Dodaj do ulubionych

W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcze.

30.03.05, 13:45
Obserwuj wątek
    • sagita_74 Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 13:52
      No oczywiście enter!!
      Ale do rzeczy - kupiłam wczoraj MASŁO. 82% tłuszczu stało napisane na
      opakowaniu. No ale w środku była to chamska margaryna, ślizgało się toto, miało
      zapach i konsystencję znaną pewnie wszystkim zwolennikom prawdziwego masła.
      W związku z tym mam pytanie - czy wiecie może, jak można zaszkodzić takiemu
      producentowi? Zakładam oczywiście, ze będę mieć dowód w postaci analizy składu,
      zrobionej przez niezależne laboratorium. No kurczę może przydałby się jakiś
      sąd, w którym konsument będzie pozywał drani? Może już jest coś takiego?
      No mówię Wam, szlag mnie trafił jasny. Oni chyba wiedzą, że są bezkarni!
      Acha, masło kosztowało 3,20zł. Czyli niby jak masło.
      S.
      • Gość: Nina Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.toya.net.pl 30.03.05, 16:40
        Zuzywam sporo masla-a jeszcze wiecej czasu spedzam przy polce z
        tzw.maslami.Ostatnio kupuje prawie wylacznie zagraniczne,co boli mnie
        niezmiernie,bo co jak co ale maslo powinnismy miec w Polsce dobre.Jak sie
        zezloszcze, to bede maslo sama robila za pomoca miksera,bo juz mi rece opadaja:(
        • Gość: kags Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.futuro.pl 30.03.05, 17:05
          Tylko z czego robic to maslo? Ten sam problem dotyczy smietany... Bo smietana
          nie sklada sie juz w 100% ze smietany :(. Zawsze jakiegos szita znajde w
          skladzie, a to guma guar, a to barwnik i inny stabilizator.
          Nie wiem jak jest do konca z tymi slodkimi smietanami, ale geste to juz
          masakra... Jedynie Bakoma (prawie niedostepna) trzyma jeszcze jakis smak :).
          A ostatnio zauwazylam, ze nie podaja skladu smietany (jak to idiotycznie
          brzmi ;)) i nie wiem w takim razie czy to "prawdziwa" smietana?
          • aniel śmietana 31.03.05, 10:01

            kupuję śmietanę w woreczkach- jest to zwykła tradycyjna smietana, można ją
            wlewać bezpośrednio do gorącej potrawy, bo się nie warzy/waży (kurcze nigdy nie
            wiem jak to się pisze- proszę sobie wybrać)jak postoi, to pięknie kwaśnieje
            (tak,że łyżka stoi)
        • paczka111 Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 17:08
          Do Niny, która chce robić masło sama: prawdziwe masło zrobisz tylko z
          prawdziwej śmietany, której w sklepach nie ma. Prwadziwa śmietana powstaje na
          prawdziwym mleku, którego też w sklepach nie ma.
          • Gość: Nina Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.toya.net.pl 30.03.05, 22:34
            Mam przyjaciolke na wsi;przyjaciolka ma prawdziwa krowe rasy jersey,ktora daje
            takie mleko,ze w punkcie skupu skali im zabraklo do oznaczenia tluszczu:)
            Troche by to skomplikowane bylo, bo krowa jakies 60km ode mnie,ale gdybyscie
            jadly te maslo...Zwyklym zelmerem ukrecone...
          • jarek_zielona_pietruszka Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 23:43
            ja czasami robię masło. kupuję mleko bezpośrednio u producentki. poczekam aż
            gopodymi pozbawi ją tego ciążącego ją produktu. płacę 1.50zł za 1L, a nie 3.20
            jak te w kartoniku i mają termin przydatności 8 miesięcy. jeżeli to jest mleko
            to ja jestem księżniczka perska.
            wracając gdy już mam kilka litrów prawdziwego mleka to hulaj dusza bez kontusza
            zsiadłe, śmietana, kóra postoi w lodówce i2-3 tygodnie a jak dobrze odcedzona to
            i miesiąc. zrobi się tylko bardziej kwaśna i gęsta. no i oczywiście masło. nie
            używam do tego specjalnych urządzen zwykły słoik 2,5l wystarczy i trochę
            cierpliwości.
            różne białe twarożki, anie te homo, czy inne chemiczne badziewie które świeci w
            lodówce i ma w swoim składzie cały układ mendelejewa.
            mleko kupuję na wsi gdy wyjeżdżamy z żoną na działkę(robimy to prawie co
            tydzień) lub w czwartki na szembeka wejście od komorskiej róg gdeckiej. pozdrawiam
            • kags Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 31.03.05, 07:37
              Ech, w okolicach mojej dzialki maja same nieczste ;) krowy i mleko ma jakis
              taki posmak (to malo powiedziane) obory ;)... Jakos sie zrazilam.
              A na Szembeku, to w tej malutkiej starej budce na rogu, dalej nabialowe mydlo i
              powidlo, wedliny? Natepna alejka to min. sklep z wiklina? To cale moje
              dziecinstwo :), dawno tam nie bylam :(.
            • Gość: miu Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 11:46
              Zaczynam Ci zazdroscic, Jarku_Zielona_Pietruszka, mieszkasz w Srodmiesciu Wawy,
              sam robisz kielbasy, sam je wedzisz, uprawiasz dzielke, kupujesz mleko
              bezpośrednio u producentki, robisz smietane... Kiedy masz na to czas??? Jestes
              emerytem... z godna emerytura?
              • jarek_zielona_pietruszka Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 31.03.05, 23:18
                nie nie jestem emerytem i brakuje mi jeszcze 16 lat. wyjeżdżam z domy w każdy
                piątek ok 19.30 i wracam w miedzielę ok 23-0 lub gdy mam mniej pracy to w
                poniedziałek przed 17. mam więc dwa albo trzy dni na to wszystko. robimy wyroby
                razem z żoną i wzajemnie się dopasowaliśmy w tym względzie. pozdrawiam
        • Gość: JP kupić zagraniczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 17:14
          i ja często w rozpaczy kupuję zagraniczne
          choć wiadomo, że to źle zrobione, że trzeba działać lokalnie,

          zarabiać ma lokalna mleczarnia i lokalni dostawcy
          co z tego kiedy oni nie chcą ...


          • coralin Re: lokalne mleczarnie 30.03.05, 19:38
            Gość portalu: JP napisał(a):

            > i ja często w rozpaczy kupuję zagraniczne
            > choć wiadomo, że to źle zrobione, że trzeba działać lokalnie,
            >
            > zarabiać ma lokalna mleczarnia i lokalni dostawcy
            > co z tego kiedy oni nie chcą ...

            Ja mam to szczęście, że mogę jesć śmietanę i kefir oraz masło lokalnego
            producenta. Jest to mleczarnia z Trzebowniska na Podkarpaciu. Nie wyobrażam
            sobie, że przestaną produkować normalne produkty. Dobry twaróg małe sklepy
            sprowadzają z jeszcze mniejszych mleczarni. To rarytas smakowy.

            • em_es Re: lokalne mleczarnie 31.03.05, 09:16
              Coralin, masz rację, tylko niestety ta świetne wyroby małych lokalnych
              mleczarni przestają być świetne jak sobie wyrobią markę i zaczynają produkcję
              masową - wtedy zaczynają się konserwanty i reszta tablicy Mendelejewa..
              • coralin Re: lokalne mleczarnie 31.03.05, 10:40
                Tyle,że że wyroby z Trzebowniska jem juz od dzieciństwa. Nie nie jest jakaś
                maleńka mleczarnia juz teraz(podobno wchłonęła inne mniejsze) a kefir i
                śmietana to rewelacja. Mleko juz chyba przekombinowane, rozcieńczone, ale nad
                tym nie ubolewam bo rzadko piję. Ale jak zepsują kefir i smietanę to się
                załamie. To są wyroby bardzo popularne u nas.
                • Gość: Monika Coralin, fajnie, że reklamujesz Trzebownisko:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:55
                  Jestem z Rzeszowa i śmietanę, masło, kefir oraz serek ziarnisty kupuję tylko z
                  Trzebowniska:-)) żadne inne marki ogólnie dostępne im nie dorównują:-)) może
                  oprócz Piątnicy.
          • ela.tu-i-tam Re: kupić zagraniczne? Tak ! bojkotowas swinstwa 30.03.05, 23:18
            Gość portalu: JP napisał(a):

            > i ja często w rozpaczy kupuję zagraniczne
            > choć wiadomo, że to źle zrobione, że trzeba działać lokalnie,
            >
            > zarabiać ma lokalna mleczarnia i lokalni dostawcy
            > co z tego kiedy oni nie chcą ...
            >

            To wszystko zalezy. Sa zagraniczne z zagranicy (chyba Kerrygold). Sa
            zagraniczne produkowane w Polsce, na zagranicznej recepturze (President).

            Moim zdaniem dobre kryterium jest jakosc. Jesli jest jakikolwiek producent
            ktory podszywa swoje swinstwa za szlachetne maslo, to bojkotowac - niech albo
            padnie, albo sie nauczy szanowac klienta.
            Niby dlaczego chronic polskich oszustow i placic za nich z wlasnej kieszeni ?

            Zeby bylo jasno: w Polsce maslo jest drozsze niz we Francji. Czyli ktos na tym
            interesie i swinstwach miksowych zarabia straszna kase w Polsce.
            • Gość: lu Re: kupić zagraniczne? Tak ! bojkotowas swinstwa IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 11:57
              Elu, dla mnie to byl szok po powrocie do kraju. W Polsce wiele art. spozywczych
              jest drozszych niz we Francji. Polprodukty i surowce (mieso, mleko w skupie) sa
              tansze - tym podbijamy rynki europejskie. A w sklepach produkty czesto
              drozsze, a jakosc fatalna. Znalezienie w Warszawie jadalnych jajek zajelo mi
              prawie rok. Wiekszosc jest z trojka i choc wygladaja jak jajka, smakuja jak...
              To samo dotyczy wedlin... Drob mamy tylko najgorszej jakosci, zednych kurczakow
              bio czy typu "label rouge" (wysoka jakosc) nie znajdziesz za zadne pieniadze.
              W sklepie z zywnoscie ekologiczna przyjmuja zapisy (sic!) na kurczaki wiejskie.
              Z tygodniowym wyprzedzeniem. Cena kg? 35 zl! Nie pamietam ile kosztuje taki
              kurczak we Francji. Bez zapisow...
              Pizza w Wawie kosztuje ok. 20 zl, czyli 5 euro, Francuz za podobna placi ok. 7
              euro. Tylko pensja minimalna we FR to jakies 4000 zl!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 23:32
        to bardzo tanio u mnie w sklepie takie 82% kosztuje 5.80zł
        • Gość: sagita_74 Jarku!! IP: 195.150.225.* 31.03.05, 09:34
          To już chyba przegięcie!! Gdzie mieszkasz???
          Nie widziałam w Krakowie masła w cenie pow. 4 zł. Tyle kosztuje np. dobre
          Pasłęckie.
          Choć widziałam takie za 3.60 i było go UWAGA 170 dkg, a nie 200 jak zazwyczaj.
          Draństwo.
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Jarku!! 31.03.05, 23:11
            takie ceny obowiązyją w w-wie w sklepie na grenadierów chyba15 sam spożywczy
            oraz w sklepie zielono żółtego koloru kawałek dalej na grenadierów chyba 2 lub 4.
      • Gość: demi Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.aarhus.dk 31.03.05, 15:04
        Laciate z Grajewa... z Czerwonym napisem, nie zoltym, ten zolty to belty.
        Kosztuje chyba 3,20-3,50 i nie trafilo mnie sie ani razu zeby bylo zle.
    • invicta1 Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 14:15
      www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=8
      nr telefonu pod hasłem KONTAKT-aktualnie płacę za leczenie dentystyczne (juz
      ponad 400 zł)-ponieważ straciłam zdrowy ząb na kamieniu w chlebie=niestety nie
      miałam rachunku ze sklepu:(, ale korzystałam z tej strony szukając rady
      • Gość: lu Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 12:21
        Dzien dobry, Invicta :)) Korzystalam ( a raczej zamierzalam skorzystac) z
        pomocy federacji, kiedy Geant Polska zlamal wszystkie zasady sprzedajac mi
        odkurzacz. I co zrobila federacja? Powiedzieli: w swietle przepisow (podali mi
        je dokladnie) ma pani racje, ale my nie mozemy pani pomoc". We Francji
        stowarzyszenie wytacza proces w imieniu konsumenta, wygrywa (sprawa byla
        jednoznaczna) i za pomoc bierze czesc odszkodowania. Zreszta, jak Geant Francja
        slyszy, ze jestem czlonkiem stowarzyszenika konsumentow i zamierzam sie do
        nich odwolac... pasuje natychmiast (koszty odszkodowania po procesie sa
        znacznie wyzsze niz wymiana np. sprzetu na drozszy, lepszy BEZ DOPLATY)
    • ka_thy Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 14:25
      Ostatnio czytałam, ze bardzo trudno jest teraz znaleźć w sklepach prawdziwe
      masło. Co niestety musze potwierdzić, kupowane przeze mnie rózne masła mają
      margarynowy posmak :(
      • kags Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 15:00
        Moze to okropne, ale jak kupuje maslo, to lekko odwijam papierek i je wacham...
        Jezeli maslo nie ma zapachu "masla", to szukam dalej ;).
        Niestety wiekszosc nie pachnie niczym lub maslanka.
        • Gość: Cynamoon Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.it-net.pl 30.03.05, 16:02
          Czesto jest tez tak, ze na opakowaniu jest napisane 82% tluszczu
          a gdzies pod spodem mikroskopijnymi literkami
          jest wyznanie, ze 50 czy 60% tluszczu jest pochodzenia roslinnego...

          Zakupy staja sie sportem dla detektywow -w ramach cwiczen zawodowych;-)
          • rezurekcja Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 16:13
            Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

            > Czesto jest tez tak, ze na opakowaniu jest napisane 82% tluszczu
            > a gdzies pod spodem mikroskopijnymi literkami
            > jest wyznanie, ze 50 czy 60% tluszczu jest pochodzenia roslinnego...


            o cholera...
          • Gość: cookie Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.aster.pl 30.03.05, 16:45
            o żesz kurka.
            szlag mnie zaraz jasny trafi.
            Dzięki Cynamoon za zwrócenie uwagi.
          • coralin Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 16:57
            Potwierdzam, metoda dotykowa sie nie sprawdza(mocno chłodzą:), trzeba uważnie
            studiować wszystkie napisy. Wszystkie ! Też już mam za soba taki zakup i ohydną
            jajecznicę na tym czymś wiec teraz studiuję etykietę przed zakupem.
          • em_es Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 31.03.05, 09:28
            Gość portalu: Cynamoon napisał(a):
            > Czesto jest tez tak, ze na opakowaniu jest napisane 82% tluszczu
            > a gdzies pod spodem mikroskopijnymi literkami
            > jest wyznanie, ze 50 czy 60% tluszczu jest pochodzenia roslinnego...

            Potwierdzam, jestem szczęśliwą (wrr) posiadaczką cholernej Osełki Mazurskiej,
            napisane na niej że 82% to wzięłam, w domu otworzyłam celem wrzucenia do
            maselniczki i mi się blady kolorek rzucił po oczach. Przeczytałam wnikliwie -
            było jak pisze Cynamoon, 60% z osławionych 82% tłuszczu jest pochodzenia
            roślinnego, znaczy świństwo pod nazwą masła nabyłam. Cholerne spece od
            marketingu poszły po rozum do głowy, ludzie zaczęli szukać tych 82% to wyszli
            nam na przeciw, mamy czego szukamy...
      • jarek_zielona_pietruszka Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 23:47
        ja kupuję masło z mleczarni kossów lacki, ale tylko te w złotym opakowaniu, te
        inne robione są pod markety i są do luftu.
      • Gość: hirek Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:43
      • Gość: hirek Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:45
        Jezeli chodzi o masło to polecam Warlubskie, moja znajoma pracuje w sanepidzie -
        badali masła i te wypadło najlepiej.
        • Gość: Cynamoon Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:48
          Warlubskie wlasnie jest jednym z producentem 82% masla
          skladajacegio sie z tluszczy roslinnych
          oraz oszukanego masla smietankowego ;(
          Nawet to "prawdziwe" jest niedobre.


          Nie polecam.
    • Gość: JP wyrób nabiałowy do smarowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 17:10
      tak się to nazywa .. oczywiście drobnymi bukawami pisane

      dla przykładu marketingowca
      to to wykombinował nasmarować
      golutkiego tym sadłem?
    • Gość: miu Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.acn.waw.pl 30.03.05, 17:15
      Nie jestem pewna czy mozna... ale jakie marki zdecydowanie odradzacie? A jakie
      polecie?
      Dodam, ze sama nigdy nie kupilabym majonezu kieleckiego, gdyby nie ozywiona
      dyskusja na tym forum. Dzieki wam kupilam (najpierw znalazlam) ten majonez.
      Jest zdecydowanie najlepszy! :)) Dziekuje!
      • Gość: Cynamoon Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 19:14
        Ja polecam maslo z Krasnegostawu.
        Pachni, smakuje i jest twarde jak maslo.

        I nie bez znaczenie jest fakt, ze za kostke 200g place 2,98zl-3,13zl chociaz w
        innych sklepach moze byc inaczej.
        A kostka 250g chyba 3,89zl
        • em_es Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 31.03.05, 09:39
          Krasnystaw w ogóle ma dobre produkty, kefir i maślankę tylko ich kupuję, ale o
          ile to jest wszędzie, to ze śmietaną i masłem już gorzej, ciężko spotkać
      • Gość: Nina Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.toya.net.pl 30.03.05, 22:46
        Dobre bylo Staropolskie,ale cos sie zeszmacilo ostatnio.Nigdy wiecej nie kupie
        tzw.oselkowego,to sama serwatka jest, w zyciu nie widzialam tylu fusow po
        rozpuszczeniu i nigdy tak panicznie nie ewakulowalam sie od patelni-pryskalo
        koncertowo.
        Ostatnio-do codziennego uzytku kupuje President, do ciasta i na krem-irlandzkie
        Kerry-cos tam.Te pierwsze kosztuje niecale 3zl. Te drugie-ponad 5.
        I wiecie co? Dobre maslo powinno twardniec w lodowce ale po wyjeciu z niej (po
        niedlugim czasie) powinno byc "plastyczne", tzn.miekkie i zdatne do
        smarowania.W/w warunki spelnia jedynie te irlandzkie.Nawet w mojej zimnej
        kuchni.
        I jeszcze dygresja-dawno temu,w czasach studenckich,w wakacje pracowalam w
        mleczarni.Czasy byly kryzysowe,maslo na kartki, nie bylo tez wszelkich
        dzisiejszych barwnikow i polepszaczy.Jak zobaczylam, jak robi sie maslo-przez
        dluugi czas do ust nie bralam-a alternatywa byla margaryna Mleczna i Palma...
        Mysle jednak, ze bylo i tak duzo lepsze niz dzisiejsze.
      • Gość: toja Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 03.04.05, 16:52
        Moim zdaniem najlepszy jest majonez BIAŁUTY
    • wolakowa Re: W sprawie nieuczciwych producentów raz jeszcz 30.03.05, 19:29
      polecam maslo z chajnowki, od lat trzymaja przyzwoity poziom
    • ela.tu-i-tam Bojkotowac ! 30.03.05, 23:11
      Bojkotujcie wszystkie sklepy, gdzie klada maslo obok miksow.

      Bojkotujcie wszystkich producentow, ktorzy sprzedaja miksy w kostkach takiej
      samej formy jak maslo.

      Bojkotujcie producentow, ktorzy produkuja miksy i maslo pod ta sama marka.

      Bojkotujcie producentow, ktorzy sprzedaja (prawdziwe i falszywe) oselki masla w
      porcjach zupelnie ni przypial ni wypial (280 gram, 300 gram, 350 gram, ...), to
      wszystko jest by nabic klienta w butelke.

      Domagajcie sie by maslo bylo w kostkach INNYCH niz dotychczasowe swinstwa
      miksowe.

      I nie miejcie skrupolow by kupic maslo np. Prezydent - ono jest na francuskiej
      recepturze, ale robione w Polsce. No i kostka mimo ze "polska" czyli 200 gram
      zamiast standartowa cwiartka jak w calej Europie, ma wymiary (z wyjatkiem
      grubosci) jak normalne maslo w Europie.

      Aha, maslo w Polsce jest bardzo drogie. Drozsze niz we Francji.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Bojkotowac ! 31.03.05, 00:05
        masz rację bojkotować, ja bojkotuję wszystkie mixy ale jak się przekonać co w
        środku kupujemy kota w worku, możemy polegać tylko na tym co napisane na
        opakowaniu. ja nie tykam produktów o zawartości poniżej 82% (ostatnio widziałem
        w sklepie masło śmietankowe 62,5%. nie wiem co to jest te 62,5% może jakiś
        tłuszcz, ale co to jest te pozostałe 37,5%, tego jeszcze nikt na swoim
        opakowaniu nie napisał) kupuję tylko masła z małych polskich wytwórni które nie
        dostarczają do marketów (markety wymuszają zaniżoną jakość) poza tym bardzo
        uważnie czytam wszystkie napisy na opakowaniu, ale i to nie jest też wykładnią
        jakości produktów kupiłem ostatnio małą kostkę 100g z garwolina 82% a w środku
        była paskudna mazia. ostatnio kupuję łaciate z grajewa albo w złotym opakowaniu
        z kossowa lackiego. z tymi którzy oszukują mamy marne szanse, mają drogich i
        zdolnych prawników wykształconych na współczesną amerykańską modę, mogących z
        przeciętnego człowieka zrobić idiotę i za byle co postawić przed sądem.
        dlatego nie kupję tych wszystkich wynalazków międzynarodowych koncernów, będą
        mieli mniej pieniędzy na prawników. pozdrawiam
        • ela.tu-i-tam Bojkotowac - (markety wymuszają zaniżoną jakość) 31.03.05, 09:05
          Re: (markety wymuszają zaniżoną jakość)

          Ad absurdum: gdyby tak bylo, to juz nigdzie w Unii nie byloby dobrego masla.
          Poniewaz to nie jest prawda, to powyzsze stwierdzenie jest falszywe.

          Markety maja duzo do stracenia, jesli nie przestrzegaja przepisow.
          Dzieki marketom higiena sie ogromnie podniosla (ja pamietam i czasy "wieso z
          koscia czy bez kosci", jak takze rynki ze straganami z miesa z muchami i bez
          zadnych oznaczonych cen, mleko ktore sie kwasilo o 9-tej rano, itp).

          We Francji jest relatywnie prosty schemat: zakaz by maslo lezalo obok nie-
          masla; zakaz by opakowania-kostki nie-masla byly tych samych wymiarow niz
          maslo; norma o 82.5% tluszczu mlecznego by slowo "maslo" i wszystkie slowa
          pochodne od "maslo" mogly figurowac na opakowaniu.
          W przciwnej sytuacji sa przewidziane kary kaskada: producent i sprzedawca sa
          oboje winni.

          Gdy robisz popisowy nalot na producenta, ktory pakuje swinstwo miksowe w kostki
          maslopodobne, na ktorych jest zapisane "maselko zdrowe", i niszczysz mu tony
          tegoz, komunikat i zdjecia do prasy ze kary za sprzedawanie tych produktow, to
          markety moim zdaniem reaguja natychmiast.

          Tak samo w druga strone, gdy robisz popisowy nalot na 3 supermarkety w trzech
          miastach, likwidujesz im 3 tony swinstwa miksowego ktore lezy na polkach kolo
          masla, i obiecasz to samo przez najblizsze trzy miesiace jesli sie nie zmieni,
          to moim zdaniem markety natychmiast uprzedza producentow, ze koniec oglupiania,
          teraz jest porzadek, niech przepakuja miksy w papier z napisem margaryna,
          inaczej won.

          • Gość: sagita_74 O to to, właśnie! IP: 195.150.225.* 31.03.05, 09:51
            Elu, o to mi chodzi.
            Szkoda, ze u nas jest ciągle taki dziki rynek. Ja naprawdę rozumiem jak ciężko
            jest się utrzymać rodzimym mleczarniom, że koncerny stanowią dla nich zabójczą
            konkurencję. Ale dlaczego, do cholery dzieje się to moim konsumenckim kosztem??
            Marzyłby mi się jakiś system weryfikacji oszukańczych producentów. Taki jak
            piszesz satysfakconowałby mnie w zupełności.
            Zaznaczam, że na opakowaniu feralnego masła było 82% tłuszczu i nic więcej.
            Studiuję dokładnie opakowania od lat. Gdyby była wzmianka o tłuszczach
            roślinnych, byłabym zła na siebie, że dałam się nabrać. A tak czuję się
            oszukana. I wściekła. Cieszę się, ze mnie rozmiecie, mąż wzruszył ramionami i
            spytał "a czego się spodziewałaś??"
            No jak to czego? MASŁA!
            PS. Masz rację, President jest smaczny i maślany. Tylko tyle, że nie zawsze
            dostępny.
          • em_es Re: Bojkotowac - (markety wymuszają zaniżoną jako 31.03.05, 09:57
            ela.tu-i-tam napisała:
            > Re: (markety wymuszają zaniżoną jakość)
            > Ad absurdum: gdyby tak bylo, to juz nigdzie w Unii nie byloby dobrego masla.
            > Poniewaz to nie jest prawda, to powyzsze stwierdzenie jest falszywe.
            > Markety maja duzo do stracenia, jesli nie przestrzegaja przepisow.

            Elu, pewnie masz rację, ale w odniesieniu do Francji, są przepisy których
            przestrzeganie jest egzekwowane, kary są dotkliwe i sklepy naprawdę dużo tracą
            na takich akcjach jak piszesz.
            Ale Polska to inna bajka niestety. Markety zaniżają jakość w bardzo prosty
            sposób - wymuszają od producentów zaniżonych cen, często poniżej kosztów, więc
            wymuszają tym samym obniżenie kosztów produkcji, a za tym musi iść jakość. I
            idzie, a raczej leci na łeb. Jak pisaliśmy wyżej, dobra jakość jest jeśli to
            mała mleczarnia, "na dorobku", jeśli trafi na szeroki rynek to patrz wyżej.
            Nikt nie egzekwuje zakazu mieszania na półkach masła z mixami, różnych
            kształtów kostek itp, nawet jeśli w PL są takie przepisy to są one martwe. A
            wszelkie kary nakladane na markety są niewspółmierne do ich zysków, więc
            najczęściej taniej jest regularnie płacić kary niż cokolwiek zmieniać.
          • Gość: lu Re: Bojkotowac - (markety wymuszają zaniżoną jako IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 12:12
            Elu, zgadzam sie z Toba w 100%. Jest tylko jedna zasadnicza roznicza miedzy
            Francja a Polska.
            We Francji sa bardzo silne organizacje konsumenckie. Bardzo dobrze
            zorganizowane. Maja prawnikow, swoje pisma i sile nacisku wieksza niz
            hipermarkety i producenci! A swiadomosc francuskich konsumentow jest bardzo
            wysoka. Podobnie w Niemczech. W Polsce sytuacja jest zupelnie odwrotna.
            Swiadomosc zerowa, prawa zadne. A co najgorsze dla 90% konsumentow liczy sie
            tylko cena (jasne, ze wiaze sie to z niska stopa zyciowa). A zatem ma byc
            tanio. Moze byc bylejak. Producenci i handlowcy to wiedza. I taka mamy jakosc.
            A juz pojecie "stosunek jakosci do ceny", tak powszechne we Francji, niemal w
            Polsce nie funkcjonuje. Paranoja polega na tym, ze coraz czesciej mamy niska
            jakosc za wysoka cene.
            Osobiscie kupuje na Zachodzie cala chemie gospodarcza, sprzet AGD i wiele
            produktow spozywczych. Sa lepsze i minimalnie drozsze lub w podobnej cenie. Ale
            w puszce mam tunczyka a nie jakies scinki w zalewie, ser o zroznicowanym smaku
            sera a nie mleka w proszku; dzem z owocow a nie z zelatyny, aromatyczna a nie
            kwasna czy gorzka kawe, itd., itp.... I jestem ulubiona klientka firmy
            przesylajacej paczki do Polski...
            • Gość: Castorp Re: Bojkotowac - (markety wymuszają zaniżoną jako IP: *.ssmb.com 31.03.05, 13:43
              To zróbmy coś razem!! Tyle tu zwolenników dobrej kuchni i dobrego smaku!! Nie
              można tylko narzekać.... Inne fora mają spotkania, też możemy się spotkać i
              zacznijmy myśleć... Za granicą oszuści boją się organizacji konsumenckich bo
              wiedzą, że są one silne!
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Bojkotowac - (markety wymuszają zaniżoną jako 31.03.05, 23:55
            może we Francji tak jest, ale nie w Polsce. tutaj kontrola musi na trzy miesiące
            wcześniej poprosić o zezwolenie i może je dostaną. w tej chwili zdecydowana
            większość polskich zakładów spożywczych jest w rękach obcego kapitału, dla
            którego liczy się zysk a nie dobro konsumenta. przy tej sytuacji prawnej jaka
            jest w Polsce i przy takiej mentalności Polaków jeszcze długo będzie taka
            sytuacja na rynku.przytoczę dwie rozmowy prowadzone przeze mnie z dwoma różnymi
            osobami:
            1. z przedstawicielem handlowym koncernu master ... kilka lat temu " poski
            handel jest tu do zlikwidowania bo jak wejdziecie do unii to musimy mieć czyste
            pole do działania".
            2. rozmowa dwóch paryżanek które spotkały się przypadkowo przed sklepem (byłem w
            towarzystwie jednej z nich) jedna była jeszcze kilkanaście lat temu Polką, druga
            rodowitą Francuzką:
            - francuzka pyta parząc na zakupy mojej znajomej: o widzę,że kupiłaś torebkę ale
            czy to jest francuzki wyrób?
            - znajoma potwierdza, że tak.
            - na to tamta odpowiada, że tylko to co fransuskie jest dobre i dokonała
            słusznego wyboru. nie liczyła się cena jakość tylko producent.
            podobne zachowanie obserwowałem u berlińczyków tych w West Berlin. najlepsze to
            co niemieckie.
            inaczej jest natomiast w okolicach Frankfurtu/O cytuję:
            najlepsze oczywiście są wyroby niemieckie, a z niemieckich te z Brandemburgii,
            tych najlepsze są te zrobione w okolicach Frankfurtu, czyli trzeba po zakupy
            jechać na bazar do Słubic lub Kostrzyna.
            gdy rozmawiam w Polsce najczęściej słyszę odpowiedż, że najlepsze zakupy i
            produkty są w supermarketach. ja próbowałem różnych i uważam, że najlepsze
            najsmaczniejsze są produkty polskie, tylko trzeba znaleźć właściwego polskiego
            producenta. trzymam więc stronę giezika w sprawie sera korytnickiego(jeżeli
            znowu nie pomyliłem nazwy) i wyrobów specjał wiejski, czy też innych podobnych
            polskich wyrobów. możnaby pisać wiele na ten temat i tłumaczyć każdy postąpi tak
            jak mu pasuje. pozdrawiam
        • Gość: nancy Re: Bojkotowac ! IP: 193.111.166.* 31.03.05, 13:31
          Głównym składnikiem masła jest tłuszcz (73,5 - 82,5%), następnie woda (16 –
          24%), substancje organiczne nietłuszczowe i nieorganiczne stanowią do 1,5%.
          Masło zawiera witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, tj. A,D i E.

          Z tego wynika że coś co ma mniej niż te 82% też jest jak najbardziej masłem,
          tylko zawierającym więcej wody, nawet te super wiejskie masła takie bywają,
          zwłaszcza zimą.
          • em_es Re: Bojkotowac ! 31.03.05, 13:45
            Racja, ale zauważ, że dyskutowanym tutaj problemem nie jest mniejsza niż 82%
            zawartość tłuszczu w maśle, ale sprzedawanie jako masła mixów (czyli mieszanek
            tłuszczu mlecznego z roślinnymi), to jest nadużycie, bo becność tłuszczu
            roślinnego w jakiejkolwiek ilości oznacza że nie jest to masło.
          • linn_linn Re: Bojkotowac ! 31.03.05, 13:51
            We Wloszech jeszcze nigdy nie udalo mi sie kupic dobrego masla. Ani smietany...
            No ale dla mnie to nie problem... Uzywam tylko oliwy / masla wlasciwie tylko do
            ciast /.
    • ela.tu-i-tam List otwarty do marketow operujacych w Polsce 31.03.05, 18:38
      Propozucja.


      List otwarty o MASLE do marketow operujacych w Polsce.


      31 marzec 2005


      My, grono Polakow ktorzy zwyczajowo i od lat dyskutujemy o zywnosci na Forum
      Kuchnia Gazety Wyborczej, apelujemy do wszyskich supermarketow w Polsce o
      wprowadzenie rzetelnej informacji o masle, o ochronie slowa "maslo" i jego
      pochodnych do produktu wyrabianego tylko i wylacznie tylko z krowiego mleka, i
      o wytepienie producentow oszustow naduzywajacych slowo "maslo" i jego pochodne
      do sprzedazy byle czgo, a glownie margaryny. Nadmieniamy uprzejmie ze nie mamy
      absolutnie nic przeciwko margarynie sprzedawanej jako margaryna.


      Domagamy sie wielotygodniowej akcji, powtarzanej od czasu do czasu, ktora
      moglaby byc zorganizowana w nastepujacy sposob.

      1. Zaangazowanie marketu ze nie bedzie kladl w tym samym miejscu maslo i
      produkty podszywajace sie pod maslo. To zaangazowanie ma byc materilizowane na
      szyldach latwo widocznych. Na tych szyldach ma tez byc informacja duzymi
      literami co to jest maslo, jak rowniez informacja o standarcie europejskim 82%.

      2. Market wybierze sobie dwa rozne latwo odroznialne kolory, np. czerwony i
      zolty, pierwszy do oznakowania szyldow z maslem, drugi do oznakowania szyldow z
      margaryna i innymi tluszczami. Te kolory maja pomoc kupujacym w orientowaniu
      sie co jest co - chodzi wiec o zaangazowanie dlugoterminowe.

      3. Nad lodowka lub miejscem w lodowce gdzie lezy maslo ma byc wywieszony szyld
      w kolorze wybranym dla masla i napisany duzymi literami: tutaj tylko maslo 82%.
      Maslo ponizej 82% (np. tzw. maslo smietankowe) zostanie specjalnie oznakowane,
      ono ma lezec gdzie indziej niz maslo 82%, tak zeby konsument sie nie mylil.

      4. Nad lodowka lub miejscem w lodowce gdzie sa produkty, ktore nie sa czystym
      maslem ma byc wywieszony latwo widoczny szyld w kolorze wybranym dla innych
      tluszczow i napisany duzymi literami: margaryna i inne tluszcze.

      5. Market zrobi wszystko by zobowiazac producentow, ze nie beda uzywali ani
      slowa "maslo" ani slow pochodnych (maselko, maslany, itp.) na opakowaniach
      tluszczow, ktore nie sa maslem wedlug normy europejskiej 82%. Jedynym wyjatkiem
      jest tzw. maslo smietankowe, czyli maslo rozwodnione, pod warunkiem ze jest
      dokladnie oznaczone jako takie.


      My, grono Polakow ktorzy zwyczajowo i od lat dyskutujemy o zywnosci na Forum
      Kuchnia Gazety Wyborczej, bedziemy publikowac w specjalnym watku regularnie
      informacje o marketach, ktore realizuja kompanie "maslo" podajac ich nazwy i
      adresy, a takze daty w ktorym akcja trwa. Bedziemy takze dawac opinie
      konsumentow (czyli nas) o przebiegajacych akcjach.

      Podpisane:
      Forum Kuchnia, co najmniej 300 roznych osob wedlug naszych przeliczen, z
      roznych miast Polski i z zagranicy.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=77
      Kopie: Minister Zdrowia, Minister Rolnictwa, Minister Handlu
      • Gość: lu Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 19:58
        Inicjatywa jest OK (dzialanie a nie narzekanie!).
        A jak z wysylaniem? Kazdy na wlasna reke (polowa zapomni)? Zbiorowo?
        Miastami??? Mysle... Moze macie pomysl???
      • jarek_zielona_pietruszka Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce 01.04.05, 00:23
        obserwując temat biedronki i nnych myślę, że taki list bardzo rozbawi
        właścicieli marketów. myślę, że raczej należałoby zainteresować tym media jeżeli
        zwąchają temat to może się tym zajmą. działania z urzędu uważam za bezcelowe,
        jak pisałem powyżej kontrole w marketach muszą na trzy miesiące wcześniej prosić
        o zgodę na dokonanie kontroli czytałem na ten temat obszerne obszerne wypowiedzi
        w prasie. markety mają takich dobrych prawników, że praktycznie są bezkarne.
        w czasach gdy szalała we Francji BSE i tysiącami wyżynano stada, warszawski
        geant nie wpuścił kontroli weterynaryjnej. pisała o tym prasa, bardzo nad sprawą
        ubolewając i co na tym się skończyło.(wtedy byłem ostatni raz w żancie wolę nie
        grać w ruską ruletkę).myślę,że i tym razem tak będzie. pozdrawiam
        • Gość: lu Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce IP: *.acn.waw.pl 02.04.05, 12:16
          Czyli poddajemy sie bez bicia?! Stad wlasnie bierze sie slabosc polskich
          konsumentow!
          • ela.tu-i-tam Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce 03.04.05, 13:49
            Gość portalu: lu napisał(a):

            > Czyli poddajemy sie bez bicia?! Stad wlasnie bierze sie slabosc polskich
            > konsumentow!

            Nie wiem czy sie poddajemy, zobaczymy !

            Na razie przepisalam ten list na moj blog - latwiej podac URL
            parisvarsovie.blox.pl/html/1310721.html
            Dodalam do niego URLe ministerstw i liste marketow.

            Zaloze oddzielny watek tytulem "List otwarty o MASLE do marketow i 3
            ministerstw", gdzie wpisze list, i poprosze o popieranie przez ludzi z forum.
            Jak nam sie troche podpisow uzbiera - to poslemy do redakcji gazety, moze by
            zrobila URL na swojej pierwszej stronie ?
            A oprocz tego to kazdy na pelno roboty by poprzec list, wyslac go do roznych
            kancelarii ministerstw, i ogolnie mowic o tym.

            • ela.tu-i-tam Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce 03.04.05, 14:05
              W sprawie ogonkow i ciapkow (polskie litery)

              Tekst tutaj parisvarsovie.blox.pl/html/1310721.html
              nie ma polskich liter bo ja nie mam polskiej klawiatury.
              jesli ktos ma i chcialby te litery lepiej napisac, to prosze.
              • jollka2 Re: List otwarty do marketow operujacych w Polsce 05.04.05, 10:39
                To nic nie da. Żaden market nie spełni takich żądań, bo oni nie są od
                sprawdzania uczciwości dostawców. Można oczywiście list wyslać, zawsze to coś.
                Myślę, że trzeba zacząć od uświadamiania klientow np. głosno komentując (ja tak
                robię), rozgadac znajomym, rodzinie. Markety oleją ten list, to pewne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka