Gość: malinka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.11.06, 23:20
Wyslalam dzis 2 sms-y do Joanny Stawinskiej w trakcie programu z prosba o
odpowiedz na wizji. Podajac nr telefonow p.Joanna prosi wyraznie o wysylanie
sms-ow z pytaniami DO NIEJ. Odpowiedz sms-em przyszla dosc szybko, gdy wrozka
byla na wizji i nie mogla fizycznie nic napisac czy rozlozyc dla mnie karty.
Ok, to moge jeszcze zrozumiec, duzo chetnych, wiec odpowiadaja za nia inne
osoby. Tylko, ze tresc w dwoch przypadkach byla tak zenujaco smieszna, ze az
musze to opisac, ku przestrodze:
1. pytalam o sytuacje zawodowa meza - czy powinien wiazac sie z firma, w
ktorej pracuje obecnie, czy dostanie podwyzke i kiedy bedziemy mogli otworzyc
wlasna firme?
odp. maz powinien inwestowac w te firme, to nam pozwoli dobrze funkcjonowac,
zas JA podwyzki nie dostane i moje finanse sa bez zmian.
.....zaraz, zaraz, maz powinien inwestowac w cudza firme? czyli co? oddawac
czesc i tak juz zanizonej pensji? z kolei ja podwyzki nawet sie nie
spodziewam, bo wychowuje dziecko i nie pracuje ;)nie pytalam o swoja
podwyzke ;)
2. spytalam o tesciowa, ktora miala wczoraj usunieta tarczyce - o jej ogolny
stan zdrowia, bo sie martwimy.
odp. tesciowa przeszla powazna operacje, powinna odpoczywac, a problemy z
tarczyca beda powracac (!!!)
....hmm, tarczyca zostala usunieta, wlasnie po to, by problemy sie nie
powtarzaly, a ze przeszla powazna operacje i powinna odpoczywac, nawet moje
dziecko wie ;)
Pani Joanno, Pani firmuje swoim nazwiskiem ten stek bzdur pisany przez nie
wiadomo kogo??? Wiem, ze ma Pani dar i stac Pania na wiecej, szkoda, ze
rozmienila sie Pani na drobne. Przykro mi, stracila Pani klientke :(