Dodaj do ulubionych

Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi?

23.07.05, 11:08
Czytam "Język niemowlat".Autorka zaleca karmienie co 3 godz.,ja z kolei
karmie na żądanie.Autorka pisze,ze dziecko nie moze byc glodne co 40 min.-
godz.,bo trawi ok.2,5 godz.,wiec to karmienie na ządanie nie ma sensu?Moja
coreczka ma 5 tyg.Gdybym miala czekac z karmieniem 3 godz.dziecko
zaplakaloby sie chyba...Nie wiem juz kto ma racje i jak mam robic?Czy karmic
na zadanie czy tez probowac przeciagac karmienie co 3 godz.i jak liczyc ten
czas miedzy karmieniami?
Druga sprawa to taka,jak mam liczyc czas miedzy karmieniami:od momentu
zaczecia karmienia do momentu nast.karmienia?czy od zakonczenia karmienia do
nastepnego rozpoczecia karmienia?
Dziekuje za porade!
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi? 23.07.05, 15:01
      Czas liczy się od zaczecia karmienia do zaczecia następnego.

      Powiem ci co ja myślę. Zgodze się z panią Hogg o tyle, ze nie każdy płacz jest
      płaczem z głodu. Natomiast śmiem twierdzić, ze dziecko ma prawo być głodne
      czesciej niż co 3 godziny. Moje, ponadtrzymiesięczne, chce jeść co półtorej-
      dwie godziny i ma do tego święte prawo, ten czas czasami jest dłuższy i ja się
      cieszę, że mojemu dziecku pokarm wystarcza na coraz dłużej, ale nie zamierzam w
      imię jakiejś ideologii tego czasu sztucznie wydłużać. Moim obowiązkiem jako
      matki jest zapewnić dziecku pożywienie w takiej ilości,w jakiej ono
      potrzebuje. Malutkiego dziecka jak moje, a tym bardziej jak twoje, nie da się
      rozbestwić nadmiarem pokarmu - jak nie jest głodne, to albo nie ssie wcale i
      zajmuje sie czyms innym (jak moje teraz) albo ssie powolutku, rzadko i
      delikatnie (jak moje dawniej i pewnie twoje teraz).
      NIe zapominajmy także, że pokarm matki to nie tlyko jedzenie, ale i picie, a
      chyba pic czlowiek ma prawo czesciej niz co 3 godziny, nawet niemowle.

      NIe wiem, czy już się nauczyłas, który płac zoznacza głod. Jesli nie, a wydaje
      ci sie, ze za mało czasu upłyneło od karmienia, to pokombinuj - zmien
      pieluszkę, przykryj lub odkryj, ponos trochę, może spiace, może coś uwiera -
      jesli nic nie pomaga, to znaczy, ze to głod. Twoje dziecko wie lepiej od pani
      Hogg, czy jest głodne, prawa ?
      • hakdil Re: Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi? 23.07.05, 21:48
        Dzieki.Tez uwazam podobnie jak Ty.
        Pozdrawiam!
        • dziama3 Re: Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi? 24.07.05, 18:16
          Bzdury z tym karmieniem co 3 godziny, zwłaszcza noworodków. Naszym mamom tak
          kazano i potem nie miały pokarmu, bo dziecko nie miało okazji potrenować
          ssania. Mój mały był i jest karmiony na żądanie i po jakimś czasie sam sobie
          uregulował karmienia co ok. 3 godziny. Trzeba po prostu dać dzidzi trochę
          czasu. Niech sobie ssie ile chce, na pewno się nie przeje. Poza tym bycie przy
          cycusiu to dla dziecka nie tylko samo jedzenie, ale też przyjemność bycia
          blisko mamy. PS. A z którego roku jest ta książka?
    • lukka Re: Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi? 24.07.05, 18:31
      Tracy Hogg w swojej książce wcale nie zaleca karmienia co 3 godziny. Co więcej,
      ona krytykuje takie podejście z zegarkiem w ręku. Autorka propaguje karmienie
      wg planu dostosowanego do dziecka - przeciętnie co 2,5-3 godziny, ale może to
      być równie dobrze co 15,-2 godziny. Chodzi o to, aby rozpoznać potrzeby dziecka
      i wdrożyć je w schemat "jedzenie-zabawa-spanie", a od dziecka zależy, czy
      będzie powtarzać ten cykl co 2 godziny czy co 4.
      Polecam łatwy plan Tracy Hogg, u nas sprawdza się super.
    • monika_staszewska Re: Mam mętlik w głowie...Co Pani o tym sądzi? 25.07.05, 15:47
      1. Dwie i pół godziny to trawienie mleka modyfikowanego (i to starszej
      generacji). Przy mleku ludzkim tzw. połowiczne opróżnienie żołądka trwa ok. 45
      minut i w tym czasie maluch może już odczuwać głód. A jeszcze trzeba wziąć pod
      uwagę, że nie tylko o jedzenie ale i o picie chodzi, wiec może chcieć ssać i co
      15 minut. Ale przecież i wielogodzinna może się zdarzać.
      2. Jestem jednak za karmieniem na żądanie. Nie tylko na żądanie dziecka, ale i
      mamy, bo przecież i tak czasami bywa.
      3. Czas liczymy różnie. Jeśli karmienie trwa godzinę czy dłużej to raczej od
      końca jednego do początku drugiego. Jeśli zamyka się raczej w półgodzinie czy
      krócej to od początku do początku. Tylko - tak szczerze mówiąc - po cóż to
      liczyć.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka