w schronisku w katowicach jest biedny kocurek, ktory nie radzi sobie w tlumie
pozostalych kotow. poczytaco nim mozna tutaj:
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=46172&postdays=0&postorder=asc&start=0
nie potrafi dostac sie do miski, nie ma sily przebica miedzy innymi kotami,
do tego je bardzo powoli, ma wiec bardzo male szanse na to, by cokolwiek
zjesc

jest juz bardzo wychudzony, taka chudzina, sama skora i kosci, a
taki sliczny z niego burasek. serce mi peka jak o nim mysle, caly czas chodzi
mi po glowie, wzielabym go, ale nie moge



naprawde nie moge
moze tu znajdzie sie ktos, kto zechce mu pomoc, chociaz zabrac go ze schronu
do domu tymczasowego, zeby go troche odchuchac. na forum miau bedziemy caly
czas szukac mu domu.
pomocy!!!!