Dodaj do ulubionych

Chłopaki z kraju, wyprostujcie się dumnie!

15.03.05, 12:31
W te klocki przegonic Meksyk to naprawde duze osiagniecie. Meksykanie sa w tym
naprawde bardzo dobrzy! Jak was nastepnym razem pogonia na granicy
szwajcarskiej, pokazcie z duma temu helweckiemu chamstwu starannie
przechowywany w poortfelu wydruk tej strony:

www.transparency.org/cpi/2004/cpi2004.en.html
Wedlug powszechnie szanowanego TI Corruption Perception Index (CPI 2004)
jestescie juz bardziej skorumpowani niz Barbados, Urugwaj, Oman, Zjednoczone
Emiraty Arabskie, Botswana, Malezja, Tunezja, Kostaryka, Kolumbia, Surinam,
Salwador, Panama, Namibia, Ghana i Meksyk.

Leb w leb w korupcji idziecie z Peru i Sri Lanka.

Marginalnie uczciwsi jestescie od Arabii Saudyjskiej, Syrii, Bialorusi, Gabonu
i Jamajki.

W ciagu ostatnich dwoch lat zeslizneliscie sie w tym rankingu z czwartej
dziesiatki do dolnych sfer szostej dziesiatki. Natomiast zadecie i bute
wykazujecie, jakbyscie byli w pierwszej piatce.

I co, swiat ma was szczegolnie kochac i szanowac za to?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Chłopaki z kraju, wyprostujcie się dumnie! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 12:49
      Zobaczcie kto znow pluje na Polske:
      Poczatek (Bereszit) - Prywatny Blog Roberta Jaworskiego ("wiarusa")
      RobertJaworski.blox.pl/html
      Witam na mym blogu (witrynie Internetowej). Nazywam się Robert Jaworski, ale znany jestem na internecie jako “wiarus” (ostatnio “prawdziwy stary wiarus” jako iż zanim “zaklepałem” sobie login “wiarus”, ktoś mnie wyprzedził, i w związku z tym loguje się jako “prawdziwystarywiarus”wink.
      Mój krótki życiorys: Urodziłem się 1 kwietnia roku 1947 w Pieszycach na Dolnym Śląsku w polsko-żydowskiej, ale postępowej, nieortodoksyjnej rodzinie inteligenckiej. W roku 1953, roku śmierci Stalina, moja rodzina przeniosła się do Wałbrzycha, gdzie w tym samym roku poszedłem do szkoły podstawowej, którą ukończyłem w roku 1960. W roku 1960 zacząłem też naukę w liceum ogólnokształcącym nr 2 w Wałbrzychu. W roku następnym przeniosłem się z rodziną do Wrocławia, gdzie też zrobiłem w roku 1964 maturę. Studia rozpocząłem z rocznym opóźnieniem spowodowanym nie dostaniem się za pierwszym razem na mą wymarzoną archeologię śródziemnomorską w roku 1964. Pamiętny rok 1968 zastał mnie więc na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student pochodzenia żydowskiego zostałem wyrzucony ze studiów, wybrałem więc emigrację do Izraela na tzw. dokumencie podróży, stwierdzającym, iż mam prawo tylko do jednokrotnego przekroczenia granicy państwowej Polski i ze nie jestem obywatelem PRL. W Izraelu przebywałem krótko, gdyż nie podobał mi się tamtejszy religijny system rządów. W roku 1970 me podanie o wizę imigracyjną do Australii zostało rozpatrzone pozytywnie, i od roku 1971 jestem rezydentem tego pięknego kontynentu, a od roku 1980 dumnym obywatelem australijskim. W Australii zajmuję się dziennikarstwem i publicystyką, między innymi na łamach założonego przeze mnie "Cyberexpressu” -www.cyberexpres.com.
      Robert Jaworski
      Telefon (mobile): 0408 386 038 (Australia)
      E-mail: robert_jaworski@gazeta.pl
      Linki:
      www.cyberexpres.com - "CyberExpress"
      members.iinet.net.au/~kurier/ Kurier_Zachodni/wstep_157.html – „Kurier Zachodni”
      www.wirtualnapolonia.com – Wirtualna Polonia
      • prawdziwystarywiarus W jaki sposób poprawiłeś Polsce lokatę? 15.03.05, 12:52
        Jak bida, to do Żyda? Mało oryginalne.
        • Gość: Polak Re: W jaki sposób poprawiłeś Polsce lokatę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 12:56
          Nie wiem skąd w Żydach tyle nienawiści do Polski i Polaków?
          Mośki! Holocaust zrobił wam Hitler i Niemcy, nie Polacy, wbijcie sobie do
          waszych pustych łbów!
          • Gość: Kagan Re: W jaki sposób poprawiłeś Polsce lokatę? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 13:06
            Zydzi musza wypijac antypolonizm z mlekiem matki.
            Inaczej sie tej ich antypolskiej fobii nie wyjasni... sad
        • Gość: Kagan Jestes malo oryginalny wiarus... IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 13:05
          ... szczegolnie jak na polskiego zyda!
          • gini Re: ty staruchu. 15.03.05, 13:10
            A co cie Polska obchodzi?Zajmij sie korupcja w swojej ukochanej ojczyznie .
            Przylazisz tu jatrzysz, a pozniej bedziesz sie uzalal na antysemityzm.
    • john.kowalski Swiete slowa Bismarcka 15.03.05, 22:04
      Bismarck juz bardzo dawno temu powiedzial prawde o Polakach: dac im wolnosc to
      sie sami zajebia. Dzis, po 15 latach wolnosci o ktorej Polacy tak marzyli za
      komuny, slowa Bismarcka zaczynaja sie sprawdzac.

      Polacy najlepiej funkcjonuja tylko pod obcym batem. Wtedy dopiero rodzi sie
      poczucie jednosci narodowej - chyba ze ktos da im wodki.
      • gini Re: Swiete slowa Bismarcka 15.03.05, 23:27
        john.kowalski napisał:

        > Bismarck juz bardzo dawno temu powiedzial prawde o Polakach: dac im wolnosc
        to
        > sie sami zajebia. Dzis, po 15 latach wolnosci o ktorej Polacy tak marzyli za
        > komuny, slowa Bismarcka zaczynaja sie sprawdzac.
        >
        > Polacy najlepiej funkcjonuja tylko pod obcym batem. Wtedy dopiero rodzi sie
        > poczucie jednosci narodowej - chyba ze ktos da im wodki.

        Nooo najlepiej to im cac GW do czytania , i paru bohaterow, walki z komunom,
        wtedy , beda funkcjonowac dobrze.
        Tyle, ze do czasu.
      • nadau Re: Swiete slowa Bismarcka 15.03.05, 23:53
        Bismarck powiedział to w trochę inny sposób, ale jednak w rozmowie na temat
        niepodległości Polski, a nie korupcji.
        Chyba pomyliłes Kowalski posty.
        Tu jest o korupcji.

        A tak przy okazji to jakiej ty narodowości jesteś, że tak dobrze znasz język
        polski. Pytam o narodowość, nie o permanent resident.
        Bo piszesz o Polakach "oni".
        Gdzie tak dobrze uczą tego języka, wiecznie obcy emigrancie?
      • corgan1 no i co w związku z tym? biSMARK nienawidził Polsk 16.03.05, 01:25
        biSMARK nienawidził Polski i Polaków. Najglupsze jest to, ze ludzie w te jego
        brednie wierzą...

        No ale co? Mam się pozbawić wolności bo jakiś pruski palant powiedział coś na
        mój temat? niech sp.... dala franfurterki prostować!
      • artur666 Re: Swiete slowa 16.03.05, 10:30
        Sejmikowanie polakow to tradycja starsza od Bismarcka.
        Rozbiory byly nie dlatego ze jakis krol dal doopy, tylko w pewnym momencie
        zabraklo jednosci narodowej...no i krol na tej fali tez zrobil swoje.
        Dziwnie tez pasuje mnie to do obecnych Niemcow. smile
    • nadau Re: Chłopaki z kraju, wyprostujcie się dumnie! 15.03.05, 23:46
      Ale żeś mnie zawiódł wiarus.
      Nie stać cię na 30 baksów, żeby tu przytoczyć aktualne dane?
      Jak już to podaj coś z archiwum, a nie ciągle ten 2004 rok.
      Zainwestuj te 30 baksów bez jednego centa i napisz wynik z marca 2005.
      A swoją drogą ciekawe jakim przyrządem to mierzą w tym tam transparency, czy nie
      twoim przypadkiem?
      Pewnie nie jest legalizowany. No, ale zagraniczny! Musi być wiarygodny.
      Jakoś inwestorom to nie przeszkadza. Szkoda, że obcym.
      I szkoda, że kopole nie mają siana na inwestycje tylko żyją z zasiłków albo
      prostej roboty płatnej na godzinę, po uszy w kredytach i jeszcze toną w długach.
      Miło by było oglądać firmy o nazwie np. KOPOL INVESTMENT Ltd..

      Zajmij się wiarus lepiej apolodżajsem Aborygenów i zapomnij po prostu o Polsce.
      • Gość: yeah Re: Wszechpolak tow.Nadau napisau; IP: *.vf.shawcable.net 16.03.05, 00:22
        "U nas Ukraińcy obywają się jeszcze bez Internetu przy szorowaniu klopów."

      • qwertypedal1 [...] 16.03.05, 00:24
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • prawdziwystarywiarus Re: Chłopaki z kraju, wyprostujcie się dumnie! 16.03.05, 10:04
        nadau napisał:

        > Ale żeś mnie zawiódł wiarus.
        > Nie stać cię na 30 baksów, żeby tu przytoczyć aktualne dane?
        > Jak już to podaj coś z archiwum, a nie ciągle ten 2004 rok.
        > Zainwestuj te 30 baksów bez jednego centa i napisz wynik z marca 2005.
        > A swoją drogą ciekawe jakim przyrządem to mierzą w tym tam transparency, czy ni
        > e
        > twoim przypadkiem?
        > Pewnie nie jest legalizowany. No, ale zagraniczny! Musi być wiarygodny.
        > Jakoś inwestorom to nie przeszkadza. Szkoda, że obcym.
        > I szkoda, że kopole nie mają siana na inwestycje tylko żyją z zasiłków albo
        > prostej roboty płatnej na godzinę, po uszy w kredytach i jeszcze toną w długach
        > .
        > Miło by było oglądać firmy o nazwie np. KOPOL INVESTMENT Ltd..
        >
        > Zajmij się wiarus lepiej apolodżajsem Aborygenów i zapomnij po prostu o Polsce.



        Drogi Krapolu (Krajowy Polaku),

        Transparency International publikuje swoj powszechnie szanowany Corruption
        Perception Index we wrzesniu lub pazdzierniku kazdego roku.
        www.transparency.org/cpi/2004/dnld/framework_en.pdf

        Ostatni (CPI 2004) byl w pazdzierniku 2004. Przyjdzie ci zatem poczekac jeszcze
        ca. 6-7 miesiecy na CPI 2005, czyli najnowsze wyrazy uznania miedzynarodowego
        dla polskich standardow korupcyjnych za rok 2005 oraz kolejna obsuwe lokaty
        Krapolandii na tej liscie w kierunku Etiopii i Nigerii.

        Nie przejmuj sie tym az tak, ze przyrzad pomiarowy TI jest zagraniczny,
        zagranicznym inwestorom taki wystarcza.

        TI ma takze oddzial w Polsce: www.transparency.pl/, ale korupcja jakos
        wam od tego wcale nie chce spadac, co zreszta nawet wasza tajna policja
        przyznaje, no bo co innego ma robic, skoro nie potrafi tej korupcji zwalczyc?

        www.abw.gov.pl/Raporty/R_Korupcja.htm

        Inwestycje polonijne w Zjednoczonej Republice Krapolandii, Krapolitanii i
        Polanezji Pomrocznej to zobaczycie, Drogi Krapolu, tak samo jak wlasne ucho bez
        lustra.

        Dlaczego? Elementarne, moja ty umyslowa perlo sfer eksporterskich Krapolandii:

        Polonia - w odroznieniu od naiwnych a pozytecznych idiotow calkowicie
        cudzoziemskich, ktorzy jak widza reklamy swiatowych firm na ulicach waszych
        kryminometropolii i cienka warstwe swiezej farby, jaka pociagneliscie PRL, to
        gotowi sa uwierzyc w wasza nieustannie powtarzana mantre, ze w Polsce jest
        dokladnie tak samo, jak wszedzie - nigdy w to nie uwierzy.

        Polonia to, wicie, Krapol, nawet nie musi do publicznego klozetu u was wchodzic,
        zeby wiedziec, ze cala ta wasza rzekoma normalnosc i powiew dostojnej atmosfery
        dojrzalej, stuletniej demokracji, to nieprawda. Wystarczy te drzwi od
        publicznego sracza uchylic, i juz wiadomo, czego to powiew.

        Krapolom nikt normalny, kto zna jezyk polski, potrafi sie wsrod krapoli
        rozejrzec i chociaz troche rozumie polski kontekst historyczny, nie zawierzy
        informacji, w ktorej kieszeni nosi pieniadze, poniewaz ulubionym sportem
        narodowym Krapoli jest rozlaczanie zagranicznego inwestora-jelenia (zwanego tez
        czasami "leszczem") z jego kasa, po dobremu albo sila.

        Klopot ma ktos, kto ani jezyka polskiego, ani kontekstu nie zna, a krapole
        obstawia go odpowiednimi bajermajstrami. Taki rodowity Amerykanin, Brytyjczyk
        ani Francuz przeciez nigdy nie uwierzy w mozliwosc, ze w jakimkolwiek normalnym
        kraju mozna w blasku prawa i praworzadnosci urzadzic komus na przyklad taki
        numer, jak slawna sciezka zdrowia, ktora krapolitanski fiskus z polanezyjska
        prokuratura przy aktywnej wspolpracy pomrocznych sil zbrojnych i policji
        jawnych, tajnych i dwuplciowych zafundowali nie tak dawno p. Romanowi Klusce z
        polskiej firmy Optimus.

        www.bankier.pl/firma/article.html?article_id=1158123 .

        Jesli pamiec ci slabnie, Drogi Krapolu, to przypomne, ze w Krapolandii tamtejszy
        fiskus z prokuratura wsadzily tego prosperujacego przedsiebiorce komputerowego
        do wiezienia, bo sie nie chcial dzielic wielomilionowymi dochodami swojej firmy
        z krapolandzkimi lapowkobiorcami, i trzymaly go tam dluzszy czas, pomimo
        calkowitego braku znamion przestepstwa.

        Smacznym szczegolem bylo, ze jak ten pan juz siedzial, to wtedy jeszcze waleczna
        armia Krapolandii zmobilizowala jego samochody, w czasie pokoju, ot tak, zeby mu
        pokazac kto jest w Krapolandii boss, i dlaczego powinien sie dzielic swoja
        salata po dobremu i bez dyskusji, zamiast rezonowac.


        Pan Kluska tak to opisa³:
        ===
        "- W lipcu 2002 roku zostal Pan zatrzymany przez policje. Wojsko chcialo
        zarekwirowac nalezace do firmy samochody.

        - Odebralem to jako demonstracje sily. Wojsko zajmowalo moje samochody
        bezprawnie. Malo tego, ktos zapewne naciskal na prezydenta Nowego Sacza i
        wojewode krakowskiego do podtrzymania tej decyzji. To pokazuje, ze musial byc
        jakis osrodek kierujacy cala ta sprawa. Te samochody to byla kropka nad i.
        Zajecie samochodów w czasie pokoju, na czas nieokreslony i bez planu swiadczen
        ludnosci? Przeciez taka decyzja jest calkowicie bezprawna! Tak, to byla
        demonstracja sily"
        ===


        Rodowitego Amerykanina, Brytyjczyka lub Francuza to ewentualnie mozecie jeszcze
        sprobowac nawrocic: napoic go wódka, zabrac go na dziwki, a potem, zanim
        wytrzezwieje, przekonac, ze ta cala historia z Kluska i Optimusem to byla
        tragiczna pomylka, niewinna igraszka i aberracja, niesubordynacja urzednikow
        niskiego szczebla dzialajacych samowolnie, i nic takiego juz sie absssolutnie
        nie powtorzy, bo powtórzyc sie nie moze, zas na strazy pieniedzy inwestora stoi
        caly majestat prawa Krapolandii. I taki Jankes czy Angol moze nawet to kupi i
        wam uwierzy, bo mu sie wasz zwyczajowy poziom bezprawia w panstwie w glowie nie
        miesci.

        Polonia natomiast, znajac wasz wdziek i bezpretensjonalnosc z autopsji, wie ze
        sprawa Optimusa to u was norma, wasz zwykly korupcyjny standard gnilny. Wobec
        czego Polonia postepuje racjonalnie, bo wykorzystuje posiadanie takiej cennej
        'inside knowledge', i niezaleznie od tego, ile ma, bedzie to inwestowac
        wszedzie, tylko nie u was.

        Jeden taki polonijny biznesmen o przygodowych sklonnosciach zreszta dal sie
        namowic i u was zainwestowal, i co? Ano, najpierw se zazyczyliscie, zeby dla was
        pisal po polsku raporty o sytuacji w USA, bo w CNN mowia tylko po angielsku,
        wiec nie rozumieliscie o czym tam mowa. Ostatnio natomiast postanowiliscie, ze
        mu dopasujecie nierozwiazane morderstwo waszego dawniejszego oberpolicmajstra,
        bo znalezienie prawdziwych sprawcow doprowadzic by was musialo do zbyt daleko
        idacych wnioskow. Zeby miec pol szansy, ze wam tego goscia z Ameryki wydadza,
        goraczkowo probujecie teraz przekonac rzad USA, ze oni mu nadali obywatelstwo
        amerykanskie nieslusznie, i ze ono jest "obarczone wada", wiec ono sie nie
        liczy, a facet jest wylacznie wasz, no bo wy przeca jestescie wszechswiatowy
        autorytet, zarowno od obywatelstwa amerykanskiego, jak i od tego, komu
        Amerykanie maja je nadawaæ. Powodzenia, chlopaki! Powinniscie dostac Nagrode
        Nobla z zakresu zachecania do inwestycji polonijnych.

        Zreszta czujnosc to zaden polonijny patent, bystrzejsi cudzoziemcy, jak was
        odwiedzaja, to tez prawidlowo konstatuja, ze chyba ich ktos dyma, gdy czuja
        niemozliwe do pomylenia z czymkolwiek innym, charakterystycznie niecierpliwe,
        posuwisto-zwrotne ruchy frykcyjne Krapoli w okolicy portfela, a potem znajduja w
        wewnetrznej kieszeni marynarki, zamiast pieniedzy, lepkie plugastwo niewiadomego
        pochodzenia. Kto to nie tak dawno zabral zabawki i poszedl sie chedozyc z kim
        innym na Slowacji, Toyota?

        A zatem, Drogi Krapolu, na otwarcie w Warszawie wymarzonej przez ciebie
        polonijnej firmy KOPOL INVESTMENTS Ltd. trading as FREE CASH DISBURSEMENT TO
        KRAPOLS, spólka z ograniczona poczytalnoscia,
        • prawdziwystarywiarus A zatem, Drogi Krapolu... 16.03.05, 10:13
          A zatem, Drogi Krapolu, na otwarcie w Warszawie wymarzonej przez ciebie
          polonijnej firmy KOPOL INVESTMENTS Ltd. trading as FREE CASH DISBURSEMENT TO
          KRAPOLS, spólka z ograniczona poczytalnoscia, przyjdzie ci jeszcze troche poczekac
          • Gość: Kagan Skad tyle nienawisci do Polski u wiarusa? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 13:05
            Prywatny Blog Roberta Jaworskiego ("wiarusa")
            RobertJaworski.blox.pl/html
            Witam na mym blogu (witrynie Internetowej). Nazywam się Robert Jaworski, ale znany jestem na internecie jako “wiarus” (ostatnio “prawdziwy stary wiarus” jako iż zanim “zaklepałem” sobie login “wiarus”, ktoś mnie wyprzedził, i w związku z tym loguje się jako “prawdziwystarywiarus”wink.
            Mój krótki życiorys: Urodziłem się 1 kwietnia roku 1947 w Pieszycach na Dolnym Śląsku w polsko-żydowskiej, ale postępowej, nieortodoksyjnej rodzinie inteligenckiej. W roku 1953, roku śmierci Stalina, moja rodzina przeniosła się do Wałbrzycha, gdzie w tym samym roku poszedłem do szkoły podstawowej, którą ukończyłem w roku 1960. W roku 1960 zacząłem też naukę w liceum ogólnokształcącym nr 2 w Wałbrzychu. W roku następnym przeniosłem się z rodziną do Wrocławia, gdzie też zrobiłem w roku 1964 maturę. Studia rozpocząłem z rocznym opóźnieniem spowodowanym nie dostaniem się za pierwszym razem na mą wymarzoną archeologię śródziemnomorską w roku 1964. Pamiętny rok 1968 zastał mnie więc na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student pochodzenia żydowskiego zostałem wyrzucony ze studiów, wybrałem więc emigrację do Izraela na tzw. dokumencie podróży, stwierdzającym, iż mam prawo tylko do jednokrotnego przekroczenia granicy państwowej Polski i ze nie jestem obywatelem PRL. W Izraelu przebywałem krótko, gdyż nie podobał mi się tamtejszy religijny system rządów. W roku 1970 me podanie o wizę imigracyjną do Australii zostało rozpatrzone pozytywnie, i od roku 1971 jestem rezydentem tego pięknego kontynentu, a od roku 1980 dumnym obywatelem australijskim. W Australii zajmuję się dziennikarstwem i publicystyką, między innymi na łamach założonego przeze mnie "Cyberexpressu” -www.cyberexpres.com.
            Robert Jaworski
            Telefon (mobile): 0408 386 038 (Australia)
            E-mail: robert_jaworski@gazeta.pl
        • Gość: Kagan Wiarus, skomentuj pozycje twej ojczyzny... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:53
          ... na liscie "transparency". Mowa oczywiscie o
          "panstwie" israel...
          • Gość: Kagan Zydki na ok. 26 miejscu... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 13:03
            ... i to tylko dzieki temu, ze cala ta "transparency"
            jest opanowana przez koszernych wspolziomkow wiarusa...
            Musieli jednak uznac wyzszosc nad "panstwem" israel
            takich "demokracji"
            jak Malta (za mala by byc skorumpowana), Chile
            (gdzie ludzie sie wciaz boja krytykowac rzad) czy
            Hiszpania, gdzie Baskom sie wciaz odmawia wolnosci...
          • prawdziwystarywiarus Kagan,. dzięcielina ci pała, weź tabletki! 17.03.05, 12:29
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > ... na liscie "transparency". Mowa oczywiscie o
            > "panstwie" israel...


            Jak już sam Kagan, delegatury Stowarzyszenia Ordynacka i Stowarzyszenia
            Rakowiecka na wychodzstwie, oraz 4 Pułk Specjalny Wojsk Informatyki i Łacznosci
            z Polonia w Rembertowie, Wysunięta Grupa Szturmowa "Lubin", zgodnie sięgaja po
            argument, ze w Polsce byc moze kwitnie korupcja, ale za to w Izraelu wstrętne
            Żydy mamusię bija, to znaczy ze w zasadzie mamy w ten sposób dowód rzeczowy, ze
            gliniactwu brak jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi na pospolite i powszechnie
            znane zarzuty, a Krapolandia znajduje się w defensywie i obrywa tam, gdzie boli.

            Protestacje przedstawicieli obu stowarzyszen i podoficerów przy pecetach maja
            w sobie charakterystyczny, toporny wdziek rustykalnych artefaktów
            Slowiańszczyzny z okresu fin de XXeme siecle, jak sloik dzemu niskocukrowego z
            etykieta zastepcza, wafelek niskotluszczowy w kuwerturze niskoprocentowej
            czekoladopodobnej, albo musztarda sarepska ekstra mocna made in CCCP.

            Nawet Kagan nie jest w stanie zdezawuowac bylych kolegow z Impexmetalu, dzis
            pozytywnie zweryfikowanych jako oficerowie roznych organów, skoro nawet tajna
            policja zmuszona jest z ociaganiem przyznac publicznie i na pismie, iz
            korupcja wyżera bebechy z Chrystusa Narodow.

            www.abw.gov.pl/Raporty/R_Korupcja.htm

            Połaczone orkiestry dęte cywilnych i wojskowych korpusów psy-ops Krapolandii,
            gdzie indziej w swiecie znane po prostu jako jednostki K-9, nie bardzo maja
            obecnie jakies inne wyjscie, jak tylko rozpaczliwe próby dezinformacyjnego
            wycia jamnika w puzon na temat, kto jest bardziej skorumpowany, Izrael czy
            Malta - w nadziei, ze nikt nie zauwazy, o jakim kraju naprawde mowa.

            Czytelnik polski ma sie skoncentrowac na mistycznej tajemnicy braku lub
            obecnosci napletka na cudzej żołędzi prącia, tak by innych informacji juz nie
            chciało mu sie sprawdzac, zeby sie nie dowiedzal, ze Polska w korupcji juz
            dawno jest dużo lepszym zawodnikiem niz Izrael i Malta razem wzięte. Nazywa
            się to Kryptonim "Żołądź", czyli operacja "Kroczem do Europy".

            www.transparency.org/cpi/2004/

            Wiecej wiary w siebie, wiecej slusznej dumy, wiecej radosci, czesciej
            spiewajcie na zmianę, albo jednoczesnie, "Rotę" i "Lied an die Freude", hymn
            Zjednoczonej Europy!

            Izrael mial od zawsze fantastyczna wprost reputacje m.in. w handlu bronia pod
            stolem i praniu brudnych pieniedzy, a tymczasem my go doscignelismy i
            przegonilismy! Ktos powinien za to dostac order, jeszcze dwadziescia lat temu
            nie mogliscie o tym nawet marzyc. O Meksyku zawsze uczono w PRL jako o
            doszczętnie skorumpowanej marionetce amerykanskiej - doscignelismy! Kolumbia,
            kolebka narkoterroryzmu - doscignelismy i przegonilismy! Panama, poprzednio
            posiadacz najgłębszego kanalu swiata - nasz kanal dzis głębszy, a dno znacznie
            bardziej muliste! Ghana, daleka peryferia ex-Imperium Brytyjskiego, mocarstwo
            daktylowe - nadwiślanska palma odbija wyżej!

            Mniej utyskiwania, wiecej dumy z rzeczywistych osiagniec. Nie od razu Krakow
            zbudowano. Nie każdy moze byc tak od razu, od kopa, Etiopia, Nigeria czy
            Haiti. Cierpliwości. Jak szarża ułańska, od Wisły do Gdańska, pójdziemy,
            dojdziemy!


            Nie lubicie krytyki, co, puszyste misiaczki krapolitańskiej sawanny? No
            pewnie, nikt nie lubi. Chcecie, to się dogadamy?

            Przestańcie wpychac emigrantom groteskowe ksiazeczki oprawne w skore banana z
            tloczonym zlotem popiersiem Radoslawa Sikorskiego na okladce, pocac się,
            sapiac, stękajac srogo, pomagajac sobie butem i upierajac sie, ze to sa
            najlepsze paszporty swiata. Albo w kazdym razie najbardziej oryginalne, bo
            zaden inny paszport na swiecie nie wymaga wydzierania go z macicy Macierzy
            przy pomocy dwunastomiesiecznego porodu kleszczowego w konsulacie.

            Nauczczcie sie raz a skutecznie, ze na calym swiecie zasadniczo ch
            • gini Re:wiarusiku starenki, wyjmij sobie belke z oczka 17.03.05, 13:17
              www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2894&zaznacz=Michael%20Szot
              Zajmij sie lepiej tym co w twej prawdziwej ukochanej ojczyznie sie dzieje .
              • Gość: Kagan Re:wiarusiku starenki, wyjmij sobie belke z oczka IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.03.05, 13:37
                Swiete slowa! Jak NRDowcy budowali mur, to byli "be"
                i Kennedy nawolywal do jego zburzenia. Ale jak Thatcher
                wybudowala mur przez pol Belfastu, a teraz rodacy wiarusa
                buduja nielegalny mur na cudzej, skradzionej ziemi, to sa
                "cacy" bo sa albo angolami albo koszernymi, i maja niski
                wspolczynnik skorumpowania, ktory nie bierze pod uwage
                nielegalnosci okupacji Polnocnej Irlandii przez angoli
                czy tez Palestyny przez zydkow. No ale preciez taki
                Al Capone w (podobno) malo skorumpowanym USA byl tylko oszustem
                podatkowym, bo nie zglosil swych zyskow z nielegalnego
                handlu alkoholem... To, ze mial na sumieniu setki
                zyc ludzkich w USA nie ma znaczenia... sad I ze rzad australijski
                jest doszczetnie skorumpowany tez do wiarusa nie dochodzi... sad
              • Gość: "NIE" Re:wiarusiku starenki, wyjmij sobie belke z oczka IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.03.05, 13:43
                (Tygodnik NIE Urbana) Jude junta
                Doganialiśmy już Japonię, doganiamy Izrael.
                Można było oczekiwać, że w Izraelu zapanują koszarowe porządki w wyniku pełzającego przewrotu wojskowego, który w ciągu ostatnich lat zmienił nie do poznania oblicze żydowskiego państwa. Wyszło zgoła inaczej. Do państwowego żłobu dorwali się umundurowani macherzy zajęci zdobywaniem mamony, a nie czyszczeniem żydowskiej obory po socjaldemokratach Goldzie Meir i Icchaku Rabinie. Nikt nie traci czasu biznesowego na słuchanie dyrektyw Rady Bezpieczeństwa ONZ, na zapewnienie obywatelom miejsc pracy, na hasła równości wobec prawa i na bezpieczeństwo. "Prowadzimy wojnę z terrorem" – usprawiedliwiają się, gdy hebrajskie pismactwo zarzuca im prywatę i nieudolność.
                * * *
                Na czele wojskowej koterii rządzącej izraelskimi Żydami stoi 75-letni generał rezerwy Ariel Szaron sprawujący funkcję premiera. Po przejściu do cywila w roku 1972 Szaron pożyczył 200 tys. dolarów od biznesmena Meszulama Richlisa i nabył od państwa położone na Negewie olbrzymie gospodarstwo rolne Szikmim, którego rzeczywista wartość oceniana jest na 30 mln dolarów. Obejmując w roku 1977 funkcję ministra rolnictwa w rządzie Menachema Begina (kaprala w armii Andersa), Szaron potrafił forsować ustawy dające jego farmie lukratywne przywileje. Nie zapomniał o swoim gospodarstwie i największej w Izraelu hodowli baranów obejmując stanowisko ministra handlu i przemysłu – przeforsował dekret zabraniający importu mięsa z zagranicy.
                Będąc szefem izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a następnie premierem nakłaniał rząd Grecji do wydzierżawienia izraelskiemu biznesmenowi z Jerozolimy Dawidowi Aplowi niezamieszkanej, kamienistej wysepki. Apel – przyjaciel Szarona i sponsor prawicowego Likudu – zamierzał zbudować na niej grecko-izraelskie Las Vegas: hotele, kasyna gry i luksusowe lupanary.
                W rewanżu za pomoc Apel wziął na garnuszek syna Szarona – mizernej postury Gilada zawiadującego rodzinną farmą Szikmim. Fakt, że Giladowi Szaronowi brakuje rozeznania w interesach międzynarodowych, nie przeszkodził Aplowi w mianowaniu syna premiera Izraela "doradcą i konsultantem" w kwestiach stawiania kasyna na wyspach greckich. Gilad dostał od Apla "retroaktywnie" miesięczną pensję w wysokości 20 tys. dolarów, tudzież kilkaset tysięcy dolarów w prezencie. To nie wszystko; w razie zgody Greków, o którą zabiegał Szaron, syn premiera miał otrzymać od Apla dodatkowe 3 mln dolarów.
                Interesy Szarona z Aplem stanowią obecnie przedmiot śledztwa policyjnego, podobnie jak inne posunięcia finansowe Szarona: przyjmowanie przezeń zagadkowych, wielomilionowych pożyczek od zagranicznych potentatów finansowych i austriackich banków prowadzących interesy w Izraelu.
                * * *
                Przebrani po cywilnemu generałowie zawiadujący w Izraelu wszystkim, co intratne, stojący na czele banków i towarzystw przemysłowych przynoszących krociowe dochody, przekazują sobie z rąk do rąk firmy energetyczne, koncerny naftowe, loterie państwowe, przedsiębiorstwa handlujące zagranicznymi robotnikami, wykwintne burdele i wielce dochodowe posady municypalne. Przechodzący do cywila generałowie i pułkownicy izraelskiej armii i Mosadu nie gardzą karierą polityczną i fotelami w Knesecie.
                Byli wojacy stali się prawdziwymi władcami Izraela i dokładają wszelkich starań celem zlikwidowania ostatnich śladów izraelskiego, naiwnego socjalizmu połowy ubiegłego stulecia. Dzięki daleko posuniętej symbiozie bonzów przemysłu z władzą generałów upojonych możliwościami kapitalistycznej gospodarki opartej na niewolniczej pracy obcych robotników, Izrael przekształcił się w lewantyńską wersję republiki bananowej. Żydowska głowa do interesów przywieziona z Europy Wschodniej i państw arabskich, pogardzana i tępiona przez założyciela państwa Dawida Ben Guriona, ocknęła się do interesów nawet w kibucach – niegdysiejszych komunach mających służyć przykładem zdegenerowanej społeczności gojów. Izraelskie kibuce kierowane przez pułkowników i generałów rezerwy porzucają nierentowne rolnictwo, likwidują działalność przemysłową i oferują ziemię przedsiębiorcom budowlanym.
                Wojsko wyznacza nowe normy moralne. Nikogo nie zaskoczyło, że pułkownik izraelskiego lotnictwa Rami Dotan dowodzący państwowymi zakupami w USA nabywał używane i zdezelowane części do silników samolotów F-16 i rakiety pochodzące z demobilu, dzięki czemu powiększył swoje konto w banku łapówkami w wysokości kilkunastu milionów dolarów.
                * * *
                Generał rezerwy i były premier Izraela Ehud Barak zdołał wyjednać u byłego prezydenta Billa Clintona ułaskawienie żydowskiego multimilionera – przestępcy, handlarza bronią Marka Ritza skazanego zaocznie w USA na 350 lat więzienia za dostarczanie Iranowi broni masowej zagłady. Clinton ułaskawił Ritza, a były kibucnik Barak buduje sobie willę w miejscowości Kwar Szmariahu zamieszkanej przez elitę finansową Izraela. Koszt willi (ok. 10 mln dolarów) pokrywa Barak z oszczędności rodzinnych.
                Planując przeniesienie się do Kwar Szmariahu Barak postanowił rozwieść się z żoną Nawą, dla której nie widział miejsca w sypialniach, salonach, ogrodach, na korcie tenisowym i na basenie nowej rezydencji. Izraelczycy postawili uszy na wiadomość, że Barak pędzi w knieje Nawę, z którą podczas kampanii wyborczej biegał w reklamówkach telewizyjnych po wybrzeżu morskim trzymając ją za paluszki. Rozwód Baraków rozszedł się jednak po kościach, gdy Nawa zagroziła zwołaniem konferencji prasowej z udziałem Marka Ritza.
                * * *
                Swego czasu wstrząsnęła Izraelem wiadomość o zasadz-ce zgotowanej przez libański Hezbollah izraelskim ludziom-żabom z oddziału komandosów morskich, osławionej "trzynastki". 5 września 1997 r. nieopodal nadmorskiej miejscowości Netzaryje w Libanie Południowym terroryści wybili do nogi cały oddział. Poniosło śmierć 12 izraelskich komandosów podążających w tajemniczej misji, ponoć celem porwania szejka Nasralli, przywódcy Hezbollahu. Kolejne komisje państwowe powołane do wyjaśnienia okoliczności katastrofy oskarżały żołnierzy o lekkomyślne używanie telefonów komórkowych zdradzających ich obecność. Niedawno wyszło na jaw, że izraelski pułkownik służby czynnej dał Hezbollahowi dokładne namiary na komandosów w zamian za udział w transakcji narkotykowej.
                W libańskie narkotyki dał się wrobić as Mosadu pułkownik Chanan Tenenbaum, którego Hezbollah zwabił do Bejrutu obietnicą wielce intratnego interesu kokainowego. Szejk Nasralla pojmał Tenenbauma, przesłuchał po swojemu i obiecuje oddać lekko zdezelowanego pułkownika Szaronowi za 400 terrorystów palestyńskich.
                * * *
                Ben Gurion widział Izrael czymś między Witebskiem Chagalla a Płońskiem, z którego pochodził. Nie spodziewał się, że jego oczko w głowie – izraelska armia – stanie się wylęgarnią dorobkiewiczów, alfonsów, handlarzy niewolników i chciwców wszelkiej maści, od pokątnych aferzystów po generałów multimilionerów. Naiwny Ben Gurion używał liczby pojedynczej, gdy przepowiadał, że Izrael będzie normalnym państwem dopiero wtedy, kiedy będzie miał własnego złodzieja i własną kurwę.
                Autor : Michael Szot
    • Gość: Eric Bloodaxe korupcja korupcji nie rowna IP: 67.111.137.* 17.03.05, 17:46
      Transparency International CPI nie jest niestety jeszcze w stanie calkowicie
      odzwierciedlic specyficznego kulturowego kontekstu korupcji Krapolii.

      Nie sposob jest bowiem porownywac leniwe siestowe "manana" Meksyku lub
      terminalny luz Karaibow do krystaliczno czystej wrednosci polackiej biurwy. To
      tak jak porownywac pomarancze i buraki.

      Wedlug zasady "adding insult to injury", Krapolii udalo sie dodac do systemowego
      wyludzania od jeleni/leszczy pieniedzy za najbardziej trywialne i rutynowe
      czynnosci urzednicze takze szczegolnie wyszukane i mistrzowskie gnojenie tychze
      jeleni/leszczy.

      Konieczne jest zatem stworzenie nowej miary kombinacji korupcji i wrednosci -
      cos na miare korupcyjnego "windchill factor" - ktora oddalaby sprawiedliwosc
      zaslugom krapoli w delektowaniu sie czynieniem blizniemu swemu tego co mu
      szczegolnie niemile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka