Dodaj do ulubionych

praca zawodowa, jak pogodzić?

14.12.07, 08:03
Awans, za awansem... a tu diagnoza BB!!! Jak to pogodzić? Młoda
dziewczyna, ambitna etc. a tu nagle zaczynam zapominać, boli serce,
zmęczenie dopada, zniechęcenie, bóle stawów, krwotoki z nosa! Jak
sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • rzepcia3 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 14.12.07, 09:04
      Miałam taki sam dylemat, tego bałam się najgorzej. Dostałam bardzo dobrą prace w
      grudniu rok temu, w styczniu miałam diagnozę poprzedzona półroczną nieefektowną
      wędrówką po lekarzach. Byłam załamana, przygotowywałam się na najgorsze, na to
      że będę musiała zrezygnować z pracy i wrócić do rodziców-bo bez pracy nie
      utrzymałabym się w innym mieście. Spędzało mi to sen z powiek. dziś mija 11
      miesięcy - z czego 9 się leczyłam. Opuściłam przez ten czas razem 7 dni pracy,
      raz miałam zwolnienie tydzień bo dostałam reakcji alergicznej na lek smile ciężka
      sprawa 40 st.gorączki, węzły itd i dwa dni na przeziębienie. Poza tym pełna
      mobilizacja smile Nie wiem jaką masz pracę, ale ja sprostałam. Nie leczę się 3
      miesiąc i jest dobrze.
      Głowa do góry smile
      • arrakis74 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 14.12.07, 09:39
        Ja jestem w podobnej sytuacji. Właśnie awansowałem. Najgorsza jest
        pamięć, skupienie się, myślenie. Objawy fizyczne nie przeszkadzaja
        tak bardzo. Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł proszę o podpowiedź.

        Pzdr

        Arrakis
        • fionka21 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 14.12.07, 11:02
          Nie martw się! Nie wiem, czy zaczęłas już leczenie, ale po kilku dniach/tygodniach powinnaś poczuć się lepiej. Oczywiście poza herxami, które całkiem nie muszą zwalać z nóg. Ja od ponad 5 miesięcy leczę conajmniej 8 letnią boreliozę, a może i dużo starszą. Przez cały ten czas z powodu bb nie miałam zwolnień. Czasem czułam się gorzej, ale przeczołgałam się przez takie dni. Kurację zaczęłam od Biotraksonu, wzięłam 105 wlewów. Po 2 tygodniach rozjaśniło mi się w głowie. Później mgła umysłowa pojawiała sie, gdy podgryzał mnie grzybek. I tak jest do dzisiaj.
          Nie bój się. Dasz radę. Zyczę Ci tego gorąco.
          Pozdrwiam, Anka
          • zanka.2 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 14.12.07, 11:13
            i ja mam taki problem bb mam prawdopodobnie od wielu lat ,a
            zdiagnozowana póltora miesiaca temu.chodziłam z dolegliwosciami
            bolowymi cały czas do pracy i padałam juz na twarz,teraz jestem od 4
            tygodni na zwolnieniu,chce sobie odpoczac bo faktycznie troche
            gorzej sie czuje bolowo,ale mam nadzieje ze w styczniu juz wroce do
            pracy ,a mam dosc wyczerpujacy zawód w sensie psychicznym.
            ponadto mysle ,ze duzo dolegliwosci dostarczyłam sobie własnie
            strachem co bedzie dalej jak sobie poradze z bb,co z moja praca-
            mysle,ze czułabym sie lepiej gdybym nie wymyslała na poczatku
            negatywnych scenariuszy.dopiero teraz zaczynam odwracac swoje
            myslenie powoli,ze to chyba nie koniec swiata ta borelioza chociaz
            jestem zła na nia jak cholera (-:
    • stachenka Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 14.12.07, 17:04
      A ja wam wszystkim zazdroszczę, bo mnie choroba rozłożyła na łopatki w momencie
      kiedy miałam szybciutko napisać pracę dyplomową i zacząć szukać pracy.
      Dyplomu nie ma, pracy nie ma, tylko latka lecą sad
    • carlittta Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 15.12.07, 17:19
      byle do przodu i się nie poddawać!!!
      ja mam dość odpowiedzialne stanowisko i dobrze mi idzie w pracy od paru lat mimo nienajlepszego samopoczucia smile)
      chociaz nie powiem ze odrobine smiesznie jest jak wystepuje publicznie przed najwazniejszymi z waznych i zapominam co chcialam powiedziec ;p
      sa beznadziejne dni, kiedy siedze godzine w aucie i placze, albo musze zatrzymac sie na poboczu, gdyz kreci mi sie w glowie, ale niedlugo zaczynam leczenie i byle do przodu!!!!
      nie mam zamiaru poddac sie zadnym kretkom a co do objawow to grunt nie rozczulac sie nad soba /oczywiscie bez przesadybig_grin/ i codziennie rano wstawac z usmiechem na ustach i wiara w to, ze zaraz wszystko przejdzie... smile))

      pozdrowienia dla wszystkich ambitnych z borelka ;D
      • tulipanik4 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 19.01.08, 19:47
        Ja mam objawy głównie ze strony serca i opon mózgowych i od wielu
        miesiecy prawie nie wychodzę z domu, czuję się tragicznie i na
        każdym kroku prawie mdleję...nie dałabym rady pracować normalnie
        • zazule Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 19.01.08, 20:40
          Ja pracuje prace mam lekka i dlatego daje rade. Po pracy wracam
          odrazu do domu no chyba ze mam lepszy dzien...
          Kiedys bardzo lubiłam moja prace dzis traktuje ją tylko jako źrodło
          dochodu, mam nadziej ze jak wyzdrowieje to satysfakcja z pracy
          wroci.
          • swigonka Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 19.01.08, 21:14
            Ja mam dość odpowiedzialną pracę, do tego stresująca, nie wiedziałam
            jak sobie dawać rade, kidy z bólu papiery wylatywały mi z
            ręki....trafiłam do szpitala. od poczatku grudnia jestem na L4, nie
            czuje się na siłach, żeby wrócić.....jeszcze....
            • franiolek1 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 19.01.08, 21:35
              Ja bylam na zwolnieniu przez 18 miesiecy. Teraz wrocilam na pol
              etatu i to w ulgowych warunkach. Jakos sie trzymam. Dzien pracy
              jakos wytrzymuje, ale zmeczenie po powrocie jest olbrzymie.
              Potrzebuje kilku dni, by odpoczac po dwoch dniach pracy....
              • predrak Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 28.01.08, 16:00
                Cóż to za bb. jak wy możecie pracować ja nie mogłem chodzić to fizycznie było nierealne 13 mies. leczenia jest duża poprawa ale nie pracuję jestem na zasiłku rehabilitacyjnym, chciałbym juz móc powrócić do aktywności zawodowej, ale jeszcze trochę powalczę z bb. i wrócę
                • lesnik2 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 28.01.08, 22:55
                  Jestem leśnikiem i mam orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby
                  zawodowej bo dla nas leśników BORELIOZA to choroba zawodowa.Swój
                  pierwszy i jedyny chyba rumień po kleszczu pamiętam z przed ponad
                  dwudziestu lat.To prawdopodobnie początek mojej choroby.Nikt nas na
                  to nie leczył orzeczenie lekarskie wydano na podstawie badan krwi
                  które nam robili raz do roku od jakiś pięciu lat.Odczuwam chyba
                  wszystkie dolegliwosci które towarzyszą tej chorobie ale pracuję
                  nadal.Wkońcu z czegoś człowiek musi żyć i zadbać o rodzine.
                  Pozdrawiam WAS WSZYSTKICH.
                • stachenka Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 29.01.08, 03:13
                  predrak napisał:
                  > Cóż to za bb. jak wy możecie pracować

                  Też się zastanawiam wink I jeszcze umawiają się na jakieś weekendowe zjazdy, albo
                  na kawę na mieście.

                  A mi wystarczyło, że na Wigilii było nas w domu 4 osoby i już z nadmiaru
                  dźwięków brakowało mi RAMu i musiałam odejść od stołu, żeby się położyć, bo mi
                  się system wieszał.
                  A w pogodny dzień mimo zaciągniętych grubych rolet światło wbija mi szpile w
                  mózg i mam ochotę schować się do ciemnej szafy.


                  Nie zrozumcie mnie źle. Nie neguję niczyjej choroby. Tylko zazdroszczę, że Wam
                  na tyle pozwala.
                  • predrak Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 29.01.08, 08:47
                    Mi jak zaczeło dwoić się w oczach to musiało ciekawie wygladać próba wejścia do bramek metra nie bardzo wiedziałem która bramka jest tą realną a która jest tą zdwojoną, później zaczołem ciągnąć nogą więc mając pracę taką jak Ty bieganie po lesie nierówny teren byłby zabójstwem no ale cóż każdy przechodzi to indywidualnie też byłem leśnikiem przez 2 lata a raczej pracowałem w LP.(to był mój największy błąd w życiu - dziękuję im za kleszcza i rójnację życia
                    • monikagrr Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 29.01.08, 09:52
                      Moje zycie od 1,5 roku to sinusoida. Jak czuje sie dobrze to działam na
                      wysokich obrotach a jak gorzej to sie bunkruje w domu i staram sie nie załamywacsmile
                      Pisze magisterke, szukam pracy ( dzis rozmowa,trzymajcie kciuki!!!)i staram sie
                      zyc normalnie.
                      Moje objawy fizyczne to pikus....ale derealizacja w 5 sekund zcina mnie z nóg.
                      Jest ciezko, ale co mi pozostaje? siedziec w domu i płakać albo probowac zyc. ja
                      wybieram to drugie.
                      • stachenka Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 29.01.08, 10:33
                        Na pewnym etapie to już nie jest kwestia wyboru, chyba że pomiędzy:
                        - siedzieć domu i płakać
                        - siedzieć w domu i tłuc się jak mucha o ściany słoika, w którym ją zamknięto
                        - siedzieć w domu i spokojnie, konsekwentnie dążyć do tego, by z niego wyjść.
    • agat-ka Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 29.01.08, 14:04
      2,5 m-ca byłam na L4 bo rzygałam i słaniałam się na nogach, chodziłam wężykiem
      jak pijana więc dziwnie bym w pracy wyglądała. Później wróciłam do pracy bez
      problemów i tak ciągnę do tej pory, jak wcześniej przed diagnozą w ogóle nie
      chciało mi sie rano wstawac i iść do pracy tak teraz nie mam z tym problemów.
      Generalnie staram się nie przemęczać ani w pracy ani po pracy. Samopoczucie
      coraz lepsze smile
      Leżenie i szpital sprzyjały u mnie procesowi zdrowienia zdecydowanie !
      • anyx27 Re: praca zawodowa, jak pogodzić? 25.02.08, 20:23
        Muszę się pochwalić smile
        Choruję na bb ponad 22lata, zaczęłam niedawno pracę, ale bb nie
        pozwoliła mi do niej chodzić sad byłam na zwolnieniu ponad 5miesięcy,
        aż skończył mi się okres próbny i mnie zwolnili. a ja wymyśliłam
        sobie "biznes" domowy przy pomocy netu i efekt jest taki, że mam
        działalność, jestem więc ubezpieczona, nie muszę wychodzić z domu do
        pracy, pracuję sobie ile chcę i kiedy chcę, więcej czasu spędzam z
        rodzinką i zarabiam 3 razy więcej niż na etacie smile)) POLECAM! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka