Dodaj do ulubionych

problem...

20.09.06, 10:15
Witam!Mam problem poniewaz moje dolegliwosci wrocily i to z podwojona sila a z
nikad nie ma pomocy...w kwietniu jak juz ostatnio pisalam bylam w szpitalu w
bytomiu.Lezalam tam 3 tygodnie.Po pobycie w szpitalu czulam sie przez ok 2
miesiace lepiej.Poczym dolegliwosci wrocily.W sierpniu znalazlam lekarza
przyjmujacego prywatnie i ten zalecil mi abym brala biotrakson domiesniowo
3razy w tygodniu po 1 g.Niestety po misiacu kuracji nie bylo ani troche
lepiej a wrecz gorzej.Mecza mnie straszne bole glowy,szyji,barków oprocz tego
zawroty glowy,ciagłe zmeczenie i wedrujace bole np.chwilowo w kolana,pozniej w
dlonie albo łokcie.Nie moge sie na niczym skoncentrowac,nie mam energii.W
zwiazku z tym zglosilam sie do szpitala ale tam nie chca mnie przyjac poniewaz
maja swoje procedury.Nie wiem co mam robic...Myslalam juz nawet zeby chociaz
dostac sie na neurologie i tam zeby chociaz zrobili mi takie badania jak
rezonans czy TK bo bol glowy jest nie do zniesienia .Co Wy o tym myslicie?Czy
ktos byl moze w podobnej sytuacji??a czy na neurologii jest mozliwosc leczenia
boreliozy czy w ogole nie wchdzi to w gre??pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: problem... 20.09.06, 19:39
      Wiesz, jezeli po leczeniu objawy sie pogarszaja, to jest to herx, i trzeba
      nadal sie leczyc. To wrecz oznacza, ze lek jest dobrze dobrany, trzeba troche
      zmniejszyc dawki jezeli herx jest zbyt silny i ciagnac dalej kuracje.
      Teraz najwazniejsze jest, zebys byla leczona. Szukaj lekarza, ktory przepisze
      Ci antybiotyki. Borelioze leczyc mozesz u neurologa, dermatologa, zakaznika,
      reumatologa, kardiologa - do wyboru do koloru. Trzeba tylko trafic na takiego,
      ktory wie co to za choroba.
      Te bole glowy znam swietnie, cierpie na nie od kilku miesiecy 24 godz na dobe.
      Nie pomagaja zadne srodki przeciwbolowe. Wiem jak to wyciencza i zalamuje. Tak
      nie da sie zyc, wiec trzeba leczyc, az bedzie dobrze. Odwagi, pisz na forum jak
      jest Ci ciezko i pedz do lekarza.
      • klematis7 Re: problem... 20.09.06, 20:01
        Herx to pogorszenie objawow w trakcie leczenia. A jesli pogarsza sie po
        leczeniu, to niestety nawrot choroby. Jak oni mogli Cie wyleczyc w tym Bytomiu,
        jak w zyciu nie slyszeli o zadnych cystach u borrelii ( tak mi powiedzial
        lekarz: "skad to pani wziela? W zyciu nie slyszalem o zadnych cystach!" Jesli
        masz blisko do Bytomia, to do Bielska tez. Przychodnia Ultramedic.
        • iiana1 Re: problem... 20.09.06, 20:19
          ..niestety jestem po lekturze strony www.lymeinfo.net praz drugiej
          www.openeyepicture.com

          Na jednej z nich wykaz z lekarskich summary (poczawszy od 1980 roku )odnosnie
          nawrotow choroby niedlugo po leczeniu, czasami nawet wielomiesiecznym.
          Wnioski-czesc pacjentow nie odpowiada na leczenie(maly procent), u czesci
          zbyt krotkie leczenie (czsami bylo zbyt krotkim leczenie przez pol roku),
          doprowadza do nawrotu choroby z wiekszymi jeszcze pogorszeniami. U innych
          dlugoleczonych zanotowano trwala poprawe zdrowia.

          Teraz szukam info na temat trwalych wyleczen.

          i jeszcze jedno, u nas nikt nie bierze chyba na serio mozliwosci
          koinfekcji odkleszczowych. Wracam do tematu- najczesciej babesjoza,
          erlichioza, inne riketsje, mycoplazma, ew.bartonella. Bardzo czesto z
          istnienia koinfekcji wynikaja powiklania w leczeniu oraz czeste nawroty
          po dlugim leczeniu samej borelii. A zreszta , co ja bede pisac.
          Poczytajcie sami.

          ps. chyba mam dzis humor kompletnie do d...

          • laurawroc Re: problem... 20.09.06, 20:24
            nie daj sie iilana,
            może nie będziemy w tym odsetku co to nie reagują na dlugie leczenie
            trzeba miec nadzieję,
            a może znajda jakies lekarstwo?
            • klematis7 Re: problem... 20.09.06, 20:45
              skad oni maja wiedziec o jakichs koinfekcjach, jesli nawet w istnienie borrelii
              powatpiewaja? Szkoda slow.
              • iiana1 Re: problem... 20.09.06, 21:09
                No to moze sami sie uswiadomimy ?
                Juz z kilka razy pisalam o badaniach , ktore zrobilam w Polsce i za
                granica na koinfekcje.Wychodzily negatywnie.
                I znow mi kit lekarze wciskali w szpitalu ,ze powinnam sie cieszyc bo
                nie ma koinfekcji.To sie cieszylam. Dopiero jak wygrzebalam historie
                kilkudziesieciu na razie ludzi, ktorym testy na koinfekcje wychodzily negat,
                a leczenie na sama borelioze nie pomagalo, i gdy zmieniono kombinacje
                lekow , dopuszczajac, ze jednak moga byc zainfekowani innymi chorobami
                odkleszczowymi, to leczenie zaczelo przynosic skutki.
                Co ciekawe, taka mozliwosc istnienia koinfekcji sugerowali mi co niektorzy
                weterynarze i biolodzy. Co ciekawe, zapytam raz jeszcze na forum: dlaczego
                weterynarze rejestruja ogromne ilosci przypadkow zachorowan na babesjoze
                wsrod zwierzat, a jak na razie w Polsce nie zanotowano oficjalnie zadnego
                przypadku tej choroby u ludzi.??? Odpowiedz:bo nie robi sie badan w
                tym kierunku.

                Co do testow na koinfekcje , niestety, sa tez trudne do wykrycia.Z
                materialow medycznych wynika , ze w pozniejszej fazie choroby, niemozliwe
                do wykrycia testami na przeciwciala ( np anaplazma czyli erlichia wykrywalna
                tylko do ok 3 tygodnia po zarazeniu. Potem to juz musztarda po
                obiedzie.)

                Nie piszcie tylko ,ze popadam w paranoje, ja po prostu glowkuje jak to
                cholerstwo leczyc.
          • franiolek1 Re: problem... 20.09.06, 20:59
            Lekarz, ktory mnie leczy twierdzi, ze dostac sama borelke to jak wygrac glowna
            nagrode w totka. Niestety - zdarza sie bardzo rzadko. Najczesciej dostajemy od
            kleszcza koktajl bakterii, ktore wyssal na jakiejs sarence. Stad te wszystkie
            wspolinfekcje.
            Niestety testow na te swinstwa brak. Dlatego podaje sie u nas chetnie doxy na
            poczatku leczenia - to antybiotyk, ktory wykancza czesc wspolinfekcji. W
            przypadkach, ktore ciezko sie leczy, jest podejrzenie o babesje. Trzeba
            dodatkowo lekow na malarie. Slyszalam o wielu chorych, ktorzy leczyli sie dlugo
            i malo skutecznie i poprawa dopiero nastapila po lekach na malarie. Ale to
            ciezkie leczenie, trzeba wytrzymac!
            A calej chmary innych wspolinfekcji jeszcze zaden naukowiec nie poznal i musimy
            z tym zyc, lub liczyc na pokonanie przez lekarstwa, ktore bierzemy na borelioze.
            Mozna sie zalamac, ale radze walczyc! Warto! Zycie po boreliozie jest napewno
            jeszcze piekniejsze niz przed!
          • niko161 Re: problem... 21.09.06, 09:19
            iianka - może to wczoraj był taki dzień... Ja miałam tak potworny atak paniki,
            lęku - o siebie, o leczenie, a najbardziej o dziecko (które może mieć boreliozę
            wrodzoną - nakreciłam się chyba lękiem nataszy... z Lublina - obserwuję go i
            kazde zachwianie przypisuję boreliozie...)... Coś okropnego - sama ze sobą
            jakoś wzięłam się do kupy, ale DZIECKO!!!! I tez myślę o koinfekcjach - mam,
            niestety swędzącą skórę i podejrzewam bartonellę (myślę obadanich - Artur pisał
            ze bart stosunkowo rzadko wychodzi fałszywie ujemna... ale przecież nie w
            trakcie leczenia.... dlatego tak kurczowo trzymam się doxy - w ulotce zielonych
            kapsułek jakoś mocniej zaznaczali ze działa na barts niz przy tabletkach).
            Weterynarz mojego psa twierdzi, ze konfekcje to nie u nas, raczej w cieplejszym
            klimacie.. Dość mam tych niewiadomych, tych zdziwionych oczu lekarzy i
            otwartych pyszczków (jeszcze rozumiem - rodzinny który, teoretycznie musi znac
            wiele chorób, ale zakaźnik...? - wierzy w badania o 4-ro tygodniowych cyklach
            rozwoju kretka a leczy trzy...), ze człowiek wie nieco więcej niż oni i zadaje
            niewygodne pytania.... A ja jestem na początku drogi...
        • wroteknowynick Re: problem... 20.09.06, 21:00
          LOL o cystach nie slyszal ? smile To niech sobie poczyta
          www.lymeinfo.net/lymefiles.html
          www.lymeinfo.net/medical/LDCysts.pdf
          www.lymeinfo.net/medical/LDAdverseConditions.pdf
          www.lymeinfo.net/medical/LDBibliography.pdf - bibliografia bardzo rozległa
          • iiana1 Re: problem... 20.09.06, 21:15
            dzieki Wroteksmile
            ja sie chyba nie naucze w koncu by wklejac linki do stron. O te
            materialy mi chodzilo.
            • rybaq Re: problem... 21.09.06, 17:24
              hmm... nie jestem az tak poinformowany jak wiekszosc tutaj (sam nie jestem
              chory, jedynie moja dziewczyna) ale widze ze ta choroba to jedna wielka
              niewiadoma, chcialem sie zapytac o pewna kwestie ktora zostala tu juz wspomniana
              a mianowicie ktos napisal w ktorejs z odpowiedzi w tym temacie ze ta isteniej
              jakis maly procent ludzi ktorzy sa "odporni" na nawet dlugotrwale leczenie tej
              choroby, czy to oznacza ze zdarzaja sie przypadki kiedy ludzie nie sa w stanie
              WOGOLE sie z tego swinstwa wyleczyc? z gory przepraszam ze nie zakladam nowego
              tematu ale nie chce, tak malymi pytaniami zasmiecac forum, wiec pozwolilem sobie
              skorzystac z tematu zalozonego przez moja dziewczyne smile nie powinna sie pogniewac tongue_out

              aha i jeszcze cos, bo jakis tydzien temu odkrylismy ze dziewczynie wyskoczyl
              jakis "bąbel" na szyji (dokladnie z tylu prawie pod wlosami, przy kregoslupie)
              co prawda Kasia byla juz z tym u lekarza i mowil ze to sa powiekszone węzły
              chłonne, ale mysle ze przy tak powaznej sytuacji nie zaszkodzi upewnic sie i
              popytac czy to nie jest jakis kolejny objaw borelki?
              • artur737 Re: problem... 21.09.06, 17:34
                Tak, sa czasami przypadki, ktorych sie nie da wyleczyc wcale.
                Brak reakcji na leki.

                20-25% chorych musi brac leki dozywotnio w dawkach podtrzymujacych lub pulsacyjnych bo nawrot nastepuje natychmiast lub wkrotce po zaprzestaniu leczenia.
              • klematis7 Re: problem... 21.09.06, 17:36
                Nie wiem, czy ktos moze z pelna odpowiedzialnoscia powiedziec, ze da sie
                wyleczyc borelioze. A to dlatego, ze nie ma stuprocentowych testow
                diagnostycznych, ktore moglyby stwierdzic zakonczenie choroby. Nawet jesli ktos
                przeszedl wieloletnie leczenie duzymi dawkami abx, nigdy nie bedzie mial
                pewnosci, ze wybil kazdego kretka w organizmie. I nie wiadomo, czy choroba nie
                wroci za kilka lat... sad
                • jmgpk6 Re: problem... 21.09.06, 17:56
                  Witam.Klematis-nie zasmucaj.Zakilka lat (max.3)będzie trzy zastrzyki w d.. i po
                  wszystkim.Czekam na to.jmgpk6
                  • klematis7 Re: problem... 21.09.06, 17:59
                    jak zalozymy stowarzyszenie i sciagniemy do Polski minocykline
                    • klematis7 Re: problem... 21.09.06, 18:01
                      ...i jak to stowarzyszenie znajdzie kase na badania nad fagami borrelii. Na
                      razie nie moge znalezc 15 osob, zeby zalozyc to stowarzyszenie. Mozesz sie nie
                      doczekac
                      • jmgpk6 Re: problem... 21.09.06, 18:09
                        Na razie nie znajduję sił w sobie aby sie do Was podłączyć.Mam najpierw wyleczyć
                        (mocno podleczyć)candidę i jelita a dopiero potem leczyć się "docelowo".Ale
                        doczekać zamierzam(i już). jmgpk6
    • kasiek11111 Re: problem... 21.09.06, 21:08
      witam!Wczoraj bylam u pani neurolog(oczywiscie prywatnie, bo w tym kraju inaczej
      sie leczyc nie da o ile w ogole mozna),ktora skierowala mnie do szpitala na
      oddzial neurologiczny z podejrzeniem neuroboreliozy.Jakie badania moga swierdzic
      neuroborelioze?Czy jest to badanie plynu mozgowo-rdzeniowego??czy jakies
      specjalistyczne badania krwi??A czy takie badania jak rezonans czy TK glowy moga
      to stwierdzic??Do tej pory myslalam ze jestem "posiadaczka" samej boreliozy.Czy
      moje objawy moga wskazywac na neuroborelioze??Przypomne,ze mam potwornie silne
      bole glowy 24h na dobe,zawroty glowy,dretwinie i bol szyji,bole
      barkow,zmeczenie,wedrujace bole(kolana,dłonie,łokcie)i dodatkowow powiekszone
      wszystkie wezly.I jeszzce jedno pytanie:slyszalam ze neuroborelioze jest
      trudniej wyleczyc,to prawda??Pozdrawiamsmile
      • franiolek1 Re: problem... 21.09.06, 22:17
        U mnie stwierdzono, a raczej potwierdzono, neuroborelioze po punkcji
        kregoslupa. W plynie bylo duzo bialka, co wskazywalo na stan zapalny. Nie
        wykryto bakterii.
        Nie ma "samej" boreliozy, neuroborelioza jest borelioza, ale rozwija sie
        glownie objawy neurologiczne. Czasami ( u mnie tak bylo) w Western Blocie
        wychodzi jaki typ kretka zeruje na czlowieku. U mnie jest to rodzina garinii (
        nie wiadomo, czy nie ma innych) - ktora jest odpowiedzialna za neurologiczna
        wersje boreliozy.
        W leczeniu trzeba wybierac antybiotyk, ktore la
        • franiolek1 Re: problem... 21.09.06, 22:20
          oops! Koncze:
          Trzeba wiec wybierac antybiotyki, ktore latwo przenikaja do mozgu.
          U mnie po 4 miesiacach ostrego leczenia bole glowy troche zmniejszyly sie ( od
          dwoch tygodni), ale biore antybiotyk ktory moze slabiej atakuje bakterie w
          mozgu, nie wiem...poczekamy, zobaczymy. Narazie bede brala te kombinacje przez
          trzy miesiac.
      • katania25 Do Kasiek1111 23.09.06, 18:50
        Witaj,
        mogłabyś mi powiedzieć więcej o tych wędrujących bólach (jaki to ból itp.). Też
        mam takie bóle (nie mam potw. borelki - Elisa 2 x ujemny, WB - przede mną).
        Jakiś "specjalista" z PZH powiedział, że borelka nie daje wędrujących bóli,
        tylko statyczne gł. w kolanie.
        Napisz mi jeszcze (lub ktoś, kto wie), czy lekarz prywatny może wypisać
        skierowanie na zabieg państwowo (chodzi o ew. wyciencie migdałków). Pozdrawiam!
        • artur737 Re: Do Kasiek1111 23.09.06, 18:56
          <Jakiś "specjalista" z PZH powiedział, że borelka nie daje wędrujących bóli,
          tylko statyczne gł. w kolanie.>

          Niewatpliwie 'specjalista'
          • katania25 Re: Do Kasiek1111 23.09.06, 20:00
            He he, no właśnie...
        • kasiek11111 Do: Katania25 28.09.06, 13:44
          Witaj!jesli chodzi o moje bole wedrujace to polegaja one na tym że przez chwile
          np.bola mnie stawy łokciowe po kilku minutach bol przechodzi a nastepnie zostaja
          zaatakowane stawy kolanowe,bole chwilowe dotycza tez dłoni.Musze jednak przyznac
          ze od kilku dni kolana mnie bola bez przerwy tak jakby ten bol chwilowy
          przerodzil sie juz w staly...jutro wybieram sie do szpitala noi zobaczymy jak to
          wszystko sie potoczy.Jesli chodzi o ta druga kwestie to z mojego doswiadczenia
          wnioskuje ,ze lekarz prywatny nie moze dac zadnego skierowania na panstwowe
          zabiegi.Ja dostalam zlecenie na zastrzyki ale bylo to z prywatnego gabinetu wiec
          za kazde podanie zastrzyku musialabym placic ale na szczescie dowiedzialam sie
          ze wystarczy iz lekarz rodzinny na takim zleceniu przybije swoja pieczatke i
          jest to traktowane jak zlecenie z panstwowego gabinetu.pozdrawiamsmile
          • sofiiii Re: Do: Katania25 28.09.06, 14:19
            Witajwink Polecam poradnie Leczenia Bólu. Ja jestem pacjentką takiego w Opolu
            . Są tam lekarze . którzy naprawde staraja sie pomóc przezwyciezyc ból jak i
            pomagają zyc z bólem- Równiez pomagajaw leczeniu borreliozy tzn powiklan z
            nią zwiazanych- kierują na fizykoterapie , na badania itd -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka