Dodaj do ulubionych

Flunaryzyna a depresja

13.03.06, 19:01
Cześć migrenowcy, to ja - rupertgiles - tylko wreszcie z bardziej kobiecym nickiem

Mam pytanie do osób biorących Flunarizynę i cierpiących na depresje. Czy
zauważyliście pogorszenie nastroju po Flu.? Biorę od niecałych dwóch tygodni,
a nastrój poleciał koszmarnie w dół. Dzisiaj już w ogóle płakać mi się chce. A
już było lepiej... :(

Na bóle głowy flunarizyna jak dotąd nic nie pomogła, ale w sumie to krótko ją
biorę...
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Flunaryzyna a depresja 14.03.06, 00:32
      To Sibelium, tak? jesli tak to ja tez dostalam od tego takiej depresji ze
      zastanawialam sie ile jeszcze mi zycia zostalo a mialam 30 kilka lat.
      Powiedz to twojemu lekarzowi, i jesli masz przestac brac to stopniowo sie
      wycofuj.

      Venus
      • nessie-jp Re: Flunaryzyna a depresja 14.03.06, 01:09
        Tak, to Sibelium... Ja to dopiero zaczęłam brać, miałam wziąć jedno opakowanie i
        jak mi podpasuje to kupić następne. Raczej nie kupię, spróbuję zejść powoli z
        tego. :(

        Dzisiaj też autentycznie rozmyślałam o tym, ile mi jeszcze życia zostało i po co
        się tak męczyć. Aż trudno mi oddychać, a nic nie cieszy... ani poczytać, ani
        pooglądać telewizji, ani porozmawiać. Kurczę, zupełnie kliniczny obraz depresji,
        a przecież jestem na antydepresantach (sertralina), które jak dotąd działały... :(

        No tylko płakać ;)
        • ania261 Re: Flunaryzyna a depresja 14.03.06, 10:21
          cos w tym jest. Ja ja bralam okolo 10 miesiecy, potem przewra i znowu ze trzy. A potem to juz w ogole przestala dzialac.... Tylko ze ja ja bralam bardziej na zawroty glowy- a przy okazji i na migrene. Ale nastroj mialam koszmarny, musze to przyznac. Powiedz lekarzowi, niech Ci zmieni lek. Pozdrawiam
    • nessie-jp Re: Flunaryzyna a depresja 24.03.06, 21:34
      Nie wiem w końcu, jak to jest... Przestałam jeść tę flunaryzynę 10 dni temu,
      biorę antydepresanty, a nastrój nie poprawił się :( Siedzę i płaczę, a mój
      biedny kot patrzy i nic nie rozumie.

      Ile czasu zajęło wam dojście do siebie po flunarizynie?
    • teresa995 Re: Flunaryzyna a depresja 29.03.06, 21:46
      Witam, ja też brałam w ubiegłym roku flunaryzynę, ale bardzo krótko, bo w
      czasie całego krótkiego okresu jej brania miałam cały czas bóle migrenowe. Też
      źle się czułam w czasie tej kuracji. Więc odstawiłam ją i ciągłe bóle zaraz
      zniknęły. W moim przypadku flunaryzyna jako lek przeciwmigrenowy się nie
      sprawdziła, niestety. Teraz biorę dihydroergotaminę, ale za krótko ją biorę,
      żeby cokolwiek powiedzieć o rezultatach leczenia. Dopiero za ok. 2- 3 tygodni
      się okaże.
      Moim zdaniem, jeśli masz wątpliwości i źle się czujesz po flunaryzynie, zadzwoń
      albo idź do swojego lekarza i powiedz o swoich objawach. Jeśli masz po
      niej "doły", a bóle nadal są, to spytaj, czy jest sens dalszego jej łykania.
      Pozdrawiam, wszystkiego dobrego teresa
      • planetta Flunaryzyna i depresja? TAAAK 31.03.06, 20:53
        o tym samym chciałam napisać!!! zauważyłam po tym leku znaczne pogorszenie
        nastroju!!! brałam go przez 3 miesiące, migreny się pojawiały, ale nie było
        napięciowego bólu głowy. kiedy przestałam brać flunaryzynę nie mogłam dojść do
        siebie, z niczego się nie cieszyłam, a przecież mam mądrego i superowego synka.
        Nie chciało mi się żyć. Wszystko było dla mnie problemem, nie radziłam sobie w
        pracy! Zakupiłam sobie nawet deprim!!! Padło tu pytanie: kiedy doszliśmy do
        siebie po funaryzynie? u mnie niestety nie poprawio się samo!!! Obecnie biorę
        divascan, poprawił mi się nastrój!!! ŻYJĘ, ŚPIEWAM I UŚMIECHAM SIĘ! no i na
        szczęście nie jestem taka senna jak po flunaryzynie...
        • suchyxxx Re: Flunaryzyna i depresja? TAAAK 01.04.06, 19:41
          Na migrenę fluoksetyna nie zawsze pomaga a często pogarsza stan.Nawet jest
          napisane na ulotce że powoduje bóle głowy.Co do innego leku np. cital czy
          seroxat bóli głowy się nie ma i łagodzi je do takiego stopnia że nie czuje się
          że ma się migrenę
    • anthonka Re: Flunaryzyna a depresja 19.10.06, 18:45
      Jak dobrze, że znalazłam ten wątek!

      Biorę Flunaryzynę od 2 tygodni i nastrój mam coraz gorszy - mogłabym płakać non
      stop. Teraz przynajmniej wiem dlaczego.
      • nessie-jp Re: Flunaryzyna a depresja 21.10.06, 02:24
        A ja właśnie kilka dni temu znalazłam to opakowanie Flu z marca - z czasu gdy
        pisałam ten wątek - i postanowiłam zacząć brać znowu. Migreny były ostatnio
        straszne, pomyślałam, że jakoś przetrzymam. Ale już trochę deprecha daje znać o
        sobie. A jestem już na 2x dawce sertraliny!!

        Boziu, czy ja kiedyś będę mogła jak normalny człowiek nie zaczynać dnia od
        tabletki, nie brać tabletki do obiadu i nie całować się z tabletką przed snem?!
        • teresa995 Re: Flunaryzyna a depresja 21.10.06, 20:25
          Co prawda flunaryzynę brałam krótko, ale na moje migrenki niestety nie
          pomagała. Bóle miałam podczas jej brania, bałam się brać wtedy tryptany, i w
          ogóle doszłam do wniosku, że to lek nie dla mnie. Jeśli kiedykolwiek będę miała
          powtórzyć jakąś lekową kurację przeciwmigrenową to chyba tylko divascanem, bo
          po nim migrenki były rzadsze i łagodniejsze.
          Myślę, że jak jakiś lek nam wcześniej nie pomógł, to trzeba się dobrze
          zastanowić czy wracać do niego po roku.
          pozdr.
          • 1971q Re: Flunaryzyna a depresja 23.10.06, 09:13
            Witam,
            a mnie flunaryzyna pomaga zdecydowanie! Stosuję się do zaleceń swojego
            neurologa i stosuję ją z przerwami. Trzy miesiace biorę a potem 2-3 miesiace
            przerwy. Podczas zażywania leku migreny są i rzadsze i łagodniejsze.
            Niestety w czasie przerwy w stosowaniu znowu jest bardzo źle więc z
            niecierpliwościa czekam na jej koniec (przerwy).
            Wg mojego neurologa depresji flunaryzyna nie wywoluje depresji a jedynie może
            pogłębić jej stan u kogoś kto już depresję ma. U siebie nie zauważyłam
            pogorszenia kondycji psychicznej podczas jej zażywania, wręcz przeciwnie!
            Migreny mniej dają w kośc to i nastrój lepszy!!
            Osobiście polecam i pozdrawiam
            • ahkoscian Re: Flunaryzyna a depresja 23.10.06, 09:52
              ja również przyjęłam flunaryzyne "z otwartymi rekami" - od pierwszej tabletki
              NIC nie bolalo...nastroj gorszy? nie kladlam tego na karb leku, lecz pogody i
              innych czynnikow zewnetrznych...poobserwuje sie...
            • kasiadamianka Re: Flunaryzyna a depresja 29.10.06, 17:45
              a czy flunaryzyna jeżeli już ma komuś pomóc, to pomoże od razu, czy po jakimś
              czasie regularnego stosowania? Bo jakoś nigdzie nie mogę tego doczytać...
              • tetate Re: Flunaryzyna a depresja 29.10.06, 18:39
                bierze sie przez 3 miesiace.


                po takim czasie, stan psychiczny u mnie był fatalny, jednak lek pomogł mi
                znacznie...
                • kasiadamianka Re: Flunaryzyna a depresja 29.10.06, 19:13
                  ale pomógł dopiero po 3 miesiącach czy wcześniej?
                  • tetate Re: Flunaryzyna a depresja 29.10.06, 20:50
                    z kazdym tygodniem było lepiej tzn. zanikały tzw. mroczki tj. 5 sekundowe
                    ubytki w polu widzenia (element aury),od kiedy skonczyłem ten lek , nie mam
                    tych zaburzen...
                    • 1971q Re: Flunaryzyna a depresja 29.10.06, 22:17
                      ja odczułam znaczną poprawę pojakiś dwóch-trzech tygodniach. Po dwóch
                      miesiącach biegłam z kwiatami do mojej neurolog, która zaleciła mi zażywanie
                      flunariziny. Niestety po trzech miesiącach trzeba lek odstawić na co najmniej 3
                      miesiące i w moim przypadku flunarizina nie działa "na zapas". W czasie przerwy
                      w braniu znów jest dużo gorzej. Po tym okresie znów czym prędzej wracam do
                      leku. Mnie pomaga!- tylko tak jak wspomniałam doraźnie a nie zapobiegawczo...
                      pozdrawiam,
                      Katarzyna
        • anthonka Re: Flunaryzyna a depresja 23.10.06, 10:25
          Kurcze, jednak nie dam rady z tą flunaryzyną.
          Nastrój jak u wisielca, płaczę średnio co kwadrans, przez co głowa boli mnie
          jeszcze bardziej.

          • nessie-jp Re: Flunaryzyna a depresja 23.10.06, 13:05
            No więc ja chyba też źle to znoszę. Myślałam, że może poprzednio przesadzałam.
            Mam depresję, i to często "aż" kliniczną, to fakt. Myślałam, że pogorszenie
            nastroju było niezwiązane z flunaryzyną, a ja wszystko na nią zwaliłam. Brałam
            tylko dwa tygodnie, więc nawet nie wiedziałam, czy coś pomogła.

            Teraz, przy drugiej próbie, nastrój wprawdzie nie jest aż taki fatalny, ale za
            to bóle głowy stały się nie do wytrzymania :( Wczoraj cała rodzina łącznie z
            kotami skakała koło mnie do 4 rano... :(
            • anthonka Re: Flunaryzyna a depresja 23.10.06, 15:07
              Nessie, bardzo Ci współczuję :(

              Trzymaj się i odstaw to paskudztwo.
              • chochlikj9 Re: Flunaryzyna a depresja 24.10.06, 10:27
                Tez to przechodzilam i jak czytam was to serce sie kraje-bedzie lepiej na pewno
                czas pokaze,pozdrawiam:}
                • venus22 Re: Flunaryzyna a depresja 30.10.06, 01:56
                  ja nie sadze ze depresja wystepuje tylko u tych ktorzy "juz ja maja".
                  W opisie leku pisze wyraznie ze moze powodowac depresje..

                  Mysle ze wiaze sie to raczej ze sposobem dzialania tego leku.

                  Tutaj sa dosc dokladne informacje o flunarizinie, ale po angielsku.
                  www.ahckids.org/Flunarizinepacketinsert.htm
                  Venus
                  • kasiadamianka Re: Flunaryzyna a depresja - a może zawroty głowy? 12.11.06, 20:08
                    zgubiłam gdzieś ulotkę od flunaryzyny...Mam ostatnio codziennie zawroty głowy. Raz lekkie, a momentami mam wrażenie, że gdzieś odjeżdżam...Czy flunaryzyna może dawać takie objawy? Jeżeli tak, to czy to przejdzie po jakimś czasie? mam nadzieję, że tak, bo po dwóch tygodniach stosowania jeżeli chodzi o migrenę, odczuwam zdecydowaną poprawę.
                    • 1971q Re: Flunaryzyna a depresja - a może zawroty głowy 12.11.06, 20:49
                      Mam przed sobą ulotkę według której działanie niepożądane to: nadmierna
                      senność, uspokojenie, osłabienie, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, uporczywe bóle
                      głowy, bezsennośc. U osób w podeszłym wieku mogą pojawić się objawy depresji i
                      zespół pozapiramidowy.
                      Nic nie jest napisane o zawrotach głowy, ale moja babcia dostała ten lek jako
                      przeciwdziałający zawrotom głowy właśnie. Może to u Ciebie tylko przejściowe,
                      ale lepiej jak zdiagnozuje Twoje objawy lekarz.
                      Ja niestety mam przerwę w stosowaniu flunaryzyny i bóle strasznie się nasiliły
                      a ataki wydłużyły. Nie mogę się doczekac, zeby znów móc brać...

                      Życzę ustąpienia nieprzyjemnych objawów

                      Kasia
    • alex775 Re: Flunaryzyna a depresja 05.12.06, 07:27
      po jakim czasie od rozpoczecia kuracji flunaryzyną obserwujecie objawy depresji?
      • alex775 Re: Flunaryzyna a depresja 25.03.07, 13:01
        Biorę flunarizine już czwarty miesiąc, bóle głowy znacznie ustąpiły, ale czuję
        się tak fatalnie psychicznie, że dłużej juz nie mogę. Postanowiłam odstawić.
        Można tak od razu, czy trzeba stopniowo? Po jakim czasie od odstawienia leku
        poczułyście się lepiej? Będę wdzięczna za informację
        • venus22 Re: Flunaryzyna a depresja 25.03.07, 22:39
          Bardzo nie polecam dawkowania i stoswania lekow na wlasna reke. Szczegolnie
          jesli nie sa to leki do stoswania doraznego jak np leki p/bolowe.

          zawsze nalezy kazda kuracje przedyskutowac z prowadzacym lekarzem.
          Po pierwsze, dobra wspolpraca pacjent- lekarz polega takze na otwartym dialogu,
          pacjent ma prawo poskarzyc sie ze lek pogarsza mu samopoczucie i zaprzestac
          brania,
          a lekarz powinien wiedziec i prowadzic kartoteke pacjenta dla jego (p.)
          wlasnego dobra. Informacje zawarte w takiej kartotece sa b. wazne w przyszlym
          leczeniu. Poza tym niekiedy skutki uboczne mozna zniwelowac poprzez zmiane
          dawki, lub dodanie innego leku. Wiaze sie to wprawdzie z koniecznoscia brania
          wiekszej ilosci lekow ale jesli w efekcie bedzie sie wolnym od bolow i depresji
          to moze warto. Od lekow mozna tez robic tzw wakacje, aby 'odpoczac' od nich i
          aby przywrocic ich efektywnosc.

          Po drugie niektore (nawet wiele) leki odstawia sie stopniowo. Zdaje sie ze
          flunarizina do takich nalezy. Ale nie jestem pewna. zapytaj lekarza, powiedz mu
          ze czujesz sie po tym leku bardzo zle i zyczysz sobie odstawic.
          Skoro potrzebujesz leku zapobiegawczego powinnas zaraz sprobowac jakis inny.
          Moze inny bloker wapnia bedzie rownie dobry a bez takich nieprzyjemnych skutkow
          ubocznych.

          Zdecydowanie zaleca sie, jesli wystapi depresja, odstawic lek.

          Venus

          • olka.l Re: Flunaryzyna a depresja 29.03.07, 11:54
            i ja się zdecydowałam na flunaryzynę - biorę od 5 tygodni. Depresji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka