Dodaj do ulubionych

nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawienie

26.04.04, 09:40
nastroju.

znowu poniedziałek. kolejny "dzień świstaka". no i jeszcze ta paskudna pogoda
dopełnia czarę goryczy. weekendow powietrze powolutku ze mnie uchodzi.
koszmar. praca biurowa mnie dobija (powoli zabija?). koszmar do kwadratu.


czy macie jakieś sprawdzone potrawy na poprawienie nastroju? coś co bedę
mogła przygotowac po powrocie do domu... coś co pozwoli mi oderwać na
oderwanie się od rzeczywistości...

pomocy! bo mnie rozerwie!
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni 26.04.04, 09:59
      Mnie poprawi humor, po powrocie z pracy, risotto (ale jeszcze nie wiem, z czym)
      albo makaron z suszonymi pomidorami, czosnkiem, oliwą i dużą ilością parmezanu.
      Niestety, to zależy, o której wrócę, bo jeśli b. późno, pozostanie mi tylko
      jogurt :-)

      PS. Pomyśl sobie, że na szczęście poniedziałek jest tylko raz w tygodniu :-)
      • lunatica pozytywne myslenie w moim przypadku chyba już 26.04.04, 10:00
        przestał działać. za głęboka ta czarna dziura.
        a risotto brzmi interesująco, choc myślałam raczej o czymś słodkim...
        l.
        • hania55 Re: pozytywne myslenie w moim przypadku chyba już 26.04.04, 10:04
          A, to proponuję leniwe z serka homogenizowanego - 1 opakowanie serka
          homogenizowanego (ok.200 gram) zmieszać dobrze z 1 jajkiem. Dodać tyle mąki,
          żeby masa "odstawała" od widelca, którym się miesza (kilka łyżek). Nabierać
          masę łyżką i wrzucać do gara z wrzącą wodą. Zmniejszyć ogień, kiedy wypłyną na
          wierzch przykryć, pogotować ze 2 minuty i podawać natychmiast z roztopionym
          masłem, cukrem i cynamonem. Czas przygotowania: max 10 minut (najdłużej trwa
          gotowanie wody ;-)).
          • lunatica haniu, te leniwe brzmią już bardziej optymistyczni 26.04.04, 10:08
            ...oj, jak ja bym chciała być takim leniwym kluseczkiem :-)
            • hania55 Re: haniu, te leniwe brzmią już bardziej optymist 26.04.04, 10:10
              He, he - nawet nazwa pasuje na poniedziałek! :-)
          • ka2 Re: pozytywne myslenie w moim przypadku chyba już 26.04.04, 10:09
            jaki super prosty przepis :))
            szkoda, że mąż taki klusek niejedzący ;)
            • hania55 Re: pozytywne myslenie w moim przypadku chyba już 26.04.04, 10:11
              To jest przepis mojej mamy z czasów kartkowo-kryzysowych. Teraz świetnie się
              sprawdza, kiedy trochę puściej w portfelu, albo gdy trzeba coś na szybko
              zrobić. Ma jeszcze jedną zaletę - jeśli się nie zostawi klusek we wrzącej
              wodzie na godzinę, nie ma szans, żeby się nie udały ;-)
    • ka2 Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni 26.04.04, 10:06
      a ja w związku z tym, że mam nowy blender ( bo nie wiem, czy wszyscy wiedzą ;))
      i wielki krzak bazylii na oknie zrobię sobie pesto. do makaronu oczywiście

      no zapraszam na śląsk, u nas słońce. i jabłonie za oknem tak cudnie kwitną
      • hania55 Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni 26.04.04, 10:13
        To mi przypomina, że muszę wreszcie ziółka wysiać na balkonie. Może w czerwcu
        doczekam się pesto z własnej bazylii :-)

        W Warszawie też ładna pogoda, ale nastrój jak przed wojną (trzeba na własne
        oczy zobaczyć te zabijane deskami i blachą okna sklepowe). Wczoraj zrobiliśmy z
        mężem zapasy jedzenia, bo w centrum chyba wszystko będzie pozamykane, a coś w
        pracy będzie jeść trzeba przez najbliższe 4 dni ;-)
        • ka2 Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni 26.04.04, 10:39
          tylko uważaj z bazylią, moja na pół okna się rozpanoszyła. co jej gałązkę
          przytnę to mi trzy nowe puści :) nawet rozmaryn zrezgnował z wyścigu pt. kto
          więcej miejsca zajmie na parapecie
          jak to dobrze czasem mieszkać na prowincji, cisza panie dzieju i spokój ;)
          • lomas bazylia mi nie rośnie buuuuu 26.04.04, 12:09
            buuuuuuuuuuuu a jak Ty to robisz że bazylia Ci się panoszy???? moja musiałaby
            mieć zęby, zawsze mam taką marniutką :( a ta co ja posiałam to chyba jakaś
            nieżywotna bo nie chce rosnąć:(
            • ka2 Re: bazylia mi nie rośnie buuuuu 26.04.04, 12:36
              szczerze ? no pojęcia nie mam :)
              wysiałam z nasionek, które dostałam od mamy no i rośnie już ze trzy lata
              wiem jedno, lubi mieć sporą doniczkę i często być podlewana
              • Gość: lomas Re: bazylia mi nie rośnie buuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 20:57
                no ja też nie wiem, taka z nasionek to nigdy mi nie urosła :( a taka gotowa
                kupiona na kleparzu to wcale sie nie rozrasta :( chyba mam pecha do mojego
                ukochanego ziółka, ale postaram się przesadzić do większej doniczki , dzieki
                • lunatica Re: bazylia mi nie rośnie buuuuu 26.04.04, 21:41
                  a moja z nasionek rozrosła się jak dzika, ususzoną, zamrożoną używam do dziś :-)
                  • Gość: lomas Re: bazylia mi nie rośnie buuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 22:22
                    to chyba po to mi napisalas zebym padla z zazdrosci ;)
                    pozdrawiam
                    • lunatica nie, nie bez złych intencji 26.04.04, 22:27
                      nie zrażaj się tylko :-) doniczka, ziemia + nasionka, słoneczko i nie może się
                      nie udać!!! w zeszłym roku zasiałam bazylię, oregano, lubczyk, majeranek...
                      teraz też się zbieram. może w następny weekend? pozdrawiam i życzę wytrwałości.
                      nie ma to jak świeże zioła...
                      l.
                      • Gość: lomas Re: nie, nie bez złych intencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 23:07
                        wiem że bez złych :)ale moze niestety się nie udac -wiem cos o tym, u mnie coś
                        jest nie tak z tymi ziółkami ogrodnik ze mnie marny chyba :( dokupie jeszcze
                        kilka ziólek i wsadze do dużej donicy kilka bazylii kilka tymiankow, majerankow
                        itp i moze wtedy beda duze :)
                        milego siania :)
                        • ka2 Re: nie, nie bez złych intencji 27.04.04, 07:49
                          wydaje mi się, że bazylia nie będzie zachwycona towarzystwem innych roślinek
                          ona potrzebuje dużo miejsca tylko dla siebie. jeśli nie chcesz wysiewać sama,
                          kup zdrową bazylię na bazarze i przesadź ją do sporo większej doniczki, do
                          dobrej ziemi kupionej w kwiaciarni. wybierz 3 - 4 gałązki najlepiej wyglądające
                          i daj im się rozbujać. resztę konsumuj, bo im więcej łodyżek z ziemi wyłazi,
                          tym one cieńsze i słabsze. te małe, śmieszne kwiatki najlepiej obrywać jak się
                          tylko pojawią.
                          ale prawdę mówiąc, mnie najlepiej rośnie bazylia wysiewana w domu. można wtedy
                          wybrać kilka najładniejszych rozsad, do dobrej ziemi i potem już tylko
                          wysłuchiwać zachwyconej rodziny - o, zupa mleczna z bazylią ;))
    • Gość: Liska Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni IP: 81.210.125.* 26.04.04, 18:36
      Najszybciej na słodko: porządnie ukręcony kogel-mogel z łychą kakao. Do tego
      nogi na stół, dobra książka i uchylone okno, za którym ptaki świergolą.
      • lunatica Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni 26.04.04, 18:41
        > Najszybciej na słodko: porządnie ukręcony kogel-mogel z łychą kakao. Do tego
        > nogi na stół, dobra książka i uchylone okno, za którym ptaki świergolą.

        Lisko, wszystko da się zrobić (i zaraz się zrobi :-)) tylko z tymi ptakami
        będzie ciężko... idę robić kogel-mogel. a co! książka też jest. l.
        • Gość: camille Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 26.04.04, 22:43
          Eh, poniedzialek macie juz prawie z glowy! A ja tu biedaczka mecze sie w 35C
          upale, w domu schowalam zwierzeta i siebie, wszystkie okna zasloniete/wtedy
          jest chlodniej/, w ogrodku salata i ziola zemdlaly z tego goraca- a tu dopiero
          bardzo wczesne popoludnie!
          Co gotuje? dostalismy wczoraj wieczorem od sasiada zlapanego przez niego
          lososia wiec bedzie grilowany wieczorem razem ze szparagami. Do tego pewnie
          salata z vinegretem...nawet nie chce mi sie dzisiaj myslec o jedzeniu, ani
          pisac tez, bo nie funkcjonuje jak jest taki zar na zewnatrz!
          • lunatica fakt... poniedziałek już zmyka... 26.04.04, 22:45
            ...nie zazdroszczę ci, łączę się z tobą w bólu cierpienia :-)
            pozdrawiam, l.
    • Gość: kluba1 Re: nie lubię poniedziałku! potrawy na poprawieni IP: *.we.client2.attbi.com 26.04.04, 23:07
      krem czekoladowy z truskawkami , czarnymi jagodami, bita smietana i posiekanymi
      orzechami !!
      • kwieta4 Re: nie lubię poniedziałku! 27.04.04, 03:20
        wiecie co......my oboje z mezem lubimy pracowac w sobote:)). jest cichutko,
        zadnych kolegow i bosow, spokojnie mozna i popracowac, i przy okazji
        odpoczac;). potem w domu normalny 'wolny wieczor', nastepnie wolna niedziela, a
        w poniedzialek, ktorego wszyscy nie lubia... np. dzis lazilismy sobie pare
        godzin po lesie, pogoda piekna, pies, choc stary, biegal po alejkach na 4
        biegu, nazbieralam lebkow mniszka na syrop. jutro normalnie 'do roboty', ale to
        przeciez juz wtorek:)
        i co Wy na taki pomysl?
        • hania55 Re: nie lubię poniedziałku! 27.04.04, 09:08
          Oj, ja też bym tak chciała, ale niestety nie jest to wykonalne. Owszem, mogę
          sobie przyjść popracować i w sobotę i w niedzielę, ale to nie znaczy, że w
          poniedziałek nie znajdą się jakieś Ważne Rzeczy Do Natychmiastowego Zrobienia
          :-(
    • brunosch poniedziałkowe baterie 27.04.04, 12:19
      Jeśli nie możesz zrobić pieczeni ze świstaka, to może:
      wielką misę sałaty z czosnkiem. W ataku depresji mozna dodać pomidory i
      bazylię, a co... Do tego chrupiąca bułka z masłem. To na początek.
      A do kogla-mogla z kakao dolej kieliszek alkoholu - poprawia nastrój szybciej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka