Dodaj do ulubionych

Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL?

23.10.05, 11:10
Zastanawiam sie czasem, do jakiego stopnia da sie dbac o srodowisko w Polsce?
Mozna oczywiscie kupowac ekologiczne kosmetyki, jedzenie, sortowac smieci,
jezdzic rowerem a nie samochodem. Ale co poza tym? Czy mozna wybrac
ekologicznego dostawce pradu badz przerzucic sie na energie sloneczna? Czy sa
jakies ekologiczne stacje paliw (czy to paradoks)? Czy kupujac te ekologiczne
kosmetyki ma sie pewnosc, ze ich produkcja, transport itp. przebiegaly
zgodnie z poszanowaniem praw, na ktorych nam zalezy? Itd., ipt., pytan jest
mnostwo.

Mnie sie wydaje, ze w dzisiejszym swiecie bycie w 100% ekologiem sprowadzilo
by sie do mieszkania w jaskini gdzies w cieplym klimacie, zostania
witarianinem i medytacja przez cale zycie. A zyjac w miescie i korzystajac z
udogodnien, do jakich przyczynil sie rozwoj cywilizacji nie jest mozliwe
dbanie o srodowisko i fair trade w kazdym aspekcie zycia. Przeciez nie
rzucimy studiow, gdyz uniwerek nie dba o sortowanie smieci, nie przestaniemy
jezdzic pociagami, bo materialy obiciowe siedzen zostaly zrobione przez
jakies dzieci z Chin itd.
Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?
Obserwuj wątek
    • b.pascal Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 23.10.05, 11:41
      Prywatnie napiszę, że w Polsce można być ekologiem do stopnia doktora
      habilitowanego, bo profesor to już tytuł. ;)
    • jaszynek Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 23.10.05, 11:51
      chihiro2 napisała:

      > Zastanawiam sie czasem, do jakiego stopnia da sie dbac o srodowisko w Polsce?
      > Mozna oczywiscie kupowac ekologiczne kosmetyki, jedzenie, sortowac smieci,
      > jezdzic rowerem a nie samochodem.

      rower? prosze bardzo: farba, guma - przemysl chemiczny, niezbyt sprzyjajacy
      srodowisku; rama - metalurgia, przemysl wodochlonny i tez zanieczyszczajacy.

      > Ale co poza tym? Czy mozna wybrac
      > ekologicznego dostawce pradu

      ??? To znaczy? W Polsce takich nie ma. Dostawy masz prosto z elektrowni
      weglowych, bo atomowych niestety w Polsce nie ma.

      > badz przerzucic sie na energie sloneczna?

      przydomowa? w polskich warunkach klimatycznych bedzie ciezko, no chyba ze
      lubisz kapiele w zimnej wodzie przy swiecach :-)


      > Czy sa
      > jakies ekologiczne stacje paliw (czy to paradoks)?

      nie, nie paradoks. Stacja paliw powinna byc szczelna. IMHO wiekszosc stacji
      duzych sieci spelnia normy.

      > Czy kupujac te ekologiczne
      > kosmetyki ma sie pewnosc, ze ich produkcja, transport itp. przebiegaly
      > zgodnie z poszanowaniem praw, na ktorych nam zalezy? Itd., ipt.,

      praw jakich? na jakich prawach ci zalezy? Transport konny? :-)


      > Mnie sie wydaje, ze w dzisiejszym swiecie bycie w 100% ekologiem sprowadzilo
      > by sie do mieszkania w jaskini gdzies w cieplym klimacie, zostania
      > witarianinem i medytacja przez cale zycie.

      hehehehe... wlasnie.

      > A zyjac w miescie i korzystajac z
      > udogodnien, do jakich przyczynil sie rozwoj cywilizacji nie jest mozliwe
      > dbanie o srodowisko i fair trade w kazdym aspekcie zycia. Przeciez nie
      > rzucimy studiow, gdyz uniwerek nie dba o sortowanie smieci, nie przestaniemy
      > jezdzic pociagami, bo materialy obiciowe siedzen zostaly zrobione przez
      > jakies dzieci z Chin itd.

      ja dodam jeszcze pisanie na forum gazety, bo produkcja komputerow jest dosc
      uciazliwa dla srodowiska. nie mowiac o odpadach.


      > Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?

      Tak moga twierdzic tylko eko-oszolomy.
      • zamyslona4 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 24.10.05, 16:42
        jaszynek napisał:

        > chihiro2 napisała:
        >
        > > Zastanawiam sie czasem, do jakiego stopnia da sie dbac o srodowisko w Pol
        > sce?
        > > Mozna oczywiscie kupowac ekologiczne kosmetyki, jedzenie, sortowac smieci
        > ,
        > > jezdzic rowerem a nie samochodem.
        >
        > rower? prosze bardzo: farba, guma - przemysl chemiczny, niezbyt sprzyjajacy
        > srodowisku; rama - metalurgia, przemysl wodochlonny i tez zanieczyszczajacy.

        hmmm.. a samochod? zastanawialam sie kiedy jakis oszolom wykaze
        niewkologicznosc ropweru- i dziekuje ze mnie nei zawiodles...
        >
        > > Ale co poza tym? Czy mozna wybrac
        > > ekologicznego dostawce pradu
        >
        > ??? To znaczy? W Polsce takich nie ma. Dostawy masz prosto z elektrowni
        > weglowych, bo atomowych niestety w Polsce nie ma.
        >
        na szczescie ich nie ma
        > > badz przerzucic sie na energie sloneczna?
        >
        > przydomowa? w polskich warunkach klimatycznych bedzie ciezko, no chyba ze
        > lubisz kapiele w zimnej wodzie przy swiecach :-)

        napisze to co pisze zawsze jeden m*** tu- bzdura! istnieja budynki, ktore sa
        modelowymi przykladami wykorzystania energii odnawialnych w 100%- grzanie
        budynku, wody, itp.
        >
        >

        >
        >
        > > Mnie sie wydaje, ze w dzisiejszym swiecie bycie w 100% ekologiem sprowadz
        > ilo
        > > by sie do mieszkania w jaskini gdzies w cieplym klimacie, zostania
        > > witarianinem i medytacja przez cale zycie.
        >
        > hehehehe... wlasnie.

        Mozesz zawsze podejmowac wybory ktore sa jak najbardzije ekologiczne. np.
        papier z makulatury, a nie chlorowany; torba plocienna a nie reklamowka
        plastikowa...
        >
        > > A zyjac w miescie i korzystajac z
        > > udogodnien, do jakich przyczynil sie rozwoj cywilizacji nie jest mozliwe
        > > dbanie o srodowisko i fair trade w kazdym aspekcie zycia. Przeciez nie
        > > rzucimy studiow, gdyz uniwerek nie dba o sortowanie smieci, nie przestani
        > emy
        > > jezdzic pociagami, bo materialy obiciowe siedzen zostaly zrobione przez
        > > jakies dzieci z Chin itd.
        >
        > ja dodam jeszcze pisanie na forum gazety, bo produkcja komputerow jest dosc
        > uciazliwa dla srodowiska. nie mowiac o odpadach.
        j.w- bilans zysków i strat; jesli musze raz w miesiacu skorzystac z auta, ale
        dzieki temu setka dzieciakow zwiekszy swoja swiadomosc nt. poszanowania ziemi-
        to wtedy warto. zreszta sam wybor (z powodu ekologii nie kasy) pociagu a nie
        samochodu czy tym bardziej samolotu dowodzi podejsic proekologicznego
        >
        >
        > > Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?
        >
        > Tak moga twierdzic tylko eko-oszolomy.

        i tu ciekawa rzecz- ktos kto twierdzi ze mozna postepowac eko jest oszolomem-
        ale z drugiej strony co chwila wyciaga mu sie takie bzdury jak nieekologiczny
        rower... raz jst oszolomem- raz hipokryta.
        mysle ze osoby ktorym po prostu nie chce sie zracac uwagi na kwestie środowiska
        atakuja innch, ktorzy to robia, aby ukryc swoje lenistwo.
        >
        • emka_waw Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 25.10.05, 08:27
          > > rower? prosze bardzo: farba, guma - przemysl chemiczny, niezbyt sprzyjaja
          > cy
          > > srodowisku; rama - metalurgia, przemysl wodochlonny i tez zanieczyszczaja
          > cy.
          >
          > hmmm.. a samochod? zastanawialam sie kiedy jakis oszolom wykaze
          > niewkologicznosc ropweru- i dziekuje ze mnie nei zawiodles...

          Oszołomstwo? Używanie roweru jest ekologiczne, owszem. Produkcja - absolutnie
          nie! Póki rower jeździ na gumowych oponach, póty jego produkcja ekologiczna być
          nie może. Produkcja a użytkowanie to dwie kompletnie różne rzeczy.

          > > przydomowa? w polskich warunkach klimatycznych bedzie ciezko, no chyba ze
          >
          > > lubisz kapiele w zimnej wodzie przy swiecach :-)
          >
          > napisze to co pisze zawsze jeden m*** tu- bzdura! istnieja budynki, ktore sa
          > modelowymi przykladami wykorzystania energii odnawialnych w 100%- grzanie
          > budynku, wody, itp.

          Bardzo proszę o adresy tych budynków w Polsce. Jako płatnik wielu upierdliwych
          rachunków mieszkaniowych bardzo chętnie je sobie obejrzę.
          • hk47 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 25.10.05, 09:59
            ja znam jeden taki adres, niestety tylko internetowy:
            www.gigawat.net.pl/article/articleprint/47/-1/12/
            • emka_waw Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 25.10.05, 11:03
              :((((

              Stwierdzają, że ich rozwiązania są stosunkowo drogie i raczej dla klientów
              instytucjonalnych. Szkoda.
              • zamyslona4 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 26.10.05, 18:20
                emka_waw napisała:

                > :((((
                >
                > Stwierdzają, że ich rozwiązania są stosunkowo drogie i raczej dla klientów
                > instytucjonalnych. Szkoda.

                obiecuje ze jak do 2009 r. uda mi sie (tzn. grupie ludzi ktora wlozy w to swoj
                wklad intelektualny i fizyczny :) ) zbudowac budynek w pelni eykorzytsujacy
                mat. naturalne i energie odnawialna - dowiesz sie o tym i zaprosze ! :)

                fakt- nie jest to tanie, ale po kilku latach zaczyna sie zwracac
        • jaszynek Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 03.11.05, 07:04
          zamyslona4 napisała:

          > > > jezdzic rowerem a nie samochodem.
          > >
          > > rower? prosze bardzo: farba, guma - przemysl chemiczny, niezbyt sprzyjaja
          > cy
          > > srodowisku; rama - metalurgia, przemysl wodochlonny i tez zanieczyszczaja
          > cy.
          >
          > hmmm.. a samochod? zastanawialam sie kiedy jakis oszolom wykaze
          > niewkologicznosc ropweru- i dziekuje ze mnie nei zawiodles...

          Oszolom??? A z czego to robi sie rower? Z papieru? To, ze uzytkowanie jet
          ekologiczne, nie znaczy ze produkcja tez. Znaczy, rower nie jest w 100%
          ekologiczny.

          > > ??? To znaczy? W Polsce takich nie ma. Dostawy masz prosto z elektrowni
          > > weglowych, bo atomowych niestety w Polsce nie ma.

          > na szczescie ich nie ma

          Na szczescie??? Niestety nie ma. To najbezpieczniejszy i najmniej wplywajacy na
          srodowisko sposob pozyskiwania duzych ilosci energii.

          > > przydomowa? w polskich warunkach klimatycznych bedzie ciezko, no chyba ze

          > > lubisz kapiele w zimnej wodzie przy swiecach :-)
          >
          > napisze to co pisze zawsze jeden m*** tu- bzdura! istnieja budynki, ktore sa
          > modelowymi przykladami wykorzystania energii odnawialnych w 100%- grzanie
          > budynku, wody, itp.

          Ja pisalem o energii slonecznej. nie o wszystkich zrodlach jednoczesnie. I wez
          zaproponuj do ogrzania takiego 200tys miasta energie ze slomy. :-))) Takie
          pomysly mozna stosowac lokalnie, a i tak sa kosmicznie drogie, niestety.

          Poza tym, energia ze slonca nie jest tak calkiem ekologiczna. Nie wiem czy
          czytalas prace na temat zwiazku zmian klimatu z iloscia energi slonecznej
          docierajacej do powierzchni ziemii. Takie zmiany widac, zmienia sie na przyklad
          klimat na pustyni (chyba) Mojave, gdzie stoi najwieksza na swiecie elektrownia
          sloneczna.


          > > > Mnie sie wydaje, ze w dzisiejszym swiecie bycie w 100% ekologiem sp
          > rowadz
          > > ilo
          > > > by sie do mieszkania w jaskini gdzies w cieplym klimacie, zostania
          > > > witarianinem i medytacja przez cale zycie.
          > >
          > > hehehehe... wlasnie.
          >
          > Mozesz zawsze podejmowac wybory ktore sa jak najbardzije ekologiczne. np.
          > papier z makulatury, a nie chlorowany; torba plocienna a nie reklamowka
          > plastikowa...

          Oczywiscie! sam sie do tego stosuje. Chodze ze swoja torba na zakupy, plastikowe
          reklamowki, ktore wciskaja w sklepach, stosuje jako worki na smieci, aby
          dodatkowo nie kupowac workow... co do papieru, nawieksze jego ilosci zuzywaja
          biura, na ktorych zakupy nie masz duzego wplywu. a nawet jesli masz, to rachunek
          ekonomiczny niestety jest brutalny: papier chlorwany jest tani.

          > > ja dodam jeszcze pisanie na forum gazety, bo produkcja komputerow jest do
          > sc
          > > uciazliwa dla srodowiska. nie mowiac o odpadach.

          > j.w- bilans zysków i strat; jesli musze raz w miesiacu skorzystac z auta, ale
          > dzieki temu setka dzieciakow zwiekszy swoja swiadomosc nt. poszanowania ziemi-
          > to wtedy warto. zreszta sam wybor (z powodu ekologii nie kasy) pociagu a nie
          > samochodu czy tym bardziej samolotu dowodzi podejsic proekologicznego

          widzisz, jak mam do wyboru dylemat pociag czy samolot, to wybiore samolot.
          Dlaczego? to proste: oszczednosc czasu przede wszystkim. A ekologia? owszem,
          pociag bezposrednio nie zanieczyszcza bardzo srodowiska (przyjmijmy, ze
          zanieczyszczenia smarami i olejami dotycza tylko strefy torow), ale energie
          biora pociagi z elektrowni. WEGLOWYCH.

          > > > Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?
          >
          > > Tak moga twierdzic tylko eko-oszolomy.
          >
          > i tu ciekawa rzecz- ktos kto twierdzi ze mozna postepowac eko jest oszolomem-
          > ale z drugiej strony co chwila wyciaga mu sie takie bzdury jak nieekologiczny
          > rower... raz jst oszolomem- raz hipokryta.

          Przeczytaj uwaznie jesszcze raz: nie mozna byc 100% ekologiem, wybierajac zycie
          w cywilizacji. Mozna oczywiscie starac sie zmniejszyc obciazenie srodowiska
          swoim dzialaniem. W 100% tego sie wykonac nie da. I ten rower jest wlasnie tego
          doskonalym przykladem. Uzytkowanie jak najbardziej ekologiczne, sam uzywam
          czasem roweru, nie dosc ze zdrowo, to i eko. Jednak w 100% ekologiczny rower nie
          jest, bo niestety jego produkcja zanieczyszcza srodowisko.

          Polecam podchodzic do tekstu przedpiscy uwazniej i nie przypisywac wnioskow,
          ktorych sam przedpisca nie wyciaga.

          > mysle ze osoby ktorym po prostu nie chce sie zracac uwagi na kwestie środowiska
          > atakuja innch, ktorzy to robia, aby ukryc swoje lenistwo.

          ROTFL! Za przeproszeniem, g..no wiesz o moim podejsciu do srodowiska. nie wiesz
          nic o mojej walce ze smieciarzami w lesie, o zglaszaniu na policje asenizatorow,
          oszczednie wylewajacych gnojowice na polanie, nie wiesz nic o moim stylu zycia,
          gdzie staram sie zminimalizowac w granicach mozliwosci swoje zanieczyszczenia, a
          przypisujesz mi lenistwo??? To sie nazywa mniemanologia.

          Napisz, co TY ZROBILAS dla srodowiska, bo zazwyczaj krowa ktora glosno ryczy,
          malo mleka daje.
          • zamyslona4 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 03.11.05, 08:41
            jaszynek napisał:


            > Oszolom??? A z czego to robi sie rower? Z papieru? To, ze uzytkowanie jet
            > ekologiczne, nie znaczy ze produkcja tez. Znaczy, rower nie jest w 100%
            > ekologiczny.

            jest najbardziej ekologicznym srodkiem transportu.

            >
            > Na szczescie??? Niestety nie ma. To najbezpieczniejszy i najmniej wplywajacy na
            > srodowisko sposob pozyskiwania duzych ilosci energii.

            taaa.. najbardziej eko sa zwlaszcza odpady

            >
            >
            > Ja pisalem o energii slonecznej. nie o wszystkich zrodlach jednoczesnie. I wez
            > zaproponuj do ogrzania takiego 200tys miasta energie ze slomy. :-))) Takie
            > pomysly mozna stosowac lokalnie, a i tak sa kosmicznie drogie, niestety.

            juz wczesniej wykazales, iz masz bardzo plytka znajomosc ekologii- ja nie pisze
            o zadnej slomie (co za bzdura?!). pisales o slonecznej bo innych nie znasz.
            a moze i do 200 tys. miasta nie mozna stosowac, ale do 800 i owszem. i co
            ciekawe uznano iz inwestycja sie oplaca, gdyz bardzo szybko sie zwraca.
            >
            > Poza tym, energia ze slonca nie jest tak calkiem ekologiczna. Nie wiem czy
            > czytalas prace na temat zwiazku zmian klimatu z iloscia energi slonecznej
            > docierajacej do powierzchni ziemii. Takie zmiany widac, zmienia sie na przyklad
            > klimat na pustyni (chyba) Mojave, gdzie stoi najwieksza na swiecie elektrownia
            > sloneczna.

            jak to? przeciez dopiero co wykazywales iz nie ma zmian klimatycznych,ze to
            ekopropaganda! to jak- sa czy nie?

            > > Mozesz zawsze podejmowac wybory ktore sa jak najbardzije ekologiczne. np.
            > > papier z makulatury, a nie chlorowany; torba plocienna a nie reklamowka
            > > plastikowa...
            >
            > Oczywiscie! sam sie do tego stosuje. Chodze ze swoja torba na zakupy, plastikow
            > e
            > reklamowki, ktore wciskaja w sklepach, stosuje jako worki na smieci, aby
            > dodatkowo nie kupowac workow... co do papieru, nawieksze jego ilosci zuzywaja
            > biura, na ktorych zakupy nie masz duzego wplywu. a nawet jesli masz, to rachune
            > k
            > ekonomiczny niestety jest brutalny: papier chlorwany jest tani.

            nie prawda- papier z makulatury jest tanszy.

            >
            > widzisz, jak mam do wyboru dylemat pociag czy samolot, to wybiore samolot.
            > Dlaczego? to proste: oszczednosc czasu przede wszystkim. A ekologia? owszem,
            > pociag bezposrednio nie zanieczyszcza bardzo srodowiska (przyjmijmy, ze
            > zanieczyszczenia smarami i olejami dotycza tylko strefy torow), ale energie
            > biora pociagi z elektrowni. WEGLOWYCH.
            >

            nie nie- toba kieruje tylko i wylacznie wygoda, a nie to co zuzywa wiecej
            energii. Policz sobei ile paliwa zuzywa samolot/osobe, a potem to samo z pociagiem,

            >
            > Przeczytaj uwaznie jesszcze raz: nie mozna byc 100% ekologiem, wybierajac zycie
            > w cywilizacji. Mozna oczywiscie starac sie zmniejszyc obciazenie srodowiska
            > swoim dzialaniem. W 100% tego sie wykonac nie da. I ten rower jest wlasnie tego
            > doskonalym przykladem. Uzytkowanie jak najbardziej ekologiczne, sam uzywam
            > czasem roweru, nie dosc ze zdrowo, to i eko. Jednak w 100% ekologiczny rower ni
            > e
            > jest, bo niestety jego produkcja zanieczyszcza srodowisko.
            >
            > Polecam podchodzic do tekstu przedpiscy uwazniej i nie przypisywac wnioskow,
            > ktorych sam przedpisca nie wyciaga.
            >

            polecam czytac posty zanim sie kogos atakuje, gdyz sama napisalam wyzej to samo.

            >
            > ROTFL! Za przeproszeniem, g..no wiesz o moim podejsciu do srodowiska. nie wiesz
            > nic o mojej walce ze smieciarzami w lesie, o zglaszaniu na policje asenizatorow
            > ,
            > oszczednie wylewajacych gnojowice na polanie, nie wiesz nic o moim stylu zycia,
            > gdzie staram sie zminimalizowac w granicach mozliwosci swoje zanieczyszczenia,
            > a
            > przypisujesz mi lenistwo??? To sie nazywa mniemanologia.
            >
            > Napisz, co TY ZROBILAS dla srodowiska, bo zazwyczaj krowa ktora glosno ryczy,
            > malo mleka daje.
            >
            na co dzien:
            - nie kupowanie napojow w kartoniku, glownie w szkle a potem segregacja
            wszystkich rodzajow smieci
            - uzywanie wylacznie toreb plociennych
            - uzywanie wylacznie papieru z makulatury
            - rower jako glowny srodek transpotu 9smaochod tylko aby przwozic duze rzeczy,
            srednio 4-5 razy w miesiacu)
            - kupowanie rzeczy z drewna krajowego , niegdy z PCV
            - oszczednosc wody i pradu
            - ... to tak z podstawowych rzeczy

            a zawodowo:
            - warsztaty proekologiczne dla ok.7 tys.dzieci
            - zorganizowanie 3 spotkan miedzynarodowych nt. zagrozen dla ekologii w Europie
            - kilka szkolen dla nauczycieli i samorzadowcow nt. edukacji ekologicznej
            - udzial w 4 akcjach przeciwko dzialaniom szkodzacym srodowku nat. w POLSCE

            to tak z pierwszych rzeczy jakie przyszly mi do glowy.
            • misiu-1 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 03.11.05, 18:37
              zamyslona4 napisała:

              > > Znaczy, rower nie jest w 100% ekologiczny.
              >
              > jest najbardziej ekologicznym srodkiem transportu.

              Nic podobnego. Najbardziej ekologicznym środkiem transportu są własne nogi,
              ewentualnie drewniany wóz ciągnięty przez woły. :-)

              > taaa.. najbardziej eko sa zwlaszcza odpady

              Radioaktywnych popiołów z elektrowni węglowych jest wielokrotnie więcej i
              powodują daleko większe zagrożenie dla środowiska.

              > juz wczesniej wykazales, iz masz bardzo plytka znajomosc ekologii- ja nie
              > pisze o zadnej slomie (co za bzdura?!). pisales o slonecznej bo innych nie
              > znasz. a moze i do 200 tys. miasta nie mozna stosowac, ale do 800 i owszem. i
              > co ciekawe uznano iz inwestycja sie oplaca, gdyz bardzo szybko sie zwraca.

              Odezwała się "głęboka" wiedza ekologiczna. LOL
              Przy obecnym poziomie technologicznym najbardziej sensowne jest właśnie
              spalanie słomy i roślin energetycznych (np. wierzby). Inne źródła energii
              odnawialnych są kiepściutkie. Baterie słoneczne są potwornie drogie, zajmują
              wielką powierzchnię, mają małą sprawność i sama ich produkcja jest uciążliwa
              dla środowiska. Elektrownie wiatrowe szpecą krajobraz, są zabójcze dla ptaków,
              emitują hałas, potrzebują dużych powierzchni. Energia geotermalna jest słabo
              dostępna i może mieć tylko lokalne znaczenie, a poza tym wiąże się z
              niebezpieczeństwem szkodliwych wyziewów.
              Przyszłość należy bezsprzecznie do elektrowni jądrowych, a zwłaszcza
              termojądrowych.

              > nie nie- toba kieruje tylko i wylacznie wygoda, a nie to co zuzywa wiecej
              > energii. Policz sobei ile paliwa zuzywa samolot/osobe, a potem to samo z pocia
              > giem

              To nie jest kwestia wygody. Pociąg wcale nie jest mniej komfortowym środkiem
              transportu od samolotu. Liczy się przede wszystkim czas i bezpieczeństwo
              podróży. Także i to, że przez ocean nie przejedziesz pociągiem. Tak czy owak,
              skoro ludzie płacą większą cenę za przelot samolotem niż przejazd pociagiem,
              znaczy to, że bardziej cenią transport lotniczy.
            • jaszynek Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 28.11.05, 18:28
              zamyslona4 napisała:

              > > Oszolom??? A z czego to robi sie rower? Z papieru? To, ze uzytkowanie jet
              > > ekologiczne, nie znaczy ze produkcja tez. Znaczy, rower nie jest w 100%
              > > ekologiczny.
              >
              > jest najbardziej ekologicznym srodkiem transportu.

              :-) A kon? Kon jeszcze i kupe robi, co to mozna na nawoz zuzyc. I do produkcji
              konia nie uzywa sie aluminium, ktorego produkcja jest ogromnie uciazliwa dla
              srodowiska, trujacych emalii itp. Kon jest najbardziej ekologicznym srodkiem
              transportu.

              > > Na szczescie??? Niestety nie ma. To najbezpieczniejszy i najmniej wplywaj
              > acy na
              > > srodowisko sposob pozyskiwania duzych ilosci energii.
              >
              > taaa.. najbardziej eko sa zwlaszcza odpady

              A to po weglowce odpadow nie ma??? ROTFL!

              > > klimat na pustyni (chyba) Mojave, gdzie stoi najwieksza na swiecie elektr
              > ownia
              > > sloneczna.
              >
              > jak to? przeciez dopiero co wykazywales iz nie ma zmian klimatycznych,ze to
              > ekopropaganda! to jak- sa czy nie?

              WSKAZ MIEJSCE I ZACYTUJ, gdzie pisalem o tym, ze nie ma zmian klimatycznych???
              Coz ty za brednie usilujesz wcisnac?

              > > ekonomiczny niestety jest brutalny: papier chlorwany jest tani.
              >
              > nie prawda- papier z makulatury jest tanszy.

              Bez dodatkow mozna go jedynie jako srajtasmy uzyc.

              > > widzisz, jak mam do wyboru dylemat pociag czy samolot, to wybiore samolot
              > .
              > > Dlaczego? to proste: oszczednosc czasu przede wszystkim. A ekologia? owsz
              > em,
              > > pociag bezposrednio nie zanieczyszcza bardzo srodowiska (przyjmijmy, ze
              > > zanieczyszczenia smarami i olejami dotycza tylko strefy torow), ale energ
              > ie
              > > biora pociagi z elektrowni. WEGLOWYCH.

              > nie nie- toba kieruje tylko i wylacznie wygoda, a nie to co zuzywa wiecej
              > energii. Policz sobei ile paliwa zuzywa samolot/osobe, a potem to samo z
              pociagiem,

              A potem policz ile osob lata samolotem, a ile jezdzi pociagow. Przelicz
              potrzeby energetyczne na jeden taki srodek transportu, najlepiej na "osobo-
              kilometr" i przemnoz zapotrzebowanie energetyczne obu tych srodkow transportu.
              Nie twierdze, ze samolot jest bardziej ekologiczny od pociagu, ale szczerze
              mowiac mam watpliwosci, czy w ogolnym rozrachunku transport lotniczy bardziej
              sie przyczynia do zanieczyszczenia srodowiska niz kolejowy. Nie zapomnij, ze w
              wielu krajach duuzo lini kolejowych obslugiwanych jest przez lokomotywy na
              silnik diesela (np. w USA).

              a co do wygody podrozowania. Zapewniam cie, ze pieciogodzinna podroz samolotem
              w klasie ekonom na ciasnych fotelach, plus 2 godziny oczekiwania na wylot
              (rejestracja, odprawa, zajecie miejsc itp), nie jest bardziej komfortowa od 12
              godzinnej podrozy kuszetka, gdzie mozna pospac, wygodnie posiedziec, zapalic
              sobie papieroska (nie dla wszystkich oczywiscie to udogodnienie ;-)) itp.

              > na co dzien:
              > - nie kupowanie napojow w kartoniku, glownie w szkle a potem segregacja
              > wszystkich rodzajow smieci

              ja tez! Glownie ze wzgledow smakowych, bo te sloikowe towary sa lepsze
              jakosciowo zazwyczaj.

              BTW: Co robisz ze sloikami?

              > - uzywanie wylacznie toreb plociennych

              :-) to samo. Sa wygodniejsze, maja lepszy "udzwig" i na dluzej starczaja. Na
              zakupy warzyw wiklinowy koszyk polecam.

              > - uzywanie wylacznie papieru z makulatury

              nie kupujesz gazet, nie korzystasz z dokumentow, nie wypelniasz PIT itp.

              > - rower jako glowny srodek transpotu 9smaochod tylko aby przwozic duze rzeczy,
              > srednio 4-5 razy w miesiacu)

              metro. W miescie, w ktorym pracuje niestety jazda na rowerze jest narazaniem
              zycia. A cenie swoje zycie bardziej, niz ekologie. i odleglosci. To wielka
              metropolia, jezdzenie na rowerze w moim przypadku oznacza spoznienie. Nie moge
              sobie na to pozwolic. I temperatury.

              > - kupowanie rzeczy z drewna krajowego , niegdy z PCV

              hm... uzywasz dlugopisu? Masz aparat fotograficzny? Rower masz drewniany?
              telefon tez? zakretki sloikow sa z PCV? lekarstwa tylko sa w szklanych fiolkach?
              Ze sie o podpaski nie zapytam... uzywasz przescieradla??? :-)

              > - oszczednosc wody i pradu

              Ja tez. koszty i po prostu nie lubie, jak cos sie marnuje.

              > - ... to tak z podstawowych rzeczy

              > a zawodowo:
              > - warsztaty proekologiczne dla ok.7 tys.dzieci
              > - zorganizowanie 3 spotkan miedzynarodowych nt. zagrozen dla ekologii w
              Europie
              > - kilka szkolen dla nauczycieli i samorzadowcow nt. edukacji ekologicznej
              > - udzial w 4 akcjach przeciwko dzialaniom szkodzacym srodowku nat. w POLSCE
              > to tak z pierwszych rzeczy jakie przyszly mi do glowy.

              Super. to sie ceni. :-)

              ale i tak zostane przy swoim twierdzeniu, ze 100% dbac o srodowisko, zyjac w
              cywilizacji nie mozna. Mozna starac sie zmniejszyc obciazenia i sam staram sie
              to robic, ale calkowicie sie tego zrobic nie da. Niestety.
              • zamyslona4 Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 29.11.05, 15:09
                >
                > > > ekonomiczny niestety jest brutalny: papier chlorwany jest tani.
                > >
                > > nie prawda- papier z makulatury jest tanszy.
                >
                > Bez dodatkow mozna go jedynie jako srajtasmy uzyc.

                taaa... mam obok siebie 2 ryzy papieru z makulatury i niechlorowanego. dostepny
                w 1 z marketow. tanszy niz chlorowany. daleko mu do toaletowego.

                >
                > > > widzisz, jak mam do wyboru dylemat pociag czy samolot, to wybiore s
                > amolot
                > > .
                > > > Dlaczego? to proste: oszczednosc czasu przede wszystkim. A ekologia
                > ? owsz
                > > em,
                >
                >
                > A> Nie twierdze, ze samolot jest bardziej ekologiczny od pociagu,

                ciesze sie :)

                > a co do wygody podrozowania. Zapewniam cie, ze pieciogodzinna podroz
                samolotem
                > w klasie ekonom na ciasnych fotelach, plus 2 godziny oczekiwania na wylot
                > (rejestracja, odprawa, zajecie miejsc itp), nie jest bardziej komfortowa od
                12
                > godzinnej podrozy kuszetka, gdzie mozna pospac, wygodnie posiedziec, zapalic
                > sobie papieroska (nie dla wszystkich oczywiscie to udogodnienie ;-)) itp.

                hmmm. jaki samolot lata tak wolno (albo pociag tak szybko) iz 12 godz pociagiem
                zastepuej 5 godz. samolotem? wybor samolotu jest zdecydowanie podyktowany
                komfortem
                >
                > > na co dzien:
                > > - nie kupowanie napojow w kartoniku, glownie w szkle a potem segregacja
                > > wszystkich rodzajow smieci
                >
                > ja tez! Glownie ze wzgledow smakowych, bo te sloikowe towary sa lepsze
                > jakosciowo zazwyczaj.

                to fakt

                >
                > BTW: Co robisz ze sloikami?
                albo na stluczke, albo wykorzystuje ponownie. np. nie kupuje zadnych pojemnikow-
                wykorzystuej sloiczki.

                >
                > > - uzywanie wylacznie toreb plociennych
                >
                > :-) to samo. Sa wygodniejsze, maja lepszy "udzwig" i na dluzej starczaja. Na
                > zakupy warzyw wiklinowy koszyk polecam.

                albo osobna Plocienna :)
                >
                > > - uzywanie wylacznie papieru z makulatury
                >
                > nie kupujesz gazet, nie korzystasz z dokumentow, nie wypelniasz PIT itp.
                gazety- 2x tyg, reszta elektronicznie, lub czytam w miejscach publicznych.
                dokumenty- drukuje na papiezrze z makulatury, PIT- drukuje z netu tez na
                papierze z makulatury
                >
                > > - rower jako glowny srodek transpotu 9smaochod tylko aby przwozic duze rz
                > eczy,
                > > srednio 4-5 razy w miesiacu)
                >
                > metro. W miescie, w ktorym pracuje niestety jazda na rowerze jest narazaniem
                > zycia. A cenie swoje zycie bardziej, niz ekologie. i odleglosci. To wielka
                > metropolia, jezdzenie na rowerze w moim przypadku oznacza spoznienie. Nie
                moge
                > sobie na to pozwolic. I temperatury.

                no tak- teraz to snieg uniemozliwia. wiec wybieram nogi lub tramwaj
                >
                > > - kupowanie rzeczy z drewna krajowego , niegdy z PCV
                >
                > hm... uzywasz dlugopisu? Masz aparat fotograficzny? Rower masz drewniany?
                > telefon tez? zakretki sloikow sa z PCV? lekarstwa tylko sa w szklanych
                fiolkach
                dlugopisy robimy sami z drewna krajowego; zakretki sa metalowe nie PCV; a
                piszesz o telefonie- niestety nie ma wyboru a ja pisze o sytuacjach gdy ten
                wybor jest- patrz foliowa i plocienna torba

                >
                > ale i tak zostane przy swoim twierdzeniu, ze 100% dbac o srodowisko, zyjac w
                > cywilizacji nie mozna. Mozna starac sie zmniejszyc obciazenia i sam staram
                sie
                > to robic, ale calkowicie sie tego zrobic nie da. Niestety.

                no i doszlismy do porozumienia!!! co mnei bardzo cieszy :) Mozna (a nawet
                trzeba ) strac sie wybierac peodukty mniej obciazajace srodowisko (np. nie
                trzeba kupowac jajek zapakowanych w palstik, karton i folie - wszytsko na raz!)
                w ogole mysle ze niepotrzebne opakowania sa obecnie zmora- na szczescie
                powstaje coraz wiecej kampanii nt. nie tylko segregacji smieci, ale i unikania
                zbednych opakowan (sama tez wlasnie pisze taki projekt, moze przejdzie :) )
                pozdrawiam
                >
      • brumbak [...] 03.11.05, 16:57
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • brumbak Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 11.12.05, 20:31
        jaszynek napisał:

        >
        >
        >
        > > Czy jest ktos, kto twierdzi, ze 100% ekologia jest mozliwa? Jak?
        >
        > Tak moga twierdzic tylko eko-oszolomy.
        >
        -............
        tak moga pisac tylko opty-oszołomy
        .............
        Uwaga
        moja reakcja jest semantycznie symetryczna
        - jednak b.pascal uporczywie pozostawia obraxliwy post jaszynka a kasuje moja
        reakcję
        to brzydka manipulacja
    • suszone.winogrono Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 23.10.05, 14:59
      > Zastanawiam sie czasem, do jakiego stopnia da sie dbac o srodowisko w Polsce...
      > ....zostania witarianinem

      No nie wiem. Czy wegetarianizm i jego odmiany to najlepsze rozwiązanie dla
      środowiska.
    • f_a_k_y Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 23.10.05, 21:45
      Nie wiem co o tym sądzicie,ale ostatnio zawiozłem żukiem śmiecie po remoncie na miejskie wysypisko śmieci , a tam facio w bramie ocenił wzrokowo ilość i kazał mi zapłacić prawie 50 zł.

      Zbaraniałem....nigdy nie wiedziałem,że jak nawet sam zawioze śmieci to też muszę płacić.
      Wróciłem i wyrzuciłem do mojego śmietnika osiedlowego,za który też płacę.

      Zaczynam jednak od tego czasu rozumieć dlaczego nasze lasy są pełne szkła,butelek,gruzu,szmat.......chyba nie do końca tak powinno być....

      Tyle apropo wegetarianizmu:-)

      Ps: dlaczego tak na tym forum się kłócicie - chyba nie od tej diety:-)
      • m.rycho Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 23.10.05, 23:20
        _a_k_y napisał:

        >Wróciłem i wyrzuciłem do mojego śmietnika osiedlowego,za który też płacę.<
        Płacisz ale nie za śmieci po remoncie.Powinieneś zamówić osobny kontener na
        swój koszt bo śmieci po remontach są wywożone na inne wysypiska niż te
        które "produkuje się" podczas normalnego funkcjonowania mieszkania.
    • f_a_k_y Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 24.10.05, 09:12
      Wiem,ale sytuacja mnie zaskoczyła.Człowiek wykończony remontem a tu niespodzianka.Pozatym u nas jest jeden śmietnik i chyba wszystko londuje na nim, a o sortowaniu śmieci zapomnij.Były kiedyś takie pojemniki na szkło ale zabrali nie wiem czemu .Chyba się nie sprawdziły.
      Dobrze ,że chociaż są te na używane ubrania i szmaty.

      Pozatym w ekologii b.wiele zależy od polityki państwa.Ludziom z jakiegoś powodu "opłaca" się wywieźć śmiecie do lasu,palić butami i papą w piecu zamiast gazem, a do niedawna wyrzucać akumlatory gdzie bądź.
    • naxalite Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 24.10.05, 12:27
      Ekologia to dziedzina nauki, a nie postawa ukierunkowana na dbanie o czystość
      środowiska. Wysypisko śmieci tez moze byc obiektem badan ekologów.
      W kwestii zasadniczej, to oczywiste, ze rozwoj cywilizacyjny niesie ze sobą
      nieodwracalne następstwa i powrót do "stanu idealnego" jest niemożliwy. Chyba
      szkoda czAsu, żeby się nad tym rozwodzić. Kwestią otwartą jest to, czy bedziemy
      funkcjonowac w mniej lub bardziej uciązliwy dla środowiska sposób i tutaj każda
      jednostka ma do pewnego stopnia wolny wybór, co do tego, w jaki sposób chce życ.
      Jeszcze w kwestii wykorzystania tzw. alternatywnych źródel energii, np.
      słonecznej - nawet w tak "zimnym" kraju jak Polska może to być znaczące źródlo
      energii. W Skandynawii istnieją samowystarczalne gospodarstwa domowe, zasilane w
      100% energia ze zródel odnawialnych. Jeden kolektor zalozony na dachu wystarczy
      do ogrzania wody w łazience i wcale nie trzeba przyzwyczajac sie do zimnych
      kąpieli przy świecach ;) Problemem jest to, ze gospodarstwo domowe nie może samo
      sobie wytwarzac energii - nalezy ją przesyłać do punktu zbiorczego (stacji),
      skąd jest z powrotem rozsyłana za opłata :/ Oto przykład, jak idiotyczne
      ustawodawstwo potrafi zniweczyć dobre pomysły.
      • miska_malcova Re: Do jakiego stopnia mozna byc ekologiem w PL? 28.11.05, 20:43
        staram się. Ba! Bardzo sie staram żyć zdrowo, w zgodzie z sobą, ograniczając
        zniszczenie środowiska, ale zdaje sobię sprawe z tego, że na większośc rzeczy
        mam niewielki wpływ. Nie zatrzymamy postepu cywilizacyjnego. Robię tylko to, na
        co mam wpływ w dostepnych mi warunkach. Cieszy mnie to, że moje ekologiczne
        dziwactwo powoduje powolną, ale jednak zmianę myslenia u znajomych. To są tylko
        moje małe ekologiczne działania
    • kurczeblade2 Nie latwo! 29.11.05, 18:38
      Nie latwo, ale sa przepisy unijne ktore moga w tym pomoc, jak np znakowanie na
      jajkach z jakiej chodowli pochodza. Tylko, ze polskie lobby drobiarskie robi
      wszystko, zebysmy o tym nie wiedzieli!
      ---------
      www.jajka.org
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka