Dodaj do ulubionych

jak najwygodniej do Włoch ?

16.10.05, 03:12
Witam i pytam :),
chciałbym w marcu 2006 wraz z żoną wyjechać na kilku(ewentualnie nasto-)dniową
wycieczkę do Włoch. Marzy mi się wycieczka objazdowa typu Rzym + inne ciekawe
miasta, ale ponieważ mamy z żoną razem ~120 lat więc musi to być niezbyt
męczące a jednocześnie dostępne polskim emerytom: np tania linia lotnicza z
Polski + autokar na miejscu (najchetniej z pilotem "polskim").
Czy znajdzie się dobra dusza, która poratowałaby mnie radami jak spełnić te
marzenia ?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: jak najwygodniej do Włoch ? 16.10.05, 10:52
      Tego typu wycieczki maja chyba transport autokarowy na calej trasie.
      • bynek Re: jak najwygodniej do Włoch ? 16.10.05, 17:36
        Ponadto, nie należą do wygodnych, zwłaszcza wielogodzinna podróż autokarem.
        Moim zdaniem najwygodniej będzie jednak własnym samochodem.
        Dostosowanie tempa, czasu i trasy podróży do własnych upodobań.
        Cenowo niestety przy 2 osobach wychodzi nieco drożej.

        • czek1 Re: jak najwygodniej do Włoch ? 16.10.05, 23:01
          Autokarem do Włoch nie dojadę, bo mi kręgosłup pęknie...
          Własnym samochodem -no owszem, ale po ok 500 km/dzień plus porządny nocleg.
          Robi się wtedy 6-8 dniowa "objazdówka" Europy na dotarcie np do Rzymu i powrót,
          plus 7-14 dni (tak bym chciał) zwiedzania "właściwego".
          Nawet nie chcę sumować wynikających z tego wydatków :(
          Mogłoby przecież być tak pięknie: mieszkam o rzut beretem od Berlina, po 1,5
          godz jazdy świetną autostradą wsiadam do np AirBerlin i za kilkadziesiąt euro i
          niewiele więcej minut jestem w Rzymie, spanko i melduję się w autokarze itd itp,
          ech rozmarzyłem się.......
          Ponawiam pytanie - czy słyszał ktoś z szanownych forumowiczów (google nic mi nie
          powiedziały) o firmach organizujących autokarowe wycieczki objazdowe po Włoszech
          (lub innych pięknych i ciepłych krajach) ale z dojazdem własnym,no i najchętniej
          z polskojęzycznym pilotem :)
          Pozdrawiam wszystkich,
          Czesław
          • linn_linn Re: jak najwygodniej do Włoch ? 17.10.05, 10:04
            Nawet jesli znalazloby sie cos we wloskich biurach podrozy, to nie sadze, aby
            byl polski pilot. Oczywiscie wszystko mozna zorganozowac, ale dla konkretnej
            grupy. Takze dla 2 osob, ale sam rozumiesz, ze koszty takiej wyprawy bylyby
            bardzo wysokie.
            Biura wloskie organizuja czesto wycieczki autokarowe, ale dotycza one jednego
            regoinu, kilku miejscowosci, wyjazdu na targi lub jakas impreze. Nie spotkalam
            sie z wycieczka objazdowa po Wloszech: nie sadza, aby byly osoby chetne na cos
            takiego.
            Tu masz przyklad:
            www.alpitour.it/cataloghi_det.asp?id=29&stag=2005E
            Tour Apulia, Tour Kampania, Tour Sardynia
            Szukalam wstawiajac w google "tour pullman Italia", ale nic interesujacego
            Ciebie nie widze.
          • olik7 Re: jak najwygodniej do Włoch ? 24.10.05, 11:58
            Jeżeli nie przeszkadza Ci wycieczka pielgrzymkowa prowadzona przez księży, to
            radzę skonaktować się z organizatorem takowej. Może się zdarzyć, że zgodzą się
            na dołączenie do grupy przez Was np w Wenecji i dalej w objazdówkę pojedziecie
            razem, kwestia tylko dopasowania lotu. W autokarze może zdarzyć się wolne
            miejsce a na pewno powinny być dwa wolne na spanie dla kierowcy, na miejscu
            kierowca nie potrzebuje już miejsca do spania w autokarze, myślę, że można się
            dogadać.
            • linn_linn Re: jak najwygodniej do Włoch ? 24.10.05, 13:38
              Znajac niepunktualnosc tanich linii nie wiem, czy beda sobie zawracac glowe...
              Latwo sie zobowiazac, ale potem...
          • ecol Re: jak najwygodniej do Włoch ? 14.01.06, 08:08
            A może po prostu pokusisz sie o wariant lotu tanimi liniami do Rzymu, spędzenia
            tam trochę czasu i przejazd pociągiem do innych miast po kolei do góry:
            -toskańskie: Florencja, Siena, Piza,
            -Bolonia i Padwa,
            -i w końcu Wenecja i powrót tanimi liniami.
            Pociągi włoskie sa ponoć bardzo dobrej jakości i niezbyt drogie (sam nie
            jechałem, ale i tu ludzie na forum i znajomi raczej je chwalili).
            AirBerlin ma rzeczywiście imponującą ofertę lotów, więc na 100% coś znajdziesz.

            Wszystko możesz zarezerwować przez internet. Jeśli dobrze znasz angielski to
            równiez raczej skomunikujesz się we Włoszech.

            Podsumowując: moim zdaniem są realne szanse na sprawienie takiego prezentu
            małżonce! :)
            Powodzenia

            Eddie
    • arkusz.plano Re: jak najwygodniej do Włoch ? 23.10.05, 18:09
      Moi starsi sąsiedzi i nie tylko jeżdżą zatrzymując się w Domach Pielgrzyma.
      Wiem, że tak było, jak żył jeszcze JP2 - nocowali w Rzymie w takim domu za
      opłatą i zwiedzali sobie Rzym i inne miejsca we Włoszech. Może to jest sposób?
      • Gość: lucjagor Re: jak najwygodniej do Włoch ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:09
        napisz,czy zrealizowaleś marzenia.Na poczatku maja też zamierzamy pojechac do
        Włoch (własnym autem).Może nam cos podpowiecie?jesteśmy też emerytami.
        • ennka Re: jak najwygodniej do Włoch ? 01.01.06, 20:23
          Do Lucjagor .
          Trudno jest coś Ci radzić , jesli nie zna się podstawowych założeń wyjazdu.
          Tzn.kiedy , dokąd , na ile ,rodzaj pobytu ,jakie koszty chcecie czy możecie
          ponieść.
          Ogólnie mówiąc , jeśli chce się zwiedzić różne miejsca , to wyjazd własnym
          samochodem jest najwygodniejszy , napewno już nie najtańszy.
          Trzeba uwzględnić koszt paliwa,opłat na autostradach i noclegu po drodze.
          Jeśli ktoś chce zwiedzić przede wszystkim Rzym , to myślę ,że 4-5 dniowy pobyt
          to optymalny okres.Można już coś na spokojnie zobaczyć , a koszty jeszcze nie
          położą na łopatki.Ja ograniczyłabym się wtedy tylko do pobytu w Rzymie i
          skorzystała z tanich linii lotniczych.Możliwości niezbyt drogiego noclegu w
          Rzymie są różne ,wystarczy przejrzeć to forum.
          Jeśli chce się zwiedzic jakiś rejon Włoch , to też są przynajmniej dwa
          podstawowe sposoby.
          Wybieramy jakąś miejscowość i z niej robimy bliższe i dalsze wypady lub
          przemieszczamy się codziennie gdzie indziej.
          Napewno nie da sie zwiedzić całych Włoch jednorazowo , chyba ,że ma się na to
          kilka tygodni i odpowiednie fundusze.
          Jeździmy z mężem już ok. 15-tu lat po Europie , a też już mamy swoje lata.
          Rozumię różne obawy i niepewność , chętnie coś podpowiem ,ale podaj jakieś
          bardziej sprecyzowane informacje.
          Jeśli chodzi o wyjazd własnym samochodem , to odradzam to osobom ,które mają
          małą praktykę w prowadzeniu samochodu.
          Nieznane miejsca , napisy w obcym języku, duży ruch i szybkość na
          autostradach ,sporo kilometrów do pokonania powodują ,że jazda jest męcząca.
          Trzeba sporej odporności psychicznej i fizycznej , refleksu i oswojenia z
          ruchem , żeby sobie poradzić.
          Nie znaczy to ,że kogokolwiek zniechęcam do podróży na własną rękę .
          Wręcz odwrotnie ,uważam ,że to najlepszy sposób na poznanie nowych miejsc.
          Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z trudności ,jakie nas czekają .
          Wtedy można sie do tego przygotować , a nie zostać niemile zaskoczonym , bo
          urlop zmieni się w udrękę.
          To tyle , jesli chodzi o ogólne refleksje , jesli macie jakieś pytania , to
          chętnie odpowiem.
          Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
          Bożena
          • ortodox Re: jak najwygodniej do Włoch ? 02.01.06, 00:34
            No, nie przesadzaj z tymi trudnościami. Jazda po dużym polskim mieście może być
            bardziej uciążliwa niż wyjazd do Italii(własnym autem). Tysiące ludzi tak
            podróżuje i nie jest to "tylko dla orłów". Jazda autostradą jest z pewnością
            bezpieczniejsza niż polskie drogi a włosi, pomimo swojego temperamentu i
            beztroski na drodze, jeżdżą stosunkowo bezpiecznie i są bardzo życzliwi.
            Jeżeli ma to być podróż do więcej niż jednego miasta , to samochód będzie
            najwygodniejszym środkiem i zapewne także najtańszym.
            pozdrawiam
            • ennka Re: jak najwygodniej do Włoch ? 02.01.06, 09:24
              Ortodox, nie przeczytałeś dokładnie albo nie zrozumiałeś , tego o czym piasałam.
              Oczywiście ,że " Jazda po dużym polskim mieście może być
              >
              > bardziej uciążliwa niż wyjazd do Italii(własnym autem). "
              Tylko ,że nie trwa ona kilkanaście godzin.
              Co do jazdy autostradą , to wszystko jest względne.
              Dla mnie jest to bardzo nużąca jazda ,zdecydowanie wole przejazd przez miasto.
              Na szczęście mój mąż bardzo dobrze radzi sobie z długimi przejazdami , a nie
              lubi krecenia się po miejsowosci czy bocznych drogach.
              Tak więc uzupełniami się i nasze poróże odbywaja się harmonijnie.
              Nie uważam też ,że są "tylko dla orłów" .Jeśli tak to zabrzmiało , to
              przepraszam , nie taka była moja intencja.
              Po prostu uważam ,że jesli nie ma się doswiadczenia w dalekich podróżach , to
              należy sie do tego przygotować.
              Mogę to opisać na naszym przykładzie.
              Mamy samochody nieprzerwanie od 1977r i oboje jeździmy nimi na codzień .
              Od 15- tu lat dojeżdżamy do pracy 37 km w jedną stronę .
              Jeździmy po Wa-wie i poza nią , a więc mamy duża wprawę w poruszaniu się
              samochodem.
              Mimo to , przed pierwszą samodzielną wyprawą mieliśmy sporo obaw.
              Wybraliśmy się na początek "tylko" do Wiednia .
              Poradziliśmy sobie bez problemu i to nas ośmieliło .
              W natępnym roku pojechalismy juz dalej , na pojezierze Salzkamergut.
              No i tak , rok po roku , coraz dalej .
              Podtrzymuję to co napisałam.
              Przed pierwsza daleka podróżą trzeba sobie sporo spraw przemysleć , zdać sprawę
              ze swoich mozliwości i ograniczeń .Uniknie się wtedy sporo stresów, które nie
              służą udanwmu urlopowi.
              Mimo tego co napisałam wyżej , zachęcam do samodzielnych wypraw , bo jest to
              niesamowita frajda.
              Pozdrawiam Bożena



              • ortodox Re: jak najwygodniej do Włoch ? 02.01.06, 13:45
                Przeczytałem ale po przeczytaniu takiego tekstu:
                >Jeśli chodzi o wyjazd własnym samochodem , to odradzam to osobom ,które mają
                >małą praktykę w prowadzeniu samochodu.
                >Nieznane miejsca , napisy w obcym języku, duży ruch i szybkość na
                >autostradach ,sporo kilometrów do pokonania powodują ,że jazda jest męcząca.
                >Trzeba sporej odporności psychicznej i fizycznej , refleksu i oswojenia z
                >ruchem , żeby sobie poradzić.
                można nabrać poważnych wątpliwości, czy sobie poradzę? Bo określenie "osobom
                które maja małą praktykę w prowadzeniu samochodu" jest niezwykle uznaniowe.
                Osobiście uważam, że podróż do Włoch samochodem po przełamaniu naturalnej w
                przypadku pierwszego wyjazdu bariery psychicznej, jest znacznie przyjemniejszą,
                bezpieczniejszą i łatwiejsza podróżą niż nad polskie morze. Nie można zakładać,
                ze jak ktoś jest emerytem, to już sobie nie poradzi. Żadna inna odporność
                psychiczna niż na naszych drogach nie jest potrzebna. To samo dotyczy refleksu
                i oswojenia z ruchem. Obciążenie fizyczne spowodowane długotrwałą podróżą też
                nie powinno sprawiać problemu przy zachowaniu rozwagi, co akurat w przypadku
                ludzi dojrzałych nie powinno budzić wątpliwości. Trzeba dostosować tempo i czas
                podróży do możliwości i tu największe z tym problemy mają najmłodsi kierowcy.
                Wydaje im się, że mogą jechać dzień i noc bez przerwy, co jest oczywistym
                brakiem rozwagi. Jazda autostradą bywa nużąca, to prawda ale właśnie po to sa
                parkingi co 10-15 km na który można zjechać kiedy będzie potrzeba.
                Jest za to inna ważna sprawa w takich dalekich podróżach o której nie napisałaś.
                Sprawność techniczna i niezawodność samochodu. Zlekceważenie tego aspektu może
                zemścić się w najmniej oczekiwanym momencie, zepsuć najpiękniejsze wakacje i
                narazić na spore koszty.
                Reasumując - każdy, to daje sobie radę na kiepskich, zatłoczonych, pełnych
                chamstwa polskich drogach, spokojnie da sobie rade na drogach Europy zachodniej
                i południowej gdzie kultura jazdy jest znacznie wyższa, jakość dróg z reguły
                znacznie lepsza, oznakowanie czytelniejsze (ale do którego trzeba się
                przyzwyczaić - w każdym kraju inne). Trzeba jednak dla własnego dobra zadbać o
                sprawność i niezawodność auta z pewnym zapasem niż zwykle w kraju. Gdyby komuś
                mimo wszystko nie odpowiadały autostrady lub z braku doświadczenia na nich, bał
                by się z nich korzystać, to całkiem spokojnie można zapomnieć o ich istnieniu i
                poruszać się po znakomitych drogach lokalnych i narodowych. Taka podróż będzie
                oczywiście trwała dłużej ale o ile więcej można wtedy zobaczyć? To wie tylko ten
                kto przejechał takie trasy zarówno autostradą jak i drogami lokalnymi.
                pozdrawiam
          • desi45 Re: jak najwygodniej do Włoch ? 02.01.06, 08:59
            skoncentruj sie na jednym regionie...pulnoc, poludnie lub srodek Wloch.
            Autostrady sa drogie.Noclegi w malych miastach
            • ennka Re: jak najwygodniej do Włoch ? 02.01.06, 23:00
              Uff, wyszło na to ,że chciałam obrazić emetytów.Jest to o tyle zabawne ,że sama
              jestem emerytką , chociaż jeszcze pracuję i to bardzo intensywnie.
              Przepraszam wszystkich , którzy zrozumieli moją wypowiedź tak jak Ortodox i
              mogli poczuć się dotknięci .
              Nikogo nie chciałam obrazić ,tylko uprzytomnić pewne aspekty dalekich
              podróży ,ale widocznie użyłam niewłaściwych słów.
              Jeszcze raz wielkie sorry.
              Co do meritum sprawy , to o stanie technicznym samochodu nie napisałam , bo
              wydaje mi się rzeczą oczywistą ,że dla własnego bezpieczeństwa i spokoju trzeba
              o to zadbać.
              Zgadzam się z Tobą , to jest podstawowa sprawa.
              Natomiast , co do stopnia trudności podróży samachodem za granicą , mam nieco
              inne spojrzenie na to .Nie będę się tu jednak w to wdawać , bo niczego
              istotnego do tematu to nie wniesie.
              Każdy musi sam tego doswiadczyć i wyciagnąć własne wnioski .
              Wszystkim podróżującym i zamierzającym to robić ,życze szerokiej drogi.
              Bożena

              • ortodox Re: jak najwygodniej do Włoch ? 03.01.06, 00:24
                Wiem i nie uważam, że chciałaś kogoś obrazić. Po prostu uważam, że pora na to,
                by podróż do Włoch, Austrii, Francji nie traktować jak wyprawy na koniec świata.
                Są to dla Polaków najzwyczajniejsze wyjazdy tyle ,że dłuższe i znacznie
                przyjemniejsze niż podróże po Polsce. Jeżeli dysponuje się sprawnym autem, to
                cała reszta to bajka, dosłownie. Nawet jeżeli środki finansowe są skromne i
                nie pozwalają na szaleństwo w hotelach, to zawsze można zabrać do auta namiot
                i trochę sprzętów za parę złotych i odbyć taką podróż nie przejmując się
                specjalnie pieniędzmi a campingów tam dostatek i często takich, że możana się
                zdziwić. Sama z resztą o tym dobrze wiesz.
                pozdrawiam
        • czek1 Re: jak najwygodniej do Włoch ? 24.04.06, 04:55
          Gość portalu: lucjagor napisał(a):

          > napisz,czy zrealizowaleś marzenia.Na poczatku maja też zamierzamy pojechac do
          > Włoch (własnym autem).Może nam cos podpowiecie?jesteśmy też emerytami.


          Witam wszystkich serdecznie,
          jako założyciel wątku chciałbym opowiedzieć pokrótce o realizacji swoich planów.
          Niestety zamiast pierwotnie planowanej wycieczki objazdowej po Włoszech musiałem
          ograniczyć się do 5-dniowego pobytu w Rzymie - nawet emeryci cierpią na brak
          czasu ;)
          Dodam, że wszystkie (no, prawie wszystkie – co później opiszę) szczegóły
          wycieczki opracowałem korzystając z doświadczeń użytkowników tego forum –
          dokładna lektura wypowiedzi forumowiczów naprawdę pomaga i powinna być dla
          wszystkich nowicjuszy „jazdą obowiązkową”.
          Co zrobiłem przed wyjazdem:
          - internetowy zakup biletów lotniczych z Berlin-Schoenefeld, jak ktoś chce
          szukać dodatkowych okazji to polecam www.whichbudget.com/pl/

          - rezerwacja parkingu niedaleko lotniska www.parkplusfly-sxf.de/ , dodam
          że jest to super sprawa bo za połowę ceny parkingu przylotniskowego mamy
          bezpieczne przechowanie samochodu, transfer busem w tę i nazad, a nawet mycie
          szyb :)

          - rezerwacja wstępu do Galerii Borghese www.ticketeria.it/Default.asp

          - zakup biletów na wycieczkę autobusową www.trambus.com/servizituristici.htm

          - zakup biletów do Koloseum www.ticketclic.it/HTML/musei/colosseo.cfm
          nawiasem mówiąc był to najlepszy zakup, bo mogłem ominąć dłuuuugą kolejkę...

          - no i oczywiście hotelik www.hotelsarea.com/pl/hotel-4314.html świetne
          położenie, b. czysto, miła pani właścicielka, możliwość korzystania
          z kuchni, polecam

          Uwagi praktyczne:
          -zdecydowałem się dość późno i wybrałem (świadomie) termin świąteczny więc
          trochę przepłaciłem za samolot i hotel,
          -do Galerii Borghese i na autobus turystyczny kolejki przy kasie były „do
          przeżycia” więc chyba można obejść się bez rezerwacji internetowej,
          -zakup wejściówek do Koloseum BARDZO WSZYSTKIM ZALECAM.

          Dzień 1, Wielka Sobota, 15-04-06
          Pobudka skoro świt, 1,5 godz jazdy samochodem, formalności na parkingu, 10 min
          jazdy busem parkingowym, odprawa i odlot. O godz 9:10 lądowanie na Ciampino (tak
          się zagapiłem na widoczne po prawej Bazylikę, Termini i Koloseum że nie
          zauważyłem momentu przyziemienia). Dojazd na Termini dzięki forum znałem na
          pamięć więc kilka minut po godz 11 byliśmy już w hotelu.
          W godz 15-17 zwiedzanie Galerii Borghese, potem spacer parkiem i okolicznymi
          ulicami, zakupy żywnościowe, pizza + cośtam, po drodze zwiedziliśmy jeszcze
          piękny kościół S. Maria Maggiore i uznaliśmy że wystarczy jak na pierwszy dzień.

          Dzień 2, Niedziela Wielkanocna, 16-04-06
          Oczywiście Plac Św. Piotra, udział w mszy rezurekcyjnej, wysłuchanie Urbi et
          Orbi. Wielka sprawa, wrażenia niesamowite. Zatrzymaliśmy się dłuższą chwilę na
          Placu i zauważyłem, że zaczęto wpuszczać do Bazyliki. Szybka zmiana planów i po
          kilku minutach oczekiwania jesteśmy we wnętrzu świątyni, ludzi z początku było
          niewiele więc mieliśmy możliwość spokojnego zwiedzania :) . Później dojazd
          metrem na Piazza del Popolo i spacer w kierunku Piazza di Spagna – za radą
          naszej gospodyni zrezygnowaliśmy z zalecanej na tym forum trasy ulicami Via del
          Corso i Via Condotti i wybraliśmy trasę obrzeżem wzgórza Pincio: Piazza
          Napoleone I - Viale Belvedere - Viale Trinita dei Monti. Trasa piękna
          z fantastycznymi widokami na Rzym i nie trzeba wspinać się na Schody Hiszpańskie
          tylko można zejść tanecznym krokiem w dół :) /info dla tych co podchodzą z dołu:
          przy dolnej stacji metra Spagna jest winda, którą można wjechać na stację górną
          i stamtąd tanecznym krokiem itd. itp/ Kolejna jazda metrem i lądujemy na Piazza
          Barberini, chwila przy fontannie Tritona i spacer do fontanny di Trevi. W planie
          był jeszcze Kwirynał ale zabrakło nam sił...

          Dzień 3, Poniedziałek Wielkanocny, 17-04-06
          Od 10:30 objazd Rzymu autobusem turystycznym, powrót do hotelu gwoli
          wyprostowania nóg i zmiany garderoby, później metrem do Koloseum i chwila
          radości, gdy okazało się że dzięki zakupionym poprzez internet biletom mogliśmy
          ominąć kolosalną (pasuje to słowo) kolejkę. Po zwiedzeniu Koloseum przejście na
          Forum Romanum, skąd – po dłuższej włóczędze – wyszliśmy obok wilczycy karmiącej
          bliźniaki na Piazza di Campidoglio i dalej na Piazza Venezia. Oczywiście po
          przejściu takiej trasy byliśmy solidnie zmęczeni, więc szybko do autobusu
          i jazda na Termini....

          Napatoczył się autobus nr 64 i tutaj nastąpił element wycieczki, którego nie
          przewidziałem – tzn wiedziałem, że coś takiego może mi grozić i wydawało mi się
          że zabezpieczyłem się dostatecznie – ale po kilku minutach jazdy stwierdziłem,
          że OKRADZIONO mnie.
          Z kieszeni (zapiętej oczywiście) na nogawce spodni ukradziono mi portfel
          z dokumentami moimi i małżonki, kartami bankowymi, całą gotówką w € i PLN,
          dokumentami samochodu, kartami EKUZ itd.
          Na szczęście hotel był opłacony z góry, no i zostawiłem w nim bilety samolotowe.
          Reakcja policji włoskiej: ZERO ZAINTERESOWANIA + MAXIMUM SPYCHOTECHNIKI - do
          późnej nocy ganiali nas z komisariatu na komisariat, wreszcie – po awanturze –
          wystawili odpowiednie papiery i umożliwili telefoniczną blokadę kart (moja
          komórka nie zniosła tej długotrwałej procedury).

          Dzień 4, 18-04-06
          Noc, powiedzmy oględnie, nie należała do najbardziej udanych. Samopoczucie fatalne.
          Od rana gorąca linia z dziećmi – dzięki agencjom Western Union dość szybko
          pieniądze na przeżycie trafiły do naszych rąk (również właścicielka hotelu
          zaoferowała nam na nasze piękne, choć w tej sytuacji smutne, oczy pożyczkę i
          wikt). Pół dnia stracone na załatwienie paszportów konsularnych – pełno tam było
          ludzi w podobnej sytuacji.
          Nie poddajemy się i po obiedzie jedziemy do Watykanu. Bez większego trudu (1
          godz w kolejce do bramek) dostajemy się do Grobu Papieża a później wjeżdżamy na
          kopułę. Były na tym forum ostrzeżenia, by na kopułę nie udawali się ludzie
          z lękiem wysokości. Mam tę przypadłość wspaniale rozwiniętą ale nie potwierdzam
          tych zastrzeżeń – wewnątrz na galeryjce jest wysoka siatka zapewniająca poczucie
          bezpieczeństwa, zaś na zewnątrz nie czuje się wysokości bo bezpośrednio pod nami
          jest łagodnie opadająca w dół powierzchnia kopuły. Problemem natomiast może być
          pokonanie 320 schodów wewnątrz kopuły – sercowcy proszę uważać. W planie na ten
          dzień był jeszcze Castel S. Angelo i Pantheon no ale......

          Dzień 5, 19-04-06
          Noc trochę lepsza, ale samopoczucie zdechłe. Pozostawiamy bagaże w depozycie
          hotelowym i wyruszamy na zakupy (symboliczne, bo cholerni złodzieje zabrali nam
          wszystko i nie widzieliśmy sensu w zadłużaniu się). Tak jakoś zniosło nas w
          okolice Watykanu więc jeszcze raz odwiedziliśmy Grób Papieża, dla rodziny są
          pamiątki w postaci różańców które leżały na grobie przyszłego świętego (na
          marginesie: porządkowy przy grobie na prosbę zainteresowanych osób bierze
          pamiątki i dotyka nimi grobu - kiedyś podobno był z tym jakiś kłopot).
          Na koniec wspaniałe lody i capuccino przy Via della Conciliazione.
          Powrót po bagaże i hajda na lotnisko, wylot 0 20:10, a dwie godziny później już
          w Berlinie telefon po bus parkingowy no i ok 1;30 jesteśmy w domu :)

          Podsumowanie:
          Właściwie to nie wiem jeszcze co mam o tym wszystkim myśleć.
          Wybraliśmy się z żoną w pierwszą po kilkunastu latach przerwy podróż, miała być
          bezpieczna, niezbyt męcząca, miła i atrakcyjna.
          Faktycznie – byliśmy w miejscach o których marzyliśmy, zobaczyliśmy rzeczy
          wspaniałe, wszys
          • czek1 Re: jak najwygodniej do Włoch ? cd sprawozdania 24.04.06, 11:09
            Sorry, coś namieszałem z wysyłką tego postu, potem go kasowałem a teraz wysyłam
            zagubioną końcówkę bo przez dłuższy czas nie będę miał dostępu do komputera
            i nie wiem co zadziała: wysyłka czy kasacja :)

            Podsumowanie:
            Właściwie to nie wiem jeszcze co mam o tym wszystkim myśleć.
            Wybraliśmy się z żoną w pierwszą po kilkunastu latach przerwy podróż, miała być
            bezpieczna, niezbyt męcząca, miła i atrakcyjna.
            Faktycznie – byliśmy w miejscach o których marzyliśmy, zobaczyliśmy rzeczy
            wspaniałe, wszystko to będziemy mieli w pamięci.
            Niestety nie wymażemy z pamięci szoku i smutku z powodu tego co nas spotkało.
            Straty finansowe – choć dla nas znaczne – są do odrobienia, papiery po miesiącu
            też będziemy mieli odtworzone. Wychodzi na to że mam się cieszyć, że nie
            dostałem np. nożem pomiędzy żebra. Chciałbym się mylić, ale boję się że na
            zawsze wspomnienia z naszej wycieczki pozostaną przyprószone żalem i poczuciem
            niezasłużonej krzywdy. Wiem że powinienem bardziej uważać, inaczej się
            zabezpieczyć, być bardziej przewidującym itd., itp., ale nie wiem czy
            zmieniłoby to naszą sytuację, nie wiem czy mógłbym przechytrzyć złodzieja.
            I tak oto zamiast wspominać uroki Rzymu rozpamiętuję swoją przegraną z rzymskimi
            złodziejami.
            Wszystkim forumowiczom życzę innych niż moje wrażeń z wojaży i żegnam – ja
            więcej do Rzymu nie pojadę, nie wiem też czy zdołam w sobie wzbudzić
            zainteresowanie podróżą w inne rejony Włoch.
            Arrivederci.
    • bdra1 Re: jak najwygodniej do Włoch ? 11.01.06, 13:51
      moze wykupic jakas wycieczke w biurze z dojazdem lotniczym, na miejscu autokar,
      wiem ze samemu czesto traci sie bardzo duzo czasu (i pieniedzy0 na znalezieniu
      czegokolwiek na miejscu no chyba ze sie dobrze zna jezyk przewodnik itp.
    • Gość: justyna Re: jak najwygodniej do Włoch ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:42
      proponuję spojrzeć na stronę biura SIgma Travel (www.sigma-travel.com.pl) -
      mają w swojej ofercie wycieczkę do Włoch samolotem ( a potem autokar). Inaczej
      to raczej będzie trudno coś znaleźć.
      Życzę realizacji planów.
      • asso1 Tak jak radzi ortodox! 12.01.06, 16:51
        Choć nie zawsze się z nim zgadzam, tym razem jednak w całości. Oczywiście tylko
        samochód! Oczywiście żaden grat, w miarę nowoczesny (klimatyzacja!!!, niskie
        zyżycie paliwa!). Największy problem? Jakoś się "przebić" do granicy. Dalej już
        jest inny świat, inni ludzie, inna kultura. Wszystko jedno czy to Czechy,
        Słoiwacja czy Niemcy. Wyjazd do Włoch samochodem jest CUDOWNĄ PRZYGODĄ!!!
        Najlepiej poza sezonem - chłodniej, mniejszy tłok, właściwie wszędzie wolne
        miejsca w hotelach czy pensjonatach. Polecam wrzesień, także połowa
        października! I najwspanialsza jest wyprawa "w ciemno"! Nie ma mowy aby tam nie
        znaleźć miejsca do spania czy parodniowego pobytu. A jakie wspaniałe mogą się
        trafić niespodzianki! Taż jestem emerytem, jeździmy z żoną od niedawna, po
        powrocie od następnego dnia planujemy kolejny wyjazd. Pozdrawiam Bożenę, nie
        poczulem się obrażony. Wszystkim - szerokiej drogi i odwagi! No i oczywiście
        tylko ITALIA!!!!
        • ennka Re: Tak jak radzi ortodox! 12.01.06, 23:15
          O ,miło ,że temat odżył.
          Asso, dzieki za miłe słowa ,bo naprawdę sie zdenerwowałam ,że byłam niemiła , a
          nie miałam takiego zamiaru.
          Asso , to prawda ,że po przekroczeniu granicy jest inny świat.
          Napewno bardziej przyjazny dla podróżujacych , ale tez trzeba się troszkę
          oswoić.
          Co do samochodu , to im lepszy i sprawniejszy ,tym przyjemniej się podróżuje.
          Klimatyzacja jak najbardziej wskazana,ale przed laty jeździliśmy bez i jakoś
          dało sie wytrzymać.
          A może człowiek był młodszy.....
          Co do podróżowania w ciemno , to sprawa indywidualna .
          Jedni wola mieć jakiś punkt docelowy , inni wola nieznane i niespodzianki.
          My wolimy mieć coś zaklepane, zwłaszcza na poczatku podróży .
          Niemniej w pierwsza podróż do Italii wybralismy się w ciemno i bez problemu
          znaleźlismy hotel, tam gdzie chcieliśmy.
          Podpisuje się obiema rekami pod Twoim stwierdzeniem ,ze podróże po Włoszech to
          cudowna przygoda i wspaniałe przezycia.
          Nie tylko po Włoszech .W tym roku , w czerwcu planujemy wyprawę do Bawarii.
          Niemcy są u nas mało popularne jako cel wycieczek wakacyjnych , a nie słusznie.
          To piekny kraj , z mnóstwem zabytków i wspaniałymi krajobrazami.
          Trzymajcie kciuki ,zeby nam się plany udały.
          Pozdrowienia dla wszystkich kochajacych podróze.
          Bożena
          • asso1 Re: Tak jak radzi ortodox! 14.01.06, 01:06
            Bożena! Dzięki za miłe słowa! A zwłaszcza te dotyczące Bawarii! Polecam
            Bayreuth -hotel Goldener Anker a także Landshut - cudowne miasteczko, była
            stolica Bawarii! A ta starówka z przepięknym kościołem!!!!!To są inne światy,
            inni ludzie i w ogóle wszystko inne.... W przyszłym roku (w tym oczywiście
            ITALIA!!!!) zamierzamyt spędzić parę tygodni w Bawarii ze szczególnym
            uwzglednieniem Szwarcwaldu. Wtajemniczeni twierdzą, że to jeden z cudów świata.
            Nie mogę się doczekać! Pozdrawiam!
            • asso1 Re: Tak jak radzi ortodox! 24.01.06, 21:56
              Podbijam, bo liczę, że Bożena się odezwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka