chihiro2
23.10.05, 11:10
Zastanawiam sie czasem, do jakiego stopnia da sie dbac o srodowisko w Polsce?
Mozna oczywiscie kupowac ekologiczne kosmetyki, jedzenie, sortowac smieci,
jezdzic rowerem a nie samochodem. Ale co poza tym? Czy mozna wybrac
ekologicznego dostawce pradu badz przerzucic sie na energie sloneczna? Czy sa
jakies ekologiczne stacje paliw (czy to paradoks)? Czy kupujac te ekologiczne
kosmetyki ma sie pewnosc, ze ich produkcja, transport itp. przebiegaly
zgodnie z poszanowaniem praw, na ktorych nam zalezy? Itd., ipt., pytan jest
mnostwo.
Mnie sie wydaje, ze w dzisiejszym swiecie bycie w 100% ekologiem sprowadzilo
by sie do mieszkania w jaskini gdzies w cieplym klimacie, zostania
witarianinem i medytacja przez cale zycie. A zyjac w miescie i korzystajac z
udogodnien, do jakich przyczynil sie rozwoj cywilizacji nie jest mozliwe
dbanie o srodowisko i fair trade w kazdym aspekcie zycia. Przeciez nie
rzucimy studiow, gdyz uniwerek nie dba o sortowanie smieci, nie przestaniemy
jezdzic pociagami, bo materialy obiciowe siedzen zostaly zrobione przez
jakies dzieci z Chin itd.
Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?