Dodaj do ulubionych

z położną - przed porodem

11.01.07, 23:29
Hej, umówiłam się na najbliższą sobotę z położną z Lutyckiej, która - oprócz
męża wink - będzie mi towarzyszyła podczas porodu. Spisałam już trochę swoich
wątpliwości i pytań, ale może podpowiecie mi coś w własnego doświadczenia lub
przemyśleń. O co zapytać, co ustalić?

pozdrawiam wieczornie
Obserwuj wątek
    • karmeliza Re: z położną - przed porodem 11.01.07, 23:44
      Hej,
      zapytaj może,
      1. czy w II fazie porodu będziesz cały czas leżeć pod KTG, bo wtedy
      rzeczywiście trudno się ruszyć;
      2. czy na Lutyckiej są możliwe jakiekolwiek odstępstwa od zasady leżenia na
      plecach w czasie II fazy. Bo z tego,co nam prezentowała położna w szkole
      rodzenia, to leży się naprawdę płasko - jedynie głowę można unieść - mnie ta
      pozycja przeraża...
      3. czy zawsze nacinają krocze pierworódkom;
      to chyba tyle, co mi obecnie przychodzi do głowy.
      Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na efekty rozmów! A zdradzisz mi potem
      szczegóły - także zakresu opieki położnej - chcę się zgłosić do tej samej
      osoby smile
      Eliza
      • truscaffka Re: z położną - przed porodem 12.01.07, 09:53
        Hej Arwenha - pozwolisz, że podczepię się pod Twój wątek, bo my z mężem mamy też
        spotkanie z położną w sobotę, i też chciałabym się do tej rozmowy
        przygotować...smile)) Więc drogie dziewczęta - Arwenha i ja potrzebujemy pomocy w
        przygotowanaich do tych rozmów - pomożecie? smile))
        • ajkkaa Re: z położną - przed porodem 13.01.07, 10:51

          a jak to jest z położną przy cc? pomaga również po porodzie???
          • karmeliza Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 12:56
            Dziewczyny!
            I jak poszło? Jaki wynik ważnej rozmowy?
    • arvenha_81 Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 16:21
      Hej! Wczoraj spotkałam się z położną z Lutyckiej (Szpital wojewódzki/Juraszów),
      przygotowałam sobie wcześniej listę - oto mój kolejny esej wink))

      PRZED PORODEM:

      Położna deklaruje, że podczas porodu powie wszystko co i jak - pokaże jak
      oddychać i takie tam, więc nie należy się martwić, jeżeli się nie uczęszczało do
      szkoły rodzenia wink. Dla siebie trzeba zabrać standardowo: szlafrok, można
      koszule (dają szpitalne też), klapki pod prysznic, kapcie, bieliznę do
      karmienia, kosmetyki, korę dębu do podmywania po porodzie, kosmetyki, ręczniki,
      paczkę majtek jednorazowych, podkłady poporodowe dają... Dla dziecka: kilka
      kaftaników, rękawiczki niedrapki, czapeczkę, parę pieluch, chusteczki nawilżone.

      Golenie jest wykonywane, jeśli zachodzi potrzeba nacięcia krocza. Lewatywa nie
      jest robiona rutynowo - potrzebna jest zgoda rodzącej, ale nie upierają się,
      jeśli niedawno był oddawany stolec. Lewatywa nie jest wykonywana, jeśli pękł
      pęcherz płodowy. Można mieć tel. komórkowy (używany dyskretnie).

      PODCZAS PORODU:

      Nie dają zzo, stosują inne znieczulenia. Mąż lub inna osoba towarzysząca nie
      musi być jakoś przygotowany do wspólnego porodu - głównie stawia się na jego
      pomoc w sferze psychicznej, nie trzeba się zatem obawiać o epatowanie krwią etc.
      Podczas porodu można pić niegazowaną wodę mineralną, nie można nic jeść.
      Zdarzało się, że kobiety przynosiły małe radyjka lub coś w tym stylu i jeśli nie
      słucha się głośno muzyki nie powinno być problemu (chociaż nie jest to
      standardem). Nacięcie krocza - nawet przy pierworódkach - nie jest wg położnej
      standardem, wszystko zależy od indywidualnego przypadku, ale personel nie
      zakłada tego z góry. To samo dotyczy podawania oksytocyny - w zależności od
      przypadku. Rutynowo jest natomiast na porodówce zakładany wenflon - żeby
      umożliwić szybkie podawanie płynów i leków. Łóżko porodowe nie jest nowoczesne,
      ale można je podnieść do pozycji półsiedzącej (położna się śmiała, że ma twardy
      materac, co zachęca do szybszego porodu, bo każdy chce już z niego zejść). Jeśli
      chodzi o pozycje podczas porodu i metody łagodzenia bólu - czyli to, co nas
      najbardziej interesowało - to położna zapewniała mnie, że nie można tego ustalić
      odgórnie przed porodem. Dostępny jest prysznic i worek sako (można go kłaść pod
      plecy na łóżku, ale też na podłodze i siadać na niego). Szczególnie podczas I
      fazy można chodzić, być na łóżku w pozycji klęczącej, półsiedzącej lub leżącej.
      Jeśli się jest podłączonym do KTG można się poruszać przy łóżku na długość kabli
      wink Tylko że należy pamiętać, że tak wygląda to w teorii. Wszystko zależy od
      tego, jak będzie przebiegał poród, czy odejdą wody, czy nie, czy będzie
      rozwarcie i jak duże, jak będzie postępowała akcja porodowa. Wyszłam z
      przekonaniem, że naprawdę nikt tam nie robi na złość rodzącej, nie podejmuje
      decyzji nie rozważając sytuacji indywidualnie. Odniosłam wrażenie, że bardzo się
      boją, żeby czegoś nie przeoczyć, nie zaniedbać... i dlatego szybciej może niż
      gdzie indziej kładą na łóżko czy podłączają do KTG - ale jeśli to ma służyć
      większej pewności związanej ze zdrowiem moim i dziecka - to dla mnie
      najważniejsze. Nie czekają zbyt długo z podjęciem decyzji o cc - sala operacyjna
      jest vis a vis sal porodowych, anestezjolog omawia dostępne znieczulenia i wtedy
      podejmuje się decyzję (chyba że sytuacja jest nagła - wtedy znieczulenie ogólne,
      które szybciej działa i umożliwia błyskawiczną akcję).

      Pierwsze karmienie jest na sali, na której odpoczywa się po porodzie - po 1 lub
      2 godzinach, w zależności od tego, jak czuje się mama i dziecko.

      PO PORODZIE:

      Jest laktator elektryczny, z którego można - w razie potzreby - skorzystać.
      Można mieć swoje suche jedzenie do przegryzania między posiłkami. Po porodzie sn
      leży się 3 doby, po cc 5.

      To chyba wszystko... pytajcie jakby co - mogłam o czymś zapomnieć napisać wink))

      mój opis szpitala jest tu - jeśli ktoś potrzebuje:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36824&w=54656352
      pozdrawiam serdecznie
      • karmeliza Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 17:19
        Arvenha, jak zawsze jesteś Skarbem! Wielkie dzięki za Twój esej!
        Mam bardzo konkretne pytanie dotyczące formalnej strony zaangażowania położnej -
        czy to jest umowa ustna czy podpisuje się jakąś umowę o usłudze akuszerskiej
        wg z góry ustalonych stawek. I do czego zobowiązuje się położna - że będzie na
        każde Twoje wezwanie w razie porodu? No bo przecież nie jesteś w stanie z góry
        ustalić porodu.
        Jeszcze raz wielkie dzięki za Twój wpis - trochę mnie to uspokoiło, bo ostatnio
        byłam już mocno sfrustrowana, że na Lutyckiej postępują rutyniarsko i mają w
        nosie stan rodzącej.
        • arvenha_81 Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 17:26
          Aż urosłam wink
          odnośnie położnej napiszę do Ciebie na maila gazetowego - pewnie trzeba z nią
          indywidualnie pogadać.
          • arvenha_81 Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 17:41
            Ogólnie powiem tylko, że nie podpisałam żadnej umowy i nie ma z góry ustalonej
            opłaty wink
            • karmeliza Re: z położną - przed porodem 14.01.07, 17:45
              Wszystko jasne smile
              Wielkie dzięki!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka