Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:)))

    • aagulek MAKONDA URODZILA 10.07.05, 09:40
      witam, wczoraj przed 22 dostałam smska od Sylwii: mamy synka 4600 i 60 długi smile

      gratulacje dla szczęśliwych rodziców i całuski dla "Maluszka" wink
      • natalia433 Re: MAKONDA URODZILA- gratulacje!!! 10.07.05, 10:16
        no to serdeczne gratulacje dla kolejnej mamusi, no a synek " kawal chlopa"
        naprawdesmile najwazniejsze ze zdrowy i ze Makonda ma to juz za soba.

        pozdrawiam!!!
      • ewusia8 Re: MAKONDA URODZILA 10.07.05, 10:16
        gratulacje!!
        • paris4 Re: MAKONDA URODZILA 10.07.05, 10:24
          Ło matko jaki wielki!!!!!! Gratulacje
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: MAKONDA URODZILA 10.07.05, 10:57
            gratulacje dla kolejnej mamusi !!!

            ale kawał chłopa wink)) no i długaśny jak niewiem wink w ubranka na 56 to on się
            nie zmieści wink))
      • kasiaimichael Re: MAKONDA URODZILA 13.07.05, 16:47
        Gratulacje!!! Kawal chlopa z Twojego synka smilePozdrowienia
        Kaska
    • dziewczynka_bez_zapalek nowy wątek na rówieśnikach !!! 10.07.05, 11:05
      pozwoliłam sobie założyć nowy wątek na forum Rówieśnicy
      LIPIEC 2005!!! macierzyństwo wink
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=26258199
      zapraszam na wpisy mamusie wink))
      • mama75 Re: nowy wątek na rówieśnikach !!! 10.07.05, 15:32
        no to gratulacje dla sylwii - ale kawal faceta smile

        kruszyna - Ty sie nie martw waga, ja tez do motylkow nie naleze i patrzec na
        siebie w lustrze nie moge, ale trudno cos za cos. Mam tylko nadzieje, ze zrzuce
        to wszystko po porodzie i podczas karmienia.
        Jeny ! Ten piekielny czop odszedl mi 4 tygodnie temu i kurcze NIC - nadal cisza.
        Wczoraj mialam "piekne", regularne bole co 7 minut i inne objawy. Maz malo
        zawalu nie dostal, tak sie biedaczysko zestresowalo, ze TO JUZ. Wlazlam do
        wanny - skorcze sie nasilily, no to ja happy, ze sie zaczyna choc zwijalam sie
        z bolu. Wylazlam z wanny z zamiarem polozenia sie jeszcze na lewym boku na pol
        godziny i co? Kicha - wszystko przeszlo. Cholery idzie dostac.
        • paris4 Re: nowy wątek na rówieśnikach !!! 10.07.05, 16:15
          A ja mimo wszystko zazdroszczę. Przynajmniej masz jakieś objawy. U mnie nic
          takiego się nie dzieje a termin z OM minął wczoraj. Wprawdzie z USG synuś jest
          2 tygodnie mniejszy, ale chociaż jakieś objawy mogły by się pojawic. Tym
          bardziej, że przez pół ciąży straszono mnie przedwczesnym porodem. No kicha
          strasznasad(((
          • megan05 Re: a ja tez przeterminowana 10.07.05, 17:33
            Tez mnie trafia termin mialam na 07.07 i co? i nic dalej siedze i czekam . Mam
            1cm rozwarcia jakies tam skurcze i termin do piatku na cc. Wolalabym urodzic
            naturalnie juz przestalam wierzyc ze to nastapi .To czekanie jest straszne
            zazdroszcze tym co urodzily przed terminem. Pozdrawiam Was i czekajmy
            cierpliwie...
            • heksa82 A ja pobiję rekord przeterminowania 10.07.05, 20:02
              termina na 2 lipca i nic zero rozwarcia siedze w domu i nie wiem co dalej nie
              mam terminu cc ani nic nie wiem.
              • paris4 Re: A ja pobiję rekord przeterminowania 10.07.05, 20:13
                Hekso. A co Twój lekarz na to? Skoro nie masz nawet rozwarcia a jesteś już tyle
                po terminie to może powinno się coś z tym zrobic?
                Ja miałam termin 09.07, ale to termin z OM a z USG wychodzi 2 tygodnie później
                więc sama nie wiem czy jestem przeterminowana czy nie. Też w sumie.
                • heksa82 Re: A ja pobiję rekord przeterminowania 10.07.05, 20:30
                  mój lekarz na to pojechał sobie na urlop i ma wyłączony telefon smile
                  • paris4 Re: A ja pobiję rekord przeterminowania 10.07.05, 21:11
                    No to kiepsko. A może zgłoś się na izbę przyjęc w szpitalu może Ci jakoś
                    pomogą? Obejrzą dzieciaczka na USG, zrobią przepływy zobaczą czy dobrze się
                    czuje. I może ustalą jakiś plan działania. Jakiś termin wywołania porodu.
                    Ja na razie czekam no z USG ten termin wychodzi później no i mam rozwarcie na
                    całe 0,5cmsad Chce się umówic na usg na 19.07 (chociaz mam nadzieję, że do tego
                    czasu już będzie po wszystkim) i potem zobaczymy. Będę się ostro domagac
                    rozdwojeniasmile))
        • kruszyna40tc Re: nowy wątek na rówieśnikach !!! 10.07.05, 17:57
          Dzięki za pocieszeniesmileObyśmy szybko doszły do siebie po porodzie...
          Swoją drogą faktycznie bardzo długo czekasz od momentu wypłynięcia czopa.
          Widocznie Twojemu maleństwu dobrze w Twoim brzuszku. Szkoda tylko, że takie
          upały. Może jednak lada moment urodzisz? Daj znać!
          Mi czop odszedł podczas pierwszej ciąży dopiero w trakcie porodu. A w obecnej
          ciąży dopiero dzisiaj z krwią, po badaniu ginekologicznym.
          Życzę nam obu szybkiego i szczęśliwego porodu!
          • kruszyna40tc Do mama75 10.07.05, 18:01
            Dzięki za pocieszeniesmileObyśmy szybko doszły do siebie po porodzie...
            Swoją drogą faktycznie bardzo długo czekasz od momentu wypłynięcia czopa.
            Widocznie Twojemu maleństwu dobrze w Twoim brzuszku. Szkoda tylko, że takie
            upały. Może jednak lada moment urodzisz? Daj znać!
            Mi czop odszedł podczas pierwszej ciąży dopiero w trakcie porodu. A w obecnej
            ciąży dopiero dzisiaj z krwią, po badaniu ginekologicznym.
            Życzę nam obu szybkiego i szczęśliwego porodu!
            Kruszyna
            • emems1 i nadal cisza 10.07.05, 20:33
              Witanko...

              GRATULACje wszystkim co już po... najmocniej trzymam kciuki za POterminówki smile)
              choć ja jeszcze przed terminem ale by się już coś kręciło
              dziś od 18 godziny boli mnie straszliwie krzyż że chodzić niedam rady i mam twardy brzuszek i czasem dół brzucha tak najzwyczajniej boli
              wieczorkiem strzeliliśmy grila ..oczywiście całe pifco machnęłam...choć daawno mi sie to niezdarzało....i całą furę mięcha...co też mi sie niezdarzało
              choć pyyycha było
              Madziol+kinderniespodzianka
        • kruszyna40tc Do mama75 10.07.05, 18:00
          Dzięki za pocieszeniesmileObyśmy szybko doszły do siebie po porodzie...
          Swoją drogą faktycznie bardzo długo czekasz od momentu wypłynięcia czopa.
          Widocznie Twojemu maleństwu dobrze w Twoim brzuszku. Szkoda tylko, że takie
          upały. Może jednak lada moment urodzisz? Daj znać!
          Mi czop odszedł podczas pierwszej ciąży dopiero w trakcie porodu. A w obecnej
          ciąży dopiero dzisiaj z krwią, po badaniu ginekologicznym.
          Życzę nam obu szybkiego i szczęśliwego porodu!
          Kruszyna
          • junona444 Po terminie.... 10.07.05, 20:26
            Dzisiaj byłam na kontrolnym ktg w szpitalu, w którym mam zamiar rodzić. Dzisiaj
            właśnie mija 8 dni po terminie. Jeśli do wtorku nic się nie zacznie dziać mam
            się zgłosić na izbę przyjęć. Przeraża mnie to i już sama nie wiem co lepsze -
            siedzieć w domu i wsłuchiwać się w każdy sygnał czy leżeć w szpitalu i czekać
            nie wiadomo na co, a już wywołanie przeraża mnie najbardziej. Chyba zaczynam
            wpadać w panikę. Dlaczego to tak trwa???
            PS Sprzątanie i prasowanie niestety nic nie pomogło.
            • tetrina Re: Po terminie.... 10.07.05, 21:40
              Mam pytanie, czy wody płodowe mogą się zacząć sączyć zanim odejdzie czop?Czy
              jest możliwość że nie zauważyłam wcześniej że czop odszedł?Nie wiem co mam
              robić ale od paru dni mam wodnistą wydzielinę z dzisiaj jak by jej było więcej
              choć nie jest jej na tyle aby założyć wkładkę lecz bielizna po dniu jest na
              tyle wilgotna że na noc muszę zmienić na czystą. Poradzcie proszębo nie wiem co
              robić.
              Ania+Ala 38t.c
            • tetrina Re:Wody płodowe???? 10.07.05, 21:42
              Mam pytanie, czy wody płodowe mogą się zacząć sączyć zanim odejdzie czop?Czy
              jest możliwość że nie zauważyłam wcześniej że czop odszedł?Nie wiem co mam
              robić ale od paru dni mam wodnistą wydzielinę z dzisiaj jak by jej było więcej
              choć nie jest jej na tyle aby założyć wkładkę lecz bielizna po dniu jest na
              tyle wilgotna że na noc muszę zmienić na czystą. Poradzcie proszębo nie wiem co
              robić.
              Ania+Ala 38t.c
              • dziewczynka_bez_zapalek Re:Wody płodowe???? 10.07.05, 22:24
                ja nie mam pojęcia kiedy odszedł mi czop śluzowy ... po prostu wody zaczęły
                wypływać i tyle ... były czyste, żadnych podbarwień tam nie widzialam ani
                niczego galaretowego wink

                no a w ostatnich tygodniach też miałam więcej wydzieliny, i też zmiana bielizny
                musiała być nawet 3 razy dziennie ... a wody po prostu się leją, wypływają no i
                po chwili na pewno nie ustają wink
                • mama75 Re:Wody płodowe???? 10.07.05, 23:13
                  ja sie boje, ze wody odejda mi w kapieli albo pod prysznicem i nie zauwaze. Co
                  wtedy? Zaczynaja sie skurcze czy jak?
                  • natalia433 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 08:48
                    u mnie rozpoczal sie wczoraj 39tydzien! dzisiaj mam wizyte u lekarza i mam
                    nadzieje ze uslysze same dobre wiadomosci bo teraz pod koniec ciazy caly czas
                    mi sie wydaje ze cos jest nie tak, to za malo sie rusza dzidzia to znowu za
                    mocno kopie itp. od kilku dni mecza mnie te cholerne bole krzyzowe szczegolnie
                    w nocy nie moge przez nie spac. Wciaz jednak pocieszam sie ze juz tak blisko
                    spotkania z moja kuszynkasmile)

                    swoja droga to wspolczuje dziewczyna po terminie, trzymam za Was kciuki bardzo
                    mocno oby sie w koncu cos ruszylo smile

                    pozdrawiam!!!
                    • paris4 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 09:05
                      Natalia ja mam tak samo. Zamartwiam się strasznie ruchami itd. najgorsze, że na
                      niewielu rzeczach potrafię się skupic i myśli ciążą wokól brzuchasad Też mam
                      wrażenie, że na samej końcówce coś złego się może stac. Właśnie się umówiłam na
                      UAG za tydzień bo zwaruiję.
                    • ewusia8 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 09:06
                      no kolejny tydzień ciekawe jaki będzie?ja za tydzień mmam wizyte ale chciałabym
                      już urodzić upały mnie dobijają noi to czekanie chociaż z drugiej strony
                      współczuje dziewczynom przeterminowanym!ja umawiam się z lekarką ze w dzień
                      terminu spróbuje mi wywołać ..nie chce czekać 2 tyg chyba bym oszalała!!ale
                      niestety żadnych objawów nie mamsadwydzielinę mam ale u mnie jest przez całą
                      ciąże
                      pozdrawiam ewa 38 tc
                      • paris4 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 09:18
                        A mi w szpitalu powiedzieli, że poród wywołuję się po 42tc lub wcześniej jeśli
                        dziecko jest w jakiś sposób zagrożone. Tak sobie tego nie robią bo to ponoc
                        niebezpieczne trochę...
                    • paris4 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 09:22
                      Aha no i z ruchami też mam jazdę np. wczoraj cały dzień lewno się ruszał i
                      oczywiście się martwiłam za to wieczorem przez 3 godziny tak szalał, że
                      myślałam, że brzuch mi pęknie i nie mogłam zasnąc. Takie coś chyba pierwszy raz
                      się zdarzyło i nie powiem żeby było miłe - wręcz z lekka mnie przeraziło.
                      • natalia433 Re:kolejny tydzien czas zaczac...!!! 11.07.05, 09:53
                        u mnie to samo, ostatnio bylo bardzo cicho a wczoraj to szalala az brzuch mi
                        skakal na wszystkie strony! mi to sie nawet wydaje ze brzuch mi maleje i ze
                        dziecko nie ma w nim miejsca a nawet ostatnio zastanawiam sie czy oby napewno
                        dobrze sie odzywialam ze we wsumie to pilam duzo coca coli i te poranne kawy no
                        i ten fenoterol przez 4 tygodnie czy oby to wszystko nie zaszkodzilo mojemu
                        dziecku! ja chyba popadam w jakas paranoje!!!

                        pozdrawiam!!!
                        • paris4 Re:do Natalii 11.07.05, 11:06
                          Natalia widzę, że mamy podobne przemyśleniasmile Ja staram się od siebie odsuwac
                          te durne myśli ,ale jak mały przestaje się ruszac tak jak teraz na przykład to
                          naprawdę ciężko mi jest. Dlatego za tydzień umówiłam się na usg żeby zobaczyc w
                          jakiej jest kondycji i jak tam warunki w brzuszku. Do przyszłego tygodnia
                          raczej na pewno nie urodzę a może uspokoję się choc na chwilę.
              • paris4 Re:Wody płodowe???? 11.07.05, 09:03
                Proponuję skontaktowac się z lekarzem albo z izbą przyjęc w szpitalu tam
                wyjaśnią wszystkie wątpliwości. Wody nie muszą chlustac a moga się właśnie
                sączyc.
                • karotka11 Re:na KTG 11.07.05, 09:13
                  Witam w kolejny upalny dzień. Koło południa idę na KTG, tam mam się zapisać do
                  szpitala na za tydzień (ze skierowaniem). Zastanawiam się, czy "zaklepać" sobie
                  prywatny pokój poporodowy. Do tej pory byłam o tym przekonana, ale znajoma
                  trochę mi namieszała w głowie. Niby, że to moje pierwsze dziecko i że będę po
                  cc, więc podczas nieobecności męża mogę sobie nie radzić...A tak zawsze jakieś
                  dziewczyny będą obok mnie...
                  Pozdrawiam,
                  Iwona i 38t Kajtek
                  • paris4 Re:na KTG 11.07.05, 09:20
                    No nie wiem. Z jednej strony może jest w tym trochę racji, ale poleżałm sobie
                    kilka dni na patologii na takiej zbiorowej sali i wspominam to raczej
                    koszmarnie. Zero prywatności, intymności a w nocy zero spania. Ja gdybym miała
                    możliwośc to jednak prywtną salę bym brała
                    • ewusia8 Re:na KTG 11.07.05, 09:34
                      z tym wywoływaniem to nie wiem jak będzie;pogadam z lekarką to dam znać ale nie
                      wyobrażam sobie 2 tyg po terminie czekać !!no nic do terminu jeszcze mam 17 dni
                      niedługo zaczynam sprzątać itp będę się starała pobudzić siłami natury!
                      zobaczcie jaka pogoda jest dzieciaczki śpiąjest im gorąco!
                      ewa
                      • natalia433 Re:na KTG 11.07.05, 09:58
                        a ja bym nie chciala osobnej sali! po porodzie z synkiem lezalam z dziewczyna i
                        naprawde bylo mi znia o wiele razniej niz jakmialabym lezec sama, zreszta
                        zawsze moglam sobie swobodnie pojsc pod prysznic albo do toalety bo zawsze
                        zerkala do mojego synka. zreszta ta dziewczyna wyszla do domu o jedna dobe
                        wczesniej niz ja i takie siedzenie w samotnej sali jest wedlug mnie dobijajace.
                        akutat my lezalysmy tylko we dwie boniewiem jak by to bylo gdyby bylo wiecej
                        pan na sali no ale u nas w szpitalu leza max 3 panie w jednym pokoju.
                        • ewusia8 Re:na KTG 11.07.05, 10:12
                          hmm nie przejmuj sie ja tez pije kawke z rana mam strasznie niskie ciśnienie i
                          nie raz pepsi w dzień!mój dzidek dzisiaj spokojny tylko malutko się rozpycha
                          chyba już mu ciasnosmile
                          ewa
                          • natalia433 Re:zaraz zwariuje!!! 11.07.05, 10:55
                            mam takie bole krzyzowe i bol brzucha jak na miesiaczke ze az lzy mi sie cisna
                            na oczy, nie mam skurczy tylko taki promieniujacy jest ten bol i tak juz bylo
                            przez cala noc i nadal nie przechodzi! dobrze za mam dzisiaj wizyte u lekarza.

                            pozdrawiam!!!
                            • aagulek do karotki 11.07.05, 11:10
                              witam, moja Droga to sa dwie racje, w sali prywatnej jesli w jedynce to mozesz
                              liczyc tylko na siebie, dobe po nie masz co marzyc ze sie ruszysz, no chyba ze
                              bedziesz super silna, ale na sucharkach to ja watpie wink..jesli dwojka to
                              lepiej bo zawsze mozesz liczyc ze ta druga osoba jest kolejna dobe i Ci pomoze
                              ale jesli nie? to fakt ze na normalnych salach sa 3 osoby co ma wady i zalety,
                              ja jestem zwolenniczka swiezego powietrza i slowo nie da sie wytrzymac w
                              smrodku kupek i generalnie bez wietrzenia, ale niektorzy uwazaja ze sie da,
                              wiec to kwestia zgrania z wspolmieszkankami, a i pod prysznic mozna spokojnie
                              isc zostawiajac dziecko w pokoju, do kibelka etc, na patologii lezalam z
                              kolezanka, ktora po 2 dobach nie wytrzymala smrodku we wlasnej sali i
                              przeniosla sie do prywatnej 2 osobowej, super warunki, czysciutenko i niemal
                              jak w domu, wczesniej sie nie udalo bo nie bylo miejsc...odzyla w tej prywatnej
                              psychicznie glownie, bo prawda jest taka ze jak do kogos przychodzi 5 osob w
                              odwiedziny to cholera Cie bierze, bo sobie z przeproszeniem ani brzucha ani
                              tylka wietrzyc nie mozesz...powodzenia,Agnieszka
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re:co do osobnej sali ... 11.07.05, 16:22
                    fakt, że na sali wieloosobowej krzyki dzieci są non stop ale po 1 masz
                    towarzysto i gdyby panie pielęgniarki albo położne miały zły humor (a to się
                    zdarza) to przynajmniej pokaże ci ktoś np jak przewijać maluszka albo ogólnie
                    się zajmować dzidziem a w razie czego będziesz mogła podpatrzeć jak innne mamy
                    się swoimi szkrabami zajmują ... po 2 masz z kim porozmawiać kiedy mały śpi i
                    nie jest tak, że nie masz do kogo buzi otworzyć wink zawsze można
                    poplotkować ... po 3 wszystkie jesteście po porodzie więc nie zamartwiasz się
                    czy aby na pewno nie za mocno krwawisz bo widzisz, że koleżanki też tak często
                    latają do ubikacji ... po 4 może trafi się jakaś doświadczona już mama z którąś
                    tam pociechą a taka na sali to już skarb ...

                    to moja opinia ...
                    ja na sali jednoosobowej czułabym się zagubiona strasznie no i samotna
                    troszke ... no ale jak kto woli ...
    • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 11:08
      Wiem, że cierpisz ale zawsze to jakiś znak, że organizm się do porodu szykuje.
      Mnie NIC nie bolisad
      • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 11:15
        mnie tez nic nie boli moze nam się to wszystko dzieje bez bólusmile
        • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 11:18
          To by było chyba zbyt pięknesmile)) Tak lekko to w życiu nie ma smile))
          • natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 11:26
            ale ja tak wlasnie mialam w pierwszej ciazy! zadnych boli zadnych skurczy a tu
            bach nagle odeszly mi wody i zaczal sie porod! a teraz wydaje mi sie jakbym
            rodzila od tygodniasmile

            pozdrawiam!!!
      • karotka11 Re: do aagulek 11.07.05, 11:22
        Dzięki kochana. Tak myślałam, że na Ciebie można liczyć!!! Za pojedynczą salą
        przemawia też fakt bliskości prysznica i toaletkiwink A jak sobie pomyślę o tych
        tłumach odwiedzających moje współlokatorki, to aż mnie mierzi, brrrr...Gorzej
        będzie jak sie napalę na ta pojedynczą salę, a wszystkie będą zajęte.
        No dobra, zbieram się powoli na to KTG. Mam nadzieję, że nie spędze tam (tak
        jak w czwartek) 3 godz....
        Pozdrawiam,
        Iwona i 38t Kajtek
        • sylwia_26 Re: czuję się fatalnie 11.07.05, 11:48
          Cześć dziewczynki.Odstawiłam fenoterol i czuję się fatalnie. Cały czas mam
          napięty, twardy brzuch a w nocy tak mnie boli podbrzusze że aż mi się chce
          płakać.Przedwczoraj myślałam że to już poród, ale nie miałam żednej wydzieliny
          czopa ani saczących się wód. Ponadto od soboty mój synuś ledwo się
          rusza,tłumaczę to sobie że przy takim twardym brzucholu nie może się już tak
          wypinać i odstawienie leków też na niego jakoś wpłynęło.W czwartek mam iść do
          lekarza,ale nie wiem czy wytrzymam tyle dni i jakiś mam brzuch mniejszy.Chyba
          zwariuję od tego wszystkiego.Na dodatek gorąco jak w dupie sad(( Miłego dnia,
          trzymajcie się....pa
          • natalia433 Re: czuję się fatalnie 11.07.05, 13:51
            ja sie czulam podobnie po odstawieniu fenoterolu i mylalam ze urodze zaraz po
            odstawieniu bo tak mi sie brzuch napinal ale jednak jeszcze sie trzymam.
            dzisiaj tez czuje sie fatalnie bo moj bol krzyza nie chce mnie za nic w swiecie
            opuscic a wierzcie mi ze boli okropnie!!!

            pozdrawiam!!!
        • aagulek Re: do aagulek 11.07.05, 12:15
          Iwona, nie ma sprawy wink, na izbe tez jest sposob, na ktg nie jezdzij rano bo
          sie niepotrzebnie wyczekasz, najlepiej wieczorkiem, a przynajmniej popoludniem,
          byle nie kolo 17 bo wtedy obchody i bedziesz czekac, powodzenia,Agnieszka
          • karotka11 Re: do aagulek 11.07.05, 17:21
            No właśnie dziś pojechałam ok. południa i były jakieś "dzikie tłumy"...3,5
            godz. czekania!!! To jakiś obłęd. A pojechałam tak, bo miałam nadzieję złapać
            lekarza, który miał byc do 14, ale niestety d... z tego. Następne KTG w
            czwartek, a w poniedziałek na patologię. Już jestem zapisana.
            Pozdrawiam,
            Iwona i 38t Kajtek
    • dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 14:48
      Dziewczyny, ja tylko na chwilke w przerwie miedzy oddechami smile)
      Bardzo Wam dziekuje za ciepłe słowa i za gratulacje smile) Ja gratululuje mamom
      juz rozdwojonym tym nowym i nadal łącze sie w oczekiwaniu z mamami
      nierozwojonymi smile)
      O porodzie opowiem innym razem !!!!

      Uciekam, syn mnie wzywa smile))
      Całuje Wszystkie Lipcóweczki
      Anka juz z Maciusiem po tej stronie smile)
      • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 15:03
        czesc dziewczyny mam takie pytanie czy jak dzidzia pakuje sie główką w kanał
        rodny coś czuć?i kiedy to się dzieje w czasie porodu czy wcześcniej np kiedy
        brzuchł opadł?
        • mama75 do ewusia8 11.07.05, 15:53
          Ewus - ja jeszcze nie rodzilam i mam wrazenie, ze ten beben na przodzie bede
          dzwigac do konca zycia, ale takie dziwne jakby parcie/jakby wstawianie glowki w
          kanal rodny to czuje juz od dobrych kilku tygodni. Moge sie mylic, moze to
          tylko takie odczucie, a dziecko wcale nie wstawia tam glowki.

          Zreszta ja jestem jakas dziwna - bo nawet te glupi czop mi odszedl wieki temu
          (ponad 4 tygodnie) i nadal cisza.
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: do ewusia8 11.07.05, 16:26
            ja tam nic nie czułam jak się dzidziuś wstawiał do kanału rodnego główką ...
            dopiero w czasie porodu w czasie parcia czułam jak przechodzi do wyjścia ... wink
      • natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 15:31
        ale fajnie ze juz jestes z synkiem w domu! mam nadzieje ze znajdziesz jeszcze
        chwile zeby nam opisac jak bylo.

        pozdrawiam!!! i gratuluje raz jeszczesmile)
    • kasie Chyba rodze:) 11.07.05, 15:44
      Dziewczyny...termin mam akurat na dzisiaj czyli 12 tegosmileu nas juz po polnocy!
      Trzymajcie kciuki please!
      • mama75 Re: Chyba rodze:) 11.07.05, 15:49
        Kasie - ale masz juz jakies "pewne" objawy - czy to tak tylko wedlug terminu?
        • natalia433 Re: Chyba rodze:) 11.07.05, 15:57
          pewnie ze trzymam kciuki!!! ale ostatnio pamietam ze tez mialas skurcze i
          szczerze to myslalam ze juz urodzilas bo sie nie odzywalas ostatnio. a teraz
          jestes pewna??? w kazdym badz razie zycze ci szybkiego rozwiazania!!!

          pozdrawiam!!!
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Chyba rodze:) 11.07.05, 16:32
        no to trzmamy kciuki! i lekkiego porodu !!!
      • kasiaimichael Re: Chyba rodze:) 13.07.05, 16:25
        Trzymam za ciebie kciuki choc pewnie juz po wszystkim. Powodzenia!!!
        Kaska
    • mama75 a jak sie czuja Wasi Panowie ? 11.07.05, 17:47
      moj ostatnio ma takiego nerwa, ze az mi sie chce smiac. Wystarczy, ze stekne
      przy wstawaniu, a mezulek pyta:"Zaczelo sie?". W nocy wstaje do lazienki, a
      on:"Czy to JUZ ?". To takie mile smile Wy tez tak macie ?
      • ewusia8 Re: a jak sie czuja Wasi Panowie ? 11.07.05, 18:27
        mój na razie spoko nie panikuje zobaczymy co bedzie jak sie zacznie poród!!
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: a jak sie czuja Wasi Panowie ? 11.07.05, 18:44
          hm... mój jak zaczęły mi wody odchodzić poszedł się myć ... hehehe
          • agnieszka_radzewicz Re: a jak sie czuja Wasi Panowie ? 11.07.05, 19:00
            U nas wygląda to tak, że mój się chyba niczym nie przejmuje, choc ja tu siedzę
            jak na szpilkach, bo mo minął 38 tc.
            Śpię niebyt dobrze, bo mi strasznie gorąco i się pocę (on twierdzi że nie jest
            wcale tak gorąco).
            Poza tym biadoli, bo nie będzie mógł byc przy porodzie, gdyż musi się w tym
            czasie zająć naszym straszym Kubusiem (3 latka).
            Poza tym twierdzi, że go boli kręgosłup.
            • ewusia8 pytanie do dziewczyn ktore urodzily 11.07.05, 19:08
              mam pytanko jak to jest po porodzie kiedy juz zszyją itp. leży się wtedy 3h lub
              2h na po porodowym jak sie czuyście słabo?
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: pytanie do dziewczyn ktore urodzily 11.07.05, 19:21
                Ewuś ... chodzi Ci o CC czy szycie krocza ???

                ja miałam krocze szyte, i standardowo na porodówce leżysz jeszcze około 2godzin
                po to, aby połozne kontrolowały Twój stan, sprawdzały czy macica się dobrze
                oczyszcza i nie ma jakichś powikłań po porodzie np krwotoku.

                ja wcale słabo się nie czułam ... gorzej przy wstawaniu później, bo ciemno
                przed oczami się robi ... no ale wstać trzeba jak najszybciej wg mnie ...
                lepiej dochodzisz do siebie ... no ale nic na siłe ...
              • aagulek Re: pytanie do dziewczyn ktore urodzily 11.07.05, 19:30
                witam , u nas rutyna jest 2 godziny ale ja ze wzgledu na lyzeczkowanie mialam
                lezec 4 godziny, ale polozna, ktora byla przy moim porodzie poprosila lekarke
                bym mogla pojechac na sale i miala mnie na oku wink, a slaba bylam jak cholera
                jeszcze dlugo po, jutro ide do internisty po skierowania na badania wiec
                zobaczymy jak bedzie, pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka

                ewusia8 napisała:

                > mam pytanko jak to jest po porodzie kiedy juz zszyją itp. leży się wtedy 3h
                lub
                >
                > 2h na po porodowym jak sie czuyście słabo?
              • kasiaimichael Re: pytanie do dziewczyn ktore urodzily 12.07.05, 17:27
                Ja urodzilam o 10:30 w nocy. Na porodowce lezalam przez 2 godziny bo w tym
                czasie obserwuja czy cos zlego sie nie dzieje. Potem na lozku przewiezli mnie
                na oddzial polozniczy. Chcialam wstac do kibelka po jakichs nastepnych 2
                godzinach ale jak siadlam tak krecilo mi sie w glowie ze polozna kazala
                poczekac do rana. Rano poszlam z jedna do ubikacji, z sikania i tak nic nie
                wyszlo ale za to jak wstalam to sie osunelam i zaczal sie alarm. Doszlam do
                siebie jak 3 pielegniarki pakowaly mnie do lozka. Tak ze to roznie bywa. Zalezy
                chyba ile krwi stracisz i jak dlugi byl porod. Ja stracilam sporo krwi i mialam
                potworna anemia to z tego powodu te zawroty glowy.
                Kasia
            • natalia433 Re: dziewczyny ide rodzic!!! 11.07.05, 19:13
              a jednak moje bole od tygodnia i ten potworny bol krzyza o ktorym Wam dzisiaj
              caly dzien pisalam cos oznaczaly, o toz na wizycie u lekarza okazalo sie za mam
              4cm rozwarcia ,podczas badania odszedl czop mocno zabarwiony krwia, szyjki nie
              mam i czuc glowke! moja lekarka powiedziala ze wystarczy ze kichne i porod sie
              rozpocznie i mam jechac do szpitala, jak nie urodze do rana to dostane
              kroplowke na wywolanie no ale pani doktor poszczypala mi gorna czesc brzucha i
              jeszcze u niej dostalam skurczy ktore po malu sie nasilaja, takze dziewczyny
              zbieram sie do szpitala i mam nadzieje ze bedziecie trzymac za mnie kciuki tak
              jak i ja bede trzymac za was.

              aha z tym szczypaniem brzucha to jest ponoc rewelacja sposob na wywolanie,
              tylko ze trzeba szczypac dosyc mocno gorna czesc brzucha tak jak by sie chcialo
              naciagnac skore i w ogole macanie brzucha na wszelkie sposoby ponoc moze
              blyskawicznie wywolac skurcze.

              pozdrawiam!!!
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: dziewczyny ide rodzic!!! 11.07.05, 19:17
                no to powodzenia Natalka !!! i ucałuj Martynke od nas jak już będziecie razem!
                • ewusia8 Re: dziewczyny ide rodzic!!! 11.07.05, 19:24
                  powodzenia!!
                • ewusia8 Re: dziewczyny ide rodzic!!! 11.07.05, 19:25
                  dzieki asiu tak chodziło mi o szycie i ogólne samopoczucie od razu po porodzie!
                • aagulek mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 19:28
                  z ogromną radością informuję, że Paris-Agata została Mamą dziś o 17.35,
                  tradycyjnie cytat z smsa:"Niespodzianka. Urodziłam o 17.35 Aleksandra. Waga
                  2750 wzrost 54 10 punktów. Poród trwał 3, 5 h jestem w szoku, ale szczęśliwa."

                  Nie wiem czy Ją bolało, ale szybko poszło więc nie tak źle w porównaniu do tego
                  co rano pisała wink

                  Gratulacje dla całej rodzinki i buziaki dla Maleństwa smile
                  • ewusia8 Re: mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 19:38
                    no to pozdrawiam mamuśke!!
                    • ewusia8 Re: mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 19:40
                      a jednak bezboleśnie rozwierała jej się szyjka!!ciekawe jak była oznaka porodu
                      zaczynającego soę porodu!!
                      pozdrowionka dla całej rodzinki
                      • mama75 Re: mamy kolejną Mamę! 11.07.05, 19:48
                        no wlasnie -tez jestem ciekawa jakie byly u niej oznaki porodu - jejku jak
                        szybko poszlo !
                  • dzia74 Paris :)) 11.07.05, 20:50
                    gratulacje !!!!!
                    zuch dziewczyna i poród expresowy smile))
                    Niech sie Maluch chowa zdrowo a mama szybko dochodzi do siebie smile))

                    Anka i Maciuś
                    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Paris :)) 11.07.05, 22:15
                      hihihi a widzisz Agatko! tyle czekania i masz ci los ... poród expresem wink
              • mama75 macanie brzucha... 11.07.05, 19:50
                natalia - gratuluje i bardzo Ci zazdroszcze (ale w pozytywnym znaczeniu),

                musze teraz mojego slubnego namowic na macanko brzuszka, on sie tak boi
                ostatnio, zeby mi zadnej krzywdy nie zrobic, ze prawie mnie nie dotyka wink
            • mama75 Re: a jak sie czuja Wasi Panowie ? 11.07.05, 19:45
              heh - to on ma objawy jak kobieta w ciazy smile moj tez zaczal narzekac na
              kregoslup, po tym jak ja zaczelam marudzic, ze mnie w krzyzu boli wink
              • emems1 wieczosrynka :)))) 11.07.05, 20:12
                BRY smile))
                Chciałam powiedzieć że jeszcze jedna dołacza tzn.. nasza Heksia poszła do szpitalika dzisiaj miała termin na 2 lipca i trzymam za nią kciukasy

                U mnie od kilku dni straszliwe bóle krzyża że niedam rady po schodach wejśc i zejść niemówiąc już o przewróceniu się na łóżku brzuszek czasem się spina..
                i ciągle chce mi sie płakać...dziś na polepszenie humoru -mimo bólu krzyża- porobiłam ogórków kiszonych w słoiki .... może szybciej się rozwiąże
                jutro mnie niema jade na ktg - niewiem co z tego wynikniee

                Madziol+kinderniespodzianka
                • junona444 Re: wieczosrynka :)))) 11.07.05, 20:48
                  Witam,
                  to wygląda na to, że jestem ostatnią z taką datą porodu (02.07). Już chyba
                  wszystkie dziewczyny z lipca mają poród za sobą. Jedynym pocieszeniem jest to,
                  że jutro rano też idę do szpitala i będzie decyzja czy zostaję, czy też jeszcze
                  będę miała kilka dni w domu. Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa, jestem na
                  skraju załamania (mój mąż też).
                  Co do bólów krzyża to przy pierwszym porodzie były one jedyną oznaką, że coś
                  się zaczyna dziać. W zasadzie na izbę przyjęć pojechałam ze względu na
                  kręgosłup, a wylądowałam na porodówce, gdzie w ciągu 2 godzin urodziłam synka.
                  A teraz nic, po prostu nic.
                  Pozdrawiam z nadzieją, że jutro coś się wydarzy
                  • ewusia8 Re: wieczosrynka :)))) 11.07.05, 20:57
                    ja jeszcze jestem lipcóweczka z terminem na 28
                    i chyba będe aprawdę ostatnia!!
                  • mama75 Re: wieczosrynka :)))) 12.07.05, 02:36
                    nie zupelnie ostatnia smile ja tez jeszcze nie urodzilam i chyba nigdy nie
                    urodze smile

                    swoja droga to faktycznie malo nas zostalo.
                • ania19707 jak to się robi? 11.07.05, 20:53
                  • ewusia8 Re: jak to się robi? 11.07.05, 21:04
                    co jak się robi?
                • ania19707 Re: wieczorynka :))) 11.07.05, 21:05
                  No na miłość świętą jak się rodzi w takim expresowym tempie????. Agatka to ma
                  farta, a wydawało jej się, że nic a nic się nie dzieje. A tu taka
                  niespodzianka. Pozdrawiam szczęśliwą mamusię i Olka.
                  Natomiast za Natalię trzymam mocno kciuki, oby było przynajmniej tak szybko jak
                  u Agatki.
                  mnie już chyba też wiele czasu nie zostało, łożysko III stopnia i mój ginek się
                  stara żebym już zaczęła rodzić. Jednak dzidzia nie za bardzo chce słuchać i
                  moim zdaniem dobrze, do terminu jeszcze ponad tydzień i jeśli jej tam dobrze to
                  niech sobie siedzi(właśnie dostałam porządnego kopniaczka). ginek myślał o
                  wywoływaniu, ale stwierdził, że tak "na sucho" to by mnie strasznie wymęczył.
                  Jestem mu wdzięczna, bo też wolę żeby zaczęło się naturalnie, a KTG wyszło
                  dobrze.
                  Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamusie i dzieciaki, także te z nas, które są
                  w trakcie "rozdwajania" i te, które z niecierpliwością czekają na ten ważny
                  moment. Ja już podczytuję Asi wątek na rówieśnikach. I uwierzyć mi sie nie
                  chce, że niedługo i ja................................. . Kurcze 6 lat przerwy
                  między dzieciakami to jednak dużo.
                  Dobrej nocki życzę
                  Anka
    • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 11.07.05, 20:50
      wreszcie biedna heksa tyle byc po terminie!!trzymam za nia kciuki
      • sylwia_26 Re: zaraz nie wytrzymam 11.07.05, 22:22
        Hej dziewczynki.Ponieważ mały prawie się dzisiaj nie ruszał i bardzo bolał mnie
        brzuch w panice poleciałam do mojego gina na ktg.Wszystko wyszło ok.Ponieważ
        miałam przyjść w czwartek przy okazji mnie zbadał i....mam brak szyjki i 2cm
        rozwarcia, po padaniu podbrzusze boli mnie jeszcze bardziej-ledwo siedze, nie
        mówiąc o chodzeniu.Ginek stwierdził że poród może się zacząć w każdej chwili, a
        do końca tygodnia to na pewno urodzę.Zaczynam się bać...Dobrej nocki pa pa
      • sylwia_26 Re: do Asi-dziewczynki i ewusi8 11.07.05, 22:29
        Dziewczyny mam do Was serdeczną prośbę.Czy mogłybyście przesłać mi na adres
        gazetowy swój numer tel. komórkowego.Nie wiem kiedy znaję się w szpitalu, a Wy
        jesteście stałymi forumowiczkami i wiem że na pewno powiadomicie lipcóweczki
        jeśli urodzę smileMam telefon do Vanike, ale nie wiem czy będzie miała czas
        napisać.Z góry dziękuję pa
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: do Asi-dziewczynki i ewusi8 11.07.05, 22:40
          odbierz maila wink))))))
          • ewusia8 Re: do Asi-dziewczynki i ewusi8 12.07.05, 07:45
            ja cos dzisiaj spać nie mogę,brzuszek troszkę boli dzidzia coraz mniej sie
            rusza?jestem zła wrr
            ewa38tc
    • ania19707 Co u Pysieńki??? 12.07.05, 08:06
      Dziewczyny, czy my mamy jakieś wieści od Pysieńki, czy może ja przeoczyłam
      jakąś wiadomość. Przecież ona siedzi w szpitalku już chyba od czwartku. Czy
      nikt do niej nie napisał esemesa. Dlaczego to tak długo trwa? Martwię się o
      nią, tym bardziej, że ostatnio mąż też nic nie pisze. Ale pewnie nihil novi się
      nie dzieje i dlatego. U mnie na granicy małopolski i podkarpacia, po dwóch
      deszczowych i smutnych dzionkach dziś wreszcie słoneczko. Życzę wszystkim
      miłego dnia. Trzymam kciuki za rozdwajające się mamusie.
      Anka
      • ewusia8 Re: Co u Pysieńki??? 12.07.05, 08:20
        no właśnie też się ostatnio zastanawiałam co u niej?ale nie mam żadnych wieści!:
        (a ty juz rozdwojona?bo sie gubie
        • ania19707 Re: Co u Pysieńki??? 12.07.05, 09:13
          Nie ja jeszcze cierpliwie czekam, termin na 21 lipca, i chociaż ginek się stara
          masując szyjeczkę coby było wcześniej to jakoś mojej córci się nie spieszy.
          Właśnie moj mąż odebrał mi wyniki z posiewu i znowu jakaś bakteria, z tego co
          zrozumiałam przez telefon tym razem kałowa. Kurczę muszę coś na ten temat
          znaleźć. Pozdrawiam Anka I Nadia dziś zaczynam 40 tc.
          • ewusia8 Re: Co u Pysieńki??? 12.07.05, 09:19
            aha to tak jak ja ja zaczynam niedługo 39 termin mam na 28 ale mojej córci tez
            sie nie spieszy!
          • karotka11 Re:pogoda 12.07.05, 09:20
            Jak któraś z Was mówi, że u niej jest chłodno albo przynajmniej trochę
            chłodniej, to zastanawiam się gdzie ja mieszkam??? W Warszawie nawet nocą
            niewiele jest chłodniej. A wczoraj to już siedziałam i dyszałam jak parowóz, z
            utęsknieniem czekam ochłodzenia!!! Niby mówią, że ten tydzień jeszcze będzie do
            konca upalny, a w niedzielę trochę się obniży temperatura, ale ja już zaczynam
            wątpić. W poniedziałek idę do szpitala i liczę, że moze chociaż na mój pobyt
            się ochłodzi, bo weź i siedź w tym upale w szpitalu. Ale nadzieja itd...
            Pozdrawiam,
            Iwona i 38t Kajtek
            • ewusia8 Re:pogoda 12.07.05, 09:26
              u nas w łodzi tez tragedia puchne okrutnie juz mam dosyć!!tych upałów a nie
              wiem kiedy urodze co najgorsze !!
              a ty masz cc
    • marianka.m Wieści od PARIS!!! 12.07.05, 10:27
      Agatka pisze, że nie czuje się najlepiej, bo dużo krwawi, ale Olek ładnie śpi,
      więc może odpoczywać. "A poród super!" - ten cytat z jej sms-a podnosi mnie na
      duchu... smile

      Zostało mi 10 dni do terminu, jednak lekarz na wczorajszej wizycie
      zapowiedział, że dzidziusiowi jeszcze bardzo dobrze u mnie i póki co, na poród
      się nie zanosi. Czuję się super, nic mnie nie boli, nawet upały nie są
      najgorsze, kiedy nie trzeba już chodzić do pracy (a nie pracuję od minionego
      wtorku). smile W piątek mam pierwsze ktg, zobaczymy, czy są jakieś skurczybyki,
      ponoć mogą być, tyle, że ja ich nie czuję...
      • ewusia8 Re: Wieści od PARIS!!! 12.07.05, 10:56
        no to dobrze ze wszystko jest oki, szkoda tylko ze jest słabiutka ale to chyba
        kazda musi przejsc-u mnie tez nie ma oznak porodu więc zobaczymy kiedy urodzę!!
    • aasik25 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 12.07.05, 12:19
      Hej Dziewczyny!
      Wiem, że rzadko pisałam ale to z powodu mojej Dominisi nie miałam tyle czasu
      więc nie udało mi się zacieśnić przyjaźni z Wami ale chociaż się wpisałam na
      listę smile Wczoraj minął tydzień odkąd mam synka.
      A jak było ? Opis poniżej smile

      Poród był super choć nie do wody. W skrócie było tak: 4 lipiec 2005 -
      poniedziałek
      7 - coś czuję więc nie jem śniadania i czekam czy to tylko "stawianie się"
      brzucha czy skurcze, bo nic nie boli
      8 - dzwonię do Bruna - jedziemy do Pucka, bo nie przechodzi od godziny
      9 - ruszamy. Misia zostaje z Magdą (opiekunką) - mama jedzie rodzić Huberta
      10 - Puck - skurcze są co 4,5 min, troszkę silniejsze. Napuszczają wody do
      wanny bo przez drogę rozwarcie doszło do 3,5.
      11 - główka wysoko, skurcze słabe, rozwarcie 4.
      11:15 - dłużej nie ma co czekać skoro samo nie idzie to położna puszcza wody
      płodowe i tu załamka ZIELONE!!! Ja prawie mdleję ze strachu o Huberta. Tętno ok
      więc podobno nie mam się martwić. na pociszenie dowiaduję się że zielone wody
      są przeciwskazaniem do porodu do wody. Super crying Siadam na dużej piłce żeby
      główka "zeskoczyła". Boli już całkiem porządnie. Mija kilkanascie minut, parę
      skurczów.
      ok. 12 - ostatni etap...udało się bez szycia!
      12:10 MAMY SYNA!! W obecności mamy wink i taty przyszedł na świat Hubert Brunon
      Retzlaff - 3,200 kg, 50 cm, czarne włosy i piękne oczy smile

      Teraz jest super. Hubert je i śpi, Dominika jest grzeczna słucha się, przytula
      Huberta, nie jest zazdrosna, ja czuję się bardzo dobrze a Bruno jest dumny i
      szczęśliwy.

      Acha co do karmienia to chyba z drugim dzieckiem jest dużo łatwiej (Dominikę
      karmiłam rok i 2 tyg wię mam wszystko obcykane smile Nocki ok (póki co... chacha)
      Ominęło mnie tez babyblues które miałąm z Dominią więc chodze uśmeichnięta
      Mam tylko problem z tym z czym się spodziewałam wink...dzieczynki przewija się
      łatwiej! ten siusiak siusia i siusia nawet na mamę Ale spoko nauczę się smile

      Serdecznie Was pozdrawiam i trzymam kciuki za te co tuż po i przed smile

      Asia z Gdyni mama Dominiki i Huberta
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:))) 12.07.05, 12:29
        gratulacje Asiu!

        mój Kubuś jutro będzie miał już 3tygodnie!

        i też Kubuś woli siusiać na mamusie lub tuż po zdjęciu pieluchy i wycieraniu
        dupci hehehe chłopaki chyba tak mają wink))
      • mama75 do aasik 12.07.05, 15:47
        aasik - gratulacje, ale Ty cicho siedzialas smile na kiedy mialas termin wedlug OM?
        Ja jestem rodowita Gdynianka i gdybym byla w Polsce tez rodzilabym w Pucku,
        podobno jeden z lepszych szpitali.
        • aasik25 Re: do mama75 15.07.05, 16:27
          termin miłam na 22 lipca smile wiec mały mógłby siedziec w brzuchu a tymczasem
          lezy mi na brzuchu i spi (pisze jeda reka) bo cos go chyba boli i inaczej sie
          budzi choc zwykle spi w lozeczku. A puck jest boski!!!!!!! wszystkim polecam smile

          Asia

          ps. a skąd jesteś? ja z witomina
    • aasik25 Mam syna! Hubert - 04.07.2005 godz. 12:10 12.07.05, 12:22
      Taki miał być tytuł postu smile a wyszło odp na lipcóweczki po raz trzeci smile Za
      szybko kliknęłam.

      Asia

    • marlena15 Re:Cisza obiadowa ! 12.07.05, 14:06
      Witam,
      Jakoś cicho się tu zrobiło chyba obiadki szykujecie ja na razie nie jem bo
      jakoś nie mam ochoty. W ogóle mam koszmarny dzień wczoraj mąż mi adrenalinę
      podniósł i dochodzę do siebie.
      Dzidzia nie chce wyjść a ja czekam i czekam i nic i chyba się nie doczekam mam
      już dość brzucha, mojej wagi i upałów. Poprostu mam dzisiaj jeden wielki dołek
      a raczej ogromny dół po bombie.

      Marlena 39 tc
      • ewusia8 Re:Cisza obiadowa ! 12.07.05, 14:31
        no mało juz nas zostało ja też mam doła dzisiaj -jest mi gorąco, ciężko,blee
        chce rodzić!!
        ewa 38 tc
        • karotka11 Re:Cisza obiadowa ! 12.07.05, 14:36
          Przyłączam się do narzekańwink A poza tym chyba mi odbiło, bo własnie upiekałam
          biszkopt z owocami i (jakby mi było za chłodno) podgrzałam sobie w mieszkanku,
          buuuuu...Zastanawiam sie co będzie jak zacznę obiad robić...Może by tak w
          restauracji zjeść...
          Iwona i 38t Kajtek
    • mama75 tak sobie ogladam TV i...... 12.07.05, 16:10
      jestem hm... zdziwiona.
      Codziennie od 9 do 10 leca po dwa polgodzinne odcinki Baby Story w kanadyjskiej
      TV - takie krotkie reportaze o porodach. W sumie fajnie, bo mozna sie lepiej
      przygotowac na rozne niespodzianki, ale zaskakuje mnie jedna rzecz.
      Tutaj (i w Stanach chyba podobnie) jest jakas mania rodzenia calymi rodzinami.
      W pierwszym odcinku procz rodzacej, jej meza i calego personelu medycznego byly
      obie babice, prababcia, 4 corki i chlopak najstarszej cory filmowal to
      wszystko. W drugim odcinku przy porodzie procz rodzacej, jej meza i personelu
      byli: oboje rodzice z obu stron (4 osoby), 3 siostry meza i dwaj bracia (5
      osob), dwie siostry rodzacej i brat (3 osoby) - czyli ekstra 12 osob !
      Wyobrazacie sobie rodzic w takim tlumie? Poza tym ci ludzie darli sie gorzej
      niz na stadionie, przy parciu kazdy krzyczal "pusz,pusz" a jak sie urodzilo
      dziecko to byl jeden wielki krzyk.
      A wiecie co bylo najgorsze ? Ze oni wszyscy stoja od strony krocza !

      Ja sie powoli zalamuje. W polskiej szkole rodzenia przygotowywalam sie do
      porodu, gdzie maz stoi u glowy rodzacej, a tutaj jest zwyczaj ze kazdy
      uczestnik porodu oglada sobie krocze przez kilka godzin kiedy chce. No szok.
      Niestety o tym nie wiedzialam i poprosilam szwagierke, zeby byla z nami przy
      porodzie. Teraz nie wiem co zrobic. W szpitalu gdzie zamierzam rodzic sale sa
      tak skonstruowane, ze wlasnie wsyzcy uiczestnicy porodu staja sie "ginekologami-
      amatorami". Po prostu nie ma miejsca dla osob towarzyszacych u wezglowia.

      Co ja mam teraz zrobic ? Przeciez nie powiem szwagierce, ze sie rozmyslilam.
      Juz urabiam meza, zeby szwagierke poinformowac o koniecznosci przyjazdu do
      szpitala jak juz zacznie sie konkretna akcja porodowa (liczac na to, ze nie
      zdazy - ale maz tego nie wie) - pod pretekstem, ze porod trwa wiele godzin i
      szkoda jej czasu. Chce tez, przy przyjeciu do szpitala zaznaczyc, ze osoby
      towarzyszace MUSZA stac przy mojej glowie, a nie ogladac sobie moje krocze.
      Dziewczyny poradzcie - jak mam to ladnie rozegrac, zeby nie urazic szwagierki.
      Ona mi bedzie potrzebna, bo nie znam francuskiego, a jak sie urodzi dziecko to
      chce, zeby maz byl przy nim, a ona przy mnie - albo na odwrot.

      No i jest jeszcze fakt, ze tutaj nie stosuje sie golenia krocza czy lewatywy.
      Sama sobie nie ogole krocza, bo mi brzuch zaslania i boje sie zaciac, a nie
      chce zeby mnie taka "niehigieniczna" ogladala w sumie to obca kobieta, nie
      wspomne juz o wyparciu stolca ...

      Co ja mam teraz zrobic ?
      • ewusia8 Re: tak sobie ogladam TV i...... 12.07.05, 16:33
        no troche jestem w szoku!!lekka przesada !!jeszcze mąż i mama ale cała rodzina
        o nie!!wiesz co powiedz żeby szwagierka trzymała cię za ręke wtedy nie da rady
        stać na przeciwko krocza!
        a ogolić cię może mąż!!(ja tak planuje)z lewatywą gorzej!
        słuchaj od wczoraj boli mnie brzuch tak troszke na okres !!a skurcze porodowe
        to ból plus twardnienie brzucha prawda??
        a właśnie tam w kanadzie aplikuja każdemu znieczulenie??
        ewa
        • mama75 Re: tak sobie ogladam TV i...... 12.07.05, 17:12
          no wlasnie z tym znieczuleniem to z tego co wiem to tak. Kazdy na dzien dobry
          ma znieczulenie - przynajmniej w moim szpitalu, ale ja sie jeszcze zastanawiam.
          Na razie jestem bohaterka, niczego sie nie boje i bede rodzic na zywca - ale ja
          siebie znam, to jak przyjdzie co do czego, to pierwsza bede krzyczec o
          znieczulenie wink

          co do boli porodowych, to z tego co wiem faktycznie powinno byc takie
          miesiaczkowe bole + promieniowanie w kierunku kregoslupa, albo uczucie jakby
          ten bol Cie obejmowal tak dokola pasa.

          Ja sie lekko zalamalam dzisiaj, bo stwierdzilam, ze mam bole a wogole juz ich
          nie licze. No po prostu boli, promieniuje na noge, chodzic nie moge - ale nie
          licze, bo sie przywyczailam sad
          No wlasnie jak jest z liczeniem skorczy ? Sa przeciez rozne rodzaje bolu:
          miesiaczkowy, bol krzyza, twardnienie brzuszka i to sie tak przeplata - czy
          liczyc odstepy miedzy kazdym z nim ? Szczerze mowiac mam troche pietra, bo maz
          pracuje daleko i zawsze jak wraca z pracy czy jedzie do niej - to stoi w korku.
          Dojazd w jedna strone zajmuje mu okolo 1,5 godziny. Boje sie, ze jak mi sie
          zaczna regularne skorcze, to nie zdazymy do szpitala, a nie chce go straszyc
          skorczami nieregularnymi, bo i tak facet jest juz wystarczajaco zestresowany.
          Dzwoni do domu co 1-2 godziny, zeby sprawdzic czy nie zaczelam juz rodzic.

          Co do szwagierki, to dobry pomysl pod warunkiem, ze porod bedzie trwal krotko -
          bo nie wyobrazam sobie trzymac ja za lape przez kilka godzin wink))) Kobieta ma
          50 lat i nie ma dzieci (mezatka byla chyba przez 1 rok), wiec obawiam sie, ze
          bedzie ciekawa jak wyglada porod z drugiej strony sad
          • ewusia8 Re: tak sobie ogladam TV i...... 12.07.05, 17:17
            no fakt zależy ile on bedzie trwał?ja mam nie regularne i leciutkie bóle
            brzucha troszke może mi promieniuja na kręgosłup może po prostu cos tam sie
            zaczyna dziać z szyjką wreszcie..a co do znieczulenia ja biore ale jak wiesz w
            polsce płątne 400zł i musisz dzwonic po lekarza..chyba ze bedzie porod
            ekspresowy i nie zdążą zrobić!to sie okarze
            moja dzidzia dzisiaj strasznie leniwa!!moze dlatego ze ja tez nie jestem w
            nastroju!!!
            ewa
            • emems1 Szok nie dzień - 12.07 12.07.05, 17:37
              BRY smile)))
              Dziś od rana same wydarzenia...
              nieśpie od 2 w nocy bo miałam skurcze co 10 minut ...krzyż bolał non stop a wtym bólu nachodziły skurcze promieniujące z brzucha na pachwiny i nogi aż do kostek niezaleznie w jakiej pozycji byłam... męza niebudziłam bo po co i tak rano mnie wiózł do kliniki (30 km) na ktg...
              zjadłam śniadanko wykompałam sie... i jak mąż wstał powiedziałam ze chyba trzeba zabrać torbe do szpitala bo może mnie zostawią..
              jak doszło do podłączenia ktg...wszystko sie uspokoiło.. skurcze owszem były ale za małe zeby położyć do szpitala
              po paru godzinach znów wróciły skurczyki choć rzadziej
              żeby było weselej to mąż musi przez dwa dni z rzędu jeżdzić służbowo do Wawy a zejdzie mu na tym caluśki dzień....
              i żeby tego było mało jak wracaliśmy to zepsuło sie nam auto tfuuu tfuuuuu
              które było odbierane od mechanika przed tym łikendem w piątek smile)))
              własnie jest odstawiane spowrotem do mechanika i żeby było śmieszniej to zepsułą się inna rzecz co była naprawiana i polka odnowa

              normalnie iść sie upić

              w tym wszystkim to najbardziej szkoda mojego Jareczka bo miał być ten tydzień na urlopie a go ściągnęli do pracy i do tego te wszystkie sprawy znów mu siwóchów na głowie przybędzie

              Madziol+kinderniespodzianka
              • mama75 Re: Szok nie dzień - 12.07 12.07.05, 18:07
                no tak - a 13 dopiero jutro wink
              • mama75 kasie 12.07.05, 18:09
                wiecie co sie dzieje z kasie?
                ostatnio wspomniala, ze ma akurat nadszedl jej termin i cisza... czyzby jednak
                zaczela rodzic ?
                • heksa82 Informacja o heksie 12.07.05, 21:39
                  Czesc, nazywam sie Jarek i jestem mezem Heksy

                  W poniedzialek wieczorem zawiezlismy Kasie na oddzial patologii szpitala
                  praskiego, bylo ostatnie miejsce, od razu przyjeli ja na oddzial, zrobili ktg
                  oraz usg, ze wzgledu na chory kregoslup Kasi zaproponowali cesarskie ciecie,
                  ktore mialo odbyc sie dzisiaj we wtorek. Ale ze wzgledu na brak miejsc na sali
                  pooperacyjnej, przelozyli na srode.
                  Dodatkowo na usg wyszlo, ze dzieciak wazy ponad 4KG +- 10% czyli waga moze
                  dochodzic do 4,5KG (jednym slowem wielkolud). Juz nie moge doczekac sie jutra :-
                  ). Wezme aparat, moze pozwola popstrykac fotkismile

                  Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszle mamy
                  • ania19707 Re: Informacja o heksie 12.07.05, 21:56
                    Pozdrawiamy serdecznie i trzymamy jutro kciuki za mamę, tatę i Wojtusia. Miłego
                    dnia
                    Anka i Nadia
                  • emems1 Re: Informacja o heksie 12.07.05, 22:25
                    Jarek...dzieki za informacje o Kasi (Heksie)

                    Trzymam za nią mocarnie kciuki... jeszcze przez nockę pomeczy się z Wojtusiem Leniwcem..a potem to już będzie sama radość smile))))

                    Pozdrawiam mocarnie

                    Madziol+kinderniespodzianka
    • mama75 nie moge spac :( 13.07.05, 07:08
      spac nie moge, u nas dopiero po 1 w nocy - liczylam, ze moze tutaj ktos cos
      napisze... moze juz nastepna urodzila ? a swoja droga, to tutaj sie robi tak
      maly ruch, ze chyba ten watek niedlugo bedzie na wymarciu... wszystkie sie
      przeniosa na "macierzynstwo". Ciekawe kto bedzie ostatni ? Kto tutaj "zgasi
      swiatlo"? wink
      • ewusia8 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 07:18
        u nas jest 7.20 tez nie moge spac!!gorąc i beznadzieje a co do ostaniej osoby
        to będe nią ja!
        ewa 38tc
        • mama75 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 07:33
          Ewus - ja mam termin na 20 wiec tez koncowka. Maz sie smieje,ze ja jestem tak
          zorganizowana dobrze, ze o zadnym wczesniejszym terminie nie moze byc mowy smile
          Wczoraj myslalam sobie, ze niech sie wali i pali, ale nie moge urodzic 13. Ale
          przez obecna nocke dochodze do wniosku, ze pali licho przesady - nawet tego 13
          moge urodzic, zwlaszcza ze synek podobno zapowiada sie na wielkiego faceta (z
          obliczen lekarza ponad 4 kg).

          Ciekawe ile nas zostalo ? Ja naliczylam cos okolo 4 osob, chyba ze sa takie co
          tylko czytaja i jeszcze sie nie ujawnily. No dalej dziewczyny, kto jeszcze
          zostal ?
          • oliviaaa1 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 08:32
            no to się dopisuję do listy, a koleżanki wywołały wilka z lasu wink przeprowadziłam się do Stargardu trzy miesiące temu i nie mogłam pisać, ale wczoraj mąż przywiózł mnie do mamy i będę tu czekać na skurcze(w Szczecinie)wczoraj byłam na ktg,jutro znów mnie czeka, a termin mam na ok. 20 jak miło znów pisać posty i być z kimś kto przechodzi to samosmile znacznie raźniej!
            • karotka11 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 09:09
              No właśnie, kiedyś jak wstawałam to miałam sporo do czytania, a teraz malusio
              nas...No cóż, też już bym chciała być w tamtym wątkuwink
              Pozdrawiam,
              Iwona i 38t Kajtek
          • kaska.to ja jeszcze niestety nie urodzilam 13.07.05, 09:13
            Mama75 nie wiem, czy mnie liczylas, ja jeszcza nie urodzilam,mam 3 dni do
            terminu,ale obawiam sie,ze bedzie po.lekarz mowi,ze jestem gotawa, tylko
            skurczy brakuje,ale co ja mam zrobic,staram sie jak moge.
            nie wiem, ktora z Was moglaby podac swoj nr na priv. jak urodze dam znac, nie
            mam jeszcze z Wami takiego kontaktu.
            pozdrawiam,
            Kasia
            • mama75 Re: ja jeszcze niestety nie urodzilam 13.07.05, 16:16
              Kasiu - ja bym Ci podala moja komorke, ale to bylyby polaczenia
              miedzynarodowe wink
              Faktycznie myslalam, ze juz urodzilas smile No to sie ciesze, ze jest nas jeszcze
              troszke...
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: ja jeszcze niestety nie urodzilam 13.07.05, 16:50
              Kasia odbierz maila !!!
          • marianka.m Re: nie moge spac :( 13.07.05, 09:19
            Ja mam termin na 22.07. Zostało 9 dni, dziś obiecałam sobie, że pakuję rzeczy
            do szpitala. Skurczyki mam wieczorami małe, lekarz twierdzi, że przed terminem
            nie urodzę, ale któż to wie... Pojutrze będę miała pierwsze ktg.

            Siedzę w domu i umieram z powodu upału. Kurczę, naprawdę nie ma czym oddychać!
            Muszę dziś wyjść z psem i do sklepu po dodatkowy mamusiny biustonosz i szczerze
            mówiąc ta perspektywa mnie przeraża. Za oknem w Warszawce 24 stopnie w cieniu.
            Ufff!!!

            Trzymam kciuki za Heksę, mam nadzieję, że mąż da znać co i jak. Będę rodziła w
            tym samym szpitalu co ona.

            Buziaki!
            • ewusia8 do kasie.to 13.07.05, 09:33
              wysłałam ci na priva napisz czy dostałaś??tak ja mam nos zapchany straszliwie
              ale nie katarem,nie moge oddychać noi jescze dzidzia jest ospała czy wasze
              dzidzie są ospałe zaczynam sie martwić??
              ja mam termin na 28!!chciałabym urodzić 19 wtedy mam urodziny no ale zobaczymy
              pewnie nic z tego nie wyjdzie
              ewa
              • mama75 ruchy dzidzi 13.07.05, 17:04
                Ewcia - ja to bym chciala, zeby moj Zboj sie uspokoil tak na jeden dzien.
                Ciagle sie rozpycha, kokosi i nie wiem co on tam jeszcze robi - czasami jak go
                najdzie ochota, to "skacze" po pecherzu az do bolu. Tak bym chciala, zeby dal
                mi odpoczac 1 dzien... no niech mu bedzie - kilka godzin chociaz.
          • zwierzaku Re: nie moge spac :( 13.07.05, 09:53
            witam. więcej czytam niż się udzielam. ale wierzcie mi jestem z wami wszystkimi
            i to od baaardzo dawna. ja mam termin na 28 lipca tak że ja tu jeszcze troszki
            pobęde smile)

            pozdrawiam cieplutko i brzuszki do góry
            2w1 38tydz i 6 dni
            • ewusia8 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 10:00
              kochana termin masz taki jak ja 28 lipcasmile
            • anja.m30 Re: nie moge spac :( 13.07.05, 10:09
              Dopisuje sie do listy smile) Ja mam terminy 30.06,15.07, 22.07 (z usg) i 25.07
              wedlug ostatniego okresu, wiec moze bede gasic swiatlosmile Chociaz nie
              chcialabymwink Juz mam dosyc jest zbyt upalnie i wymiekam. Boje sie ze maly
              bedzie w okolicach 4kg ( poniewaz tez jest niby duzy) i jak ja urodze?!
              Liczylam tak na 3600 gora.
              Generalnie wydaje mi sie ze juz zostane z tym brzuszkiem na zawszesmile Na ulicach
              rozebrane szczuple dziewczyny (mieszkam w Trojmiescie wiec czesto tylko w
              strojach kapielowych przechadzaja sie przez Sopot) a ja jak maszyna kroczaca
              wroga...
              To sobie pobiadolilam
              • heksa82 informacje o heksie CD 13.07.05, 10:19
                hej

                to jeszcze raz ja Jarek, dzisiaj o 3:30 Kasia do mnie zadzwonila ze wody
                odeszly, wiec popedzilem w nocy do szpitala, siedzialem przy niej do 7:30 i
                wykonali ciecie cesarskie.

                Wojtus wazy 4050g i ma 54cm, dostal 10 pkt. Kasia tez sie dobrze czuje,
                widzialem ja chwile ale jeszcze szczesliwa i mam nadzieje ze szybko wroci do
                zdrowia

                Pozdrawiam
                Jarek
                • tetrina Re: informacje o heksie CD 13.07.05, 11:40
                  Gratulacje dla Heksy i tatusia, wreszcie się doczekali.Duże całusy dla
                  Wojtusia. A co do tych co będą gasić światło to ja się też zaliczam mam termin
                  na 28.07 a myślałam że może coś wcześniej urodzę a tu ani widu ani słychu,
                  mężowi urlop leci i znając moje szczęście to pewnie jak tacie się urlop skończy
                  to Ala dopiero wyjdzie na świat, a tu tyle osób na nią czeka!!!!Ale się cieszę
                  że choć w nocy nareszcie mogę spać bo w zeszłym tygodniu był ze mnie nie zły
                  marek nocny szłam spać o 5 rano a potem cały dzień byłam zmęczona, więc teraz
                  odpoczywam do bólu. Pozdrowienia jeszcze raz dla wszystkich oczekujących.
                  Ania + 38t.c. Ala
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: informacje o heksie CD 13.07.05, 11:50
                  Jarku! no to serdeczne gratulacje !!! kawał chłopa się wam narodził !!!
                  ucałuj i pozdrów od nas żonę i małego Wojtusia wink

                  Asia i Kubuś
                • asteroid2000 Re: informacje o heksie CD 13.07.05, 14:14
                  Wielkie gratulacje!!! ogromny ten wasz leniwiec Wojtuś, dużo zdrówka dla mamusi
                  i dzidziusia oby jak najszybciej wyszli do domku
                  pozdrawiam
                  Aga i 14 dniowa Martynka
                • dzia74 dla Heksi :)) 13.07.05, 17:36
                  Najserdeczniejsze gratulacje smile))
                  Na serio duzy chłopak !!
                  Uściski dla całej rodzinki !!
                  Anka
            • marianka.m Re: zwierzaku, 13.07.05, 13:34
              jeśli masz termin na 28 lipca, to chyba dziś masz 37 tydz. 6 dni, bo ja z
              terminem na 22.07 mam dziś 38 tydz. 5 dni...
    • domka1 szukamy mieszkania na VIII-IX - warszawa 13.07.05, 10:53
      sprawa wygląda następująco
      szukamy mieszkania 1-2 pokojowego do wynajęcia na 2 miesiące - sierpień i
      wrzesień
      za tydzień mam termin porodu, na ten piątek skierownie do szpitala a w tym
      tygodniu okazało się, że albo musimy się wyprowadzić z wynajmowanego
      mieszkania do końca lipca albo podpisać umowę na następne pół roku
      do tej pory wynajmujący zapewniał że możemy wynajmować dopóki chcemy
      umowy nie chcemy przedłużać gdyż jesteśmy w trakcie zakupu mieszkania, jeśli
      wszystko pójdzie ok to 25 lipca podpiszemy umowę, następne 2 miesiące
      remont, a w tym czasie trzeba gdzieś mieszkać
      nie będziemy przecież płacić za wynajęcie mieszkania, w którym nie będziemy
      mieszkaćsad
      jestem załamana, ludzie okazali się bezwzględni, ale chyba tylko tacy
      dochodzą do kasy

      jeszcze jedna sprawa, posiadamy 2 psy, uprzedzam bo wiem, że dla niektórych
      jest to problem
      psy są dorosłe, spokojne i nie "szkodzą"

      mieszkanie może być praktycznie nieumeblowane (no może z wyjątkiem kuchni)

      za wszelkie informacje z góry dziękuję
      dominika poświata

      nr telefonu do mojego męża 606 787 966
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: szukamy mieszkania na VIII-IX - warszawa 13.07.05, 11:52
        Dominiko ... no to was nieźle ludzie potraktowali ... kurde chyba widzieli, że
        rozwiązanie tuż tuż i mogli poczekać jeszcze z miesiąc, dwa ...

        Dziewczyny z Warszawy pomóżcie !!!!!!!!!!!!!!
        • emems1 GRATULKi dla Heksy 13.07.05, 12:11
          Kasieńka.... buziole...GRATULACJEEEEEEEE alez wielgachny Wojtuś Leniwiec się wylągł... temu niechciał wyłazić bo pasł sie i pasł tak dobrze go karmiłaś i cieplutko miał i klimatyzacje a tu nagle sie skończyło
          Wracajcie szybciorem do zdrówka

          Madziol + kinderniespodzianka
        • domka1 Re: szukamy mieszkania na VIII-IX - warszawa 13.07.05, 12:26
          wiedzieli, że zaraz rodzę bo kilka dni wcześniej rozmawiałam z facetem
          szkoda gadaćsad
    • pysienka MOJA PYSIEŃKA URODZIŁA DZIŚ NAM SYNULKA!!! 13.07.05, 12:17
      Hej, tu Marcin. Moje kochane zoneczki od czwartku leżały w szpitalu. Przez ten
      cały czas dostawała zastrzyki tzw"prowokację hormonalną" Ale nic się nie
      działo. Rozwarcie ciągle było na 4 cm i nic. We wtorek od 6 rano dostała
      kroplówkę z Oxytocyny, kroplówka się sączyła 5 godzin i nic zero skurczy. Jak
      ją prezeniesli spowrotem na oddział tako od wczoraj od 16 zaczeła dostawać
      bardzo silnych bóli. Ale nie regularnych takich co 10 - 25 min trzymających ok
      30sek. Wieczoram rozwrcie było na 6cm ale niezdecydowano się na drugą
      kroplówkę. Niestety przez całą noc Pysiaczek cierpiał niemiłosierni bo skurcze
      były co 5 min ale nie na tyle by rodzić. Dopiero o 6 rano jak zmieniła się
      zmiana Połoznych, przszyszła "super Monika" taka Połozna z jajem, pogmerała,
      poobracała żonkę i o 7.15 puściły wody a o 7.45 przyszedł na świat nasz synulek
      Pawełek smile Sam przecinałem pempowinkę i byłem od początku do końca!!!! Wymiarki
      synulka to: 3100 wagi, 54cm długi i czarne włosiska po tatulku smile 9/10
      punkcików. Pysiulka od razu przestała myśleć o bólach smilezwłaszcza jak maluszek
      odrazu przysssał się do cycusia, to też ma po tatusiu smile Pawełek jest
      przesłodki i jak tylko dorwę kabelek to zrzucę zdjęcia z cyfrówki i
      poumieszczam je. Macie od mojej żonki pozdrowionka. Trzymajcie się ciepło.
      • kasiaimichael Re: MOJA PYSIEŃKA URODZIŁA DZIŚ NAM SYNULKA!!! 13.07.05, 16:22
        Wielkie gratulacje dla waszej trojki. Pozdrowienia dla Pysienki i niech sie
        trzyma!
        Kaska
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: MOJA PYSIEŃKA URODZIŁA DZIŚ NAM SYNULKA!!! 13.07.05, 16:53
        gratulacje !!!!!!!!!!!!!!
      • dzia74 Pysiu :))) 13.07.05, 17:40
        no to gratuluje !!!!!
        najmocniej !!!!!

        Uściski dla Pysienki i Maluszka!
        Anka
    • filomena21 jesteśmy rozdwojone 13.07.05, 12:27
      ogłaszam rozdwojenie przed chwilka wrociłam z kliniki - córka 3500 i 52cm ur.
      11-07-2005 o 9.55 resztę opowiem jak bedzie chwileczka wolnego czasu aha dodam
      że poród drogami natury
      • anja.m30 Re: jesteśmy rozdwojone 13.07.05, 12:43
        Dla wszystkich mamus GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Piekne dzieciatka sie
        rodzasmile
        • xagatka ja tez jeszcze nie urodzialam!! 13.07.05, 12:55
          Mam termin na 24 lipca. Czytam Was od poczatku wlasciwie. Tez nie moge sie
          doczekac kiedy w koncu zobacze mojego synka. Jestem z Wrocławia.
          • marlena15 Re: ja tez jeszcze nie urodzialam!! 13.07.05, 13:33
            Nie zapominajcie o mnie u mnie termin na 20 lipca ale jak narazie to synusiowi
            dobrze w brzuchu a ja mam już dość swojego ciężaru.
            Pozdrwienia i gratulacje dla nowych mamuś i ich dzidziusiów.

            Marlena 39 tc
          • ancherka5 Re: ja tez jeszcze nie urodzialam!! 13.07.05, 15:27
            ja mam terminek na 23 lipca oj też się nie mogę doczekać, zwłaszcza, że w
            tamtym tygodniu wylądowałam juz na porodówce i okazało się że akcja porodu
            ustała (a nic mi nie dali bo był 38 tydzionek). Więc teraz siedzę jak na
            szpilkach zniecierpliwiona pozdrawiam Ania & Oliwcia
        • aagulek gratulacje dla Pysieńki 13.07.05, 12:59
          Pysieńka, kochana ogromne gratulacje i buziaki dla Maluszka smile czekamy na
          wątku dla Mamuś, pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka
          • marianka.m Serdeczne gratulacje dla nowych mamuś!!! 13.07.05, 13:38
            Pysieńki, Heksy i Filomeny!!! smile))))
            • asteroid2000 Re: Serdeczne gratulacje dla nowych mamuś!!! 13.07.05, 14:18
              dołączam sie do gratulacji dla Pysieńkii Filomeny!!!!duzo zdróaka dla Was i
              Waszych maluszków!!!
              wracajcie szybciutko do nas, czekamy na Was z niecierpliwością

              Aga
              • ewusia8 Re: Serdeczne gratulacje dla nowych mamuś!!! 13.07.05, 14:53
                gratulacje dla nowych mamus!!
                • karotka11 Re: Serdeczne gratulacje dla nowych mamuś!!! 13.07.05, 16:00
                  Oczywiście przyłączam się do gratulacji! Muszę się też pochwalic moim
                  dzisiejszym zakupem. No więc po długich namysłach, postanowiłam kupić monitor
                  oddechu z nianią Angelcare. Nie jest to tani sprzęt i dla większości zbędny,
                  ale dla własnego spokoju zainwestowałam w niego, a właściwie to moi rodzicewink
                  Pojechałam do Calineczki i już go mam w domciu. Teraz muszę pobawić się nimsmile))
                  Zakupy mam w komplecie. Pozostała mi jeszcze karuzelka. A wybrałam sobie
                  też "wypasioną" na pilota, z melodyjkami i świecącymi gwiazdkami na suficie.
                  Chyba zgłupiałam do reszty...Teraz czekam na poniedziałek, bo mam się stawić na
                  izbie przyjęć. A tam ustalą termin cc. Już nie mogę się doczekać.
                  Pozdrawiam wszystkie mamusie, te po i te przed rozwiązaniem.
                  Iwona i 38t Kajtek
      • dzia74 Re: jesteśmy rozdwojone 13.07.05, 17:41
        I dla Was tez naserdeczniejsze gratulacje Filomenko smile)

        Anka
    • mama75 no to jest nas troszke :) 13.07.05, 16:38
      uffff - Ewcia nie jest tak zle jak widac, ja naliczylam 10 sztuk, w tym az 3 z
      terminem 28.07. To dziwne, ale wyglada na to, ze nie ma juz nikogo z terminem
      wczesniejszym niz 20.07., czyzby wszystkie juz urodzily ?

      karotka - ja tez kupilam AgnelCare, tylko jeszcze nie rozpakowalam - stoi sobie
      w szafie i nie wiem na co czeka smile
      zaitrygowalas mnie ta karuzela - sadzisz, ze sie przyda ? kurcze - o karuzeli
      nie myslalam. Przez zakup domu jest nam troszke "pod gorke" z finansami,
      chociaz jak znam mojego mezulka, to poleci zaraz kupic nawet ta karuzelke -
      jakbym cos tylko o tym wspomniala. Ile cos takiego kosztuje w Polsce ?
      • bombeleek Moje szczęście 16.07.05, 11:34
        Nasza Tygodniowe szczęście, co prawda dzisiaj kończy 2 tyg, ale te zdjecia
        zrobiliśmy tydzień temu.
        Moja Oliwcia
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: 13.07.05, 16:56
      a spręzynka i 7venezia dziś do domku wychodzą więc pewnie lada dzień jak już
      się zorganizują to dołączą do nas i zdadzą relację !!!
      • mama75 Re: 13.07.05, 17:01
        no wlasnie - te mialy farta, razem na jednej sali - ciekawe czy tak sie
        umowily, no i jak sie rozpoznaly, chybaz ze znaly sie spoza forum.
        • megan05 Re: 13.07.05, 17:22
          Hej dziewczyny jeszcze ja zostalam z terminem na 07.07 fajnie co? dzisiaj 13ty
          a tu nic konkretnego sie nie dzieje. Mam cc w piatek jesali nie urodze
          wczesniej a juz chyba nie urodze. Mam juz dosc tego czekania niech mnie tna
          trzymajcie za mnie i za moja wielka corcie przeterminowana. Pa
          • mama75 Re: 13.07.05, 17:28
            o rety Megan - no to faktycznie bedziemy trzymac kciuki wink
          • mama75 za szybko kliknelam :) 13.07.05, 17:30
            dziewczyny help !
            czy wiecie co zrobic, zeby dzieciak zszedl z pecherza? ciagle mi sie wierci na
            pecherzu, az mi czasami lzy z bolu leca. Nie mam odwagi ruszac brzuszka, zeby
            nic tam nie uszkodzic, ale to tak potwornie boli....
            • karotka11 Re: karuzelka 13.07.05, 17:40
              Koszt tej właśnie kqaruzelki firmy Fisher Price to ok 200zł. ma zawieszone
              pluszowe misie przebrane za pszczółki. Ma pozytywkę z kilkoma melodyjkami i, co
              najważniejsze, pilotawink A zapomniałam o tych świecących nocą na suficie
              gwiazdkach. Potem można z tej karuzelki zrobić lampkę, jak już dzidziuś jest
              starszysmile)) Ja kupię w weekend.
              Pozdrawiam,
              Iwona i 38t Kajtek
              • ewusia8 Re: karuzelka 13.07.05, 17:53
                o jezu dziewczyny mam jakies wahania nastrojów płacze,,jest mi gorąco poce sie
                zaraz śmieje itp ogólnie do dopy chyba juz mi tak będzie do porodu!!oby szybko!!
                widze ze dziewczyny się dopiero ujawniły to dobrze nie jest tak smutno nam
                tutaj z końcówkismile
                • emems1 nieostatnia ;))) 13.07.05, 18:03
                  noo a ja jeszcze przed 20 lipca smile)) bo mam termin na 19 lipca smile))
                  a 18 mam sie położyć do kliniki...ciekawe co tam ze mną będą czynić

                  u mnie własnie idzie buuurza pierwszy deszczo od chyba 3 tygodni albo i lepiej

                  nareszcie czuć chłodek big_grin

                  Madziol+kinderniespodzianka
                  • ewusia8 Re: nieostatnia ;))) 13.07.05, 18:06
                    u nas chyba tez idzie burza po prostu pragne jej na maxa!!
                    • dziewczynka_bez_zapalek z perspektywy czasu ... 13.07.05, 19:17
                      to ja się cieszę strasznie, że mnie tak nagle wzięło, i odeszły mi wody bez
                      jakichkolwiek wcześniejszych objawów ...

                      bo gdybym tak miała czekać do terminu ... a nie daj Boże po terminie to chyba
                      oszalałabym z niepokoju i nie mogłabym się tego doczekać ... no i pewnie
                      bałabym się ... a tak wody odeszły i nic ... trzeba było iść rodzić wink

                      dziewczynki, domyślam się co czujecie! ciężko tak odliczać dni do terminu a
                      potem po terminie ... ehhhhhh

                      Asia i Kubuś (już ma 21 dni)
                      • emems1 Re: z perspektywy czasu ... 13.07.05, 19:39
                        nio i popadało przeszło ciut bokiem ale ileeeeeeee chłodniej aż chce sie żyć

                        dzis na obiad upiekłam swojej roboty pizzę włącznie z ciastem wink

                        pyyyychaaaaa

                        Madziol+kinderniespodzianka
                        • marlena15 Re: z perspektywy czasu ... 13.07.05, 19:47
                          Ale mi smaka zrobiłaś. U mnie zero opadów aż nie do wytrzymania. Podobno ma
                          padać w sobotę i w niedzielę cikawa jestem bo zawsze jak mówią o opadach to w
                          dziwnych okolicznościach one omijają moją okolicę.
                          Dzidziuś w brzuchu dziś dziwnie grzeczny bo wczoraj to mi dał popalić nawet w
                          nocy nie dał spać.

                          Marlena 39 tc
                          • zwierzaku Re: z perspektywy czasu ... 13.07.05, 20:30
                            u nas leje z przerwami juz od 4 dni. owiele lepsze samopoczucie tylko jak jest
                            mokro to zbytnio nie mam w czym wyjść sad dziś mieliśmy też iść na pizze ale jak
                            wyszliśmy z mężusiem to zaczął strasznie padać deszcz i grad. o teraz też leje
                            jak djabli ale powietrze rześkie smile na pizze idziemy jutro smile)
                            pozdrawiam cieplutko
                            2w1 prawie 39tydz
    • marlena15 Re: Cisza ??????? 13.07.05, 23:03
      Co tak cichutko się tu zrobiło? Ja jak zwykle spać nie mogę i siedzę w tym
      inernecie i czytam sobie to forum.
      Wczoraj spać nie mogłam i usnęłam dopiero gdzieś o 3 albo po 3 w nocy już
      słońce wschodziło. Tak się zastanawiam czy to mój organizm się przestawia na
      nocną zmianę z dzidziusiem czy co ? Zaznaczę że długo tez nie śpie.

      Marlena 39 tc
      • mama75 Re: Cisza ??????? 14.07.05, 02:16
        ostatniej nocy przespalam moze z godzinke. Okropnosc.

        co do opadow, to podobno u nas w Montrealu maja dzisiejszej nocy byc duze
        burze - juz nie moge sie doczekac.

        Co do karuzelki to tak jak myslalam, zapytalam meza co o tym mysli a on
        pojechal do sklepu i kupil sliczna karuzelke z pozytywka, a do tego takiego
        misia, ktoremu wmontowuje sie do brzuszka aparacik na baterie, ktory ma nagrane
        dzwieki jakie dziecko przez 9 miesiecy slucha w brzuchu. Rewelka - czego to
        ludzie nie wymysla, mam nadzieje ze bedzie to skuteczny "usypiacz".

        Jutro ide na wizyte kontrolna do lekarza, ciekawe co powie i czy wogole mnie
        zbada sad
      • emems1 kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 08:18
        BRY... i nadal nic
        upał niemiłosierny... dzidzi to dobrze tam
        nic sie niechce dzisiaj...tylko moczyć sie w wodzie

        Madziol+kinderniespodzianka
        • ewusia8 Re: kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 09:00
          no właśnie ja tez kolejny dzień 2 w 1 upał jak cholera brzuchol pobolewa spać
          nie mogę!!ale jakoś dałam radę jeszcze komary mnie zarły wryyy
          • karotka11 Re: kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 09:22
            No właśnie, nawet nocą człowiek nie może się schłodzić. A tu zapowiadają na
            dziś istne tropiki (jakby dotad ich nie było). Ani kropli deszczu! W nocy budzę
            się non stop. Jak ja mam się wyspać na zapas??? A to za goraco, a to cos boli,
            a to coś dretwieje, a to jakieś ptactwo hałasuje...Czy ja nie za bardzo
            marudzę? Jedynym dla mnie pocieszeniem jest zapowiadana pogoda na następny
            tydzień, kiedy to ma się odrobinę ochłodzić. Ja wtedy będę leżeć w szpitalu i
            czekać na decyzję o cc. Nie wyobrażam sobie pobytu w szpitalu w taki skwar!!!
            Dziś mnie jednak czeka KTG, czyli 3 godziny czekania w tym ukropie, a mówili
            żeby mieszkańcy centralnej Polski załatwiali wszystkie sprawy do 10, a potem
            pozamykać się przed ukropem...wrrrrrr
            Pozdrawiam,
            Iwona i 38t Kajtek
            • ewusia8 Re: kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 09:35
              mojej dzidzi tez gorąco ehh co za życie byle w takim upale nie rodzić!!
            • agnieszka_radzewicz Re: kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 09:37
              U nas na razie cisza ... choć ...
              Dziś w nocy obudziłam się pod wpływem jakieś "dziwnego bólu", bo jak bym miała
              dostać miesiączkę.
              to jest moja druga ciąża ale przy pierwszej w 38 tc odeszły mi wody, więc nie
              wiem jak to jest z bólami przedporodowymi.
              Dziś od rana jakoś dziwnie się czuję i jak by mi cisnienie leciało do góry i
              brzuch twardnieje.
              Dzidzia jest juz bardzo nisko i dosłownie czuje przy kucaniu jak napiera mi na
              szyjkę i jak rozchodzi mi sie miednica.

              Podrawiam wszystkie przyszłe mamy, choc z braku czasu rzadku to się
              pojawiałam smile
              Aga Kuba i (Maleńka 39 tc)
              • ania19707 Re: kolejny dzień razem 2 w 1 14.07.05, 10:22
                Cześć w nowym dniu,
                wczoraj się nie dopisałam, ale jeszcze jestem ja 2 w 1, tak, że trochę nas
                zostało i cierpliwie czekamy na naszą kolej. Wczoraj miałam tak intensywny
                dzień, że w nocy starczyło mi siły tylko na przeczytanie waszych postów. Byłam
                u ginka, czekamy z dzidzią do poniedziałku, a jak sama się nie zdecyduje to
                wywołanie, którego się boję. Pierwszy poród rozpoczął się samoistnie i było
                nieźle, dlatego teraz boję się tej oksytocyny. Może jeszcze będę pertraktować z
                ginkiem o środę tj.20 i mój właściwy termin. Łożysko mam III st, ale przepływy
                ok więc może się uda.
                Poza tym załatwiałm wczoraj masę spraw w szkole i na mieście, i 10 godz byłam
                non stop na nogach, a u nas w Tarnowie też upał. Później miałam gości, a o 22
                nie mogłam dojść do łazienki tak bolały mnie mięśnie i spojenie i wszystko.
                Chwała Bogu dziś jest lepiej, ale koniec z takim forsowaniem sie.
                Bardzo się cieszę, że kolejne mamuski są już po wszystkim. A swoją drogą to
                nasza Pysieńka musiała swoje odcierpieć. Kurczę, chwała wszystkim mamom, które
                decydują sie na kolejne porody po takich przejściach. Dla wszystkich mamuś i
                dzielnych tatusiów serdeczne gratulacje.
                Życzę miłego dzionka
                Anka i Nadia
                • agnieszka_radzewicz czwartek 14.07.05, 15:10
                  Cicho tu jakoś, chyba wszystkie jecie obiadek albo poszłyście na badania.
                  Postanowiłam sobie pochodzić na takim rowerku eliptycznym z myślą, że
                  może "coś" się zdarzy, ale nic. Moja mała jest bardzo duzym dzieckiem i będzie
                  wazyła ponad 4 kg, więc mogła bym już urodzić sad
                  • ewusia8 Re: czwartek 14.07.05, 15:29
                    ja to mam codziennie gości przychodzą do mnie chyba zobaczyć mnie 2 w 1 po raz
                    ostatni jest mi strasznie miło i czas szybciej lecie więc nie narzekam!!
                    moja niunia tez się nie śpieszy 19 mam urodzinki moze wtedy zachce przyjść na
                    świat wreszcie chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie rodzić w takim
                    upale!!
                    ewa 39 tc
    • kreskaa Czas sie ujawnic)) 14.07.05, 10:47
      Czytam was od poczatku i nie mialam pomyslu o czym pisac wiec siedzialam cicho. Tylko ze teraz kiedy juz nie pracuje mam bardzo duzo czasu, czytam co sie da na necie,wiec moze czas popisac. nikt nie zrozumie mego stanu lepiej niz wy.
      mam termin na 29 ale poniewaz ma to byc cesarka umowilam sie na 23. Zupelnie odwrotnie niz wiekszosc z was bardzo nie chce zadnych objawow porodu. Mam nadzieje ze dotrwam sobie szczesliwie do 23-go , doktor zrobi jedno ciecie i po wszystkim. Okolo tydzien temu pomagalam przy remoncie i w nocy dopadly mnie skurcze. To bylo okropne i nie chce wiecej tego czuc. Podziwiam wszystkie kobiety ktore urodzily sn.

      • marianka.m Re: Czas sie ujawnic)) 14.07.05, 10:56
        Witamy Cię kreskaa w naszym gronie. smile Ja z kolei mogę napisać, że podziwiam
        Ciebie. smile Nie chciałabym mieć cesarki za żadne skarby świata ze względu na
        samopoczucie "po" i długie dochodzenie do siebie. Oczywiście nie ma reguły i
        może się okazać, że u Ciebie będzie inaczej, ale ja wolę to, co naturalne. Póki
        co, nic mi nie dolega poza opuchniętymi do granic wytrzymałości stopami, ale
        marzę o tym, żeby słońce zgasło na najbliższe dwa tygodnie (termin za 8 dni). smile
        Pozdrawiam serdecznie.
    • kreskaa ktg 14.07.05, 10:51
      jak sie czujecie na KTG? Ja mialam 2 razy i po kazdym ledwie dochodze do siebie. Nie moge sie ulozyc do konca wygodnie na boku bo ginie sygnal. Ostatnio maly tak sie przekrecil ze nie moglam kroku zrobic tak bolalo.
      Wlasnie, ktoras z was pytala co zrobic zeby nie obijal pecherza. Dzieckiem mozna troche manipulowac- jak lezysz duzo na jednym boku to powinien sie w te strone przekrecic. U mnie dziala, a tak ogolnie jest to sposob z ksiazki dla poloznikow, tylko ze starej.
      • emems1 Re: ktg + pytanko 14.07.05, 13:04
        witanko kreska w naszym gronie smile))

        co do ktg to miałam we wtorek przez 40 minut i od samego poczatku zagryzałam zęby bo leżałam na plecach a mam straszny ból całą dobę kręgów ostatnich w kręgosłupie...także ostatnie 10 minut to jak przedsmak porodu...ledwo wstałam z łóżka

        Pytanko
        co jakiś czas mam taki upław białawy z delikatnymi strzępkami czegoś i wypływa on z większą ilością wilgoci (wody?) tak na oko to tej wilgoci (przesączającej mi sie przez bielizne) jest około łyzki może więcej
        Czy ktoś mi powie co to może być ???
        • mama75 Re: ktg + pytanko 14.07.05, 14:36
          zwiekszona wydzielina ?
          ja tak mam od kilkunastu tygodni. Zaczelo sie po bardzo meczacej podrozy
          samolotem, wiec myslalam, ze to wody - ale lekarz powiedzial stala
          formulke: "wszystko w normie"
      • karotka11 Re: ktg 14.07.05, 13:10
        No właśnie wróciłam z KTG i, o dziwo, nie było żywej duszy w poczekalni!!!
        Byłam w szoku. Po raz pierwszy bez 3-godzinnego czekania! Ale mimo samochodu z
        klimatyzacją, jestem ugotowana. Ale wybieram sie jeszcze po parę zakupków.
        Teraz idę "uwalic się" na kanapiewink
        Pozdrawiam,
        Iwona i 38t Kajtek
        • agnieszka_radzewicz Re: ktg 14.07.05, 13:26
          U mnie też dziś zwiększyla się wydzielina, aż zaczęłam sie zastanawiać czy to
          nie wody płaodowe, ale jednak chyba nie. Poza tym jestem jakaś taka wewnętrznie
          podminowana, dziwne uczucie ... skurcze mam przepowiedające i nieregularne.
          Poza tym jestem kompletnie wyczerpana i nie odczuwam "potrzeby wicia gniazda"
          Moze to już dziś, bo do terminu zostało mi 9 dni.
          • mama75 Re: ktg 14.07.05, 14:39
            ja sobie tak mowilam przez ostatnie 3 tygodnie "moze to juz", a teraz to nie
            mam zadnej nadziei, ze kiedykolwiek pozbede sie brzuszka wink
      • mama75 Re: ktg 14.07.05, 14:34
        kreskaa - witamy smile

        to ja zadalam to pytanie - dzieki za podpowiedz. Bede musiala to przetestowac,
        bo juz nie mam sil przez ten bol.
    • 7venezia dziekuje za gratulacje, trzymam kciuki za mamy 2w1 14.07.05, 14:49


      pozdrawiam Was serdeczenie!
      Monika i Mateueszk
    • kreskaa termometr 14.07.05, 15:19
      Dzieki za cieple powitaniesmile
      Wlasnie zakupilam ostatnio rzecz z mojej listy potrzebnych-termometr na podczerwien. Zwlekalam bo najtansze jakie znalazlam kosztowaly ponad 100. A wczoraj w Makro znalezlismy duzo tansze, dzis pojechalismy kupic i okazalo sie ze przecenili go o 10 zl, wiec mam sympatyczny termometr za 30zl. Sprawdzalismy dziala dobrze,to znaczy pokazuje prawdziwa temperature i ma gwarancje.
      Wiem jestem wygodna-cesarka, elektryczny termometr... ale jak mozna se zycie ulatwic to czemu nie?
      • megan05 Re:do kreskaa-cesarka 14.07.05, 16:06
        Witam w gronie oczekujacych ja mialam termin na 07.07 jutro niestety ide pod
        noz .W przeciwienstwie do Ciebie bardzo chcialam rodzic naturalnie bo juz jedna
        cc przezylam i wspomnienia mam straszne.To ponoc mialo byc latwiejsze a okazalo
        sie 6scio miesiecznym dochodzeniem do siebie ale oczywiscie kazdy ma inaczej
        wiec zycze ci zeby bylo lekko . Ja osobiscie trzese sie ze strachu bo juz wiem
        jak to boli i robilam wszystko zeby to ominac niestety matka natura jakos nie
        dziala a juz dluzej czekac nie moge. W kazdym razie jest to bespieczniejsze dla
        dzidzi wiec tym sie pocieszam. Pozdrawiam
        • kreskaa Re:do kreskaa-cesarka 14.07.05, 16:27
          Mam nadzieje ze tym razem nie bedziesz cierpiec. Ja bede rodzie(a raczej moj doktor), w prywatnej klinice, to znacznie poprawia samopoczucie. W ostatnich miesiacach 3 moje kolezanki tam rodzily i wszystkie cesarka. Jedna z nich tak jak ty juz drugi raz miala ciecie, bali sie jej pozwolic dolem. Wszystkie bardzo zadowolone, po trzech dniach w domu bez problemow.
          Glowa ma tu duzo do powiedzenia. U mnie porod sn zapisal sie pod haslem koszmar, a cc -lzejsze droga. Moze dlatego ze juz kiedys mialam znieczulenie pp i bylam operowana i po prostu wiem jaki to bol, a to parcie i reszta -kosmos.
          W dodatku w te wakacje kumpela zabrala mnie na oboz hipoterapii (rehabilitacja na koniu) i tam byly dzieci-ofiary porodow dolem. masz racje w cc to sie po prostu nie zdaza.

          Juz jutro! powodzenia! troche ci zazdroszcze. Bede przesylac pozytywna energiewink
          • agnieszka_radzewicz Re:nie mogę się doczekać - troche z inne beczki 14.07.05, 16:39
            zostało mi 9 dni do terminu, ale nie mogę się doczekać porodu smile z jednej
            strony wreszcie zobaczę moje maleństwo, z drugiej znowu będę mogła spać na
            brzuchu i na wznak a nie tylko na bokach.
            Jest jednak jeszcze jedna sprawa, dotyczy to samego porodu, który wspominam
            jako niesamowite przeżycie. Rodziała bez znieczulenie i pamiętam jak po okresie
            przesilenia miałam uczucie jak by we mnie wstąpily tak neismowite siły, że
            mogła bym podnieść chyba 200 kilo. Poza tym czułam się jak nakręcona ... a samo
            pracie trwało chyba minutkę, bo po trzech silnych parciach urodził się Kubuś.
            TaK
            • emems1 co ma być to będzie 14.07.05, 17:31
              Grunt to podejście.... natura sama radzi sobie...
              ale jak z postępem się wymaga wszystkiego bez bólu to insza inszość
              uważam że naturalny poród jest najlepszy a cesarka jest w ostateczności zagrożenia życia matki lub dziecka
              Ja sama niewiem jak mam rodzić... pierwsza wersja bezwarunkowo cc bo choroby ciązowe ale wróciły wyniki do normy i zdecydowano że mam sama urodzić...
              ale kładą mnie do szpitala dzień przed terminem (ten poniedziałek) i niewiem co dalej czy będą wywoływac czy jak? niewiem
              grunt żeby już się rozdzielić

              Madziol+kinderniespodzianka
        • kaska.to jeszcze 2w1 14.07.05, 17:39
          Dziewczyny dziekuje za nr, podalam Wam na priv tez swoj,moze sie przyda.
          jestem po wizycie u mojego gina, mam nadzieje,ze ostatniej.
          w sobote termin i pewnie bede przetermionowana, choc lekarz i polozna
          twierdza,ze wszystko jest gotowe, tylko skurczy brak.a ja tak bym juz chciala,
          jak w przyszlym tygodniu nie urodze, to jzu nie wiem, co zrobie.


          mam jeszcze jedno pytanie, do Was. jaki krem ochronny do buzi kupilyscie dla
          swoich Maluchow, teraz sa takie goraczki,a przeciez twarzyczke trzeba smarowac,
          ja juz sama nie wiem,moze mi podpowiecie??
          Pozdrawiam,
          Kasia
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: odnośnie kremu do buzi 14.07.05, 18:31
            ja mam krem BAMBINO z faktorem 4 ... pisze, że można go stosować od pierwszych
            dni życia maleństwa ... no i kosztował niecałe 5zł wink ponadto krem ten posiada
            pozytywną opinię IMID oraz atest PZH wink
          • marianka.m Re: Krem 14.07.05, 18:42
            Ja kupiłam polecany przez emamy NIVEA Baby "Krem ochronny na słońce od
            pierwszych dni życia" z faktorem 30. Niebieska tubka w białe kropeczki z żółtą
            nakrętką. Niestety, kosztuje więcej niż Bambino (firma, ale i filtr wyższy), bo
            nieco ponad 10 zł (ja kupiłam za 14, ale widziałam za 11). Spokojnie jednak
            starczy na przyszły rok (na moim data ważności kończy się właśnie w lipcu 2006
            r.).
    • marlena15 Re: Basen ! 14.07.05, 17:43
      No i nie wytrzymałam tych upałów dziś mąż mnie namówił żebym w końcu
      skorzystała z basenu i tak zrobiłam. Dziewczyny nawet nie wiecie jaka to dla
      mnie radość siedziałam w nim z godzinkę i jestem zadowolona bo mi opuchlizna z
      nóg zeszła wspaniale jest się tak odpręzyć w wodzie. Mówiłam już że za dużo
      waże a w wodzie jak ręką odjoł bez porównania lżejsza o te 20 kg. Jeśli, któraś
      z was ma taka możliwość to też spróbujcie jest poprostu super.
      Dzidziuś też pewnie zadowolony po wyjściu z wody ruszał się w brzuszku jak
      cholera teraz chyba odpoczywa.

      Pozdrawiam
      Marlena 39tc
      • emems1 Re: Basen ! 14.07.05, 17:59
        Ja też tak chceeeeeeeeeeeeeeeeee....do basenikuuuuu

        ale to musi być ulga

        Madziol+kinderniespodzianka
        • megan05 Re: do kreskaa 14.07.05, 18:16
          Dzieki za pocieszenie masz racje glowa ma duzo do powiedzenia w tym przypadku,
          ja pierwsza cc mialam w polsce 7lat temu i to w miernym szpitalu gdzie pocieto
          mnie od pepka w dol.Teraz jestem w Stanach i szpital ok podobno tu cierpiec
          nie daja wiec wiem ze bedzie lepiej. Pozdrawiam to juz jutro bedzie po ale sie
          ciesze tyle sie naczekalam,zycze wam rodzenia w terminie i odezwe sie w
          poniedzialek .
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: do megan05 14.07.05, 18:33
            Megan! no to powodzenia !!! pokaż się jak tylko dasz rade wink i opowidz o
            maluszku już po drugiej stronie brzuszka wink))


            Asia i Kubuś (22dni)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka