Dodaj do ulubionych

Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj !

21.01.06, 11:46
Ludzie ! Stala sie wielka tragedia, ktos wyszedl z domu do pracy, zaplanowal weekend. Smierc
wydawala sie tak daleko, w jednej chwili wszystko sie skonczylo. Nigdy nie wroci do domu, nie
bedzie juz lepszych ani gorszych dni, juz nigdy nie bedzie musial tak rano wstawac i czekac na
mrozie na autobus. Czytam opinie na forach dyskusyjnych i przeraza mnie agresja, jaka bije z opinii
ludzi. Chodzi oczywiscie o kierowce - prawdopodobnego sprawce wypadku.
Prawa reka na sercu kto z Was nie przekracza predkosci i po Warszawie lezdzi 50 km/h. Byl poranek,
moze sie gdzies spieszyl, chcial zdazyc na siodma. Zeby bylo jasne, prawdopodobnie jest winny i
powinien poniesc kare, ale zostawcie sadam osadzanie. To tez czlowiek, ktory cudem uszedl z
zyciem. Zgadzam sie, nigdy nie powinien juz wiecej wsiasc za kierownice - NIGDY ! Nie wieszajcie
natomiast tego czlowieka, napewno sam chcialby cofnac czas i zmienic bieg wczorajszych wydarzen.
Zycia tym ludziom nikt juz nie odda, takie wypadki natomiast przy zdrowym ( nie emocjonalnym )
podejsciu byc moze sprawia, ze dzisiaj ktos zdejmie noge z gazu i czegos podobnego uniknie.
Prosze, zastanowcie sie - nic sie juz nie zmieni, agresja i obrazowa zemsta na sprawcy nic tu nie
zmieni. Od sadzenia jest sad - on naprawde czuje sie teraz strasznie.
Oby mniej takich wypadkow !
Obserwuj wątek
    • Gość: kamil Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.orange.pl 21.01.06, 12:00
      Masz duzo racji - jesli jest to czlowiek z sumieniem to jego dalsze zycie to
      koszmar.
      Jak i Ty, nie chcialbym go wieszac. Chcialbym natomiast, ja to mowisz, by juz
      nigdy nie wsiadl za kierownice a wine odpokutowal w wiezieniu. Jednoczesnie mam
      wielka watpliwosc ze to nastapi.
      Tez przekraczam predkosc i powiem ze wstyd mi czesto ze naduzywam prawa na
      drodze choc w porownaniu do innych 'bohaterow' to jestem grzeczny jak baranek.
      Mam wielka pretensje do policji ze pozwala na taka dzicz na drodze ktora
      skutkuje smiercia. Powinni odpowiadac za ten wypadek razem ze sprawca. Dosc
      dziczy na ulicach.
      • Gość: jebacgnoja [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 12:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 12:42
      to jak sie jezdzi po warszawsku powinno sie zmienic.
      taka katastrofa powinna to ludziom uswiadomic.

      ci co pisza na forach sa wsciekli, bo sami latwo moga stac sie ofiarami.
      ja chce zeby sie cos zmienilo w koncu!

      przede wszystkim:
      - zakaz wyprzedzania z prawej ( powinno sie to wprowadzic jeszce przed otwarciem
      autostrad bo wtedy to dopiero bedzioe krwawo)
      - troche wiecej myslenia na drodze: jezeli mam niedlugo skrecac w lewo, to
      dlaczego co sekunde jestem na innym pasie, zajmujac bezpieczny odstep ktory iiny
      samochod stara sie utrzymywac. te luki nie sa po to zeby sie przeciskac po pasach!
      - troche wiecej kultury na drodze, pozwolic innym sie wlaczac
      - uzywac wiecej magicznego slowka DZIEKUJE ( nie spotykane w jezdzie po miescie)

      i MYSLEC, MYSLEC, MYSLE!
      • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 13:03
        Gość portalu: aka napisał(a):

        >
        > przede wszystkim:
        > - zakaz wyprzedzania z prawej ( powinno sie to wprowadzic jeszce przed
        otwarcie
        > m
        > autostrad bo wtedy to dopiero bedzioe krwawo)

        Taki zakaz nie obowiazuje w ruchu miejskim nigdzie na swiecie.


        > - troche wiecej myslenia na drodze: jezeli mam niedlugo skrecac w lewo, to
        > dlaczego co sekunde jestem na innym pasie, zajmujac bezpieczny odstep ktory
        iin
        > y
        > samochod stara sie utrzymywac. te luki nie sa po to zeby sie przeciskac po
        pasa
        > ch!

        To mozna rozwiazac tylko budowa wiekszej ilosci drog. Poza tym jest sprzeczne z
        Twoim pierwszym postulatem.


        > - troche wiecej kultury na drodze, pozwolic innym sie wlaczac

        Chyba zartujesz - po to jest pierwszenstwo, zeby ten wlaczajacy stal i czekal,
        az bedzie mial wolne. Wlasnie przez takich wymuszajacych watpliwa kulture jest
        tyle wypadkow. Zajezdzaja droge i morduja niewinnych ludzi w samochodach.


        > - uzywac wiecej magicznego slowka DZIEKUJE ( nie spotykane w jezdzie po
        miescie

        Najlepiej, zeby zamaiast klaksona byl glosnik z odpowiednimi
        nagraniami :"zjezdzaj", "dziekuje", "wpusc mnie" i oczywiscie "ty @#@%^"

        > )
        >
        > i MYSLEC, MYSLEC, MYSLE!

        Muslisz, ze myslisz?
        • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 13:56
          o poznaje tu kogos z innego forum.

          - przepis taki jest w Niemczech, w Angli - z roznica ze nie wyprzedza sie z lewej
          - drugiego postulatu chyba nie rozumiesz sam
          - odpowiedz na trzeci i czwarty postulat tylko potwierdza jego koniecznosc.

          a poza tym witaj w gronie warszawskich kierowcow. jestes przyjety - nie musisz
          myslec
          • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 14:08
            Gość portalu: aka napisał(a):

            > - przepis taki jest w Niemczech, w Angli - z roznica ze nie wyprzedza sie z
            lew
            > ej

            Przepisu takiego w ruchu miejskim nie ma. Chyba, ze w Niemczech zmienilo sie
            cos od ostatniego roku. W ruchu miejski wszystkie pasy sa rownorzedne i mozna
            wyprzedzac na kazdym z kadej strony, tak jak jest w calej cywilizowanej Europie
            w tym i w Polsce.


            > - drugiego postulatu chyba nie rozumiesz sam
            > - odpowiedz na trzeci i czwarty postulat tylko potwierdza jego koniecznosc.

            Na temat tych postulatow wiecej nie dyskutujmy, bo absolutnie nie wiesz o czym
            piszesz, albo podajesz przyklad slalomowca - wtedy skret w lewo nie ma
            znaczenia i zupelnie niepotrzebnie go przytaczasz.

            Poza tym jest on sprzeczny - jesli jestes na lewym pasie, i chcesz skrecac w
            lewo, to chocbys jechal 15 km/h nie wolno wyprzedzac z prawej?? W ruchu poza
            miejskim - nie wolno ci jechac tym lewym pasem. Definicje "za chwile" skrecam w
            lewo - polecam przedyskutowac z niemieckim policjantem na autostradzie (przy
            okazji z autostrady nie ma skretow w lewo!) Jesli mowimy o ruchu miejskim - to
            jak wyzej calkowicie rozbija sie Twoja teoria o niemozliwosci wyprzedzania z
            prawej. Omija sie samochody TYLKO stojace.
            Co do kultury - to lepiej stosowac przepisy - wiec stoj jesli sie wlaczasz do
            ruchu tak dlugo, az bedziesz mial mozliwosc. Przeciez jestes taki praworzadny i
            powolujesz sie oraz chcesz wprowadzac i egzekwowac nieistniejace prawo.
            • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 14:22
              "Poza tym jest on sprzeczny - jesli jestes na lewym pasie, i chcesz skrecac w
              lewo, to chocbys jechal 15 km/h nie wolno wyprzedzac z prawej??"


              musimy cos uscislic.

              sytuacja nastepujaca:
              ktos jedzie lewym pasem 15km/h i nie skreca w lewo, powinien zjechac na prawy
              pas i tobie ktory jedzie za nim szybciej dac wolna droge.
              ten ktos jest zagrozeniem. ale jezeli ty decydujesz sie na wyprzedzanie z prawej
              , mozesz komus zajechac droge i ty jestes zagrozeniem.
              uwazam ze trzeba dac sygnal tej osobie zeby ci zjechala.

              jezeli ktos skreca i wyhamowuje do 15km/h to znowu zalezy na jakiej jestes
              drodze. jezeli to jest droga osiedlowa to przeciez nic ci sie nie stanie jak
              chwilke poczekasz, zwolnisz. twen ktos wykona manewr a ty sobie pojedziesz dalej
              zamiast nagle zajezdzac komus droge z prawej lub co gorsza wjezdzac na chodnik -
              co sie zdarza terenowkom w warszawie



              • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 14:40
                Gość portalu: aka napisał(a):

                > sytuacja nastepujaca:
                > ktos jedzie lewym pasem 15km/h i nie skreca w lewo, powinien zjechac na prawy
                > pas i [...]i ty jestes zagrozeniem.
                > uwazam ze trzeba dac sygnal tej osobie zeby ci zjechala.

                A wiec w uscisleniu brakuje informacji o tym czy jest to w miescie czy poza.

                Jesli poza:

                Jest to niebywaly cham, na ktorego nie nalezy trabic, tylko zadzwonic na
                policje, a ona powinna odebrac mu dozywotnio prawo jazdy i wsadzic do wiezienia
                na przynajmniej 6 lat. (to tak w ramach silnego sankcjonowania chamow) Za
                stworzenie sytuacji na drodze grozby katastrofy ladowej i morderstwa wielu
                ludzkich istnien.

                Jesli w miescie - wykluczamy zaistnienie mozliwosci zajechania, bo przeciez
                osoba na prawym pasie powinna :
                a) widziec moj kierunkowskaz
                b) myslec
                c) kulturalnie pozwolic mi wyprzedzic ten pojazd.

                Uzywanie sygnalow dzwiekowych w miescie jest niebywalym chamstwem i grozi za to
                mandat, bo jest to niezgodne z prawem.

