mrzagi01
11.06.07, 09:16
tzn. nadworny mechanik Gienio wymienił mi w sitroę ów skrzypiący sworzeń (35
zł)- był porządnie wybity, oraz łączniki stabilizatorów (2x35 zł)- też był
"najwyższy czas" zwłaszcza na lewy. za robote zabecalowałem 40 zł- razem
szczęście cichej jazdy kosztowało 145 złotych. przy okazji okazało się że
demontaż sworznia nie wymaga rozwiazań siłowych.
euforyczny stan wywołany efektem naprawy i promienie ostrego słońca prosto na
czaszkę spowodowały, że odbiło mi i zabrałem się za sprzątanie, odkurzanie,
mycie, czyszczenie i woskowanie Xsary. a przecież nienawidze tego robić! ale
nic to... sie powiedziało A to i trzeba powiedzieć B, a ja powiedziałem nawet
C bo wyszorowałem przy użyciu pianki wezyr tylną kanapę, którą junior
skrupulatnie dzień po dniu stylizuje na chlewik. ech! ja to jestem .... :)