Dodaj do ulubionych

Brak laktacji..

17.09.07, 19:38
Wczoraj w nocy zostałem ojcem!!
Niestety dziś wieczorem moja żona zadzwoniła do mnie że nie ma w ogóle
pokarmu. Dla nas obydwojga jest to wielkim zaskoczeniem i szokiem, ponieważ
moja żona miała początki laktacji 3 msc przed porodem. W wannie po prostu
pokarm jej wypływał..
Proszę o jakąś poradę bo może jeszcze wszystko nie jest stracone!
Nam obydwojgu zależy na karmienie piersią, a w szpitalu już kazano żonie kupić
mleko modyfikowane!!
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Brak laktacji.. 17.09.07, 19:58
      Dobrze byloby znalezc na miejscu jakiegos fachowca od laktacji - pokarm na pewno
      jest, tyle ze przez pierwsze dni jest go bardzo niewiele, odpowiednik 5ml na
      jedno karmienie, a obfitszy pokarm pojawia sie 3-5 dni po porodzie. Dziecko moze
      miec np problem ze ssaniem i tutaj wlasnie pomoc bylaby potrzebna, bo siara na
      pewno jest. Tylko jest jej malutko, akurat tyle ile dziecko potrzebuje. Jesli
      bedzie przystawiane do piersi min co 2h, plus pilnowanie techniki ssania, bedzie
      ok.

      Swoja droga jak oni diagnozuja 'brak pokarmu?...
    • zonia72 Re: Brak laktacji.. 17.09.07, 20:01
      Spieszę z pomocą... Niech żona pije dużo wody mineralnej
      niegazowanej, ja piłam herbatkę Herbapolu FITO MIX, pomaga piwo
      Karmi to karmelowe i JAK NAJCZĘŚCIEJ niech dostawia dzieciaka do
      cyca. Pokarm powinien sie pojawić. Czasami trwa to dłużej czasami
      krócej, na pewno jest to normalne. Najlepszym stymulatorem dla
      piersi do wytwarzania pokarmu jest ssanie dziecka.
    • mika_p Re: Brak laktacji.. 17.09.07, 20:21
      Poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44686136&a=44819287
    • kaeira Re: Brak laktacji.. 17.09.07, 20:25
      Hej,

      Na pewno wszystko jest i będzie OK. Coś takiego jak faktyczny brak pokarmu się
      zdarza NIEZWYKLE rzadko. Na razie po prostu jeszcze się laktacja nie rozkręciła,
      a na tym czasem w piersiach jest siara, ktorej dziecku wystarczają malutkie ilości.

      Niezależnie od tego, czy dziecko jest dokarmiane NAJWAŻNIEJSZE jest dostawiane
      dziecka do piersi. Jak najczęściej, jak najwięcej. Często dopiero w domu
      "pojawia się" pokarm. Bo to zwykle zabiera kilka dni, jak piszą dziewczyny, ale
      z każdym dniem mleka przybywa. A w szpitalu stres często dodatkowo powoduje
      problem z wyplłwem (nie z iloscią!) pokarmu, no i odpowiednie, spokojne
      "dopasowanie się" matki i ssaka.

      Dokarmiania - jezeli juz jest - powinno byc jak najmniej, i najlepiej nie
      butelką, tylko np rurką nałożoną na strzykawkę (chodzi o to, żeby dziecko nie
      przyzwyczaiło się za bardzo do butelki, która ssie się inaczej i łatwiej niz
      pierś) bo może )

      Dobrym wyjściem byłoby, gdybyś ty lub żona spróbowali się skontaktować z p.
      Moniką (tel. na gorze forum). Choc oczywiście jeszcze lepiej byloby, gdyby żona
      miała szansę na poradę DOBREJ konsultantki laktacyjnej.

      Jak chcesz, napisz dokładniej jak wyglada sytuacja., co mowi personel, itp.

      Tymczasem wklejam kilka porad p. Moniki z eDziecka:

      "Chciałabym karmić swoje dziecko, ale na razie prawie nie mam pokarmu."
      Nie można czekać z przystawieniem dziecka do piersi, aż mleka będzie dużo. Jest
      odwrotnie - mleka będzie tyle, ile dziecko "zamówi" poprzez ssanie piersi. W
      pierwszych dobach po porodzie w piersiach jest siara produkowana przez gruczoł
      sutkowy wiele tygodni przed porodem. To specjalne mleko dla dziecka,
      przygotowane na pierwsze jego chwile na tym świecie. Ma ogromną ilość
      przeciwciał i innych białek, które chronią malucha po porodzie; ma też
      właściwości przeczyszczające, dzięki czemu maluchowi będzie łatwo oddać smółkę.
      Tego specjalnego pokarmu na początku jest mało, ponieważ nie o ilość ale o
      jakość tutaj chodzi. Na skutek ssania w kolejnych dniach piersi zaczną
      produkować inne mleko, którego objętościowo będzie więcej i będzie przystosowane
      do rosnącego konsumenta.

      "Po poprzednim porodzie mleko pojawiło mi się dopiero w trzeciej dobie, boję
      się, że teraz będzie tak samo."
      Kobiety sądzą często, że mają czym karmić dopiero wtedy, gdy płyn wydobywający
      się z piersi ma kolor mleka. Tymczasem w pierwszych dniach po porodzie wykapuje
      z nich siara - idealny pokarm dla świeżo narodzonego malucha.

      "Dzisiaj moja żona urodziła najpiękniejszego chłopaka na świecie. Wieczorem
      przynieśli małego na pierwsze karmienie, ale żona, niestety, nie miała pokarmu.
      Położna powiedziała, że to się często zdarza, i podała małemu wodę z glukozą.
      Czy to normalne, że po cesarce nie da się karmić dziecka?"
      Produkcja mleka rusza około 16. tygodnia ciąży. Tyle że często tego nie widać,
      bo pokarmu jest mało. Po urodzeniu dziecka i odejściu łożyska produkcja zostaje
      wzmożona. Dzieje się tak na skutek zmian hormonalnych i nie ma znaczenia, czy
      dziecko rodzi się siłami natury, czy przez cesarskie cięcie. Najsilniejszym
      bodźcem do rozkręcenia laktacji jest dobrze ssące dziecko. Najpierw ma dostać
      siarę, czyli pierwsze mleko przygotowane specjalnie z myślą o potrzebach
      noworodka. Pierwszy pokarm jest bardzo skondensowany, w zupełnie nie mlecznym
      kolorze, i płynie kroplami, a nie strużkami.

      Dopiero po kilku dniach z piersi zaczyna wypływać płyn bardziej przypominający
      mleko. Jest go również więcej. Ponieważ właściwości siary są często
      niedoceniane, niektórzy uważają, że w pierwszych dniach po porodzie nie ma
      pokarmu, choć to fizjologicznie niemożliwe.

      Problem może się pojawić, jeżeli dziecko źle ssie, bo wtedy trudno mu wyssać te
      gęste krople siary. Winne tu jest nie tyle samo cesarskie cięcie, ile niektóre
      praktyki z nim związane - np. jeśli odśluzowanie dziecka po urodzeniu jest
      niedelikatne, maluch nie chce wziąć piersi do buzi, bo boi się bólu. Szkodzą
      także: brak pomocy kobiecie po cięciu w dogodnym przystawieniu dziecka do
      piersi, pojenie dziecka (szczególnie przez smoczek), nieprzynoszenie noworodka
      mamie w pierwszej dobie czy przekonywanie jej, że po cięciu cesarskim pokarm
      pojawia się później.
    • bathilda Re: Brak laktacji.. 18.09.07, 09:08
      U nas było prawie tak samo. Siarę w piersiach miałam od 20 tygodnia ciąży, ale
      kiedy w szpitalu mały spadał z wagi (bo po 36 godzinach porodu spał zamiast
      jeść) to pediatra zaraz krzyknęła "nie ma panie pokarmu, trzeba kupić
      mieszankę". Ale ja wtedy płakałam. Mąż mieszankę kupił. A potem przyszła do mnie
      konsultantka laktacyjna i powiedziała "jaka mieszanka? mleka jest tyle ile
      trzeba tylko trzeba lepiej przystawiać i częściej". Bardzo mi wtedy pomogła. A
      mieszanka do dziś stoi nieotwarta. Zresztą Piotrek już z niej wyrósł bo ma 4,5
      miesiąca. I cały czas tylko na cycu ;-)

      Napisz jak Wam idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka