Dodaj do ulubionych

Tyję przy nadczynności :(

12.12.07, 19:45
Przy nadczynności tarczycy traci się bardzo na wadze. Ja niestety
jestem tym rzadkim przypakiem, który TYJE. Kiedy zdiagnozowano u
mnie nadczynność przepisano leki, po októrych oczywiście się tyje. W
rezultacie tyję z prędkością światła ( już 20kg ). Zostałam nawet
zapytana kilkakrotnie czy nie jestem w ciąży - nawet się nie dziwię,
bo gdy nagle zgrabna i szczupła kobieta ma brzuch jak balon, okrągłą
buzię i fałdy tłuszczu, to jest to pierwsza reakcja. Czuję się
fatalnie z tym wyglądem. Poza tym nic mi się nie chce, a już
zwłaszcza ćwiczyć i być na diecie. Może któraś z Was ma/miała
podobnie???
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • tita8338 Re: Tyję przy nadczynności :( 12.12.07, 23:47
      Mam podobnie tylko że w 2 stronę chudłam przy niedoczynności...nie wiem jak to
      możliwe. Po lekach jeszcze bardziej i też nie czułam się dobrze bo po pewnym
      czasie moja sylwetka przypominała wieszak... i wszyscy mnie obwiniali o świadome
      wywoływanie takich efektów: głodzenie i anoreksje nawet mdlałam bo nie miałam na
      nic siły. 47 kg przy 160 cm to tez nie atrakcyjny wygląd... ale wiesz co leczę
      się już 2 miesiące i zaczynam wracać do 50 kg. Wiec i może Tobie po jakiś czasie
      zacznie się ten poziom normować. Trzymam kciuki i głowa do góry to nie Twoja wina!!
    • madziulaw Re: Tyję przy nadczynności :( 19.12.07, 12:31
      Pytanie Kochana czy dobrze cię zdiagnozowano, boooo np. przy
      hashimoto - na początku - występuje nadczynność (zresztą ona też
      zdarza się i później przy rzutach choroby), ale nie leczy się tej
      nadczynności, bo ona po jakimś czasie przechodzi w niedoczynność.

      Obawiam się że z tą diagnozą jest u ciebie bardzo nie tak.

      Poproszę o twoje wyniki przed leczeniem i teraz, a konkretnie:
      tsh, ft3, ft4, tpo, tpg, TRAB(?? - robiono??)+ opis usg tarczycy.

      pozdrawiam
      • tangoanava Re: Tyję przy nadczynności :( 27.12.07, 17:38
        Przede wszystkim dziękuję za zainteresowanie i przepraszam, że tak
        długo nic nie pisałam.
        Podaję wyniki:
        TSH <0,004
        FT4 4,15
        USG robione - brak guzków ( lekarz nazwał to miąższową nadczynnością
        (?) - wyników do ręki nie dostałam ).
        Mam natomiast dobrą wiadomość: waga już nie idzie w górę ( i oby tak
        zostało, bo mój organizm chyba więcej nie zniesie ).
        Pozdrawiam Seredecznie!
        • madziulaw a jakie wyniki przeciwciał tpo/tpg/trab? 28.12.07, 21:57
          • tangoanava Re: a jakie wyniki przeciwciał tpo/tpg/trab? 29.12.07, 11:24
            Nie robiłam takowych uncertain
            prawdę powiedziawszy pierwszy raz słyszę od Ciebie, że coś takiego
            należy "zbadać".
            Wygląda na to, że muszę poprosić lekarza pierwszego kontaktu o
            skierowanie, bo skro endo mi tego nie zasugerował to szkoda gadać...
            • madziulaw Re: a jakie wyniki przeciwciał tpo/tpg/trab? 30.12.07, 13:26
              Bez tych badań NIE MOżNA POSTAWIć żADNEJ DIAGNOZY!!!.... ale nie dziwi mnie, że
              tych badań ci nie kazal endo zrobić, bo ja zanim trafiłam na mądrego endo
              przeszłam około 5 sław endokrynologicznych w warszawie i żadna z nich nie kazała
              mi robić tych badań, podczas gdy od nich należało zacząć, jak powiedziała 6 z
              kolei endo do jakiej trafiłam--dr Stefanowska.
              Tych 5 pierwszych sław stwierdziło, że tarczycę mam zdrowiusieńką. Za długo by
              opowiadać do czego to mnie doprowadziło i co mogło spowodować...

              Zbadanie tych przeciwciał pokazało ostatecznie, że mam hashimoto.... Od 2 lat
              około się leczę i dzieki temu wróciłam do świata.

              Co do lekarza 1wszego kontaktu - nie da ci skierowania, bo sa to badania
              specjalistyczne i powinien je zlecić endo, inaczej będziesz musiała płacić.

              Ja osobiście zażądalabym od endo takiego skierowania albo zrobiłabym prywatnie.

              pozdr


              • tangoanava Re: a jakie wyniki przeciwciał tpo/tpg/trab? 30.12.07, 19:35
                Dziekuję za radę. Muszę to przemyśleć i zrobić tak, aby nie urazić
                dumy leczącego mnie endo-fachowca.
                Pozdrawiam serdecznie i życzę wytwałości, bo Hashimoto chyba jest
                uciążliwe znacznie bardziej niż nad- czy niedoczynność.Dużo zdrowia
                w nadchodzącym roku!
                PS. Ja mieszkam w Krakowie.
    • olka9939 Re: Tyję przy nadczynności :( 20.12.07, 10:49
      Ja również tyje przy nadczynności .Ostatnio po kilku m-cach nie
      brania thyrozolu znowu biorę . Czuję się fatalnie . Sama już nie
      wiem co mi jest. Przeciwciał które są oznaką Hashimoto nie mam ,
      ale wszyskie odjawy i odczucia osób zmagających się z tą chorobą
      oraz wypowiedzi na forum HOSHIMOTO , są takie jakby mnie dotyczyły.
      Tycie , "walnięta" psychika , skleroza , 0 chęci do życia itp. to
      właśnie cała ja i jeszcze okropne bóle głowy. Juz sobie
      wymysliłam , że skoro nie mam hashimoto to może mam jakiegoś guza
      przysadki albo coś w tym stylu . Pozdrawiam i życze wesołych świat i
      spokoju w Nowym Roku.
    • rabarbara Re: Tyję przy nadczynności :( 20.12.07, 11:16
      Jak widzę wacale nie jesteś takim żadkim przypadkiem.
      Mi bardzo długo lekarze źle stawiali diagnozy, bo nie chudłam. No,
      ale w końcu jeden powidział żebym sobie zrobiła badania tarczycy bo
      w prawdzie nie wyglądam (zawsze byłam okrągła) ale reszta objawów
      się zgadza.
      Potem jak się leczyłam lekami tyłam jeszcze bardziej. Potem po
      jodzie utyłam jeszcze bardiej i teraz przy leczeniu już
      niedoczynności nadal tyję. Ot taka natura.
      Da się z tym żyć, tylko czasem mnie to wkurza i wydaje się
      niesprawiedliwe.
      Pozdrawiam
      B.
    • madziulaw Re: Tyję przy nadczynności :( 20.12.07, 12:18
      Przeciwciała nie zawsze muszą wychodzić.

      Bo na początku choroby (który to początek może trwać latami. Mnie
      dopiero po 6 latach siajowego samopoczucia wyszły małe /!/ zmiany w
      echogeniczności tarczycy co świadczy o hashi)---
      • grassa Re: Tyję przy nadczynności :( 30.12.07, 18:46
        Madziulaw słońce, chyba jednak Rosteda ma rację. Ja mam
        zdiagnozowanego G-B (hehe teraz). Od 2 lat tkwie w nadczynnosci i to
        czasami sporej, echogeniczność a jakże, przeciwciala też. Objawy
        nadczynności - kołatania, potliwość, wariująca przemiana materii
        etc. I tyję. Przez rok - 10 kilo. Teraz waga stoi w okolicach 68 i
        mam nadzieję, że już nie ruszy. Dodam, że przy moim wzroście (172)
        ważyłam zawsze ok 57. Tyję od początku nadczynności. I w ten o to
        sposób Twoja teoria nie trzyma się kupysmile Bo zapewniam, że mam
        zdiagnozowaną nadczynność. Uściski
    • rosteda Re: Tyję przy nadczynności :( 29.12.07, 00:09
      Co do tycia w nadczynnosci to jest wlasnie tak samo jak z traceniem wagi w
      niedoczynnosci u niektorych osob.
      Moze "ksiazkowo" sa to typowe objawy tych chorob.
      W praktyce jest jednak calkiem inaczej (sama mam Hashi i waze 49kg, a w
      najwiekszej niedoczynnosci waga spadala mi do 46, a nwet do 42kg).
      Czytam niemieckie forum od bardzo dawna i tam tycie w nadczynnosci - Basedow -
      wcale nie jest rzadkoscia.
      Tak samo niska waga przy Hashi.

      Do Tangoanava
      Co do Twojej osoby trudno jest cos powiedziec bo nie podalas norm do wynikow.
      Nie wiemy tez jakie leki bierzesz i od jak dawna.
      Pozdrawiam Rosteda
      • tangoanava Re: Tyję przy nadczynności :( 30.12.07, 19:41
        rosteda napisała:

        > Co do tycia w nadczynnosci to jest wlasnie tak samo jak z
        traceniem wagi w
        > niedoczynnosci u niektorych osob.
        > Moze "ksiazkowo" sa to typowe objawy tych chorob.
        > W praktyce jest jednak calkiem inaczej (sama mam Hashi i waze
        49kg, a w
        > najwiekszej niedoczynnosci waga spadala mi do 46, a nwet do 42kg).
        > Czytam niemieckie forum od bardzo dawna i tam tycie w
        nadczynnosci - Basedow -
        > wcale nie jest rzadkoscia.
        > Tak samo niska waga przy Hashi.
        >
        > Do Tangoanava
        > Co do Twojej osoby trudno jest cos powiedziec bo nie podalas norm
        do wynikow.
        > Nie wiemy tez jakie leki bierzesz i od jak dawna.
        > Pozdrawiam Rosteda

        Już się poprawiam:
        FT 4 4,15 ng/dl 0,8 - 1,9
        TSH <0,004 ulU/mL 0,4 - 4,0
        Magnez,MCV i MCH poniżej normy ( jeśli to ma jakieś znaczenie )
        Biorę Thyrozol - przed USG 2 tabl na dobę, obecnie 1.

        Pozdrawiam.
    • madziulaw Re: Tyję przy nadczynności :( 31.12.07, 10:22
      jeszcze jedno - czy badano u ciebie nadnercza - poproś internistę o
      skierowanie na te badania.

      pozdr
    • obas13 Re: Tyję przy nadczynności :( 02.01.08, 15:41
      Tycie przy nadczynności jest możliwe. Dotyczy 4% chorych.
      (źródło - T.Górowski "Choroby tarczycy")
    • jolanta219 Re: Tyję przy nadczynności :( 04.07.16, 14:15
      mam to samo lecz nie dostaje na razie żadnych leków i tez tyje i też czuje się bardzo żle kiedy sie znajomi mnie pytają czy nie jestem w ciąży a to przez tarczyce
    • jolanta219 Re: Tyję przy nadczynności :( 04.07.16, 14:18
      mam ten sam problem z tarczyća tylko ze ja tyje nie biorąc zadnych lekow i też wyglądam w tej chwili jak bym byla w ciąży i przytylam 8 kg a wazylam 49 i znajomi sie pytają czy nie jestem ciązy co mnie to denerwuje
      • muktprega1 Re: Tyję przy nadczynności :( 06.07.16, 12:02
        Jakie masz rozpoznanie? Jakie zażywasz leki? Jakie masz wyniki TSH, Ft4 i Ft3? Jakie poziom D3, B12, ferrytyny? Jakie przeciwciała badałaś?
    • planetaziemia2 Re: Tyję przy nadczynności :( 22.10.17, 22:08
      Chudnę dzięki leczeniu Tyrozolem. Wczesniej majac I stopień otylości za nic nie moglam schudnąć. Cwiczylam, dieta i nic, potem glodzenie i tez nikt. Nikt mi oprócz męza nie wierzył....żaden lekarz. Szukalam i szukalam przyczyny. Tarczyce sprawdzalam oczywiście ole było TSH 0,18 co wskazywalo na lekką niediczynność. Po 11 miesiacach od porodu (a wtedy problemy sie zaczely) bylam juz w skarajnej depresji, staracilam mase wlosów, otyła dalej, ciagle zmeczona i senna i dopiero wtedy TSH spadło na 0,04 i polecialam do Polski gdzie dostalam skierowanie na USG tarczycy i potem dostalam diagnoze. Guz goracy, gruczolak 5cm. Zaczelam brac Tyrozol i zaczelam sie wrescie dobrze czuć!!!!! Lecze sie od 5 miesiecy. Schudlam 4 kd=g potem waga sie zatrzymala znowu ale to dletgo ze lekarz zmniejszal dawke i w końcu była za mała a wtedy wylądowalam znów w domu za granica i leczyl mnie rodzinny....teraz mam duzo dawke znowu i waga ruszyla znów oczywiscie jestem na diecie i ćwicze,lek tylko przywrócil mi prawidlowy metabolizm. Niebawem sie wyprowadzam do Polski z powrotem i mama mieć jod radioaktywny. Pisze o swoim przypaku bo moze komuś pomogę. Nie nalezy sie poddawać nigdy!!! 11 miesiecy szukalam powodu czemu za nic nie moge schudnąć. Nikt mi nie wierzył. Każdy mądraliśki miał swoje zdanie ze za mało ruchu, ze za duzo węglowodanów itp. Lekarze to samo. Co ciekawe okazalo sie z powodu tarczycy mialam przez te 11 miesiace 3 razy angine ropną, bolałay mnie plecy i spadek libido. Nie wpadla bym na to ze to przez tarczyce. Ale jak mówi mój ginekolog tarczyca rozwala cały organizm...
      • planetaziemia2 Re: Tyję przy nadczynności :( 22.10.17, 22:33
        tzn, TSH 0,18 wskazywalo na lekka nadczynność, zle napisalam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka