velvet35 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 10:30 Wczoraj wieczorem ogladam sobie Lipstick Jungle, dzieci spia, ja pije zielona herbatke a tu mi na srodek pokoju wylazi. Wrzasnelam to zwiala pod komode. Obudzilam mojego, ale ten zamknal sie z nia w pokoju ze szkotka i pudelkiem i naiwnie myslal, ze ja tam zagoni. Po pol godzinie poszedl spac. Mysz drapala w drzwi cala noc, ja nie spalam. Co mam robic? Czy to, ze naciala sobie gazete oznacza, ze wije sobie cholera jasna gniazdo w moim domu??? Ja ja wyprosic laskawie? ja rozumiem, ze na dworze coraz zimniej, ale ja juz mam zwierze w domu (psa) i wiecej nie potrzebuje. Pomocy!!!! PS Dzisiaj mojemu malemu juz nawet bajki o myszkach nie jestem w stanie przeczytac. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 10:37 Polecam klasyczna, mechaniczna lapke na myszy z jakas czekolada czy serem - u nas blyskawicznie dzialaja jesli od sasiadow sie cos przedostanie. Odpowiedz Link
tonia2005 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 11:01 Okres jesieno -zimowy, to czas w ktorym szczegolnie dbamy o to, by nasz dom byl zabezpieczony przed nadejsciem myszy brrrrr... W zeszlym sezonie, to byl koszmar...ale udalo nam sie pozbyc szkodnikow, kupilismy klasyczne pulapki, humanitarne pulapki, tacki z klejem oraz trutke na myszy. Nasz dom wyglada teraz jak twierdza. Musisz tez zabezpieczyc drzwi do sypialni poniewaz myszy chodza po schodach, pionowych scianach, kafelkach, stali...nie mam pojecia jak to robia, ale my mysie odchody znajdowalismy nawet w wannie...czyli musialy tam sie dostac po pionowej scianie na ktorej sa kafelki. Trutke na myszy rozsypujemyw miejscach niedostepnych dla naszego malucha (wiosna zjadly jej niesamowite ilosci), tacki z klejem o smaku bananowym sprowadzilsmy z USA, sa nimi obstawione wszystkie strategiczne miejsca w domu. Jak na razie wszystko sie sprawdza , bo od kilku miesiecy nie pojawily sie szkodniki. I jeszcze jedno, myszy scinaja papiery na gniazdka niestety brrrrr... tez juz to przechodzilsmy, na szczescie w pore sie tego cholerstwa pozbylismy. Do klasycznych pulapek proponuje boczek wedzony (dlugo sie utzrymuje i nie trzeba czesto zmieniac przynety, maslo orzechowe, ktore poleca producent nie zadzialalo). Powodzenia:). Odpowiedz Link
edytataraszkiewicz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 11:17 Jak mozecie...Takie sliczne male zwierzatka:-) Odpowiedz Link
tuti Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 13:04 no to musialo byc u nas w zeszla jesien, jak sie z myszami zmagalismy. jakos obylo sie bez niehumanitarnych pulapek, udalo sie chowajac wszystko co sie da znesc na wyzsze polki, i potem jakos wiosna przyszla i bylo po problemie. ale jak mowicie ze sie sezon zaczyna, to znow trzeba wyostrzyc oczy uszy i zasady czystosci okruszkowej:) I sprawdzic ten super hiper podobno odstraszacz zwierzat emitujacy dzwieki (dostalismy go do odstrszania kotow, ale moze na myszy tez dziala;) Odpowiedz Link
popolina Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 11:26 Moze pozycz kota ;) Kot od sasiadow bardzo lubi nasz ogrodek a podziece zostawia czasem male zdechle myszki pod drzwiami. No ale takiej latwiej sie pozbyc... Odpowiedz Link
d.hassenpflug Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 11:41 aaah mi tez kiedys wlazla, syn byl jeszcze maly myslalam ze zawalu dostane. w nocy spalam i co chwile mi cos chrupalo, po jakiejs pol godzinie dojrzalam maluusia mysz ktora podgryzala mi drzwi od sypialni. oczywiscie malzonek stwierdzil ze mam halucynacje. bo nie mogl jej znalezc. a ona w szafce nocnej siedziala. no to malz siup cala szafe na dwor wyciepal. Odpowiedz Link
mixta2 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 13:50 Te wszelakie myszy i inne robactwo to jest jedyna rzecz ktora mnie dobija na maxa w UK,normalnie mnie to rozwala. W poprzednim domu tez mi cos ciagle skrobalo,co doprowadzalo mnie do szalu,wszystko musialam chowac bo wydawalo mi sie ze jak nie ma nikogo, to myszy laza po wszystkim. Zastawialismy lapki ale zadna cholera sie nie zlapala,wiec wkoncu przeprowadzilismy sie do cudownego,nowego flatu na 15 pietrze i mam nadzieje ze tu zadne cholerstwo nie przyjdzie Odpowiedz Link
kamena1 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 15:23 No tak, też mam taką nadzieję że nie przyjdzie, ale...... jakieś dziesięć lat temu, jeszcze w Polsce, w mieście wojewódzkim w końcu(Toruniu), miałam taką dziką lokatorkę w kuchni, znajdowałam kupki głównie w szufladach i szafkach kuchennych, raz mi z jednej wyskoczyła na nogi, na szczęście wyniosła się sama tak cicho jak przyszła. Na koniec dodam, że mieszkałam wtedy na dziewiątym piętrze :)))))) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 15:36 W Polsce tak samo jak w UK sa myszy i robactwo. Mi w PL do domku jednorodzinnego wprowadzily sie szczury wedrowne na zime i to dopiero byl koszmar do wyplenienia. W wierzowcu na 15-pietrze masz dusze szanse na francuzy i mrowki - a te jeszcze gorzej wyplenic. Odpowiedz Link
kamena1 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 15:38 O matko, no mów Jej tak, bo się zamknie w sobie :) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 16:03 ;D Kamena, a moze to tylko Torun tak w PL ma? Bo ja z Wrzosow ;) Odpowiedz Link
kamena1 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 16:07 O rany jak się cieszę, popatrz to my prawie jak siostry :) Jako dziecię mieszkałam krótko w centrum, a potem resztę na Mokrym, w okolicach Kościuszki :):):):) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 16:09 No Kosciuszki to rzut beretem :) Odpowiedz Link
d.hassenpflug Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 22.10.08, 11:26 Tez mieszakalam na Kosciuszki swego czasu ;) Rodzina na Wrzosach i Rubinkowie ;) Odpowiedz Link
kamena1 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 22.10.08, 12:15 No zobaczcie taki ten świat mały :) Ale jednak Toruń to piękne miasto? Nigdy tego nie doceniałam, dopiero teraz odwiedzając go sporadycznie odkrywam wszystkie jego uroki :) POzdrawiam wszystkich jego mieszkańców, tych byłych i tych aktualnych i oczywiście całą resztę moich rodaczek i rodaków :) Ale poszłam po bandzie.............sama się dziwię :):):) Odpowiedz Link
mama5plus Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 17:14 kingaolsz napisała: > W Polsce tak samo jak w UK sa myszy i robactwo. No i ile jeszcze. W moim rodzinnym domu na wsi, choc nowym ( a moze wlasnie dlatego ze nowym) ciagle jakies rezydentki byly i to w szalonych ilosciach (pewnie stad mam taki wstret do nich) Brrr, raz sie jedna wkleila w toffi zostawione w kuchni letniej na dole :-P Druga porazona pradem zostala wtykajac nos do odstajacego gniazka. I akurat na mnie to odkrycie corpus delicti trafilo. W starym domu u babci tez notorycznie cos tam. Podobnie w akademiku (nam w pokoju zdechla z glodu w czasie ferii zimowych i ja pierwsza wrocilam (lezala przy drzewiach bleeee) Kolezance w skrzyni tapczanu. Podobnie na stancji. Tutaj tylko w jednym domu nam sie zdarzylo (tfu tfu, puk puk ;-P ) i wprowadzaly sie nieczynna rura pod zlewem. W dodatku dom byl obok truskawkowego pola wiec po sezonie z niego ponoc lokatorki;-P Odpowiedz Link
mixta2 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 21:17 Dziewczynki nie straszcie mnie nawet, ze moga przywedrowac bo mnie jakies robale,bo az zaczynam sie nerwowo rozgladac dookola.Poki co jest idealnie, czysciutko,spokojnie,fajni sasiedzi,zadnej patologi,wszedzie mamy blisko a co najwazniejsze nasz catchment area nalezy do 2 szkol na ktorych nam zalezy,wiec jest ok Odpowiedz Link
mama5plus Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 17:08 Oprocz pozbycia sie myszy trzeba jeszcze dokladnie sprawdzic ktoredy ona sie wprowadzila. Zwlaszcza jesli to nie pierwszy przypadek. I uszczelnic, zablokowac te miejsca. Jesli macie problem, wezwijcie speca z councilu (gratis usluga) i on dokladnie przejrzy oraz rozlozy pewnie ichniejsza skuteczna trutke. Bez zablokowania wejsc to jak walka z wiatrakami. Zwlaszcza zima. No i koty na podoredziu- to jest super ochrona - nawet sam ich zapach. A ja mam dzieki dzieciom moim... szczury w garazu ;-P Najpierw byl jeden, teraz 5 w sumie!!! Deratuzacji nie zrobie bo by mnie chyba rodzina wydziedziczyla za cos takiego ;-) Na szczescie wyizolowane bo to szczury-przytulanki ;) Rzecz jasna ja ich nie przytulam (te OGONYYYYY!! )ale progenitura to chetnie i owszem :D O i weza jeszcze ;) Niegrozny padalec :) Musze jednak przyznac ze widze jakis postep u siebie bo dzieki temu ze powoli sie przelamuje (nie, nie dotkne absolutnie ale moge juz na nie nawet ...spojrzec ;-P ) i nie otrzasam sie juz tak na sama mysl o gryzoniu jakims ( a bytnosc myszy w domu wprowadzala mnie w stan totalnej paniki-koszmar to byl) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 18:55 Bogusiu, z ta gratisowa pomoca przy gryzoniach od councilu to chyba rzadkosc - najczesciej sobie za to licza ( jak i za usuwanie gniazd os) , u nas chcieli 65 funtow za jedna wizyte. Wzielismy jednak "fachowca" z Rentokill za duuzo wiecej, bo chcielismy miec super usluge a tu pan nie pomogl nam ani troszeczke. Rozstawil humanitarne lapki - wg. mnie pic na wode i niewiele pomog. Poza tym ich obsluga klienta... - nie polecam Rentokill na calej lini. A i swieta prawda z uszczelnianiem wszystkiego, mysz potrafi przecisnac sie przez dzuirke o wymiarze 1cm2 - to bardzo malutko. Nam duzo czasu zajelo zlokalizowanie takich miejsc i zaslepienie ( najlepiej cement/beton, ale i silikon sie sprawdza). Odpowiedz Link
mama5plus Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 19:30 O zesz, a to nie wiedzialam :( U nas jeszcze rok temu chyba bylo gratis bo M spanikowal kiedy szczurze odchody kolo szopy znalazl a on ma z kolei szczurofobie wiec zadzwonil i przyjechali Sprawdzili wlacznie ze strychem wszystko i na wszelki wypadek porozkladali trucizne. No ale moze i u nas teraz nie ma juz gratisem bo lokalny council zdeponowal swoje miliony w banku islandzkim ;) Odpowiedz Link
balonka1 Re: Mysz wlazla mi do chalupy z ogrodka brrrr.... 21.10.08, 21:59 Ja zaopatrzylam sie w kota,choc w obecnym domu problemu z myszami nie mielismy jeszcze wole chuchac na zimne,gdyz obecnosc ich paralizuje mnie do tego stopnia ze caly dzien moge spedzic stojac na stole. Odpowiedz Link
velvet35 I juz po sprawie :-) 22.10.08, 09:36 Dziewczyny, dzieki za wszystkie rady. Wczoraj wykupilismy pol sklepu, a mysz zlapala sie na zwykla pulapke z maslem orzeczowym. Sama widzialam, jak podchodzila i jadla(musiala byc strasznie glodna). Ja w tym czasie ogladalam L World i zaczelam tupac nogami, bo nie chcialam widziec jej konca. Wiec az podskoczyla i zwiala. Rano znalezlismy jej cialo. Mieszkamy w nowym domu, ktory ma dwa lata i to nasza pierwsza taka przygoda. Kota sobie nie moge sprawic, bo mam psa, a one podobno sie nie lubia. Odpowiedz Link
mama5plus Re: I juz po sprawie :-) 22.10.08, 17:14 My mamy 2 psy i 3 koty domowe oraz 3 lazegi. Moze sie nie kochaja ale wspolistnieja ze soba OK :) A mysz dobrze ze sie zlapala. Dom mimo ze nowy moze miec jakies przecieki wiec warto pewnie tak czy owak poszukac. Odpowiedz Link