                >
                > jezeli ktos skreca i wyhamowuje do 15km/h to znowu zalezy na jakiej jestes
                > drodze.[...]
                > zamiast nagle zajezdzac komus droge z prawej

                Jesli droga osiedlowa ma dwa pasy i ograniczenie pozwala jechac 30 km/h nie
                widze zadnych przeciwskazan do wyprzedzenia go z prawej ponawiajac powyzsze
                punkty wobec prawopasowca. Jesli jest mozliwosc, nie widze przeciwskazan do
                ominiecia go z prawej (wykluczajac wjezdzanie na trawnik.
                • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 14:53


                  "Jesli w miescie - wykluczamy zaistnienie mozliwosci zajechania, bo przeciez
                  osoba na prawym pasie powinna :
                  a) widziec moj kierunkowskaz
                  b) myslec
                  c) kulturalnie pozwolic mi wyprzedzic ten pojazd"

                  nie mozesz wykluczuc zajechania bo wszystkie te punkty ktore wymieniles nie
                  zaleza od ciebie tylko od tej drugiej osoby. a czy ty wiesz co to jest za osoba,
                  czy widzi, mysli i jest kulturalna?

                  poza tym wydaje mi sie ze ta osoba nie musi i nie powinna ustepowac ci miejsca
                  na swoim pasie. ty powinienes poczekac, pozwolic osobie przed toba na manewr,
                  poczekac na odpowiednia chwile i wykonac swoj manewr. wjezdzajac tej osobie z
                  prawej na jej pas wlasnie ty zachowujesz sie niekulturalnie, bo sprawiasz jej
                  dodatkowy klopot.
                  To dziala w ten sposob: Ty masz klopot na swoim pasie, chcesz sie go pozbyc i
                  sprawiasz klopot tej osobie na prawym pasie, - niech ona sie teraz martwi.

                  mam racje?
                  • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 15:01
                    Ale przytoczony manewr jest takim samym manewrem, w ktorym apelowales o kulture
                    w pierwszym poscie "- troche wiecej kultury na drodze, pozwolic innym sie
                    wlaczac". Dlatego albo mozna polegac na kulturze (w ktora sam nie wierzysz)
                    albo w surowe prawo. Kultura stoi w sprzecznosci wobec "klopotow", ktore moga
                    byc interpretowany w rozny sposob.
                    Jak mam pozwolic komus wlaczyc sie do ruchu, skoro sprawi mi dodatkowy klopot w
                    postaci przycisniecia hamulca? On ma stac i czekac az bedzie pusto.

                    Sam watpisz w swoj apel. Jesli to robisz, to w zasadzie co chcesz osiagnac
                    swoim apelem?
                    • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 15:15
                      nie watpie w ten apel

                      zgadzam sie ze sa klopoty i KLOPOTY, wypadki i WYPADKI.
                      chce jezdzic tak by nie stwarzac innym problemu, a jesli mam mozliwosc to chce
                      pomoc komus w jego problemie.

                      swiat nie jest czarno-bialy.

                      w typowej sytuacji ten ktos nie musi stac i czekac godzinami az mu ten przed
                      nim wykona swoj skret, tylko chwile. ta chwila nie jest warta zeby kogos zmuszac
                      do hamowania z piskiem opon.
                      i teraz sobie pewnie zaprzecze (udalo ci sie mnie zlapac ;-)- nic sie nie stanie
                      jezeli osoba nadjezdzajaca z prawej, jezeli ma czas i odpowiednia predkosc -
                      zwolni i da droge temu z lewej jezeli jest tak przyblokowany na amen.
                      pozniej sobie nawzajem pieknie podziekuja i swiat bedzie cudowny. a przepisy
                      stana sie zbedne.

                      :-)

                      ale teraz zrobi sie nudno w naszej dyskusji - wiec wracam do pracy.pozdr


                      • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 15:27
                        warsaw bike killer,

                        dzieki za interesujaca wymiane pogladow.pozdr
                        • fedorczyk4 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 15:58
                          Warsaw bike killer, chyba nie masz racji jak chodzi o wyprzedzanie z prawej. W
                          każdym razie we Francji jest to zabronione. W mieście także. Dopuszczane jest
                          tylko w następujących przypadkach: wyprzedzenie skręcającego w lewo oraz ruch
                          ciągły czyli na pasach równoległych przy dużym natężeniu ruch. We wszystkich
                          innych przypadkach koszruje mandat i punkty.
                          • Gość: kixx Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 16:28
                            mala poprawka co do wyprzedzania poza miastem-tak mi cos dzwonilo ,ze mozna i
                            mialem racje
                            10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                            pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

                            na jezdni jednokierunkowej;

                            na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                            zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                            jazdy w tym samym kierunku.

                            natomiast przepis francuski jest praktycznie pozwoleniem na wyprzedzanie,,z tym
                            ze trzeba to zrobic jakby z wieksza ostroznoscia-zjezdzasz na prawy pas,potem
                            jedziesz nim troche dluzej i ewentualnie wracasz na lewy-duze natezenie ruchu
                            to raczej standard
                            semantyka
                            • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 16:43
                              Gość portalu: kixx napisał(a):

                              > mala poprawka co do wyprzedzania poza miastem-tak mi cos dzwonilo ,ze mozna i
                              > mialem racje
                              > 10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                              wyznaczonymi
                              > pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                              >
                              > na jezdni jednokierunkowej;

                              I to jest przepis, ktorego nie lubie. Zawsze niekomfortowo czuje sie np. na ul.
                              Zolnierskiej, kiedy musze wyprzedzic jakiegos pielgrzyma do Wolomina, ktory
                              pamieta, ze za wiaduktem 3 kilometry dalej prawy pas skreca do Rembertowa i
                              musi jak kon zajmowac lewy jadac 60km/h. Zawsze mam olbrzymie watpliwosci co do
                              intencji takiego kierowcy. Wolalbym aby jednak byl nakaz jazdy prawym pasem
                              poza miastem, ze szczegolnym uczuleniem policji przy egzekwowaniu takiego
                              przepisu. Dla mnie wariat jadacy 180 na lewym jest mniejszym niebezpieczenstwem
                              (bo bardziej obliczalny - jak sie rozpedzil, to nie bedzie za chwile skrecal w
                              prawo przez 3 pasy) niz nieobliczalny kierowca, ktorego intencje nie sa jasne -
                              zapomnial, zagapil sie, nie wie gdzie jechac, czyta gazete? Gorzej jak wariat
                              jadacy 180 bedzie mnie wyprzedzal z prawej, kiedy wlasnie uznalem, ze nalezy
                              czym predzej powrocic na prawy.
                          • warzaw_bike_killerz Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 21.01.06, 16:28
                            fedorczyk4 napisała:

                            > Dopuszczane jest
                            > tylko w następujących przypadkach: wyprzedzenie skręcającego w lewo oraz ruch
                            > ciągły czyli na pasach równoległych przy dużym natężeniu ruch. We wszystkich
                            > innych przypadkach koszruje mandat i punkty.

                            Tylko o takich przypadkach myslalem. Nie wyobrazam sobie, aby na jezdni
                            jednopasmowej ktos wyprzedzal "miejscami parkingowymi", "poboczem" lub
                            chodnikiem. Tylko drogi o wielu pasach w jednym kierunku bralem pod uwage i
                            mozliwosc "omijania" pojazdow skrecajacych nawet na jednopasmowych drogach
                            osiedlowych.
            • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 14:32
              warsaw bike killer,

              mysle ze jestes doswiadczonym kierowca i na pewno w wielu kwestiach sie zgadzamy.
              czasami w pospiechu zle sie pisze posty albo zle sie je odczytuje.

              mysle ze nasza dyskusje mozna po prostu podsumowac:

              - slalom po pasach jest karygodny - pytanie jaki przepis moze to precyzyjnie
              uregulowac? nie wiem. jak to napisac zeby wylaczyc przypadki oczywiste ? nie wiem
              - planowanie swojej trasy podczas jazdy, ustawianie sie odpowiednio wczesnie na
              swoim pasie, przewidywanie sytuacji - ogranicza chaos na drogach
              - pomaganie sobie nawzajem jest pozyteczne. wiecej ludzi by pomagalo gdyby inni
              to doceniali (dziekuje)

              moze przestana nas w polsce nazywac "warszawiakami" i pluc na nasze
              rejestracje?... ;-)
              poza tym wszyscy jestesmy ludzmi wiec tak sie traktujmy nawzajem - jak ludzie a
              nie zwierzeta.
        • Gość: aka Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 21.01.06, 14:10
          warsaw bike killer,

          nie musisz wszystkiego brac doslownie.

          myslisz ze jak nie masz zewnetrznego glosnika i siedzisz za szybami to nie ma
          sensu uzywac "dziekuje"?
          kulturalni kierowcy wiedza ze mozna uzyc jakiegos gestu "dziekuje"- pozdrowienie
          reka czy skinienie glowa. tacy jak ty znaja pewnie tylko jeden gest.

          wlaczanie do ruchu, ulatwianie komus zmiany pasa (oczywiscie, ze nie musisz
          hamowac z piskiem opon zeby to zrobic - to chyba jasne) - poprawia
          bezpieczenstwo. pomozesz komus, ktos pomoze tobie.

          z roku na rok jest coraz wiecej samochodow i jezeli sie nie nauczymy zachowywac
          jak spoleczenstwo na drodze a nie jak jeden cham - sobek to nic nam nie pomoze-
          nawet budowanie dodatkowych drog ( poza tym, gdzie ponad dachami blokow?)
          • warzaw_bike_killerz Z tym sie zgadzam calkowicie. 21.01.06, 14:13
            Chamstwu trzeba sie przeciwstawiac, ale nie nalezy go traktowac jako norme.
            Nawet cham, celowo nie morduje niewinnych ludzi.
    • Gość: Iza Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:08
      Moim zdaniem sprawca wypadku jest też jego ofiarą. Wprawdzie fizycznie nic mu
      się nie stało, ale psychicznie bedzie kaleką do końca życia.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Zgadzam się. Całą energię... 21.01.06, 14:34
      i niechęć tu uzewnętrzniane należy przenieść na tych, którzy jeżdżą podobnie
      jak ten facet z forda ("szybko ale bezpiecznie" - bo "po Warszawie po prostu
      trzeba umieć jeździć") - ale JESZCZE nic nikomu nie zrobili.

      Nawet, jeżeli to jest twój wujek, sąsiad, profesor, kolega z pracy, ze studiów...

      Trzeba wywierać presję na takich "rajdowców" i "ścigantów" - nie pobłażać im. Bo
      tutaj się powygaduje, powygaduje na tego z forda - i po tygodniu (oby to tyle
      trwało) wszystkim przejdzie. I kazdy znów zacznie pomstować na tego "jełopa w
      kapeluszu", który przy ograniczeniu do 60 jedzie 70 i tamuje w ten sposób ruch.

      Słowa te kieruję również do siebie.
      • Gość: albert Re: Zgadzam się. Całą energię... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.06, 15:13
        Jest wiele wypowiedzi uniewinniajacych kierowcę-mordercę
        pwołując, że przeciż "wszyscy" przekraczają dopuszczalną prędkość....

        Tak, większośc przekarcza, ale nie w taki sposób; tak jak zrobił to wymieniony
        kierowca to prawie świadome morderstwo
    • sebpl Wypadek na Zeraniu - wiezienie? 21.01.06, 17:46
      Hmmm... Zastanawiam się dlaczego sprawca wypadku ma iść do więzienia? Przecież
      on nie zaplanował zbrodni. Nie chciał niczyjej śmierci. Nie uknuł wypadku.
      Stało się. Są zabici, ale dlaczego mamy utrzymywać sprawcę z własnych pieniędzy
      przez resztę życia? Przecież to nie jest seryjny morderca!

      Według mnie, sprawca przez resztę życia powinien utrzymywać rodziny ofiar z
      własnej pensji. Jeżeli jest zawodowym kierowcą, to musi się przekwalifikować,
      bo za kierownicą w życiu nie powinien usiąść. Żeby mu nie przyszło do głowy
      pójście na bezrobocie, powinien być pozbawiony praw obywatelskich (tym samym
      wszelkich świadczeń dla bezrobotnych).
      • Gość: Marcin Re: Wypadek na Zeraniu - wiezienie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.06, 00:50
        Dokladnie, więzienie w tym przypadku niczego nie zmieni. Zakładam, że mówimy o
        człowieku, który ma stałą pracę, nie był dotychczas karany, miał tzw.
        ustabilizowany tryb życia. Jeśli zostanie tymczasowo aresztowany, a następnie
        skazany na karę pozbawienia wolności, na pewno straci dotychczasową pracę i nie
        znajdzie nowej. Będzie siedział za pieniądze podatnikow, nie będzie miał z
        czego płacić rodzinom ofiar.
    • umfana Życie z piętnem mordercy .... 21.01.06, 20:22
      Kiedy wczoraj usłyszałam wiadomość o wypadku najbardziej szkoda mi było kierowcy...
      Ten facet do końca swoich dni będzie musiał się borykać ze świadomością tego, iż
      jest zabójcą tylu niewinnych ludzi. To nie był naćpany czy piajny dresiarz. Ten
      człowiek po prostu spieszył się do pracy. Gdyby o metr dalej natrafił na ten
      krawężnik to nic nie stałoby się ludziom na przystanku. Widać takie było
      PRZEZNACZENIE.
      • Gość: człowiek z .. taa po prostu spieszył się do pracy - IP: *.chello.pl 21.01.06, 20:28
        nie przestrzegając przepisów narażał tym samym życie swoje i innych ludzi - do
        tego zimowa aura - trzeba być ograniczonym debilem żeby w tym miejscu jechać
        tak szybko..
        powinien ponieść pełną odpowiedzialność-dożywotnio zakaz prowadzenia samochodu
        oraz odszkodowanie dla ofiar swojej brawury
        • Gość: kornetti Re: taa po prostu spieszył się do pracy - IP: 82.139.46.* 24.01.06, 23:20
          Internauto, chyba nie masz prawa jazdy i nigdy nie prowadziłeś żadnego pojazdu.
          Nawet jadąc rowerem w kolumnie pojazdów poruszających się określoną prędkością,
          musisz się do nich dostosować. W przeciwnym razie Cię rozjadą na placek. Z
          samochodami jest tak samo. Jeżeli chcesz lub musisz wyprzedzać, to
          przyspieszasz. To też jest niepodważalne prawo!!! Wiadomość o tym wypadku
          wstrząsnęła mną, podobnie jak chyba wszystkimi. Straszna tragedia!!! Ciekawe,
          że żadna prasa (nawet Fakt, znany z naciąganych komentarzy), nie robiła z niego
          bandyty. To znaczy, że widocznie to jest normalny człowiek, taki jak większość
          z nas. Może lepiej nie nazywać go tak wulgarnie, skoro nie znamy ani jego, ani
          powodów,dla których nacisnął pedał gazu. Podobno policja trzymała go przez
          cztery godziny na mrozie!!! Czy my Polacy sumienia mamy tylko na papieskich
          pielgrzymkach. Obrzydliwe! winny czy nie, to też człowiek, w dodatku ranny, bo
          przecież spadł w tym samochodzie z sześciu metrów.
        • Gość: katarakt Re: taa po prostu spieszył się do pracy - IP: *.aster.pl 24.01.06, 23:23
          Nie przestrzegając przepisów?!! Wszyscy kierowcy w wawie powinni w takim razie
          zostać zamknięci do paki za usiłowanie zabójstwa. Zadał bym raczej pytanie kto
          jest odpowiedzialny za stan nawierzchni na tym odcinku i kto przy zdrowych
          zmysłach lokalizuje przystanki na moście. U nas po prostu łatwiej postawić znak
          drogowy niż wyremontować kawałek drogi. Taki stan rzeczy utrzymuje się zwykle
          kilka jak nie dłużej.
      • rosebud68 Re: Życie z piętnem mordercy .... 21.01.06, 20:29
        umfana napisała:

        > Kiedy wczoraj usłyszałam wiadomość o wypadku najbardziej szkoda mi było kierowc
        > y...

        niech te mrozy sie skoncza bo niektorym synapsy w mozgu zamarzaja
        • umfana Re: Życie z piętnem mordercy .... 21.01.06, 21:05
          Gdby kierowca zgninął w wypadku pewnie nie byłoby na niego takiej nagonki!
          Ofiary już nie żyją i nie męczą się ze świadomością, że są MORDERCAMI...
          Ja wolałabym być chyba martwą ofiarą niż tym żywym kierowcą z piętnem
          zbrodniarza. Sama jadąc do pracy czekam na przystanku tramwajowym w który jest
          bardzo łatwo wjechać z jezdni. Obok niego częste są wypadki samochodowe...
          Często widzę takich spieszących się i boję się o siebie!
          • rosebud68 Re: Życie z piętnem mordercy .... 21.01.06, 21:19
            umfana napisała:

            > Gdby kierowca zgninął w wypadku pewnie nie byłoby na niego takiej nagonki!

            bylyby tylko w tonie "dobrze, ze ... bo juz niku nie..." itd czyli standardy

            > Ofiary już nie żyją i nie męczą się ze świadomością, że są MORDERCAMI...

            nie wszystkie ofiary nie zyja wiec...

            > Ja wolałabym być chyba martwą ofiarą niż tym żywym kierowcą z piętnem
            > zbrodniarza.

            ... po co takie dziwaczne dywagacje? jego dramat jest jakby na szarym koncu...

            > Sama jadąc do pracy czekam na przystanku tramwajowym w który jest
            > bardzo łatwo wjechać z jezdni. Obok niego częste są wypadki samochodowe...
            > Często widzę takich spieszących się i boję się o siebie!

            i o to chodzi! on sie nie bal, nie pomyslal o tym...
      • Gość: kixx ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 21:41
        z hierarchia wartosci
        na pewno chcialas to napisac,co napisalas?
        Ze najbardzeij ci zal tego goscia?
        nie ofiar,ich dzieci,rodzicow czy malzonkow,tylko tego kierowcy?
        tobie juz chyba nic nie pomoze

        • umfana Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak 21.01.06, 21:47
          Ofiar jest ogromnie żal ale bardziej tych co żyją, pozostali po nich... To żywi
          się muszą męczyć całe swoje życie z myślą o tym wypadku
          • Gość: esmeralda_pl Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: *.future-net.pl 22.01.06, 12:15
            mnie jest żal rodzin, ale nie tego mordercy... jadąć w tym miejscu z taką
            prędkością, wyprzedzając w ten sposób, to jakby morderstwo popełnione z
            premedytacją... równie dobrze mógł jechaći otworzyć do nich ogień z kbks
            • umfana Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak 22.01.06, 12:26
              Gość portalu: esmeralda_pl napisał(a):

              > mnie jest żal rodzin, ale nie tego mordercy... jadąć w tym miejscu z taką
              > prędkością, wyprzedzając w ten sposób, to jakby morderstwo popełnione z
              > premedytacją... równie dobrze mógł jechaći otworzyć do nich ogień z kbks

              dobrze że nie ma kary śmierci...
              • Gość: esmeralda_pl Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: *.future-net.pl 22.01.06, 12:37
                pewnie... bo mnie nikt nie dał prawa odbierać komukolwiek życia...
                ale widocznie niektórzy dają sobie sami takie prawo...
              • Gość: kixx Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: *.acn.waw.pl 22.01.06, 12:39
                oj umfana znow strzelasz babola
                niedobrze ze nie ma kary smierci
                ale cokolwiek nie napisano by o tym wypadku jego sprawca na pewno nie zasluzyl
                na kare smierci-chocby dlatego ze byl to wlasnie wypadek
              • Gość: adwokat Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 23.01.06, 13:50
                nono on wiedział juz od tygodni wiedział kogo ma zabic i specjalnie w tych
                ludzi "mnie jest żal rodzin, ale nie tego mordercy... "kogo ty nazywasz morderca
                byłes tam wiesz co sie dokładnie stało to napisz ksiazke albo powidz mam
                nadziej ze nie jestes na 5 roku prawa bo z takimi prawnikami nigdzie nie
                zajdziemy ten wasz "morderca" w dniu wypadku mial sie wprowadzic do nowego
                mieszkania miał plany ozenic sie moze ty jutro nie daj boze kogos nie chcaco
                zabijesz
                • esmeralda_pl Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak 23.01.06, 14:11
                  ojej, straszne... no to się wprowadzi i nie ożeni...
                  jak się miał żenić, to czemu tak szybko jeździł, przecież mógł się zabić!!!
                  zostawiłby wdowę!!! A może i sierotki... a, przepraszam, jego ofiary osierociły
                  dzieci...
                  • Gość: waniliax Re: ty Umfana masz jednak cos nie tak IP: 62.29.248.* 25.01.06, 11:54
                    Ja znowu tylko jedno pytanie - czy gdyby wypadek spowodował ktoś z Twojej
                    rodziny Twoje stanowisko też byłoby takie, jak w tej chwili?

                    Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że wypadki zdarzają się
                    normalnym ludziom, nie zawsze tym innym. Ilu z kierowców nigdy nie zrobiło nic
                    głupiego? Ilu z nas ZAWSZE przestrzega ograniczeń prędkości? Ilu z nas NIGDY
                    się nie zagapiło? Tyle, że na ogół nic złego z tego nie wynika, a czasami
                    wydarza się tragedia. Nikt nie może powiedzieć, że jego nigdy to nie spotka.
                    Nikomu nie życzę znaleźć się w takiej sytuacji.
                    I w zasadzie można już tylko dodać - kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci
                    kamieniem.
      • tygrys01 Odpowiedzialność cywilna powinna 22.01.06, 19:31
        Odpowiedzialność cywilna powinna być pierszą , szybką i podstawową
        odpowiedzialnością. Tymczasem sprawy karne wloką się latami a tym samym
        wyegzekwowanie od ubezpieczyciela roszczenia adhezyjnego odwleka się w
        nieskończoność. Jak wielkie koszty, często, dla rodzin zabitych ofiar powoduje
        ich nagła śmierć w wypadku mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę a tymczasem
        sprawca i ubezpieczyciel naigrywają się z poszkodowanych i robią wszystko aby
        uniewinnić sprawcę a ofiary niech bulą za wszystko łacznie z kosztami porocesu.
        Sprawca natomiast jako uniewinniony przez sąd nawet koswztów procesowych nie
        zwraca. Taka jest rzeczywistość. O niespanych nocach, utracie zarobków z
        powodu szoku, podatkach spadkowych (tutaj skarbówka nie czeka aż rodziny
        dostaną odszkodowanie) POstronne osoby nawet nioe zdają sobie sprawy z czym
        wiąze się poza sferą uczuciową śmierś dorosłego członka rodziny. POstulat
        pracy i obowiązek odpracowanioa na rzecz funduszu ubezpieczeń a nia
        bezpośrednio ofiar. Ofiarom lub ich rodzinom powinien niezwłocznie płacić
        ubezpieczyciel, niestety praktyka jest zupełnie inna.
        • Gość: Marcin Re: Odpowiedzialność cywilna powinna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.06, 00:45
          > Sprawca natomiast jako uniewinniony przez sąd nawet koswztów procesowych nie
          > zwraca. Taka jest rzeczywistość.

          Jeśli ktoś zostaje uniewinniony, nie można mówić, że jest sprawcą. I ma jak
          najbardziej prawo do obrony, tzn. może robić wszystko (dozwolone prawem), aby
          zostać uniewinnionym. To jest abecadło państwa prawa.
    • warzaw_bike_killerz Spokoj, ale takze wnioski. Nie tylko dla kierowcow 21.01.06, 20:29
      Gdyby taki wypadek wydarzyl sie w Norwegii, o czym myslalyby wladze i pisaly
      media. Tutaj przydalby sie nasz dziennikarz GS-u, co zrobil prawo jazdy w tym
      kraju. Moglby odrobic prasowke wypadkow i przeanalizowac co pisalo w podobnych
      wypadkach Aftenposten czy Dagbladet. Byloby tak:
      1. Nikt nie negowalby brawury i glupoty kierowcy.
      2. Dziennikarze zebraliby statystyke wypadkow w tym miejscu
      3. Zarzadcy drogi natychmiast przeprowadziliby badania techniczne jezdni.

      Nastepnie sprawa potoczylaby sie normalnie - ubezpieczenie wyplaciloby rodzinom
      ofiar odszkodowanie. Kierowca odpokutowalby swoja glupote. Cale sztaby ludzi z
      drogownictwa opracowaloby plan jak poprawic droge (przypominam, ze jest to
      obwodnica miejska!) aby zminimalizowac prawdopodobienstwo takiego wypadku,
      znalezliby wszystkie podobne miejsca i takze zrealizowali planowanie
      minimalizacji takich wypadkow. Urzednicy znalezliby firme i pieniadze na
      zabezpieczenie takich miejsc. Najprawdopodbniej wzorem najgorszych krajow
      cywilizowanych, czyli np Grecji czy Hiszpanii, przebudowaliby zatoczke i
      oddzielili ja wraz z przystankiem betonowym murem od lokalnego i tranzytowego
      ruchu tej obwodnicy. Nikt nigdy nie przebilby muru i nigdy nie wjechal w
      przystanek. Ludzie na przystanku byliby bezpieczni. Wszystko to mniej wiecej po
      6-ciu miesiacach od wypadku.
      • barry_o Re: Spokoj, ale takze wnioski. Nie tylko dla kier 21.01.06, 22:53
        Otóz to! Oprócz tego palanta, wspólwine ponosi Policja oraz ZDM. Drogi w Wwie
        sa fatalnie oznakowane, a pasow na jezdni w ogole nie widac wieczorem ani w
        czasie deszczu. Policja natomiast woli lapac ludzi przez stacjonarny radar,
        zamiast wlaczac sie do ruchu i polowac na kretynow, przepychajacych sie po
        jezdni. Poza tym system ograniczen predkosci musi zostac urealniony! Jest
        oczywiste, ze nikt nie bedzie na drodze dwujezdniowej jechal 40 km/h. Takie
        ograniczenie wymyslil jakis urzedas tylko po to, aby uspokoic wlasne sumienie w
        zwiazku ze zle zaprojektowana i zle oznaczona ulica. Skutek jest taki, ze
        Policja oraz urzednicy zawsze maja koronny argument: przyczyna wypadku byla
        nadmierna predkosc, a nie ich wlasna indolencja lub lenistwo.
        • fedorczyk4 Re: Spokoj, ale takze wnioski. Nie tylko dla kier 21.01.06, 23:35
          Dokładnie tak. Zgadzam się z Barry_o w trzystu procentach. Co do kierowcy to
          nie zazdroszcę mu ale też nie bardzo mnie on interesuje. Konsekwencje poniesie
          i dobrze. Ale kto i jak zajmnie się rodzinami ofiar. Moim zdaniem ,pożal się
          Boze, władze miasta powinny płacić z budżetu premiowego.
          • Gość: Zyzio Re: Spokoj, ale takze wnioski. Nie tylko dla kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 16:36
            Sorry, ale to co napisał Barry to bełkot. Przepisy są od tego, zeby się do nich
            stosować. Jak widac, jeden madrala wiedzial lepiej i skonczylo sie dramatem. I
            winny jest tu kretyn za kierownica, a nie urzedas, policjant, czy ciocia Zosia.

            • warzaw_bike_killerz Zyziu, napisze cos, co wyjatkowo przemyslalem. 22.01.06, 17:25
              Uwazam, ze nikt (nawet ja) nie watpi w wine tego kierowcy, ktory przekroczyl
              predkosc i zabil pare osob. Nie wiem tylko czy ten kierowca byl glupi, wariat,
              miszcz kerownicy, czy tez przerazony spieszacy sie, dla ktorego grozba wypadku
              byla gorsza od awantury z szefem. Nie wiem.
              Cala dyskusja wszystkich, ktorzy chca go wbic na pal, zanurzyc w goracej oliwie
              jest calkowicie bezcelowa. Co to da? Glupoty nie wyeliminujesz mandatami,
              pokazowym odzieraniem ze skory, albo szlochem za ofiarami. Glupocie trzeba
              zapobiegac.
              Kazdy krzykacz cynicznie spelni swoj obowiazek udzielenia pokazowego hasla "na
              stryczek z nim" i nastepnego dnia bedzie nadal spokojnie zyl.
              Konstruktywnie dyskutujac mozna podac spora ilosc argumentow co mozna zrobic -
              zwolennicy masochistyczno-sadystycznego status quo powiedza:
              -nalezy przykladnie ukarac winnego
              -nalezy zakazac ruchu samochodom (absurd)
              -nalezy w tym miejscu postawic ograniczenie do 20km/h (dlaczego nie?)
              -postawic fotoradar
              -wydzielic bus-pas
              -cokolwiek innego rownie madrego.

              Ale czy te wszystkie rzeczy ZAPOBIEGNA glupocie? Chyba sam nie wierzysz, ze
              postawiony fotoradar nie robi zdjec, bo kierowcy wiedzac, ze on tam stoi,
              jezdza przepisowo. Wszystkie te postulaty nie ochronia przed glupota pana
              iksinskiego, ktory sluchajac bum bum, majac 260km pod maska, trzymajac reke na
              kolanie blondyny spowoduje kolejny wypadek w ktorym zginie 15 osob na
              przystanku autobusowym. Ten pan iksinski mogl juz miec 18 pkt karnych i
              zaplacil juz 5000 mandatow. A jednak byl glupi i wjechal w przystanek z 15-toma
              osobami.

              Dlatego ja po kazdym wypadku wolalbym slyszec jak urzednicy chca zabezpieczyc
              osoby postronne w niebezpiecznych miejscach na drodze przed nieobliczalnym
              glupkiem. Moga to zrobic. Ale oni tego nie zrobia - oni beda statycznie znowu
              mandatowac kierowcow ktorzy przekraczaja predkosc o 20 km/h (co nie wyeliminuje
              absolutnie glupoty) albo stawiac ograniczenia (ktore takze nie wyeliminuja
              glupoty). Czy o to chodzi? Jak sobie wszyscy ladnie przyklasniemy i
              powiemy: "na szafot z tym kierowca", przyklasniemy pieknemu pomyslowi
              postawienia tam znaku 20km/h, albo fotoradaru. To kto bedzie szczesliwy? Ty i
              ja, ale juz nie rodziny ofiar kolejnego wypadku. Ktos stwierdzil, ze na pasie
              wlaczajacym sie do ruchu przy obwodnicy miejskiej mozna jeszcze wepchnac
              nieodgrodzony od ruchu przystanek autobusowy - czy to jest madre? Dla mnie jest
              to rownie glupie jak przekroczenie predkosci o 100 km/h

              Czy becikowe z miejskiej kasy jest lepszym wydatkiem niz ochrona matki
              pracujacej na utrzymanie tego dziecka? Tylko nie ochrona prowizoryczna - taka
              dla mas - czyli postawienie ograniczenia do 20km/h, a jak wypadek sie wydarzy,
              to masy i tak beda żądne obdarcia ze skory winnego (bo urzednik sam sie chroni -
              zrobilem wszystko co w mojej mocy - postawilem ograniczenie). To nie chroni
              przed glupota. Kazdy z nas cos w zyciu zrobil glupiego, wiec wszyscy jestesmy
              glupkami. Moze mielismy szczescie, ze w naszej glupocie nie zabilismy
              postronnych.
    • amoremio Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 22.01.06, 04:29
      Tak, ja na przyklad - ja nieraz jedzilem 60 zamiast 50.
      Ale ten osobnik jechal 100-150, napewno nie 65.
    • lackyluc [...] 22.01.06, 10:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: esmeralda_pl Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.future-net.pl 22.01.06, 12:07
      prawdopodobnego???? Oj, prosze Cię, rozbawiłeś mnie
      • Gość: HOT_BOY_! Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 22:11
        pozwólcie,że wkleję tutaj link z innego forum o tym właśnie wypadku i wypowiedź
        jego autora z którą całkowicie się zgadzam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=93&w=35342572&a=35403536
        • esmeralda_pl Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 23.01.06, 08:25
          oczywiście, to była wina wzreostu populacji piesków preriowych w Australii...
          Wina jest po stronie kierowcy - tam było 40 na godzinę, a on jechał ponad stówką
    • jhbsk Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 23.01.06, 09:01
      Następna tragedia jest tylko kwestią czasu.
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=79240
    • j_karolak Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 23.01.06, 09:14
      Tylko spokój pozwoli nam zapomnieć o tej tragedii i uśpić wyrzuty sumienia,
      które mogłyby się niechcący obudzić, gdy po raz kolejny przekroczymy dozwoloną
      prędkość o 2,5 raza.
    • Gość: zed Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 23.01.06, 11:19
      Zgadzam się, że na tym odcinku Trasy Toruńskiej nawet tiry pomykaja 80 km/h nie
      mniej jednak, autobusy powinny zatrzymywać się w zatokach oddzielonych
      barierami ochronnymi a nie na "polu bitwy" jak jest i było tego feralnego dnia,
      moim zdaniem nalezy likwidować przyczyny powstawania wypadków, nawet jeśli są
      ograniczenia, wiadomo, ze połowa to oleje i będzie śmigać tyle ile uzna za
      stosowne, jakby dziś tam postawić radar wyjdze, ze co minutę znajdzie się
      talent co grzeje tam ponad 100 km/h a wracając do wypadku, ciekawe, czy sprawca
      miał zimowe opony ?
      • Gość: celina_tlen Re: Dajcie mu spokój on juz cierpi IP: *.chello.pl 23.01.06, 20:41
        Ludzie dajcie mu spokój on i tak już nie żyje! Wiem coś na ten temat kiedy mój
        brat miał wypadek 12 lat temu i pod jego samochodem zgineło 3 osoby uwierzcie mi
        do tej pory niema go wśród nas. Cały czas jest myślami tamtego dnia. oczywiście
        został ukarany ale wiecie co mi się najbardziej podobało że te kobiety żony tych
        mężczyzn w sądzie nie obwiniały go i nie żadały wizienia. Więc nie nam jest
        osądzać drugiego bo sami nie jesteśmy lepsi. Każdy z nas ma na swoim koncie
        przestępstwa drogowe ale nie umie się przyznać.

        A co do barjerek to już od dawna na moście wisiał naspis (NIE OPIERAć SIE -
        SłABA KONSTRUKCJA) wiec gdyby barjerki były nie spróchniałe napewno by się
        zatrzymał i nie doszło by do tak wielkiego wypadku. Oczywiście są pomalowane
        wyglądają z daleka jak nowe jak maluje się je dwa razy do roku żeby nie było
        widać w jakim są stanie. Ukarać tych co odpowiadają za wszystkie barjerki a kogo
        chyba wiadomo?
        • mhmmhm1 Re: Dajcie mu spokój on juz cierpi 24.01.06, 09:06
          a twój brat jechał 50 na godzinę w terenie zabudowanym? prawda???
    • Gość: maxi215 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: 82.139.46.* 24.01.06, 23:00
      Masz rację marwoj23. Stała się wielka tragedia. Mnie też przeraża agresja
      internautów. Ciotka mojej znajomej pracuje w szpitalu na Bródnie. Mówiła, że
      policja i prokuratura pilnowała tego kierowcę jak bandziora. Nikogo nie chcieli
      do niego dopuścić nawet płaczącej matki i jakiejś młodej dziewczyny (może to
      była żona albo siostra)! Czy nasze organy ścigania też ulegają wielkiej pasji
      zemsty, jaka ostatnio jest modna w naszym kraju! Może ktoś z policji lub
      prokuratury chce podlizać się swoim przełożonym i pokazać jaki jest "prawy i
      sprawiedliwy"?
      • Gość: alex Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.aster.pl 25.01.06, 01:40
        Zgadzam się. Również niepokoi mnie reakcja społeczeństwa. Rozumię reakcje rodzin
        ofiar. Są one z pewnością spowodowane, żalem i bezmiarem tragedii,
        nagromadzeniem emocji. Niedopuszczalne jest jednak zachowanie władz. Jak można
        traktować tego chłopaka jak bandytę, gdy jest on jednocześnie ofiarą tego
        wypadku. Obawiam się, że rzeczywiscie niektórzy wykorzystują tego typu sprawy do
        wspięcia sie o szczebel wyżej w karierze zawodowej. Próbując udowodnić, że jest
        bardziej sprawiedliwym od innych.
        • mhmmhm1 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 25.01.06, 09:09
          rozumiĘsz? to uroczo
          ten facet jest zabójcą - zabił 5 osób... a to, że sobie kuku zrobił, to pecha
          miał... siła uderzenia była taka, że jednej osobie oderwał nogę... tylko
          morderca jeździ w miejscu gdzie jet 40 na godzinę ponad setką, wyprzedza z
          prawej strony przy takich warunkach..
          • Gość: marwoj23 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.eranet.pl 25.01.06, 11:32
            Nie mnmmfm1 nie jest morderca. Spowodowal bardzo nieszczesliwy wypadek, nie masz prawa !!!!!!! go
            osadzac. Od tego jest sad, ktory sie nim zajmie i wyda stosowny wyrok na podstawie kilkuset stron akt
            a nie zdjecia oderwanej nogi z "Faktu". Byc moze przyczyna wypadku jest po jego stronie, wkurza mnie
            nagle przestrzeganie prawa, juz widze jak wszyscy widzac na 3-pasmowej trasie znak ograniczenia 40
            zwalniaja, nagle wszyscy przestrzegaja prawa i sa tacy poprawni. Przystanek jest kilkanascie metrow za
            mostem, a moze wpadl w poslizg bo akurat hamowal, bo zobaczyl ograniczenie ? A moze... a moze... a
            moze ?? Ludzie, czy naprawde wszystko wiecie ? Zostawcie to ludziom, ktorzy sa os osadzania i
            wydawania wyrokow. Mial pecha, ze cos mu sie stalo ? Tym samym tropem myslenia mozna powiedziec,
            ze akurat ofiary mialy pecha, ze tam staly bo takie wypadki sie zdarzaly, zdarzaja i zdarzac beda
            niezaleznie od tego czy powiesicie kierowce, ktory prawdopodobnie sprawil ten wypadek czy nie.
            Polacy wszystko wiedza o polityce, prawie i medycynie - taki przyklad jest tego dowodem.
            Kazdemu z nas moze sie cos podobnego zdarzyc !!!!
            • mhmmhm1 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 25.01.06, 13:18
              HAHAHAHA!!!! Miał pecha? jak ktos wyprzedza z prawej strony na ślizgawicy, to
              raczej nie ma pecha, tylko mózgu... jest mordercą, a twierdzisz, że tamto
              zdjęcie kłamie???
              Pecha to masz jak się herbatą zalejesz albo autobus ci ucieknie, a nie gdy
              zabijasz 5 osób... w pewnym sensie z premedytacją, bo z premedytacja złamał
              przepisy drogowe i to kilka na raz
              • Gość: Marwoj23 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: *.eranet.pl 25.01.06, 14:45
                Moze nie klamie ale dlaczego wydajesz wyroki przed sadem ???? Jakim prawem to robisz ? To byl
                wypadek, nie bronie kierowcy, jezeli jest winny powinien poniesc konsekwencje ale nie Ty jestes od
                publicznego osodzania takimi slowami i w taki sposob. Jezeli poslugujesz sie imieniem prawa powinienes
                wiedziec o czym mowie.
                • esmeralda_pl Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 27.01.06, 15:48
                  a przepraszam, kim on według ciebie jest? huliganem?
                  Nie jest przestępcą i mordercą...
            • bardu Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 25.01.06, 13:30
              > a moze wpadl w poslizg bo akurat hamowal, bo zobaczyl ograniczenie ?
              Nie hamował ale wręcz przeciwnie - wyprzedzał, jadąc co najmniej 100 km/h. Tak
              zeznawał świadek - kierowca, którego właśnie ten kretyn wyprzedzał.
          • Gość: waniliax Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: 62.29.248.* 25.01.06, 11:46
            Ja mam tylko jedno pytanie - czy te same określenia padałyby z Twoich ust,
            gdyby wypadek spowodował Twój ojciec, brat, czy ktokolwiek inny z najbliższych?
            • mhmmhm1 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 25.01.06, 13:15
              a czy tak samo byś go bronił, gdyby to zginął twój ojciec? brat?
              • Gość: waniliax Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: 62.29.248.* 25.01.06, 14:21
                Nie bronię go,w każdym razie nie w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie twierdzę,
                że zrobił dobrze, bo tego na pewno powiedzieć się nie da. Mówię tylko o tym, że
                niewielu z nas może tak go potępiać z czystym sumieniem, bo niewielu z nas
                nigdy nie zrobiło nic, co mogłoby potencjalnie powodować zagrożenie dla innych.
                W zasadzie każdemu kierowcy może zdarzyć się taki wypadek, bo jesteśmy tylko
                ludźmi.
                To był wypadek. Oczywiście wypadek, na który złożyło się wiele czynników, m.
                in. zapewne brak wyobraźni samego kierowcy, bak zwykłego szczęścia "większego
                od rozumu", jakie codziennie w podobnych sytuacjach ma wielu kierowców.
                Niemniej jednak wypadek i byłabym daleka od od zamykania go w więzieniu na całe
                życie, a tym bardziej skazywania na śmierć.
                • rosebud68 Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 25.01.06, 14:58
                  Gość portalu: waniliax napisał(a):


                  > W zasadzie każdemu kierowcy może zdarzyć się taki wypadek, bo jesteśmy tylko
                  > ludźmi.
                  > To był wypadek. Oczywiście wypadek, na który złożyło się wiele czynników, m.
                  > in. zapewne brak wyobraźni samego kierowcy, bak zwykłego szczęścia "większego
                  > od rozumu", jakie codziennie w podobnych sytuacjach ma wielu kierowców.
                  > Niemniej jednak wypadek i byłabym daleka od od zamykania go w więzieniu na całe
                  >
                  > życie, a tym bardziej skazywania na śmierć.

                  to byl niewatpliwie wypadek, ale co z tego? to jak z praca sapera, poki sie
                  udaje jest ok, jak sie raz nie uda to nie zmiluj, konsekwencje sa bolesne
                  ma zarzuty zagrozone kara do 12 lat wiec o co chodzi z tym calym zyciem i kara
                  smierci? prawdopodobnie takze powodztwo cywilne o odszkodowania i tyle, wszystko
                  w rekach sadu
                  • Gość: waniliax Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: 62.29.248.* 26.01.06, 10:37
                    O co chodzi? O to, że są osoby, które wypowiadając się na temat wypadku życzą
                    sprawcy kary dożywocia albo nawet śmierci. Ot tak sobie, "lekką ręką".
                    • Gość: Pieszy Też mu zyczę śmierci, wcale nie lekką ręką!!!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:15
                      On zabił 5 osób dzięki własnej głupocie.I ku przestrodze powinien ponieść taką
                      karę, zeby to stanowiło dla innych przestrogę przed konsekwencjami takich
                      zachowań.
                      Oglądałem ciekawe zjawisko.Na Litwie, Łotwie i w Estonii(mimo, ze mentalność
                      posowiecka itp.itd) jeździ się ostroznie i zgodnie z przepisami.Bo mandaty za
                      przekroczenie prędkości np.są na poziomie jednej miejscowej pensji i są
                      bezwzględnie śiągane.A przejedzie taki kierowca polską granicę i fru...Bo co to
                      jest stówka mandatu czy łapówki dla drogówki!!!
                      • warzaw_bike_killerz Ja nikomu nie zycze smierci. 26.01.06, 12:26
                        Zyczenie smierci, to nie jest wypadek - to jest premedytacja. Zemsta nie
                        charakteryzuje ludzi cywilizowanych. Twoja chec "stanowienia przestrogi" jest
                        infantylna - podobnie mozna powiedziec, ze skoro znanej plywaczki nie rzucono
                        psom na pozarcie, to ten wypadek by sie nie wydarzyl. Szkoda, ze sporo ludzi nie
                        rozni nic od tych "rozszarpujacych psow". Niestety ktos ich nauczyl pisac i mowic.
                      • Gość: catholicus Zemsta nie wróci życia ofiarom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:13
                        Bardzo współczuję rodzinom ofiar, ale też bliskim kierowcy. Oni wszyscy
                        przeżywają największą tragedię w życiu. Mam nadzieję, że nikt z nich nie
                        czytuje wypowiedzi internautów na forum, bo chyba dostaliby zawału. Ludzie,
                        ileż w Was jest nienawiści! Przecież zemsta nikomu nie przywróci życia! Na
                        pewno każda z osób, która teraz cierpi po stracie, tych których kochała,
                        chciałaby cofnąć czas i sptawić, aby ten tragiczny poranek nigdy się nie
                        wydarzył. Tak się jednak nie da. Sądzę, że bliscy tego kierowcy czują tak samo.
                        Mam propozycję do tych, internautów, którzy na forum zieją żądzą niemal krwawej
                        zemsty, a w niedzielę pójdą do kościołów i będą się uważali za wzorowych
                        chrześcijan. Skoro tak Was sprawa wypadku interesuje, to pomódlcie się za dusze
                        osób, które straciły życie. Potem przypomnijcie sobie co religie
                        chrześcijańskie mówią o miłości bliźniego i przebaczeniu. Być może wtedy,
                        zobaczycie tragedię kierowcy.
                        • Gość: Pieszy Tu nie chodzi o zemstę vs wybaczenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:16
                          Chodzi o bezpieczństwo potencjalnych kolejnych ofiar tego ... i jego
                          nasladowców!!!;-)
                          • Gość: waniliax Re: Tu nie chodzi o zemstę vs wybaczenie! IP: 62.29.248.* 27.01.06, 14:39
                            Nigdy nie zdarzyło ci się przebiec przed ulicę tuż przed samochodem albo na
                            czerwonym świetle?
                            Jeśli jesteś kierowcą, to czy zawsze stosujesz się do wszyskich przepisów,
                            włącznie z wszelkimi ograniczeniami prędkości?
                            Jeśli choćby na jedno pytanie z powyższych, bądź podobne, odpowiesz twierdząco,
                            to jesteś potencjalnym naśladowcą sprawcy tego wypadku.
                            • Gość: Pieszy Re: Tu nie chodzi o zemstę vs wybaczenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 18:06
                              1.Jesli przebiegnę przez ulicę przy czerwonym świetle to zagrażam głównie sobie.
                              2.On zabił 5 osób dzięki lekceważeniu przepisów.I nie chcę zeby zabijał kolejne!
                              • Gość: waniliax Re: Tu nie chodzi o zemstę vs wybaczenie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.06, 13:51
                                Niekoniecznie. Właśnie w tym rzecz, że często ludzie nawet nie wyobrażają
                                sobie, co może pociągnąć takie a nie inne ich postępowanie. Ktoś chcąc uniknąć
                                przejechania ciebie mógłby wpaść w poślizg i zginąć (takie przypadki naprawdę
                                się zdarzają). Wcale nie musiałoby sie zresztą tylko na tym skończyć. Mógłby
                                się z tego zrobić cały karambol i mogłoby być więcej ofiar.
                                Ja też nie chcę, żeby zabijał kolejne. Nie sądzę również żeby ten człowiek
                                kiedykolwiek chciał zabić kogokolwiek. Wcale też nie twierdzę, że nie powinien
                                ponosić konsekwencji tego wypadku. Chodzi o to, żeby na to spojrzeć trzeźwo i
                                wyciągnąć wnioski.
                                Takie wypadki nie zdarzają się jakimś dziwnym ludziom, tylko takim zwyczajnym,
                                jak ja, czy ty, który pozwolili sobie na chwilę nieuwagi albo nadmiernej
                                beztroski.
                                • Gość: Pieszy Chodzi o to żeby sobie pozwalali jak najrzadziej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:16
                                  >Takie wypadki nie zdarzają się jakimś dziwnym ludziom, tylko takim zwyczajnym,
                                  jak ja, czy ty, który pozwolili sobie na chwilę nieuwagi albo nadmiernej
                                  beztroski<
                                  Ja(ty mam nadzieję też) nie zabilismy na razie 5 osób!
                                  Jesli ktoś zbyt często gra w rosyjską ruletkę z życiem innych ludzi to niestety
                                  tak się kończy!
                                  • Gość: merwitt Re: Chodzi o to żeby sobie pozwalali jak najrzadz IP: 82.139.46.* 28.01.06, 14:40
                                    Ale kiedyś nie daj Boże, może się zdarzyć. Ciekaw jestem, jak byś się wtedy
                                    czuł, będąc obiektem dzikiej nagonki w internecie i mediach ...
                                    • Gość: Pieszy Jazda ponad 100 w miescie zimą to nie chwila nie- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:02
                                      uwagi czy szczególny zbieg okoliczności!Zwłaszcza, że było tam tez ograniczenie
                                      do 40.Nie widzę powodu, zeby tego palanta głaskać po głowce i wczuwać się w
                                      jego stany emocjonalne.Zwłaszcza, że (jak znam ten typ!)jesli mysli o czymś z
                                      żalem to o nieszczęściu jakie jego(!) spotkało(pójdzie siedzieć, ma skasowany
                                      samochód, pewnie się najadł strachu!), a nie o ofiarach.Dlatego nie jestem w
                                      stanie mu współczuć!
                                      • Gość: waniliax Re: Jazda ponad 100 w miescie zimą to nie chwila IP: 62.29.248.* 30.01.06, 10:52
                                        Znasz tego człowieka osobiście, że wydajesz takie sądy, czy tylko jesteś z
                                        tych, co zawsze wszystko wiedzą "najlepiej"?
                                  • Gość: fibi Stop dla niebezpiecznych przystanków IP: 82.139.46.* 28.01.06, 15:00
                                    Wszyscy urządzają nagonkę na kierowcę, który wpadł w poślizg i spowodował
                                    straszną tragedię. Ja się pytam, czy odpowie za bezmyślność urzędnik
                                    odpowiedzialny, za rozmieszczenie przystanków. Kto to słyszał, aby autobusy
                                    zatrzymywały się w połowie wiaduktu! Dlaczego ludzie mają biegać po schodach
                                    sześć metrów w górę, aby zdążyć na swój autobus. Musi to być strasznie wygodne,
                                    zwłaszcza dla osób starszych. Nie mieszkam w Warszawie, ale często tam bywam i
                                    poruszam się komunikacją publiczną. Niestety w stolicy jest mnóstwo
                                    przystanków, usytuowanych między pasami ruchu lub w miejscach, gdzie
                                    teoretycznie pieszy nie powinien mieć wstępu. Na dodatek wszystko fatalnie
                                    oznakowane. Kiedy się zdarzyła tragedia, to najlepiej zwalić całą winę na
                                    kierowcę, zamiast zastanowić się nad jej prawdziwymi i głębszymi przyczynami.
                                    Tak, gdbyby przystanku tam nie było, to ten człowiek staranowałby tylko
                                    barierki i sam spadł z wiaduktu
                                    • Gość: kamil Re: Stop dla niebezpiecznych przystanków IP: *.aster.pl 28.01.06, 15:27
                                      Jasne, często wsiadam na przystanku na Armii Ludowej. Gdyby tam ktoś wpadł w
                                      poślizg, to nawet nie ma gdzie uciekać. Srach się bać!!! Ktoś na prawde powinien
                                      polikwidować takie przystanki. Ale u nas w kraju juz tak jest, że czekają aż sie
                                      coś stanie, dopiero reagują.
                                      • Gość: Pieszy Te złośliwe przystanki!Powinny być 50m od drogi;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:29
                                      • Gość: fibi Re: Stop dla niebezpiecznych przystanków IP: 82.139.46.* 28.01.06, 15:31
                                        A no właśnie. Tylko chodzi o to, aby ktoś zareagował i polikwidował te
                                        niebezpieczne przystanki. Tu wielka prośba do dziennikarzy GW. Może
                                        zajęlibyście się tym problemem stolicy i spróbowali rozliczyć urzędasów, którzy
                                        narażają ludzkie życie
                                      • esmeralda_pl Re: Stop dla niebezpiecznych przystanków 30.01.06, 09:28
                                        a może tak główką troszkę ruszysz: jak zlikwidują, to gdzie będziesz wsiadał?
                                        ostatni przystanek gdzieś na Saskiej Kępie, a potem na Okęciu?
                        • esmeralda_pl Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 15:22
                          kara więzienia to nie zemsta, tylko odkupienie win
                          • warzaw_bike_killerz Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 15:26
                            Kara wiezienia powinna resocjalizowac, nie odkupiac win. Chyba, ze chodzi Ci o
                            pojecie inaczej zwane "jabolem".
                            Przy takim podejsciu nic dziwnego, ze wiekszosc przestepcow, po odkupieniu winy
                            staje sie recydywa.
                            Trudno bedzie resocjalizowac kogos, kto (mam nadzieje) zdaje sobie sprawe z tego
                            co zrobil. Nawet przez 12 lat nie trzeba wmawiac murzynowi, ze jest czarny.
                            • esmeralda_pl Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 15:47
                              czyli twoim zdaniem wystarczy powiedzieć: przykro mi, że napadłem na bank,
                              zabijając 3 kasjerki. Myślałem, że będzie jak na filmie - wszystko skończy się
                              dobrze, ale teraz bardzo tego żałuję i zdaję sobie sprawę, że źle postapiłem?
                              I już na wolność? Przecież ten człowiek złamał ileś tam przepisów na raz i w
                              wyniku tego zginęli ludzie - więzienie ma byc karą... a to, że kogoś chce się
                              słusznie wsadzić do więzienia to żadne zemsta jest
                              • Gość: cogito Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom IP: 82.139.46.* 27.01.06, 21:55
                                Jeśli nie widzisz różnicy między zbrodnią w banku a tragicznym wypadkiem na
                                Żeraniu, to albo jesteś zaślepiona chęcią zemsty, albo popisujesz się
                                radykalnymi poglądami.Obie postawy są żałosne i mało ciekawe
                            • rosebud68 Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 20:11
                              warzaw_bike_killerz napisał:

                              > Kara wiezienia powinna resocjalizowac, nie odkupiac win. Chyba, ze chodzi Ci o
                              > pojecie inaczej zwane "jabolem".

                              resocjalizowac? czy to cos wspolnego z socjalizmem? czy moze za duzo jaboli
                              bylo? kara ma za zadanie zadosc uczynic poczuciu sprawiedliwosci i tyle, a jesli
                              przy okazji uda sie "zresocjalizowac" to super
                              • Gość: gabi Tu trzeba sprawiedliwości, a nie linczu! IP: 82.139.46.* 27.01.06, 21:42
                                Ten człowiek zasługuje na sprawiedliwość, a nie lincz jaki dokonują na nim
                                niektórzy internauci. Sprawiedliwość to kara wymierzona po chłodnym
                                przeanalizowaniu wszystkich okoliczności wypadku, także tych przemawiających na
                                korzyść kierowcy. Chyba wszyscy wiemy tylko to co powiedziały media. Teraz
                                wszyscy myślą, działają i piszą pod wpływem szoku i emocji. Pewnie za jakiś
                                czas spojrzymy na to wszystko chłodniej i bardziej obiektywnie. Dobrze, że w
                                polskich sądach są tak długie kolejki.
                                • rosebud68 Re: Tu trzeba sprawiedliwości, a nie linczu! 27.01.06, 21:54
                                  Gość portalu: gabi napisał(a):

                                  > Ten człowiek zasługuje na sprawiedliwość, a nie lincz jaki dokonują na nim
                                  > niektórzy internauci. Sprawiedliwość to kara wymierzona po chłodnym
                                  > przeanalizowaniu wszystkich okoliczności wypadku, także tych przemawiających na
                                  >
                                  > korzyść kierowcy. Chyba wszyscy wiemy tylko to co powiedziały media. Teraz
                                  > wszyscy myślą, działają i piszą pod wpływem szoku i emocji. Pewnie za jakiś
                                  > czas spojrzymy na to wszystko chłodniej i bardziej obiektywnie. Dobrze, że w
                                  > polskich sądach są tak długie kolejki.

                                  Tylko z jednym sie nie zgadzam - ze dobrze, ze kolejki sa w sadach
                                  poza tym szok i emocje nigdy nie sa dobrym doradca
                              • Gość: trix Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom IP: 82.139.46.* 27.01.06, 21:51
                                No właśnie. Resocjalizować czyli przywracać społeczeństwu, tych którzy pogubili
                                gdzieś normy moralne. Trudno wrócić do społeczeństwa, bezczynnie siedząc
                                dwanaście lat za kratkami. W takich warunkach można tylko oszaleć. Izolować
                                trzeba bandytów, którzy włamują się nocą do domów i mordują staruszków,
                                strzelają do ludzi na ulicach, wymuszają okup za porwanych ludzi. Ten człowiek
                                spieszył się do pracy, jak miliony innych. Zapomniał, że zbyt szybka jazda to
                                zagrożenie nie tylko dla niego. Już teraz za to płaci i będzie płacił do końca
                                życia - niezależnie od tego czy jest na wolności, czy w więzieniu
                                • rosebud68 Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 22:00
                                  Gość portalu: trix napisał(a):

                                  >Resocjalizować czyli przywracać społeczeństwu, tych którzy pogubili
                                  >
                                  > gdzieś normy moralne.

                                  a jakie normy moralne pogubil ten feralny kierowca? zdaje sie ze podjal po
                                  prostu zle decyzje na drodze i nie wymaga specjalnej resocjalizacji, przeciez on
                                  juz wiec co zrobil nie tak

                                  >Trudno wrócić do społeczeństwa, bezczynnie siedząc
                                  > dwanaście lat za kratkami.

                                  co wy wszyscy z tymi 12 latami? to jest tylko max zagrozenie, wyroku jeszcze
                                  chyba nie bylo, a poza tym przy dobrym sprawowaniu itd

                                  > W takich warunkach można tylko oszaleć. Izolować
                                  > trzeba bandytów, którzy włamują się nocą do domów i mordują staruszków,
                                  > strzelają do ludzi na ulicach, wymuszają okup za porwanych ludzi.

                                  niewatpliwie ale wiezienia maja zdaje sie rozne rygory

                                  > Ten człowiek
                                  > spieszył się do pracy, jak miliony innych.

                                  mogl wyjechac wczesniej i sie nie spieszyc

                                  > Zapomniał, że zbyt szybka jazda to
                                  > zagrożenie nie tylko dla niego. Już teraz za to płaci i będzie płacił do końca
                                  > życia - niezależnie od tego czy jest na wolności, czy w więzieniu

                                  tu pelna zgoda
                                  • Gość: trix Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom IP: 82.139.46.* 27.01.06, 22:07
                                    Chyba myślimy podobnie. Napisałam o 12 latach, bo czytając wypowiedzi
                                    internautów, mam wrażenie, że gdyby mogli to poszliby pod sąd z transparentem,
                                    domagając się najwyższej kary. Tymczasem jak się na to spojrzy rozsądnie, to
                                    jest to straszna tragedia dla wszystkich
                                    • rosebud68 Re: Zemsta nie wróci życia ofiarom 27.01.06, 22:45
                                      dokladnie tak i pozostawmy te kwestie sadowi, a dla nas niech to bedzie
                                      przeslanka do zastanowienia jaka odpowiedzialnosc za siebie i innych ponosimy
                                      siadajac codziennie za kierownica
                      • Gość: agat Re: Też mu zyczę śmierci, wcale nie lekką ręką!!! IP: 82.139.46.* 27.01.06, 22:00
                        A kto dał Ci prawo, aby go skazywać na śmierć?!!! Boję się takich ludzi, jak
                        ty. Was powinno się wsadzać do więzienia i resocjalizować!!!
          • Gość: dmk Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! IP: 82.139.46.* 27.01.06, 22:38
            No, nie daruj sobie tą zajadłość. W tym miejscu wszyscy jeżdżą prawie setką.
            Gdybyś była kierowcą, to wiedziałabyś, że poruszając się w kolumnie pojazdów,
            nie da się jechać dużo wolniej niż inni. Inaczej ktoś z tyłu wpadnie na ciebie
            i też będzie wypadek. Kiedy musisz wyprzedzić inny pojazd, to przyspieszasz.
            Też inaczej nie da się. Nie umniejszam tragedii. Pięć osób nie żyje. Tylko jak
            czytam o sędziowskich zapędach niedouczonych, młodych ludzi, robi mi się słabo.
            Teksty "o mordercach za kierownicą" dobrze się sprzedają w niezbyt ambitnych
            gazetach. To chwyta, naprawdę. Realne życie wygląda zupełnie inaczej.
    • Gość: Hipotam Powiedz to rodzinom zabitych IP: *.aster.pl 26.01.06, 17:27
      Spokój? A nie uważasz, że za dużo już było tragedii wynikających z nieukaranej
      głupoty? Co mnie obchodzi, że on teraz cierpi i że nie chciał?
      Jadąc toną rozpędzonego żelastwa po śniegu trzeba myśleć przed! Mam dość
      humanitaryzmu dla głupoty, której efektem jest cudza śmierć.
    • ketta Re: Wypadek na Zeraniu - apel o spokoj ! 26.01.06, 23:04
      a ciekawe co powiecie na to

      www.policja.waw.pl/?page=Structure&id=8&nid=1548
      jest tam info o podaniu z imienia i nazwiska skazanego za jazde po pijaku

      wkleilem dwa razy watek o tym i co? opiekunowie tego forum wycieli to po minucie
      :p i co tak marudzic tu na forum ze niebezpiecznie, jak barany z administracji i
      tak sa przeciw walce z pijakami i wariatami na drodze
      • Gość: dix Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! IP: *.aster.pl 28.01.06, 15:18
        Nie wiem jak inni czytelnicy tego forum , ale do mnie nagle dotarło, że nasze
        życie może zmienić się w jednej sekundzie. Może się zmienić i co gorsze nie mamy
        na to wpływu. Ja wychodząc do pracy nigdy nie zastanawiam się, czy wydarzy się
        jakiś wypadek, który spowoduję lub będę w nim poszkodowany, w którym ktoś zginie
        lub zginę ja. Zawsze jadę, nie zastanawiając się nad tym. Po prostu wsiadam do
        samochodu i jadę. Myślę że wszyscy tak robimy, bo wkońcu snując czarne
        scenarjusze nikt nie uruchomiłby nawet silnika.Ten wypadek świadczy o tym, że
        nie jesteśmy wstanie zapanować nad niektórymi zdarzeniami. Nie spodziewamy sie
        ich. Nie rozumieją tego ci, którzy nie jeżdżą. Nie wiem, czy wiecie, że zabić
        można również podczaś niedzielnej przejażdżki rowerowej. Rozpędzając się do 30
        km/h przednia opona jest jak żyletka.
        • Gość: Pieszy Są bardziej i mniej ryzykowne zachowania!!!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:23
          >Ten wypadek świadczy o tym, że
          nie jesteśmy wstanie zapanować nad niektórymi zdarzeniami. Nie spodziewamy sie
          ich. Nie rozumieją tego ci, którzy nie jeżdżą. Nie wiem, czy wiecie, że zabić
          można również podczaś niedzielnej przejażdżki rowerowej. Rozpędzając się do 30
          km/h przednia opona jest jak żyletka.<
          Zginąć i zabić można owszem przypadkiem.Tyle, ze jedni swoimi zachowaniami
          prowokują los, a inni nie.Więc od czasu do czasu los daje nauczkę prowokatorom
          ;-)!!!
          • Gość: dix Re: Są bardziej i mniej ryzykowne zachowania!!!;- IP: *.aster.pl 28.01.06, 15:52
            " jedni swoimi zachowaniami
            > prowokują los, a inni nie.Więc od czasu do czasu los daje nauczkę prowokatorom"

            Być może, ale zwróć uwagę ile osób jeździ w tym miejscu 80 km/h, pewnie nawet po
            tym wypadku(ktoś spieszy się do pracy). Znaczy że wszyscy
            prowokują tragedie. Ja na przykład uważam, że usawienie przystanku na moście też
            jest prowokacją tragedii, ale za to już nikt nie odpowie.
            • Gość: Mr X Re: Są bardziej i mniej ryzykowne zachowania!!!;- IP: *.itpp.pl 28.01.06, 18:37
              > Być może, ale zwróć uwagę ile osób jeździ w tym miejscu 80 km/h, pewnie nawet
              po
              > tym wypadku(ktoś spieszy się do pracy). Znaczy że wszyscy
              > prowokują tragedie. Ja na przykład uważam, że usawienie przystanku na moście
              też
              > jest prowokacją tragedii, ale za to już nikt nie odpowie.

              No właśnie. Lokalizacja przystanku jest... dobra, tylko, że w wariancie
              docelowym trasy, gdy powstaną środkowe wiadukty tranzytowe, a obecna jezdnia
              będzie służyła do zjazdu na Bródno i właśnie dla komunikacji publicznej.
              Ograniczenie prędkości na wiadukcie do 40km/h nie wynika z tego że jest to
              jakieś niebezpieczne miejsce, tylko ustawiono je ponieważ ten wiadukt się po
              prostu rozpada (ustawiono wtedy ograniczenie tonażowe). Nikt tego ograniczenia
              nie przestrzega co najmniej z kilku powodów:
              - znajduje się ono w ciągu drogi bezkolizyjnej;
              - nie ma łagodnego zmniejszenia prędkości -powinno być tak jak w Niemczech
              gdzie ustawia się ograniczenia prędkości w taki sposób, że można zwolnić tylko
              za pomocą odejmowania nogi z pedału gazu, a nie za pomocą gwałtownego
              hamowania - powinno być stopniowe zejście z 80km/h poprzez 70km/h, 60km/h,
              50km/h i 40km/h. Wtedy zapewne więcej kierowców by zwolniło.
              - w Warszawie skutecznie przyzwyczajono kierowców, że ograniczenia prędkości są
              ustawiane bez sensu (np. Trasa Łazienkowska ma 50km/h...);
              - powszechna jazda pojazdów najwolniejszych środkowym lub lewym pasem ruchu co
              prowokuje jadących szybciej do jazdy 'slalomem' - częstych zmian pasów ruchu.
              Polecam spróbować jechać najwolniej środkowym pasem na jakiejś bezkolizyjnej
              trasie na zachodzie Europy - jeśli uda się nie zapłacić mandatu to trzeba mówić
              o dużym szczęściu. Tymczasem nie słyszałem aby policja drogowa zatrzymała jakąś
              ciężarówkę (już nie mówię o różnych niedzielnych kierowcach czy rajdowcach z
              maluchów...) wlokącą się środkowym pasem Trasy AK czy Wisłostrady.

              Aha - nie chcę bronić w ten sposób tego kierowcy - nie widziałem wypadku, nie
              wiem jak było na prawdę. Chciałem tylko zwrócić uwagę na różne 'składowe',
              które zwiększają szanse na różne drogowe tragedie.
              • Gość: Pieszy To o czym piszesz mieści się w kategorii "warunki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:17
                jazdy".Do nich trzeba dostosować prędkość.Logika wypowiedzi na tym forum
                prowadzi do likwidacji chodników;-)bo moze w nie wjechać jakis palant, który
                sie nadmiernie rozpedzi.Być może, że wszystkie drogi powinny przebiegac
                wyłacznie tunelami(z wiaduktu mozna zjechać przy odpowiedniej prędkości;-)),ale
                takich rozwiązań nie ma nigdzie na swiecie!Skądinąd byłyby dosyć niewygodne
                również dla kierowców;-)
                • Gość: okeciak jestem szczesciarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 23:32
                  we wtorek jechalem trasa Lazienkowska.Jechalem jak inni ok 60.Na wysokosci
                  Torwaru bylo lodowisko(na drodze nie w hali).Przede mna stluczka.Na tym lodzie
                  nie mialem szans na wyhamowanie zwlaszcza ze w tym miejscu jest z gorki.
                  50 metrow dalej jest przystanek autobusowy.Przy fatalnym zbiegu okolicznosci
                  moglem tam wjechac i zabic kilka osob.
                  Oczywiscie ja bylbym winny bo nie zachowalem bezpiecznej odleglosci nie
                  dostosowalem predkosci itd.
                  Mam wiec fart ,rozwalilem tylko trzy samochody.
                  Nie chce usprawiedliwiac sprawcy wypadku ale od karania sa sady nie my.
                  My nie znamy wszystkich okolicznosci wszystkich szczegolow zdarzania wiec emocje
                  wezmy na wodze.
                  Sprawce niech osadzi sad i jego sumienie
                  • Gość: esmeralda_pl Re: jestem szczesciarzem IP: *.future-net.pl 28.01.06, 23:51
                    gdzie ty masz tam z górki? chyba na ślimaku...
                    a sprawcę osądzi sąd, ale studia, praca, żona, mieszkanie - to nie są powody,
                    żeby puścić go wolno
                    • kazuyoshi78 Re: jestem szczesciarzem 30.01.06, 11:03
                      Przjedź się tą trasą, to zobaczysz, gdzie jest z górki. Na razie odnoszę
                      wrażenie, że wiedzę o realiach ruchu drogowego czerpiesz z meksykańskich i
                      wenezuelaskich filmów.
                • Gość: dix Przystanki powinny być lokalizowane z wyobraźnią ! IP: *.aster.pl 29.01.06, 09:17
                  Nie, logika na tym forum nie prowadzi do likwidacji chodników, tylko to
                  likwidacji niebezpiecznych przystanków, niewłaściwie zlokalizowanych. Takich
                  miejsc w wawie jest wiele. Nikt tego jesdnak nie widzi. Zauważa się to dopiero w
                  momencie tragedii. Często przeżdzam przez most Grota. Ja nie widze tam kierowców
                  jadących 40 km/h. Znaki są, ale kierowcy i tak jadą szybciej. A lokalizując
                  przystanek na moście - to trzeba nie mieć wyobraźni!!!
                  • Gość: uwzetka Re: Przystanki powinny być lokalizowane z wyobraź IP: *.chello.pl 29.01.06, 15:54
                    Dokładnie! z małą jednak uwagą: na wiadukcie, nie na moście, most to (w
                    skrócie) przeprawa przez wodę. A ten przystanek jest już na wiadukcie. I
                    szerokość chodnika i pas wyłączeniowy i natężenie ruchu - wszystko wskazuje że
                    nie powinno tam być skupiska ludzi. Kierowcy bez wyobraźni byli są i będą. Ci
                    co z kolei mają zbyt wybujałą wyobraźnie również j. w. I jeszcze cała gama tych
                    co nie powinni wyciągać swoich kupionych praw jazdy z szuflady! Znam niestety
                    osobiście. ZGROZA!!!!

                    • Gość: Pieszy Przystanek,jak ambasadę USA, zabezpieczyć przed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 16:51
                      szaleńcami za kółkiem.Najlepiej na każdym wybudować schron żelbetowy[w końcu
                      kierowcy TIRów też są czasem mało rozsądni;-)].itp.itd.;-)A wszystko po to żeby
                      nie uznać prostego faktu - śmierć tych 5 osób to wina tego ... z forda,który
                      przez miasto w czasie ostrej zimy jechał ponad setką!!!
                      • kazuyoshi78 Re: Przystanek,jak ambasadę USA, zabezpieczyć prz 30.01.06, 11:11
                        Obrzezać go za karę! Obrzezać!
        • esmeralda_pl Re: Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! 30.01.06, 09:27
          stary koń, a tyle lat ci zajęło, żeby pojąć taki truizm? Nie zastanawiasz się?
          ja się zastanawaim i może dlatego nie morduję 5 osób na przystanku
          • kazuyoshi78 Re: Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! 30.01.06, 10:59
            Co ty powiesz? No popatrz, my też tyle nie mordujemy.
            • esmeralda_pl Re: Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! 01.02.06, 09:51
              nie mów hop... to chyba ty skasowałeś 3 samochody, a nie ja
          • Gość: dix Re: Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! IP: *.aster.pl 30.01.06, 20:15
            No co ty nie powiesz. Masz codziennie takie katastroficzne myśli? Współczuje.
            • esmeralda_pl Re: Bywa że życie zmienia się w sekundę !!! 01.02.06, 09:50
              nie, tylko wsiadając za kółką zdaję sobie sprawę z tego, że mogę spowodować
              wypadek... a nie, że jestem nieśmiertelna i świetnie jeżdżę, jak zapewne myślał
              sobie pan Mikołaj... Inaczej nie jechałby w taki sposób jaki to zrobił
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka