiego dokonała kustosz muzeum Małgorzata Wichowska.
      Odkrycie Wichowskiej

      „Tak, zdarzają się odkrycia w muzealnych archiwach… Przygody Pana Pinzla Rudego, czyli nieukończona „powieść fantastyczna” Krzysztofa Baczyńskiego, jest właśnie takim muzealnym znaleziskiem, „olśnieniem” kustosz, którą po wielu latach od opracowania archiwum, dręczyć zaczyna jakiś wyjątkowo „charakterystyczny dukt okrągłego, wyraźnego pisma” – czytamy na muzealnej stronie.

      Koledzy Baczyńskiego wspominali, że w szkole miał problemy z matematyką. Choć nie należał do najlepszych uczniów, doceniano go za cięty humor. Potrafił naśladować nauczycieli i w satyrycznym tonie redagował własny dział w piśmie klasowym. To znalazło odzwierciedlenie w jego powieści. „Pan Pinzel, profesor geografii w powiatowym mieście Kulków, bohater „powieści fantastycznej”, może śmiało dołączyć do grona karykaturalnie przedstawionych nauczycieli znanych chociażby z Ferdydurke czy Wspomnień niebieskiego mundurka” – czytamy w opisie książki.
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 19.04.18, 23:00
      Słynny dr Asperger pomagał nazistom zabijać dzieci?
      Data publikacji: 19.04.2018, 20:00 Ostatnia aktualizacja: 19.04.2018, 20:16
      MS

      Austriacki pediatra Hans Asperger mógł aktywnie pomagać nazistom w zabijaniu niepełnosprawnych dzieci – wynika z zapisów pacjentów i dokumentów, do których dotarł austriacki historyk medycyny Herwig Czech. Ujawnione zarzuty sprowokowały żądania, by jego nazwisko zostało usunięte z syndromu, który opisał w 1944 r.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 00:24
      https://scontent.fatl1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/30708071_2073503862933275_1193518076654518272_n.jpg?_nc_cat=0&oh=61771cc38dceca9a20a755f978f337c5&oe=5B9CC173
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 19:13
      Ewangelia nieuznawana przez kościół

      Odkrycia dokonane w XIX i XX wieku dowiodły, że powstało więcej niż cztery uznawane powszechnie ewangelie. Opis życia Jezusa autorstwa apostoła Tomasza przez długi czas pozostawał w ukryciu. Dopiero w 1945 roku odkryto go w egipskim mieście Nadż Hammadi w zbiorze 13 koptyjskich kodeksów papirusowych. Jak jest napisane w samym utworze, jego autorem jest apostoł Tomasz Didymus. Powstał najprawdopodobniej na terenie Syrii. Zachowane do dziś greckie rękopisy pochodzą z początku III wieku. Niektóre partie dzieła mogą pochodzić jednak z połowy I wieku.

      Apokryf jest często nazywany „Piątą Ewangelią”. Zdaniem badaczy, jest równie ważny dla poznania historycznego postaci Jezusa co 4 ewangelie kanoniczne. Jednak jej treść praktycznie nie zajmuje się męką, Śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. Tematem ewangelii jest Królestwo Boże. Niektóre fragmenty są zawiłe i bardzo trudne do zrozumienia przez badaczy. Ewangelia zawiera wypowiedzi Jezusa opisane w sposób bardzo podobny do pozostałych czterech ewangelii. Watykan uznaje ten tekst za herezję. Zdaniem kościoła, gnostycki autor tylko posłużył się imieniem Tomasza Apostoła. Obecnie rękopis jest przechowywany w muzeum w Kairze.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 20:48
      DJ Avicii nie żyje. Miał zaledwie 28 lat
      Tim Bergling znany fanom muzyki jako Avicii zmarł w wieku 28 lat. Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 23:15
      Kobiety! Chcecie być szczęśliwymi?
      Bądźcie!
      Tylko niech Wasz mąż o tym nie wie...
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 23:22
      https://scontent.fatl1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/30707557_10156304162747520_530171471687843840_n.jpg?_nc_cat=0&oh=9dde27b2f398a8364c4639d6fe2703a0&oe=5B9B5F04
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 20.04.18, 23:42
      Do księgarni w Odessie wchodzi stary Żyd ze skarga:"wczoraj kupiłem u was książkę "Jak zostać milionerem"
      -Przychodzę do domu,a tam polowa stron jest wyrwana!!!
      -Sprzedawczyni: a co wam pol-miliona nie wystarczy?...
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 17:50
      https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/31120773_10210620929871000_6144646705868723492_n.jpg?_nc_cat=0&oh=892fcd15416f3c37dd78d12b80efc5b3&oe=5B626DD3
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 18:14
      -Naumie,dlaczego jesteście takim smutnym?
      -Syn się żeni.
      -Po co się smucić,u wszystkich synowie się żenią!
      -A jak na imię narzeczonej?
      -Stefan.
      -A teraz rozumiem - nie żydowskie imię...
      • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 18:16
        Rebe prowadzi rozmowę z dziećmi.
        -A teraz Szymonie powiedz nam,jakim chłopczykiem trzeba być,aby trafić do raju?
        -Martwym,rebe
        • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 18:17
          rawik-is-me napisał:

          > Rebe prowadzi rozmowę z dziećmi.
          > -A teraz Szymonie powiedz nam,jakim chłopczykiem trzeba być,aby trafić do raju?
          > -Martwym,rebe
          >
          >
          https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/31073021_10210621109835499_6516999178931943983_n.jpg?_nc_cat=0&oh=21d820f23c153e67981ba156ac055d49&oe=5B63699F
          • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 18:18

            Dzień dobry. Czasoprzestrzeń. Trudno to rozdzielać. Podobnie z przeszłośćprzyszłość. Każde działania z przeszłości, oddziałują na przyszłość. Jedynie tu i teraz masz szansę trochę zmienić czasoprzestrzeń. Co też za chwilę będzie przeszłością przyszłością. Poznaję, odkrywam na nowo cudownych ludzi. To oni mają w sobie tyle niesamowitej energii. W połączeniu z krajobrazem odrzańskim można powiedzieć, że doświadczam tego co szukałem i tworzę z nimi jak kiedyś powiedziałem wyspy, półwyspy i stały ląd.
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 19:33
      https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/30709159_10211563872837991_7598824219333361664_n.jpg?_nc_cat=0&oh=ed3328423ae9a97a9cfd501dfe451de3&oe=5B9BA0B2
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 19:41
      Royal Baby. Narodziny banana nad urodzinami królowej
      Zespół dwudziestu lekarzy i położnych oczekuje od marca na jeden telefon. Pod szpitalem Lindo Wing pełno barierek ochronnych oraz zakazów parkingowych. Zbiera się już tłum fanów rodziny królewskiej. Cała Anglia zamarła. Księżna Kate Middleton oczekuje na trzeci poród.
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 20:37
      Wielki facet z wyszczerzonymi zębami" zaatakował biegaczkę. Te zdjęcia obiegły cały świat
      - Wynoś się z mojego biegu i oddawaj ten numer! - wrzeszczał Jock Semple na Kathrine Switzer, która ośmieliła się złamać zakaz startu kobiet w maratonie. Amerykanka się nie poddała. Biega do dziś. Mając 71 lat, w niedzielę wystartuje w Londynie.
      • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 20:39
        Wszyscy Romowie wyprowadzili się już z terenu koczowiska przy ul. Kamieńskiego, który przez lata zajmowali nielegalnie. Rodziny przeprowadziły się do mieszkań w różnych częściach Wrocławia, wynajmowanych przez Fundację Dom Pokoju.
        • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 20:41
          Ostatnia rodzina rumuńskich Romów opuściła teren koczowiska w czwartek
          Teraz cały teren, gdzie przez lata stały prowizoryczne baraki, jest porządkowany
          W przyszłości na terenie przy Kamieńskiego mogą powstać mieszkania i funkcje usługowe
          – Nie ma już koczowiska przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Zakończył się proces wyprowadzki rodzin romskich z zajmowanego przez nie do tej pory terenu. Wczoraj ostatni mieszkańcy opuścili działkę przy ul. Kamieńskiego. W tej chwili jest ona porządkowana – informuje Onet Martyna Bańcerek-Perzyna z Urzędu Miejskiego Wrocławia.

          O wyprowadzce rumuńskich Romów z koczowiska przy ul. Kamieńskiego poinformował też na Twitterze Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych we wrocławskim magistracie.
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:24


      Aby maź stosunku,nie odwracał się do ściany,Róża powiesiła na ścianie portret swojej matki
      • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:29
        Ostritz: miasto oblężone. Setki policjantów i neonaziści. Byliśmy tam z kamerą
        Neonazistowski festiwal "Tarcza i Miecz" w Ostritz rozpoczęty. Uliczki miasteczka pełne są policjantów, którzy szczelnym kordonem odgradzają wrogo nastawione do siebie grupy: neonazistów i antyfaszystów. Zobacz relację WP.
        44
        177
        14
        56

        Ostritz to niewielkie miasto, leżące na styku polskiej i niemieckiej granicy, liczące mniej niż 2500 mieszkańców. Tu życie płynie spokojnie, niemal sennie. Wszystko zmieniło się jednak za sprawą festiwalu neonazistów, który rozpoczął się w piątek. W dniu urodzin Adolfa Hitlera.

        Miasteczko stało się nagle centrum zainteresowania mediów. Ściągnęły tu ekipy telewizyjne i radiowe. Są reporterzy z Polski i Niemiec. Do tego ponad tysiąc policjantów, którzy pilnują, by nie doszło do starć między neonazistami i antyfaszysatami.
        • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:30
          Na ulicy nie widać mieszkańców Ostritz. Wolą przeczekać w domach oblężenie ich miasteczka. Policja informuje, że jest spokojnie. Nikogo nie zatrzymano. Uczestników manifestacji, zgromadzeń i spotkań, które odbywają się w miasteczku, wciąż oddzielają szczelne kordony policji.
          • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:31
            cza i Miecz" ("Schild und Schwert" , w skrócie "SS") zarejestrowało się oficjalnie ok. tysiąc uczestników z Niemiec, Polski, Czech Rosji i Ukrainy, choć, jak twierdzą organizatorzy, miejsc w hotelu Neisseblick, znajdującym się zaledwie 50 metrów od granicy z Polską, i na polu namiotowym obok wystarczy dla 10 tys. osób. Zorganizowany został jako impreza zamknięta, w ten sposób udało się obejść zakaz szerzenia idei narodowo-socjalistycznych, obowiązujących tylko w przypadku wydarzeń publicznych
            • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:34
              Festwial zorganizowała lokalna komórka brunatnej, odwołującej się do narodowego socjalizmu III Rzeszy, Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD). Mają na nim wygłosić przemówienia znani neonaziści z Niemiec, m.in. Udo Voigt, Baldur Landogart czy Thorsten Heise (organizator wydarzenia). Uczestników przyciągnęły także koncerty neonazistowskiej muzyki oraz pokazy MMA.

              Zjeżdżających do miasta uczestników festiwalu na przejściu granicznym w Krzewinie Zgorzeleckiej witają policjanci: polscy i niemieccy – w sumie ponad 1000 funkcjonariuszy. Wszyscy wchodzący do miasta podlegają kontroli osobistej. Część uczestników imprezy musi się przebrać, zanim wejdzie do miasteczka: policjanci każą im zdjąć spodnie czy koszulki z zakazanymi faszystowskimi naszywkami.

              Nie tylko w Ostritz panuje nerwowa atmosfera i mieszkańcy niechętnie wychodzą z domu. Także po drugiej stronie granicy, w Krzewinie Zgorzeleckiej widać jedynie policjantów i przybyszów z różnych stron świata. To tam pociągami z Niemiec zjeżdża najwięcej uczestników festiwalu. Ze stacji na teren hotelu, w którym odbywa się impreza, jest zaledwie 50 metrów. Droga wiedzie przez mostek na Nysie Łużyckiej.


              Co wolno nazistom? Zaskakująco wiele. Przynajmniej w niektórych krajach

              REKLAMA
              Do miast zjechali nie tylko neonaziści. Są także antyfaszyści, przedstawiciele partii Razem. Na rynku głównym miasteczka zorganizowano bowiem Święto Pokoju - antyprawicową imprezę dla rodzin i mieszkańców Ostritz i okolic, do udziału w której organizatorzy zaprosili "każdego, kto promuje nieprzemocowe działanie przeciwko skrajnie prawicowemu ekstremizmowi". W otwarciu Święta Pokoju uczestniczyli m.in. premier Saksonii Michael Kretschmernad, burmistrz Goerlitz Siegfried Deinege oraz burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz.

              Festiwal "SS" trwa. ...
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:56
      Kiedy na tzw. Ukrainie odbędą się referenda na ziemiach zrabowanych przez ZSRR i przekazanych Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej? Na tych terenach w myśl demokracji, którą tak szanują kraje zachodnie i USA, zamieszkała ludność powinna wybrać do jakiego kraju chce należeć. Czy do Polski, Rosji, Słowacji, Węgier, Rumunii, czy do Ukrainy. Przecież referendum to najwyższa forma demokracji.
      • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 22:56
        Kiedy na tzw. Ukrainie odbędą się referenda na ziemiach zrabowanych przez ZSRR i przekazanych Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej? Na tych terenach w myśl demokracji, którą tak szanują kraje zachodnie i USA, zamieszkała ludność powinna wybrać do jakiego kraju chce należeć. Czy do Polski, Rosji, Słowacji, Węgier, Rumunii, czy do Ukrainy. Przecież referendum to najwyższa forma demokracji.

        Kiedy?!!!!!
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 21.04.18, 23:00
      janusz4446
      6h temu
      Nie lubiłem kotów od najmłodszych lat,nie pamiętam ,może mnie podrapały.Około 10 lat temu ona wraz z córką przyniosły dwa kociaki,prawdopodobnie porzucone,od tej pory zmieniłem zdanie o kotach.To najmilsze zwierzaki,niektórzy twierdzą że kota trudno przyswoić,że kot to indywidualista.Moje dwa koty Prezes i Kryzys reagują na komendy jak psy,są bardzo posłuszne.Ale nie ma nic za darmo,gdy chcą jakieś smakołyki,potrafią swoim zachowaniem wymusić na człowieku to czego chcą.Świetne zwierzaki,do tego dwa lata temu w zimie znalazłem suczkę,którą przygarnąłem,a koty ją zaakceptowały,choć suczka musi się kotom podporządkować,Ale żyją w komitywie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka